Gość: pynio IP: *.mago.pl / *.pl 13.05.05, 14:56 Żona w szpitalu to chłopak trochę pochlał i nie miał fartu. A mówią, że pijanemu nic się nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kowal Re: Chirurg nie został pobity IP: 157.134.225.* 13.05.05, 15:25 Dobrze, ze profesor nie zawezwal karetki pogotowia. Cala wine zwalono by na innego doktora o pseudonimie np. 'kwasek' (potasik, pavulonik etc.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CIEKAWY Re: Chirurg nie został pobity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 22:53 nO TO CO JEST Z WIEDZĄ TYCH LEKARZY KTÓRZY WIDZIELI pANA pROFESORA ZARAZ PO ZDARZENIU AŻ DO ŚMIERCI I TWIERDZĄ ZE BYL POBITY ?????????????JA IM WIERZE BO ZNAM (ZNALEM) sP pANA pROFESORA I WIEM ZE TO BYL PRAWY CZLOWIEK .jEŚLI NAWET SIE NAPIL ,TO BYŁ TO jEGO CZAS WOLNY I MIAŁ PRAWO A TEN KTO Z TEGO ROBI SENSACJĘ TO POPROSTU NĘDZNA GNIDA I SĘP.nALEŻY WIERZYĆ LEKARZOM,BO POTRAFIĄ ODRÓŻNIAĆ URAZY BĘDĄCE WYNIKIEM POBICIA,UCZYLI SIĘ TEGO PODCZAS BARDZO TRUDNYCH STUDIÓW A CI KTÓRZY IM NIE WIERZĄ NIECH IDĄ SIĘ LECZYĆ U PISMAKA kĄCKIEGO,ON SIĘ ZNA NA WSZYSTKIM I SOBIE PODOBNYM NIE ZASZKODZI BO GNIDY ZAWSZE DOBRZE SIĘ MAJĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keczup Re: Chirurg nie został pobity IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 15:54 Boże, broń mnie przed lekarzami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mih Re: Chirurg nie został pobity IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.05, 18:11 sluzba zdrowia! to juz nawet "swoich" porzadnie nie lecza :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbigniew L. Re: Chirurg nie został pobity IP: *.icpnet.pl 13.05.05, 19:11 dzien dobry - jak sie nie zna faktów -to sie ma takie opinie -zapomina sie,że to klinika na ul. Przybyszewskiego odmówiła przyjecia św.pamięci prof Sowiera w dniu wypadku.pytanie dlaczego odpowiedz jest prosta panie redaktorze artykułu- wystarczy przeczytac ranking szpitali "gdzie sie leczyc" w tygodniku Wprost -a wszystko bedzie jasne -klinika jest nieklasyfikowana -to jest ostatnie miejsce gdzie należy w razie potrzeby czego nikomu nie życzę sie leczyć -'prosze sie dokładnie panie redaktorze przyjrzeć pracy i osiagnieciom leczniczym w tejże klinice a wszystko bedzie jasne,nadmieniam że cały zespół medyczny szpitala przy ul. Szwajcarskiej prowadził procedury medyczne w trakcie leczenia prof Sowiera zgodnie z zaleceniami kliniki "Przybyszewskiego" dlaczego o tym się nie pisze.racje ma dr Gizło nie warto z wami rozmawiać kiedy sie nie zna prawdy. ' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CIEKAWSKI Re: Chirurg nie został pobity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 22:57 a LEKARZE Z pRZYBYSZEWSKIEGO ROBILI WSZYSTKO BY RATOWAĆ pANA pROFESORA SZCZEGÓLNIE BYŁY REKTOR Prof.Leon Drobnik OFIARNIE GO DOGLĄDAŁ WIĘC NIE WYPISUJCIE BZDUR NA LEKARZY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boże Boże zlituj s Re: Chirurg nie został pobity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 18:50 I znów dziennikarzyna zwęszył sensację. Nie znałam profesora ,nie znam jego rodziny, ale uważam za wielce niehumanitarne takie wywlekanie brudów. Obojętnie jak na to patrzeć to był nieszczęsliwy wypadek. Czy dziennikarzyna nie ma w najbliższym otoczeniu nikogo (może nawet z najbliższej rodziny), kto w towarzystwie czasami przesadzi z alkoholem, ba nawet potem siada do samochodu i po pijaku jedzie do domu. Nie tak jak profesor taksówką. Czy w tym kraju dziennikarzyny nie mają już żadnej odpowiedzialności? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Chirurg nie został pobity IP: *.telia.com 13.05.05, 19:09 mnie rowniez wydaje sie ze GW przekracza granice etyki dziennikarskiej. Wyciaganie wnioskow bez dochodzenia i opisywanie zupelnie prywatnych spraw przystoi tanim brukowcom a nie dziennikom uwazajacym sie za prase codzienna - to po prostu wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Anonim nie pracuje w GW... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 19:58 ...ale musze wziac ten zespol w obrone. To nie jak piszesz "dziennikarzyny wymyslily temat". Fakty sa wyjatkowo niekorzystne nie dla dziennikarzy, a dla lekarzy: 1. to tzw. "srodowisko lekarskie" caly czas sugerowalo, ze profesora pobito, a po jego smierci wrecz taka wersje przyjmowano za pewnik. Pytanie za 3 punkty - po co? 2. sprawnosc zawodowa srodowiska lekarskiego jest jak widac zenujaco niska. Przeciez profesor byl szefem oddzialu chirurgicznego, a wiec jak sie domyslam byl traktowany NIEPOROWNANIE lepiej niz pacjent z ulicy. Skoro profesorowi krwiak mial sie sam rozejsc, to znajac zycie zwyklemu pacjentowi "rozszedlby sie na pewno". Po prostu nie byloby sprawy. Nie ma pacjenta, nie ma klopotu. 3. jak na profesora i kogos kto ma cos wspolnego z medycyna (powinien to byc wzor do nasladowania!) zachowywal sie nieprzystojnie - zona w szpitalu, on pije, rozrabia jak przyslowiowy pijany zajac, gubi klucze, wlazi oknem, wali glowa w podloge, pozniej ucieka z karetki. Powiedzmy sobie jasno i szczerze - to nie jest zaden "efekt krwiaka", tylko pijane widy, godne studenta po zaliczonej sesji. "Efekt krwiaka" to jakis eufemizm, jak "pomrocznosc jasna". O zmarlych mowi sie dobrze, albo wcale - wiec nad profesorem spuszcze zaslone milosierdzia. Zas srodowisko lekarskie po raz kolejny sie skompromitowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: nie pracuje w GW... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 20:16 a co Ty wiesz o "efekcie krwiaka".. najlatwiej pomowienia pisac.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zl Re: nie pracuje w GW... IP: *.icpnet.pl 13.05.05, 20:38 takiego pojecia nie ma ,nie czepiajmy sie pojec znaczenie mają metody postępowania medycznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: nie pracuje w GW... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:56 I "Gall Anonim" wyrzucił z siebie jad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti Re: Chirurg nie został pobity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 22:15 Wstrętny, żenujący tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja tez tak mysle IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 14.05.05, 06:54 Oto do czego prowadzi wolnosc slowa, jezeli pioro jest w rekach "malutkich". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michnikpilzurbanem Wyborcza zawsze wie lepiej kto pil... IP: *.icpnet.pl 14.05.05, 10:06 Moze napiszecie jak Michnik biesiaduje z Jerzym Urbanem?? Zdjecia , opis menu,tresc rozmowy tych wielkich intelktualistow i moralistow? Raz w tygodniu sobie pija. Dwaj zydzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjentka Re: Chirurg nie został pobity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:47 W Klinice kierowanej przez Prof.J.Sowiera pacjenci są traktowani z uwagą i szacunkiem a problemy zdrowotne każdego pacjenta lekarze starają rozwiązać niezależnie czy jest ktoś bezdomnym czy prezesem firmy,wiem to poniewż kilkakrotnie od 2001 roku byłam "zwykłą" pacjentką tej Kliniki.Dzięki wiedzy i umiejętnościom Profesora Sowiera i pracy całego zespołu Ja żyję i takich pacjentów jest wielu.Gazeta Wyborcza zamiast szukać