Tygrys - władca Poznania

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 18:57
Daleki jestem, od siania jakiegokowliek niepokoju między narodami zawłaszcza tymi rozdzielonymi Odrą, ale artykułowi Radosława Nawrota brakuje tylko dokończenia: I gdyby takich bohaterskich załóg i tygrysów było więcej, to do dziś mielibyśmy, jak w RFN-ie. Nie chcę wyjść na fana Armii Czerwonej, ale ostatnio w naszym pięknym kraju denerwujaca staje się fascynacja Niemcami hitlerowskimi. Także w takich przejawach, jak opisywanie bohaterskich załóg czołgów kierowanych przez dzielnych wojaków Adolfa. Pozostaje mieć nadzieję, że żadnym czołgiem (nie znam dobrze historii tego, kto wyzwalał Poznań) "Iwanów" nie jechali dziadkowie pana Maciejea Karalusa czy innych Czytelników Gazety.
Przy całym szacunku dla dzieła, jakiego podejmują się ludzie ze stpwarzyszenia Pomost, takie artykuły powinny mieć inny ton.
    • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania 28.10.05, 20:14
      A mnie się artykuł bardzo podoba i to od poczatku do końca. Może gdyby takich
      tygrysów było wiecej - to być może Rosjan udałoby się zatrzymać i nie
      ujarzmiliby połowy Europy a ich panowanie nie upośledziłoby naszej części
      kontynentu. Zapewne zarzuci mi się naiwność sądów - niemniej uważam że
      zatrzymanie sowieckiej ofensywy być może zmusiłoby aliantów do rewizji
      dotychczasowych porozumień ze Stalinem.
      Poza tym zamknięci w Festung Posen Niemcy bronili swych rodzin i sewgo kraju
      przed apokalipsą sowieckiej okupacji - to już nie była walka agresora - to była
      walka o przetrwanie narodu.
      • Gość: Jaćwing Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 28.10.05, 22:42
        lili_marleen--> Churchil nie maił decydującego głosu. Roosvelta natomiast nic
        nie zmusiłoby do rewizji traktatów ze Stalinem, ten owładnięty demencją starczą
        człowiek zachowywał się jakby bardziej ufał Stalinowi, niż Churchilowi.

        Co do obrony. Utrzymywanie twierdz daleko za linią frontu (Poznań, Wrocław, czy
        Grópa Armii Północ w Kurlandii) było totalnym absurdem, gdyby Adolf potrafił
        dowodzić, to wycofał by te wojska za Odrę i tam sie bronił. A tak rozpoczęto
        obronę twierdz, z których nie ma praktycznie zadnego pożytku. Nie wiem, może
        Hitler myślał, że na Warcie stanie cały front, czekając posłusznie na zdobycie
        Festung Posen.

        Czy Niemcy bronili w Poznaniu swojej ojczyzny? Jeżeli uważali Poznań za część
        Rzeszy to może faktycznie tak mysleli, ale większsość żołnierzy pochodzi z
        prawdziwego Vaterlandu.
      • Gość: 007 ty debilu IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 00:16
        • Gość: 007 miało wejśc piętro wyżej IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 00:17
          • Gość: 007 OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 01:25
            <Tragicznym epizodem w dziejach XX-wiecznej Europy był narodowy socjalizm w wydaniu niemieckim.
            Oparty był na apoteozie rasy germańskiej pojętej jako rasa nadludzi, której jedne narody mają służyć,
            inne mają być w ogóle eksterminowane (sukcesywnie: Żydzi, Słowianie, Cyganie). Rasa germańska jako
            rasa panów miała zdobyć należną sobie władzę nad światem. Albert Speer, naczelny architekt III
            Rzeszy, wspomina: "Pewnego dnia, na początku lata 1939 roku, [Hitler] wskazał na orła Rzeszy,
            trzymającego w szponach insygnia władzy, który miał wznosić się nad kopulastą budowlą na wysokości
            290 metrów: "To tutaj zostanie zmienione. Tutaj orzeł nie powinien już stać nad swastyka, będzie
            panował nad kulą ziemską! Ukoronowaniem tej największej budowli świata musi być orzeł nad kulą
            ziemską"23. Te aspiracje Hitlera potwierdza Goebels, który w swoim dzienniku pod datą 8 maja 1943
            pisał: "Fuhrer daje wyraz swej niewzruszonej pewności, że Rzesza opanuje kiedyś całą Europę.
            Będziemy musieli w rym celu stoczyć jeszcze bardzo wiele walk, ale doprowadzą one niewątpliwie do
            najwspanialszych sukcesów. Od tego momentu wytyczona jest praktycznie droga do zdobycia
            panowania nad światem. Kto posiada Europę, ten zdobędzie przewodnictwo nad światem">
            Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński OCALIĆ POLSKOŚĆ
            Wydawnictwo Instytut Edukacji Narodowej Lublin 2001
            • Gość: prawda Re: OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 08:17
              niemiec zawsze bedzie niemcem i jak mawial gustlik z 4 pancernych
              NIEMCOW TRZEBA BYLO LAC POKI BYLA WOJNA
              Polak, ktory sie fascynuje 3 rzesza, zaklada mundurki mordercow narodu
              polskiego i nazywa to odtwarzaniem historii jest wg mnie albo nienormalny albo
              niegodny miana Polaka

              mam juz dosc dyrdymalkow i bohaterskich niemcach, rycerskich zachowaniach itd
              niemcy to swinie, niemcy to mordercy i kaci narodu polskiego, wielkopolanie
              poznali bohaterskich i rycerskich niemcow - w forcie VII, zabikowie, domu
              zolnierza, na mlynskiej, po lasach, w obozie na glownej i w wielu innych
              miejscach
              mam juz dosc placzu o hitlerowcach zlikwidowanych przez rosjan na cytadeli, mam
              juz dosc prob stawiania pomnika mordercom w niemieckich mundurach, mam juz dosc
              prob gloryfikacji zbrodniarzy hitlerowskich i stawiania ich ponad rosjanami

              a moze GW pusci nam teraz kolejny hicior pokroju wspomnien niemca z powstania
              warszawskiego, ktory opowiada ilu Polakow zaszlachtowal bagnetem
              proponuje wspomnieniea gestapowca obslugujacego gilotyne w forcie VII, albo
              opowiesc wnuka frantza kutschery o tym jaki dziadek byl rycerski
              • Gość: gość Re: OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 08:59
                Nawet nie wiesz jaki jesteś żałosny w swojej nienawiści. Tylko się nie popluj.
                Tak czy tak będziesz na końcu wyglądał jak ci polegli na cytadeli Niemcy,
                ktorzy też byli ludźmi jak inni. Pozostanie po tobie kupka kości i nic.
                Daj sobie trochę luzu
                • Gość: Jaćwing Re: OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 09:18
                  Chyba zapominasz, że Niemcy na Cytadeli bronili RZESZY! Bronili się na rozkaz
                  ich FUHRERA! Bronili się mimo, że nie miało to już żadnego sensu, a jedynym
                  efektem było obrucenie miasta w gruzy.
                  Oni bronili systemu, który był dla Polaków tylko zagładą, a już na pewno dla
                  mieszkańców Wartegau. Przez bodajże 20 lat po zakończeniu wojny miakli tu
                  pozostać tylko i wyłącznie Polacy niezbędni do służby Niemcom. A reszta do
                  piachu i Generalnej Guberni.

                  Zapominasz, że Hitler też był człowiekiem, śmiał się, kochał. Czy to go w czymś
                  usprawiedliwia?!
                  • Gość: gość Re: OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:43
                    Mnie interesuje tylko aspekt ludzki. Nie nam sądzić jakimi ludźmi byli ci
                    Niemcy, którzy zginęli w Poznaniu. Jest jednak wiele przykładów na to, iż
                    żołnierze niemieccy mimo, że byli okupantami potrafili być też ludźmi i dzięki
                    temu wielu Polaków uratowało się.
                    Niestety propaganda komunistyczna przez lata nie pozwalała wyciągać na wierzch
                    tych przykładów, które nie pasowały do oficjalnej linii.
                    Proszę więc nie ulegać szowinizmowi i trochę krytycznie spojrzeć na swoje
                    osądy.
                    • Gość: prawda Re: OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 09:50
                      baju baju babciu w raju
                      spytaj sie swoich dziadkow co sadza o niemcach, albo kogokolwiek z ludzi ktorzy
                      pamietaja okupacje w wielkopolsce...

                      i skoncz juz opowiadac dyrdymalki o komunistycznej propagandzie, bo akurat w
                      kwestii polityki hitlerowskiej na terenach okupowanych lub wcielonych mozna
                      poczytac nie tylko wspomnienia tych co przezyli, ale i wiele dokumentow
                      zrodlowych

                      myslalem, ze sie zrzygam jak widzialem inscenizacje nad warta i tych prezacych
                      sie do zdjec w hitlerowskich mundurach mlodziencow, ktorzy jak potencjalni
                      czlonkowie organizacji neipodleglosciowych, jako pierwsi znalezli by sie pod
                      murem...
                    • Gość: 007 gloryfikacja <tygrysa> jest skandalem IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 10:06
                      gdy nawa kanclerz Niemiec wiesza nad swoim biurkiem portret carowej Katarzyny, gdy zacieśniają się
                      ponad naszą głową kontakty z państwem poza unijnym /Niemcy i Rosja/, gdy ujawnone zostają
                      łapówki Francji i Rosji /2 miliardy dolarów/ w programie ONZ <ropa za żywność>

                      trzeba widzieć także współczesne zabiegi propagandy globalnej.

                      Polecam opracowanie Profesora.
                      www.polonica.net/OcalicPolskosc1.htm
                      • Gość: bellona bronic niemcow moze tylko renegat IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 10:27
                        a niektorzy marza zeby im tablice stawiac. Pierwszy ja opluje. Tak samo jak
                        opluje tablice dla "wyzwolicieli"ze wschodu. Dwie zarazy brunatna i czerwona.
                        • Gość: gość Re: bronic niemcow moze tylko renegat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 10:39
                          Plujcie i rzygajcie
                          Na zdrowie
                        • lili_marleen Re: bronic niemcow moze tylko renegat 29.10.05, 12:26
                          Poznań był jedną z ostatnich zapór broniacych dostepu do serca Niemiec
                          bolszewickim barbarzyńcom, ostatnią był Kostrzyn nad Odrą. Abstrahuję tu
                          specjalnie od nazistowskiej ideologii - bowiem trudno mówić li tylko o jej
                          obronie przez żołnierzy niemieckich w czasie gdy już było powszechnie wiadomo
                          co wyprawiaja Rosjanie z poddajacym się przeciwnikiem i zastaną na jego terenie
                          ludnością cywilną. Każdy żołnierz niemiecki bedący patriotą i któremu na sercu
                          lezało dobro swej rodziny nie mógł postąpić inaczej jak walczyć i zginąć w
                          obronie swego kraju i rodziny.
                          Zresztą na słusznosc swej zażartej obrony nie musieli długo czekać - to na
                          zdobytej już cytadeli Sowieci wymordowali palac żywcem miotaczami ognia
                          wzietych do niewoli jeńców, to na Zamku długo po kapitulacji trwały orgie
                          rozstrzeliwań zgromadzonych tam niemieckich Kriegsgefangene, to na Trójpolu w
                          zabudowaniach sióstr zakonnych zakończyli życie strzałem w tył głowy z
                          rąk "wyzwolicieli" węgierscy ranni którzy się tam Ruskim poddali.

                          Zresztą w obliczu śmierci wszyscy równi - wiec jakby ktos był na Wszystkich
                          Świętych na Miłostowie to niech zapali świeczkę pochowanym tam zabitym Polakom,
                          Rosjanom i Niemcom - miejsca ich pochówku są prawie obok siebie. Oby już nigdy
                          nie działy się takie rzeczy jak w lutym 1945 w Poznaniu.
                          • Gość: prawda Re: bronic niemcow moze tylko renegat IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 12:37
                            uronilem lze
                            jak myslisz skad sie wzielo takie a nie inne traktowanie tych rycerzy spod
                            znaku swastyki
                            zanim zaczniesz plakac nad ich losem, poczytaj co robili na wschodzie, jak oni
                            traktowali radzieckich jencow, jesli pojmiesz ogrom krzywd jaki wyrzadzili tym
                            ludziom, abstrachujac od polityki wtedy zrozumiesz skad w nich tyle nienawisci

                            a zanim zaczniesz opowiiadac o traktowaniu jencow poczytaj sobie jak ci twoi
                            biedni zolnierze, broniacy wrot do swego domu zrownali z ziemia warszawe,
                            mordowali polskich patriotow, wywozili do lasu na likwidacje itd

                            nie masz dziadkow w rodzinie, ktorzy by ci powiedzieli jacy byli niemcy ??

                            nienawisc do niemcow wsrod starszych Polakow przewyzsza chyba tylko nienawisc
                            do ukraincow u mieszkancow pokarpacia

                            idz 1 lisyopada i zloz kwiatki swoim biednym bohatereom, ciekawe czy
                            kiedykolwiek interesowal cie i czy tak samo ubolewales nad masowymi
                            rozstrzeliwaniami polskich jencow w kampanii wrzesniowej przez niemcow

                            i nie rozdzialaj mi hitleryzmu od niemcow, bo w na poczatku wojny wszyscy byli
                            hitlerowcami, a jak zaczeli ich gonic z kazdej strony, to nagle wszyscy szli z
                            musu i byli antyfaszystami
                            • lili_marleen Re: bronic niemcow moze tylko renegat 29.10.05, 12:44
                              Tak więc jeżeli ktoś nam zabije matkę, spali dom, zgwałci córkę i okaleczy syna
                              to jemu powinnismy zrobic to samo - odnależć jego dom powiesić kobietę która go
                              na swiat wydała, córke sprzedać do południowoamerynańskiego burdelu, wykłuć
                              oczy synowi winowajcy naszych nieszczęść a dom jego powinniśmy zrównać z
                              ziemią. Dobrze byłoby jeszcze zająć się jego dalszymi krewnymi i znajomymi -
                              wszak niedaleko pada jabłko od jabłoni, nieprawdaż?
                              • Gość: Lehoo Re: bronic niemcow moze tylko renegat IP: *.internet.v.pl 02.11.05, 08:54
                                Prawdaż.
                            • Gość: 007 1939 Wielkopolska rozstrzeliwania dla zastraszenia IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 12:46
                              ludności polskiej na rynkach każdego miasteczka księży, lekarzy, aptekarzy, nauczycieli, ziemian
                              bo wiedzieli z historii, że inteligencja będzie organizowała opór

                              Zbrodniarze swoimi czynami wywołali nienawiść. Pamięć o tym nie zaginie.
                              • lili_marleen Re: 1939 Wielkopolska rozstrzeliwania dla zastras 29.10.05, 12:55
                                Zbrodniarzy należy osadzić i skazać a nie rozciagać ich winę na wszystkich
                                żołnierzy broniacych się w Poznaniu a zwłaszca na bezbronnych jeńców wojennych.
                                Jeżeli bedziemy usprawiedliwiać to co robili z Niemcami Rosjanie to spirali
                                nienawiści nie będzie końca. Jeszcze troche to zaczniemy usprawieliwiać
                                oprawców z Katynia - przecież przeżyli biedacy traumę dostajac łupnia od
                                Polaków w 1920 roku
                                • Gość: prawda Re: 1939 Wielkopolska rozstrzeliwania dla zastras IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 13:00
                                  ci jency jeszcze dwa tygodnie wczesniej rozstrzeliwali cywilow przy kopaniu
                                  rowow
                                  moja babcia miala wtedy 9 lat i musiala te rowy kopac...
                                • Gość: s Czy Ty rozumiesz o co chodzi? IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 12:05
                                  Ktos zapraszal tutaj Niemcow? Swieczke zapalic zolnierzom niemieckim? Ty chyba
                                  masz cos z glowa. Czy ja zadam glowy jego potomkow? Ale dlaczego dla podlych
                                  zbrodniarzy ktorzy z Poznaia robili folwark,bili,ponizali,okradali i mordowali
                                  oraz katowali Polakow (fort VII) mamy stawiac swieczki? To byli smiecie nie
                                  ludzie. Stara idiotyczna spiewka ze takie mieli rozkazy...Smieciom ktorzy
                                  meczyli i mordowali naszych rodakow. Wyniszaczli inteligencji. Planowali to a
                                  Ty chcesz im palic swieczki. Czy jak ktos Ci zgwalci i zabije corke a policjant
                                  go zastrzeli to zapalisz mu swieczke? Nie bedz idiota i nie mow ze tak nie
                                  mozna porwnywac. To nie demegogia. Naszych rodakow zginelo z rak tych
                                  wypelnijacych rozkacy miliony...
                                  • lili_marleen Re: Czy Ty rozumiesz o co chodzi? 30.10.05, 12:21
                                    Nie chcę zapalać świeczki konkretnym mordercom ale tym którzy tu polegli bo
                                    mieli pecha akurat znależć się w oku cyklonu który przeszedł nad Poznaniem. Z
                                    tego co wiem Wehrmacht opierał się na poborze przymusowym a nie ochotniczym.
                                    Nikt z tych ludzi nie mógł sobie wybrać np armii w jakiej chce słuzyć. Kto wie
                                    gdybyś był Ślązakiem albo Kaszubem to być może na Miłostowie w masowym grobie
                                    leżałby Twój dziadek lub wuj
                              • Gość: 007 <żołnierz niemiecki bedący patriotą>czego szukał w IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 13:05
                                Polsce, Rosji, Francji, Holandii, Belgii, Czechach, Norwegii, Afryce, itd.itd
                                Panowania nad światem. Ukraińcy przyjmowali ich chlebem i solą, jak wyzwolicieli. Ale szybko im
                                przeszło, gdy niemcy zaczęli ich mordować. Potrzebowali ziemi, ukraińskiego czarnoziemu, a
                                niewolników mieli z całej Europy. Miejscowi mogliby im tylko przeszkadzać.

                                <Każdy żołnierz niemiecki bedący patriotą i któremu na sercu
                                lezało dobro swej rodziny nie mógł postąpić inaczej jak walczyć i zginąć w
                                obronie swego kraju i rodziny.>

                                Moi rodzice ze starszym bratem uratowali się tylko dla tego, że w tym dniu, gdy ich jako nauczycieli
                                wyeksmitowano z mieszkania w Poznaniu, na punkcie zbornym do wywózki do niemiec, nie byłó
                                pociągu...

                                Tylko dlatego mogę jeszcze raz zacytować Profesora Jaroszewskiego:

                                <Tragicznym epizodem w dziejach XX-wiecznej Europy był narodowy socjalizm w wydaniu niemieckim.
                                Oparty był na apoteozie rasy germańskiej pojętej jako rasa nadludzi, której jedne narody mają słu-żyć,
                                inne mają być w ogóle eksterminowane (sukcesywnie: Ż ydzi, Słowianie, Cyganie). Rasa germańska jako
                                rasa panów miała zdobyć należną sobie władzę nad światem. Albert Speer, naczelny architekt III
                                Rzeszy, wspomina: "Pewnego dnia, na początku lata 1939 roku, [Hitler] wskazał na orła Rzeszy,
                                trzymającego w szponach insygnia władzy, któ-ry miał wznosić się nad kopulastą budowlą na
                                wysokości 290 metrów: "To tutaj zostanie zmienione. Tutaj orzeł nie powinien już stać nad swastyka,
                                będzie panował nad kulą ziemską! Ukoronowaniem tej największej budowli świata musi być orzeł nad
                                kulą ziemską"23. Te aspiracje Hitlera potwierdza Goebels, który w swoim dzienniku pod datą 8 maja
                                1943 pisał: "Fuhrer daje wyraz swej niewzruszonej pewności, że Rzesza opanuje kiedyś całą Europę.
                                Będziemy musieli w rym celu stoczyć jeszcze bardzo wiele walk, ale doprowadzą one niewątpliwie do
                                najwspanialszych sukcesów. Od tego momentu wytyczona jest praktycznie droga do zdobycia
                                panowania nad światem.>
                                • Gość: 007 Lili Marlen? ta co śpiewała tą piosenkę uciekła IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 13:13
                                  z własnej Ojczyzny, by śpiewać Amerykanom, Anglikom. To była patriotka.
                                  • lili_marleen Re: Lili Marlen? ta co śpiewała tą piosenkę uciek 29.10.05, 13:36
                                    Piosenkę kabaretową o Lili Marleen rozsławiło na wszystkich frontach II WŚ
                                    wykonanie Lale Andersen. Wykonanie Marleny Dietrich było wtórne . Marlena
                                    właczyła ją do swego repertuaru wtedy gdy Goebbels zabronił jej odtwarzania w
                                    niemieckim radio po klesce pod Stalingradem. Niemniej niemieccy żołnierze dalej
                                    jej słuchali tym razem w wykonaniu Marleny z BBC
                • Gość: Zbyszek Masz 100% racji, ale z wyznawcami Jaroszyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 04:28
                  i innych mędrców spod znaku Radyja nie masz szans. Oni pokazali swą siłę przy
                  okazji wyborów. Ciemnota wybrała nam władze i koniec. Czas umierać!!!
                  • Gość: Weteran Re: Masz 100% racji, ale z wyznawcami Jaroszyński IP: *.icpnet.pl 08.11.05, 23:13
                    Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

                    Ciemnota wybrała nam władze i koniec. Czas umierać!!!

                    To też wyjscie ale nie skorzystam. Zbyt piekny jest ten swiat. A moze nie?????
              • Gość: Polak Re: OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński IP: 195.20.110.* 15.11.05, 11:51
                W pełni popieram, lecz proszę nie zapominać, że ze wschodu przyszedł drugi
                potwór który również mordował Polaków czasami wykorzystując do tego celu głupich
                kmiotków jak jaruzelski.
                Osobiście przeczytałem wszystkie części do tej pory wydanej serii Twierdza
                Poznań czytałem również książki relacjonujące walki Rosjan, na tej podstawie
                mogę stwierdzić iż starły się tu dwa potwory, niszcząc nasze piękne od zawsze
                Polskie miasto POAZNAŃ !
            • mirek.zkanady Re: OCALIĆ POLSKOŚĆ Prof. dr hab P. Jaroszyński 29.10.05, 15:20
              Adolf Hitler byl wybitnym przywodca socjalistycznym. Porownaj sobie manifest
              NSDAP z platformami wyborczymi nawet wspolczesnych partii socjal-
              demokratycznych na Zachodzie. Podobienstwo jest uderzajace.
        • Gość: Gospodarz Re: ty debilu IP: *.sk5.am.poznan.pl 02.11.05, 10:59
          Słabo powiedziane
      • Gość: Tomek LUDZIE!!! PRZECIEZ CI NIEMCY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 15:20
        NA NASZYCH ZIEMIACH W TAMTYCH CZASACH niemcy to była tylko banda zwykłaych
        zwyraodniałych złodzei i morderców - przedstawianie ich w jakiejkoliek innej
        postaci jest NIE NA MIEJSCU.
        Powtarzam - złodzieje, mordercy, nikt inny... takie sa fakty historyczne.
        Pozdrawiam
        Tomek
        • Gość: gość Re: LUDZIE!!! PRZECIEZ CI NIEMCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 15:53
          Ale jesteś głupi
    • chejron74 Re: Tygrys - władca Poznania 29.10.05, 13:50
      To co mobserwujemy to niestety nieunikniony proces, iz mlodziez nie znajaca doswiadczen II wojny
      swiatowej utozsamia sie z czyms co w ich mniemaniu jest elitarne. Niestety III Rzesza i SS roztacza cos
      na ksztalt nimbu tajemnicy, poczucie przynaleznosci do elity, do narodu panow. W ten sposob
      dowartosciowuja sie zwlaszcza bardziej przecietne i zakompleksione jednostki. Ja tez w mlodosci
      mialem (na szczescie bardzo krotki) etap fascynacji nie tyle ideologia ile otoczka. Uwazam ze
      powinnismy byc czujni. Obserwujemy proby rozmycia odpowiedzialnosci NIEMCOW (tak NIEMCOW) za
      POTWORNE zbrodnie jakich sie dopuszczali sluzalczo pracujac dla zbrodniczego rezimu
      nazistowskiego. Wszelkie proby porownania np. ze zbrodniarzami sowieckimi nie maja moim zdaniem
      sensu. ZBRODNIE POZOSTAJA ZBRODNIAMI!!! I faktycznie ton artykulu jest cokolwiek oburzajacy - to
      tak jakby piszacy go utozsamial sie z zaloga tygrysa. To tak jakby piszacy zalil sie ze to oni - dzielni
      bohaterscy Niemcy BRONILI JEGO!!! Oni bronili swoich tylkow, swojego snu o rasie nadludzi - co nie
      przeszkadzalo im nawet w ostatnich dniach swych zbrodniczych rzadow mordowac POlakow. KAZDY
      KTO JEST POLAKIEM POWINIEN O TYM PAMIETAC. NIE MOZEMY ZAPOMINAC O NASZEJ NARODOWEJ
      TOZSAMOSCI! Nie wzywam tu do odwetu, tylko0 do pamieci i do racjonalnego podchodzenia do
      zbrodniarzy z naszej przeszlosci. Dlatego tez bohater artykulu byl zdziwiony ze autor tak sie jego
      dziejami interesuje - to nieczest trafic na takiego masochiste, ktory podnieca sie informacjami na temat
      obrony zbrodniczego dla swojego narodu rezimu. Przepraszam za przydlugi post
      Pozdrawiam
      • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania 30.10.05, 08:12
        Twoje przeprosiny za "przydługi post" właśnie świadczą o zakompleksieniu.
        Człowiek pewny swych racji wypowiada się spokojnie tak długo ile potrzebuje by
        zostać zrozumianym.

        Ale do rzeczy. Nikt nie zamierza rozmyć odpowiedzialnosci Niemców za zbrodnie.
        Winni zbrodni, także ci w białych kołnierzykach w wiekszości zostali skazani i
        ukarani. Ale zbrodnią też było i jest rozciaganie jej na wszystkich Niemców i
        usprawiedliwianie odwetu jaki dokonywali zwyciezcy na poddajacych się
        żołnierzach czy niewinnych cywilach.

        Jakoś nic nie wiem na ten temat by ci z załogi tego tygrysa byli zbrodniarzami
        i mieli na sumieniu jakieś rozstrzeliwania ludnosci cywilnej - jezeli ktoś ma
        takie informacje powinien niezwłocznie zgłosić się z tymi rewelacjami do IPN -
        wszak zyje jeden z tych czołgistów wiec mozna go osądzic i skazać. Jeżeli
        jednak jest inaczej niech ten ktoś lepiej milczy i nie obraża swymi
        pomówieniami zwłaszcza tych który już nie żyją i się bronic już nie mogą.

        Mówienie że Niemcy broniąc się zaciekle w tym czołgu bronili swych tyłków jest
        nadużyciem. Swych tyłków bronili Greiser z kolegami którzy już w styczniu 1945
        zwiali z zagrożonego Poznania wraz z zagrabionym majatkiem. Ci którzy pozostali
        do końca broni owszem także przegranej sprawy ale przede wszyskim z poczucia
        obowiazku i odpowiedzialnosci bronili swego kraju i swych rodzin przed
        unicestwieniem.
        Każda wojna ma swych zbrodniarzy i swych bohaterów i to bo obu stronach
        walczących oddziałów. Dziś po 60 latach dobrze byłoby przesiać te popioły i
        wyłuskać diamenty dla wspólnej przyszłosci na którą i tak jesteśmy skazani.
        • Gość: Jaćwing Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 08:37
          lili_marlen--> Tak bardzo żal Ci biednych niewinnych Niemiaszków. To uświadom
          sobie, że odkąd ich miasta zrównano z ziemią, odkad ich wypedzono do Vaterlandu,
          odkąd poznali but okupacji od spodu, odkąd synowie ich matek masowo ginęli na
          różnych frontach Słowem, odkąd niemieccy cywile wiedzą czym jest wojna, mamy już
          60 lat spokoju.
          Teraz gdy na własnej skurze poznali możliwe konsekwencje może dwa razy pomyślą,
          zanim zagłosują na kolejnego Hitlera, albo zaczną krzyczeć o lebensraum.
          • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania 30.10.05, 08:55
            To nie o żal chodzi ale o zwykłą ludzką przyzwoitość i solidarnosć z
            pokrzywdzoną niewinną ofiarą. Mamy 60 lat spokoju nie dlatego że zgwałcono
            tysiące niemieckich kobiet a mężczyzn rzucono na kolana. Ten pokój zawdzięczamy
            denazifikacji przeprowadzonej w Niemczech Zachodnich dzięki której panuje tam
            demokracja jedna z najstabilniejszych w świecie. To Wschodnie Niemcy
            najbardziej doświadczyły "uroków" okupacji - tej najgorszej bo sowieckiej. To
            tam przez 50 lat panował reżim komunistyczny, to z DDR zawsze dochodziły groźne
            pomruki o "pomocy" ilekroć w Polsce chcieliśmy trochę swobodniej pooddychać. Za
            to z Niemiec Zachodnich przychodziła autentyczna pomoc w postaci paczek w
            stanie wojennym,to Niemcy Zachodnie były przystanią dla wiekszości uchodźców
            politycznych czy ekonomicznych z Polski.
            Chwała Bogu to Ci Niemcy z zachodu MNIEJ doświadczeni okropnosciami wojny
            zdominowały bardziej doświadczoną totalitaryzmem i wojną DDR a nie odwrotnie.
            To nie straszne konsekwencje wojenne zrobiły z Niemców "łagodne baranki" a
            wprowadzona przez Aliantów Zachodnich demokracja i wolność a przede wszystkim
            dobrobyt - bowiem tylko głodni są wściekli i obwiniają za swój niedostatek cały
            świat, syci są przeważnie łagodni i zadowoleni.
            • Gość: Jaćwing Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 09:10
              Poznanie okropności wojny i okupacji jest ważną przyczyną spokoju. Teraz nowe
              pokolenie, nie pamiętające tych okropieństw zakłada ruchy neonazistowskie.
              Nie zamierzam przecież pluć napotkanym Niemcom w twarz, ale niech chociaż zaczną
              uczyć swoje dzieci o czynach rodziców i dziadków. Niech nie będzie tak, że
              czytamy o "polskich obozach zagłady", o ataku Polski na Niemcy 1 września.
              Niech nie patrzą na wschód z nadzieją w oczach, że to znowu będzie ich.
              • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania 30.10.05, 09:30
                "Poznanie okropności wojny i okupacji jest ważną przyczyną spokoju" - napewno,
                to jest tak jak z dzieckiem oparzonym przez żelazko. Problem w tym że nie można
                przegiać z tym "parzeniem" bo to budzi niecheć do żelazka i przemozną cheć
                odwetu na tym żelazku właśnie.

                Zauważ że ruchy neonazistowskie powstają głównie na terenie dawnego DDR czyli
                obszaru najbardziej "poparzonego" przez wojnę i jej kosekwencje, które to
                konsekwencje oni jeszcze czują do dziś.

                O 'polskich obozach" to czyta się raczej w prasie anglosaskiej a nie w
                niemieckich gazetach.

                Jeżeli Niemcy w ogóle patrzą na Wschód to raczej z nostalgią a nie z nadzieją
                na odzyskanie utraconych ziem - mają dośc kłopotów z dawnym DDR by brać sobie
                jesszcze na głowę Wrocław, Szczecin czy Olsztyn albo Królewiec
              • Gość: gość Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 11:41
                Jaćwing przestań kłapać jak sowiet. Widać, że jesteś przeżarty ich propagandą
            • Gość: Weteran Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 11:11
              lili_marleen napisała:

              Mamy 60 lat spokoju nie dlatego że zgwałcono
              > tysiące niemieckich kobiet a mężczyzn rzucono na kolana
              A właśnie,że sie mylisz. denazyfikacja ma też swój wklad w to, ze nie było
              wojny ale przedewszystkim fakt, iz przecietny niemiec odczuł na władnej d..ie
              wojne spowodował, że do nastepnej nie jest (nie było) im tak spieszno. Po
              pierwszej - gdy przecietny Niemiec jej nie odczuł - a wręcz przeciwnie był
              przekonany, że wygrywają, parli do nastepnej juz po paru latach. W drugiej w
              d..upe dostali wszyscy. Albo stracili kogoś bliskiego, albo z powodu
              bombardowań miast, przez mordy i masowe gwałty, traktowanie ich jak smieci.
              Gdyby nie to to wrzeszczeć o odwecie zaczęliby juz wcześniej.
              Dlatego mi nie mów, że okrutne (nie przeczę) potraktowanie Niemców nie odniosło
              swego skutku.
              Zdaje sobie sprawę, że ucierpiało wielu niewinnych - ale niech podziekuja swoim
              rodakom, którzy Hitlera wybrali a później Go wspierali.

              Poza tym zwróć uwagę na dziwna prawidłowość, Gdy ktoś niemców potraktuje z góry
              i aj szmatę to darzą go szacunkiem. Dla większości Niemców Rosjanie są godni
              poważania. Bo dostali od nich w d..upę. Amerykanie byli łagodniejsi - a zatem
              na nich sie pluje. Prywatnie mówia o gwałtach i mordach na wscjodzie ale
              najwiekszy wrzask jest o bombardowania i wypędzenia. Tego akutat Rosjanie
              bezposrednio nie robili.
              • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania 30.10.05, 11:59
                Gość portalu: Weteran napisał(a):

                Dla większości Niemców Rosjanie są godni
                > poważania. Bo dostali od nich w d..upę. Amerykanie byli łagodniejsi - a zatem
                > na nich sie pluje. Prywatnie mówia o gwałtach i mordach na wscjodzie ale
                > najwiekszy wrzask jest o bombardowania i wypędzenia. Tego akutat Rosjanie
                > bezposrednio nie robili.

                Pluje się przeważnie wtedy gdy ma się nadzieję że plucie odniesie jakiś skutek.
                W przypadku Rosji takiej nadzieji nikt rozsądny nie ma. Polacy to chyba wiedzą
                najlepiej.
                • chejron74 Re: Tygrys - władca Poznania 31.10.05, 11:17
                  Chyba jestes kolejnym klonem pana.nikt lili_marleen.
                  Odpowiedz na post zaczynasz od ublizania innym i wykazujesz podziwu godna
                  odpornosc na argumenty innych. Prowokacja?
                  Musze Cie zmartwic. NIe jestem zakompleksiony, natomiast twoja germanofilia
                  jest co najmniej zastanawiajaca.
                  Post Weterana jest jak najbardziej do rzeczy. Cos lezy w psychice Niemcow ze
                  dopiero gdy dostana po tylku staja sie grzeczni. Dopiero gdy sa w pozycji
                  pokonanego/petenta sa grzeczni i ukladni. I nie jest to opinia oparta na
                  stereotypach, ale opinia czlowieka ktory zna wielu NIemcow i z wieloma robil
                  interesy. Gdy tylko dasz im przewage w biznesie to nie ma gorszych s...synow od
                  nich.
                  Kolejne Twoje "argumenty" sa rowniez chybione. Nazizm odradza sie w NIemczech
                  Wschodnich z innych powodow niz ty uwazasz. Tu nie chodzi o to kto jest syty i
                  poglaskany po glowce, a kto glodny i uderzony po tylku. MOze i to miec wplyw,
                  ale przede wszystkim decydujacy wplyw na takie a nie inne zachowania w dawnym
                  DDR maja: brak prawdziwej denazyfikacji w DDR po wojnie (dla Twojej
                  nieswiadomosci bylo cos takiego W RFN i siegalo bardzo gleboko), pruska
                  przeszlosc tego kraju. Zachodnie Niemcy byly zawsze ostaoja wolnej mysli i
                  demokracji. Wschod NIemiec to Prusy - imperialne, czesto totalitarne, gloszace
                  polityke podboju i dominacji nad pokonanymi. O tym zapominasz. Proponuje wiec
                  bardziej miekkie tony w dyskusji, gdyz jesli nadal miast argumentow bede czytal
                  obelgi to dyskusja sie skonczy.
              • Gość: robert-niemcy Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.dip.t-dialin.net 04.11.05, 22:07
                filozofia kopnietego w d. psa milujacego wlasciciela kopiacej nogi
                bezgranicznie potwierdza sie w codziennym zyciu w tzw. Bundesrepublik,
                obejmujacej nieszczesliwie tzw. nowe landy, gdzie sympatia do Wielkiego Brata
                pomimo uplywu 15 lat od zjednoczenia nie oslabla, natomiast niechec do ex -
                zachodniej koalicji i ich spatkobiercow, a zarazem "dawcy" obecnych struktur
                demokratycznych w Niemczech utrzymuje sie, choc w zasadzie wzrasta.
                • renepoznan Re: Tygrys - władca Poznania 04.11.05, 22:39
                  Gość portalu: robert-niemcy napisał(a):

                  > filozofia kopnietego w d. psa milujacego wlasciciela kopiacej nogi
                  > bezgranicznie potwierdza sie
                  Potwierdza to moje wczesniej prezentowane zdanie, ze niemcy szanuja tylko tych.
                  którzy dali im solidnie w d..pę. Amerykanie byli zbyt łagodni.
                  • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania 05.11.05, 01:13
                    Rene - i tylko tyle wyciagnąłeś z wywodu Roberta? To tylko dowodzi że się
                    człowiek na prózno wysilał. Ja sobie odpusciłam też ten temat bo trudno
                    przekonywać kogoś kto już jest przekonany o posiadaniu jedynie słusznej racji.

                    Wy wszyscy psioczący na Niemcy i Niemców jesteście jak ten antysemita -
                    zapytany czy kiedykolwiek znał jakiegoś Żyda albo czy dłużej miedzy nimi
                    przebywał odpowiada przecząco ale poglady ma takie bo wiele nasłuchał się złego
                    o tej nacji.

                    Drodzy Państwo - paszporty macie w szufladach! Granice zresztą są już otwarte.
                    Jedźcie do Niemiec, na wycieczkę, na zakupy. Podróze kształcą.
                    • renepoznan Re: Tygrys - władca Poznania 05.11.05, 08:17
                      Jeżeli oceniasz moje poglądy na podstawie jednego konkretnego wpisu bedącego
                      reakcja na jedna konkretna wypowiedź to gratuluję. Ale potwierdza to moje
                      zdanie o tym, że masz tezę wypaloną w mózgu i zadne dowody i argumenty dla
                      Ciebie sie nie liczą. Tym bardziej, że pisząc o historii (a nasz spór dotyczył
                      historii a nie czasów współczesnych) nie wiesz o czym piszesz bo jej nie znasz.
                      Nie wciskaj mi pogladów których nie mam. Nie jesteś politykiem i Tobie to nie
                      wychodzi.
                      Ja w przeciwieństwie do Ciebie rozróżniam współczesne pokolenie Niemców
                      (zwłaszcza z Niemiec zachodnich bo o DDR-owie to różnie mozna mówic) od ich
                      przodków, którzy w 1939r poniesli na wschód misje cywilizacyjna.
            • elmek Re: Tygrys - władca Poznania 02.11.05, 10:18
              lili_marleen napisała:

              >Za to z Niemiec Zachodnich przychodziła autentyczna pomoc w postaci paczek w
              >stanie wojennym,to Niemcy Zachodnie były przystanią dla wiekszości uchodźców
              >politycznych czy ekonomicznych z Polski.

              Zauważ, że te paczki wysyłali Polacy, którzy osiedlili się w niemczech na stałe!
              • Gość: 007 paczki i pomoc przesyłali także Niemcy IP: *.icpnet.pl 02.11.05, 20:50
                swego czasu opisywano ze szczegółami jak zazwyczaj przy kościołach zbierano dary i jak wiele osób
                było zaangażowanych w sortowanie /oddzielanie odzieży brudnej, nie nadającej się do przekazania,
                itd/, w pakowanie, transport do Polski. Była to w stanie wojennym pomoc i wyraz solidarności na wielką
                skalę. Wyrażaliśmy wdzięczność i będziemy o tej pomocy zawsze pamiętać.

                • renepoznan Re: paczki i pomoc przesyłali także Niemcy 02.11.05, 22:55
                  To fakt. I nie mieszałbym naszej dyskusji dotyczacej wojny i dośc głupio
                  sformułowanej tezy ziennikarza z autentyczna pomoca jaka w swoim czasie
                  udzielili nam obywatele Europy Zachodniej w tym Niemcy z częsci Zachodniej.
                  • Gość: 007 Re: paczki i pomoc przesyłali także Niemcy IP: *.icpnet.pl 03.11.05, 06:26
                    Masz rację. Zabrałem głos w tej sprawie tylko dla tego, by nie pozostawić fałszywej tezy bez reakcji.
          • Gość: Kaziu Re: Tygrys - władca Poznania - rozczulające IP: *.crowley.pl 30.10.05, 09:16
            Niestety niemcy już zapomnieli, może nie do końca, bo bratają się z rosjanami.
            Przyjemniej pokpać kogoś mniejszego i to robi Steinbach ze swiom centrum
            wypędzonych. Niemcy jak to ludzie są rózni. Tereska w wieku 12 lat musiała
            prowadzić dom niemca. Najtrudniejesze było dla niej pranie w ciężkich
            drewnianych balich, tarka itd. Była małym dzieckiem i nie dawała sobie rady z
            niewolniczą pracą, za co była bita. To było w Poznaniu nie gdzieś tam. Może jak
            byś dostał w mordę od szwaba to inaczej byś na to patrzył. Nie ma to jak
            przekonać sie na własnej d... Byli także inni niemcy np. koło Obornik, znane są
            fakty pomocy Polakom ze strony niemców i to nie dopiero pod koniec wojny. Jak
            wszędzie, czyli u nas też w Polsce ludzie są różni. Problem w tym, aby nie
            rządziły oszołomy.
            • Gość: prawda Re: Tygrys - władca Poznania - rozczulające IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 10:59
              do lili_marleen

              o twojej znajomosci tematu swiadczy, stwierdzenie iz to wlasnie w rfn byla
              prawdziwa denazyfikacja
              czlowieku w latach 50, ponad 70 procent stanu osobowego niemieckozachodnich
              slub bezpieczenstwa stanowili byli funkcjonariusze ss, gestapo, sd czy kripo
              nie osmieszaj sie juz
              • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania - rozczulające 30.10.05, 11:51
                O prawdziwości i skuteczności denazyfikacji w RFN świadczą jej skutki. Fakty są
                takie że w bundestagu nie ma miejsca na REPsów ( nacjonalistów ocierajacych się
                o neonazistowskie hasła) ani na populistów z wyrokami sadowymi. Nie ma miejsca
                nie dlatego że jest jakiś zakaz ale dlatego że nie mogą oni osiagnać minimum
                wyborczego by dostać się do parlamentu.
                W Polsce natomiast tej Polsce gdzie są jeszcze ludzie którzy się budza z
                krzykiem w srodku nocy do sejmu wchodzi partia której członkowie i posłowie w
                sposób jawny pozdrawiają się wyciagnieciem ręki i otwarcie głoszą hasła
                zbliżone klimatem do Ustaw Norymberskich. Natomiast 15 % poparciem w wyborach
                cieszy się człowiek który jest zwykłym łobuzem i rozrabiaką. Wreszcie na niemal
                każdym polskim pchlim targu mozna bez trudu nabyc kopie hitlerowskich odznaczeń
                i fragmentów umundurowania - tego w Niemczech nie ma.
                I jak ? Nadal uważasz że denazyfikacja nie przyniosła porządanych skutków?
                • Gość: prawda Re: Tygrys - władca Poznania - rozczulające IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 12:06
                  nie ma zadnego porownania miedzy lepperem wysypujacym zboze czy zlodziejami w
                  bialych kolnierzykach, nie ma porownania miedzy pijanymi gowniarzami z mw -
                  takie porownania sa smieszne

                  sa porownania w zadaniach steinbach, sa porownania w obchodzeniu urodzin
                  hitlera w elitarnych niemieckich jednostkach spadochronowych, jest porownanie w
                  wybielaniu wermachtu, jest porownanie w wybielaniu ss

                  • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania - rozczulające 30.10.05, 12:16
                    może takie porównania śmieszą Ciebie ale mnie nie.
                    Tacy ludzie jak te pijane chłystki albo ci co kiedyś blokowali drogi mają
                    realne poparcie sporych grup społecznych. Oni żerują na nastrojach - i te
                    nastroje całkiem realnie mogą ich kiedyś podobnie jak Hitlera w Niemczech
                    wyniesć do władzy a wtedy niech nas wszystkich Bóg ma w swojej opiece.
                    • Gość: gość Re: Tygrys - władca Poznania - rozczulające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 12:31
                      popieram Ciebie. Widzisz jednak ile oszołomstwa jest w narodzie.
                      50 lat komuny i pielegnacji nienawiści do wszystkich, ktorzy widzą te sprawy
                      bardziej kompleksowo zrobiło swoje.
                      Pozdrawiam i trzymaj się
                      • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania - rozczulające 30.10.05, 12:39
                        Dzieki. Trzymam się - mnie tak łatwo wyrwać się nie da.
                        Szkoda tylko że ci co tak myślą jak my są tacy leniwi i nie chodzą na wybory
                        albo nie chce im się zabierac głosu w sprawach fundamentalnych. Potem mamy to
                        co mamy - barbarzyńców w Sejmie, nienawiść sączącą się na falach radiowych,
                        publikacje antysemitów w kosciołach - i pomyslec że to wszystko dlatego ze
                        wiekszości ludzi się poprostu nie chce
          • Gość: robert-niemcy Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.dip.t-dialin.net 04.11.05, 21:53
            Jacwing - od ponad 2 lat zawodowo przebywam w tzw. nowych landach w Niemczech,
            poniewaz obecna IV Rzeczypospolita ( pozal sie Boze!!! ), a wtedy III nie byla
            w stanie zapewnic mi bytu odpowiedniego do moich kwalifikacji. Otoz w
            przeciwienstwie do tego, co sie Tobie wydaje, to wlasnie to spoleczenstwo,
            ktore w 80% nie jest juz "czystej krwi aryjskiej" na skutek zachowan
            zwycieskiej armii czerwonej- z premedytacja pisze mala litera - ( widuje sie
            tutaj wiecej rysow twarzy mongoidalnych, niz za Bugiem ) zachowuje sie nadal
            bardziej rozszczeniowo, choc poczuli ow but od spodu, niz jeszcze zyjacy
            Niemcy, wygnani np. z bylych Ostpreussen, do ktorych nie bedziemy chyba sobie
            rozcili pretensji o polskie korzenie. To wlasnie potomkowie w pierwszej i
            drugiej linii zwycieskiej armii ze wschodu ( byle NRD ) stanowia w obecnej
            chwili trzon odradzajacego sie nazizmu ( na szczescie marginalizowanego przez
            wiekszosc Niemcow ). Poniekad wiec paradoksalnie, jesli ktos w porzyszlosci
            bedzie chcial na nowego Fuehrera glosowac, to wlasnie ci, ktorzy miloscia psa,
            ktory mocno zostal kopniety w dupe, pokochali Rosjan, a nie palaja sympatia do
            Polakow - bylych przyjaciol z "Ukladu Warszawskiego"
            A tak na marginesie, to juz ponad pol wieku od konca tej makabry, jakim byla II
            WS i moze czas bylby rzeczywiscie zaczac obiektywizowac historie, jak proponuje
            to Lili-m., przestac ubolewac nad soba i budowac przyszlosc naszego wspolnego
            juz w koncu kontynentu.
            Jestem urodzonym Poznaniakiem, moja rodzina ma od wiekow poznanskie korzenie,
            nie bez strat przezyla okupacje hitlerowska, jednakze nikt nie wypowiadal sie z
            taka niechecia o Niemcach,jk o Rosjanach. Ja juz zadnej urazy do tych nacji nie
            chowam -pracuje z jednymi i drugimi - nie jestem w zadnej mierze milosnikiem
            Niemcow, wrecz odwrotnie, mam na tyle mocna pozycje zawodowa, ze moge swoje
            negatywne opinie na temat teutonskich zachowan publicznie oglaszac. Jednakze
            nie ma, oprocz dialogu innej dzis juz drogi. Wszystkim pieniaczom w tzw. IV
            Rzeczypospolitej proponuje zamiast bicia piany o w zasadzie neutralny artykul
            rozpoczecie pracy od podstaw ( patrzac na czas zamieszczania opinii w portalu
            nikt sie specjalnie nie przepracowuje ) azeby ten kraj zaczal cos
            reprezentowac, oprocz martyrologicznego siegania w przeszlosc.
            • Gość: Weteran Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 06.11.05, 19:57
              Gość: robert-niemcy 04.11.05, 21:53 + odpowiedz


              A tak na marginesie, to juz ponad pol wieku od konca tej makabry, jakim byla II
              WS i moze czas bylby rzeczywiscie zaczac obiektywizowac historie, jak proponuje
              to Lili-m., przestac ubolewac nad soba i budowac przyszlosc naszego wspolnego
              juz w koncu kontynentu.

              Tylko przyklasnąć. Ale czy uważasz, ze obiektywizacja historii ma polegac na
              totalnym opluwaniu ruskich oraz totalnym wybielaniu niemców. A zdaje się, że
              cos takiego proponuje Lili M. A co do ubolewania nad soba to pełna zgoda. Juz
              żygac sie chce od tekstów jacy to my bylismy biedni i nieszczęsliwi. Róznie to
              bywało i nalezy pamietać, że także my byliśmy dobrzy. Ostatecznie prawie dwa
              lata okupywalismy Moskwę - co przypomnieli nm nasi słowiańsko-tatarscy kuzyni.
              • Gość: 007 Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 09.11.05, 01:31
                <nasi słowiańsko-tatarscy kuzyni> do dzisiaj okupują wiele narodów, mordując z zimną krwią, ale to
                nie ten temat.

                I nie chodzi o wyjazdy i spotkanych Niemców na ulicy.

                Wystarczy usłyszeć wypowiedzi gdy sprawa dotyczy INTERESU Niemców. Taką wypowiedź mogliśmy
                usłyszeć w TV w sprawie rurociągu omijającego Polskę. Wtedy dopiero okazuje się co znaczy Wspólnota
                Unii, co znaczy solidarność europejska. Wtedy przeciętny Niemiec mówi: <To jest dobre dla Niemców.
                To jest interes.> I nie jest istotne, że Polacy zainwestowali w przygotowania do drugiej nitki. Jakie
                pieniądze i na jakich zasadach, tego nikt nigdy się nie dowie, bo to wszystkpo działo się jeszcze w
                czasach <uni wspólnoty socjalistycznej.> A oszustwa polegające na okablowaniu rurociągu do celów
                <nadzoru rury> eksterytorialnym światłowodem, umożliwiającym przesył milionów niezależnych
                połączeń w tym samym czasie, to także wyraz <europejskich, dobrosąsiedzkich stosunków>.

                Jak naprawdę jesteśmy traktowani pokazała próba ograbienia nas z funduszy PZU. Nawet na chwilę
                przed złożeniem podpisu w Kopenhadze, Muller był nagabywany o sprzedaż 51% udziałów przez
                przedstawicieli zachodnich rządów. Po 1989 roku z całą ufnością otwarliśmy się na Europę. Okazuje
                się, że byliśmy naiwni, biorąc uśmiechy za szczere.

                Nie musimy nad sobą ubolewać. Możemy być dumni z naszej postawy narodowej. Nawet przy całym
                zamieszaniu spraw, najwięcej odznaczeń za pomoc Żydom mają Polacy.

                Ale niech nikomu nie wydaje się, że nie potrafimy dokonywać niezależnych ocen.
    • renepoznan Tygrys - władca? czy niekompetencja autora? 30.10.05, 14:13
      Artykuł oparty jest na poblikacji Pomostu i jest raczej dowodem niekompetencji
      dziennikarza a nie rzetelnym artykułem historycznym. Publikacja Pomostu jest
      wspomnieniem niemieckiego zołnierza, subiektywnym i przejaskrawienym. Owszem
      Rosjanie ponieśli w Poznaniu duze straty w sprzecie w tym pancernym ale to nie
      była zadna zasługa tego jednego Tygrysa ale rezultat bezlitosnego
      wykorzystywania do obrony zabudowań miasta. Po prostu - i wie o tym srednio
      inteligentny człowiek - obrona w gęstej zabudowie miejskiej nie jest miejscem
      do ataku bronia pancerną. Gdyby ten Tygrys działał w polu to owszem zniszczyłby
      jakieś czołgi rosyjskie ale nie tyle co w Poznaniu. Swoja drogą wiekszość strat
      sowieckich to trafienia pancerfaustem a nie a dział czołgów. To szeroki temat i
      wart dokladniejszego wyjaśnienia.
      I tak relacja jest wątpliwa - porównanie materiałów innych - poddaje w
      wątpliwość wszystkie "zwyciestwa" Tygrysa. Choc na prawdziwe wygladaja
      trafienia na kaponierze - sa też zdjecia tego miejsca.

      Moim zdaniem dziennikarza wygłupił sie tak formułując artykuł. Pytanie o poziom
      dziennikarzy GW - zwłaszcza lokalnych - jest niestety pytaniem zasadnym.

      Co do dyskusji o "obrońcach ojczyzny. Lili Marlen uswiadom sobie wreszcie, że
      oni nie bronili tu swojej ojczyzny ale zdobyczy z 1939r. które nabyli w
      współdziałaniu z Rosja Radziecką. Jaka to obrona rzeczy w Poznaniu? Czy aż tak
      polityczna poprawność oczysciła Tobie proces myslenia. To przeczytaj sobie inna
      publikacje Pomostu - wspomnienia niemca?, który w 1919 r przyjął obywatelstwo
      polskie śłuzył w armii polskiej - był na szkole podoficerskiej, w 1939r
      zdezerterował i wstapił do Wermachtu. Był autentycznym mieszkańcem Poznania i w
      1945r. bronił tego miasta przed rosjanami? Czy jemu też zapaliłabyc swiaczke
      gdyby zginął. A miał duże szanse bo rozpoznany przez Polaków miał byc rozwalony
      w parku zamkowym - tam gdzie rozwalano SS i inna swołocz. Jemu sie udało. Innym
      nie.
      Podejrzewam, że wiekszość poległych w Poznaniu niemców to byli prywatnie
      porzadni ludzie, którym teraz prywatnie sam zapale świeczkę - ale po cichu.
      Byz takiego idealizowania jakie Ty uskuteczniasz. ONI TU BYLI OKUPANTAMI I
      ZBRODNIARZAMI A NIE OBROŃCAMI OJCZYZNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: gość Re: Tygrys - władca? czy niekompetencja autora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 16:03
        Następny małpiak zabiera głos
      • lili_marleen Re: Tygrys - władca? czy niekompetencja autora? 30.10.05, 18:09
        "wspomnienia niemca?, który w 1919 r przyjął obywatelstwo
        > polskie śłuzył w armii polskiej - był na szkole podoficerskiej, w 1939r
        > zdezerterował i wstapił do Wermachtu. Był autentycznym mieszkańcem Poznania i
        w 1945r. bronił tego miasta przed rosjanami? Czy jemu też zapaliłabyc swiaczke
        > gdyby zginął. A miał duże szanse bo rozpoznany przez Polaków miał byc
        rozwalony w parku zamkowym - tam gdzie rozwalano SS i inna swołocz. Jemu sie
        udało. Innym nie."

        Oczywiscie że zapaliłabym, nie wiem czy nie przede wszystkim jemu.

        Piszesz że ów Niemiec powołany do polskiej armii w 1939 zdezerterował i wstapił
        do Wehrmachtu.Skoro był Niemcem, patriotą to zdaje się obiektywnie rzecz biorąc
        zrobił właściwie. Czemu mam go za to potepiać? Na tej zasadzie powinnam potepić
        też Ślązaków dezerterujących z Wehrmachtu i wstepujacych do Armii Andersa na
        froncie zachodnim albo wymyslonego przez Przymanowskiego Gustlika, który na
        Łuku kurskim uprowadził czołg i zdezerterował do Ruskich.

        Ten Niemiec - mieszkaniec Poznania autentycznie i dosłownie bronił SWEGO miasta
        przed wrogiem, dodajmy wrogiem bezwzględnym.Jeżeli miał tu rodzinę to tym
        bardziej rozumiem jego poswiecenie w tej walce.

        Dlaczego piszesz z satysfakcją że na placu pod Zamkiem rozstrzeliwano SS i jak
        to mówisz "inną swołocz"? Przecież to byli bezbronni jeńcy. Jeżeli byli
        zbrodniarzami - należał im się uczciwy proces a nie natychmiastowa egzekucja.
        Wybacz ale na takie myslenie jak Twoje to u mnie nie bedzie zgody nigdy.
        • Gość: 007 niemiecki <uczciwy proces> 21.10.1939 Leszno IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 21:15
          <21 października 1939 r. o siódmej rano ?sąd? rozpoczął pracę. Znamy zbrodniarzy. W Lesznie gościło
          wtedy 14 kommando specjalne policji bezpieczeństwa z Poznania pad dowództwem SS-
          Obersturmbannfűehrera Gerharda Flescha. Z kaplicy więziennej, przez podwórze, bocznym wejściem,
          po trzech, czterech, wprowadzano ?oskarżonych" na salę ówczesnego budynku sądowego, na pierwsze
          piętro. Z kim się spotkali ?Kto ponosi odpowiedzialność za 20 wydanych wyroków śmierci?

                    Pamięć bywa zawodna, ale w sukurs przychodzą dokumenty. ?Sądowi" przewodniczył SS-
          Obersturmbannfűehrer Flesch, ławnikami byli - SS-Sturmbannfűehrer Hotze i - prawdopodobnie - SS-
          Sturmfűehrer Hein. Protokółował (również prawdopodobnie) SS-Sturmfűehrer Probst. ?Rozprawie"
          przysłuchiwali się: dr von Baumbach - landrat z Leszna, SS-Sturmbannfűehrer Moeller - dowódca
          miejscowego Selbstschutzu, SS-Obersturmbannfűehrer Wulf - szef Gestapo w Lesznie i radca policyjny
          landrata - niejaki Grund. Pokrzykiwali, śmiali się, szydzili. Najważniejszą rolę w ferowaniu wyroków
          odgrywali volksdeutsche, którzy pełnili funkcje biegłych i tłumaczy. Był wśród nich na pewno osławiony
          pastor Wolfgang Bickerich, a także - Kraemer i być może Klupsch.

                    Marcin Rydlewicz z Leszna, który stawał przed tym sądem, a znalazł się w grupie ułaskawionych i
          szczęśliwym zbiegiem przypadków przetrwał wojnę wspomina:

                    ?W posiedzeniu sądu w czasie mej obecności brali udział także pastor Wolfgang  Bickerich oraz
          Klupsch - siodlarz z Leszna. Wydawali oni przed sądem opinie o aresztowanych. Od nich zależało, czy
          dany więzień miał być skazany na karę śmierci, karę więzienia czy ułaskawiony. Gdy weszliśmy na salę
          przewodniczący sądu odezwał się ostro i krzyczał na jednego ze współtowarzyszy niedoli: - Ty jesteś
          ten legionista i znany aktywista Polskiego Związku Zachodniego".

                    W sali sądowej i później przy egzekucji była jeszcze jedna osoba, pozostawiła po sobie pisane
          świadectwo. Pracy ?sądu doraźnego" przyglądał się nadprokurator w Lesznie Maksymilian Wilhelm
          Verlohren. Ze swych obserwacji sporządził obszerne sprawozdanie, w którym czytamy m. in.:

                    ?Postępowanie toczyło się przeciwko 53 osobom. Nie było wśród nich osób, co do których
          wydano nakaz aresztowania. Oskarżeni byli doprowadzeni do sali po 3-4 i przesłuchiwani przez
          przewodniczącego w oparciu o pisemne zapiski. Przedstawił on więźniom ciążące na nich zarzuty.
          Przesłuchano tylko jednego świadka. Opiniodawcy byli pytani o polityczne nastawienie oskarżonych.
          Następnie sąd doraźny udał się na naradę trwającą ok. 20 minut; następnie 33 oskarżonych, co do
          których nie orzeczono kary śmierci zostało odprowadzonych do więzienia. Ponownie doprowadzonym
          20 oskarżonym przewodniczący oświadczył, że zostali skazani na śmierć w części za podżeganie, w
          części za czynne wystąpienia przeciwko volksdeutschom oraz że wyrok zostanie natychmiast wykonany
          (...)".
                   Parodia praworządności, błyskawiczna niemiecka ?sprawiedliwość". Bez nakazów aresztowania,
          bez świadków, bez obrońców - w ciągu trzech godzin ?osądzono" 53 osoby i wydano 20 wyroków
          śmierci. O godz. 10-15 padły strzały. Zbrodniarze się spieszyli. Przed nimi były dalsze miejscowości i
          jeszcze jeden krwawy dzień - poniedziałek w Kościanie i Śmigłu.
          JERZY ZIELONKA>
          www.leszno.interbit.pl/rozstrzelanie.htm

          Z PAMIĘTNIKA KARDYNAŁA HLONDA

          <Kardynal Hlond opisuje w dalszej kolejnosci sytuacje Polakow i polskiego Kosciola w polnocnych i
          zachodnich wojewodztwach, ktore z dniem 8 pazdziernika 1939 roku zostaly wcielone do Rzeszy. Ten
          obszar (92 460 km ) zamieszkiwalo wowczas ponad 10 milionow osob ( w tym 6 % Niemcow). Niemcy
          podzielili go administracyjnie na Gau Danzig - Westpreußen, Gau Ostpreußen, Gau Oberschlesien i Gau
          Wartheland. Dzieki temu posunieciu hitlerowcy zagarneli caly slaski przemysl, bogate zasoby wegla,
          urodzajne gleby i wielkie tereny lesne. Dla Polakow rozpoczela sie prawdziwa gehenna. W Wielkopolsce
          zaczeto rozstrzeliwac masowo i publicznie, mordowac w wiezieniach i eliminowac jednostki
          szczegolnie wartosciowe. Na Pomorzu zlikwidowano doszczetnie inteligencje i ziemianstwo. Na Slasku
          mialy miejsce najstraszliwsze egzekucje, ktore czasami obejmowaly tysiece ludzi. Nastepnie zaczeto
          wywozic ludnosc miejska, a potem i wiejska, do Generalnego Gubernatorstwa.

          Praktycznie Polacy na tych terenach byli traktowani jak niewolnicy.

          Dla Polakow z Warthegau wprowadzono 4 grudnia 1941 roku osobny kodeks karny i tak zwane ?sady
          specjalne?, ktore bezapelacyjnie skazywaly polska ludnosc pod byle pozorem na smierc (np. za
          nielegalny uboj lub za pokatny handel). Polacy zostali pozbawieni podstawowych praw.>
          www.wsdsc.poznan.pl/bibl/czytel.htm
          • lili_marleen Re: niemiecki <uczciwy proces> 21.10.1939 30.10.05, 23:50
            Do 007,
            doceniam to że wklejasz tu nieznane mi fakty zbrodni niemieckich z Leszna i
            relacje kard Hlonda. Niemniej fakt okrucieństw i niemieckich zbrodni nie może
            usprawiedliwiać odwetu i stosowania podobnych metod wobec Niemców takze tych
            niewinnych gdy karta dziejów się odwróciła. Zbrodnia i okrucieństwo jest
            uniwersalne i powinno być na zawsze potepione, niezależnie od intencji czy prób
            usprawiedliwiania sprawców.
            • Gość: 007 a o jakie <niewinne ofiary> chodzi? W USA każdy ma IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 03:46
              broń i każdy wie, żę jeżeli z bronią wejdzie na czyjś prywatny teren może go spotkać śmierć. I nikt nie
              będzie próbował bandyty odstawić do Sądu. Napadnięty człowiek ma prawo się bronić.

              Bandyci niemieccy wtargnęli na polską ziemię, siejąc śmierć na każdym kroku. Za zastrzelenie podczas
              próby ucieczki obojętnie kogo, przy jakich czynnościach, pilnujący źandarm niemiecki otrzymywał
              urlop. Ilu zamordowani ludzi tylko dla otrzymania urlopu, tego nikt się nigdy nie dowie.

              Miliony cywilów, niemców i niemek, na wiecach wyło popierając Hitlera. Świat miał być tylko dla
              niemców. Reszta to podludzie. Wyróżnikiem <prawdziwego człowieka> były blond włosy, niebieskie
              oczy i nordycki typ twarzy. Gdzie wtedy były zasady prawa, których oczekiwałaś podczas działań
              wojennych, gdzie była kultura niemiecka, gdzie kościół, święcący niemieckie hordy wyruszające na
              podbój świata?

              Niech nikt nie próbuje sprawdzać polskiej pamięci o tamtych czasach.
        • renepoznan Re: Tygrys - władca? czy niekompetencja autora? 30.10.05, 21:21
          lili_marleen napisała:

          > Oczywiscie że zapaliłabym, nie wiem czy nie przede wszystkim jemu.

          Ręce opadaja, jak można wyjałowic swój mózg komunałami i polityczna
          poprawnoscią. Tłumaczy Cie jedynie to, że chyba nie znasz tego tekstu o jakim
          pisałem. To Niemiec, który w 1919 r. zrobił sie Polakiem i uzyskał obywatelstwo
          polskie. Do tego stopnia udawał polaka, że w polskiej armii skończył szkołę
          podoficerską i był na kursie przygotowawczym na oficera - to nie był człowiek z
          byle poboru. I ten człowiek dezerteruje z polskiego wojska i wstępuje do
          Wermachtu.
          I takiemu chcesz zapalać świaczkę? Czy ty to mówisz poważnie? Przecież to
          zdrada za którą w tamtych warunkach była jedna kara - kula w łeb.
          Do tego w armii niemieckiej - wstąpił do Waffen SS. Z tekstu można domyslać
          się, że nastąpiło to w okresie kiedy do SS wstępowano dobrowolnie (później
          różnie bywało).
          I takiemu zapalisz świeczkę?
          Wybacz rozumiem to tylko w wytuacji gdy sama jesteś niemką lub wywodzisz sie z
          rodzin tzw. volskdojczów. W innych sytuacjach to postawa gnidy lub prowokatora.
          Kim jesteś nie wiem i nie chcę sie dowiedzieć.
          • lili_marleen Re: Tygrys - władca? czy niekompetencja autora? 31.10.05, 00:20
            Wiesz Rene - mnie się zdaje ze nie nam oceniać wybory dokonywane przez ludzi w
            tamtych czasach. Nie wiem ilu znalazłbyś dziś chetnych do pójscia z butelkami z
            benzyną na czołgi, pomysl czy sam byś poszedł.
            To było inne pokolenie, bardziej ideowe, dla których słowo ojczyzna, Vaterland
            znaczyło wiecej niz dla nas dzisiaj.

            Ten przykład tego Niemca który zdezerterował i poszedł walczyc w Wehrmachcie
            czy Waffen SS jest właśnie dobrym przyczynkiem do zilustrowania tego iż wybory
            w tamtych czasach były nieraz inne niż my teraz sobie wyobrażamy. Przede
            wszystkim nikt wówczas nie miał takiej wiedzy o zbrodniach niemieckich na
            Polakach i Żydach jak my dziś. Nikt wstepujac nawet ochotniczo do Waffen SS nie
            był i nie musiał byc poinformowany o tym iż członkowie tej formacji dokonują
            zbrodni w obozach koncentracyjnych.

            Mimo wszytko przypuszczam że ten Niemiec przeszedł na stronę niemiecką z
            pobudek ideowych takich samych z jakich "zdradzali" i dezerterowali Polacy
            bedący na słuzbie w Wehrmachcie. Oni szli do swoich i on też poszedł.

            A wracajac do zapalania świeczek - byłam dziś na Miłostowie na poletkach gdzie
            leżą w masowych grobach Rosjanie i obok Niemcy. Zarówno na jednym jak i drugim
            polu paliły się lampki, pojutrze bedzie ich jeszcze wiecej - stawiali i stawiać
            je bedą Polacy ci którzy nie mają takich wątpliwosci jakie masz Ty.

            PS
            Jakie to typowe - jak kończą się argumenty to zaczyna się plucie. Bardzo proszę
            nie wyjeżdżaj mi tu i nie wyzywaj mnie i mojej rodziny od gnid i folksdojczów.
            Ja nie robię Tobie wycieczek osobistych i nie insynuje że musiałeś mieć wuja w
            UB albo innego krewnego który był szmalcownikiem i dorabiał się wydając Żydów w
            łapy Gestapo.
            • renepoznan Re: Tygrys - władca? czy niekompetencja autora? 31.10.05, 08:47
              lili_marleen napisała:

              > Wiesz Rene - mnie się zdaje ze nie nam oceniać wybory dokonywane przez ludzi
              w
              > tamtych czasach.
              Z taką filozofią i podejsciem do cudzych uczynków mozesz wytłumaczyć i
              zrozumieć najgorsze postepowanie. Morderstwo połączone z rabunkiem nazwiesz
              zdobyciem chlebka dla głodujacych dzieci, gwałt - realizacja swych ludzkich
              potrzeb i temu podobne. Tak samo tłumaczysz poszczególonych niemców. I nie
              chodzi mi o zołnierza z poboru, który zachowywał sie wzglednie dobrze. Mnie
              tych ludzi autentycznie żal. I im sam zapalę świeczkę.
              Ale nie zgadzam sie na takie generalne tłumaczenie zachowań pojedyńczych ludzi,
              które w swej istocie jest wybielaniem wszystkich. Są wartości ponadczasowe,
              których naruszenia nie wytłumaczysz odwracaniem kota ogonem. Waffen SS nie
              wiedziało o zbrodniach? - Walcząć w Rosji? (niezaleznie od późniejszej
              propagandy). Nie miej złudzeń, oni świetnie o zbrodniach wiedzieli. Najwyżej z
              obojetności lub strachu nie mówili o nich. Sąsiedzi Dachau twierdzili, że nie
              wiedzieli co tam sie dzieje. Ty w to wierzysz? Wybacz ale powtarzasz jak mantra
              slogan bardzo popularny wsród niemców i bardzo dla nich wygodny.

              Zdrada - to dowód patriotyzmu? Ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiedzy
              zaciagnietym z poboru Slązakiem a draniem, który zaleznie od koniunktury
              deklaruje polskość lub niemieckość? Naprawdę nie widzisz???

              Poza tym - i musisz sobie z tego zdawać sprawę - wojenne pokolenie niemców
              płaci okrutna cene za wybor swego pokolenia - i wiem że poszczególne jednostki
              mogą byc niewinne. Ale wybór pokolenia był jasny. Niemcy (ich zdaniem) zostały
              w I wojnie skrzywdzone i to należy naprawic siłą. Większość niemców to
              akceptowała i tego chciała. To powoduje, ze to pokolenie musi byc ocenione
              jednoznacznie. Za to placą też poszczególne jednostki.
              Wymagasz odpowiedniego traktowania niemców. Szkoda,że nie miałaś mozliwosci
              zaproponowania 'odpowiedniego traktowania polaków" niemcom gdy wchodzili wraz z
              swymi sprzymierzeńcami do Polski. Byłoby to zabawne i pierwszy bym krzyczał, że
              przecież twój oprawca broni swej ojczyzny, lub inną tego typu brednię.
              Do realnej sytuacji z lat 39-45 wpasowujesz politycznie poprawne intelektualne
              mrzonki niemieckiego i francuskiego pokolenia lat 70 i 80 tych. I osmieszasz
              się tym.
              Poza tym naprawdę zauważ różnice pomiędzy obrona zagarniętych siłą ziem w tym
              Poznania w 1945 a rzeczywistą obrona ojczyzny. Swymi twierdzeniami zrównujesz
              żołnierzy Armii Poznań z 1939r. z żołnierzami SS w Ardenach. To naplucie na
              groby września.

              Wybacz. Rzeczywiscie poniosło mnie z ta gnidą. Przepraszam.
              Ale nie wycofuje domysłów pozostałych. Z różnych wzgledów mam do czynienia z
              niemcami (obecne pokolenie) Twoje argumenty to są ich argumenty. Oni nie widzą
              1939r. Ani widzą obrone Niemiec przed najazdem bolszewików. Można i tak. Ale
              trzeba sie wówczas zastanowic nad swoim patriotyzmem

              Dzieki za dyskusję.
      • Gość: kola O Tygrysie IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 18:50
        Jak wielkim trzeba być kołtunem, żeby pisanie na temat Niemców w II wojnie
        światowej uznać za ich gloryfikację czy też robienie z nich bohaterów? Podobne
        opinie świadczą raczej o wacie w mózgach tych, którzy je wypowiadają. Przez
        prawie 50 lat informacji o wojnie w kontekście Niemców nie było w ogóle, zatem
        nic dziwnego, że teraz trzeba to nadrobić, aby się czegoś dowiedzieć.
        Ten tekst jest bardzo w porządku. Ja do tej pory nie miałem pojęcia o takim
        czołgu, głównie dzięki kołtunom podobnym do wypowiadających się tutaj, którzy
        uniemożliwiali mi poznanie podobnych historii w imię strachu przed
        wypowiedzeniem czy napisaniem słowa "Niemcy" czy "Hitler". Nie życzę sobie tego
        typu cholernych cenzorów. Chcę informacji i tu ją dostaję.
        To, że Rosjanie ponieśli ciężkie straty głównie ze względu na zabudowę miejską
        jest chyba oczywiste nawet dla mnie. Przecież to nie Tygrys zniszczył 170 ich
        czołgów - jakoś tego tu nie wyczytałem. Ciekawe, gdzie wyczytał to renepoznan.
        Pytanie o poziom uczestników tego forum - zwłaszcza prowincjonalnych - jest
        niestety pytaniem zasadnym.
        • renepoznan Re: O Tygrysie - kto kołtunem? 31.10.05, 20:46
          Panie kolego - Kola!
          Albo nie rozumiesz bardzo prostych tekstów albo odpowiadasz jedynie na swoje
          wyobrazenia.
          Przedewszystkim przeczytaj sobie poczatek artykułu. Czy to nie wyraźna
          sugestia, że jeden Tygrys mógł powstrzymać szturm Rosjan? Oczywiście, że
          wyraźnie nie napisano że zniszczył wzystkie czołgi ale jak znacząco autor
          zakcentował jego znaczenie. A tymczasem to barbarzyńskie wykorzystywanie i
          niszczenie miasta było źródłem niemieckich sukcesów a nie jeden czołg, który
          zreszta szybko sie zepsuł(o ile to można było nazwać sukcesem). Zresztą wbrew
          legendzie Tygrys był dobrym projektem fatalnie wykonanym i znaczenie tego
          czołgu było w realnych walkach przeceniane.

          Nie przypomina sie Tobie osławiony juz artykuł pt: Zjazd gnieźnieński odbył sie
          w Poznaniu.

          Jeśli chodzi o pisanie na temat Niemców. Właśnie twierdzę, że wielką zasługą
          Pomostu jest udostępnianie polskiemu czytelnikowi relacji niemieckich obrońców
          Twierdzy Poznań. Dzięki temu mamy szansę konfrontacji znanych nam do tej pory
          relacji z zdobywania Poznania (rosyjskich i polskich) z wiedzą drugiej strony.
          Cenną zaletą publikacji Pomostu jest właśnie brak cenzury i publikowanie
          relacji wszystkich w tym także ludzi, którzy byli dezerterami z wojska
          polskiego ( Kurt Lange - Dwa kroki do masowego grobu)i których ocena z naszego
          polskiego punktu widzenia musi byc negatywna. Ale mimo to musimy miec prawo do
          tej oceny.
          Mam nadzieję, że publikacji w języku polskim podlegać bedą też niemieckie
          opracowania tych walk.
          Rzucasz kołtunami - ale to Ty jesteś kołtunem i ćwokiem, jeżeli krytykę autora
          wspomnień traktujesz jako próbe cenzury czy protest przeciwko publikacjom
          Pomostu.
          Ja wiem, że zgodnie z badaniami prawie połowa Polaków jest wtórnymi
          analfabetami i nie rozumie prostych tekstów, ale do tej pory myślałem, że tacy
          ludzie nie wypowiadaja sie na tym forum. Chyba sie pomyliłem.

          Masz rację > Pytanie o poziom uczestników tego forum - zwłaszcza
          prowincjonalnych - jest niestety pytaniem zasadnym. Tylko pomyliłeś adresata -
          spójrz w lustro. No, troche chyba przegiąłem w złosliwości - ale nie będę
          kasował.


          Natomiast jeżeli interesujesz sie walkami w 1945r. to oprócz starych publikacji
          Szumowskiego, Roga Mazurka itp, publikacje Pomostu sa wręcz niezbędne do
          poznania tych wydarzeń. Jaka szkoda, że chyba nie przetrwała relacja
          Matterna ???? Może się mylę????

          Może nie wiesz ale do tej pory ukazało się 6 pozycji Pomostu. Radzę ci
          przeczytać te publikacje a nie opierać sie na relacjach dzienikarskich.
          Skonfrontuj je jednak z innymi dokumentami bo niemcy nie maja monopolu na
          prawdomówność. A te konfrontacje bywają ciekawe - patrz relacja Wilhelma
          Berlemanna i relacje walczacych z jego grupą polskich milicjantów (Czerwonak).
          Na drugi raz kolego spróbuj zrozumieć wypowiedź jaką komentujesz bo sie
          ośmieszasz.
          Pozdrawiam.
    • Gość: olgierd Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 18:52
      Przepraszam, a Niemcy nie mają prawa do kombatanctwa, tylko dlatego, że w ich
      obozach wymordowano mniej ludzi niż w radzieckich łagrach? Bo Rosjanie mają...
      • Gość: Jaćwing Szkoda gadać :/ IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 19:49
        kola--> kto cenzoruje? czyś ty dziecko na głowę upadło?
        To, że nie masz dostępu do podobnych informacji świadczy tylko o twojej
        ignorancji. Autor artykułu opiera się na informacjach (głównie zresztą
        wspomnieniach niemieckich pancerniaków) z zeszytu "Pancerna Rezerwa Uderzeniowa
        Poznań 1945" z serii Festung Posen 1945, wydawnictwa Pomost. Zeszyt zresztą
        ogólnie dostępny swego czasu (2003) w sprzeadży.

        Żaden z forumowiczów nie nawołuje do zakazu publikacji takich tekstów, ba
        renepoznań musiał to czytać skoro o tym tekście wie. Ale ty i tobie podobny
        element może powinni troszkę pomyśleć, zanim subiektywne wspomnienia wyrywkowo
        zamieszczone w tekście prasowym zaczniecie przyjmować jako pewnik.
        • Gość: GOŚĆ Re: Szkoda gadać :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:22
          Jaćwing skończ już po poznańsku mówiąc beblać. Wychodzi z ciebie pies szarik bo
          widzę twoja edukacja skonczyła się na serialu Czterej pancerni i pies.
          • Gość: olgierd Re: Szkoda gadać :/ IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 20:45
            Należy wycofać z obiegu i zabronić pokazywania takich filmów jak "Stalingrad",
            "Żelazny Krzyż", "Orzeł wylądował", "Okręt" itp. Wszystkie one nie pokazują
            bowiem Niemców jako zwierząt ze swastykami zamiast oczu, a - jak widać - to jest
            niedopuszczalne. Przecież jeśli nie robi się z Niemców bestii, to znaczy, że się
            ich gloryfikuje - tak przynajmniej wynika z tych debilnych wpisów.
            Skoro niemieccy żołnierze urodzili się akurat w Trzeciej Rzeszy Hitlera i
            zostali wcieleni do wojska, by walczyć za ojczyznę, to sami są oczywiście sobie
            winni. Trzeba było mieć innych rodziców i inne miejsce urodzenia.
            • renepoznan Re: Szkoda gadać :/ 31.10.05, 20:52
              O czym ty piszesz - bo bredzisz. A kto pisze to co ty sugerujesz?
              A może już nie wolno krytykować Niemców?

              A zostaw porządnych Niemców w spokoju. Doswiadczenie uczy, że najsczęsciej to
              oni ginęli. I idź im zapalic swieczkę - bo szacunek dla poległych porządnych
              ludzi (nieważne jakiej narodowości)tego wymaga. Ale nie zamykaj komuś ust
              zakazem krytyki draństwa dokonanego przez cały naród i część jego członków.
              • lili_marleen Re: Szkoda gadać :/ 31.10.05, 21:03
                renepoznan napisał:

                I idź im zapalic swieczkę - bo szacunek dla poległych porządnych
                > ludzi (nieważne jakiej narodowości)tego wymaga.

                Otóz przyłączam się do tego apelu. Ja jutro bedę na Miłostowie i zapalę
                świeczkę Niemcom, Ruskim i Polakom i nie łudzę się że zrobi to każdy
                odwiedzajacy ten cmentarz ale jak co roku wiem że bedzie ich całkiem sporo.

                Dziś zanalazłam posród nazwisk pogrzebanych Niemców na Miłostowie nazwisko
                Ernst Gonell - to przedostatni komendant Twierdzy Poznań. Miał możliwość
                wyjścia z twierdzy przed ostatecznymi atakami Bolszewików, mógł uratować skóre,
                pozostał jednak ze swymi towarzyszami do końca, popełnił samobójstwo przed
                samym poddaniem się garnizonu. Jemu też zapalę swieczkę.
                • renepoznan Re: Szkoda gadać :/ 31.10.05, 21:59
                  lili_marleen napisała:

                  > Dziś zanalazłam posród nazwisk pogrzebanych Niemców na Miłostowie nazwisko
                  > Ernst Gonell - to przedostatni komendant Twierdzy Poznań. Miał możliwość
                  > wyjścia z twierdzy przed ostatecznymi atakami Bolszewików, mógł uratować
                  skóre, pozostał jednak ze swymi towarzyszami do końca, popełnił samobójstwo
                  przed samym poddaniem się garnizonu.

                  Drobne sprostowanie. Oberst Gonell był ostatnim a nie przedostatnim komendantem
                  Festung Posen. O ile wiadomo nikt nie wyznaczał nowego dowódcy po jego
                  samobójstwie. Nie było na to czasu. Jako dowódca szkoły junkrów (chyba V)
                  musiał zostać w Poznaniu wraz z swoimi uczniami. Był chyba lepszym dowódcą niz
                  Mattern ale to dość trudno ocenić. Wbrew temu co piszesz nie miał szans
                  odejscia z Poznania Wyraźnie zabronił mu tego Himler. Gdyby to zrobił to
                  prawdopodobnie Himmler by go wykończył. Gonell juz w trakcie walk próbował
                  nadal uzyskać zgode na wyjście z Poznania i przebijanie sie na zachód. Aby tę
                  zgode uzyskać w radiotelegramach fałszywie przedstawiał sytuacje w Poznaniu -
                  przedstawiając ja gorszą niz w danym czasie rzeczywiscie była. Mimo to Himmler
                  wyraźnie nakazał mu utrzymywać twierdzę i zakazał wychodzenia czy kapitulacji.
                  Gonell próbował skapitulować około północy z 22 na 23 lutego. Wysłał
                  parlamentariusza z propozycja kapitulacji. Jednak brak przerwy w prowadzonym
                  ogniu potraktował jako odrzucenie kapitulacji i popełnił samobójstwo.
                  Parlamentariusz dotarł do Rosjan później.
                  Nie idealizuj tego człowieka.
                  Ale nie znalazłem nigdzie zadnych danych o tym by był szują czy zdecydowanym
                  polakożercą. Obciąża go zatem tylko bezwzglednośc w niszczeniu miasta. Ale co
                  go to obchodziło, wiedział,że miasto jest dla niemców stracone. Bardziej winnym
                  tu byłby Mattern - ale o nim sami polacy pracujacy wcześniej na Bierusku wydali
                  pozytywna opinie - co spowodowało w miare szybkie jego wyjscie z niewoli.

                  To sa skomplikowane sprawy. Mówiłbym o nich dobrze gdyby nie to, że nikt ich do
                  Poznania nie prosił. Sami tu przyszli.


                • Gość: SZP Re: Szkoda gadać :/ IP: *.icpnet.pl 01.11.05, 10:29
                  Idź sobie, Lili Marlen, poszukaj jeszcze grobu Greisera na Cytadeli. A może
                  przy dawnej Kancelarii Rzeszy w Berlinie tam gdzie Adolf Hitler się zastrzelił,
                  też zapalisz świeczkę?
                  • lili_marleen Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 11:03
                    Nigdzie nie pisałam by fetować czy czcic pamieć zbrodniarzy. Proszę o minimum
                    uczciwosci w wypowiedziach
                    • Gość: SZP Re: Szkoda gadać :/ IP: *.icpnet.pl 01.11.05, 11:58
                      Chcesz czcić komendanta wojsk okupacyjnych, która przez 5 lat trzymały Poznań w
                      najstraszliwszym terrorze, jakiego to miasto zaznało w swoich dziejach, a na
                      zakończenie okupacji wojska te prowadziły obronę kosztem życia poznaniaków i
                      kosztem tkanki miasta. Fort VII, Żabikowo, katownia Gestapo na Młyńskiej,
                      komory gazowe i krematoria w Auschwitz mogły działać tylko tak długo, jak długo
                      dzielni oficerowie Wehrmachtu trzymali straż na froncie wschodnim. Jeszcze na
                      początku 1945 w Żabikowie spalono żywcem więźniów niezdolnych do marszu. Gonell
                      bronił tego właśnie systemu ludobójstwa. Był oficerem zawodowym, wybrał
                      świadomie służbę III Rzeszy. Sam zapewne nie był zbrodniarzem, ale był po
                      stronie systemu zbrodni.
                      • lili_marleen Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 13:40
                        Gość portalu: SZP napisał(a):

                        > Chcesz czcić komendanta wojsk okupacyjnych, która przez 5 lat trzymały Poznań
                        w
                        >
                        > najstraszliwszym terrorze, jakiego to miasto zaznało w swoich dziejach, a na
                        > zakończenie okupacji wojska te prowadziły obronę kosztem życia poznaniaków i
                        > kosztem tkanki miasta.
                        Słowo czczenie to przesada ale świeczkę postawić mozna.
                        Poza tym równie dobrze moznaby to samo powiedzieć o Ruskich ze prowadzili
                        ofensywę kosztem tkanki miasta i zycia Poznaniaków. Mit o dobrowolnym
                        zgłaszaniu się tzw Cytadelowców - to mozna było opowiadać ciemniakom. Po
                        miescie i okolicach chodziły patrole i wyłapywały męzczyzn i chłopców by potem
                        gnać ich bez osłony wprost pod niemieckie kule w pierwszym rzucie. Miałam w
                        rodzinie takiego Cytadelowca - ciotka szukała go pośród trupów na cytadeli i
                        znalazła zmasakrowane zwłoki.

                        >Gość portalu: SZP napisał(a):
                        > Gonell bronił tego właśnie systemu ludobójstwa. Był oficerem zawodowym,
                        wybrał świadomie służbę III Rzeszy. Sam zapewne nie był zbrodniarzem, ale był
                        po stronie systemu zbrodni.
                        A po jakiej stronie miał być jako Niemiec i oficer zawodowy? Po stronie
                        sowieckiej? Wyboru zdaje się nie miał żadnego. DDR wtedy nie istniało. Był
                        patriotą takim samym jak niejeden polski Kosciuszkowiec chociaż pomagał
                        obiektywnie na ruskich bagnetach nieść Polsce nową niewolę. Był patriotą jak
                        niejeden oficer zawodowy LWP - mimo że swoją pracą wspierał zbrodniczy system
                        komunistyczny.
                        • renepoznan Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 15:33
                          lili_marleen napisała:

                          >> Poza tym równie dobrze moznaby to samo powiedzieć o Ruskich ze prowadzili
                          > ofensywę kosztem tkanki miasta i zycia Poznaniaków.

                          Słuchaj. Stosujesz ograną juz na tym forum taktykę udawania głupiego i
                          nieprzyjmowania pewnych twierdzeń do wiadomosci lub wręcz wciskanie dyskutantom
                          twierdzeń, których oni nie wypowiadali.
                          A teraz prosze powiedz kto twierdzi, iz rosjanie to wyzwoliciele, którzy dbali
                          przedewszystkim o polaków i ich miasto. Bo ja takiego twierdzenia podczas tej
                          dyskusji nie spotkałem. Wrecz przeciwnie - to ja napisałem, ze była to walka
                          tych którzy te wojnę zaczęli. My byliśmy przedmiotem tej walki a nie
                          podmiotem. Dlatego jezeli chcesz generalnie palić swiaczki przedstawicielom
                          tych obu wojsk okupacyjnych to przestań udawać polkę. Natomiast nikt ci nie
                          zabrania zapalic swiaczki na grobie pojedynczego zołnierza, o którym pamięć
                          zaginęła i tylko litościwa i zapominajaca ręka polaka te swieczkę moze zapalić.
                          Ale nie rób z tego ideologii - jaka to ja jestem szlachetna i tolerancyjna i
                          politycznie poprawna. To obrzydliwe.

                          Piszesz też:
                          > A po jakiej stronie miał być (Gonell) jako Niemiec i oficer zawodowy? Po
                          stronie
                          > sowieckiej? Wyboru zdaje się nie miał żadnego.
                          Prawdopodobnie masz racje . Ale mógł wycofać wojska ze starego miasta i w ten
                          sposób je ocalic . Mógł szybciej podjąc decyzje o kapitulacji ocalając i miasto
                          i jego mieszkańców a byc może część swoich zołnierzy. (wiem co sie z nimi
                          działo ale ci co nie przezyli walk nie mieli zadnych szans w przeciwieństwie do
                          tych co skapitulowali - zresztą jak sie czyta wspomnienia niemców to ci z
                          załogi Poznania wzglednie szybko wrócili do niemiec).
                          On wolał wykonywać rozkaz walki do konca nie patrzac na straty ludzkie i
                          materialne. A że wiedział, że to nie ma sensu świadczy jego postepowanie -
                          wręcz okłamywanie OKW.
                          Może nalezy go zrozumieć i nie potępiać. Ale czy wybaczać? Wybaczyć nalezy
                          prostemu zołnierzowi, ale nie dowódcy który w warunkach odcietej twierdzy był
                          panem i władcą sytuacji. Zachował wierność Hitlerowi do końca. Niech go czczą
                          Niemcy - nie zabraniam im tego ale czy upamiętniać go mają Polacy???

                          Ty sobie odpowiedziałaś na to pytanie. Ale ta odpowiedzią - jak juz wcześniej
                          napisałem - naplułaś na groby tych, którzy naprawde bronili swej ojczyzny.

                          Życzę dobrego samopoczucia ????
                          • chejron74 Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 16:03
                            Eh Rene. jak w tytule. Szkoda w sumie gadac. Choc tak naprawde to trzeba walczyc z przejawami
                            politycznej poprawnosci. Choc czasami juz ree opadaja i nerwy puszczaja. Trzeba walczyc z
                            cymbalstwem i glupota. Nawet nie w naszym wlasnym interesie ile w interesie naszych dzieci. Zgadzam
                            sie z Toba.
                          • lili_marleen Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 16:07
                            renepoznan napisał:

                            Zachował wierność Hitlerowi do końca.


                            może nie Hitlerowi ale przysiedze na której opierają się wszystkie armie
                            swiata. Bronił się do końca bo mu tak nakazywało poczucie honoru - to samo
                            poczucie honoru które nakazywało na Westerplatte też bronić się prawie do
                            końca. Jego samobójcza smierć w murach cytadeli - to było jedyne w jego pojeciu
                            honorowe wyjscie przed poddaniem twierdzy. Niczym kapitan statku poszedł z nim
                            na dno.

                            Podziwiam postawę tego człowieka - honor i wierność zawsze są w cenie i to
                            niezaleznie od barw sztandarów
                            • chejron74 Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 16:58
                              Wespre REne w tepieniu takich przejawow glupoty. O ile nie jestes potomkiem NIemcow to nic nie
                              usprawiedliwia pisania takich glupot. jakiej przysiedze. Gosc sie rozwalil, bo nie mial wyboru. Albo mial
                              cos na sumieniu i bal sie Ruskich albo rozwalil go jakis SS man. (To tak jak z ostatnimi slowami
                              Majakowskiego przed "samobojcza" smiercia: "Towarzysze nie strzelajcie"). Tak poza tym w przysiedze
                              ktora musieli skladac wszyscy hitlerowscy zolnierze od bodajze 1935 roku (uwypuklono to zwlaszcza
                              po zamachu na Hitlera 22 lipca 1944 roku) jest "Ich schwere den Deutsches Volkes und unser Fuehrer,
                              Adolf Hitler!") Opanuj sie lili_marlen. Jak w ogole smiesz porownywac obrone FEstun POsen z obrona
                              Westerplatte. Tu nie ma zadnych porownan! Na Westerplatte polscy patrioci dowodzeni przez kapitana
                              Dabrowskiego bronili POLSKIEJ ZIEMI PRZED NAJEZDZCA. W POznaniu NIEMIECKI NAJEZDZCA BRONIL
                              SWYCH ZDOBYCZY I SWEJ WIZJI HERRENVOLKU. Takie sa fakty. Jesli to sie tobie nie podoba to
                              przekwalifikuj sie prosze na obywatela RFN i nie zatruwaj nam powietrza.
                              • lili_marleen Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 19:03
                                chejron - gosć strzelił sobie w łeb MIMO że miał wybór - mógł isć do ruskiej
                                niewoli albo trwać w uporze obrony do ostatniego żołnierza. Ruscy komendantów
                                twierdz, wiadomo było to juz od Stalingradu i casusu Paulusa, nie
                                rozstrzeliwali. Jeszcze raz powtarzam - to było honorowe wyjscie, kapitan tonie
                                wraz z okretem.

                                Co do porównania z Westerplatte - jak najbardziej na miejscu. Niemieccy
                                patrioci bronili do końca wrót do swego kraju przed okrutnym najeźdzca. To nie
                                byli dygnitarze którzy w każdym przemówieniu gadali o obronie do ostatniej
                                kuli - oni zwiali pierwsi jak jeszcze nie było słychac huku armat.

                                Co do przysiegi - LWP też składało przysiegę na socjalizm. PRL była państwem
                                totalitarnym, Niemcy także stąd taka a nie inna rota przysiegi. Gdyby to była
                                demokracja, Hitlera by w przysiedze nie było.

                                I jeszcze jedno - nie wysyłaj mnie do RFN - to jest tak samo Twój kraj jak i
                                mój. Już raz były w tym kraju wysiedlenia i wypedzenia. Pragniesz moze jakiejs
                                powtórki z historii? Okresliłeś sobie już kryteria - kto moze zostać a kogo
                                trzeba wypedzić?
                                • Gość: tomasso Re: Szkoda gadać :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 20:55
                                  Uderzyło mnie w Twojej wypowiedzi jedno, dające wiele do myślenia, zdanie.
                                  Napisałaś "Niemieccy patrioci bronili do końca wrót do swego kraju przed
                                  okrutnym najeźdzca". Dotąd wydawało mi się, że pewne historyczne fakty są
                                  oczywiste dla wszystkich, a przynajmniej dla potomków ofiar III Rzeszy, a tu
                                  się okazuje, że istnieje też inna, nieznana mi dotąd, wersja historii. Możesz
                                  mi wytłumaczyć co rozumiesz przez pojęcie "najeźdca"? Dotąd sądziłem, że to
                                  Niemcy napadli na Rosję i to oni byli najeźdcami. Teraz dowiaduje się, że
                                  okrutnym najeźdcą byli sowieci. Obawiam się, że Twoje dotychczasowe naciąganie
                                  faktów zmieniło się w bezczelne kłamstwo. Cokolwiek by nie sądzić o sowietach,
                                  to w tym konkretnym przypadku zwyczajnie uczciwie zapłacili Niemcom za ich
                                  zbrodnie na froncie wschodnim. Mogę zrozumieć współczucie konkretnym ofiarom po
                                  stronie n i e m i e c k i c h najeźdźców, ale nigdy nie usprawiedliwi to
                                  próby fałszowania historii.
                            • renepoznan Re: Szkoda gadać :/ 01.11.05, 20:33
                              lili_marleen napisała:

                              Bronił się do końca bo mu tak nakazywało poczucie honoru - to samo
                              > poczucie honoru które nakazywało na Westerplatte też bronić się prawie do
                              > końca. Jego samobójcza smierć w murach cytadeli - to było jedyne w jego
                              pojeciuhonorowe wyjscie przed poddaniem twierdzy. Niczym kapitan statku poszedł
                              z nim
                              > na dno.
                              > Podziwiam postawę tego człowieka - honor i wierność zawsze są w cenie i to
                              > niezaleznie od barw sztandarów.

                              No i dla mnie wszystko jasne. Podejrzewałem to juz od pewnego czasu. Ty masz
                              juz tezę wypalonę w mózgu i zadne racjonalne argumenty jej nie zmienią. Niemiec
                              to szlachetny patriota, Ruski to banda barbarzyńców ze wschodu (to akurat
                              prawda ale jedni byli warci drugich)i tylko nie wiadomo co zrobic z pętającymi
                              sie bez przydziału Polakami, którzy nie chcieli tych szlachetnych ludzi
                              wesprzeć.
                              Skąd takie zapatrywania to trudno powiedzieć. Albo nas świadomie prowokujesz
                              albo moje domysły o Twojej narodowości lub wyborach narodowościowych Twoich
                              przodków (volksdojcz, raichsdojcz lub angedojcz itp) sa słuszne. Przestałem
                              wierzyć w Twoja Polityczna poprawność ponieważ Twój dobór argumentów jest nawet
                              ponizej ich Typowej argumentacji. Jezeli jednak jesteś polką i szczerze uważasz
                              to co piszesz to jest to chyba wada psychiczna o której być może wiecej
                              wiedziałby chejron - jezeli dobrze domyslam sie jego zawodu??????
                              Do tego nie masz pojęcia o faktach o których piszesz. Nie wiem gdzie sie
                              uczyłaś historii ale sie jej nie nauczyłaś.

                              Dlatego to co ponizej nie jest dla Ciebie ale dla innych, ewentualnie
                              zaintersowanych historią.

                              Porównanie obrony Westerplatte z obroną Festung Posen jest całkowicie bzdurne.
                              Westerplatte jest przykladem dość racjonalnej i sensownej obrony. I na tę ocene
                              nie ma wpływu obecny spór o to kto faktycznie tą obrona dowodził. Polacy (wbrew
                              naszej tradycji idiotycznych czynów militarnych z epok wcześniejszych) bronili
                              sie tak długo jak miało to militarny i propagandowo-polityczny sens. Gdy
                              zabrakło srodków opatrunkowych dla coraz liczniejszych rannych i gdy zaczęło
                              brakować amunicji skapitulowali. Skapitulowali w momencie gdy szykowany był
                              ostateczny szturm, który najpewniej zakończyłby sie masakrą obrońców. Przewaga
                              niemców była juz potworna. O madrości tego postępowania niech swiadczy
                              pozostała po tej obronie legenda - także docenienie jej przez niemców - słynne
                              juz zostawienie szabli Sucharskiemu (nieważne, że tylko chwilowe).

                              Natomiast obrona Poznania nie maiała żadnego militarnego sensu w momencie gdy
                              główne siły Rosjan ominęły miasto i poszły nad Odrę. Wręcz przeciwnie
                              zablokowanie w twierdzy kilkadzieciu tysięcy żołnierzy osłabiło obrone Odry.
                              Skądinąd wiem, że pas międzyrzecki prawie nie był przez niemców broniony. Nie
                              znam dobrze tego tematu ale czy nie był to brak ludzi do jego obsadzenia?
                              Do zdobycia Poznaniu Ruski wyznaczyli siły drugiegio rzutu. Spowodowało to, że
                              walki trwały tak długo ale też ich znaczenie dla głównego frontu było
                              praktycznie żadne. Żadne było też znaczenie propagandowe. Niemcy mieli dość
                              innych klopotów by ekscytować sie obrona Poznania - zresztą niezwykle
                              nieudolną - warto o tym poczytać. Kontynuowanie obrony w tych warunkach było
                              tylko bezmyślnym niszczeniem miasta i wyniszczaniem ludzi. Że część z tych
                              ludzi to niemcy to powiedziałbym nie mój problem. Ale duza część to nasi -
                              Polacy. Przypadkowe ofiary tego idiotyzmu, czy też ofiary celowe jak przymusowi
                              cytadelowcy. Bezsens obrony był tak oczywisty, że wykonywanie rozkazu tej
                              obrony nie jest dowodem honoru ale raczej głupoty. Takiej głupoty jaką był
                              troche późniejszy rozkaz Hitlera o niszczeniu potencjału przemysłowego Niemiec.
                              Wykonywanie tego rozkazu to też honor?
                              Zatem porównanie tych dwóch czynów militarnych dowodzi jedynie braku
                              elementarnej wiedzy lili marlen na tematy w których zabiera głos.

                              Co do samobójczej śmierci Gonella. Niewiele o niej wiemy. Domyślać się możemy,
                              że nie bardzo miał na tę śmierć ochotę. Dowodzi tego fałszowanie meldunków by
                              uzyskać zgodę na wyłamanie lub na kapitulację. Zgody tej nie uzyskał.
                              Prawdopodobnie strach przed represjami spowodował, że nakazał obrone do końca i
                              niewiele go obchodził los miasta, Polaków czy też własnych żołnierzy.
                              Sama śmierć to też dziwna sprawa. O niej wiemy tylko z relacji jego adiutanta -
                              zdaje sie jedynego świadka ponieważ Gonell zamknął sie w bunkrze tzw sanitarnym
                              i nie utrzymywał juz kontaktu z broniacą się załogą cytadeli. Z relacji
                              adiutanta wynika, że popełnił samobójstwo bo brak przerwy w walkach uznał za
                              odrzucenie kapitulacji. Kapitulacji na którą jsie jednak zdecydował - choc zbyt
                              późno. Co to ma do pójścia na dno ze statkiem to juz talemnica umysłu lili
                              marlen. Jego zwłoki rozpoznał Mattern - juz po walkach - zachowało sie zdjęcie
                              tego momentu.

                              Czy na samobójstwo Gonella miała rozpowszechniona wśród Rosjan informacja, że
                              Gonell to fanatyczny SS-man (informacja nieprawdziwa Gonell nie był SS-manem
                              ani też fanatykiem) i strach przed konsekwencjami to już oczywiście nie
                              rozstrzygniemy.
                              Ale na pewno nie mozna o dowódcach (obu; Matternie i Gonellu) Festung Posen
                              pisać jak o ludziach honoru. Raczej jak o ludziach postawionych w sytuacji w
                              której nie zdali egzaminu i tchórzliwie uciekli. Mattrern zamykając sie w
                              cytadeli, Gonell popełniając samobójstwo i zostawiając resztki swoich zołnierzy
                              jeszcze walczacych na Cytadeli - co prawda już niedługo.

                              Proponuje czytać dostępna na ten temat literaturę a nie puszczać filogermańskie
                              slogany jak lili marlen. Wiedza nie boli.
              • Gość: Jaćwing Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 21:10
                GOŚĆ, Olgierd
                • Gość: olgierd Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 21:32
                  Jaćwing: na razie to epatuje tu twoja piana, komediancie. Nic nie wynika z
                  twojego postu, poza biciem takiej piany. Nie mówiąc już o twojej kompetencji w
                  kwestii ortografii. Sugerują częstszą pracę ze słownikiem ortograficznym, bo
                  Przymanowskiego - jak widać - opanowałeś już nieźle. I sugeruję ocieranie ust.
                  • Gość: Jaćwing Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 22:04
                    Nadal nie jesteś w stanie wyskrobać nawet namiastki argumentu. To ty jesteś tu
                    komediantem, ośmieszasz się pisząc na temat o którym zapewne nie masz
                    najmnijszego pojęcia.

                    Nie potrafisz znaleźć oręża merytorycznego, więc czepiasz się ortografii.
                    A bajeczek dla takich jak ty nie czytuję.

                    Argumenty. Argumenty drogie dziecko. Spróbuj, może coś wymyślisz... może?
                    • Gość: olgierd Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 22:19
                      Wystarczy ortografia. To miażdżący argument. Na razie, bez odbioru!
                      • Gość: Jaćwing Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 22:28
                        Biedne dziecko niezgodne do wykrzesania z siebie choćby śladowych oparów
                        zdrowego rozsądku. Widać, że nie masz pojęcia o temacie, piszesz bzdury,
                        plączesz się w nich i nie masz zielonego pojęcia jak z tego wybrnąć. Teraz
                        dajesz nogę, uciekasz. A uciekaj sobie. Jasno widać, że nie jesteś zdolny do
                        wymiany merytorycznych argumentów.
                        • Gość: olgierd Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 22:51
                          Z pieniaczami - jestem niezdolny. I od nich uciekam. Jak najdalej
                          • Gość: Jaćwing Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 23:06
                            Mnie nazywasz pieniaczem? :D A to dobre

                            1. Drążyłeś temat rzekomych prób zabraniania publikacji o III Rzeszy, co było
                            oczywistą bzdurą. Nie potrafiłeś uargumentować tej tezy, jednym nawet cytatem.
                            2. Zarzuciłeś mi nieznajomość rzeczy, czerpanie wiedzy z bajeczki
                            Przymanowskiego. Tych zarzutów także niczym nie potrafiłeś poprzeć, żeby było
                            zabawniej sam nie wykazujesz żadnych objawów znajomości tematu.
                            3. Nie byłeś w staniu ustosunkować się do żadnego z moich stwierdzeń, zresztą w
                            tej materii nic nie uległo zmianie.
                            4. W żadnym swoim wpisie nie użyłeś żadnego argumentu, ani w celu poparcia
                            swoich stwierdzeń, ani w celu odparcia moich.
                            5. Zbiegłeś, gdy zdałeś sobie sprawę, ze nic sensownego nie potrafisz napisać.
                            6. Oskarżyłeś mnie o pieniactwo, gdy sam stawiasz bzdurne tezy i zarzucasz
                            niekompetencje.
                            Wybacz mój drogi, ale to jest troszkę żenujące. Ośmieszasz się, w sposób
                            ewidentny rejterujesz, gdy nie wiesz co pisać. A swoją ucieczkę osłaniasz
                            kolejnym bzdurnym zarzutem.
                            • chejron74 Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... 01.11.05, 13:12
                              Jacwing nie dawaj sie podpuszczac jakiemus gowniarzowi ktory dorwal sie do kompa i udaje gieroja.
                              Stosuj taka taktyke jaka ja stosuje wobec pana.nikt. Jesli mu sie nadmiernie rzuca na mozg to mu nie
                              odpowiadam na posty. Najlepszy sposob na takich pustych szczekaczy to ignorowac ich. Uwierz mi to
                              ich najbardziej zaboli. Ich dzialanie nastawione jest na wkurzenie kogos. To o tym mysla trzepiac
                              kapucyna przed komputerem :-) Wiec ignoruj ich to zaburzysz im pozycie z Basia Raczkowska :-) Swoja
                              droga tez uwazam ze przesada jest gloryfikowanie "dzielnych obroncow bohaterskiego Wehrmachtu".
                              rozumiem ze wielokrotnie byli zmuszeni przez nazistow do branie udzialu w walkach. Ale udzial w
                              mordowaniu bezbronnych jencow, czy cywili (do czego dochodzilo tak czesto) to juz byl ich wybor.
                              Wybierajac posluszenstwo wobec totalitarnego rezimu sami stawali sie wspolwinnymi zbrodni tego
                              rezimu. Zas co do tego ze jeden czolg mogl sam obronic POznan przed Sowietami to sa to oczywiste i
                              wierutne bzdury. nawet tak dobry czolg jak PzKpfW VI Tiger Ausf.E wymaga bowiem dobrego zaplecza
                              technicznego, ciagnikow czolgowych itp. Bez tego szybko staje sie nieruchoma armata, bardzo latwa do
                              trafienia. Faktem jest ze wyszkolenie niemieckich czolgistow bylo wielkorotnie lepsze + dobry czolg =
                              lepsze wyniki w zwalczaniu broni pancernej npla, ale bez przesady.
                              Pozdrawiam
                              • Gość: Jaćwing Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 01.11.05, 16:30
                                Chejron--> Dziękuje za poradę. Chyba faktycznie w takich sytuacjach nie
                                pozostaje nic innego jak zastosować się do Twoich wskazówek. Po co sobie krew
                                psuć. :)
                                • Gość: kola Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... IP: *.icpnet.pl 01.11.05, 17:29
                                  Na razie wygląda na to, że to raczej gó..arz ignoruje was, bo to wy ciągle się
                                  pienicie, a gość dawno poszedł szukać ciekawszych rozmówców
                                  • Gość: 007 nie mów tak brzydko o matce dziecka szkolnego IP: *.icpnet.pl 01.11.05, 18:25
                                    Król Maciuś I proszę o pomoc

                                    Autor: lili_marleen
                                    Data: 25.10.05, 21:24
                                    Proszę o krótkie streszczenie zakończenia tej baśni Korczaka. Młody przyniósł
                                    takie zadanie domowe - tyle że gdy cała klasa była na tym w teatrze to on był
                                    chory. Niestety nie ma już czasu na czytanie książki. Proszę pomózcie matce
                                  • chejron74 Re: Biedne dzieci, bredzą ze zmęczenia zapewne... 02.11.05, 10:40
                                    Witaj kola alias olgierd? Jak pozycie z Basia Raczkowska?
    • Gość: autochton Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.hti.pl 02.11.05, 16:16
      Znam wuchte opowiesci poznaniaków o walkach w 1945 r.Bardzo często przewijają
      sie historie o dzielniu sie przez niemieckich żołnierzy żywnoscią z Polakami
      czy o ukrywaniu Niemców przed Ruskami po zakonczeniu walk.Jedno jest pewne nic
      nie jest do konca tak jednoznaczne jak chcieliby tego niektórzy krytycy
      wspomnianego artykułu.
      • Gość: prawda Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 02.11.05, 19:24
        bardzo ciekawe te twoje opowiesci
        moze podziel sie nimi z nami
        bo ja znam tylko opowiesci przepojone okupacyjna rzeczywistoscia, w ktorej
        wyjscie na ulice moglo rownac sie smierci, tak jak smierci moglo sie rownac
        kazde pukniecie do drzwi
        • Gość: guerra Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:36
          A propos Tygrysa...

          Po Poznaniu jeździ Toyota RAV4, prawdopodobnie świeżo sprowadzona z Niemiec.

          Na pokrywie koła zapasowego ma napis w gotyku

          L.A.H
          Pzkw VI


          Ciekawe czy koleś wie co to oznacza.

          Dla niekumatych

          Leibstandarte SS Adolf Hitler

          Panzerkampfawgen T VI Tiger
        • Gość: nieprawda Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.suchylas.net / 217.153.48.* 02.11.05, 19:37
          Gdyby dosłownie tak było jak piszesz to Wielkopolska ulagłaby wyludnieniu.
          Tymczasem dziś całkiem sporo nas jest i piszemy tu sobie po polsku - no chyba
          że wszyscy jestesmy potomkami tych którzy przybyli zza Buga :P
          • Gość: prawda Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.icpnet.pl 02.11.05, 20:39
            bo tak doslownie bylo i takie sa losy mojej rodziny
            bombardowania, wyrzucenie w 10 minut z domu, aresztowania, obozy, partyzantka,
            ukrywanie sie w lesie, a po wojnie wizyty sb

            a to jak bardzo Polacy kochali niemcow, pokazala egzekucja artura graisera i to
            jak tlumnie na nia poznaniacy przybyli

            jesli twierdzisz, ze w poznaniu w okresie 1939-1945 bylo inaczej niz opisalem,
            tzn ze albo jestes niemcem, albo jestes nienormalny albo malo wiesz
            • chejron74 Re: Tygrys - władca Poznania 03.11.05, 10:15
              Z opowiadan mojego dziadka, ktory cala wojne byl robotnikiem przymusowym w POznaniu, a
              konkretnie w DWM wynika ze byli tzw. porzadni Niemcy. starali sie zachowywac jak ludzie, niektorzy w
              miare mozliwosci przeciwstawiali sie po cichu rezimowi. ogromna wiekszosc byla jednak zdominowana
              przez system i ogromna wiekszosc byla co by tu nie powiedziec nieludzka dla "untermensch'ow".
              Wobec siebie tez. Z opowiadan dziadka zapamietalem jedno jak Niemiec podrzucil nielubianemu
              koledze ulotke zrzucona prze RAF do Kibla poczym zawiadomil ichnie gestapo (lub jakas insza POlizei).
              Niezle co?
              • renepoznan Re: Tygrys - władca Poznania 04.11.05, 22:37
                chejron74 napisał:

                > Z opowiadan mojego dziadka, ....

                Znam podobna sytuacje - z wspomnień mojego z kolei dziadka. Facet wpisał sie na
                liste Foksów. Pracował wśród niemców. Ale był tak głupi, że głosno opowiadał
                informacje uzyskane z Radia Londyn. Oczywiscie wysypali go natychmiast.
                Przesiedział chyba 2 lata w Rawiczu(?). Z tego co wiem to i tak mu sie udało,
                zr tylko tyle.
    • Gość: LMB Zły i dobry najeźdźca IP: *.icpnet.pl 03.11.05, 21:20
      > Nie chcę wyjść na fana Armii Czerwonej, ale ostatnio w naszym pięknym kraju
      > denerwujaca staje się fascynacja Niemcami hitlerowskimi.

      Gdzie ta fascynacja hitlerowskimi? Raczej całymi Niemcami. Przeciwieństwo do
      zachłystywania się pseudokulturą ze wschodu.

      > Przy całym szacunku dla dzieła, jakiego podejmują się ludzie ze stowarzyszenia
      > Pomost, takie artykuły powinny mieć inny ton.

      Bo inaczej są niepoprawne politycznie. Dobrym najeźdźcą jest Ruski, złym
      Niemiec. to, że Ruskie zabili więcej ludzi, w dodatku swojego narodu, to pewnie
      nie pamiętasz.
      • renepoznan Re: Zły i dobry najeźdźca 04.11.05, 08:25
        Gość portalu: LMB napisał(a):

        >
        > > Przy całym szacunku dla dzieła, jakiego podejmują się ludzie ze stowarzys
        > zenia
        > > Pomost, takie artykuły powinny mieć inny ton.

        Co do artykułu - zgoda. Moim zdaniem dziennikarz sie wygłupił.
        Natomiast nie krytykowałbym akcji wydawanie wspomnień zołnierzy niemieckich z
        walk o Poznań. Jest to dla nas fascynujace żródło informacji. Ja akurat nie
        władam na tyle niemieckim by swobodnie czytac te teksty w oryginale. Nie mówiąc
        o kłopotach z dotarciem do nich. Dlatego dla mnie jest to rzecz bezcenna. Do
        tego Pomost zdaje sie nie stosować żadnej cenzury stąd ewentualne
        kontrowersyjne teksty. Ale właśnie przez to ciekawe.
    • Gość: floyd Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 15:48
      czegoś tu nie rozumiem! jak można pisać, że niemcy broniąc poznania
      bronili swoich rodzin i ojczyzny. Poznań był od wieków polskim
      miastem piastowskim, tylko w czasie zaborów zagarniętym, więc
      skończmy tym wybielaniem niemczyzny, bo niebawem my będziemy
      odpowiadać za oświęcim i tak zwane wypędzenie(czytaj przymusowa
      ewakuacja przez władze hitlerowskie)
      • Gość: z Re: Tygrys - władca Poznania IP: 78.152.31.* 04.05.08, 11:44
        Gość portalu: floyd napisał(a):

        > czegoś tu nie rozumiem! jak można pisać, że niemcy broniąc poznania
        > bronili swoich rodzin i ojczyzny.

        jak jesteś Niemcem to będziesz tak pisał. Czego tu nie rozumiesz?
    • Gość: alfa Re: Tygrys - władca Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 17:47
      Stowarzyszenie "Pomost"- element tzw. V kolumny w Polsce.
      Działalność stowarzyszenia sugeruje, że jest finansowane lub powstało z
      inicjatywy BND czyli federalnej służby wywiadowczej Niemiec.
      Członkowie stowarzyszenia m.in. Tomasz Czabański i Maciej Karalus to z
      przekonania NIEMCY.
      Stowarzyszenie "Pomost" działa wbrew interesowi państwa i narodu polskiego- z
      tego powodu powinno zostać zdelegalizowane.
      Stowarzyszenie "Pomost" reprezentuje niemiecki punkt widzenia na sprawy
      pojednania polsko- niemieckiego, czyli pojednania na ich warunkach i tak aby ich
      nie drażnić.
      Członkowie stowarzyszenia obracają się niemal tylko i wyłącznie w środowisku
      niemieckich "kombatantów". Nie interesuje ich ekshumacja szczątków polskich
      żołnierzy.
      Stowarzyszenie "Pomost" pragnie wymazania z pamięci Polaków niemieckiej winy za
      hekatombę II wojny światowej. Niemcy, którzy w czasie ostatniej wojny
      wymordowali ponad 6 mln. obywateli polskich, są w oczach członków stowarzyszenia
      takimi samymi jej ofiarami jak My- Polacy.
      Stowarzyszenie stawia znak równości między cierpieniami i winą Polaków i
      Niemców, nie rozróżnia kata i ofiary.
      Postawa Tomasza Czabańskiego i Macieja Karalusa zasługuje na społeczne
      potępienie, świadczy o całkowitym braku sumienia, honoru i relatywizmie w
      odbiorze faktów historycznych. Pokazuje, jak łatwo ludziom, którzy nie odebrali
      właściwego wychowania patriotycznego i obywatelskiego, może zaimponować
      profesjonalizm i skuteczność działania morderców z trupią czaszką na mundurze.
      • renepoznan Re: Tygrys - władca Poznania 13.05.08, 19:27
        Gość portalu: alfa napisał(a):

        > Stowarzyszenie "Pomost"- element tzw. V kolumny w Polsce.

        Aleś pojechał insynuacjami a'la "pewne media" w Polsce.
      • lili_marleen Re: Tygrys - władca Poznania 13.05.08, 21:36
        Gość portalu: alfa napisał(a):

        "Stowarzyszenie "Pomost"- element tzw. V kolumny w Polsce...."

        Chętnie poczytałabym o pozostałych elementach tej kolumny. Jakbyśmy
        je wszystkie zusammen zebrali do kupy to moglibyśmy postawić kopię
        Kolumny Zygmunta albo własną Siegessäule :D
    • Gość: HO Micza Władcą Poznania był Przemysł 2 i tygrysy trzymał w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:31
      i tygrysy trzymał w ZOO. Nigdy nie słyszałem o stowarzyszeniu Pomost
      lecz po tym czym się zajmujecie można sobie wyobrazić skalę głupoty.
      I co faszystowski czołg miał bronić piastowskiego grodu? Przed czym,
      przed kim? Jestem Poznaniakiem i moja Mama nie wyciągała rączkijak
      wjeżdżali tu Niemcy w 1939 ani też nie chwaliła zerwonej gwiazdy z
      dwojga złego lepsi byli Ci wschodni Słowianie których poległo tu
      kilka tysięcy z 1 Frontu Białoruskiego Żukowa. Czemu służy Twoje
      porozumienie z tym faszystą. Zapytaj go czy potrafi kochać Poznań
      nie jako okupant i morderca lecz jako zwykły mieszkaniec. Czemu
      służy zachwyt niemiecką techniką?Ja się cieszę, że nasi wybudowali
      Syrenkę. W d... mam tego Adolfa na swoim tygrysie ! Bohaterów
      pancerniaków nam w Poznaniu nie brakuje, począwszy od Bolesława
      Chrobrego po weteranów z 1 Dywizji Pancernej Stanisława Maczka.
Pełna wersja