Gość: Lechu
IP: *.unitel.com.pl
16.09.02, 13:02
Oto właśnie chciałbym wylać swoje żale na temat wrednych i złośliwych
tramwajarzy, którzy w dupie mają podróżnych. Tramwajarzy, którzy:
- stojąc na przystanku na światłach nie otworzą drugi raz drzwi dla tych,
którzy właśnie dobiegają do przystanku, mimo, że spokojnie zdążyliby wejść
przed zmianą światła,
- próbują robić kołami piskacze, tak, że ci, którzy nie siedzą lub nie
trzymają się kurczowo poręczy, lądują na podłodze lub w najlepszym wypadku na
tych, którzy się kurczowo trzymają poręczy,
- zamykają drzwi tuż przed nosem, mimo że widzieli jak biegłeś co sił.
Jestem młody i mnie takie zachowania nieźle wkurzają, a przecież moja krzywda
jest nieporównywalnie mniejsza, niż np. osób po 70-tce.
I mam pytanie: tramwajarze mają kanarów, by nas sprawdzali, czy uczciwie
kasujemy bilety. Czy możliwie jest, by podróżni mieli swoich do sprawdzania,
i wyciągania konsekwencji z pracy tramwajarzy?