sensacji mogła w taktowny sposób wyjaśnić zaistniałą tragedię i przekazać wyrazy współczucia do rodziny Profesora i współpracowników dla których jest to traumatyczne przeżycie. Ale w polskim społeczeństwie uruchomił się jakiś dziwny i otrutny mechanizm - wyszydzić, ośmieszyć, zdewaluować jakiekolwiek wartości człowieka, który nie może się bronić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys dobrze napisane IP: *.qc.sympatico.ca 14.05.05, 12:55 Byly niebezpieczne spekulacje o pobiciu , a do tego blisko do linczu na jakims przypadkowym bezdomnym pijaczku .Gaazeta raz na zawsze przeciela te dociekania . Zona w szpitalu , gosc wypil , to normalne i nikt z tego w zyciorysie plamy lekarzowi nie zrobi .Poprzednik wyzywa Michnika i Urbana od zydow .Profesor Sower tez byl zydem . Kiedys mialem powazne dolegliwosci medyczne (lata 83 i 84 ) , po roku bezowocnych badan , kosultacji i leczenia , wyslano mnie na konsylium trzech profesorow endokrynologow w Szpitalu na ul.Przybyszewskiego .Jeden z profesorow po kilku minutach postawil wlasciwa diagnoze i leczenie trwalo tylko kilka tygodni , nie jestem pewien , ale wsrod nich mogl byc wlasnie doktor Sower . Profesor , ktory postawil trafna diagnoze , opowiadal wtedy ,ze wlasnie wrocil z Londynu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbyszek Bredzisz z dalekiego kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 14:50 Sowier nie był Żydem, to jedno. Endokrynologiem też nie był, tylko znakomitym chirurgiem. W latach 1983-84 pracował w Klinice Chirurgii Akademii Medycznej w Poznaniu, mieszczącej się wtedy przy ul. Szkolnej. Był wychowankiem i następcą prof. Krokowicza. Red. Kącki jak zwykle pisze wrednie, plotąc bzdury nagina fakty dla własnych celów. Nikt nie wie, gdzie i z kim Sowier spędził noc (a miewał takie pomysły, że ho ho, pozazdrościć zdrowia i fantazji!!!) tylko Kącki jest przekonany, że S. leżał na schodach swojej rezydencji przez 12 godzin. Z porządnego człowieka zrobił pijaczynę, który się(jak wynika z obliczeń Kąckiego a nie z obiektywnych badań) nawalił jak autobus, aż do 2 promile zawartości alkoholu we krwi 12 godzin wcześniej. Chociaż dobre i to, że nie przerobił Sowiera na pedofila. Poza tym wszystkim to neurochirurdzy z Przybyszewskiego odmówili otwarcia czaszki profesora bezpośrednio po wypadku a nie podwładni ze Szwajcarskiej. Rana na głowie mogła przeciez powstać w wyniku pobicia, ciało mogło być podrzucone ale to Kącki wyklucza, w przeciwieństwie do anatomopatologów. Po prostu wie lepiej. A najlepiej wie, jak zasłużyć na ksywę PADLINOŻERCY albo GÓWNOJADA, jaka ciągnie się za nim jeszcze z Gazety Poznańskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys Re: Bredzisz z dalekiego kraju IP: *.qc.sympatico.ca 14.05.05, 16:11 Radio Merkury podaje (inne zrodla podobnie ) : "Profesor Sowier był wieloletnim kierownikiem katedry i kliniki chirurgii ogólnej i endokrynologii szpitala miejskiego w Poznaniu. Był autorem licznych publikacji naukowych, pod jego kierunkiem wykształciło się też kilkudziesięciu młodych lekarzy zdobywając specjalizację chirurga. " To po pierwsze , po drugie takie chamy jak Zbyszek nie powinny miec nic wspolnego z leczeniem ludzi , bo nie nadaja sie nawet do ZOO . Po trzecie zarowno nazwisko , jak i uroda profesora pokazuje ,ze byl 100 procentowym zydem . Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Bredzisz z dalekiego kraju 14.05.05, 16:22 > Po trzecie zarowno nazwisko , jak i uroda profesora pokazuje ,ze byl 100 > procentowym zydem . Qarwa, a co za róznica. Był lekarzem, chirurgiem, jak słyszę dobrym. I TYLE. Czy sobie wypił? No i co? Chirurg też człowiek i to człowiek wykonujący prace bardzo stresującą i w dodatku ciężką fizycznie. Wielu chirurgów, lubi sobie strzelic klina. I to nie oni maja problem. Problem maja szczekajace kundelki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawman Re: Bredzisz z dalekiego kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:19 popieram Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiks Re: Chirurg nie został pobity IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.05, 19:45 Punio i Tobie podobni- prosze Was bardzo o wstrzymanie sie z niewybrednymi postami- w obliczu czyjejś śmierci są bardzo nie na miejscu. Nie chcielibyście czytać podobnej literatury np. w dniu śmierci Waszych najbliższych- dziewczyny, matki, rodzeństwa... Pogańscy Rzymianie mówili: de mortuis aut nihil aut bene czyli o zmarłych mówmy tylko dobrze. Nie jest to trudne w przypadku Profesora, bo w ciągu chyba czterdziestu lat swej praktyki, praktyki bardzo sprawnego chirurga, uratował wiele ludzkich istnień. A kto choćby jedno uratuje- ratuje cały świat. Profesor uratował mi życie, będe o tym pamietał do końca moich dni. Mógłby uratować jeszcze wiele, może właśnie kogoś spośród autorów tych niewybrednych postów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FUJ Re: Chirurg nie został pobity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 20:03 NA MIEJSCU REDAKTORKA KĄCKIEGO DAŁBYM SOBIE W ŁEB.GŁUPOTA LUDZKA NIE ZNA GRANIC I W DODATKU NIE DA SIĘ OPEROWAĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiks Re: Chirurg nie został pobity IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.05, 21:51 Gość portalu: FUJ napisał(a): > NA MIEJSCU REDAKTORKA KĄCKIEGO DAŁBYM SOBIE W ŁEB. masz rację i dodam, że moje uwagi we wcześniejszym poście odnosnie achowania sie w obliczu czyjejś śmierci (a właściwie bardzo niewłaściwego zachowania się) dotyczą w pierwszym rzędzie pożal się Boże- redaktora- Kąckiego. Swoim niewywazonym artyułem wyzwolił lawinę postów, dających temu forum jak najgorsze świadectwo. Jaka szkoda, że medycyna jest bezradna wobec takich przypadków jak w/w. redaktor. M<oże Naczelny jest bardziej w tym przypadku kompetentny? Odpowiedz Link Zgłoś
einstein1 Kiedy nie wiadomo o co chodzi , chodzi o ...korupc 14.05.05, 23:25 Artykul redaktora Kackiego jest spokojny , obiektywny .Sa w nim przedstawione bardzo dokladnie dowody ,jak na przyklad znalezione klucze w trawie . Wedlug logiki jednego z forumowiczow , przestepcy ,ktorzy podrzucili nieprzytomnego , pobitego profesora pod drzwi jego domu , zapewne podrzucili rowniez te klucze . Redaktor Kacki wyjasnia do konca sprawe , ilustrujac wszystko niezbitymi dowodami ,jak chociazby ten z kluczami .Slowem stal sie nieszczesliwy wypadek , winnych nie ma , bo kazdemu mogloby sie to zdarzyc ,siostra zakonna tez moze poslizgnac sie na schodach . Jak wypije o jedna szklanke wina za duzo z okazji Swiat Bozego Narodzenia , to przyjdzie to jej jeszcze latwiej niz profesorowi . Relacja redaktora Kackiego daje poczucie zamkniecia sprawy wszystkim , a przede wszystkim najblizszej rodzinie Profesora .Gdybym slyszal pogloski o tym ,ze moja zone zamordowano , do konca moich dni scigal bym mordercow . Z charekteru postow wnioskuje ,ze wielu autorow to lekarze , mimo dobrego tekstu redaktora Kackiego , odsadzaja go od czi i wiary , nazywajac GOWNOJADEM i PADLINOZERCA . Zastanawiajace jest dLaczego ? Zamiast byc wdziecznym rozwiklania tajemnicy smierci kolegi , ludzie ci szczuja niemilosiernie na redaktora . Czyzby chodzilo o to ,ze redaktor Kacki ujawnil juz tyle korupcyjnych afer i panom doktorkom strach d..pe sciska ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zl Re: Kiedy nie wiadomo o co chodzi , chodzi o ...k IP: *.icpnet.pl 15.05.05, 00:15 redaktor Kacki jak jest tak dokladny,dociekliwy,rzetelny, to niech zbada korupcje w klinice na Przybyszewskiego ,wyjasniajac przy okazji dlaczego nie przyjeto śp.prof Sowiera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smól Re: Kiedy nie wiadomo o co chodzi , chodzi o ...k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:02 Bo go nie lubili tam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Re: Kiedy nie wiadomo o co chodzi , chodzi o ...k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 17:03 Dlaczego Go tam nie lubili?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tri Do czego może służyć GW? IP: *.server.ntli.net 17.05.05, 23:02 Płakać się chce jak się czyta Pana komentarz popierający scierkę jaką wydusił z siebie Kacki. Nie bede tu stosował słow uważanych powszechnie za oblezywe.Zresztą wiekszosć postów raczej przemawia za czyms zupelnie odwrotnym niz smie pan twierdzic w swojej prostej wypocinie. Różnica pomiedzy tym co pan i pana popleczniczy z nadania napiszą a np tym co napisal Profesor Sowier jest zasadnicza. GW po przeczytaniu używałem kiedyś do wycierania okien po umyciu, mysle ze teraz nalezy zmienic jej ostatetczne przeznaczenie i zastąpic nia papier toaletowy. Mam nadzieje ze nie zmieni pan składu Ksiązki i artykuły napisane przez Profesora bedą w odróżnieniu od pańskiej gazety stać na połkach bibliotek i służyc młodym pokoleniom. Winszuje kultury osobistej i mam nadzieje ze język tego postu jest dla pana zrozumiały Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CIEKAWY Re: Do czego może służyć GW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 23:00 pOPIERAM KĄCKI TO TANI PISMAK ALE DZIĘKI TAKIM JAK MY DYSKUTANTOM ROBI SOBIE POPULARNOŚĆ OD NIEGO NIKT NIE OCZEKUJE WIELE WIĘCEJ NIŻ SENSACJI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwiazdka Re: Chirurg nie został pobity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 11:18 einstein1 jest chyba redaktorkiem Kąckim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PINOKIO Dziennikarzom brakuje jednej cechy, która IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:11 mogłaby stanowić o ich wielkości. RZETELNOŚCI. Często piszą artykuły nie sprawdzając wszystkich okoliczności a przede wszystkim nie wysłuchując drugiej strony. Zrozumiałe jest to, że brakuje czasu na dokładną analizę doniesienia lub informacji ale to tylko od nich zależy jak sobie z tym problemem poradzą! Wielu z nich próbuje kreować się na gwiazdę polskiego dziennikarstwa pisząc tylko o aferach i podejrzanych zdarzeniach. Trwa wyścig na tym obszarze pomiędzy Wprostem, Rzeczpospolitą i Gazetą Wyborczą. Może najlepiej podzielcie rynek afer między siebie, w tajemnicy przed UOKiK (czy czymś podobnym), wtedy sensacje będą bardziej wyważone , bardziej trafione a policja weżmie się wreszcie do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
i.brzeska Re: Dziennikarzom brakuje jednej cechy, która 16.05.05, 08:19 Bardzo mi przykro z powodu śmieci Profesora. Byłam jego pacjentką na Kurlandzkiej na oddziale chorurgii i miło wspominam pobyt tamże i Jego opiekę. Dzięki Niemu i jego zespołowi nadal jeżdżę konno:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Dziennikarzom brakuje jednej cechy, która IP: *.bg.am.poznan.pl 18.05.05, 18:48 ODSZEDŁ NAPRAWDĘ WIELKI CZŁOWIEK I ZAŁUŻONY LEKARZ. USZANUJCIE JEGO PAMIĘĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś