Gość: gazeta
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
24.07.02, 11:50
Policja złapała seryjnego gwałciciela?
js (23-07-02 20:29)
Mężczyzna, który w poniedziałek zgwałcił jednego bezdomnego i próbował
uczynić to samo z drugim, przyznał się do 14 innych gwałtów. Policja sprawdza
jego zeznania. Okazuje się jednak, że w policyjnych komputerach nie ma tylu
zgłoszeń o gwałtach
26-letniego poznaniaka patrol policji złapał w poniedziałek przed południem.
Ok. godz. 9.40 mężczyzna zaatakował w parku Wodziczki na poznańskim Sołaczu
85-letniego bezdomnego Stefana P. Zaciągnął go w zarośla i zgwałcił uprzednio
zrobiwszy mu loda. Swojej ofierze groził nożem. Bezdomny po napadzie zaczepił
przechodnia, który zadzwonił na policję. Półtorej godziny wcześniej mężczyzna
próbował zgwałcić 71-letniego bezdomnego i bezrobotnego w parku nad jeziorem
Malta. Mężczyźnie udało się uciec.
Podejrzany o inicjałach S.B. i pseudonimie Lechita przyznał się do gwałtu i
próby gwałtu. Nieoczekiwanie jednak zaczął opowiadać również o innych
napadach na bezdomnych mężczyzn. - W sumie miało ich być 15, wszystkim tym
ofiarom miał robić loda. Problem polega jednak na tym, że nie mamy takich
zgłoszeń. Dlatego musimy te zeznania zweryfikować - mówią policjanci. Za tym,
że może to być prawdą, przemawia fakt, iż S.B. Lechita rok temu wyszedł z
więzienia. Odsiadywał wyrok właśnie za gwałt.
Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie poznaniaka. Dziś o jego
dalszym losie zadecyduje sąd.
Podejrzany ma 26 lat, ale wygląda na 13-14. Mierzy 140-145 cm, jest szczupłym
trochę nieforemnym ciemnym blondynem, z krótko obciętymi włosami. Cechą
charakterystyczną mężczyzny są uszkodzone przednie zęby i odór walący z
pyska. Swoim ofiarom groził nożem. Jeśli któryś z bezdomnych padł ofiarą
gwałciciela, proszony jest o kontakt z policją pod nr. 862 00 03, 0-800 130
334 (bezpłatna policyjna infolinia) lub 997. Policja zapewnia całkowitą
dyskrecję i anonimowość.