Idzie jesień, nie ma na to rady..........

IP: *.echostar.pl 16.09.02, 21:16
Zimno się zrobiło, zaciąga deszczem.
Tu i ówdzie wiatr już przegania suche liście.
W domu sweterek trza wsunąć przez głowę.
Chmury deszczowe jak forum przyciężkie i mgliste.
Eeech, byle do wiosny.
Byle do wiosny........
    • canemuto Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 17.09.02, 05:16
      a w minocqua (wisconsin) wszyscy sie ciesza, bo ma byc kolorowo, nie ma juz by
      przekletych turystow, wreszcie beda mogli szalec skuterami snieznymi... dziwni
      ludzie - chce wracac!!!:) pozdro.

      PS polska jesien rulez:)))
    • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 17.09.02, 20:20
      Gość portalu: XXL napisał(a):

      .
      > W domu sweterek trza wsunąć przez głowę.


      kup sobie elegancki rozpinany

      jesień idzie, nie ma rady na to...........
      • Gość: XXL Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... IP: *.echostar.pl 17.09.02, 21:11
        tow.szarikow napisał:

        > kup sobie elegancki rozpinany

        Eeee, mam taki ale przeciągi przez dziurki od guzików
        zimny wiatr tłoczą do środka to i mam dyskonfort termiczny.
        Wolę taki przez głowę, rozciągnięty.


        > jesień idzie, nie ma rady na to...........
    • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 17.09.02, 21:27
      Gość portalu: XXL napisał(a):

      > W domu sweterek trza wsunąć przez głowę.


      W domu! człowieku, szczęsciarzu! w domu!
      też bym sobie jesień w domu przesiedział i tylko na spacery wychodził jak mnie
      najdzie ochota albo co innego (np. komornik)
      a tu wyjść trzeba, wietrzysko szarpie, papcie przemakają, liść się do czoła
      przylepia... chyba kurcze jednak tę jesień lubię
      • Gość: XXL Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... IP: *.echostar.pl 17.09.02, 22:41
        tow.szarikow napisał:

        > W domu! człowieku, szczęsciarzu! w domu!
        > też bym sobie jesień w domu przesiedział i tylko na spacery wychodził jak
        > mnie najdzie ochota albo co innego (np. komornik)
        > a tu wyjść trzeba, wietrzysko szarpie, papcie przemakają, liść się do czoła
        > przylepia...

        Ech jakie to smutne.
        Jak pogrzeb jesienią w deszczu pod wiatr..........
        • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 19.09.02, 18:56
          ale nie doczytałeś do końca
          • Gość: XXL Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... IP: *.echostar.pl 23.09.02, 12:57
            tow.szarikow napisał:

            > ale nie doczytałeś do końca

            Bo z wielkiego żalu oczy mi załzawiło i mało
            brakowało bym się rozpłakał buuuu.....

            A dziś jest jeszcze gorzej.
            • tuja25 Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 23.09.02, 14:43
              To prawda...dziś jest koszmarnie.
              Czy ktoś wie, gdzie można reklamować < w sensie "złożyc reklamację na...", a
              nie"reklamować=polecać">tę za przeproszeniem: ZŁOTA POLSKĄ JESIEŃ? Bo to jakaś
              pomylka chyba. Ja jeszcze nie zdążyłam zapomnieć letnich sukienek, a tu mnie od
              rana ponura szarość atakuje! PROTES_TUJĘ;)
              P.S. A grzaniec wieczorem jest niezły na rozgrzewkę , tyle , że
              uuuuusyyyyypiiiiaaaaająąąący;)
              • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 23.09.02, 17:48
                jest gorzej tylko po to, żeby jutro mogło być lepiej, będzie ciepła, przytulna,
                złota jesień pełna kasztanów, grzybów i innych atrakcji, a chodzenie na grzyby
                to miła i zdrowa (w przeciwieństwie do samych grzybów) rozrywka
                • tuja25 Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 23.09.02, 17:54
                  Oj miła i zdrowa:)) Co roq kilq "wybitnych grzybiarzy" gubi się w lasach
                  Puszczy Nadnoteckiej.
                  Chyba już zapominam powoli jak pachnie las...Trzeba to naprawić:) HA! nie ma to
                  jak mocne postanowienia na jesień;)
                  • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 23.09.02, 18:12
                    gubią się na amen, czy w końcu wracają?
                    to nie można odchodzić za daleko, jak się terenu nie zna, albo brać kłębek
                    sznurka, żeby wrócić tą samą drogą, to patent niejakiej Ariadny - Greczynki;
                    czy Grecy chodzą na grzyby? Chodzenie na grzyby w złotą jesień nie da się z
                    niczym porównać, te fantastyczne kolory liści (nie tylko zloty)... zwłaszcza
                    liście klonu tak mi się kolorowojesiennie kojarzą
                    • Gość: Mietek Re: Pochwa-la lata IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 23.09.02, 19:03
                      Nie ma to jak w letniej porze
                      mozna wysrac sie na dworze
                      letni wietrzyk w dupe dmucha
                      a na jaju siada mucha...
                    • tuja25 Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 23.09.02, 20:03
                      tow.szarikow napisał:

