Gość: kobieta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.06.05, 14:34
Apeluję do dziennikarzy Gazety Wyborczej, ponieważ wiem, że tylko
Wy zajmiecie się sprawą, która mnie spotkała z należytą uwagą.
Proszę wybierzcie się wczesnym wieczorem na dworzec kolejowy do
Lubonia. Kilka dni temu odbierałam tam po godz. 21 znajomą kobietę.
Pierwszy raz w życiu przyjechałam na dworzec w Luboniu. Pod
budynkiem stało trzech wyrostków w bluzach z kapturami założonymi
na głowę. Poza nimi nie było żywej duszy- tak mi się wydawało.
Pociąg miał nadjechać od strony Wrocławia wiedziałam zatem, ze
musze przejść na drugi peron przejściem podziemnym. Nie da się
przejść po torach tak jak np. na Dębcu- jest za wysoko.
Kiedy usłyszałam krzyki młodzieży dobiegające z podziemi nie
odważyłam się na przejście dołem. Ponieważ pociąg nadjechał,
usłyszałam, że z drugiej strony peronu ktoś schodzi na dół- ja
również ruszyłam przejściem podziemnym w dół. Spotkałam na dole 2
osoby zmierzające w moją stronę. Było bardzo ciemno, brudno,
brzydko pachniało. Najgorsza była ciemność, bo przez nią nie
mogłabym zobaczyć twarzy ewentualnego napastnika. Wybiegłam szybko
do góry na peron- osoba po którą przyjechałam już na mnie
wystraszona czekała- wystraszona moją nieobecnością i strachem, czy
dobrze wysiadła. Zaczęłam jej opowiadać o krzykach, które słyszałam
z podziemnego przejścia. Szybko zlokalizowałam osoby, które wyszły
z drugiej strony. Była to młodzież, która zmierzała do końca
peronu. Nie widziałam ich twarzy. Nie wiem gdzie dalej poszli. Wraz
z moim gościem, same, w strachu, szybkim krokiem, trzymając się pod
rękę przemierzyłyśmy razem to straszne przejście.
Domyślam się, że dworzec kolejowy w Luboniu nie jest miejscem, z
którego Urzędnicy korzystają na co dzień, bo zapewne mają piękne
samochody. Byłoby wskazane, żeby jednak zrozumieli, że część
mieszkańców Lubonia, Świerczewa, Dębca, a także okolicznych
miejscowości Wir, Komornik, Łęczycy woli odbierać swoich pasażerów
tam gdzie ma bliżej- czyli niekoniecznie na Dworcu Głównym.
Uważam, ze bezpieczeństwo w takim miejscu jak Dworzec Kolejowy
powinno być obligatoryjnie zagwarantowane.
Luboń ma piękną strone internetową- widzę, że dbacie o swoje miasto
i staracie się o jego wizerunek- jednak moja wizyta na dworcu
utwierdziła mnie w przekonaniu, ze są sprawy, o których wolicie nie
wiedzieć. Czy musi wydarzyć się jakaś tragedia??? Czy jakaś kobieta
musi zostać tam napadnięta, ograbiona, zgwałcona, pozbawiona
godności ???
Jak tak można???
Może czas pomyśleć o wybudowaniu przejścia nad torami??? Może
przebudować na końcu peronu przejście, tak by nie trzeba było
schodzić w straszne podziemia??? To byłoby najrozsądniejsze
wyjście. Wolałabym przejść te 100-150 metrów i zmienić perony będąc
na powierzchni a nie pod ziemią, gdzie strach wejść.
Luboń ma u mnie ogromny minus. I choć nigdy już nikogo nie będę
odbierała na Waszym Dworcu, bo będę wolała czuć się komfortowo i
bezpiecznie na Głównym, gdzie policjanci i kamery zapewnią mi w
razie jakichkolwiek problemów natychmiastową pomoc to wiem, że tam
może stać się komuś krzywda przez te egipskie ciemności. I nawet
jeśli przeżyje atak napastnika- nie rozpozna jego twarzy bo
Urzędnicy Lubonia zapomnieli o tym, ze do ich obowiązków należy
zagwarantowanie bezpieczeństwa podróżnych korzystających z Dworca
Kolejowego w Luboniu.
Wstyd proszę Państwa!!! Wstyd- na nagrody dla Was- urzędników
pieniądze się zawsze znajdą, ale na lampy, halogeny, przebudowę
peronu, kamery- pieniędzy brak.
Odradzam wszystkim korzystanie z Dworca w Luboniu.
Jeśli nie lubisz kusić losu- nie wybieraj się tam.
Myślę, że moja anonimowość nie ma tutaj żadnego znaczenia. Na moim
miejscu mógł być każdy. Każda kobieta, starsza czy młodsza. Ja nie
należę do strachliwych osób, ale na Dworcu straciłam swoją pewność.
Czytałam jakiś czas temu wątek o tajemniczej grze, która rzekomo
toczy się w Poznaniu.
Dworzec w Luboniu i jego przejście to idealne miejsce na grę!
Serdecznie polecam!!
Tylko lojalnie uprzedzam, że wycieczka na własną odpowiedzialność,
bo jeśli straci tam ktoś życie mogą upłynąć miesiące, a nawet lata
zanim ktoś się dowie o tym, że cokolwiek złego wydarzyło się w
Luboniu...
Informuję wszystkich, że link do tego postu na forum poznańskim
Gazety Wyborczej przesyłam na podane adresy mailowe na www.lubon.pl
czyli na adresy:
office@lubon.pl, janusz.piasecki@lubon.pl, rada.miejska@lubon.pl