Wystawa aborcyjna

24.11.05, 19:02
Podobno rozpoczyna swoją wędrówkę po szkołach i parafiach. Czy zgodzicie się na ekspozycję w murach szkoły, do której uczęszczają Wasze dzieci?
    • dobrusia_to_ja Re: Wystawa aborcyjna 24.11.05, 19:10
      Nie!! Do dzisiaj pamiętam film o przerywaniu ciąży, który przed laty
      wyświetlano. To nie był "Niemy krzyk". Po tym, co widziałam przedtem, nie
      mogłabym oglądać tego ponownie. Tamtego filmu nie obejrzałam do końca. Nie byłam
      w stanie i uważam, że nie wolno dzieciom pokazywać czegoś tak potwornego.
      • Gość: Kasia Re: Wystawa aborcyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 19:36
        Zależy jakim dzieciom. Z podstawówki i gimnazjum jeszcze nie, z liceum jak
        najbardziej. W tym wieku większość rozpoczyna już współzycie,ku przestrodze.
        • dobrusia_to_ja Re: Wystawa aborcyjna 24.11.05, 19:39
          Przykro mi to mówić, ale niektórzy zaczynają już w gimnazjum i tych niektórych
          jest coraz więcej.
      • wacek44 Re: Wystawa aborcyjna 25.11.05, 14:02
        A czy można dzieciom pokazywać pornografię jak w "bravo" i niektórych
        programach tv ? Czy można dzieciom sączyć modę na rozwiązłość seksualną a potem
        dziwić się, że 13 latki są w ciąży ? Czy można z seksu robić wyuzdanie i dziwić
        się liczbie rozwodów ? To wszystko jest niewątpliwą "zasługą" massmediów.
        Idźcie tak dalej a za 20 lat będzie tu Euarabia i wtedy sobie nie pogadacie.
        Ukamienują was zanim gębę otworzycie. Czy rdzenni Europejczycy są aż tak głupi ?
    • energy52 Re: Wystawa aborcyjna 24.11.05, 19:56
      Uważam, że rozsądne uświadomienie młodych ludzi jest pożyteczne, lecz tylko i
      wyłącznie wówczas gdy owego uświadamiania dokonuje osoba znająca się na rzeczy,
      obiektywnie i rozsądnie podchodząca do zagadnienia a nie katachetka czy też
      ksiądz!

      • sineira W szkołach? Nie! 24.11.05, 20:20
        Podpisuję sie pod zdaniem energy52. Jestem zdecydowanie przeciwna takim
        tendencyjnym wystawom. I jestem przeciwna pokazywaniu ich dzieciom.
        • Gość: ferment Re: W szkołach? Nie! IP: *.chello.pl 24.11.05, 20:34
          sineira napisała:

          > Podpisuję sie pod zdaniem energy52. Jestem zdecydowanie przeciwna takim
          > tendencyjnym wystawom. I jestem przeciwna pokazywaniu ich dzieciom.

          Co to jestta taka tendencyjna wystawa? Na czym polega tendencyjność. Kto wyjaśni?
          • sineira Re: W szkołach? Nie! 24.11.05, 20:41
            Tendencyjność polega na tym, że przedstawia się jednostronny punkt widzenia,
            oparty na żonglowaniu emocjami oraz na czyichś subiektywnych przekonaniach,
            ukrywając jednocześnie to, co nie pasuje do "jedynej słusznej" linii
            przedstawiającego.
            Jasne?
            • Gość: ferment Re: W szkołach? Nie! IP: *.chello.pl 24.11.05, 20:55
              sineira napisała:

              > Tendencyjność polega na tym, że przedstawia się jednostronny punkt widzenia,
              > oparty na żonglowaniu emocjami oraz na czyichś subiektywnych przekonaniach,
              > ukrywając jednocześnie to, co nie pasuje do "jedynej słusznej" linii
              > przedstawiającego.
              > Jasne?

              Z przykrością przyznaję się, że nie jest gla mnie jasne. Jednostronność zła,
              jakim jest aborcja dla mnie jest poza dyskusją. Nie widzę immych stron. Jak
              pokazać aborcję nie pokazując zabitego życia. Co może być na wystawie
              nietendencyjnej poświęconej aborcji. Wczasy w tropikach, na jakie udaje się
              aborter za pieniądze zarobione na pokątnej aborcji?
              Możesz cos na ten temat tu napisać?
              • Gość: borax Re: W szkołach? Nie! IP: *.icpnet.pl 24.11.05, 21:22
                Jaka jednostronność zła?? A lekarz który pokątnie usuwa zarodek zarabia tak
                duże pieniądze tylko dzięki wyjątkowo restrykcyjnej ustawie antyaborcyjnej.
                Macierzyństwo - to stan umysłu - a nie czyta fizjologia jak chce LPR.
                Porównanie abrcji do Zagłady wiąże się z pewnym upośledzeniem umysłowym i
                wierze że zlepek komórek jest człowiekiem. Traktowanie kobiet jak maszynek do
                rodzenia, jest właściwe dla pariarchalnego widzenia świata przez
                tzw "konserwatystów". Przede wszystkim chronić narodzonych i dać im szansę na
                godne życie, a nie zajmować się nienarodzonym zlepkiem komórek.
                • sgrzesiek21 Re: W szkołach? Nie! 26.11.05, 18:40
                  Zanim zabierzesz głos w dyskusji...zobacz wystawę...jak wyglada ten
                  Twój "zlepek komórek". Nie innego początku człowieka jak moment zapłodnienia -
                  wtedy zostaja zakodowane wszystkie cechy genetyczne - kolor oczu, skłonnosc do
                  chorób, wzrost etc etc... Potem tylko następuje rozwój, wzrost...Proszę, zobacz
                  wystawe, poczytaj...nie idź z oprądem jak..."zechła ryba"
              • sineira Re: W szkołach? Nie! 24.11.05, 21:29
                > Z przykrością przyznaję się, że nie jest gla mnie jasne. Jednostronność zła,
                > jakim jest aborcja dla mnie jest poza dyskusją. Nie widzę immych stron.

                Chodzi właśnie o to, że Ty nie widzisz innych stron i najwyraźniej nie chcesz
                uznać, że ktoś może mieć poglądy odmienne od Twoich. Ty mówisz o "zabitym
                życiu", ktoś inny mówi o "usuniętym embrionie". Skąd pewność, że Ty masz rację?
                Skąd wiesz, w kórym momencie zarodek staje się człowiekiem? Jesteś taki pewny,
                że aborcja to morderstwo? Uzurpujesz sobie prawo do boskiej nieomylności?

                Nie chcąc zobaczyć innych stron stajesz się tendencyjny. I zaprzeczasz w ten
                sposób czemuś, co stanowi podstawę katolicyzmu - zasadzie wolnego sumienia.
                Przedstawiając sprawę z jednej tylko strony, odbierasz drugiemu człowiekowi
                prawo wyboru, nadane mu - wedle panującej religii - przez Boga.

                > Wczasy w tropikach, na jakie udaje się
                > aborter za pieniądze zarobione na pokątnej aborcji?
                Zadaj sobie pytanie, dzięki czemu i dzięki komu lekarze zarabiają na
                nielegalnych aborcjach. Zakazy, mające zastąpić sumienie, znakomicie nabijają
                im kabzę.

                > Co może być na wystawie nietendencyjnej poświęconej aborcji.
                Informacja. Po prostu informacja. Rzetelna, bezstronna, bez emocji, bez
                narzucania swojego światopoglądu. Bez drastycznych zdjęć, bez porównywania
                kogoś do hitlerowca. Tylko tyle i aż tyle.
                • Gość: ferment Re: W szkołach? Nie! IP: *.chello.pl 24.11.05, 22:00
                  sineira napisała:
                  Ty mówisz o "zabitym
                  > życiu", ktoś inny mówi o "usuniętym embrionie". Skąd pewność, że Ty masz rację
                  Usunięty embrion to dokładnie znaczy zabite życie. Nie dość, że mam rację, to do
                  tego nie potrzebuję używać eufemizmów, by ją wykazać

                  > Skąd wiesz, w kórym momencie zarodek staje się człowiekiem? Jesteś taki pewny,
                  > że aborcja to morderstwo? Uzurpujesz sobie prawo do boskiej nieomylności?

                  Życie człowieka powstaje w momencie poczęcia. I każde sztuczne /nienaturalne/
                  przerwanie tego zycia jest mordersywem. To przecież jasne. Ptawo do nieomtlności
                  pozostawiam Bogu. Moim świadectwem i dowodem są osiągnięcia wspólczesnej naukui.

                  > Nie chcąc zobaczyć innych stron stajesz się tendencyjny.

                  Możesz to tak nazwać.

                  I zaprzeczasz w ten
                  > sposób czemuś, co stanowi podstawę katolicyzmu - zasadzie wolnego sumienia.

                  Nie wiem o czym piszesz. Bóg zakazuje zabijania. Nie ma zatem żadnej zasady
                  wolnego sumienia. przynajmniej w kwestii zabijania dziecka w łonie matki.

                  > Przedstawiając sprawę z jednej tylko strony, odbierasz drugiemu człowiekowi
                  > prawo wyboru, nadane mu - wedle panującej religii - przez Boga.

                  Bóg nikomu takiego wyboru nie pozostawia. zabić czy pozwolić żyć.
                  Nieelegancko jest wytykać wprost komuś błędne myślenie, ale chyba wyraźnie
                  widać, ze błądzisz.

                  > Zadaj sobie pytanie, dzięki czemu i dzięki komu lekarze zarabiają na
                  > nielegalnych aborcjach. Zakazy, mające zastąpić sumienie, znakomicie nabijają
                  > im kabzę.
                  >
                  Kasę nabijają sobie sami dokonując podwójnego przestępstwa: zabijając dziecko i
                  łamiąc obowiązujące prawo antyaborcyjne

                  > Zadaj sobie pytanie, dzięki czemu i dzięki komu lekarze zarabiają na
                  > nielegalnych aborcjach. Zakazy, mające zastąpić sumienie, znakomicie nabijają
                  > im kabzę.
                  >
                  > > Co może być na wystawie nietendencyjnej poświęconej aborcji.
                  > Informacja. Po prostu informacja. Rzetelna, bezstronna, bez emocji, bez
                  > narzucania swojego światopoglądu. Bez drastycznych zdjęć, bez porównywania
                  > kogoś do hitlerowca. Tylko tyle i aż tyle.


                  Tu już przebiłaś wszystkie argumenty. Przyznaj chciałaś mnie roozbawić?
                  Informacja rzetelna o aborcji i do tego nie szokująca. Wybacz. nie ma innej
                  rzetelnej informacji o aborcji poza pokazaniem, ze jest to zwykły mord dokonany
                  na nienarodzonych dzieciach. I nic więcej
                  • sineira Re: W szkołach? Nie! 24.11.05, 22:16
                    Cała dyskusja sprowadza się do jednego. "Życie człowieka powstaje w momencie
                    poczęcia." Czyli do odpowiedzi na pytanie, czym jest człowiek i kiedy zlepek
                    komórek staje się człowiekiem. Czy paznokieć jest człowiekiem? Czy komórka
                    jajowa lub plemnik jest człowiekiem? Czy komórka po kilku podziałach jest
                    człowiekiem? Ty twierdzisz, że jest, opierając się na wierze, że tak jest. Masz
                    prawo tak uważać. Ale nie masz niczego na poparcie tej tezy poza swoją wiarą. I
                    przekonaniem, że masz rację, "bo tak". Trochę dziecinna argumentacja.
                    Przyjmij do wiadomości, że mnóstwo ludzi uważa inaczej i nie masz prawa
                    narzucac im swojego zdania.
                    Nie chcę nawet zaczynać znacznie trudniejszego tematu - czy wyższą wartością
                    jest życie matki czy poczętego dziecka - bo z góry znam Twoją odpowiedź.
                    Dalszą dyskusję uważam za bezcelową.

                    BTW - jestem w 7 miesiącu ciąży. Planowanej i świadomej. Chcę tego dziecka i
                    urodzę je, ale jest to wyłacznie moja decyzja i tak powinno pozostać.
                    • Gość: ferment Re: W szkołach? Nie! IP: *.chello.pl 24.11.05, 22:29
                      > Przyjmij do wiadomości, że mnóstwo ludzi uważa inaczej i nie masz prawa
                      > narzucac im swojego zdania.

                      Skąd wiesz o tym. bo tak ci wygodniej uważać, bo tak czujesz się pewniej.
                      ŁAtwiej sumieniu mieć takie informacje.
                      Mylisz się. Mam prawo narzucać swoje zdanie przez głoszenie go tu na forum. Nie
                      narzucam go gdzie indziej. nie zaczepiam ludzi na ulicach i nie nakauję im
                      słuchać o moich przekonaniach. To ty mówisz,ze ja coś komuś narzucam. tak
                      narzucam jak Ty. Rózni nas tylko treść tego, co narzucamy. Ja Ci nie zabraniam
                      mieć swojego zdania. A Ty jesteś agresywna pisząc, ze ja nie mam prawa do
                      wypowiedzi, bo moje uwagi określasz właśnie mianem ".narzucanie"

                      Z góry lepiej widać zreguły, chyba, ze jest np. mgła. niektórzy ludzie otaczają
                      się taka mgła. Boja się zobaczyć prawdziwy obraz aborcji.
                      Wybór między życiem matki jest trudny i nie powinien podlegać dyskusji. to wybór
                      z jednostkowej sytuacji. Tu ustawodawca pozostawia sumieniu matki wybór. i Ona
                      nie musi pytać ani mnie, ani Ciebie, co ma wybrać, czyje życie dla Niej jest
                      ważniejsze. to Jej wybór. nie nasza sparawa.

                      Gratuluję macierzyństwa. Pewnie już czujesz się mamą. Życzę dużo radości ze
                      stanu obecnego i radości z urodzenia dziecka.
                      • Gość: ferment Re do sineiry IP: *.chello.pl 24.11.05, 22:44
                        Jeszcze jedno. Poza życzeniami. Zdecydowanie przychylam sie do pomysłu, byś
                        zakończyła dyskusje na temat aborcji. na kilka miesięcy. Po urodzeniu przez
                        Ciebie dziecka chętnie wóciłbym do dyskusji. ta chwila nie jest czasem
                        odpowiednim do tych rozważań. gdybym wiedział o Twoim stanie nie podjąłbym tego
                        wątku z Tobą. Pozostaję w przekonaniu, ze czas błgosławiony, jak mówiło sie
                        onegdaj o czasie oczekiwania na narodziny dziecka, ma niezwykle silny wpływ na
                        to, jakie to dziecko bedzie, jakim będzie człowiekiem.
                        Jeszcze raz życzę wiele radości na czas oczekiwania na dziecko, które możesz już
                        kochać, i które wkrótce obdarzy i Ciebie miłością.
                        serdecznie pozdrawiam
                    • energy52 Re: W szkołach? Nie! 25.11.05, 12:08
                      Chłopiec czy dziewczynka?
                      • sineira Re: W szkołach? Nie! 25.11.05, 20:33
                        Do ferment - dziękuję za życzenia. Nie sądzę, żebym zmieniła poglądy po
                        porodzie, a dyskusja mnie nie denerwuje:) Po prostu nie rozgraniczam tak ostro
                        jak Ty dobra i zła. Potępiam aborcję jako swoistą formę antykoncepcji, popieram
                        prawo do wyboru w określonych sytuacjach - gwałt, zagrożenie dla życia i
                        zdrowia. A pisząc o narzucaniu miałam oczywiście na myśli drastyczne i
                        niesmaczne LPR-owskie wystawy, nie Twoje wyrażenie zdania na forum.
                        Rówież pozdrawiam.

                        do energy52 - chłopiec.
                        • Gość: ferment Re: W szkołach? Nie! IP: *.chello.pl 25.11.05, 22:27
                          sineira napisała:
                          Nie sądzę, żebym zmieniła poglądy po
                          > porodzie, a dyskusja mnie nie denerwuje:)

                          Ej, zmiany poglądów się raczej nie planuje.
                          Dyskusja o aborcji powinna Cię denerwować, bo dotyczy spraw drastycznych.
                          Dlatego lepiej dla kobiety cięzarnej nie wchodzić zbyt głęboko w te zagadnienia.
                          Lpr-owskie wystawy są takie, jaka jest aborcja. Nawet porównanie do zbrodni
                          nazistów do mnie przemawia. Tu potrzebny jest wstrząs.
                          Tobie on musi być oszczędzony, dlatego nie będe tu pisać już na ten temat do
                          Ciebie. jeszcze raz pozdrawiam. Dbaj o siebie i o dziecko.
                          Szczęśliwego rozwiązaniz i dużo radości z syneczka
        • sgrzesiek21 Re: W szkołach? Nie! 26.11.05, 18:36
          Dzieciom nie, ale młodziezy TAK!
          Tendencyjne - to nazywanie zabijania DZIECI- aborcją (co to znaczy? 0
          lub...zabiegiem! Zobacz wystawę, zmienisz zdanie...Radzę CI...
      • sgrzesiek21 Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 18:34
        Masz rację ...najlepiej gej albo lesbijka, rozwódka, albo ta co ma juz
        trzeciego "partnera". Katechetka mówi tylko o przykazaniach, rodzinie, miłości,
        Janie Pawle II, Matce Teresie, a ksiądz zna życie "tylko" z tragedii
        usłyszanych w konfesjonale.
    • kein_engel Re: Wystawa aborcyjna 24.11.05, 21:12
      i jeszcze mi cos takiego maja w szkole puszczac?? boshhh.... tendencyjne,
      jednostronne i i tak nie spelni zamierzonego przez pomyslodawcow celu. ciekawi
      mnie co sobie faceci [mam 29 w klasie] pomysla jak to zobacza
    • pan.nikt Re: Wystawa aborcyjna 24.11.05, 22:21
      Nie wiem jak wygląda wystawa.
      A to podstawa do oceny od jakiego wieku można ją oglądać.
      Jedno jest pewne.
      Wstrząc antyaborcyjny jest potrzebny.
      Ludzie powinni wiedzieć, jak to wygląda, a nie udawać, że aborcja, to coś
      takiego jak wizyta u fryzjera, czy usunięcie mlecznego zęba.
      Uważam, że świadomość społeczna, jest ważniejsza, niż ustawy. Łatwiej obejść,
      czy złamać ustawę, niż złamać ludzkie sumienie.
      Złamać ludzkie sumienie włąściwie ukształtowane. I chyba o to kształtowanie
      sumienia chodzi między innymi w tej wystawie.
      • poika Re: Wystawa aborcyjna 25.11.05, 13:52
        proponujesz zatem ksztaltowanie sumienia na Twoj wzor. Nie wszyscy dziela Twoje
        poglady na zlo aborcji. Jesli taki film mialby byc pokazywany w szkolach, to
        rowniez trzeba by naszych milusinskich poinformowac o pozostalych opiniach w
        tym aspekcie - wspomniane podziemie aborcyne, inne opinie na temat plodu
        (poniewaz nie kazdy uwaza plod czy zarodek, za czlowieka, trzeba by bylo
        mlodziez uswiadomic, ze sa roznice w pogladach u roznych autorytetow od
        moralnych az po naukowe), sposoby unikania sytuacji aborcyjnych, naukowy fakt
        nieodczuwania bolu przez plod do ktoregos miesiaca ciazy (przytaczany rowniez
        wspomniany na lamach wyborczej, za jakims naukowym czasopismem) itd.
        Jednostkowe pokazanie aborcji w trakcie jej przeprowadzania nie daje mozliwosci
        wyrobienia wlasnego pogladu. Mlodziez nalezy uczyc myslec a nie wbijac im
        jakies stereotypy np. "aborcja to morderstwo" - to by bylo pranie mlodych
        mozgow.
        • caprice83 wystawa holokaustu zwierząt 25.11.05, 15:26
          ja tylko jestem ciekawa czy władze muzeum, szkoły czy innej instytucji
          zgodziłyby sie na wystawę prawdziwych morderstw, dokonywanych na zwierzętach:/

          a co do wystawy jestem oczywiście przeciwna, chyba że rodzice byliby uprzedzeni
          ze znacznym wyprzedzeniem tak żeby nie posłac w ten dzień do szkoły swoich
          dzieci, nie każdy chce aby jego dziecko faszerowali kłamstwami.
          • moja.ciocia Re: wystawa holokaustu zwierząt 25.11.05, 17:04
            caprice83 napisała:
            ja tylko jestem ciekawa czy władze muzeum, szkoły czy innej instytucji
            > zgodziłyby sie na wystawę prawdziwych morderstw, dokonywanych na zwierzętach:/

            prawdziwych morderstw?a aborcja to co?samo morderstwo czy prawie morderstwo?a
            moze to nie morderstwo?
            caprice ja nie neguje twojej miłosci do zwierzatek ale nie mozna porównywac
            zwierzat i ludzi,juz nie chodzi o to że cos jest bardziej lub mniej....sa to dwa
            rózne zagadnienia i ich sie nie stawia w jednym szeregu!

            jak jeszcze nie widziałas to zdjecia dzieci z aborcji sia w necie

            * * * * * *
            wieś tańczy i śpiewa
            • caprice83 Re: wystawa holokaustu zwierząt 25.11.05, 19:38
              widziałam zdjęcia aborcji w necie i nie mówię że to ładnie wygląda, ale ciąża u
              człowieka trwa tylko 9 msc więc kształt człowieka pojawia się bardzo szybko,
              dla mnhie nie jest wazny kształt tych komórek ale to od kiedy pojawia się mózg,
              ośrodek dzięki któremu płód odczuwa ból, myśli, czuje. Od tego momentu jestem
              przeciwna aborcji, wczesniej nie jest do dla mnie morderstwo.
              Morderstwem jest dla mnie takie coś:
              wiadomosci.wp.pl/gid,8102109,kat,32834,galeriazdjecie.htmlrfbawp=1132943833.777
              www.skrucha.prv.pl

              rozumiem ze stawiasz ludzi na piedestale ale się z tym nie zgadzam.
              • pan.nikt Re: wystawa holokaustu zwierząt 25.11.05, 19:48
                Ludzi na piedestale postawił stwórca, jakbyś go nie określiła.
                Oczywiście człowiek istota mysląca, nie ma bezmyśnie niszczyć innego życia, np
                zwierząt, ale jedna to człowiek stoi najwyżej w hierarchi rozwoju i praw.

                I twoja zgoda, lub jej brak nic w tym naturalnym porządku nie zmieni.
              • drhuckenbush Re: wystawa holokaustu zwierząt 26.11.05, 11:32
                caprice83 napisała:

                > widziałam zdjęcia aborcji w necie i nie mówię że to ładnie wygląda, ale ciąża u
                >
                > człowieka trwa tylko 9 msc więc kształt człowieka pojawia się bardzo szybko,
                > dla mnhie nie jest wazny kształt tych komórek ale to od kiedy pojawia się mózg,
                >
                > ośrodek dzięki któremu płód odczuwa ból, myśli, czuje. Od tego momentu jestem
                > przeciwna aborcji, wczesniej nie jest do dla mnie morderstwo.

                A tak z ciekawosci. Nie chce mi sie bawic wyszukiwarka, ale kiedys rozczulalas
                sie nad losem robaczka na wedkarskim haczyku. Robaczek nie ma mozgu - dlaczego
                wiec bylo Ci go bardziej zal niz czlowieka?

                HTTP 404 - moze wkleisz poprawny link?

                >
                > rozumiem ze stawiasz ludzi na piedestale ale się z tym nie zgadzam.
                >

                Jest to oczywiste. Czlowiek stoi na piedestale i ma wladze nad zwierzetami.
                Chociazby dlatego, ze jest od nich madrzejszy i bardziej rozwiniety.
                • drhuckenbush jednak mi sie chcialo 26.11.05, 11:36
                  drhuckenbush napisał:
                  > A tak z ciekawosci. Nie chce mi sie bawic wyszukiwarka, ale kiedys rozczulalas
                  > sie nad losem robaczka na wedkarskim haczyku. Robaczek nie ma mozgu - dlaczego
                  > wiec bylo Ci go bardziej zal niz czlowieka?

                  Znalazlem, nie trwalo to dlugo:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=25934707&a=26257009
                • 2pp Re: wystawa holokaustu zwierząt 27.11.05, 13:00
                  > A tak z ciekawosci. Nie chce mi sie bawic wyszukiwarka, ale kiedys rozczulalas
                  > sie nad losem robaczka na wedkarskim haczyku

                  Caprice, niektórzy tutaj znają Twoje poglądy, i to na wyrywki! Jak się z tym
                  czujesz?
                  • drhuckenbush Re: wystawa holokaustu zwierząt 27.11.05, 22:09
                    > Caprice, niektórzy tutaj znają Twoje poglądy, i to na wyrywki! Jak się z tym
                    > czujesz?

                    Wiesz, jak ktos w kolko plecie rozne farmazony to sie je zapamieta w koncu - jak
                    chocby slynny "holokaust zwierzat".
                    Perelek jest duzo, teraz coraz mniej niestety, bo Caprice (chyba ze wstydu)
                    coraz mniej sie udziela na forach. Ale im wiecej sie udziela, tym wiecej bzdur
                    pisze. I dobrze, jest z czego sie posmiac.
            • drhuckenbush Re: wystawa holokaustu zwierząt 26.11.05, 11:30
              W tym problem, ze Caprice ludzi nie szanuje, jest za to fundamentalna fanatyczka
              zwierzat. To jest niebezpieczne. Widzielismy jak sie konczy fundamentalizm w
              przypadku pewnego bardzo slynnego wegetarianina - Adolfa Hitlera...
          • drhuckenbush Re: wystawa holokaustu zwierząt 26.11.05, 11:28
            caprice83 napisała:

            > ja tylko jestem ciekawa czy władze muzeum, szkoły czy innej instytucji
            > zgodziłyby sie na wystawę prawdziwych morderstw, dokonywanych na zwierzętach:/
            >

            Jako studentka prawa i - o zgrozo - przyszly prawnik powinnas wiedziec co to
            jest morderstwo. A Ty niestety znowu pleciesz bzdury.

            Ponadto jako Polak powinnas wiedziec co to jest holokaust. I znowu kwestia
            prawa: nie wiem czy wiesz, ale to co wypisujesz mozna podciagnac pod szarganie
            pamieci ofiar lub tez w ogole negowanie lub falszowanie faktow holokaustu, co
            jest przestepstwem wedlug naszego kodeksu karnego.

            > a co do wystawy jestem oczywiście przeciwna, chyba że rodzice byliby uprzedzeni
            >
            > ze znacznym wyprzedzeniem tak żeby nie posłac w ten dzień do szkoły swoich
            > dzieci, nie każdy chce aby jego dziecko faszerowali kłamstwami.


            A jakimi klamstwami? Czy Twoim zdaniem film nakrecony "w srodku" podczas
            mordowania plodu jest klamstwem? On jest zmontowany czy co? Moze po prostu to
            jest prawda, ktora jako czerwona chcesz skrzetnie ukryc przed ludzmi, bo jest
            Tobie niewygodna?
            • Gość: antydoktorek wydaje mi sie ze caprice juz mówiła ze jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 21:35
              hinduistką?
              skoro jestes taki niewykształcony pseudokatoliku to wiedz ze dla nich jestes
              morderca bo zabijasz zwierzęta, poza tym ich bóg zakłada równość wszystkich
              zywych istot.
              tak wiec to co ona mowie nie jest zadnym przestepstwem, jest to zgodne z jej
              religią.
              ciekawe jest dla mnie to ze ty nazywasz sie katolikiem a nie znasz przykazania
              o miłowaniu blizniego
              • pan.nikt Re: wydaje mi sie ze caprice juz mówiła ze jest 27.11.05, 18:36
                A mi się wydaje, ze z niej jest taka hinduistka, jak z koziej....trąbka.

                Ot jakieś sekciarstwo, które hinduizm widziało, gdzies z daleka.
                • drhuckenbush Re: wydaje mi sie ze caprice juz mówiła ze jest 27.11.05, 22:19
                  pan.nikt napisał:

                  > A mi się wydaje, ze z niej jest taka hinduistka, jak z koziej....trąbka.
                  >
                  > Ot jakieś sekciarstwo, które hinduizm widziało, gdzies z daleka.

                  A masz racje, masz racje. 3 zalozenia sie spodobaly i to wystarczy.

                  Zreszta co do samego miesa, to (moge sie mylic) ale wydaje mi sie, ze oni
                  jedynie krow nie jedza, a inne miesa sa u nich dozwolone. A malo popularne ze
                  wzgledu na biede, a nie przekonania.
              • drhuckenbush Re: wydaje mi sie ze caprice juz mówiła ze jest 27.11.05, 22:12
                Gość portalu: antydoktorek napisał(a):

                > hinduistką?

                I co z tego? Zyjemy w panstwie swieckim i to nie religia decyduje o tym co jest
                przestepstwem a co nie, co jest morderstwem a co nie.

                > skoro jestes taki niewykształcony pseudokatoliku to wiedz ze dla nich jestes
                > morderca bo zabijasz zwierzęta,

                Pozwol ze ich zdanie bede miec gleboko w dupie. Dlaczego? Dlatego, ze nie
                zamierzam wzorowac sie na krajach trzeciego swiata, gdzie ludzi dokola ogarnia
                bieda i srednio umieraja 20 lat wczesniej niz Polacy.

                > tak wiec to co ona mowie nie jest zadnym przestepstwem, jest to zgodne z jej
                > religią.

                Mowienie ze sie nie lubi zabijania zwierzat przestepstwem nie jest. Ale
                nazywanie tego holokaustem mozna pod to podciagnac, gdyz jest to falszowanie i
                obrazanie rzeczywistych faktow holokaustu. W Austrii za takie cos mozna dostac
                do 20 lat.
                > poza tym ich bóg zakłada równość wszystkich
                > zywych istot.
                > tak wiec to co ona mowie nie jest zadnym przestepstwem, jest to zgodne z jej
                > religią.
                > ciekawe jest dla mnie to ze ty nazywasz sie katolikiem a nie znasz przykazania
                > o miłowaniu blizniego
        • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:13
          poika napisał:

          > proponujesz zatem ksztaltowanie sumienia na Twoj wzor.

          Zdecydowanie polecam.


          Nie wszyscy dziela Twoje
          >
          > poglady na zlo aborcji.

          Bardzo żałuję

          Jesli taki film mialby byc pokazywany w szkolach, to
          > rowniez trzeba by naszych milusinskich poinformowac o pozostalych opiniach w
          > tym aspekcie - wspomniane podziemie aborcyne, inne opinie na temat plodu
          > (poniewaz nie kazdy uwaza plod czy zarodek, za czlowieka, trzeba by bylo
          > mlodziez uswiadomic, ze sa roznice w pogladach u roznych autorytetow od
          > moralnych az po naukowe),

          Nie widzę powodu, by to czynić. w kwestii przedsrawianie odmiennych poglądów na
          aborcję.
          Nie uważam jednak za stosowne pokazywanie filmu o aborcji dzieciom.
          Licealistom. po uczciwym wprowadzeniu do tematu i po wyrażeniu przez nich zgody.

          sposoby unikania sytuacji aborcyjnych,

          Oczywiscie młodzież taką wiedzę mieć powinna, ze szzczególnym zwróceniem uwagi
          na potrzebę odroczenia współżycia seksualnego. Najlepiej ma czas po ślubie.

          naukowy fakt
          > nieodczuwania bolu przez plod do ktoregos miesiaca ciazy (przytaczany rowniez
          > wspomniany na lamach wyborczej, za jakims naukowym czasopismem) itd.

          Nie wierzę, ze jest taki dowód. Płód mając wykształcony system nerwowy ma
          możliwość odczuwania bółu. Taka jest moja opinia. Nie jestem jesdnak autorytetem
          w dziedzinie nauk medycznych.

          > Jednostkowe pokazanie aborcji w trakcie jej przeprowadzania nie daje mozliwosci
          >
          > wyrobienia wlasnego pogladu.

          Tu możnaby podyskutować. Szok wywołany oglądaniem filmu aborcyjnego może odebrać
          możliwość prawidłowego osądu.

          Mlodziez nalezy uczyc myslec

          Zgoda.

          a nie wbijac im
          > jakies stereotypy np. "aborcja to morderstwo" - to by bylo pranie mlodych
          > mozgow.

          Tu nie ma mojej zgody.
          Aborcja to morderstwo. Pranie mózgó to dobieranie takiej argumentacji, jak
          przytoczona powyżej, Twojego autorstwa. Zresztą nieoryginalna.
          • Gość: głos Re: Wystawa aborcyjna IP: *.icpnet.pl 25.11.05, 18:15
            ferment ty debilku, przestań rozśmieszać poważnych ludzi
            Idz lepiej do kościoła, krzyżówko od siedmiu boleści
            • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 25.11.05, 18:35
              Gość portalu: głos napisał(a):

              > ferment ty debilku, przestań rozśmieszać poważnych ludzi
              > Idz lepiej do kościoła, krzyżówko od siedmiu boleści

              Dziękuję Ci za dobrą radę. Pójdę do kościoła. W niedzielę.
              Może zechcesz mi wyjaśnić co yo jest ta krzyżowka od siedmiu boleści?
              Nikt tak do mnie jeszcze się nie zwracał i deblku też nie mówił nikt do mnie, a
              do Ciebie?
              Powaga bije od Ciebie, no i jakieś wychowanie. Możesz zdradzić, kto Cie
              wychowywał. MOże sam sobie radzisz. takie to robu wrażenie. Dodaj do swoich
              wypowiedzi szczyptę galanteri.
              Inaczej nie przestanę Cię rozśmieszać
              Rozbawiłeś mnie, choć martwię się samym poziomem Twojej wypowiedzi. może chcesz
              parę lekcj9i ogłady. Darmo.
          • poika Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 08:48
            czyli ogolnie potwierdzasz, ze Twoj poglad jest najwlasciwszy i jako taki
            powinine byc szerzony. Kto ma inne zdanie, ma zle zdanie - nie wydaje Ci sie,
            ze mozesz sie mylic? w jakiejkolwiek kwestii? i co wtedy?
            Zarzucanie mi checi prania mozgu, poprzez dostep do wszystkich glownych opinii?
            I co jest w takim wybranym mozgu - pewnie wg. Ciebie brak miejsca na myslenie?
            Ja swoje poglady wyrabiam zapoznajac sie z pogladami innych, roznorakim -
            uwazam, ze to najlepsza droga na zbudowanie wlasnego swiatopogladu, rowniez dla
            innych. Z tego co napisales, wynika, ze pluralizm jest niepotrzebny i
            szkodliwy - jesli sam nie widzisz, jakie bzdury piszesz, to ja Ci nie pomoge.
            • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 26.11.05, 12:05
              poika napisał:

              > czyli ogolnie potwierdzasz, ze Twoj poglad jest najwlasciwszy i jako taki
              > powinine byc szerzony.

              Potwierdzam.

              Kto ma inne zdanie, ma zle zdanie

              Częssto ma to miejsce.

              - nie wydaje Ci sie,
              > ze mozesz sie mylic? w jakiejkolwiek kwestii? i co wtedy?

              Wtedy zrewiduję swoje poglądy. Bez przerwy konfrontuje swoje opinie s poglądami
              innych, po to też tu jestem

              > Zarzucanie mi checi prania mozgu, poprzez dostep do wszystkich glownych opinii?

              O co Ci chodzi, nie rozumiem problemu
              >
              > I co jest w takim wybranym mozgu - pewnie wg. Ciebie brak miejsca na myslenie?

              W wypranym mózgu nie ma myślenia są narzucone - wdrukowane schematy- szablony -
              zamiast mysli. nie ma myślenia, jest odtwarzanie nagrania

              > Ja swoje poglady wyrabiam zapoznajac sie z pogladami innych, roznorakim -
              > uwazam, ze to najlepsza droga na zbudowanie wlasnego swiatopogladu, rowniez
              dla innych.

              Zgoda

              Z tego co napisales, wynika, ze pluralizm jest niepotrzebny i
              > szkodliwy -

              Skąd takie wnioskowanie, nie podzielam Twojej opinii na mój temat. Bardzo mnie
              krzywdzi

              jesli sam nie widzisz, jakie bzdury piszesz, to ja Ci nie pomoge.

              A liczyłem na postawę humanitarną i oświeceniową. Po co bierzesz udział w
              rozmowie. Wyrażić sprzeciw. Zaprezentować siebie i znikać. Proszę o pomcć w
              dostrzeżeniu bzdur w moich postach.
              Nie odmawiaj pomocy, poszukaj argumentów, przekonuj. Nie kończ rozmowy na
              inwektywach, tak nie wypada.
              Proszę o pouczenie, bo pomyślę, ze nie umiesz wykazać swoich racji. żEBY BYĆ
              OBRAŻANYM MOGĘ WYJŚĆ NA ULICĘ I PRZEJŚĆ OBOK CHULIGANÓW. PU SZUKAM ROZMOWY Z
              LUDŹMI KULTURALNYMI. mOŻE NIE SPEŁNIASZ TEGO KRYTERIUM. POMYŚLL
              • poika Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 13:16
                > A liczyłem na postawę humanitarną i oświeceniową. Po co bierzesz udział w
                > rozmowie. Wyrażić sprzeciw. Zaprezentować siebie i znikać. Proszę o pomcć w
                > dostrzeżeniu bzdur w moich postach.
                > Nie odmawiaj pomocy, poszukaj argumentów, przekonuj. Nie kończ rozmowy na
                > inwektywach, tak nie wypada.
                > Proszę o pouczenie, bo pomyślę, ze nie umiesz wykazać swoich racji. żEBY BYĆ
                > OBRAŻANYM MOGĘ WYJŚĆ NA ULICĘ I PRZEJŚĆ OBOK CHULIGANÓW. PU SZUKAM ROZMOWY Z
                > LUDŹMI KULTURALNYMI. mOŻE NIE SPEŁNIASZ TEGO KRYTERIUM. POMYŚLL

                masz duzo wspolnego z panem.nikt. nie uciekam - wyrazilem swoj poglad, ze jesli
                prezentowac problem aborcji w szkolach to robic to wszechstronnie. uzasadnilem
                to tym, ze jedynie znajac wszytkie strony sprawy, myslacy czlowiek jest w
                stanie sobie wyrobic wlasne zdanie i wlasny swiatopoglad. Ty stwierdziles, ze
                sprawa aborcji nie wymaga prezentacji innych opinii, niz tylko ta, ze jest to
                zle, tragiczne itd. itp. - z tym sie nie moge zgodzic, bo jest to wlasnie
                proba "drukowania" mozgow. Dlatego, pewnie zbyt pochopnie, napisalem, ze
                piszesz bzdury - Twoja odpowiedz jest bardziej wywazona (poza koncem), niz post
                poprzedni - rowniez powoduje inna reakcje.
                I prosze nie zarzucaj mi braku kultury, jesli takowej za duzo nie mozna znalezc
                w Twoich postach.
                • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 26.11.05, 14:21
                  poika napisał:
                  Ty stwierdziles, ze
                  > sprawa aborcji nie wymaga prezentacji innych opinii, niz tylko ta, ze jest to
                  > zle, tragiczne itd. itp. - z tym sie nie moge zgodzic,

                  Ja też, chyba doszło do jakiegoś przekłamania. Może z mojej winy. Jeżeli
                  wyraziłem się niejednoznacznie lub mało zrozumiala, przepraszam za
                  nieporozumienie, jakie mogło wyniknąć. Uważam swój pogląd za właściwy, ale nie
                  unikam dyskusji - co widać wg mnie

                  bo jest to wlasnie proba "drukowania" mozgow. Dlatego, pewnie zbyt pochopnie,
                  napisalem, ze piszesz bzdury - Twoja odpowiedz jest bardziej wywazona (poza
                  koncem), niz post poprzedni - rowniez powoduje inna reakcje.
                  > I prosze nie zarzucaj mi braku kultury, jesli takowej za duzo nie mozna
                  znalezc w Twoich postach.

                  Staram się być kulturalny, choć nie rezygnuję niekiedy z uszczypliwości. Jeżeli
                  nadmierna, to proszę o wybaczenie tej słabości. Jestem typem emocjonalnym i nie
                  zawsze mam czas na przemyślenie, jakich użyć słów, by nie urazić rozmówcy. Nie
                  chcę urażać, chcę wyraziście naświetlać to, o czym piszę

                  P.S. czy polka to czeski taniec/
                  • poika Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 14:26
                    > Staram się być kulturalny, choć nie rezygnuję niekiedy z uszczypliwości.
                    Jeżeli
                    > nadmierna, to proszę o wybaczenie tej słabości. Jestem typem emocjonalnym i
                    nie
                    > zawsze mam czas na przemyślenie, jakich użyć słów, by nie urazić rozmówcy. Nie
                    > chcę urażać, chcę wyraziście naświetlać to, o czym piszę

                    Dokladnie to samo ja moglbym napisac :-)

                    > P.S. czy polka to czeski taniec/

                    A moge sie spytac, gdzie widziszi polke?
                    • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 26.11.05, 15:12

                      poika napisał:

                      > A moge sie spytac, gdzie widziszi polke?

                      Moja wpadka. Przepraszam, za niewłaściwe odczytanie Twego nicku. Przez lupę
                      dostrzegłem różnicę. Nie chodzi więc ani o taniec, ani o narodowość.
                      Cóż, wiele sporów wynika z niewłaściwego odczytania istoty rzeczy.
                      Podobnie z problemem omawianym. Kiedyś to, co w kobiecej macicy, to był zbiór
                      komórek. Teraz dzięki nowoczesnym technikom możemy śledzić rozwój "zalążkowy"od
                      komórek rozrodczych do przyjścia na świat dziecka.
                      Nie każdy chce użyć "szkiełka", by dostrzec to, co było ukryte przed wzrokiem.
                      Na moim przykładzie widać, że patrząc na to samo, widzimy różne rzeczy. I
                      kłótnia gotowa.
                      Przepraszam z aniedoskonałość mojego aparatu wzrokowego. Mam z nim duży
                      problem. Łatwiej mi pisać, niż czytać. Niepełnosprawność.
                      Pozdrawiam
                      • poika Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 09:43
                        Dobre :-). Nie wiem na ile faktycznie masz problem z czytaniem, ale przejscie
                        od nick'u do agitacji przeciw aborcji wrecz doskonale :-). Jak sie jednak
                        zapewne domyslasz jestem odporny na takie argumenty - chocby dlatego, ze jesli
                        cos sie staje czlowiekiem, to nim nie jest; ewentualnie: nie da sie okreslic
                        momentu, w ktorym zalazek staje sie czlowiekiem.
                        Ogolnie ludzki umysl ma problem z procesami - zawsze chcemy znalezc moment
                        transformacji, zeby obraz byl klarowniejszy - problem aborcji, czy raczej
                        czlowieczenstwa plodu.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 27.11.05, 12:39
                          poika napisał:

                          > Dobre :-). Nie wiem na ile faktycznie masz problem z czytaniem, ale przejscie
                          > od nick'u do agitacji przeciw aborcji wrecz doskonale :-)

                          Zwyrodnienie plamki żółtej.
                          Czysty przypadek, ale też ta zbieżność tematów, możliwość wykorzystania w
                          dyskusji takiej argumentacji, jaka została tu zastosowana, na mnie tez zrobiła
                          wrażenie. Dzięki, za zauwazenie tego zabiegu, choć "samo tak wyszło", to
                          wykorzystałem ten przypadek dla potrzeb mojej argumentacji.

                          . Jak sie jednak zapewne domyslasz jestem odporny na takie argumenty

                          nie domyślam się tego, tego nie można zaplanować - według mnie, oczywiście
                          mam pewne doświadczenie życiowe w tej kwestii
                          - Pozdrawiam
                          • poika Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 12:50
                            > Zwyrodnienie plamki żółtej.
                            > Czysty przypadek, ale też ta zbieżność tematów, możliwość wykorzystania w
                            > dyskusji takiej argumentacji, jaka została tu zastosowana, na mnie tez zrobiła
                            > wrażenie. Dzięki, za zauwazenie tego zabiegu, choć "samo tak wyszło", to
                            > wykorzystałem ten przypadek dla potrzeb mojej argumentacji.

                            Przykro mi. Przyznam sie, ze nie wiem czym skutkuje takie zwyrodnienie, ale nie
                            brzmi zachecajaco :-/.

                            > nie domyślam się tego, tego nie można zaplanować - według mnie, oczywiście
                            > mam pewne doświadczenie życiowe w tej kwestii
                            > - Pozdrawiam

                            W sumie to jeszcze nie widzialem, zeby ktos zmienil zdanie w czasie
                            internetowych przepychanek - zazwyczaj glos zawieraja osoby o skrystalizowanych
                            pogladach, bez wielkiej dozy elastycznosci. Osoby wciaz "poszukujace" wlasnego
                            zdania, w mojej opinii, albo nie udzielaja sie w dyskusji albo nie sa takowa w
                            ogole zainteresowani (rzut haslem, sloganem, jakas prowokacja). Dlatego jesli
                            juz ktos zabiera glos, szczegolnie w sposob kulturalny, szanse na zmiane
                            pogladow sa praktycznie zadne - stad mozliwosc przewidzenia reakcji dyskutanta,
                            nawet jesli we wlasnej opinii argumentacja jest nie do zbicia i nie ma wad :-).

                            Pozdro
                            • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 27.11.05, 14:51
                              poika napisał:

                              szanse na zmiane pogladow sa praktycznie zadne -

                              Sam piszesz "są... żadne" nie używasz negacji wprost. To znaczy, że jakieś
                              szanse są.
                              Jest też "niebezpieczeństwo", ze nasze ugruntowane poglądy ulegną przemianom.
                              Mówię o "zagrożeniu" dlaludzi ze zdolnościa do refleksji. Każda wypowiedź w nas
                              pozostaje. Często przechowuje sie głęboko i nigdy nie wraca. Ale bywa, że
                              pojawia się po latach i może zmienić nasze poglądy, ba, całe życie.
                              Wiem, bo mnie to się zdarzyło. Na szczęscie mogłem "zachować twarz", bo nikomu
                              nie obiecywałem, że będę tkwić niezmiennie przy aktualnym wówczas światopoglądzie.
                              Dziś też dużo czasu zajmuje mi analizowanie tego, co mnie otacza. Moje poglądy
                              ciągle ewaluują.

                              Też pozdrawiam

                              Przy tym schorzeniu nie widzi sie tego, co jest w polu najostrzjszego widzenia.
                              Nie ma widzenia w centrum, takm jest plama
                              dzięki za wyrazy współczucia, można z tym żyć. Jedno oko jest w tej chwili
                              sprawne i jak się nic nie zmieni nie będzie najgorzej.



                              • poika Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 16:57
                                i znowu masz racje :-). Tylko krowa nie zmienia pogladow, przynajmniej tak
                                mowia... Nie twierdze, ze ludzie nie zmieniaja pogladow, uwazam jednak, ze w
                                tej konkretnej sytuacji, w przypadku wymiany pogladow w sieci - takiej
                                przemiany nie da sie zaobserwowac. A przynajmniej zobaczyc wyrazistego
                                stwierdzenia "sorka, masz racje, bylem w bledzie", a raczej na pewno nie w
                                przypadku osob prezentujacych diametrialne rozne poglady. Aczkolwiek
                                faktycznie, jesli czyjes argumenty sa przedstawione rozsadnie, kuluralnie - bez
                                zbednej agresji, zostaja dlugo w pamieci i nawet jesli nie zaowocuja zmiana
                                pogladow, to chociaz pozwola na szersze spojrzenie na temat czy zagadnienie.
                                Dlatego tez uwazam, ze osoby, od ktorych predzej czy pozniej wymaga sie
                                wyrobionego stanowiska (np. rzeczona mlodziez - zycie moze, aczkolwiek nie
                                musi, przetestowac ich poglady na zywo), powinny miec jak najwiekszy zasob
                                materialu i informacji, zeby, poslugujac sie wlasnym rozumem, moc przyjac
                                konkretna postawe, a przynajmniej nauczyc sie analizowac i interpretowac
                                informacje na swoj uzytek. Kazdy jest, przewaznie, przekonany, ze ma racje, ale
                                powinien tez dac innym glosic swoje poglady i wyrabiac wlasne opinie.
                                • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 27.11.05, 17:41
                                  poika napisał:

                                  a ferment z przyjemnością i aprobatą przeczytał Jego post
                                  dodam tylko, też się ze mną zgodzisz?, ze nie możemy lekceważyć roli internetu w
                                  kształtowaniu poglądów, przede wszystkim młodzieży
                                  serdecznie pozdrawiam
                                  f

                                  • poika Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 18:15
                                    mam mieszane uczucia jesli chodzi o internet i ksztaltowanie pogladow. Niby
                                    toto wygodne i dostepne, ale informacji jest za duzo. Jak sie nie wie czego sie
                                    szuka, mozna niezle pobladzic i nie znalezc niczego. Natomiast z drugiej strony
                                    siec jest ostanio miejscem spotkan ludzi i wymiany pogladow - w ten sposob na
                                    pewno mozna poszerzyc swoje horyzonty, przynajmniej o opinie innych - na ile
                                    wartosciowe trudno powiedziec. Faktem jednak, ze internet zapewnia wielosc
                                    pogladow dla tych ktorzy umieja sie w nim poruszac.

                                    Pozdrawiam
        • pan.nikt Re: Wystawa aborcyjna 25.11.05, 19:46
          Lepszy mój wzór, niż wzór typu

          "hulaj dusza piekłą nie ma".

          I już nie chodzi o takie czy inne piekło.


          Po prostu nadmiar wolności jednostki, wolnosci, która nie liczy się z innymi,
          nigdy w historii do nieczego dbrego ie doprowadził.
          Aborcja to morderstwo, czyli dla wolności jednej osoby pozbawia się wolności-
          życia inną osobę.

          • poika Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 08:56
            I w kolko Macieju. Aborcja to morderstwo. Dlaczego uczciwie nie przyznasz, ze
            to jest poglad, ktory Ty podzielasz. Na pewno zauwazyles, ze inni maja inne
            podejscie do zagadnienia - inne, niekoniecznie zle. Aborcja nie jest nigdy
            idealnym rozwiazaniem, ale jest tylko rozwiazaniem - najlepiej bylo by jej
            przeciwdzialac, ale na pewno nie jest zlem ostatecznym - to jest moje zdanie.
            Co do wolnosci - kto ma ja ograniczac? Ty? Jakas grupa filozofow? Komisja? Jak
            sie wyznaczy granice - tylko w czynach (np. zakaz aborcji) czy rowniez w
            mysleniu (np. zakaz deliberowania o aborcji)?
            Ustep o piekle mnie nie wzrusza - religie uwazam za forme zabobonu, ktory nijak
            nie pasuje do zycia (znowu: to jest moje zdanie, Ty najwyrazniej masz inne).
            • pan.nikt Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 00:44
              Czyli jak morderca babci ma inny niż ja pogląd o morderstwie i uważan, że
              dokonał na babci zabieg, to wszystko jest OK.
              Przecież mój pogląd gonie nie wiąże, a jego pozwala zabijać babcie.
              O Bosze!!
              • poika Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 10:07
                nie pisz panie.nikt po polnocy, bo stajesz sie jeszcze mniej merytoryczny i
                bardziej populistyczny (chyba na wzor swojej ulubionej partii :-) ).
                Nikt nie bedzie deliberowal o tym czy morderstwo moze miec inny wydzwiek niz
                ma. Aczkolwiek zauwaz, ze sa podzielone zdania na morderstwo w obronie wlasnej -
                sam brales udzial w jakiejs dyskusji i wiesz, ze sprawa nie jest jednoznaczna.
                Aborcje uwazasz za morderstwo i jestes taki zadufany, zeby dopuscic do siebie
                cien wrazenia, ze mozesz sie mylic - takie podejscie przedstawiasz ostatnio w
                kazdym watku, tez Ci juz zwracano na to uwage - proponuje mniej wody sodowej,
                wiecej szacunku dla innych - ani nie jestes najbardziej doswiadczony, ani nie
                jestes erudyta. Zreszta Twoja reakcja na te krytyke, pokaze ile w Tobie
                niedojrzalego dziecka, a ile rozsadnego dyskutanta.
                A wiec jeszcze raz, na temat: czy uwazasz, ze "niemy krzyk" powinno sie
                pokazywac mlodziezy? a jesli tak, to czy ten film oddaje calosc zagadnienia?
                • pan.nikt Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 18:32
                  widze u kolegi brak argumentó, ze coś o duchach gada.

                  A co do filmu "Niemy krzyk"?
                  Nic nie powiem, bo go nie widzialem.
                  • poika Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 18:42
                    nic w tej wypowiedzi nie zawarl i mi argumentow odmawia? Takis, ze cos napisac
                    musisz, byle by kolejnego posta w statystykach zaliczyc? Czy jakas inna
                    dziecinada Toba kieruje?
                    Jak filmu nie widziales, to po co zabierasz glos w watku o tymze filmie i innym
                    niezdolnosc do argumentacji zarzucasz? Utraciles resztki samokontroli po
                    ostatnich wyborach?
                    • pan.nikt Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 22:21
                      wątek nie jest o filmie a o wystawie.
                      Kiepsko czytasz.
                      Później watek pzekształcił się w kierunku dyskusji o aborcji i towje ataki na
                      mnie dotyczyły włąśnie zaborcji, zapomniałes??
                      • poika Re: Wystawa aborcyjna 28.11.05, 07:13
                        a faktycznie, wystawa. Aczkolwiek film "niemy krzyk" to dokladnie ten sam
                        material, dokladnie ta sama propaganda, ta sama strona. Rozumiem, ze wystawe
                        ogladales.
                        Ataki? Chcialem wyjasnienia Twoich pogladow. Najwyrazniej uwazasz, ze masz
                        wylacznosc na wiedze - informacja, ze aborcja to nie morderstwo, a nieledwie
                        zabieg, chcialbys, zeby w ogole sie nie pojawila, bo Twoim zdaniem jest bledna.
                        jak dla mnie jest to znak zadufania. Potem pognales w demagogie i zaczales cos
                        o jakis morderstwach - widac na temacie skupic sie nie mozesz, trzeba zmienic
                        temat, rozciagnac, nagiac fakty, zeby wyszlo na Twoje. W tym przypadku skoro
                        unicestwienie babci jest morderstwem (tu jakis zbior hasel, tekstow nie
                        zwiazanych z zagadnieniem), to aborcja jest morderstwem - q.e.d.!
                        W kazdym razie jestes przeciwny szerzeniu obiektywnej wiedzy (nie zgodziles
                        sie, zeby stanowiska rozne od Twojego mialyby byc rozpowszechniane na rownych
                        prawach jak rzeczona wystawa), i tylko poglad zgodny z Twoim powinien byc
                        rozpowszechniany (nadmiar wolnosci itd.). Do tego chcociaz sie odniesiesz?
        • drhuckenbush Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 11:26
          poika napisał:

          > proponujesz zatem ksztaltowanie sumienia na Twoj wzor. Nie wszyscy dziela Twoje
          >
          > poglady na zlo aborcji.

          Ale tu nie chodzi o prezentowanie rozsadnego punktu widzenia, a o prezentowanie
          faktow. A wyglad nienarodzonego dziecka, to co sie z nim dzieje podczas
          morderstwa to sa fakty - i to powinna mlodziez wiedziec.


          > Jesli taki film mialby byc pokazywany w szkolach, to
          > rowniez trzeba by naszych milusinskich poinformowac o pozostalych opiniach w
          > tym aspekcie - wspomniane podziemie aborcyne,

          A to w podziemiu aborcyjnym morderstwo przybiera inny wymiar? Otruty czy
          zanozowany - nadal zamordowany. Ja nie widze powodu by te dwie sprawy rozdzielac.

          > inne opinie na temat plodu
          > (poniewaz nie kazdy uwaza plod czy zarodek, za czlowieka, trzeba by bylo
          > mlodziez uswiadomic, ze sa roznice w pogladach u roznych autorytetow od
          > moralnych az po naukowe)

          Moralnych pogladow jest niestety za duzo. Naukowy jest jeden. Wywodzi sie on
          chociazby z genetyki. Ale nie tylko.

          > sposoby unikania sytuacji aborcyjnych,

          A tu sie zgadzam.

          > naukowy fakt
          > nieodczuwania bolu przez plod do ktoregos miesiaca ciazy (przytaczany rowniez
          > wspomniany na lamach wyborczej, za jakims naukowym czasopismem) itd.

          No i? Czyli Twoim zdaniem jak sie podejdzie do kogos w nocy, wstrzyknie cos
          usypiajacego i wteyd zamorduje, to juz bedzie oki? Bo ofiara nic nie czula?

          > Jednostkowe pokazanie aborcji w trakcie jej przeprowadzania nie daje mozliwosci
          >
          > wyrobienia wlasnego pogladu.

          Wlasnie zbyt latwo mozna wyrobic wlasny poglad i to Was boli.
          • Gość: ferment Re: Wystawa aborcyjna IP: *.chello.pl 26.11.05, 11:29


            drhuckenbush napisał, a ja w pełni popieram jego zdanie

          • poika Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 13:35
            > Ale tu nie chodzi o prezentowanie rozsadnego punktu widzenia, a o
            prezentowanie
            > faktow. A wyglad nienarodzonego dziecka, to co sie z nim dzieje podczas
            > morderstwa to sa fakty - i to powinna mlodziez wiedziec.

            Rownie dobrze mozesz pokazac operacje na zywym sercu - moze nie zdajesz sobie
            sprawy, ale co podlega aborcji, dla wielu ludzi nie jest czlowiekiem, nieledwie
            organem, ktory nie ma swoj swiadomosci, nie jest samodzielny itd. Mozesz sie z
            taka opinia nie zgadzac, ale przyjmij do wiadomosci, ze takie poglady istnieja.
            I takie poglady powinno sie prezentowac mlodziezy, zeby sie zblizyc do
            obiektywizmu. Plus oczywiscie edukacja itd., zeby zapobiec sytuacjom aborcyjnym.

            > A to w podziemiu aborcyjnym morderstwo przybiera inny wymiar? Otruty czy
            > zanozowany - nadal zamordowany. Ja nie widze powodu by te dwie sprawy
            rozdziela
            > c.

            Nie widzisz problemu, albo nie chcesz go zauwazyc. Mozesz sobie aborcje nazywac
            morderstwem, ja sie z tym nie zgadzam. Chodzi o sam fakt istnienia podziemia
            aborcyjnego - z tym trzeba walczyc. Samo potepienie niczego nie zmieni, trzeba
            wyeliminowac przyczyny - moim zdaniem lepsza edukacja, dostep do srodkow
            antykoncepcyjnych, psychologa i wreszcie zmiana tej ustawy powinna drastycznie
            wplynac na zmiejszenie liczby aborcji, oczywiscie dlugofalowo, nie z dnia na
            dzien.

            > Moralnych pogladow jest niestety za duzo. Naukowy jest jeden. Wywodzi sie on
            > chociazby z genetyki. Ale nie tylko.

            Za duzo? Chcialbyc te liczbe zminimalizowac do, powiedzmy, jednego wiodacego?
            Poglad naukowy rozumiesz jak chcesz. Jesli uwazasz, ze unikalny ludzki kod
            genetyczny oznacza nowa istote, to co sadzisz o nowotworach i mutacjach - sa to
            unikalne, ludzkie kody genetyczne. Dyskusja jalowa, bo nie zmieni niczyich
            pogladow. Ale chodzi o to, zeby wszystkim, szczegolnie najbardziej
            zainteresowanym - mlodziezy, udostepnic wlasnie wszystkie poglady. Jesli Twoje
            sa sluszne i mlodziez myslaca, to dojdzie do takich samych wnioskow jak Ty -
            nie ma sie chyba czego obawiac, nie?

            > No i? Czyli Twoim zdaniem jak sie podejdzie do kogos w nocy, wstrzyknie cos
            > usypiajacego i wteyd zamorduje, to juz bedzie oki? Bo ofiara nic nie czula?

            Zanizasz poziom dyskusji. Jesli cos nie odczuwa bolu, to nie znaczy, ze tylko w
            czasie snu tylko w ogole. Plod nie jest w stanie snu. Oczywiscie nie jest to
            dobry argument, ale przeciwnicy aborcji czesto przytaczaja krzywde, bol, krzyk
            dziecka poddawanego aborcji - jak moze krzyczec z bolu cos, co takowego nie
            odczuwa? Chdzi o przedstawienie pogladow, nie wciskanie czegos na sile.
            Pogladow z taka sama waga znaczen - ludzie moge sami kwestie przemyslec i
            znalezc swoje zdanie.

            > Wlasnie zbyt latwo mozna wyrobic wlasny poglad i to Was boli.

            Farmazon. Nie boli Nas (kimkolwiek jestesmy - ja pisze za siebie), to ze
            przedstawia sie aborcje w sposob wybitnie jednostronny i przy uzyciu srodkow
            emocjonalnych. Brakuje faktow, edukacji, prezetacji innych pogladow. To mnie
            boli. Moze nie adekwatny cytat (nie twierdze, ze nie masz racji - ja uwazam, ze
            nie masz, ale moge sie mylic): "dlugo powtarzane klamstwo, w koncu staje sie
            prawda".
            • drhuckenbush Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 13:49
              > Rownie dobrze mozesz pokazac operacje na zywym sercu - moze nie zdajesz sobie
              > sprawy, ale co podlega aborcji, dla wielu ludzi nie jest czlowiekiem, nieledwie
              >
              > organem, ktory nie ma swoj swiadomosci, nie jest samodzielny itd.

              Dla wielu ludzi zapijaczony menel nie jest czlowiekiem, a organem, ktory nie ma
              swiadomosci, nie jest samodzielny, ma za to portfel a w nim 10 zl, dla ktorych
              warto go zabic. I co, z tego powodu takie morderstwa mamy zalegalizowac?

              > Mozesz sie z
              > taka opinia nie zgadzac, ale przyjmij do wiadomosci, ze takie poglady istnieja.
              >

              Istnieja. Ale mowimy o filmie, ktory nie ma prezentowac pogladow, a sam przebieg
              morderstwa na nienarodzonym dziecku.

              > Nie widzisz problemu, albo nie chcesz go zauwazyc. Mozesz sobie aborcje nazywac
              >
              > morderstwem, ja sie z tym nie zgadzam. Chodzi o sam fakt istnienia podziemia
              > aborcyjnego - z tym trzeba walczyc.

              Ja nie neguje istnienia podziemia. Ale to nadal jest morderstwo! I oczywiscie
              uwazam, ze policja i prokuratura powinny - chocby korzystajac z prowokacji -
              eliminowac chwasty, ktore sie tych przestepstw dopuszczaja.
              Inna sprawa, ze skala podziemia aborcyjnego jest duzo mniejsza niz prezentuja to
              komunisci.

              > Samo potepienie niczego nie zmieni, trzeba
              > wyeliminowac przyczyny - moim zdaniem lepsza edukacja,

              Oczywiscie. Dobra i rozsadna. Moze w koncu cos sie w tej kwestii zmieni na plus.

              > dostep do srodkow
              > antykoncepcyjnych,

              Tutaj to "jestem za, a nawet przeciw".
              Juz wiele razy powtarzalem. Wiem, antykoncepcja kosztuje. Z drugiej strony ile
              to jest? 30 zl/m-c? To jest mniej niz kosztuje jedno wyjscie do miasta. To jest
              tyle co flaszka wodki z popitka. To jest tyle co 5 paczek papierosow. To jest
              tyle co 4 piwa w knajpie. Na miesiac nie wychodzi duzo.
              Dostep nie powinien oznaczac obnizenia ceny. Bo skoro ludzie nie kupuja
              LEKARSTW, bo ich na to nie stac, to z jakiej racji panstwo ma fundowac
              bezpieczny seks?
              Ja generalnie jestem za absolutnie odplatna sluzba zdrowia, razem z dobrowolnymi
              ubezpieczeniami. Ale wiem, ze to w Polsce nierealne. Bardziej realne sa znizki
              na rozne srodki. Wiec oki - niech obejma antykoncepcje, ale najpierw niech
              obejma lekarstwa.

              > Poglad naukowy rozumiesz jak chcesz. Jesli uwazasz, ze unikalny ludzki kod
              > genetyczny oznacza nowa istote, to co sadzisz o nowotworach i mutacjach - sa to
              >
              > unikalne, ludzkie kody genetyczne.

              Tak, tyle ze te unikalne mutacje i nowotwory nie sa zdolne do samodzielnego
              zycia - chocbys niewiadomo co z nimi robil. A plod do tego zycia zdolny jest.
              Oczywiscie nie od razu - ale to nie ma znaczenia. W koncu jak ktos jest
              podlaczony do respiratora to tez nie jest zdolny do samodzielnego zycia, ale
              nadal uwazamy go za czlowieka.

              > Ale chodzi o to, zeby wszystkim, szczegolnie najbardziej
              > zainteresowanym - mlodziezy, udostepnic wlasnie wszystkie poglady. Jesli Twoje
              > sa sluszne i mlodziez myslaca, to dojdzie do takich samych wnioskow jak Ty -
              > nie ma sie chyba czego obawiac, nie?
              >

              Jest o co sie obawiac. Czerwoni szalency maja zbyt swobodny dostep do mediow i
              probuja nimi manipulowac.

              > Zanizasz poziom dyskusji. Jesli cos nie odczuwa bolu, to nie znaczy, ze tylko w
              >
              > czasie snu tylko w ogole.

              Oki, zmieniam tok myslenia. Znieczulenie. Powiedzmy w okolicy brzucha. Osoba nie
              spi. Dostaje cios nozem w brzuch, nic nie czuje, wykrwawia sie. Nie odczuwala
              bolu. Czyli co, wszystko jest oki?

              > "dlugo powtarzane klamstwo, w koncu staje sie
              > prawda".

              To sie raczej odnosi w druga strone.
              Pewnym wzorem moze byc przyroda. Czlowiek w koncu zwierzeciem jest. Czy u
              zwierzat widzimy, zeby matka zabijala swoje dziecko? NIE! W calej przyrodzie
              naturalnym zachowaniem jest obrona potomstwa - zarowno w czasie ciazy, jak i po
              porodzie. To, co proponuje komuna to WYNATURZENIE.
              • poika Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 14:18
                > Dla wielu ludzi zapijaczony menel nie jest czlowiekiem, a organem, ktory nie
                ma
                > swiadomosci, nie jest samodzielny, ma za to portfel a w nim 10 zl, dla ktorych
                > warto go zabic. I co, z tego powodu takie morderstwa mamy zalegalizowac?

                Nie rozumiesz. To nie jest dyskusja czy aborcje legalizowac czy nie. Tylko w
                jaki sposob przedstawic ten problem mlodziezy - wybiorczo i jednostronnie czy
                obiektywnie.

                > Ja nie neguje istnienia podziemia. Ale to nadal jest morderstwo! I oczywiscie
                > uwazam, ze policja i prokuratura powinny - chocby korzystajac z prowokacji -
                > eliminowac chwasty, ktore sie tych przestepstw dopuszczaja.
                > Inna sprawa, ze skala podziemia aborcyjnego jest duzo mniejsza niz prezentuja
                t
                > o
                > komunisci.

                Znowu sie zapalasz. TY uwazasz, ze to morderstwo. I niewazne jak dlugo bedziesz
                to powtarzal, ja swoich pogladow nie zmienie. Chodzi o to, zeby to podziemie
                zlikwidowac, z wielu powodow - chociazby bezpieczenstwa takiego zabiegu.
                Komunisci? Po kiego jeszcze wtryniasz tu polityke? Problem jest i sie z tym
                zgadzamy, polityka tylko rozgrzeje dyskusje.

                > Tutaj to "jestem za, a nawet przeciw".
                > Juz wiele razy powtarzalem. Wiem, antykoncepcja kosztuje. Z drugiej strony ile
                > to jest? 30 zl/m-c? To jest mniej niz kosztuje jedno wyjscie do miasta. To
                jest
                > tyle co flaszka wodki z popitka. To jest tyle co 5 paczek papierosow. To jest
                > tyle co 4 piwa w knajpie. Na miesiac nie wychodzi duzo.
                > Dostep nie powinien oznaczac obnizenia ceny. Bo skoro ludzie nie kupuja
                > LEKARSTW, bo ich na to nie stac, to z jakiej racji panstwo ma fundowac
                > bezpieczny seks?
                > Ja generalnie jestem za absolutnie odplatna sluzba zdrowia, razem z
                dobrowolnym
                > i
                > ubezpieczeniami. Ale wiem, ze to w Polsce nierealne. Bardziej realne sa znizki
                > na rozne srodki. Wiec oki - niech obejma antykoncepcje, ale najpierw niech
                > obejma lekarstwa.

                Powtorze sie - podarujmy sobie dyskusje na temat aborcji, antykoncepcji itd.
                Znam Twoja opinie, wiem, ze jej nie zmienie. Wrocmy do tematu - jak prezentowac
                mlodziezy problem aborcji.

                > Tak, tyle ze te unikalne mutacje i nowotwory nie sa zdolne do samodzielnego
                > zycia - chocbys niewiadomo co z nimi robil. A plod do tego zycia zdolny jest.
                > Oczywiscie nie od razu - ale to nie ma znaczenia. W koncu jak ktos jest
                > podlaczony do respiratora to tez nie jest zdolny do samodzielnego zycia, ale
                > nadal uwazamy go za czlowieka.

                Znowu - dyskusja jalowa. Juz to przerabialismy - plod tez nie jest zdolny do
                samodzielnego zycia. Samo podlaczenie plodu do respiratora nie uczyni z niego
                czlowieka. Nowotworom tez mozna podtrzymac "zycie", tylko po co. Sorka, ze
                odpisuje - chyba odruch - jak wspomnialem - nie o tym jest ten watek.

                > Jest o co sie obawiac. Czerwoni szalency maja zbyt swobodny dostep do mediow i
                > probuja nimi manipulowac.

                To jest demagogia. Ciekawe, ze niektorzy twierdza, ze jest wrecz odwotnie -
                pewnych pogladow, "lewicowych" do glosu w mediach sie nie dopuszcza. Pewnie
                zalezy od medium i wlasnego stanowiska. Kalumnie sobie podaruj - dla mnie
                czarni czesto wykazuja oznaki niezrownowazenia psychicznego.

                > Oki, zmieniam tok myslenia. Znieczulenie. Powiedzmy w okolicy brzucha. Osoba
                ni
                > e
                > spi. Dostaje cios nozem w brzuch, nic nie czuje, wykrwawia sie. Nie odczuwala
                > bolu. Czyli co, wszystko jest oki?

                plod nie odczuwa bolu. Zadnego znieczulenia nie ma - widzisz roznice? Zeby
                mowic o odczuwaniu bolu, trzeba miec wyksztalcone odpowiednie funkcje w mozgu.
                Nie ma bolu, nie ma krzyku z bolu - prawda? Aborcja jest zlem (aczkolwiek
                roznimy sie w pogladach na wielkosc tego zla). Temu zlu trzeba zapobiebac.
                Jedna z metod jest obiektywnie przedstawienie problemu mlodziezy - zgoda? A
                wiec nie tylko "niemy krzyk", ale tez rzeczowa, naukowa informacja oraz
                przedstawienie innyc pogladow na temat problemu aboscji. Zeby pozwolic
                mlodziezy myslec samodzielnie. I samodzielnie ksztaltowac wlasne sumienia.

                > To sie raczej odnosi w druga strone.
                > Pewnym wzorem moze byc przyroda. Czlowiek w koncu zwierzeciem jest. Czy u
                > zwierzat widzimy, zeby matka zabijala swoje dziecko? NIE! W calej przyrodzie
                > naturalnym zachowaniem jest obrona potomstwa - zarowno w czasie ciazy, jak i
                po
                > porodzie. To, co proponuje komuna to WYNATURZENIE.

                Znowu argument przyrody/natury. Proponuje poogladac wiecej programow
                edukacyjnych - przykladow "niehumanitarnego" traktowania potomstwa jest
                mnostwo. Jeden, ktory mi przychodzi na mysl - jeli lwica z mlodymi znajdzie
                nowego partnera, peirwsza rzecza jaka ten partner robi, to zabicie mlodych. I
                znowu komuna itd. Wypowiedz sie na temat watku, nie prowadz ze mna bezsensownej
                dyskusji.
                • drhuckenbush Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 22:36
                  poika napisał:
                  > Nie rozumiesz. To nie jest dyskusja czy aborcje legalizowac czy nie. Tylko w
                  > jaki sposob przedstawic ten problem mlodziezy - wybiorczo i jednostronnie czy
                  > obiektywnie.

                  Ale przedstawienie nagrania z dokonywanego zabiegu jest chyba obiektywne? Co
                  najwyzej narrator ktory tlumaczy co i gdzie sie dzieje, choc tez niekoniecznie!
                  Samo pokazanie jak przebiega proces zabicia dziecka. Bez komentarza w jedna czy
                  druga strone. To juz nie jest przedstawianie problemu, ale pokazywanie faktu,
                  prawdziwego przebiegu zdarzenia!

                  > Chodzi o to, zeby to podziemie
                  > zlikwidowac, z wielu powodow - chociazby bezpieczenstwa takiego zabiegu.

                  Powiem Ci szczerze, ze mam w dupie zdrowie matki ktora decyduje sie na taki
                  zabieg. Zycze jej wszystkiego najgorszego. Niech ja spotka to, na co skazuje
                  wlasne dziecko!
                  A podziemie nalezy zlikwidowac ze wzgledu na te dzieci. I dla mnie chore jest,
                  ze w Polsce - kraju, gdzie aborcja jest w wielu przypadkach zakazana - tak latwe
                  jest jej wykonanie.

                  > Komunisci? Po kiego jeszcze wtryniasz tu polityke? Problem jest i sie z tym
                  > zgadzamy, polityka tylko rozgrzeje dyskusje.

                  A kto glownie promuje legalizowanie mordowania dzieci? Elektorat jakiej partii?
                  PISu? Platformy? Samoobrony? LPR? Nie! Zadnej z tych partii!
                  Czesc elektoratu SLD, SdPl, UP itp potomkow PZPR (Platnych Zdrajcow Pacholkow
                  Rosji) - czyli komunistow!

                  > Powtorze sie - podarujmy sobie dyskusje na temat aborcji, antykoncepcji itd.
                  > Znam Twoja opinie, wiem, ze jej nie zmienie. Wrocmy do tematu - jak prezentowac
                  >
                  > mlodziezy problem aborcji.

                  Film z przebiegu zabiegu, do tego jeszcze informacje o liczbie bezplodnych
                  kobiet ktore dokonaly wczesniej aborcje, liczbe kobiet ktore w wyniku aborcji
                  stracily zycie. Takie liczby sa bardzo przydatne.
                  A, i jeszcze do tego liczbe kobiet, ktore po zabiegu musialy chodzic do
                  psychiatry zeby leczyc sie z depresji.

                  > Znowu - dyskusja jalowa. Juz to przerabialismy - plod tez nie jest zdolny do
                  > samodzielnego zycia. Samo podlaczenie plodu do respiratora nie uczyni z niego
                  > czlowieka.

                  Nie uczyni, bo czlowiekiem juz jest.

                  > Nowotworom tez mozna podtrzymac "zycie", tylko po co.

                  Tylko taka roznica, ze ten nowotwor NIGDY nie bedzie uniezalezniony od
                  aparatury/organizmu ktorego jest czescia.
                  Wracajac do DNA: mutacja czy nowotwor powstaja na skutek zmiany DNA jednego
                  osobnika.
                  A plod ma DNA zupelnie inne - jest to polaczenie DNA rodzicow, czyli jest to
                  INNA nowa istota. CZLOWIEK (bo przeciez nie malpa).

                  > To jest demagogia. Ciekawe, ze niektorzy twierdza, ze jest wrecz odwotnie -
                  > pewnych pogladow, "lewicowych" do glosu w mediach sie nie dopuszcza.

                  Jakich? Nie dopuszcza sie pogladow niezgodnych z "jedynymi slusznymi". Przekonac
                  sie mozna bylo o tym podczas kampanii wyborczej (ale nie tylko). Generalnie
                  wszystko co lewackie z latwoscia przechodzi przez TV - i w tym nie ma nic
                  dziwnego, w koncu KRRiTV jest cala zawszawiona czerwonymi.

                  > plod nie odczuwa bolu. Zadnego znieczulenia nie ma - widzisz roznice? Zeby
                  > mowic o odczuwaniu bolu, trzeba miec wyksztalcone odpowiednie funkcje w mozgu.

                  A co powiesz o osobach u ktorych te funkcje zanikna (np na skutek wypadku)? Czy
                  taka osoba juz zasluguje na smierc? Czy bezkarnie mozna ja zamordowac, bo nie
                  czuje bolu?

                  > Nie ma bolu, nie ma krzyku z bolu - prawda? Aborcja jest zlem (aczkolwiek
                  > roznimy sie w pogladach na wielkosc tego zla). Temu zlu trzeba zapobiebac.
                  > Jedna z metod jest obiektywnie przedstawienie problemu mlodziezy - zgoda? A
                  > wiec nie tylko "niemy krzyk", ale tez rzeczowa, naukowa informacja oraz
                  > przedstawienie innyc pogladow na temat problemu aboscji. Zeby pozwolic
                  > mlodziezy myslec samodzielnie. I samodzielnie ksztaltowac wlasne sumienia.

                  Tak. I moim zdaniem film pokazujacy przebieg aborcji jest jedna z drog.
                  Dodatkowo uswiadomic, zeby wszyscy wiedzieli, ze po urodzeniu mozna od razu
                  oddac dziecko do adopcji. Kolejna sprawa: wiele dziewczyn nie ma swiadomosci
                  jakie moga byc konsekwencje zabiegu: CIEZKI uraz psychiczny, bezplodnosc, smierc.

                  > Znowu argument przyrody/natury. Proponuje poogladac wiecej programow
                  > edukacyjnych - przykladow "niehumanitarnego" traktowania potomstwa jest
                  > mnostwo. Jeden, ktory mi przychodzi na mysl - jeli lwica z mlodymi znajdzie
                  > nowego partnera, peirwsza rzecza jaka ten partner robi, to zabicie mlodych.

                  Ale czy to ojciec zabil? Zobacz lepiej na filmie przyrodniczym jak sie zachowuje
                  MATKA w stosunku do swoich dzieci. Jak sie zachowuje podczas ciazy. I jak sie
                  zachowuje przywodca stada podczas ciazy suki.
                  • poika Re: Wystawa aborcyjna 28.11.05, 07:46
                    > Ale przedstawienie nagrania z dokonywanego zabiegu jest chyba obiektywne? Co
                    > najwyzej narrator ktory tlumaczy co i gdzie sie dzieje, choc tez
                    niekoniecznie!
                    > Samo pokazanie jak przebiega proces zabicia dziecka. Bez komentarza w jedna
                    czy
                    > druga strone. To juz nie jest przedstawianie problemu, ale pokazywanie faktu,
                    > prawdziwego przebiegu zdarzenia!

                    Czyzby? I to jet obiektywnosc? "Zabicie dziecka"? A gdyby ten film czy wystawe
                    zastapic inna, traktujaca np. usunieciu niechcianego plodu, pokazanie
                    usmiechnietej niedoszlej matki, bo ustapily dolegliwosci ciazowe, bo nie musi
                    sie zenic, bo utrzymala prace - to tez bylby obiektywizm, tylko chyba sie z tym
                    nie zgodzisz. Zdjecia czy filmy dotyczace aborcji wcale nie ustepuja
                    krwistoscia tym dotyczacym operacji na sercu czy wrecz porodom, np. cesarskim.
                    Takei zdjecia moglyby byc uzupelnieniem edukacji, czescia, ale nie jej
                    zastepstwem.

                    > Powiem Ci szczerze, ze mam w dupie zdrowie matki ktora decyduje sie na taki
                    > zabieg. Zycze jej wszystkiego najgorszego. Niech ja spotka to, na co skazuje
                    > wlasne dziecko!
                    > A podziemie nalezy zlikwidowac ze wzgledu na te dzieci. I dla mnie chore jest,
                    > ze w Polsce - kraju, gdzie aborcja jest w wielu przypadkach zakazana - tak
                    latw
                    > e
                    > jest jej wykonanie.

                    Masz zatem pojemna dupe. Skoro nie przejmujesz sie losem i zdrowiem innych
                    ludzi, trudno u Ciebie szukac zrozumienia. Podajesz sie za katolika - gdzie
                    jest to Wasze "kto jest bez winny, niech pierwszy rzuci kamieniem"? Nie sadz,
                    zebys nie byl sadzony? O ile dobrze pamietam, karanie grzesznikow jest nadal w
                    gestii boga, a nie jego wiernych.

                    > A kto glownie promuje legalizowanie mordowania dzieci? Elektorat jakiej
                    partii?
                    > PISu? Platformy? Samoobrony? LPR? Nie! Zadnej z tych partii!
                    > Czesc elektoratu SLD, SdPl, UP itp potomkow PZPR (Platnych Zdrajcow Pacholkow
                    > Rosji) - czyli komunistow!

                    To jest Twoje zdanie, ze aborcja to morderstwo. Nie jest moze wyjatkowe, ale
                    tez nie jest jedyne. Uzywasz tego jako sloganu jako prawde objawiona. Moim
                    zdaniem, mlodziez powinna wiedziec, ze sa tez inne zdania na ten temat.
                    Postkomunisci wygrywaja co drugie wybory, a wiec mniej wiecej polowa
                    spoleczenstwa daje im poparcie - natomiast Ty jak zwykle czujesz sie w
                    wiekszosci? Zreszta, po kiego grzyba wrzucasz tu polityke?

                    > Film z przebiegu zabiegu, do tego jeszcze informacje o liczbie bezplodnych
                    > kobiet ktore dokonaly wczesniej aborcje, liczbe kobiet ktore w wyniku aborcji
                    > stracily zycie. Takie liczby sa bardzo przydatne.
                    > A, i jeszcze do tego liczbe kobiet, ktore po zabiegu musialy chodzic do
                    > psychiatry zeby leczyc sie z depresji.

                    O juz lepiej, ale nie do konca. Film z zabiegu, plus informacja o powiklaniach
                    poaborcyjnych, plus informacja o srodkach anty, plus informacja naukowa o
                    stanie rozwoju zarodka w momencie zabiegu, plus opinie (obie lub wiecej), ze
                    faktycznie plod jest zarodkiem ludzkim, ale czlowiek jeszcze nie jest i jeszcze
                    troche informacji i mamy wszechstronna edukacje. Na temat aborcji. Bo do tego
                    trzeba by jeszcze dodac drugi obszerny material (czesciowo poruszony przy
                    srodkach anty) jak do aborcyjnych sytuacji nie dopuscic.

                    > Tylko taka roznica, ze ten nowotwor NIGDY nie bedzie uniezalezniony od
                    > aparatury/organizmu ktorego jest czescia.
                    > Wracajac do DNA: mutacja czy nowotwor powstaja na skutek zmiany DNA jednego
                    > osobnika.
                    > A plod ma DNA zupelnie inne - jest to polaczenie DNA rodzicow, czyli jest to
                    > INNA nowa istota. CZLOWIEK (bo przeciez nie malpa).

                    Szermierka jezykowa. Zauwaz, ze wielu ludzi bez aparatury tez zyc nie moze i
                    nigdy nie bedzie od niej uniezalezniona. Innosc DNA. Tak czy tak innosc, ale
                    inaczej otrzymana? Proces ma znaczenie? Mozna sobie stworzyc program
                    komputerowy, ktory bedzie generowal wszystkie mozliwe sekwencje ludzkiego DNA i
                    co? A jakby je jeszcze potem zsyntetyzowac - ludzie? Nie ma dziecka bez matki.
                    Jesli matka nie chce dziecka to ona prawo decydowac co ma sie stac z jej
                    organizmem, ktorego to dziecko jest czescia. Tobie nic do tego. Jesli bedzie
                    podzielac Twoje poglady, postapi jak jej dyktuje sumienie. Jesli bedzie miala
                    inne poglady, i sytuacja zmusi ja do dramatycznych rozwiazan, dokona aborcji i
                    powinna miec do tego prawo. Sam pewnie preferujesz, zeby np. homoseksualisci
                    siedzieli w domach "i nei wychodzili z lozkami na ulice" - tutaj wpieprzasz sie
                    nnym juz nie do sypialni, ale wrecz do wnetrza macic. Jeszcze raz - ja sie moge
                    myslic, Ty sie mozesz myslic, wreszcie obydwoje mozemy miec przynajmniej
                    czesciowa racje - uwazam, ze obydwoje powinnismy miec mozliwosc prezentacji
                    naszych stanowisk. Ty sie sklaniasz za wyciszeniem opinii podobnych mojej.
                    Dlaczego?

                    > Jakich? Nie dopuszcza sie pogladow niezgodnych z "jedynymi slusznymi".
                    Przekona
                    > c
                    > sie mozna bylo o tym podczas kampanii wyborczej (ale nie tylko). Generalnie
                    > wszystko co lewackie z latwoscia przechodzi przez TV - i w tym nie ma nic
                    > dziwnego, w koncu KRRiTV jest cala zawszawiona czerwonymi.

                    Nie o tym temat. Nie bede dyskutowal z Twoimi subiektywnymi odczuciami - "cos
                    latwo przechodzi przez TV".

                    > A co powiesz o osobach u ktorych te funkcje zanikna (np na skutek wypadku)?
                    Czy
                    > taka osoba juz zasluguje na smierc? Czy bezkarnie mozna ja zamordowac, bo nie
                    > czuje bolu?

                    Jakie funcja? Czucia? Odczuwania w ogole? Ja nie twierdze, ze aborcja jest
                    usprawiedliwiona, bo plod nie czuje bolu. Ja tylko chce, zeby antyaborcjonisci
                    nie uzywali argumentu, ze dziecko cierpi, jesli tak nie jest. Oczywiste, ze sam
                    fakt odczuwania czy nie bolu, nie jest wyznacznikiem zdolnosci do zycia - po co
                    takei retoryczne pytanie zadajesz?

                    > Tak. I moim zdaniem film pokazujacy przebieg aborcji jest jedna z drog.
                    > Dodatkowo uswiadomic, zeby wszyscy wiedzieli, ze po urodzeniu mozna od razu
                    > oddac dziecko do adopcji. Kolejna sprawa: wiele dziewczyn nie ma swiadomosci
                    > jakie moga byc konsekwencje zabiegu: CIEZKI uraz psychiczny, bezplodnosc,
                    smier
                    > c.

                    Zgoda. Konsekwecje moga byc. Dziewczyna powinna miec dostep do opieki
                    psychologicznej kiedy rozwaza aborcje - niezaleznie od jej decyzji, powinno to
                    ja przygotowac na kazde rozwiazanie na jakie sie zdecyduje. Oraz informacje, o
                    ktorych pisalem powyzej. Z ta adopcja to nie jestem taki przekonany - wszystkie
                    dzieci znajduja rodzicow?

                    > Ale czy to ojciec zabil? Zobacz lepiej na filmie przyrodniczym jak sie
                    zachowuj
                    > e
                    > MATKA w stosunku do swoich dzieci. Jak sie zachowuje podczas ciazy. I jak sie
                    > zachowuje przywodca stada podczas ciazy suki.

                    Hola! Podczas aborcji tez matka nie zabija. Faktem jest, ze w przyrodzie mozna
                    znalezc przypadki brutalnego traktowania potomstwa, wiec Twoj argument, ze
                    takich przypadkow nie mozna znalezc jest naciagany.
        • sgrzesiek21 Re: Wystawa aborcyjna 26.11.05, 18:49
          Poczytaj sobie o najwiekszym "znawcy" tematu z USA, jak fałszowano ankiety, jak
          fałszowano "naukowe" poglądy, że płód to nie człowiek, byleby zarobic na
          aborcji. Ten lekarz osobiście zabił tysiące dzieci. Przebywał w Polsce, kajał
          się, przepraszał, błagał, by tego nie robić, przyznawał sie do fałszerstw. Ty
          zadasz, zeby dzieci i młodziez w szkołąch decydowały o tym co moralne i dobre?
          Kiedy mo.znsa a kiedy nie można zabijać (przed porodem TAK, po - KARANE!). Daj
          swoim dzieciom wybór - czy mają się uczyć, czy iść do kina, co mają jeść, jak
          Cię mają traktować. Zobaczysz jak na tym wyjdziesz. Gratuluję opierania się na
          tzw Autorytetach..."gdzieś napisali..." Gdybys zobaczyła na filmie..jak płód
          broni się przed rozszarpującymi jego nóżki i raczki - kleszczami...do końca
          życia byłąbyś przeciw tzw "aborcji" (co TO SŁOWO ZNACZY?????)
          • poika Re: Wystawa aborcyjna 27.11.05, 09:59
            Po pierwsze - george nie rozpoczal tego watku, zeby wszczac dyskusje na temat
            aborcji, tylko, o ile dobrze zrozumialem, sposobu informowania mlodziezy o tym
            problemie. Albo wrecz zapytac czy pokazywanie jednego, tendencyjnego filmu
            rozwiazuje problem. Goerge moim zdaniem wie lepiej, niz rozpoczynac, po raz
            kolejny, jalowa dyskusje na ten temat. Zgadzam sie z nim w tej kwestii -
            podarujmy sobie taka debate.

            Po drugie - jak zapewne zdajesz sobie sprawe, przeciwnicy aborcji bywaja w
            mniejszosci, bywaja w wiekszosci - zawsze stanowia czesc grupy zainteresowanej
            tematem. Ja proponuje, zeby glosno mowic o wszystkich (a raczej najbardziej
            rozpowszechnionych) aspektach sprawy. Aborcja to problem religijny, medyczny,
            spoleczny i jeszcze kilka daloby sie wymienic - "niemy krzyk" najbardziej
            koncetruje sie uczuciach widzow, dociera przez przerazenie i lzy, ale nie mowi
            nic o aspekcie spolecznym czy medycznym/naukowym. Tego brakuje i jest to nie
            fair. Mozesz sie upierac, ze "aborcja to morderstwo", ale sa ludzie, ktorzy tak
            nie uwazaja i trzeba to uszanowac.

            Po trzecie - widzialem ten film. Nie pamietam, co to byl za przedmiot, chyba
            zamiast jakiejs katechezy. I stal sie "cud" - film mnie wruszyl, ale nie
            uksztaltowal moich pogladow. Zle mi sie robi na widok kazdej igly, w szpitalach
            spedzilem wzglednie duzo czasu, widzialem cierpienie czy to ludzi czy zwierzat
            w rzeczywistosci, a nie tylko w rezyserowanym filmie. Znalazlem swoj poglad na
            aborcje... Pisze, ze stal sie cud, bo faktycznie moje zdanie odbiega tego, jaki
            probowano mi wdrukowac. Ale zdaje sobie sprawe, ze jednak cos mi wmawiano - nie
            chce, zeby kazdy musial zdawac sie na "cud", zeby znalezc wlasne, nie
            wdrukowane poglady i przekonania.

            Po czwarte - za slownikiem PWN: aborcja - zabieg przerwania ciąży
            <ang. (artificial) abortion poronienie (sztucznie wywołane), z łac. abortio
            poronienie>.
            • Gość: Żaneta Re: Wystawa aborcyjna IP: *.la-04.cvx.algx.net 27.11.05, 22:19
              Ernest ZUNDEL p-ko "6 milionom"
              Współczesny Giordano Bruno przed inkwizycją w Mannheim


              W Mannheim zaczął się proces przeciwko powątpiewającemu w
              zasadność "holocaustu" "Volksverhetzerowi" Ernestowi ZUNDELOWI.

              Żydostwo wyszantażowało 3,6 tryliona dolarów od Niemców pomówieniem narodowych
              socjalistów o istnienie PLANU eksterminacji Żydów.

              PLAN ten nazywali b-cia Robinson genocide, a po roku 1975, reżyser z holywudu,
              Lanzman, holocaustem.

              (Robinsonowie byli wielkimi adwokatami w Wilnie, z końcem wojny założyli w
              Nowym Jorku Instytut Żydowski prawników i spreparowali nowe prawo:
              odpowiedzialność za "winę zbiorową" narodu, nie jak dotąd tylko rządu w
              przegranej wojnie. A to na użytek pokazówek norymberskich, które były farsą
              sądownictwa, co przyznają nawet Żydzi.)

              Nazwę genocide wymyślił żydowski adwokat w Polsce Rafael Lemkin, lansując ją w
              swojej książce wydanej w 1944.

              ---
        • Gość: Water Proof Re: Wystawa aborcyjna IP: *.icpnet.pl 27.11.05, 23:51
          Cóż, ludzie mają różne progi wrażliwości. Niektórzy nie uważają także morderstwa
          już narodzonego człowieka za zło. Czy im też należy się wolność czynu i
          sumienia? Zlikwidować więzienia, bo przeciez i tak tyle osób łamie prawo?
          Uważam, że aborcja jest morderstwem i powinna pozostać zakazana, z prostej
          przyczyny: nie sposób wyznaczyć dokładnie momentu, w którym ten zlepek komórek,
          o którym piszecie, staje się człowiekiem. Mozna natomiast powiedziec, kiedy dwie
          oddzielne komórki stają się jedną - i to jest początek nowego, autonomicznego
          życia. Jeśli ktoś nie chce dziecka, to niech stosuje antykoncepcję. Jeśli kogoś
          nie stać na dziecko ani na tabletki - po to ma rozum, żeby nie kochać się bez
          zabezpieczenia. Wystarczy odrobina odpowiedzialności!
          • poika Re: Wystawa aborcyjna 28.11.05, 07:52
            nadal nie uwazam, zeby to byl watek o aborcji jako takiej, jednak w takowy sie
            przeistacza. Twoja argumentacja zdaje sie z pozoru bez wad, ale:

            > Mozna natomiast powiedziec, kiedy dwi
            > e
            > oddzielne komórki stają się jedną - i to jest początek nowego, autonomicznego
            > życia.

            latwo zaprzeczyc tej autonomicznosci. Urodzone dziecko mozna fizycznie matce
            odebrac, rozdzielic te dwa istnienia, i oboje beda zyc. W przypadku plodu tak
            sie nie da - jesli by sie dalo, nie byloby problemu aborcji i autonomicznosc
            nie bylaby kwestionowana.

            > Jeśli ktoś nie chce dziecka, to niech stosuje antykoncepcję. Jeśli kogoś
            > nie stać na dziecko ani na tabletki - po to ma rozum, żeby nie kochać się bez
            > zabezpieczenia. Wystarczy odrobina odpowiedzialności!

            Piekne i sie pod tym odpisuje. Problem w tym, ze nikt takiej edukacji nie
            prowadzi, wiec nikt w ten sposob nie mysli. A raczej nie kazdy mysli w ten
            sposob, szczegolnie gdy ma sie te nascie lat.
Pełna wersja