Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać???

07.11.05, 19:16
www.prw.pl/index.jsp?art=49246
"Przed wrocławskim sądem rejonowym ma się dzis (9.00) rozpocząć procesu
byłego szefa wrocławskiego TON Agro. Wiesław D. i cztery inne osoby - w tym
byli wysocy urzędnicy AWRSP w Warszawie będą odpowiadały za niekorzystną
sprzedaż działki na wrocławskich Bielanach.


Skarb państwa miał stracić na tej transakcji 21 milionów złotych. Grunty za
bezcen przejęli bowiem pośrednicy z Warszawy. Kupili tanio działkę o
charakterze rolnym a następnie sprzedali ją już po zmianie planu
zagospodarowania, który umożliwił zbudowanie tam supermarketu. Pozostali
oskarżeni to byli szefowie Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa z Warszawy
i TON Agro z Wrocławia."

I nie koniecznie w związku z odrolnieniem, ale np zmianą plau
zagospodarowania, albo jakimś innym przypadkiem.

Np sprawa działki pod Bibliotekę Raczyńskich??
    • renepoznan Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 07.11.05, 20:39
      pan.nikt napisał:

      > Np sprawa działki pod Bibliotekę Raczyńskich??

      Też sie zastanawiam co z tą działką. Bo w pomyłkę Urzedu Wojewódzkiego przy
      tzw. uwłaszczeniu Telekomunikacji to niezbyt mi sie chce wierzyć. Ktoś czegoś
      nie dopilnował. Pytanie dlaczego?
    • lucyferciu Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 07.11.05, 21:43
      TON AGRO, czyli Towarzystwo Obrotu Nieruchomościami AGRO jest przybudówką
      Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa (obecnie Agencji Nieruchomości
      Rolnych). W związku z tym, że AWRSP nie mogła bezpośrednio sprzedawać gruntów,
      utworzo twór w postaci TON AGRO, w której 100% udziałów ma AWRSP. Podstawowym
      zadaniem TON AGRO było podwyższanie wartości nieruchomości, chociażby poprzez
      zmianę funkcji w następstwie sporządzonego miejscowego planu zagospodarowania
      przestrzennego i potem ich zbycie. Ale sprzedawali także grunty rolne jeszcze
      nie przekształcone (patrz Morasko), co było prawnie dopuszczalne.

      Sprawa działki pod Bibliotekę Raczyńskich nie leży w kompetencji Agencji
      Nieruchomości Rolnych
      • pan.nikt Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 07.11.05, 21:57
        Lucyferciu.
        Piłeś coś dziś??
        A kto powiedział, ze w pytaniu, chodzi o grunty rolne??

        Generalnie chodzi o grunty, dziwnie sprzedane poniżej ich rzczywistej wartosci,
        njczęsciej potwierdzonej kolejną szybką transakcją, albo dziwnym odkupieniem.

        Zresztą w tej sprwie we Wrocławiu, też zapomnieli o aytostradzie i państwo
        musiało odkupić, jakiś kawałek, tej ziemi za ciężkie pieniądze.
        • pan.nikt Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 07.11.05, 22:01
          Cholera, ja nic nie piłem, a tyle literówek.
          • lucyferciu Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 08.11.05, 15:29
            pan.nikt napisał:

            > Cholera, ja nic nie piłem, a tyle literówek.

            Ech. Nawet nie zauważyłem. Czy to może być sympatia?

            Pozdrawiam
            Lucyfer
        • lucyferciu Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 08.11.05, 15:27
          pan.nikt napisał:

          > Lucyferciu.
          > Piłeś coś dziś??
          > A kto powiedział, ze w pytaniu, chodzi o grunty rolne??

          Niewiele. Tylko 2 piwa:))) 0,7 l


          >
          > Generalnie chodzi o grunty, dziwnie sprzedane poniżej ich rzeczywistej
          > wartosci, njczęsciej potwierdzonej kolejną szybką transakcją,
          > albo dziwnym odkupieniem.

          To jest sprawa rzeczoznawcy majątkowego, jako zawodu zaufania publicznego. Mam
          troche pojęcie o tym i stawianie tez jednoznacznych jest bardzo ryzykowne. Nie
          ma takiego pojęcia jak warość rzeczywista!! No cóż. Jeżeli transakcje były
          prawnie dopuszczalne, to czemu nie?
          • pan.nikt Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 08.11.05, 17:38
            lucyferciu napisał:



            Nie
            > ma takiego pojęcia jak warość rzeczywista!!


            Ale jest pojęcie realnej wartości rynkowej.
            Jeżeli firma posrednik, szybko znajduje nabywcę za inną cenę, tzn wartośc
            pierwotnej transakcji jest nierealna, zaniżona.

            Zresztą, "jak znam się na geografii", w wielu transakcjach końcowy nabywca jest
            znany wcześniej, a pośrednik, jest tylko po to, żeby zarobiłonie państwo, a
            konkretni ludzie, powiazani z władzą.
            • lucyferciu Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 08.11.05, 18:46
              pan.nikt napisał:

              > Ale jest pojęcie realnej wartości rynkowej.

              Takiego pojęcia też nie ma:( Jest tylko pojęcie wartości rynkowej, zdefiniowane
              w "Standardach zawodowych rzeczoznawców majątkowych" wydanych przez Polską
              Federację Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych (standard III.1). Wartość
              rynkowa nieruchomości stanowi najbardziej prawdopodobną jej cenę do uzyskania
              na rynku. Co do sposobów i zasad jej określania służy do tego Rozporządzenie
              Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i
              sporządzania operatu szacunkowego (Dz.U. Nr 207, poz. 2109 ze zmianami)
              isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20042072109 i
              isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20051961628
              Dla informacji podam tylko, że jedną z przesłanek, która wpływa na wartość
              rynkową nieruchomości jest możliwość jej ewentualnego zagospodarowania. A
              takowa informacja zawarta jest w miejscowym planie zagospodarowania
              przestrzennego, którego dla terenów "wrocławskich" nie było. Można było tylko
              określić watość rynkową tego terenu jak dla gruntów rolnych:(


              > Jeżeli firma posrednik, szybko znajduje nabywcę za inną cenę, tzn wartośc
              > pierwotnej transakcji jest nierealna, zaniżona.

              Skoro pośrednik znalazł kupca, a nie zrobiło tego TON AGRO, to chyba jakaś
              prowizja należy mu się, nie? Nie dyskutuję o jej wysokości. Czy wartość
              pierwotnej transakcji była nierealna? Była realna dla aktualnego sposobu
              zagospodarowania (rola), natomiast kupujący określił, że transakcja nawet z
              pośrednikiem jest dla niego opłacalna. Bo on już operował innym pojęciem
              wartości, a mianowicie wartością nieruchomości dla potencjalnego sposobu
              zagospodarowania. TON AGRO nie mogło wycenić wówczas tej nieruchomiości jak dla
              potencjalnego sposobu zagospodarowania. Gdyż takowa była nie możliwa do
              określenia, gdyż nie było planu z.p.



              > Zresztą, "jak znam się na geografii",

              Też się znam. I to nawet świetnie:)


              > w wielu transakcjach końcowy nabywca jest znany wcześniej,
              > a pośrednik, jest tylko po to, żeby zarobiłonie państwo,
              > a konkretni ludzie, powiazani z władzą.

              Oczywiście. I to bardzo często. Tak mi się bynajmniej wydaje. Ale będzie tak
              zawsze, kiedy pracownik firmy państwowej odpowiedzialny za sprawy majątkowe
              będzie zarabiał grubszą kasę oficjalnie. To napewno nie będzie miał wtedy
              ciągot, aby kręcić "wałki" na boku. Nie zawsze nie zgodne z przepisami.
    • pan.nikt Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 08.11.05, 00:12
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3005161.html
      • lucyferciu Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 08.11.05, 15:31
        W moim przekonaniu to jest ewidentny wałek!! Właśnie zadaniem TON AGRO jest
        podwyższanie wartości nieruchomości, m.in. poprzez tzw. przekształcenie
        • Gość: matinee Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:02
          jezeli mowimy o TONAGRO - to kłania się Morasko no i ziemia zakupiona (???)
          przez MTP kolo Kornika...... to są tematy ....Kącik do boju
          • lucyferciu Re: Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać??? 08.11.05, 18:17
            Gość portalu: matinee napisał(a):

            > jezeli mowimy o TONAGRO - to kłania się Morasko

            W sprawie Moraska nie raz się tu wypowiadałem. I jeżeli kontrola NIK-u (oddział
            zielonogórski) i dochodzenie ABW (oddział poznański) nie wykazało
            nieprawidłowości sprzecznych z prawem, to oznacza, że jesteś w błędzie. Noo,
            chyba że stwierdzisz, iż nikowcy i inni są też umoczeni, to będzie oznaczało,
            że lubisz siedzieć w "pudle" za pomówienia.

            Nie uwzględniam w swojej odpowiedzi aspektu etycznego, gdyż nie znam biznesu,
            który by go brał pod uwagę:(
Pełna wersja