Gość: alaska
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.05.05, 15:50
To żałosne co tu wyczytuje - te krzyki przeciwko feminizmowi i obrażające
młode dziewczyny, które mają odwagę głosić swoje poglądy.
Jestem 40-letnią kobietą mamą, żoną, pracuję itp.Uważam, że straciłam
conajmniej ostatnie 20-lat życia przez niewiedzę. Niewiedzę, że mam prawo do
tego samego co facet. I obowiązek walczyć o to. Większość facetów na
stanowiskach to ograniczone psychicznie typy z kompleksami. Pomiatają kobietą
profilaktycznie - jak psem - dla tresury.
Większość tzn. szowinistów męskich to poprostu ukryte cioty.
Ci co głośno śmieją się z kobiet, z feministek to są zwykłe nieujawnione pe
dały. Zazdroszczę tym młodym kilkunastoletnim dziewczyną - feministką, że
wkraczają w życie z poczuciem godności i szacunku do siebie samych.
Ja wogóle nie wyobrażałam sobie, że tak można.