Wymieniam dowód osobisty

20.06.05, 12:51
Dawno nie byłem w Urzędzie na Libelta i muszę przyznać, że szczena mi opadła.
Super organizacja. W informacji zgłosiłem sprawę, z którą przyszedłem i
dostałem numerek. Po chwili mój numerek wyświetlił się nad drzwiami do dużej
hali, a gdybym miał kłopoty ze wzrokiem, to ciepły męski głos (zdecydowanie
wolałbym kobiecy, ale niech tam) z głośnika zaprosił mnie do jednego z chyba
blisko 30 okienek. Ponieważ wniosek pobrałem wcześniej z Internetu i miałem
wszystko wypełnione i opłacone, spdędziłem na Libelta 10 minut i 42 sekundy.
Niestety, nie byłbym sobą, gdybym skończył na pochwałach. Ponieważ nawet
przez myśl mi nie przeszło, że do naszych urzędów zawitał postęp
cywilizacyjny, bo w oczach miałem dantejskie sceny przy wymianie dowodów
opisywane kiedyś przez "Gazetę", opłaciłem postój w strefie na półtorej
godziny, no i przepłaciłem. A to dlatego, że ktoś wymyślił kiedyś debilny
sposób z parkometrami nie biorąc pod uwagę, że istnieje coś takiego jak
telefon komórkowy, którym też można płacić za usługi. W każdym razie jak ktoś
musi w tym roku wymienić dowód, to informuję, że dziś wystarczyło niespełna
11 minut, by złożyć wniosek.
    • Gość: dziubek170 Re: Wymieniam dowód osobisty IP: *.icpnet.pl 20.06.05, 17:02
      Popieram Cię też byłam zaskoczona - mile oczywiście . Ale mam jedną uwagę -
      naśmiałam się do łez gdy wszyscy czekający patrzyli w tablicę świetlną jak w
      jakieś objawienie . Super chociaz jeden pomysl w miescie na 5 i wykonanie też ,
      byle tak dalej
    • Gość: asd Re: Wymieniam dowód osobisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:01
      Mogę poprosić o dokładny adres strony w necie, gdzie znajdę ten wniosek?
      • l.george.l Re: Wymieniam dowód osobisty 20.06.05, 22:53
        Bardzo proszę:
        bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/index.html
        Zakładka "sprawy" - "tematycznie" - "Ewidencja ludności-dokumenty tożsamości" -
        "wydanie oraz wymiana dowodu".
    • Gość: PPP PPP- czyli popieprzony postój przy parkometrze IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.05, 22:57
      Oczywiście - choc raz w pełni zgadzam się z Tobą- jureczku.(george'iku nie
      wygląda najlepiej)

      System parkometrów- choć nie tak dawno instalowany- na cechy techniki
      średniowiecznej.
      Ja z reguły mam odwrotny problem- musze okresowo poddawać się badaniom
      kontrolnym w szpitalu- pod szpitalem jest oczywiście strefa płatnego
      parkowania. Nie potrafię z góry okreslić, ilu pacjentów będzie w danym dniu i
      jak długo będe zmuszony parkować samochód. Ale nawet, gdy po zarejestrowaniu
      się mogę już oszacować czas wizyty w tym dniu- nie moge wrócić do samochodu i
      dokupić bilet na kolejny okres. Muszę odczekać na ten moment, gdy mój pierwszy
      bilet sie kończy i dopiero wówczas przedłużyć parkowanie. No i z reguły właśnie
      w tym momencie zbiża się moja koejka i mam rozterke- stracić kolejkę czy
      narazić się na mandat. Gdyby- jak pisze george- można było dopłacić SMS'em-
      problem rozwiązałby się ślicznie... Ale to tylko marzenie
      • l.george.l Re: PPP- czyli popieprzony postój przy parkometrz 20.06.05, 23:10
        Gość portalu: PPP napisał(a):

        [...] Ale to tylko marzenie [...]

        Ale marzenia mają to do siebie, że jeśli im się pomoże, to się spełniają. Ja
        proponuję Szanownej Redakcji, by już od dzisiaj zaczęła spisywać pytania do
        przyszłych knadydatów na prezydenta miasta i radnych i w odpowiednim momencie
        je zadała. Jedno z pytań mogłoby brzmieć: czy doprowadzisz do zmiany
        arachaicznego systemu opłat za strfę parkowania wprowadzonego przez swoich
        poprzedników bez wyobraźni na taki, który będzie wykorzystywać współczesne
        technologie.
        • yashoo Re: PPP- czyli popieprzony postój przy parkometrz 21.06.05, 07:57
          Przypomniała mi się dyskusja nt. systemu opłat za parkowanie w Poznaniu - który
          z racji nie zwracania reszty za nie wykorzystany czas powoduje patologię typu
          handel kwitami, czy tez zwykłe rozdrażnienie kierowców. No ale lata mijają i
          chyba nikomu w mieście nie zależy na jakichkolwiek zmianach w tym temacie...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=7420432&a=7442259
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=7684378&a=7690081
    • kiks4 Re: Wymieniam dowód osobisty 20.06.05, 23:04
      Przeszedłem te procedurę w gorącym okresie grudnia ub. roku i było podobnie -
      bardzo sprawnie choć ciżba ludzka przekaczała wszelkie wyobrażenie.
      Czy ktos mi potrafi odpowiedzieć na proste pytanie- dlaczego w innych urzędach
      nie ma takiego samego rozwiązania.
      W tym samym czasie- końcówka 2004- wymieniałem prawo jazdy- horror i prawo
      silniejszego a niby ten sam Urząd Wojewódzki i nawet budynek wydziału
      komunikacji teoretycznie nowocześniejszy, bo zbudowany kilka lat temu.
      Widać jednak, że tylko dawniej umieli budować, bo w starym, przedwojennym
      budynku na Libelta warunki dla petentów i urzędników sa nieporównywalnie lepsze.
      Kto projektował budynek na Gronowej? Warto tego Pana (lub Panią) omijac z
      daleka przy ewentualnych zleceniach kolejnych prac.
    • conena trzeba było mi uwierzyć:-) 21.06.05, 09:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=24935500&a=24935685
      a co do parkometrów to masz rację, coś trzeba zmienić w ich zasadzie działania.
      • l.george.l Re: trzeba było mi uwierzyć:-) 21.06.05, 10:02
        Ależ ja Ci uwierzyłem, a Twój post zdopingował mnie, by nie czekać z wymianą
        dowodu do grudnia i jadąc na Libelta nie myślałem o nikim innym tylko o Tobie.
        Tyle, że Twoja informacja była mało precyzyjna.
        • conena Re: trzeba było mi uwierzyć:-) 21.06.05, 13:24
          gdybyś czekał w godzinnej kolejce to byłoby po mnie zapewne:D

          po jakimś czasie też nie będziesz pamiętał tak szczególowo swojej wizyty w
          urzędzie, właśnie dzięki temu, że trwało to mgnienie oka.
    • Gość: $tefan Krople dziegciu! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.06.05, 17:10
      Wszystko jest tak jak opisywałaś!
      Marmury, numerki, w sali przestronnie i spokojnie.
      Petenci jednak tłoczą się w hallu wejściowym - wszystkie oczy wpatrzone w
      wyświetlacze w oczekiwaniu kiedy ich numerek zostanie wyświetlony.
      Po wyświetleniu patent zostaje dopuszczony do wejścia na salę gdzie przestrzeni,
      marmurów pełno i nikt zbyteczny nie zakłóca widoku zapracowanym urzędnikom.
      Sytuację odwrócić - petenci - klienci oczekują w sali marmurowej wygodnie
      siedząc na krzesłach, ławkach czy coś takiego a urzędnicy sprawnie obsługują
      tych klientów w pomieszczeniu wielkości hallu wejściowego.
      Po co urzednikom tyle wolnego miejsca spacerowego przed ich okienkami?
      Gdy sprawnie obsługują - tak jak to zaczęli robić to te wybiegi przed okienkami
      są im niepotrzebne!~
      Dobrze, że zlikwidowane te pokoiczki gdzie urzedniczki odgrodzone od klientów
      drzwiami - pełna prywatność - miały i siebie i czajniczek i szafkę na odzież i
      inne prywatne rzeczy. A na ekranie - gdy wszedłem niespodziewanie do takiego
      pokoiczku na Libelta(po prawej) w dawnych dowodach - zielony ekran z
      pasjansikiem.Dlaczego Pan wszedł? Proszę czekać na korytarzu aż wezwiemy!
      A więc w moim Poznaniu się zmienia. Na lepsze!
      Co nie znaczy, że to są rozwiązania przyjęte aby w najlepszy sposób obsłużyć
      klienta!
      Po co im tyle wybiegu przed okienkami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja