W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakcja wy

29.06.05, 00:45

W SPRAWIE WIELKIEJ (nie wszystko rozumiem) Może redakcja mi wyjaśni??

Olbrzymia tragedia.
Panie świeć nad duszami zmarłych, i wpomagaj ich bliskich w cierpieniach.

Jest jednak rzecz, której nie rozumiem.
Problem mieszkań zastępczych.

Otóż wg dzisiejszej relacji w Teleskopie, budynek przeznaczono do rozbiórki.
Jeżeli tak, to działka W ŚCISŁYM CENTRUM pozostanie na sprzedaż pod
inwestycję.
Cena tej działki pokryje z dużą NAWIĄZKĄ te 11 mieszkań, nawet, gdyby je
kupić na rynku pierwotnym. Z zakupu mieszkań na rynku wtórnym pozostanie
jeszcze więcej.

W CZYM WIĘC PROBLEM?? (pomijam problem śmierci i choroby, mówię o sprawie
mieszkań)

Ponoć włascicielem budynku było miasto.
W czym problem, żeby miasto kupiło te 11 mieszkań.
Przecież na tym pożarze i TAK ZAROBI.

Pominąwszy fakt, że kamienica miejska była chyba ubezpieczona.


CZY JA TAKI TĘPY JESTEM, ŻE NIE ROZUMIEM,
czy znów na czyjejś tragedi, ktoś chce zebrac trochę kasy od społeczeństwa???

KTO MI TO WYJAŚNI??


A moze REDAKCJA??
    • pan.nikt Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 29.06.05, 23:01
      A może jednak ktoś mi wyjaśni??
      • Gość: kurna Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 23:50
        co mają Ci wyjaśniać - plany swoich machlojek? chyba żartujesz, ze redakcyjka
        się tym zajmie - przecież oni nawet nie wiedzą czy to na Wrocławskiej czy Wielkiej.
    • pan.nikt Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 30.06.05, 14:05
      I ciagle nic!
      • Gość: Kuzinka Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 14:16
        Miasto zaproponowało mieszkania o nie najwyższym standardzie tłumacząc, że
        większośc mieszkańców kamienicy na ul. Wielkiej i tak była znacznie zdłużona.
        Wiec w domyśle - niech się cieszą, że w ogóle im "Szlachetny Ryszard Lwie
        Serce" coś daje.
        • pan.nikt Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 30.06.05, 14:22
          Ok to rozumiem, nie rozumiem jakie rzekomo straty materialne poniesie miasto.
          Wg mojej oceny miasto nieźle zarobi na tym pożarze.
          • tomashec Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 30.06.05, 14:24
            Misto to złodzieje, myslą tylko o łasnej dupie (tereny Morasko to właściwy
            przykład chyba)
          • Gość: Kuzinka Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 14:32
            A działkę kupi Ataner... Pewnie powstanie budynek pod wzgledem estetycznym
            ciekawy,a mieszkania bedą masakrycznie drogie. Centrum miasta, okolice rynku,
            dobry dojazd...Stawiam na ok 5tyś zł metr.
            • pan.nikt Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 30.06.05, 14:36
              Albo centrum handlowe, ze sklepami o czynszu niebotycznym
              • Gość: kurna Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 15:09
                zaraz po pożarze słyszalem, że być może ten pożar to sprawka jakiegoś
                developera. W końcu miejsce rewelacyjne itd.
          • Gość: XXL Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 18:46
            Zarobi ??!!!
            Będzie perzetarg i pewnie jako tereny zielone kupi znajomy królika.
            • pan.nikt Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 30.06.05, 23:01
              Czyli ktoś zarobi, ale wpierw wypompuje z dobrych, a naiwnych ludzi
              (darczyńców) trochę kasy.


              A REDAKCJA MILCZY JAK ZAKLĘTA.
              • pan.nikt Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 01.07.05, 14:47
                i?
    • pan.nikt Re: W SPRAWIE WIELKIEJ (nie rozumiem) Może redakc 03.07.05, 12:29
      A ja cierpliwie czekam.

      Czy doczekam się dopiero, kiedy teren zostanie sprzedany??
Pełna wersja