Gość: bella
IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.*
03.08.05, 20:41
Od poniedziałku nie działa w naszym dużym, wojewódzkim mieście ani jedna
pływalnia kryta. A może to jest jednak wieś??
Dzięki takiemu stanowi rzeczy wszyscy mieszkańcy Poznania, którzy muszą /
chcą / potrzebują sobie popływać są skazani na wyciczkę do takich metropolii
jak Koziegłowy lub Swarzędz... W konsekwencji na 6 wąskich (!!) torach w
Koziegłowach pluska się momentami niezliczona ilość osób, łącznie z osobami
mało usocjologizowanymi(często poniżej lat 15), które pluskają się tak, że
nie ma szans na normalne pływanie/trenowanie...
Ja już mam tego dość. Może ktoś mi tu odpowie, bo może ktoś wie, dlaczego w
wakacje są zamknięte wszystkie kryte pływalnie w Poznaniu i dlaczego Poznań
zamienia się w ten sposób w jakąś wieś?? Przecież wakacje to własnie bardzo
dobry czas na wodny wypoczynak! Ale jakoś nikogo to nie obchodzi w tym naszym
mieście, a pływalnie mają w d... swoich klientów. Bardzo przykra sytuacja..:((