                      > gubią się na amen, czy w końcu wracają?

                      Nie no Panie!:) "wracają nad ranem nie same;)" ...ee...a może to nie jest
                      piosenka o grzybobraniu?;)) Na pewno nie jest.

                      > to nie można odchodzić za daleko, jak się terenu nie zna, albo brać kłębek
                      > sznurka, żeby wrócić tą samą drogą, to patent niejakiej Ariadny - Greczynki;
                      > czy Grecy chodzą na grzyby?

                      Patent jest niezły, prawda...a czy Grecy...hmmm nie wiem...nie znam żadnego
                      Greka. Znam tylko jednego co udaje Greka i siedzi jak na tureckim kazaniu, ale
                      chyba to tez nie o niego chodzi...

                      Chodzenie na grzyby w złotą jesień nie da się z
                      > niczym porównać, te fantastyczne kolory liści (nie tylko zloty)... zwłaszcza
                      > liście klonu tak mi się kolorowojesiennie kojarzą

                      Ha! piękne są , to prawda, też lubię. I tak fajnie szeleszczą, prawda?:) No i
                      klon ma tę przewagę , ze go zaden tam , za przeproszeniem KASZTANOWCOWIACZEK ,
                      nie podżera;))


                      • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 23.09.02, 20:25
                        o TUJOWIACZKACH na razie nie słychać, ale lepiej uważać :)
                        a jak się Tuja zmienia na zimę?
                        • tuja25 Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 23.09.02, 20:35
                          Strach się bać;)) a ten TUJOWIACZEK to podżera? czy wyrywa? Bo tuje jak się
                          wyrwie, to z korzeniami i przepadła;)

                          Jak się zmienia? Tak jak na wiosnę, lato , jesień i zimę:) ...czyli ma cały wór
                          fantastycznych pomysłów do wcielenia w życie i ma tym razem nadzieję na ich
                          zrealizowanie:)

                          • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 24.09.02, 06:15
                            nie wiem co robi tujowiaczek, nie wiem jak wygląda, ale to tym gorzej - być
                            może działa z ukrycia i "in koguto"
                            a może nie jest tak źle, może właśnie każda tuja (i Tuja) powinna mieć swojego
                            tujowiaczka
                            • tuja25 Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 24.09.02, 17:50
                              ;)))
                              Pewnie powinna, tylko jakos sami podżeracze się pojawiają;)
                              Ale po jesieni będzie zima, więc ich wymrozi i spokój;)
    • Gość: Bosman A na poludniowej polkuli WIOSNA ntxt IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 23.09.02, 22:42
      • Gość: XXL Czy to jest propozycja ????( no txt) IP: *.echostar.pl 23.09.02, 22:48
        • Gość: Bosman Tak - Jedz do Australi IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 25.09.02, 18:55
          I ciesz sie Wiosna
          Na wszystko znajdzie sie rada
          Jak czlowiek naprawde chce
    • Gość: ffmarkus Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... IP: *.icpnet.pl 24.09.02, 09:54
      Ja mam wrażenie, że to już zima puka do naszych drzwiczek. Złota Polska Jesień
      o nas zapomniała... abuuuuuuuuuu, buuu, hlip. Chyba, że szef dał jej urlop i
      za 2 tygodnie powróci:)
      • tow.szarikow Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 24.09.02, 12:47
        właśnie dzisiaj mamy złotą jesień - trochę chłodno, ale pogodnie, w sumie
        całkiem całkiem

        ...i nie wyrywaj się tak z tym śniegiem, nawet jednego słowa nie napiszę w
        tamtym wątku - niech czeka do zimy, będzie śnieg, będzie skocznia... uuuch!!!
        • Gość: ffmarkus Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.09.02, 10:55
          tow.szarikow napisał:

          > właśnie dzisiaj mamy złotą jesień - trochę chłodno, ale pogodnie, w sumie
          > całkiem całkiem

          Nio a dzisiaj znowu brak ZPJ :(( Chmury, zimnoooo, ponuro ...

          > ...i nie wyrywaj się tak z tym śniegiem, nawet jednego słowa nie napiszę w
          > tamtym wątku - niech czeka do zimy, będzie śnieg, będzie skocznia... uuuch!!!

          ... i jak tak dalej pójdzie, to ta... no... zi... zzima szybko zawita.
          Przecież czy 7 st.C na początku jesieni to normalne? Przecież zimą bywa
          cieplej, a tu od 2 tyg. taką aurę mamy.
          Poza tym wolę zimę od jesieni! Nie jest tak buro i ponuro i ... jakoś cieplej.

          Gorące PZDR
    • anka9009 Re: Idzie jesień, nie ma na to rady.......... 27.09.02, 20:46
      przynajmniej nie szkoda mi czasu na nauke, chociaz z drugiej strony milo by
      bylo posieziec w parku...
    • Gość: Adam Asnyk Życzenie IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 27.09.02, 22:37
      Życzenie
      Minęła wiosna, minęło lato,
      I smutna jesień już mija -
      Każdy dzień nową żegna mnie stratą
      I resztę łez mych wypija.

      Skończy się jesień, nadejdzie zima,
      Pajęcza zerwie się przędza -
      Serce chwil jasnych w locie nie wstrzyma...
      Zostanie rozpacz i nędza.

      I zima minie, i świat na nowo
      Przybierze postać wiośnianą;
      Lecz mnie nie zbudzi miłości słowo -
      Umarli z grobu nie wstaną!

      Na godach życia duchem i ciałem
      Inni już będą przytomni...
      Lecz niech ta, którą tyle kochałem,
      Czasami jeszcze mnie wspomni!

      • tow.szarikow Re: Życzenie 05.10.02, 13:38
        Adam? To ty żyjesz?
        • Gość: Adam Asnyk Re: Życzenie IP: 5.2.1R1D* / 24.103.77.* 05.10.02, 19:30
          tow.szarikow napisał:

          > Adam? To ty żyjesz?

          Poezja żyje wiecznie.
      • Gość: Julian Tuwim Wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.02, 13:44
        Mimozami jesień się zaczyna,
        złotawa, krucha i miła,
        To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
        która do mnie na ulicę wychodziła.

        Od twoich listów pachniało w sieni,
        gdym wracał zdyszany ze szkoły,
        a po ulicach w lekkiej jesieni
        fruwały za mną jasne anioły.

        Mimozami zwiędłość przypomina
        nieśmiertelnik żółty - październik.
        To ty, to ty, moja jedyna,
        przychodziłaś wieczorem do cukierni.

        Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
        w parku płakałem szeptanymi słowy.
        Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
        od mimozy złotej majowy.

        Ach czułymi, przemiłymi snami
        zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
        w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
        jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką...
    • Gość: Leopold Staff O szyby deszcz dzwoni IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 07.10.02, 21:04
      O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
      I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
      Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
      Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
      I światła szarego blask sączy się senny...
      O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

      Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
      Na próżno czekały na słońca oblicze...
      W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
      W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
      Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
      Szukają ustronia na ciche swe groby,
      A smutek cień kładzie na licu ich miodem...
      Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
      W dal idą na smutek i życie tułacze,
      A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze...

      To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
      I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
      Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
      Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
      I światła szarego blask sączy się senny...
      O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...


      Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
      Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
      Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
      Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
      Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
      Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
      Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
      Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
      Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą...
      Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...


      To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
      I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
      Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
      Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
      I światła szarego blask sączy się senny...
      O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...


      Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
      I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
      Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
      I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
      Trawniki zarzucił bryłami kamienia
      I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
      Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
      Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
      By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
      I smutków potwornych płomienne łzy płacze...


      To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
      I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
      Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
      Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
      I światła szarego blask sączy się senny...
      O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja