Gość: Mikołaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 20:55 a bliźniaków jest w brud??? W brud to hyba bardzo durzo??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Obs Re: Czy mamy w Wielkopolsce co raz więcej bliźnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 03:08 Jedno z podejść demograficznych mówi, że ciąże mnogie zdarzają się częściej u kobiet starszych i u tzw. wieloródek. Gdyby dziewczyny rodziły jak zwykle ok. 22 czy 25 roku życia nie byłoby tylu ciąży mnogich. Założę się że redaktorka Tylenda co urodziła bliźniaki ma 30 abo więcej lat. Norlmalność się już skończyła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK brud i smród IP: 217.153.71.* 15.11.05, 10:00 > Założę się że redaktorka > Tylenda co urodziła bliźniaki ma 30 abo więcej lat Natomiast redaktorka Lampa nie ma chyba nawet osiemnastu. Może nie mieć nawet piętnastu - uważajcie wszyscy, którzy chcielibyście mieć z nią bliźniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miko731 Normalnosc IP: *.ls.northwestern.edu 15.11.05, 17:36 Normalnosc wsrod ludzi z wyzszym wyksztalceniem to pierwsze dziecko okolo 30stki. Jest to typowe dla wszystkich krajow cywilizowanych. Ale najwyrazniej Obsowi marza sie kobiety glupie i ubezwlasnowolnione. Jak mozna skonczyc studia (typowo absolutorium w wieku 24 lat) i znalezc prace jesli pierwsze dziecko bedzie sie miec w wieku 22-25 lat? Zreszta dla dziecka lepiej jest urodzic sie gdy rodzice maja ok. 30stki: sa dojrzalsi emocjonalnie i w lepszej sytuacji zyciowej niz gdy mieli ok. 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: Czy mamy w Wielkopolsce co raz więcej bliźnia IP: *.ibch.poznan.pl 15.11.05, 09:00 no hyba... Odpowiedz Link Zgłoś
embea No bo już nie wiem jak co się pisze:-( 15.11.05, 09:10 O ile szanowni państwo internauci sobie jaja robią, to jednak w artykule chyba nie powinno być "co raz" tylko "coraz". "Co raz, co dwa, a co trzy" - chyba nie o to chodzi... A ja nie jestem stara, choć mam trzydziestkę i niedługo napadnę na męża żeby mieć dziecko albo i bliźniaki:-) teraz to jest "normalność" właśnie, że dzieciaki mają ludzie "ustawieni". To chyba lepiej niż zaliczyć wpadówę przed maturą albo co gorsza, w gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK płód IP: 217.153.71.* 15.11.05, 10:06 Ciąża wielopłodowa... to jest podejście lekarza do pacjenta. Przypomina mi się, jak moja żona poszła sprawdzić swoje podejrzenia u ginekologa, a ten "humanista inaczej", w najpiękniejszej chwili życia, głosem lekarza obozowego powiedział "stwierdzam płód". Gdyby ktoś chciał na własne oczy zobaczyć taki okaz człowieka, to służę adresem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eksa Re: płód IP: 212.244.39.* 15.11.05, 15:57 Niektórych lekarzy położników pamięta się dziesištki lat! Może im o to chodzi?... Moje bli?niaki sšsiadowały w łóżeczkach na Polnej z innš "dwójkš", ale i tak czułam się wyjštkowo, nieziemsko szczę?liwa, gdy w końcu zdecydowali się zawitać na ten ?wiat (po innej nieudanej cišży, też podwójnej)i wybrali sobie wła?nie nasz dom i nas - na swoich rodziców. Dzi? te Kajtki sprzed 25 lat sš dorosłymi facetami (z ogromnym poczuciem humoru!) mšdrymi, szczę?liwie zakochanymi w pięknych wyemancypowanych kobietach, które zaczynajš już czasem przebškiwać o marzeniach macierzyństwa. I choć mieszkamy daleko od siebie, okres z nimi spędzony jest ?ródełkiem zasilajšcym energetycznie naszš całš rodzinę. Nie pamięta się pieluch z tetry, szklanych butelek, kolejek z kartkami w ręce ani pracy 6 dni w tygodniu (bo już nie pamiętamy, że pracowało się w soboty) - tylko ich gło?ny smiech i skrótowy język którym posługiwali sie przez kilka lat. I choć oni sami jeszcze nie przeczuwajš jaki piękny czas zbliża się do nas znowu, ja...tak sobie nie?miało marzę o powtórce "podwójnego szczę?cia"... Odpowiedz Link Zgłoś