Gość: Cezary Ostrowski
IP: *.icpnet.pl
08.10.02, 18:46
Od pewnego czasu obserwuję ze zgrozą pogłebiającą się przepaść pomiędzy
rzeczywistością realną, a wirtualną - czyli kreowaną przez media. Zjawisko to
staje się szczególnie widoczne w kontekście zbliżających się wyborów
samorządowych. Dziwi mnie fakt, że media lokalne z taką łatwością i beztroską
podjęły narzucony centralnie model "partyjny" wyborów samorządowych, zupełnie
zapominając o ordynacji, która nastawiona jest na wybór osobowości, a
nie "figurantów" partii. Wyborcom dano szansę postawienia na określoną z
imienia, nazwiska, przekonań i programu osobę, a media z podziwu godnym
uporem odbierają im tę szansę, sprowadzając wszystko do ponownej partyjnej
roszady. W takim układzie przestaje dziwić gasnące zainteresowanie wyborami u
przeciętnego zjadacza chleba oraz zamalowane ostatnio hasło na budynku
Akademii Ekonomicznej - "Gdyby wybory coś zmieniały już dawno byłyby
zabronione". Czy dziennikarze też tak sądzą, czy raczej dali się naiwnie
złapać w pułapkę propagandową "centrali"?
Z poważaniem,
Cezary Ostrowski - kandydat na radnego (bez zobowiązań, poparcia partyjnego i
kompleksów :)