ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 16:14
Widziałam na WTK, że tragicznie zginął ks. Bogusz Lewandowski. Ktoś wie
więcej o tym?
Aż mi się serce ścisnęło, kiedy uświadomiłam sobie, że zabrakło takiego
fajnego człowieka. lubiłam Jego głos w radiu Emaus...
Zapalmy mu świeczki [*]
    • joakle Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 31.10.05, 16:43
      Zginął w wypadku samochodowym koło Wrześni
      • minna Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 31.10.05, 17:23
        Trudno mi nadal pojąć, że nie ma już ks. Bogusza. Wiem, że jego śmierć dotknęła
        osobiście bardzo dużo osób, które były z Nim zaprzyjaźnione i znały Go z
        różnych Jego działań. Bardzo chciałabym powspominać choć w taki sposób naszego
        wspólnego Przyjaciela, bo wiem, że On jest tu z nami - w tych wszystkich
        dobrych rzeczach, jakie zrobił i tych wszystkich przyjaźniach, jakie dzięki
        Niemu się zawiązały. Bądźcie tutaj razem ze mną w tym wspólnym wspominaniu.
        • Gość: dawid kopczyński ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! SZKODA KSIĘDZA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 13:15
          Znałem księdza miał mame w Kornatah. Jestem z Strzałkowa, przyjechał do nas w
          Wrześniu .
          Wyjechał od mamy i w Więgierkah potrącił pana młodego ,a blacha od maski
          rościeła mu GŁowe !!! SZKODA SZKODA
          • kakka2 Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! SZKODA KS 03.11.05, 00:38
            Jakim autem jeździł ks. Bogusz? Jeśli można spytać...
            • Gość: baritone Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! SZKODA KS IP: 85.221.195.* 03.11.05, 09:44
              Mial od ok 1,5 roku Fiata Pande
            • Gość: polska madonna Re: ciekawe co na to geje i lesbijki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 19:59
              Ciekawe?oj ciekawe?.
        • baritone Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 23:06
          ks.Bogusz był też moim Przyjacielem.To był dobry człowiek i świetny kumpel.
          Pozdrawiam wszystkich Jego Przyjaciół!
    • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 31.10.05, 23:49
      Chyba chodzi o to:
      31.10.2005


      Śmierć na drodze

      Wczoraj o godz. 21.15 w m. Węgierki (pow. wrzesiński), 23-letni mężczyzna
      wtargnął nagle na jezdnię wprost pod koła jadącego Fiata Pandy. W wyniku
      zdarzenia kierujący samochodem 34-letni mężczyzna oraz pieszy zmarli w
      szpitalu.

      www.wielkopolska.policja.gov.pl/?a=1398
      • Gość: UBEK Re kogo to obchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 01:11
        Nie zyjemy w katolandzie,wiec po co katujecie forumowiczow prywatna sprawą jaka
        jest smierc jakiegos tam podrzednego urzednika Koscióla Katolickiego Instytucji
        Finansowej z Siedziba w Watykanie.
        • Gość: kinga Re: Re kogo to obchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 10:58
          Może dla Ciebie był tylko zwykłym księdzem. Dla mnie był kimś ważnym. Poznałam
          go dawno temu na pierwszej mszy jego brata Ks. Adama. Byłam tam i z nim
          rozmawiałam. Miał super głos. [*]
          • pan.nikt Re: Re kogo to obchodzi? 02.11.05, 11:04
            Pominąwszy nawet, księdza. Zginął w tragiczny sposób, chcąc prawdopodobnie
            ratować życie pijanemu wariatowi. Nie udało się zginał i on i pijak.

            Wyjaśniam:
            Pijany facet, biegał po jezdni (droga 92).
            Zauważyli to kierowcy i wezwali policję.
            Policja pojechała na interwencję.
            Niestety nie zdązyła dojechać, kiedy facet wlazł wprost przed maskę samochodu,
            którym jechał ksiądz. Prawdopodobnie chciał ominąc pijaka i walnął w drzewo.

            To nie bohaterstwo, to tragedia kierowcy, niezależnie, czy byłby księdzem, czy
            kimkolwiek innym.

            Ps pijany był krótko po slubie, a jego zona jest w zaawansowanej ciązy.
            Tak dbał o rodzinę.
            • Gość: Trystan Libertyn [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 12:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: znajomi pana młode Re: Re kogo to obchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 12:56
              jak można napisać coś tak podłego. Marek nie był pijakiem ani wariatem.
              Świętował swoje wesele, był młodym wrażliwym człowiekiem który zostawił w żalu
              i smutku pogrążoną rodzinę.
              czasami warto się zastanowić nad tym co się pisze i jaką krzywdę słowami można
              wyrządzić innym.
              • Gość: anna maria Re: Re kogo to obchodzi? IP: *.thfac.poznan.pl 02.11.05, 13:20
                to co robił na jezdni w niedzielny wieczór?
                wybrał się na spacer?
              • pan.nikt Re: Re kogo to obchodzi? 02.11.05, 13:23
                Słowo pijak padło tylko raz w bardzo delikatny sposób, a że był pijany i biegał
                po jezdni, to fakt.
                Prawda?
                A, ze po pijaku dostawał "małpiego rozmumu", to też fakt Prawda?


                Oczywiście, zal człowieka, jeszcze większy zal śmierci niewinnego kierowcy.
                Żal też chyba najbardziej żony i dziecka, które się urodzi.
              • prosiako Re: Re kogo to obchodzi? 07.11.05, 21:10
                młody, wrażliwy spity w trupa gnojek, który się ożenił, bo zrobił komuś dziecko
                zabił naprawdę wartościowego człowieka przez to, że się schlał...
                czasem warto się zastanowić nad tym co się pisze
            • Gość: dorota Re: Re kogo to obchodzi? IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.05, 14:13
              "jak dbał o rodzine"? co to za brednie? pan.nikt czy ty wiesz co piszesz? to były poprawiny... a kto nie pije na poprwinach? co za ludzie... piszecie o tym czego nie znacie, czego nie mozecie sie domyslac... ja znam rodzine tego chłopaka!
              a ksiadz. bardzo przykro ze zginal ale on nie zostawił rodziny. wiem, ze był dobrym człowiekiem. ale wina jest po obu stronach!!! nie bede na nikogo zwalac winy. powiem tak znam dokladnie okolicznosci wypadku. gdyby ksiadz jechal wolniej (duzo wolniej) na pewno nie doszłoby do takiej tragedii. wiem, ze teraz to juz za pozno. ale... hm sa zaduszki to moze lepiej isc do kosciola sie za nich pomodlic a nie rozwazac kogo wina i ktory był wariatem (wg mnie zaden)
              • prosiako Re: Re kogo to obchodzi? 07.11.05, 21:12
                "kto nie pije na poprawinach?" oj, kupa ludzi nie chleje, naprawdę kupa
                wina jest po obu stronach - że kierowca próbował wyminąć pijanego gnoja to
                rzeczywiście ciężka wina!!!
        • Gość: anna maria Re: Re kogo to obchodzi? IP: *.thfac.poznan.pl 02.11.05, 14:00
          jeśli cię to nie obchodzi, to po co tracisz czas na czytanie tekstów o ks.
          Boguszu, a przy okazji ranisz nasze uczucia?
    • Gość: Mazurek Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:01
      tak pod węgierkami po 21 w niedziele zginął ksiądz Bogusz Lewandowski oraz mój kuzyn, który dzień wcześniej został mężem.. ;( Szkoda obu, bo zginęły tak wartościowi ludzie! ... [*]...
      • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 14:10
        Mazurku, a pytanie, które stawiam zawsze w takich przypadkach, kiedy coś
        dziwnego dzieje się z człowiekiem po alkoholu, ale nie pijakiem:

        "Z KIM PIŁ??", czy ci, którzy z nim pili, nie powinni zając się nim, skoro
        widzieli, że "faceta rąbie". Zawsze twierdziłem, że nawet po alkoholu,
        obowiązuje elementarna odpowiedzialność tych trzeźwiejszych, nad tymi, którym
        bardziej uderzyło do głowy.
        Ba w dobtym towarzystwie klegów, wyznacza się jednego nie, albo mniej pijącego,
        zeby ułożył innych do snu.
        • mazuurek nieporozumienie z panem nikt 02.11.05, 14:19
          [WIADOMOŚĆ KTÓRĄ WYSŁAŁAM DO PANA NIKT] witam panie nikt.... niestem rozczarowana Twoim zachowaniem! to jest chamstwo, totalne chamstwo! Jak można takie bzdury pisać? Mój kuzyn brał w sobote ślub, a w niedziele został przejechany przez samochód ksiedza który jechał z prędkością 160km/h jak nie wiecej... i wcale nie był pijany! widział podwójnie? NIE! Mówił głupoty, albo gadał nie do rzeczy? NIE! nic nie wskazywało na to zeby był pijany, a w ogole to świadkowie mówili ze szedł poboczem.. i jedyna jego wina w tym była taka, że szedł poboczem ale nie lewą stronną jak nakazuje prawo, a prawą!! i co, teraz Ci lepiej? posądzaj tego swojego kochanego gsiędza ze takim gratem jak fiat panda jechał z taką prędkością, a jego szyberdach rozciął mu samemu głowe, a mojemu kuzynowi odcięło noge.... poleciał (jak mówi policja) około 36 metrów, zmiksował sie cały w środku i tak pęła mu czaszka że nie było dla niego ratunku... i DODATKOWO! tam NIE BYŁO drzewa zadnego~. KOMPLETNIE! jedyne drzewko na drodze było wielkości krzaka, miało moze z 1 metr jak nie wiecej! wiec panie.nikt, ja mam prośbe, żeby zanim pan sie wypowie i to jeszcze w taki sposób, tak oceniając ludzi, nie wiedząc nic o zdarzeniu, pomyślał kilka razy... bo ja Twojej rodziny nie obrazam i nic o nich nie wymyslam! pozdrawiam.. oby nie bylo wiecej takich ludzi jak pan... :/ przykro mi, naprawde mi przykro [*]
          • pan.nikt Re: nieporozumienie z panem nikt 02.11.05, 14:25
            A koga ja obrażałem?
            Czy kuzyn nie wszedł pod samochód?
            A skąd wiadomość o prędkości księdza??
            Bo to nowość.

            Naprawdę, niezależnie od rodziny, uważam, że nie wypuszcza się pijanego samego
            na drogę.
            Taki mój pijacki zwyczaj.
            • mazuurek Re: nieporozumienie z panem nikt 02.11.05, 14:28
              aa..... panie nikt... no tak.. wiadomośc o prędkości? 1)swiadkowie 2)policja 3)widoczne slady i ogromna sila zderzenia.. ja to wiem, ja tam bylam... a Ty jesteś osobą która pisze na forum, która wie wszystko dzięki prasie, dowiaduje sie w mediach.... pewnie cierpisz po stracie ksiedza, ale czy to znacyz ze tak nalez mówic o drugim człowieku? lepiej to skończyć :(
              • pan.nikt Re: nieporozumienie z panem nikt 02.11.05, 20:51
                Mazurku, żal każdego zycia, nie tylko księdza.
                Skończ ten temat, tak zaproponowałem ci w mailu i wiem dlaczego.
                • pan.nikt Re: nieporozumienie z panem nikt 02.11.05, 20:52
                  Ana w zaduszki
                  "Wieczny odpoczynek racz im dac Panie"
              • Gość: Cez Re: nieporozumienie z panem nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 00:48
                Panda 160 km/h? Niemozliwe
              • prosiako Re: nieporozumienie z panem nikt 07.11.05, 21:17
                hej mazurek, hej mazurek, też sobie golnij i wyjdź na drogę, jak "kuzyn"
          • Gość: anna maria Re: nieporozumienie z panem nikt IP: *.icpnet.pl 02.11.05, 17:31
            Ks. Bogusz nie był żadnym piratem drogowym,jak to usiłuje się tutaj
            przedstawić, jeździł zawsze, powtarzam zawsze z bardzo dużą rozwagą i dlaczego
            miałby zmienić akurat wtedy swoje przyzwyczajenia?
          • Gość: hella Re: nieporozumienie z panem nikt IP: 150.254.150.* 03.11.05, 14:42
            no ejj, wszystko jak wszystko, ale pandzią 160 km/h albo i więcej????????? bez
            przesady
          • Gość: LMB NIE WDAWAJ SIĘ W DYSKUSJĘ Z TROLLEM IP: *.icpnet.pl 03.11.05, 21:17
            Nie dyskutuj z psychicznym, bo źle skończysz. To nie pierwszy przykład rencisty
            siedzącego przy komputerze.
          • prosiako Re: nieporozumienie z panem nikt 07.11.05, 21:15
            ach, pan MAreczek, szlachetna osóbka - przecież on nawet łyczka alkoholu nie
            wypił - tak samo jak nie pił ten chłopak, który pod Poznaniem został zastrzelony
            gdy napadł na ludzi spokojnie śpiących w domu
            • pan.nikt Re: nieporozumienie z panem nikt 07.11.05, 21:51
              Nie napadł i nie na śpiących.
        • mazuurek Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 14:23
          a tak w ogóle to on nie był pijany ( to po pierwsze) i fakt, wypił ale nie w takiej ilości zeby cos takiego sie stało.. i miał prawo na kieliszek czy dwa , bo na weselu nic nie pił, a to były POPRAWINY! czy Ty nie masz człowieku zony, nikt ciebie nie kocha ze nie wiesz co to jest? pewnie jesteś jak ten facet co wszystkich zabijał z "teksanskeij masakry piłą mechaniczną" :/ i w ogole to nie wiesz co sie stało... on jechał z żoną z poprawin i wysiadł z samochodu! wcale ni był "na spacerku".. i on dbAŁ o żone, bardzo ją kochał, nawet nie wiesz ile to wszystko dla niego znaczyło.. to był człowiek mądry i wartościowy ;( żał mi Ciebie "panie.nikt"
          • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 20:55
            Mazurku, nic o mnie nie wiesz.
            Nie wiesz, jak broniłem pewnego chłopaka, który sobie wypił i zginął i jakie
            cięgi zebrałem za to na tym forum.

            Dlatego nie oceniaj.
            OK??

            A dalej napisałem już w mailu.
            Skończ. Bo wiesz, że prawda jest trochę inna.
            i

            Panie świeć nad ich duszami.
          • prosiako Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 07.11.05, 21:20
            mazurek, czy jak ci tam, wiedziałem, że stwierdzisdz, że twój kuzyken ani kropli
            nie pił, no bo i niby dlaczego, przecież facet taki porządny był, on nigdy,
            kropli alkoholu do ust nie wziął, taki niewinny człowiek, taki wrażliwy i młody,
            nawet z żoną nie zdążył małżeństwa sjkonsumowac, bo ta ciąża - to z kimś innym,
            a on z litości się z nią ożenił, żeby ludzie nie gadali, taki szlachetny był,
            nieprawdaż?
            • Gość: baritone Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: 85.221.195.* 07.11.05, 22:52
              Popatrz "prosiako" co kuzynka Marka "gosiaczek" napisala na
              glos.com/forum/index.php?kat=2&temat=395&id=1650 /Glos.com/
      • minna Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 14:15
        Oczywiście żal jest każdego człowieka i domyślam się, jak cierpi teraz żona
        Twojego kuzyna, ale nie ulega wątpliwości, że gdyby nie on, to Bogusz by
        dzisiaj żył. Był bardzo ostrożnym kierowcą, czasem śmiał się z siebie, że
        wszędzie dojeżdża dwie godziny później niż inni,bo jeździ zgodnie z przepisami
        i nie szaleje na drodze.
        Swoją drogą, te dwie śmierci są straszne i niepojęte - bez wódki by ich nie
        było.
        • mazuurek Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 14:24
          przepraszam Minno ale ksiądz jechał z prędkością ponad 160 na godzine na wiejskiej drodze.. i widocznie jechał na pamięc
          • minna Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 14:41
            To dla mnie nowość i to niesprawdzona. A na stronach Komendy (link w jednym z
            pierwszych postów) mowa jest o tym, że pieszy nagle wtargnął pod koła.
            Ale powiem Ci, że czuję teraz duży niesmak pisząc o tym, bo robi się z tego
            pyskówka niegodna pamięci zmarłych.
          • Gość: adabik Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:52
            Panda nie jeżdzi 160 km, po prostu tyle nie wyciągnie, tym bardziej na gazie, a
            Bogusz zawsze oszczędzał i jeździł na gazie
            • Gość: gosc Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: *.icpnet.pl 02.11.05, 14:55
              Pomódlmy się za obu zmarłych.Jeździłam z ks.Boguszem-naprawde nie szalal..Nie
              on...
          • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 20:56
            To była wiejska droga?
            • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 02.11.05, 20:57
              Może polna??
              • mazuurek Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 03.11.05, 09:35
                Nie chodzi mi o typową wiejską droge, ale było to w okolicach wsi, gdzie ruch
                jest bardzo mały! A policja od razu jak przyjechała (CHWILE PO WYPADKU)
                powiedziała że musiał jechac z B A R D Z O dużą prędkością... skoro nie było
                drzewa, to w jaki sposób dach jego samochodu zgiał się w harmonijkę i przeciał
                jednemu głowe a drugiemu nogę? Ten temat powinien być zablokowany, bo oni nie
                są już z nami, ludzie wymyślają o tym sprawy których nie było... FIN, nie chce
                sie w to mieszac, jutro pogrzeb chłopaka :( wystarczy mi już cierpień

                B.L
                [*] M.S
                • Gość: Znajoma Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 09:50
                  Widząć takie wypowiedzi naprawde nie wiem czy święto zmarłych coś dla niektórych
                  znaczy. Zginęły dwie osoby, których będzie brakować. Znałam tylko jednego z
                  nich. Bardzo mi żal tego co się wydarzyło. Mudlmy się za nich [*]

                  Żegnam Ks. Bogusza, który zawsze potrafił poprawić nastrój gdy słuchało się go w
                  radiu
                • Gość: baritone Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: 85.221.195.* 03.11.05, 10:15
                  Od wczoraj przyglądam się co wypisujesz i zauważyłem, że jesteś bardzo
                  tendencyjna i cały czas zwalasz winę na mojego Przyjaciela ks.Bogusza.Jesli
                  było to w okolicach wsi, to spokojnie ks.Bogusz nie musiał jechac 40 km/h.Nie
                  rozumiem co robił tam na tej drodze ten nieszczęsny(pijany)chłopak? Według
                  policji to on wtargnął nagle na drogę.(Przeczytaj sobie raport policji,czy
                  kłamią?).Wiem ze swojego doswiadczenia, że nawet przy prędkości 60 km/h z dachu
                  Fiata może zrobić się harmonijka.(miałem zimą przy tej prędkości kiedyś
                  dachowanie)Dach jest osłabiony przez szyperdach, a blacha jest w Pandzie bardzo
                  niestety cienka.Samochod był na gaz, a Panda na tym paliwie nie wycignie nawet
                  jakbyś bardzo chciała 160km/h.
                • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 03.11.05, 10:33
                  > Nie chodzi mi o typową wiejską droge, ale było to w okolicach wsi, gdzie ruch
                  > jest bardzo mały!

                  Bez komentarza, bo możliwy komentarz, nie licowalby z powagą śmierci


                  > A policja od razu jak przyjechała (CHWILE PO WYPADKU)

                  I dobrze wiesz dlaczego byla taka szybka.
                  I właśnie dlatego zostaw temat w spokoju.



                  PANIE ŚWIEC NAD DUSZAMI ZMARŁYCH.


                  • Gość: baritone Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: 85.221.195.* 03.11.05, 10:56
                    Panie.Nikt.Dzięki!ks.Bogusz był moim Przyjacielem.Obserwuję od wczoraj Pana
                    logiczne rozumowanie i wypowiedzi.Popieram Pana w 100%.Pozdrawiam!Bonzo
                    • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 03.11.05, 11:14
                      Nie znam księdza Bogusza.
                      Nie mam pojecia, kto to był.
                      Natomiast z dość bliska znam okoliczności wypadku.
                      • joakle Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 03.11.05, 13:16
                        oczywiście, że żal obu. Nie wnikam jak doszło do wypadku. Przeraża mnie jedno-
                        ta pobłażliwość i tolerancja dla nadużywającycjh alkoholu. To z niej właśnie
                        wypływają takie tragedie. " Kto nie pije na poprawinach" i tym podobne
                        komentarze po prostu porażające....
                        • minna Do Bonza i innych przyjaciół Bogusza 03.11.05, 13:33
                          Wiecie, myślę sobie, że może czas, żebyśmy zamknęli tę dyskusję. Tak jak Wy
                          wiem, jak ostrożnie jeździł Bogusz. Ale chciałabym móc wreszcie porozmawiać o
                          Jego życiu, bo przecież przed Jego śmiercią było dobre, otwarte na ludzi życie.
                          Chciałabym też przygotować się do Jego pogrzebu w sobotę - myśląc o wszystkich
                          dobrych rzeczach i naszych przyjaźniach i licznych znajomościach, które zaczęły
                          się właśnie od Niego i Jego wielkiej ciekawości innych ludzi.
                          • baritone Re: Do Bonza i innych przyjaciół Bogusza 03.11.05, 13:45
                            Masz rację!Spotkamy się na pogrzebie w sobotę.Napisz mi minna na
                            baritone@gazeta.pl kim jesteś.Pewnie się znamy.
                        • Gość: znajoma Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:34
                          Współczuję żonie, która w takich okolicznościach spędziła z mężem ostatnie z
                          krótkich chwil małżeństwa...Zmarli są już po tej stronie, gdzie nie ma już zła,
                          tylko dobro i Miłość.Boże, przygarnij ich... Niech oni też modlą się za nią, za
                          nas, którzy wciąż idziemy drogą wyboru dobra i zła.
    • pan.nikt Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! 04.11.05, 10:07
      Rubryka: Z Wrześni
      Autor: Dorota Tomaszewska
      Nadesłano: 2005-11-04 10:01

      Ślub i śmierć

      W niedzielny wieczór w Węgierkach zginął 23-letni chłopak, który zaledwie dzień
      wcześniej wziął ślub. Śmierć poniósł także ksiądz...
      Mieszkaniec Grzybowa ożenił się kilkanaście godzin przed tragedią. Wesele
      odbyło się pod Słupcą. W niedzielę, w towarzystwie młodej żony, wracał
      samochodem z poprawin do rodzinnego domu, ale...


      Fiatem panda kierował ksiądz Bogusz Lewandowski,
      duszpasterz dziennikarzy w Archidiecezji Poznańskiej

      Jak twierdzą policjanci, mężczyzna uważał, że żona źle prowadzi, że jedzie zbyt
      wolno, więc kazał jej zatrzymać auto. Stwierdził, że dalej pójdzie pieszo.
      Kobieta nie chciała się kłócić. Wysadziła męża i odjechała. Kilka minut
      później, na prostym odcinku drogi, tuż za kościołem, 23-latek został potrącony
      przez fiata pandę, jadącego z kierunku Słupcy.
      - Uderzenie było tak silne, że mężczyźnie oderwało nogę. Reszta ciała wpadła na
      przednią szybę pandy i dach. W wypadku zginął ksiądz kierujący samochodem i
      pieszy - mówi Przemysław Kucz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji we
      Wrześni.
      Mimo że oficjalne informacje są bardzo skromne, wiadomo, że nowożeniec szedł
      środkiem drogi, dlatego uderzenie nastąpiło z lewej strony. Według osób, które
      były obecne na miejscu wypadku, ksiądz zginął nie po uderzeniu auta w drzewo,
      jak podaje policja, ale w wyniku uderzenia samochodu w pieszego.
      - Tam nie było żadnego drzewa, a tylko małe krzaki - usłyszeliśmy od jednego z
      członków ekipy pomocy drogowej. - Prawdopodobnie śmiertelne obrażenia powstały,
      gdy uszkodzony dach uderzył w głowę kierowcy. Stąd ta krew na podsufitce.
      Przyznam, że jeszcze nie widziałem wypadku, gdzie właściwie pieszy zabija
      kierowcę auta.
      Mimo szybkiej akcji ratunkowej i modlitwy innego kapłana, który akurat tamtędy
      przejeżdżał, 34-letni ksiądz Bogusz Lewandowski, do niedawna szef poznańskiego
      Radia Emaus oraz duszpasterz dziennikarzy w Archidiecezji Poznańskiej, zmarł po
      przewiezieniu do wrzesińskiego szpitala. Kilka godzin później, około 2.00,
      zmarł także 23-letni mieszkaniec Grzybowa.
      Wrzesińska policja poszukuje świadków tego wypadku. Osoby, które mogą udzielić
      informacji na jego temat proszone są o kontakt osobisty z Sekcją Ruchu
      Drogowego KPP we Wrześni, ul. Szkolna 23, pokój 20, bądź telefoniczny - (061)
      4362 331, wewnętrzny 262, 263 lub alarmowy 997.

      Dorota Tomaszewska




      Za:
      www.wrzesnia.info.pl/html/artyk/load.php?nrartyk=3683
      • Gość: 007 tekst zawiera zdjęcie samochodu!!!!!! IP: *.icpnet.pl 04.11.05, 11:07
        zobaczcie jak pieszy może uszkodzić samochód!!!!
        • ojozef Re: tekst zawiera zdjęcie samochodu!!!!!! 04.11.05, 18:22
          Witam!
          Zaskakuje mnie Wasze zachowanie bracia. Zginęli ludzie, a to co piszecie świadczy o tym jaki macie stosunek wobec nieznajomych. Oskarżacie jednych, stoicie za drugimi. Świętej pamięci Bogusz był moim przyjacielem, ale to nie znaczy że jestem po jego stronie. Jestem po stronie obu z Nich! Ksiądz parafii w podanym wyżej Grzybowie jest także moim bardzo dobrym i zaufanym znajomym i z tego co mi powiedział wywnioskowałem iż Marek wcale tego nie chciał, była to widocznie chwila nieuwagi.. Nieuwagi ze strony księdza Bogusza jak i tego młodego chłopaka. Oglądałem dokładnie zdjęcia i dobrze wiem (z niestety własnego doświadczenia) że coś takiego człowiek i samochód może jedynie zrobić jedynie przy większej prędkości. Nie chcę nikogo obwiniać, a sam proszę Was bracie i siostry o zmknięcie sprawy. Inni cierpią z powodu straty bliskich, a Wy to rozdmuchujecie.
          Serdecznie pozdrawiam
          o.Józef Cz.
          • Gość: 007 zazwyczaj maluczkim serwuje się takie teksty IP: *.icpnet.pl 04.11.05, 18:57
            <GŁUPOTA, PRZEZNACZENIE... GRZECH

            Paweł Bortkiewicz TChr

            Przewidzieć, czyli być odpowiedzialnym

            Żaden ludzki czyn tak naprawdę nie jest zupełnie i absolutnie jednostkowym. Przeciwnie, każdy czyn
            tworzy pewne uczestnictwo z drugimi w tym, co jest dobrem lub złem.

            Każda jazda, nawet najbardziej indywidualna, ma wymiar społeczny. Przecież odbywa się nie po
            betonowej plaży czy płycie lotniska, ale na drodze, po której poruszają się inni: piesi, rowerzyści,
            maszyny rolnicze, samochody osobowe i ciężarowe, pojazdy uprzywilejowane. Każdy z nich to nie tylko
            opis elementu w planszach egzaminacyjnych, ale konkretny człowiek, idący z pracy do domu, jadący
            rowerem po godzinach pracy, to rolnik na polu, który wsiadł na swoją maszynę po raz pierwszy od
            roku, to beztroscy narzeczeni, zajęci sobą, a nie ruchem drogowym, to kierowca wiozący pasażerów
            autobusem...

            Tam, gdzie jest człowiek, łamią się schematy. Trzeba umieć to wszystko odczuwać, przeżywać, tego
            doświadczać... Trzeba przede wszystkim umieć przewidywać.

            Prosty znak drogowy tylko zapowiada jakąś bardziej złożoną rzeczywistość. Przecież nie oddaje do
            końca stopnia krzywizny jezdni, nie przypomni, że ten zakręt biegnie w lesie, w którym dłużej
            utrzymuje się wilgotna jezdnia, nie przewidzi, że za zakrętem zatrzymał się na wysepce autobus z
            dziećmi, które rozbiegają się po lesie...

            Podstawowym zadaniem i obowiązkiem kierowcy jest zdolność przewidywania, tak jak ma to miejsce w
            szachach, ale z nieporównywalnie szybszym refleksem. Wyobraźnia zyskuje tutaj walor moralny.

            * * *

            Przedstawiony zarys problemów jest bardziej wywołaniem tematów niż ich analizą. Warto jednak obok
            słów głupota czy przeznaczenie, wprowadzić jeszcze jedno - grzech. Nieodpowiedzialność na drodze
            jest grzechem. Zarówno gdy wynika z jazdy po piwie czy czymś mocniejszym, jak i wtedy, gdy kierowca
            pragnie spróbować swoich możliwości oraz gdy nie liczy się z warunkami jazdy innych. Skoro pada
            słowo ?grzech?, to oznacza, że problemy, powyżej zarysowane, zostały uznane i ocenione przez
            sumienie. A może w związku z tym warto, aby przy okazji różnych rekolekcji, konferencji, a nawet i z
            racji pobłogosławienia pojazdów - obok modlitwy pojawił się też rachunek sumienia kierowcy. A także
            rachunek sumienia drogowca, wykonawcy dróg, mostów... Im częściej będą odświeżane nasze sumienia
            w tym względzie, tym może lepiej będzie nam się jeździło.>

            www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/GN/2003-30-1.html
            • Gość: warmiak Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 20:01
              wieczne odpoczywanie... przyjaciel Bogusza
      • Gość: dawny znajomy Re: ks. Bogusz Lewandowski nie żyje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 18:30
        Znałem Bogusza z liceum - wspaniały człowiek, nikt nie przypuszczał wtedy że
        zostanie księdzem. Nie ma to jednak żadnego znaczenia. Był wspaniałym
        człowiekiem, zrównoważonym, spokojnym, lubianym przez wiele osób. Straszne w
        tym wszystkim jest to że zginął w tak tragiczny sposób. Oglądając zdjęcia -
        fakt jechał za szybko, ale czyż nie zginął przez głupotę kolesia, który dzień
        poślubię będąc "na bani" kłóci się z żoną i postanawia sobie sprawić spacerek
        poi środku drogi. Swoją drogą gratulacje dla FIATA za wyprodukowanie
        tak "bezpiecznego" auta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja