GW: Na zachodzie ciemność...

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 14:20
W dzisiejszej GW ukazały się mapki, ilustrujące wyniki egzaminu gimnazjalnego
w Polsce. Nie czekam na zapowiadane wyniki w Poznaniu i już teraz zabieram
głos. Uczepię się wypowiedzi jednego faceta, profesora (hm,hm): "samorządy..
(..) mogą dotrzeć do rodziców uczniów i włączyć ich w poprawę pracy
szkoły..." Co za blubry!!! W szkole podstawowej, kl. V i VI obowiązują np.
nowe podręczniki do matmy, a w "mojej" szkole nauczyciel tłucze stare i ma w
nosie rozporządzenie. Bardziej pochłonęło go zdobycie mianowanego, bo wie, że
jest wtedy nie do ruszenia. Dyrektorka twierdzi, że ten nauczyciel jest
autonomiczny i ona nie może wymóc na nim zmiany podręcznika. To oczywiście są
bzdury, ale co ja, jako rodzic mogę jeszcze zrobić? Mogę podłożyć nogę
swojemu dziecku i podkablować belfra do kuratorium. Kogo na to stać i mu
zależy gania dzieciaka na korepetycje i w ten sposób dziecko przerabia dwie
szkoły podstawowe, a później ów zapyziały matematyk wypina pierś, bo dzieci
dobrze zdały... Z wypowiedzi innych, cytowanych przez GW speców od edukacji
wynika, że nauczyciele powinni przeanalizować wyniki swoich uczniów (..), by
zapoznać się, z czym uczniowie mają problemy. Pusty śmiech mnie ogarnia. To
niech uczą tego, co jest wymagane na testach! I odwrotnie-na testach niech
będzie to, co jest maglowane w szkółce. Świeży przykład: pytanie na próbnym
teście-co to jest flik? No co to jest? I moje pytanie: czy tego właśnie uczą
w szkółce, czy uczniowie mają to wiedzieć z innych źródeł? A jeżeli z innych,
to po co uczą się w szkółce tego, czego się uczą? Ja wiem, co to jest flik, a
redaktor GW wie? Kiedy skończą się czasy kilkunastu podręczników do jednego
przedmiotu w danej klasie? Jakie ułożyć pytania-testy, obejmujące te
kilkanaście podręczników, bo przecież każdy podręcznik może być w szkole
zastosowany? Wracając do tytułu GW-może na zachodzie jest ciemność, ale
ściemniają przede wszystkim pseudofachowcy, którzy żerują na ledwo
dychającej oświacie, robiąc tytuły naukowe, a co żadnego pożytku tejże
oświacie kompletnie nie daje. Wrócę też do propozycji w/w fachowca (he,he).
Jak chcę być zdrowy, muszę sam się leczyć, czyli za dodatkowe pieniądze, bo
za kradzione mi z pensji nie wyleczę się. Jak będę chciał wyjechać za miasto
muszę wykupić winietkę. Jak chcę mieć kumate dzieci, muszę wyłożyć dodatkowo
na edukację... Trochę już tego za dużo...
    • Gość: Jan Kochanowski Re: GW: Na zachodzie ciemność... IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 05.10.02, 00:50
      Gość portalu: oset napisał(a):

      > Uczepię się wypowiedzi jednego faceta
      > Co za blubry!!!
      > To oczywiście są bzdury,
      > Pusty śmiech mnie ogarnia.
      > Ja wiem, co to jest flik, (he,he).
      > .. Trochę już tego za dużo...

      Zamiast marnowac czas na internecie porozmawiaj z dzieckiem.
      • Gość: oset Re: GW: Na zachodzie ciemność... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 09:01
        Ja rozmawiam z moim dzieckiem. Nie wiem, czy wystarczająco. Czas to pokaże. Nie
        wiem, DLACZEGO jesteś taki wybiórczy, ale ROZUMIEM tego rodzaju chwyt.
        • Gość: Jan Kochanowski Re: GW: Na zachodzie ciemność... IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 07.10.02, 21:49
          Gość portalu: oset napisał(a):

          > Ja rozmawiam z moim dzieckiem. Nie wiem, czy wystarczająco. Czas to pokaże.
          Nie
          >
          > wiem, DLACZEGO jesteś taki wybiórczy, ale ROZUMIEM tego rodzaju chwyt.

          Ciesze sie ze rozumiesz,
          Chcialem tylko powiedziec ze problem ktory poruszyles znikl w powodzi agresji.
          Jezeli chcesz wygrac cokolwiek, i pozyskac sympatie dla sprawy, musisz byc
          spokojny i rzeczowy. A tak ulzyles tylko sobie ale nikogo nie zainteresowales.
          -------
          Wielu nie da dzieciom tego co chcieliby im dac, ale spojrz wstecz na swoje
          dziecinstwo, i zobacz co zostawilo trwaly (istotny) slad.
          Niezaleznie od twojej materialnej sytuacji mozesz dac dzieciom milosc, niczym
          nieuwarunkowaną, ktora da im pewnosc siebie i pozwoli osiągnoc sukces, bardziej
          niz cokolwiek innego. Dla nich dzisiaj inne rzeczy mogą miec wartosc, ale
          kiedys zrozumieją - i to tylko sie liczy.
          • Gość: oset Re: GW: Na zachodzie ciemność... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 10:18
            Zgadzam się z Tobą! Zwłaszcza z Twoim drugim akapitem. Co do pierwszego, to
            przyznaję się, że poddałem się. Może to moja niewiara w lepszy klimat w szkole,
            może moja słabość... . Dlatego staram się (mam nadzieję, że skutecznie) pomagać
            dziecku, uważając, by ta moja pomoc nie zastąpiła jego własnej pracy. Patrzę z
            dystansem na akcję GW dot. przyjaznej szkoły, bo nie widzę w perspektywie tej
            akcji owego światełka, które rozwiałoby moje obecne obawy i wręcz - zarzuty; w
            końcu do akcji przystępują ci sami nauczyciele, co do których są właśnie uwagi.
            A co do słabego odzewu... Patrząc na tematy fruwające na Forum, trudno
            spodziewać się liczniejszej reakcji. Liczyłem raczej na to, że być może GW
            pociągnie dalej ten temat. Były głosy speców i ... na tym koniec. Szkoda.
Pełna wersja