Gość: CiJa
IP: *.inter / *.inter-c.pl
22.07.05, 00:19
Tyle różnych skandali gospodarczych, obyczajowych, politycznych wybuchało w
ostanich latach w naszym mieście, że aż przykro i wstyd przyznawać się do
bycia Poznaniakiem. Jak w stajni Augiasza wszelki brud i nieczystości tu się
panoszą i plenią. Nawet w "instytucji", która zwykła być tradycyjnie być
strażnikiem dobrych zasad i obyczajów, zaczyna "nastawać" tzw. tolerancja.
Wielowiekowe szlachetne środowiska kształtujące wielkopolską tradycję bez
większego oporu ustępują miejsca tzw. intelgiencji (nierzadko z tyt. prof.),
nowobogackim parweniuszom i hucpie szczególnie politycznej, która jeździ do
PE i jeszcze udaje chadeka i patriotę, a "panienki z Play Boya pod bokiem
choduje. Wstyd! Złodziejstwo, nierząd, korupcja i nepotyzm się szerzą! Taki
jest dzisiejszy Poznań. A Profesor Stuligrosz chyba się zdrzemnął i myszy
harcują. Profesorze czas tupnąć! Pan wie...! Kocham Pana, Panie Profesorze!
Książe na Ostrowie też niech zerknie baczniejszym okiem. Już czas...