Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma?

12.08.05, 21:30
Zastanawialiście się kiedyś, w jak dziwnych godzinach pracują listonosze i
doręczyciele paczek? Dzwonią do naszych drzwi zazwyczaj przed południem,
kiedy większość z nas jest w pracy. Zostawiają w skrzynce powiadomienie o
niemożności dostarczenia przesyłki, co na przykład mnie doprowadza do szału,
bo muszę jechać po paczkę 3 km i 250 m w jedną stronę, a że nie poruszam się
samochodem małolitrażowym, to przy dzisiejszej cenie benzyny koszty ponoszę
ogromne, a przecież nadawca opłacił dostawę to door. Poczta też ponosi przez
bezmyślną organizację pracy koszty i utrzymuje niepotrzebnie nadmierne
zatrudnienie, bo do wydania jednej paczki organizuje dwie osoby -
doręczyciela i panią w okienku. Czy Szanowna Redakcja mogłaby udać się do
Naczelnika poczty i spytać, dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma?
    • pan.nikt Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 12.08.05, 21:35
      Koszt przejechania tych 3250 m jaki stanowi % Twoich rocznych wydatków na
      samochód??

      Więc nie kręć o kosztach, a powiedz, że Ci się nie chce tyłka ruszyć.
      • l.george.l Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 12.08.05, 22:12
        Ja po prostu, po poznańsku, jestem gospodarny. Kupuję sporo książek, ale by nie
        płacić za parkowanie w strefie, gdzie jest ulokowana większość księgarń,
        zamawiam je przez internet. Ale co to za oszczędność, gdy muszę potem jechać na
        pocztę?
    • v.i.k.k.a Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 12.08.05, 21:40
      oj george:)
      oni pracują w "normalnych" godzinach, czyli wtedy kiedy większość:)pewnie
      dlatego się mijacie....listonosz tez chce miec wolne popołudnie;)
      • l.george.l Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 12.08.05, 22:09
        Spodziewałem się, że ktoś to napisze i polemikę miałem z góry przygotowaną. A
        chciałabyś, by na przykład świeże bułki były rozwożone w "normalnych"
        godzinach, a nie o 6 rano? Albo, żeby Tesco zamykali o "normalnej" porze,
        powiedzmy o 17, a nie handlowali całą dobę na okrągło? Każdy by chciał pracować
        od 8 do 16 i najlepiej w ciepełku, albo chłodzie w przypadku upału, z dupą
        usadzoną na skórzanym fotelu i długonogą sekretarką na zawołanie. Ale na to,
        Moja Droga, trzeba sobie zasłużyć.
        • v.i.k.k.a Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 12.08.05, 22:20
          jak dla mnie bułki moga rozwozić od 12.00:P
    • doomsday Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 12.08.05, 23:58
      Zycze temu padalcowi ,ktory zalozyl ten watek ,aby emerytury dozyl jako
      listonosz .Chociaz ten pusty i naburmuszony leb uwaza sie pewnie za kogos
      ekstra . Z takim attitude , to ty nawet babcia klozetowa nie zostaniesz .
      • l.george.l Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 13.08.05, 01:31
        Zupełnie nie rozumiem tej agresji skierowanej w moją stronę. Sugerując
        nieśmiało przeprowadzenie reformy godzin urzędowania doręczycieli miałem na
        myśli nie tylko swój interes jako klienta poczty, ale także ich. Moim zdaniem,
        ażeby posiadać satysfakcję z wykonywanej pracy musi ona mieć sens. A jak tu
        dopatrzeć się jakiejkolwiek logiki w targaniu paczki, dajmy na to, na piąte
        piętro bez windy, po czym wypisanie kwitka i znoszeniu paki dalej na dół.
        Wydaje mi się, że rolą doręczyciela jest dostarczać paczki, a nie pozostawiać
        kwitki z informacją o swej obecności w godzinach, w których, o czym każdy wie,
        zazwyczaj nikogo się nie zastaje.
        • Gość: antydzordz Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 11:09
          och dzordz...jaki ty madry jestes...a tak na serio to po co nam
          prywatnymi"problemami" d... trujesz?kogo obchodzi twoja paczka?takie marudy jak
          ty zawsze beda mialy ze wszystkim problem i nie ma to nic wspolnego z byciem
          poznaniakiem!TY ZWYKLY NUDZIASZ JESTES!i tyle.
    • Gość: antygeorge Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 10:02
      jeju, nie dosyc ze katolicki faszysta to na dodatek egoistyczny katolicki
      faszysta, widze ze juz pozbawiłes pracy kilkoro ludzi w ksiegarniach, moze
      nawet same ksiegarnie doprowadziles do upadku skoro w nich nie kupujesz 9a
      potem marudzi na rzad ktory niby stwarza bezrobocie, nie to ty sprawiasz ze
      jest to bezrobocie) to na dodatek chcesz listonosza pracy pozbawic... a fe..
      wstyd:/
    • the_dzidka Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 13.08.05, 11:30
      Na temat poczty można by pisać dużo i wielce jadowicie, ale nie mam czasu.
      Zgadzam się z georgiem. Ja rozumiem, że listonosz chciałby sobie skończyć pracę
      o piętnastej i iść odpocząć, tym bardziej, że jest to praca ciężka i to nie
      tylko dosłownie. Ale sorry: minęły czasy, kiedy w domu przed południem zawsze
      ktoś był, choćby niepracująca pani domu. Wcale się nie dziwię, że kogoś wkurza
      to, że wracając z pracy zastaje awizo w skrzynce i musi jeszcze dylać na
      pocztę.
      Do czego zmierzam? Ano do tego, że kilka lat temu poczta - przynajmniej w
      Poznaniu - miala program eksperymentalny polegający na powtórnym dostarczaniu
      awizowanych listów / paczek tego samego dnia wieczorem, jeśli wcześniej nikogo
      nie było w domu. I bardzo żałuję, że na eksperymencie się skończyło. Zważywszy
      gigantyczne kolejki na mojej poczcie i jej kiepską organizację, byłabym skłonna
      wpuścić listonosza o 22-giej.
      I proszę mi tu nie beblać farmazonów o jakimś krwiopijcy, co wykorzystuje lud
      pracujący; jak idziecie na pocztę po polecony, to was jakoś nie oburza, że
      rządzona przez kapitalistycznych krwiopijców poczta jest czynna do 19-tej, a
      czasami do 20-tej?

      A rzecznik PP w Poznaniu nazywa się Jerzy Sygidus, jakby ktoś chciał mu zadać
      jakieś pytania n/t pracy monopolisty.
      • Gość: kurna Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma IP: *.icpnet.pl 13.08.05, 11:56
        co do paczek to do mnie doręczyciel paczek zawsze przychodzi około 17 i jest
        cacy. Natomiast listonosz czasami doprowadza mnie do szału, kiedy będąc caly
        dzień w domu schodze na dół i widzę awizo, że nikogo nie zastał w domu - cholera
        - na czwarty hok mu się dupy nie chciało wlec to se wetkał awizo nygus.
        o poczcie można by długo, oj można...
        • the_dzidka Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 13.08.05, 13:43
          Gość portalu: kurna napisał(a):

          > listonosz czasami doprowadza mnie do szału, kiedy będąc caly
          > dzień w domu schodze na dół i widzę awizo, że nikogo nie zastał w domu -

          Moja koleżanka miała podobnie, z tym że było jeszcze śmieszniej - listonosz
          dzwonił do jej domofonu, żeby mu otworzyła, po czym... zostawiał awizo :D A
          poleconych to ona sporo otrzymuje. Kilka razy prosiła, w końcu musiała złożyć
          skargę, bo prośby nie odnosiły skutku. No i pojawił się nowy listonosz..
      • wojoxx Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 13.08.05, 20:39
        Wiemy ,ze dzidka , jako polska zydowka ma pretensje ,zeby ja noszono po
        Poznaniu w lektyce , a polak listonosz nawet swiadczyl dodatkowe uslugi dla
        takich starych panien ,jak ona .
    • mietowe_loczki Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 13.08.05, 13:08
      Zastanawiam się, jaki problem wymyśliłbyś, gdyby listonosz przyniósłby ci tę
      paczkę o 17, a ty AKURAT WTEDY wyszedłbyś po fajki/do kina/na spacer/na
      imieniny/przestawić samochód/z psem/etc etc.
      • Gość: syla Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 13:43
        dobre, naprawdę:). Może listonosz po prostu MUSI wiedzieć, jakie są plany, dokąd
        delikwent poszedł po fajki i o której wróci :-)
    • mko Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 13.08.05, 13:13
      "Poczta Polska ma jeszcze trzy lata na przystosowanie się do warunków rynkowych"
      taki plakat wisi na mojej poczcie (ale nie wiem, kiedy go wydrukowali).
      Pewnie wtedy będą nosili paczki popołudniami.
      pozdr
      mko
      • agula60 Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 13.08.05, 21:08
        Moze powinienes miec prace np nocnego stroza?
    • l.george.l Czy oczekuję czegoś nadzwyczajnego? 13.08.05, 21:44
      Sądząc po wypowiedziach niektórych dyskutantów oczekuję od Poczty rzeczy
      dziwnych. Są jednak firmy, które przyzwyczaiły mnie do normalnej obsługi. Bywa,
      że idzie do mnie paczka DHL-em. Nie dość, że znając nr listu przewozowego mogę
      cały czas śledzić jej drogę w Internecie, to w ostatniej fazie mam możliwość
      skontaktowania się z doręczycielem telefonicznie i ustalić dla niego i siebie
      dogodny termin dostawy. I Poczta dawno by tak działała, gdyby nie prawna
      ochrona monopolisty. Ale widać, niektórym poziom obsługi przypominający komunę
      bardzo odpowiada.
      • pan.nikt Re: Czy oczekuję czegoś nadzwyczajnego? 13.08.05, 21:46
        To może jako stary poznaniak porównasz ceny tych usług??

        Może jednak lepiej zapłacić za strefę parkowania??
        • l.george.l Re: Czy oczekuję czegoś nadzwyczajnego? 13.08.05, 23:49
          pan.nikt napisał:

          > To może jako stary poznaniak porównasz ceny tych usług??
          [...]

          Nie sugeruj się oficjalnymi cennikami. W firmach kurierskich ceny się
          negocjuje. Poza tym, w przypadku większych zakupów bywa, że wysyłkę opłaca
          nadawca.
          • pan.nikt Re: Czy oczekuję czegoś nadzwyczajnego? 16.08.05, 01:22
            Nie sugeruj się oficjalnymi cennikami. W firmach kurierskich ceny się
            > negocjuje.

            Oj ciężko


            Poza tym, w przypadku większych zakupów bywa, że wysyłkę opłaca
            > nadawca.

            zapewne robi ci prezent??
            No nie taki naiwny, to Ty nie jesteś.
            Zwyczajnie zagalopowałes się przy braku mądrych argumentów.
      • pan.nikt PRYWATYZACJA POCZTY UHAHAHAHA 13.08.05, 21:53
        I jeszcze coś o Poczcie Polskiej.
        Odnoszę wrażenie, że w związku z planami prywatyzacji, celowo zaniżana jest
        jakosć usług pocztowych.
        Chodzi o to, żeby pocztę ładnie rozczłąkować i pięknie po kawałku skonsumować.
        Oczywiście skonsumować jak za komuny szynkę, "ustami naszych najlepszych
        przedstawicieli".

        Wg planów niektórych strategów prywatyzacji PP ma zostać tylko z usługami
        deficytowymi, które będą jej wsadzone jako obowiązek mocą ustawy.

        Wszystkie usługi rentowne przejmą "nasi nalepsi obywatele", przy okazji
        podnosząc nie tylko jakość ale i znacząco koszt usług.


        Przy tym ponieważ poczta będzie świadczyła tylko usługi deficytowe BĘDZIEMY DO
        NIEJ OSTRO DOPŁACALI.
        A nasi najlepsi przedstawiciele będą się tuczyć na usługach, które im się
        solidnie opłacą.


        Pomyśl George zanim coś głupiego napiszesz.
        • Gość: ghost Re: PRYWATYZACJA POCZTY UHAHAHAHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 23:49
          Od ponad roku listonosze, przynajmniej w Poznaniu, nie noszą już paczek. Paczki
          dostarczają pracownicy poczty będący na prowizji, którą dostają za skuteczne
          dostarczenie każdej przesyłki. Z własnego doświadczenia wiem, też korzystam ze
          sklepów internetowych, że większość z nich myśli i wie, że większość ludzi do
          południa pracuje, więc starają się dostarczyć im przesyłkę w godzinach
          popołudniowych lub poźniej. Do południa "obskakują" oni podmioty gospodarcze.
          W Twojej sytuacji są dwie możliwosci, albo ciągle gdzieś łazisz i zapominasz o
          tym że przyjdzie do ciebie przesyłka. Wiekszość sklepów internetowych informuje
          o nadaniu pzresyłki albo ten doreczciel jest leniem>
          • l.george.l Re: PRYWATYZACJA POCZTY UHAHAHAHA 13.08.05, 23:58
            Tu, gdzie mieszkam doręczyciel paczek pojawia się przed 15, więc zdolność
            myślenia, wbrew Twojej sugestii, nie jest powszechna.
        • Gość: HeHe Re: PRYWATYZACJA POCZTY UHAHAHAHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 00:29
          Oczywiście Pan.nikt widzi w każdym problemie politykę; tu: prywatyzację. Dobrze
          że nie obarcza za nią odpowiedzialnością pana Kulczyka. Wiem że dąży do tego
          żeby wszystko funkcjonowało idealnie i żeby poczta miała monopol na usługi
          dochodowe również. Kto zresztą powiedział że poczta nie może prowadzić
          działalności komercyjnej z której sfinansuje część sprzedaży niedochodowej.
          Poprawa jakości usług łącznie ze zmianą godzin dostarczania paczek i poleconych
          to nie problem - patrz mój post powyżej. A panu nikt polecam bardziej
          konsumenckie spojrzenie na problem.
          HeHe
          • pan.nikt Re: PRYWATYZACJA POCZTY UHAHAHAHA 16.08.05, 01:27
            Mam wbrew Twojej opini konsumenckie spojrzenie,
            Jestem przekonany, że łatwo też znaleźć ludzi do kierowania pocztą o mądrym
            spojrzeniu.
            Niestety robi się wszystko, żeby najwyżsi pocztowi urzędnicy myśleli tylko o
            tym, jak pocztę tanio po kawałku kupić, czyli chwilowo maxymalnie rozpieprzyć.
            To im się bardziej opłaci.

            Patrz ostanie afery pocztowe, np mundurowe.
    • mietowe_loczki Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 15.08.05, 15:24
      W dalszym ciągu nie rozumiem problemu. Nie jest już tak, że 100% społeczeństwa
      wychodzi do pracy na 7 i wraca do domu o 16.00. Gros osób pracujących, i zwykle
      pracujących w prywatnych firmach, przychodzi do domu o 19-20, maratończycy
      o 22. Ja do takich należę i będzie mi bardzo nie na rękę, jeżeli PP zmieni
      godziny pracy. Nie popieram zwykle dyktatów monopolistów, ale ten twój problem
      wydaje mi się cokolwiek wydumany. Oględnie mówiąc.
    • kuszacy_witas Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 15.08.05, 16:52
      A wiesz po co istnieje tzw adres do korespondencji ?

      Skoro wiesz ze zawsze gdy listonosz przychodzi to Ty jestes w pracy, to podaj wszedzie jako adres do korespondencji adres miejsca pracy. I wtedy zawsze Cie listonosz zastanie.
      • mietowe_loczki Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 15.08.05, 18:28
        A masz jakąś radę dla osób, które pracują w różnych miejscach w zależności od
        dnia i ilości zleceń?
      • bubi12 Chyba Was wszystkich troche odurzylo... 15.08.05, 18:29
        ...bo zajmujecie sie rozstrzasaniem drobiazgow stojac przed bardzo powaznym,
        pryncypialnym wrecz problemem.
        Z problemem tym nie poradzily sobie najwieksze instytuty naukowe w PRL oraz
        bratnich krajach, ze slynnymi profesorami Wiatrem, Pastusiakiem, Urbanem,
        Lepperem(prof.dr p.o.),o innych rowniez najwiekszych, nie wspominajac.

        Pytanie podstawowe brzmi: dlaczego w krajach komunistycznych lub hybrydowych
        (jak nasze PRL2) podstawowe instytucje uslugowe i sluzby zarzadzane przez
        rzund - nie moga pracowac normalnie, tak jak w innych niedorozwinietych krajach?

        Poczta, publiczna komunikacja miejska, koleje, sluzba zdrowia - jesli nie sa w
        stanie bliskiej zapasci, to wlasnie wkraczaja w stan glebokiej reorganizacji,
        ktory wkrotce prowadzi do...kolejnej reorganizacji, itd,itd.

        Dla mlodszych i niedoswiadczonych badaczy podaje pare charakterystycznych
        zjawisk ZAWSZE wystepujacych w komunizmie (niezawsze w hybrydach): zas...yfione
        toalety publiczne, brak papieru toaletowego, kolejki na poczcie, w bankach itd.
        i brak tam miejsc, zeby czekac siedzac. I wiele jeszcze innych...
        Godziny funkcjonowania urzedow i instytucji sa ustawiane wylacznie z mysla o
        urzednikach, a nie klientach ich utrzymujacych.

        Radze poczytac troche literatury, np. "50let w tualetnoj rabotie - memuary" -
        zbior,Kijev 1985., lub "Propedeutyka urzedowania w urzedzie i poza nim" - autor
        tajny, wyd. 4 obiegu New Underground-Warsiawa 2002






        • tamm Re: Chyba Was wszystkich troche odurzylo... 15.08.05, 20:24
          Ostatnio w przeciągu tygodnia miałam w skrzynce zostawione 3 awiza... niby nic,
          powiecie o co chodzi? Ano o to, że murem zmuszona byłam przez chorobę w domu
          siedzieć! Listonosz nie pofatygował się na 1 piętro... A ja złozona chorobą mam
          fatygować się na pocztę( kawał drogi ) odebrać awizo ? Poszlam po tygodniu gdy
          wyzdrowiałam... i co się okazało? ? Że uciekł mi pewien istotny termin :(
    • Gość: hehe Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 00:23
      Popieram sąd. Godziny południowe to godziny dobre dla emerytów odbierających
      renty i emerytury pierwszego. Nie chodzi przecież tylko o paczki, ale o listy
      polecone również. Najprościej byłoby zadeklarować, że polecone pod wskazany
      adres proszę dostarczać w godz. np. 18-20 i wysłać kogoś samochodem/skuterem w
      tych godzinach po odpowiednich domach i mieszkaniach. Ludzie pracujący do 22
      mogą założyć sobie skrytki pocztowe i odbierać listy kiedy im się podoba pod
      warunkiem że będą one dostępne tak jak bankomaty.
      Pozdrawiam.
      HeHe
      • mietowe_loczki Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 16.08.05, 13:16
        Gość portalu: hehe napisał(a):

        > Najprościej byłoby zadeklarować, że polecone pod wskazany
        > adres proszę dostarczać w godz. np. 18-20 i wysłać kogoś samochodem/skuterem
        > w tych godzinach po odpowiednich domach i mieszkaniach.

        Nie, dlaczego, mi bardzo odpowiada to, że listonosz przychodzi do południa, tak
        jak odpowiada to 80% ludu pracującego, który nie wychodzi z fabryki przed 19.00.

        > Ludzie pracujący do 22
        > mogą założyć sobie skrytki pocztowe i odbierać listy kiedy im się podoba pod
        > warunkiem że będą one dostępne tak jak bankomaty.


        O! świetny pomysł dla dżordża!
        • alkoholiszek Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 16.08.05, 18:38
          > Nie, dlaczego, mi bardzo odpowiada to, że listonosz przychodzi do południa,
          tak
          > jak odpowiada to 80% ludu pracującego, który nie wychodzi z fabryki przed
          19.00

          Robiłas jakąs ankietę, że wiesz, co odpowiada "80% ludu pracującego"?
          Lud pracujący może i kończy o 19-tej, ale zaczyna o 9-tej rano. Takie czasy.
          Więc za siebie się nie wypowiadaj.
          • mietowe_loczki Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma 16.08.05, 20:37
            alkoholiszek napisał:

            > > Nie, dlaczego, mi bardzo odpowiada to, że listonosz przychodzi do południ
            > a,
            > tak
            > > jak odpowiada to 80% ludu pracującego, który nie wychodzi z fabryki przed
            >
            > 19.00
            >
            > Robiłas jakąs ankietę, że wiesz, co odpowiada "80% ludu pracującego"?
            > Lud pracujący może i kończy o 19-tej, ale zaczyna o 9-tej rano. Takie czasy.

            Wiem jak pracuje 100% moich znajomych.


            > Więc za siebie się nie wypowiadaj.

            A za kogo mam?
    • Gość: grosz Re: Dlaczego listonosz przychodzi, gdy nas nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:22
      Wczoraj do domofonu zadzwonil do mnie pan listonosz, oczywiscie otworzylam mu.
      Niestety jemu (pomimo, ze wiedzial iz jestem w domu) nie chcialo sie wejsc na
      1.pietro i dostarczyc mi paczki. Place za przesylke 8,60 euro, a on nawet nie
      chce spelnic swojej powinnosci, pracy porzadnie. Gdyby policzyc ile kosztuje
      mnie benzyna tam i z powrotem na poczte to za pol roku moglabym miec kilka
      ksiazek wiecej. Grosz do grosza - to dobra zasada!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja