Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 19:36
Ja rozumiem że nie wszystkich stać na piece gazowe czy elektryczne ogrzewanie
ale to co wyprawiają ci ludzie to jest to niedopomyślenia!!!problem jest w
duszącym,toksycznym smrodzie z komina,który wpływa niszcząco na
zdrowie(duszności,ból gardła,głowy)nie wspomne juz o niemozliwości otwarcia
okna gdy pogoda pozwala nam jeszcze na powiew cieplejszego powietrza.
Dodam,że ludzie ci byli już opisywani w osiedlowej gazecie własnie z powodu
smrodzenia i nic ich to nie nauczyło,co jeszcze można zrobić?
    • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 22.10.05, 20:30
      Te sprawy są w kompetencji gminy. Straż miejska (gminna) i mandat.
      Prawdopodobnie następuje tu na ruszenie regulaminu utrzymania i czystości na
      terenie gminy opracowanego na podstawie ustawy z dnia 13 września 1996 o
      utrzymaniu i czystości w gminach (Dz.U. Nr 132, poz. 622 ze zmianami).
      Regulamin ten jest przyjęty w formie uchwały Rady Gminy i ma moc przepisu prawa
      lokalnego, wiążącego wszystkich mieszkańców gminy.
      • Gość: Radar Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? IP: 80.50.88.* 22.10.05, 22:43
        Kochanieńki! Dożuć sąsiadom kilka złotych na lepszy opał i nie będziesz już
        biadolił jak stara baba.Każdy ma prawo do odrobinki ciepła,nawet biedni!
        • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 22.10.05, 22:53
          Gość portalu: Radar napisał(a):

          > Każdy ma prawo do odrobinki ciepła,nawet biedni!

          Zgadza się. Ale każdy ma też prawo do czystego powietrza. Zapewne wychodzisz z
          założenia, że od smrodu to jeszcze nikt nie umarł. Nic bardziej złudnego. Co do
          ewentualnej pomocy, to są w Polsce organizacje, które tym zajmują się zawodowo.
      • alfalfa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:25
        Jak sobie to wyobrażasz? Że przyjadą na wezwanie? A jeżeli wywietrzeje to
        powinienem może w słoik nałapać tego smrodu?

        Palenie śmieci w piecach węglowych to niestety norma, zwłaszcza jesienią.
        A.
        • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:27
          W sensie technicznym nie ma problemu kontroli.
          Wystarczy, żeby SM przeszła ulicami w chłodny jesienny wieczór.
          Żaden problem.

          Problemem jest wymiar społeczny.
          • alfalfa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:31
            W sensie technicznym nigdy nie ma problemu:)) Problem jest w sensie
            praktycznym. Wymiar społeczny dotyczy np. działek i obrzeży Poznania. Tymczasem
            smród palonych śmieci czuć nawet na Śienkiewiczowskim.
            A.
            • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:39
              W sensie praktycznym też nie ma problemu.
              Jest tylko problem woli.
              I tu są dwie sprawy:
              -ewentualne lenistwo SM
              -względy spoleczne (bieda).

              I wbrew pozorom bieda dotyczy nie tylko słynnych domków nad Maltą.
              I naprawdę problem kosztó ogrzewania, nie jest tak prosty, jak się wydaje.
    • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 00:32
      To problem każdej jesieni.
      Wynika on poniekąt z biedy.
      Ale nie tylko.
      Często obserwuję duszący dym wydobywający się z kominów ludzi dobrze
      sytuowanych. Przed domem fura za kilka, czy kilkanaście dych, a w piecu opony,
      buteki po olejach i pieron wie co.

      taka, niby oszczędność.

      A niech to szlag.

      A straż miejska?
      Powinna reagować, ale jak?

      Mieszkańcy komunalek, czy mieszkań spółdzielczych mogą dostać dopłatę do
      czynszu.
      Mieszkańcom domków nikt nie dołoży.
      jak karać babcię, która nie ma co do garka włożyć, mając głodową emeryturkę??

      trudno to podzielić.

      Ale rzeczywiście coś z tym powinno się zrobic, bo w taki jesienny wieczór
      trudno nawet dwei przecznice przejść, żeby się nie udusić.
      • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 00:41
        Oczywiście, w swojej wypowiedzi nie uwzględniłem aspektu etycznego. Tylko
        stricte prawny. Myślę, że ten kto postawił ten problem nie kierował się również
        zasadami etyki. I taką otrzymał odpowiedź.
      • alfalfa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:28
        Tak samo dzieje się na np. osiedlach szeregowców. To nie jest w takim przypadku
        kwestia biedy ale głupio pojętej oszczędności. Zgoda.

        Babcia, która mieszka w domku a nie ma co do garnka włozyć powinna spylic
        domek, kupic mieszkanie i zapomnieć o piecu.
        A.
        • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:33
          alfalfa napisał:

          > Tak samo dzieje się na np. osiedlach szeregowców. To nie jest w takim
          > przypadku kwestia biedy ale głupio pojętej oszczędności. Zgoda.

          Zgadza się. Ale również wynika z braku elementarnej wiedzy ekologicznej


          > Babcia, która mieszka w domku a nie ma co do garnka włozyć powinna
          > spylic domek, kupic mieszkanie i zapomnieć o piecu.

          Ten problem rozwiąże w przyszłości podatek katastralny, czyli innymi słowy od
          wartości nieruchomości. Nie w tej kadencji sejmu, to w następnej. Ale wejdzie
          napewno. Wtedy będzie duża rotacja właścicieli nieruchomości
          • alfalfa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:39
            lucyferciu napisał:

            >
            > Ten problem rozwiąże w przyszłości podatek katastralny, czyli innymi słowy od
            > wartości nieruchomości. Nie w tej kadencji sejmu, to w następnej. Ale wejdzie
            > napewno. Wtedy będzie duża rotacja właścicieli nieruchomości

            Tak, czytałem o tym. Nie ma co demonizować lucy, będzie drożej ale nie
            dramatycznie. Okradają nas podatkami co krok, nie będę się ciskał o dwie-trzy
            stówy rocznie.
            A.
            • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:44
              alfalfa napisał:

              > lucyferciu napisał:

              > Okradają nas podatkami co krok, nie będę się ciskał o dwie-trzy
              > stówy rocznie.

              Min. 1% wartości odtworzeniowej. To już nie są dwie-trzy stówy rocznie.
              • alfalfa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:47
                > > lucyferciu napisał:
                >
                >
                > Min. 1% wartości odtworzeniowej. To już nie są dwie-trzy stówy rocznie.

                No cóż, zobaczymy co uchwalą. Ja czytałem o 0.1%. Od 300tys wiesz ile jest;)
                A.


                • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:01
                  Wbrew pozorom podatek ten będzie dotkliwy. Oczywiście problem będzie dotyczył
                  określenia stawki bazowej
                  • alfalfa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:11
                    W rzeczy samej. Sądzę, że rewolucji jednakże nie będzie. Koszty wzrosną, to
                    pewne ale mimo wszystko nie sądzę, żeby wpłynęły znacząco na strukturę
                    własności. To obecny podatek jest anachroniczny i dziwnie policzony (jeśli
                    jakkolwiek podatek może byc tak analizowany) i nie służy celom w jakich był
                    ustanowiony. To podatek lokalny i dostać ma go Miasto. Tym myśleniem niweluję
                    ból podatku tego:) Podatki, jeżeli jakiekolwiek, powinny iść do najbliższej
                    lokalnej władzy. Może na armię i politykę zagraniczną nie, tu wyjątki.
                    A.
                    • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:23
                      Zgadza się. To jest typowy podatek lokalny, który będzie szedł do budżetu
                      gminy. W domyśle na rozwój gminy. Ale jeżeli sejm będzie realizował chore
                      pomysły pomocy socjalnej (patrz tzw. "becikowe" autorstwa LPR), to te pieniądze
                      gdzieś uciekną
          • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:44
            > > Babcia, która mieszka w domku a nie ma co do garnka włozyć powinna
            > > spylic domek, kupic mieszkanie i zapomnieć o piecu.
            >
            > Ten problem rozwiąże w przyszłości podatek katastralny, czyli innymi słowy od
            > wartości nieruchomości. Nie w tej kadencji sejmu, to w następnej. Ale wejdzie
            > napewno. Wtedy będzie duża rotacja właścicieli nieruchomości


            LUCYFERCIU. TY MIŁOŚNIK WŁASNOŚCI, CHCESZ OKRADAĆ LUDZI Z DOROBKU ICH ŻYCIA??
            Nie takiego komunistycznego działania sie po Tobie nie spodziwałem.
            Nie wiem, czy pamietasz, taki podatek zarządił również Tow Gierek.

            Oj pamiętam, te szkalrnie z dnia na dzień bez szkła, a potem po datcie wyliczeń
            znów oszklone. pamietam.

            podatek katastralny jest zwykłym komunistycznym złodziejstwem.


            A prawdą jest, że powinien następować ruch w nieruchomosciach. Tzn ludzie
            starsi powinni przechodzić na mniejsze domki. Niestety jest problem
            przyzwyczajeń społecznych i niestety kosztów i możliwości.
            • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:54
              Dodam, że podatek katastralny moze być narzedziem skuteczniejszym w pozbawianiu
              majątku, niz dekrety Bieruta.

              I gdzie wasz liberalizm??
              • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:59
                pan.nikt napisał:

                > Dodam, że podatek katastralny moze być narzedziem skuteczniejszym w
                pozbawianiu majątku, niz dekrety Bieruta.

                Napewno będzie przyczyną zmian wielu właścicieli nieruchomości


                > I gdzie wasz liberalizm??

                Dlaczego WASZ? Ja jestem sam i wyrażam swoją opinię. I myślę, że nie jest to
                opinia ani Tuskowa ani Kaczorowa
                • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:14
                  sorry za Wasz.
                  • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:18
                    No tak, ale to jest wątek o smrodach z kominów.
                    • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 03:23
                      pan.nikt napisał:

                      > No tak, ale to jest wątek o smrodach z kominów.

                      Pozornie tylko o smrodach. Dotyczy przede wszystkim sposobu korzystania z
                      nieruchomości i zasadach dobrego wspóżycia sąsiedzkiego. A o tym prawo dość
                      jednoznacznie sie wypowiada. Zarówno w Kodeksie Cywilnym, jak i w tym wypadku,
                      w szeroko pojętym prawie ochrony środowiska. Własnośc nie ma charakteru
                      bezwzględnego, czyli mogę u siebie robić co mi się podoba. Nigdzie tak nie
                      jest. Nawet nasza Konstytucja, która chroni własność, twierdzi, że może być ona
                      ograniczona przez ustawy. I tu mamy z tym do czynienia.

                      Poza tym wejdź w skórę sąsiadów. Czy według Ciebie "uciążliwy" sąsiad nie
                      powoduje obniżenia wartości twojej nieruchomości? W moim przekonaniu
                      zdecydowanie. Gdybym ja chciał te nieruchomośc kupić, głęboko bym sie nad tym
                      zastanawiał. Ale jeżeli już bym się zdecydował, to byłby poważny argument do
                      obniżenia ceny za nią. I co? Jako sprzedający, mam tracić z powodu swojego
                      sąsiada. Niedoczekanie!!
            • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 01:55
              pan.nikt napisał:


              > LUCYFERCIU. TY MIŁOŚNIK WŁASNOŚCI, CHCESZ OKRADAĆ LUDZI Z DOROBKU ICH ŻYCIA??

              Zgadza się. Jestem miłosnikiem własności, ale nie chcę okradać ludzi z ich
              dorobku. Wielką sztuką jest zarobić pieniądze, ale jeszcze większą sztuką jest
              je utrzymać. Trzeba o tym zawsze myśleć. Szczególnie wtedy jak mamy pieniądze.
              Bo być może okazać się, że chwila w której mamy pieniądze jest chwilą krótką. I
              co dalej?


              > Nie takiego komunistycznego działania sie po Tobie nie spodziwałem.

              Odbieram to jako dyshonor:-)


              > podatek katastralny jest zwykłym komunistycznym złodziejstwem.

              No to Francja, Wielka Brytania i wiele innych krajów czerpią wzorce gospodarcze
              z komunizmu, tak?


              > A prawdą jest, że powinien następować ruch w nieruchomosciach. Tzn ludzie
              > starsi powinni przechodzić na mniejsze domki. Niestety jest problem
              > przyzwyczajeń społecznych i niestety kosztów i możliwości.

              Przede wszystkim jest to problem przyzwyczajeń społecznych. Ale tu musi
              zadziałać biologia. Po prostu to pokolenie musi wymrzeć. Brutalnie to brzmi,
              ale taka jest prawda. Podobnie jak mentalnośc rolników, którzy z 8 ha chcą
              wyżywić siedmioosobową rodzinę i jeszcze jeździć na targ Mesiem klasy C
              • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:12
                Szczególnie wtedy jak mamy pieniądze.
                > Bo być może okazać się, że chwila w której mamy pieniądze jest chwilą krótką.
                I
                >
                > co dalej?

                A pamietasz o ludziach, którzy dorabiali się w komunie?
                To były inne warunki i domek, był ich jedynym dorobkiem.
                Oczywiście poza ZUS-em, który ich okradł.
                Zreszta z dużym udzialem pseudoliberałów z KLD (wg JKM i w tym sie z nim
                zgadzam)



                > > Nie takiego komunistycznego działania sie po Tobie nie spodziwałem.
                >
                > Odbieram to jako dyshonor:-)

                Ciesże się, to było na pobudzenie myślenia, a nie dla obrazy.



                > No to Francja, Wielka Brytania i wiele innych krajów czerpią wzorce
                gospodarcze
                >
                > z komunizmu, tak?
                Niektórzy twierdzą, że Francja jest bardzo socjalistyczna. I rzczywiście nie
                bez racji.

                A przy okazji, kiedy to było i w jaki sposób?




                Podobnie jak mentalnośc rolników, którzy z 8 ha chcą
                > wyżywić siedmioosobową rodzinę i jeszcze jeździć na targ Mesiem klasy C

                Oj, rolnicy już dano zmienili mentalność, zreszta głównie na skutek mechanizaji.
                Chłop, który musiał zaorać nawet pługiem (już nie sochą) idąc za konikiem albo
                wołem 8 ha, naprawde się narobił. Podobnie przy żniwach sierpem i cepem itd.
                dziś chło ma problem jak w istniejących warunkach finansowych rolnictwa dokupić
                hektary. I chłopi doskonale wiedzą, że rodzina jest w stanie obrobić około 50
                ha.
                Niestety ziemi nie ma. Byla okazja, przy bezdurnym rozpier... PGR-ów, na
                uzupełnienie gospodarstw. Należało sprzedać chłopom tę ziemię na raty. Niesty,
                wybrano inna metodę. Oddania w dzierżawę olbrzymich aerałów, a co z tego
                wyszło??? Ano są fajne gospodarstwa (mówie o dawnych kombinatach) Np
                Jarosławiec (Sroda wlkp) (młody Paul), ale np Bieganowo
                (Września), "cukiereczek" po "starym Paulu", to juz szok.
                I tak naprawdę, to wina interesowności decydentów na szczeblu wojewódzkim i
                wyżej.
                • pan.nikt Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:13
                  I jeszcze pytanie:
                  jak widzisz przyciąganie obcego kapitału??
                  • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:54
                    Rynek oczekuje od nas, abyśmy byli ciągle atrakcyjni. Dotyczy to zarówno
                    każdego obywatela (permanentne podnoszenie wiedzy i umiejętności), jak i
                    państwa i jego struktur. Jak będziemy atrakcyjni, to nie opędzimy od inwestorów
                    zagranicznych. Nie to, że my będziemy o nich zabiegać, ale to oni będą się o
                    nas "bić". Należy otworzyć szerokie wrota dla kapitału obcego, chociażby po to,
                    aby tworzyć rynki pracy. Po pierwsze, ludzie mają zajęcie i głupoty nie
                    przychodzą im do głowy. To jest aspekt społeczny. Po drugie, część podatku od
                    osób fizycznych zostaje w gminie, w której zatrudnieni mieszkają. Po trzecie,
                    część podatku CIT od działalności gospodarczej też zostaje w gminie, w której
                    dany zakład się znajduje. I to są aspekty ekonomiczne. Oczywiście zakładam, że
                    gminy, chcąc przyciągnąć inwestora, wprowadzą dla niego jakąś ulgę
                    inwestycyjną, typu kilkuletnie zwolnienie od podatku od nieruchomości. Ale
                    bilans społeczno-ekonomiczny i tak będzie dodatni. Oczywiście nie wspominam tu
                    o kapitale polskim z banalnego powodu. Bo takiego nie ma!!

                    Co z tego, że będzie zielone światło dla inwestycji zachodnich, jak gminy nie
                    są mentalnie do tego przygotowane. Przede wszystkim tereny wymagają
                    przygotowania: opracowanie planów zagospodarowania przestrzennego,
                    doprowadzenie lub ulepszenie układu komunikacyjnego oraz doprowadzenie mediów.
                    To są działania na lata. Włodarze gmin myślą, że jak uda im się ściągnąć
                    jakiegoś inwestora, to oczywiśce on za wszystko zapłaci. No i oczywiście będzie
                    czekał latami na przygotowanie terenu. Gminy chcąc coś zyskać muszą już dziś
                    inwestować, aby zyski mieć za kilka lat.
                • alfalfa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:29
                  pan.nikt napisał:

                  > Zreszta z dużym udzialem pseudoliberałów z KLD (wg JKM i w tym sie z nim
                  > zgadzam)

                  żegnając się na dobranoc powiem tak: wielu sie zgadza ale niewielu głosuje:))
                  pozdrawiam
                  A.
                • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 02:37
                  pan.nikt napisał:

                  > A pamietasz o ludziach, którzy dorabiali się w komunie?

                  Ale wbrew pozorom prawa rynku były te same. Zarobić jak najwięcej!!!


                  > Oczywiście poza ZUS-em, który ich okradł.

                  Dzisiaj to samo robi. Mnie, jako drobnego kapitalistę, własnie okrada


                  > Zreszta z dużym udzialem pseudoliberałów z KLD (wg JKM i w tym sie z nim
                  > zgadzam)

                  Polityka to bardzo często kwestia odczuć. Nie zawsze jest związana z rynkiem


                  > Chłop, który musiał zaorać nawet pługiem (już nie sochą) idąc za konikiem
                  > albo wołem 8 ha, naprawde się narobił. Podobnie przy żniwach sierpem
                  > i cepem itd.

                  Oni mylę pracę z pracowaniem. Istotą pracy nie jest pracowanie. Ale istotą
                  pracy jest właśnie niepracowanie, czyli osiągnięcie maksymalnego efektu przy
                  jak najmniejszym nakładzie energetycznym.




                  > dziś chło ma problem jak w istniejących warunkach finansowych rolnictwa
                  > dokupić hektary. I chłopi doskonale wiedzą, że rodzina jest w stanie
                  > obrobić około 50 ha.
                  > Niestety ziemi nie ma.

                  Od cholery jest przetargów organizowanych przez Agencję Nieruchomości Rolnych
                  na dzierżawę ziemi. W czym problem jest stanąć w szranki przetargu. Tyle tylko,
                  że chłop chciałby dzierżawić ziemię tuż za swoim płotem. Sorry, ale takich
                  możliwości to juz nie ma. Znam wielu rolników z Wielkopolski, którzy dzierżawią
                  ziemię w zachodniopomorskim



                  > Należało sprzedać chłopom tę ziemię na raty.

                  Większośc chłopów to by wolała za darmo lub półdarmo



                  > I tak naprawdę, to wina interesowności decydentów na szczeblu wojewódzkim i
                  > wyżej.

                  I odpowiednich uregulowań prawnych dotyczących sposobu zbytu i kontroli
                  zbywania.
    • Gość: bezradny sąsiad Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 11:08
      pozwole sobie dodać iż nie jest to rodzina ani biedna ani bogata,mysle że to ich
      smrodzenie wynika z przyzwyczajenia,zawsze smrodzili wiec dlaczego mieliby
      przestać?a przecież da sie odróżnic czy ktoś pali drewnem,węglem czy
      np.plastikiem i kto wie czym jeszcze!
      własnie dlatego że ich sprawa była juz nagłosniona w okolicy to wydaje mi sie że
      sami powinni wyciągnąc z tego wnioski i np.nie urządzać sobie palenia gdy na
      około inni sąsiedzi akurat wywiesili pachnące pranie i otworzyli sobie okna!
      • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 15:10
        Skoro nie są ani biedni, ani bogaci, to co stoi na przeszkodzie zainterweniować
        u SM. Nie masz wrażenia, że korzystanie z twojej nieruchomości zostało
        ewidentnie ograniczone? Nie masz wrażenia, że również przez to obniżyła się jej
        wartość? Droga sądowa też jest możliwa (postępowanie cywilno-prawne). Gorzej
        będzie z przedstawieniem dowodów
    • wielka_stopa Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 11:49
      Radzę ci po prostu zawiadomic odpowiednie służby, straż miejską, może zgłosic to
      do inspektoratu ochrony środowiska?
      Pozdrawiam
      • lucyferciu Re: Co zrobić ze smrodzącymi sasiadami??? 23.10.05, 15:06
        wielka_stopa napisała:

        > może zgłosic to do inspektoratu ochrony środowiska?

        Inspektorat Ochrony Śwodowiska takimi sprawami się nie zajmuje. To jest w
        kompetencji wójta, burmistrza, prezydenta. WIOŚ to przede wszystkim podmioty
        gospodarcze, a nie osoby fizyczne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja