Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejskiej

IP: *.icpnet.pl 14.10.02, 23:20
Doskonały pomysł - w przeciwieństwie do trampera,
który nie dość, że jest egzotyczny, to jeszcze
jest dość drogi w realizacji (oczywiście jeśli by
miało kolei miejskich nie być, to niech chociaż
będzie tramper - ale kolej miejska jest dużo lepsza).

Pierwszym krokiem ku temu powinno być wybudowanie
przystanku przy pętli tramwajowej Zawady.
Następnie w okolicach wiaduktu nad ul. Hetmańską.

Warunkiem powodzenia jest:
- duża częstotliwość kursowania pociągów miejskich,
- łatwe przesiadanie się na komunikację miejską
(związane też ze zmianami tras autobusów miejskich),
- jeden system biletowy dla całej aglomeracji.

    • Gość: Janusz Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.um.poznan.pl 15.10.02, 11:05
      Z całym szacunkiem dla Pana Senatora, ale przedstawiona
      propozycja PKM jest delikatnie mówiąc kuriozalna. Mam wrazenie,
      że wena twórcza opóściła Pana Senatora i pod wpływem chwili,
      albo podpowiedzi osób "życzliwych" przedstawił koncepcję której
      w ogóle nie przemyślał. Nie chcę ewentualnych czytelników
      zmuszać do czytania elaboratu na ten temat, a problem tego by
      wymagał, zwrócę jedynie uwagę na kilka szczegółów.
      1. Pan Senator przekonując do PKM podpiera się wysokimi kosztami
      Tramera, oczywiście nie przedstawiająć żadnych liczb. To tak jak
      kiedyś nam wmawiano, że w Ameryce jest źle, a dlaczego? bo tam
      murzynów biją.
      2.Przedstawienie na kartkach paru schematów obrazujących
      proponowane trasy PKM nie oznaczają, że te trasy spełnią
      oczekiwania podróżnych. Czy pomysłodawca sprawdził na jakie
      potoki pasażerskie może liczyć? a może te pociągi jak to ma
      miejsce aktualnie z PKP będą woziły powietrze?
      3.Czy Autor jest przekonany, że potencjalni podróżni naprawdę
      będą zachwyceni z "komfortu" jaki dają wagony typu EN 57.
      Możliwe, że Pan Senator zapomniał się przejaechać ostatnio takim
      składem żeby zobaczyć jak on wygląda i jakie tam panują warunki.
      4. Czy Pomusłodawca zapytał potencjalnych podróżnych czy z
      ochotą będą opuszczać wagon kolejowy np. na obwodnicy
      Piątkowskiej a później ( w upale, deszczu, śniegu) zrobią sobie
      spacerek na pętlę PST żeby kontynuować trasę do centrum Poznania.
      5.Dlaczego podatnicy Miasta Poznania mają ponosić koszty
      utrzymania PKM jeżeli w przeważającej części, żeby nie
      powiedzieć w większości, będą z niej korzystali mieszkańcy
      okolicznych gmin.
      Tych pytań można by mnożyć i mnożyć, ale po co? Ja mam nadzieję,
      że Pan senator "prześpi ten pomysł" a rankiem stwierdzi, że
      owszem chce Poznańskiej Kolei Miejskiej ale jako atrakcji
      turystycznej. Lokomotywa i wagoniki będą z przełomu XIX i XX w,
      obsługa w stlowych strojach, a na peronach orkiestry dętę będą
      przygrywały przejezdnym. Tak Panie Senatorze dla tego pomysłu ma
      Pan u mnie zielone światło. Natomiast jeżeli chodzi o
      współczesny transport miejski i podmiejski to chciałbym, żeby
      był na miarę XXI wieku. A jak ktoś nie wie jak powinien taki
      transport wyglądać to niech nie zabiera głosu, albo kupi sobie
      wycieczkę do Niemiec lub Japonii
      • Gość: kukmajst Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 11:35
        Dla mnie propozycja Łęckiego to może być wstęp do poważnej dyskusji na temat
        komunikacji szynowej w Poznaniu i okolicach. Niemniej podobnie jak Janusz mam
        kilka zastrzeżeń do tego pomysłu, niemniej spróbuję także podrzucić parę
        pomysłów:

        - OK, tramper wymaga sporych inwestycji w torowisko, polegających na połączeniu
        sieci kolejowej z tramwajową - na razie poczekajmy jescze parę lat, są
        pilniejsze potrzeby komunikacyjne

        - na pewno nie ma sensu od razu uruchamiać wszystkich proponowanych linii,
        zacząłbym od linii Murowana Goślina - Mosina, bo:
        1. W jej otoczeniu mieszka najwięcej osób
        2. Drogi kołowe w tych kierunkach są wąskie, z przejazdami kolejowymi, a przede
        wszystkim nigdy w przyszłości nie zostaną poszerzone do dwóch pasów (słusznie)
        z uwagi na brak miejsca i sąsiedztwo WPN lub Puszczy Zielonki - komunikacja
        szynowa ma tam więc najwięcej zalet w stosunku do samochodu i autobusu

        - pociągi typu EN57 ??? Nie, dziękuję. Na początek autobusy szynowe.

        - Konieczne jest oczywiście uruchomienie dodatkowych przystanków: Most
        Teatralny, Hetmańska, Zawady - to może spowodować, że przejęłoby to choć trochę
        ruchu wewnątrzmiejskiego. Może jeszcze przystanek Klin Dębiecki, zamiast
        przedłużania tam zwykłej linii tramwajowej??? Plus sensowne włączenie
        przystanku Garbary w sieć tras MPK.

        - Kwestia finansowania - miasto Poznań może dołożyć się do nowych przystanków,
        gminy podpoznańskie też powinny dołożyć, ale chyba główny ciężar powinien
        spocząć na województwie, ale oczywiście nie na wojewodzie, ale samorządzie
        wojewódzkim. Przynajmniej dopóki nie powstanie jakaś forma samorządu dla całego
        regionu miejskiego (powiat grodzki + ziemski). Ostatnio taką propozycję
        przedstawiano w "Wyborczej"
        • Gość: Marek Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: 217.153.106.* 16.10.02, 11:26
          Gość portalu: kukmajst napisał(a):

          > Dla mnie propozycja Łęckiego to może być wstęp do poważnej dyskusji na temat
          > komunikacji szynowej w Poznaniu i okolicach. Niemniej podobnie jak Janusz mam
          > kilka zastrzeżeń do tego pomysłu, niemniej spróbuję także podrzucić parę
          > pomysłów:

          I ja jestem tego zdania. A poniżej parę moich uwag.

          > - na pewno nie ma sensu od razu uruchamiać wszystkich proponowanych linii,
          > zacząłbym od linii Murowana Goślina - Mosina, bo:
          > 1. W jej otoczeniu mieszka najwięcej osób
          > 2. Drogi kołowe w tych kierunkach są wąskie, z przejazdami kolejowymi, a
          przede
          >
          > wszystkim nigdy w przyszłości nie zostaną poszerzone do dwóch pasów
          (słusznie)
          > z uwagi na brak miejsca i sąsiedztwo WPN lub Puszczy Zielonki - komunikacja
          > szynowa ma tam więc najwięcej zalet w stosunku do samochodu i autobusu

          Zgadzam sie z Tobą. Linia Mur. Gośl. - Mosina będzie na początek najbardziej
          opłacalna. Optowałbym również za linią Plewiska - Swarzędz z opcją dalej do
          Kostrzyna.

          Oczywiście na obu trasach musiałyby powstać nowe przystanki:
          linia 1. np.:
          - Mur. Gośl. Zielone Wzgórza
          - dodatkowe przystnki w Czerwonaku
          - Poznań Bałtycka
          - Poznań Zawady
          - Poznań Opera
          - Poznań Hetmańska
          - dodatkowe przystanki w Luboniu i Puszczykowie
          linia 2. np.:
          - Plewiska - przy Grunwaldzkiej
          - Poznań Os. Kopernika (przy Hicie)
          - Poznań Miłostowo (przy cmentarzu)

          Oczywiście samo wybudowanie przystanków nie wystarczy. Konieczne byłyby również
          korekty tras autobusów, tak by dowoziły pasażerów na te przystanki umożliwiając
          przesiadki.
          Korzyści: Jadąc np z Os. Kopernika do Zakładów VW dojeżdżam autobusem do stacji
          Os. Kopernika, przesiadam się do kolejki, wysiadam w Antoninku i stamtąd mam
          już rzut beretem do VW. Zajmie mi to na pewno około 30 minut, albo i mniej.
          Dzisiaj, gdybym wybierał się w taką podróż to musiałbym dojechać 64 lub 79 do
          Głogowskiej/Hetmańskiej (13 minut), następnie wsiąść w 8 do Miłostowa ( ),
          następnie łapię 57 (który kursuje co 20-60 minut!) i po 10 6 minutach jestem
          prawie na miejscu. Zajęło mi to w najlepszym razie

          Oczywiście to wszystko ładnie zagra, jeśli będą skoordynowane rozkłady jazdy
          kolejki, tramwajów i autobusów. Do tego celu (organizowanie przewozów i
          ustalanie rozkładów jazdy) sugerowałbym powołanie odrębnej jednostki - Związku
          Komunikacyjnego zrzeszającego wszystkich przewoźników z Poznania i powiatu +
          PKM.
          Nawet gdyby kolejka miała kursować co 20 minut, to odpowiednie dopasowanie
          rozkładów jazdy tak, aby autobus podjeżdżał na przystanek kolejki ok 5 minut
          przed jej odjazdem i odjeżdżał ok 5 minut po jej przyjeździe, ograniczy
          uciążliwości przesiadek i skróci całkowity czas podróży.

          Jeżeli chodzi o finansowanie, to powinno ono odbywać się wspólnie z kasy
          Poznania i powiatu (w ewentualnym wsparciem województwa). Sposób finansowania i
          podział zostawiam specjalistom (chyba tacy są na tym świecie).

          Z własnego doświadczenia i podróży do Monachium wiem, że taki system sprawdza
          się i zapewnia najszybsze poruszanie się po aglomeracji.

          Aha, i jeszcze najważniejsze - JEDEN BILET NA CAŁY POWIAT NA WSZYSTKIE ŚRODKI
          TRANSPORTU (PKM, tram, bus - MPK i inni). Może to być system stref z elementami
          biletu czasowego. Bez wspólnego biletu powodzenie całego przesięwzięcia może
          spalić na panewce.

          I uprzedzając narzekania malkontentów: To że na zachodzie to działa, to nie
          znaczy, że u nas ma się nie udać. Potrzeba tylko chęci, woli pasażerów i kogoś
          u góry, z wizją, kto to pociągnie.

          Poznań mógłby stać się pionierem pierwszego w Polsce kompleksowego systemu
          komunikacji zbiorowej opartego na jednym bilecie - a są ku temu warunki.


          • Gość: Marek Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: 217.153.106.* 16.10.02, 11:31
            Zapomniałem dopisać, że tramwaj 8 jedzie z Hetmańskiej do Miłostowa 33 minuty,
            więc z Kopernika do VW jechałbym min. 50 minut, a z pewnością ponad godzinę!
      • Gość: stypendysta2 Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.phil.uni-erlangen.de 15.10.02, 13:10
        Witam Panstwa. Widze, ze pracownicy Urzedu Miasta aktywnie uczestnicza na
        forum. To nawet dobrze.

        Mieszkajac juz od paru dobrych miesiecy w Erlangen moge obserwowac co sie
        dzieje w komunikacji regionu Nürnberg, a wlasciwie w Verkehrsverbund Großraum
        Nürnberg www.vgn.de

        Koleje regionalne zdaja egzamin!!! Tu sie zdodze z p. Leckim, ale dzieje sie to
        tylko dzieki temu, ze JEST JEDEN WSPOLNY BILET i ROZKLADY JAZDY SA
        SKOORDYNOWANE. Nikt tu nie mysli o takich pomyslach jak "tramper" (w sumie nie
        wiem, kto nadal tak idiotycyna nazwe :-) . Jest to po pierwsze drogie, po
        drugie malo efektywne - np. przenosi spoznienia z sieci miejskiej na koleowa,
        co powoduje liczne utrudnienia w ruchu pociagow.

        Pomysl p. Leckiego popieram, choc jest onrobiony pod kampanie wyborcza
        Pietrasa. Wiem te, ze tramper (przy braku srodkow nawet na minimalne remonty
        infrastruktury tramwajowej i zakup nowego taboru) ma na celu NABICIE KASY
        PROJEKTANTOM (zwlaszcza jednemu panu K.), a nie realizacje pomyslu.

        Grüße,
        Styprndysta
        • Gość: Wojtek Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 16.10.02, 19:57
          Stypendysta2 napisał:
          > Koleje regionalne zdaja egzamin!!! Tu sie zdodze z p. Leckim,
          > ale dzieje sie to tylko dzieki temu, ze JEST JEDEN WSPOLNY
          > BILET i ROZKLADY JAZDY SA SKOORDYNOWANE. Nikt tu nie mysli o
          > takich pomyslach jak "tramper" (w sumie nie wiem, kto nadal
          > tak idiotycyna nazwe :-) . Jest to po pierwsze drogie, po
          > drugie malo efektywne - np. przenosi spoznienia z sieci
          > miejskiej na koleowa,
          > co powoduje liczne utrudnienia w ruchu pociagow.

          Co do integracji systemów taryfowych i rozkładów jazdy to jest
          to jak najbardziej potrzebne i w dużym stopniu zwiększające
          atrakcyjność transportu publicznego.

          Stypendysta pisze, że nikt w Niemczech nie myśli o pomysłach
          takich jak tramper. Z tym się nie mogę zgodzić ponieważ właśnie
          w Niemczech po raz pierwszy na szerszą skalę zintegrowano
          komunikację tramwajową i kolejową, a było to w roku 1992 w
          rejonie miasta Karlsruhe. Pomysł taki okazał się dużym sukcesem.
          Koszty pociągokm w przypadku tramwajów dwusystemowych są 2-3
          krotnie niższe niż dla Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM).
          DOstępność takiego systemu też jest o wiele lepsza ponieważ
          pojazdy takie mogą wjeżdżać do samego centrum miasta a SKM nie
          zawsze. Pojazdy dwusystemowe ("trampery") nie są może tak
          pojemne jak tabor SKM (np. EN57) ale za to kilkakrotnie tańsze.

          Jak wspomniał stypendysta, wadą systemów tramwajowo-kolejowych
          mogą być spóźnienia przy wjeździe z sieci miejskiej na kolejową.
          Można to jednak wyeliminować poprzez odpowiedni system
          sterowania ruchem i wydzielanie torowisk tramwajowych w mieście.
          • Gość: Stypendysta2 Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.phil.uni-erlangen.de 17.10.02, 10:59

            > Stypendysta pisze, że nikt w Niemczech nie myśli o pomysłach
            > takich jak tramper. Z tym się nie mogę zgodzić ponieważ właśnie
            > w Niemczech po raz pierwszy na szerszą skalę zintegrowano
            > komunikację tramwajową i kolejową, a było to w roku 1992 w
            > rejonie miasta Karlsruhe.

            Wiem o Karlsruhe, bo bylem tam. Jednak warto podkreslic, ze jest to jedyna
            takie miasto. Mialem okazje w Czerwcu uczestniczyc w dyskusji na Technischer
            Fakultät o komunikacji szynowej dla Erlangen i musze powiedziec, ze zle
            oceniano pomysl tramwaju dwusystemowego. Argumenty juz wymienilem. Koszty
            owszem sa nizsze niz EN57, tylko dlatego, ze tramwaj dwusystemowy jest
            mnniejszy. Zamiast mowic o "tramperze" warto pomyslec o szynowbusach, ktore sa
            jeszcze bardziej efektywne ekonomicznie. Przyklad Kilonia i okolice.

            Powtarzam, ze tramwaj dwusystemowy przynajmniej w najblizszych kilku latach nie
            ma racji bitu. Chodzu genegalnie by zrobic szum w parsie (tak jak z tunelem pod
            Malta) i NABIC KASE PROJEKTANTOM!!!

            Grüße,
            Stypendysta2
            • Gość: kukmajst Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 11:42
              Stypendysto2 (na marginesie, 3 moich kumpli z roku wlasnie wrocilo ze
              stypendium w Erlangen), czy moglbys moze podac orientacyjne koszty (1 pojazdu):
              - zwykłego tramwaju
              - tramwaju dwusystemowego
              - autobusu szynowego
              oraz
              - 1 km nowego torowiska tramwajowego?

              Druga sprawa: Wykorzystanie istniejacej sieci kolejowej dla obslugi przedmiesc
              jest podstawa. Problem w tym, ze ta siec nie nawiazuje calkiem scisle do
              rozmieszczenia wiekszych skupisk ludzkich na tym obszarze: zachodnia i srodkowa
              czesc Lubonia, osiedla w polnocnej czesci Swarzedza czy tez Kozieglowy leza w
              odleglosci calkiem sporego spaceru od linii kolejowej. Fakt,
              wpuszczenie "trampera" do centrum miasta (przy braku generalnej przebudowy
              sieci tramwajowej w celu uczynienia jej bezkolizyjna) moze spowodowac duze
              opoznienia i przeciazenie istniejacej trakcji. Niech wykorzystane zostana tylko
              bezkolizyjne tory kolejowe (przy koniecznym zbudowaniu przystanku gdzies w
              okolicach Teatralnego lub Kaponiery). Natomiast dlaczego tory tramwajowe nie
              mialyby byc wykorzystane przy "końcówkach" niektórych tras? Wtedy "tramper"
              moglby zjezdzac z linii kolejowej w kierunku wyzej wymienionych przeze mnie
              obszarow. Wtedy w strefie bezposredniego oddzialywania calego systemu
              komunikacji szynowej znalazlyby sie naprawde wszystkie wieksze osiedla polozone
              poza administracyjnymi granicami Poznania - a to jest warunkiem powodzenia
              pomyslu


              • Gość: Stypendysta2 Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.phil.uni-erlangen.de 18.10.02, 13:08
                Gość portalu: kukmajst napisał(a):

                > Stypendysto2 (na marginesie, 3 moich kumpli z roku wlasnie wrocilo ze
                > stypendium w Erlangen)
                Skad oni byli (jaka uczelnia i wydyial)
                , czy moglbys moze podac orientacyjne koszty (1 pojazdu):
                > - zwykłego tramwaju

                0k. 6 mln PLN

                > - tramwaju dwusystemowego

                ok. 11 mln PLN

                > - autobusu szynowego

                ok. 4 mln PLN

                > oraz
                > - 1 km nowego torowiska tramwajowego?

                ok. 2 - 3 mln PLN

                A koncepcja, nie projekt budowlany!!!, od 40 000 PLN
              • Gość: P.B Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 18:31
                Gość portalu: kukmajst napisał(a):

                >Problem w tym, ze ta siec nie nawiazuje calkiem scisle do
                > rozmieszczenia wiekszych skupisk ludzkich na tym obszarze: zachodnia i
                srodkowa
                >
                > czesc Lubonia, osiedla w polnocnej czesci Swarzedza czy tez Kozieglowy leza w
                > odleglosci calkiem sporego spaceru od linii kolejowej.

                Tak tutaj jest problem. Nikt przecież nie będzie szedł pieszo kawał drogi na
                przystanek kolejki podmiejskiej gdy pod nosem ma autobus. Np. ja osobiście do
                dworca PKP w Czerwonaku mam ok. 2 km a do przystanku autobusowego 100 m.
                Głupotą byłoby gdybym miał iść na dworzec. Podobnie jest w Koziegłowach.
            • Gość: Wojtek Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.10.02, 17:40
              Stypendysta napisał:
              > Wiem o Karlsruhe, bo bylem tam. Jednak warto podkreslic, ze
              > jest to jedyna takie miasto.

              Tu się znowu nie mogę zgodzić bo w chwili obecnej istnieje co
              najmniej kilka wdrożonych systemów tramwajowo-kolejowych. Oprócz
              Karlsruhe najbardziej znanym takim miejscem jest Saarbruecken na
              granicy niemiecko-francuskiej. Z niemieckiego miasta
              Saarbruecken pojazdy dusystemowe dojeżdżają do francuskiego
              Sarreguemines. Poza tym tramwaje dwusystemowe działają w Kassel,
              Zwickau (tutaj jest sytuacja odwrotna bo na sieć miejską
              wjeżdżają autobusy szynowe) oraz w Manchester i Londynie (w tych
              dwóch ostatnich tramwaje korzystają z zamkniętych wcześniej
              szlaków kolejowych).
              W kilkunastu a może nawet kilkudziesięciu dalszych miastach
              rozważa się uruchomienie tramwajów dwusystemowych. W Polsce
              najbardziej zaawansowany pod tym wględem jest Kraków. Opróćz
              tego system taki planuje się w Poznaniu i Łodzi.
              Tramwaje dwusystemowe nie są więc jakąś wielką fantazją, czy
              sposobem nabicia kasy radnym i projektantom. Poza zaletami
              wymienionymi przeze mnie w poprzednim wpisie, dodam jeszcze, że
              standardy i wymagania dla linii kolejowych typu SKM są o wiele
              wyższe niż dla tramwajów (w tym pojazdów dwusystemowych). W
              związku z tym nakłady finansowe na infrastrukturę i tabor są
              odpowiednio wysokie.
              Na koniec dodam, że w regionie Karlsruhe system tramwajowo-
              kolejowy, w przeciwieństwie do niemieckich kolei regionalnych i
              S-bahnu, nie jest deficytowy.
      • Gość: Szy Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.icpnet.pl 15.10.02, 18:52
        Gość portalu: Janusz napisał(a):
        > 1. Pan Senator przekonując do PKM podpiera się
        > wysokimi kosztami Tramera, oczywiście nie
        > przedstawiająć żadnych liczb. To tak jak
        > kiedyś nam wmawiano, że w Ameryce jest źle,
        > a dlaczego? bo tam murzynów biją.

        Może przyadkowo, ale p. senator rację ma.
        Dużo taniej i prościej jest wykorzystać
        istniejącą infrastrukturę, niż tworzyć nowy twór.
        Świadczą o tym chociażby przykłady innych miast,
        gdzie to się właśnie w taki sposób robi.
        Po pierwsze korzysta się z tego, co już się posiada.
        A tory są - wystarczy tylko wybudować kilka przystanków
        i zakupic większą ilość taboru, który już zaczął kursować
        (autobusy szynowe).

        > 2.Przedstawienie na kartkach paru schematów obrazujących
        > proponowane trasy PKM nie oznaczają, że te trasy spełnią
        > oczekiwania podróżnych. Czy pomysłodawca sprawdził na jakie
        > potoki pasażerskie może liczyć? a może te pociągi jak to ma
        > miejsce aktualnie z PKP będą woziły powietrze?

        To już jest kwestia czysto techniczna.
        Odpowiednie zlokalizowanie nowych przystanków
        i umożliwnienie na każdym z nich wygodnego
        przesiadania się na inne środki komunikacji
        miejskiej, odpowiednio zsynchronizowane powinny
        dać należyty efekt.
        Bez odpowiednich badań i późniejszej optymalizacji
        tego się nie zrobi. Ale brak takich badań wcale
        projektu nie przekreśla.

        > 3.Czy Autor jest przekonany, że potencjalni
        > podróżni naprawdę będą zachwyceni z "komfortu"
        > jaki dają wagony typu EN 57.

        Gdzie tu była mowa o składach EN-57?
        IMHO: Najlepszym rozwiązaniem są autobusy
        szynowe - odpowiednio często kursujące.

        > 4. Czy Pomusłodawca zapytał potencjalnych
        > podróżnych czy z ochotą będą opuszczać wagon
        > kolejowy np. na obwodnicy Piątkowskiej a później
        > ( w upale, deszczu, śniegu) zrobią sobie
        > spacerek na pętlę PST żeby kontynuować trasę
        > do centrum Poznania.

        Znów kwestia techniczna, czyli wybudowania
        odpowiedniej bocznicy w pobliżu pętli PST.
        Ale chyba p. senator nie jest od tego, żeby
        zajmować się techniką, ale od tego, żeby
        przeforsować projekt wśród decydentów i znaleźć
        na niego pieniądze. A kwestiami technicznymi
        zajmą się inzynierowie, któzy zrobią to dużo
        lepiej niż p. senator.

        > 5.Dlaczego podatnicy Miasta Poznania mają ponosić koszty
        > utrzymania PKM jeżeli w przeważającej części, żeby nie
        > powiedzieć w większości, będą z niej korzystali mieszkańcy
        > okolicznych gmin.

        Zauważ - mój drogi - że coraz więcej mieszkańców
        Poznania dojeżdża do pracy po za granicę miasta.
        W okolicznych gminach ma swoje działki i korzyść
        jest tutaj obopólna.

        > Natomiast jeżeli chodzi o
        > współczesny transport miejski i podmiejski to chciałbym, żeby
        > był na miarę XXI wieku. A jak ktoś nie wie jak powinien taki
        > transport wyglądać to niech nie zabiera głosu, albo kupi sobie
        > wycieczkę do Niemiec lub Japonii.

        Wymiana taboru, wybudowanie przystanków w określonych
        miejscach, dobudowanie trochę torów, zoptymalizowanie
        rozkładów jazdy i mamy prawie tak jak w Niemczech.
        Oczywiście trzeba stale w to inwestować, poprawiać,
        rozbudowywać... wówczas będziemy trzymać poziom.

        Natomiast na Fudżibanę z przyczyn ekonomicznych przyjdzie
        nam jeszcze trochę poczekać.
      • Gość: P.B Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 13:24
        Gość portalu: Janusz napisał(a):

        > 5.Dlaczego podatnicy Miasta Poznania mają ponosić koszty
        > utrzymania PKM jeżeli w przeważającej części, żeby nie
        > powiedzieć w większości, będą z niej korzystali mieszkańcy
        > okolicznych gmin.

        To jest właśnie typowe prowincjonalne myślenie. Pan Janusz skupia się głównie
        na mieście w granicach administracyjnych, a nie myśli o zespole miejskim, a to
        błąd. Przecież okolice Poznania zamieszkuje ok. 200 tys. ludzi (i nadal
        rośnie), przyjmijmy, że chociaż 1/3 z nich dojeżdża do Poznania, w ten sposób
        tworzą się korki na dojazdach: Gdyńska, Głogowska, Obornicka itd. Każdy pomysł
        zniwelowania uciążliwego zapychania dróg jest dobry? Pan Janusz nie myśli
        perspektywicznie, jego zasięg wzrokowy jest bardzo krótki, przecież miasto za
        xx lat będzie chciało się rozrastać a nie głębić w sobie, dlatego należy teraz
        zapewnić odpowiednie podstawy komunikacyjne na przyszłość.
    • Gość: ADI-GBG Re: Pomysł uruchowmienia Poznańskiej Kolei Miejsk IP: Telia:* / *.telia.com 15.10.02, 12:17
      W Trojmiescie SKM funkcjonuje od kilkudziesieciu lat,maja "zoltki" i
      przerabiane wagony i nikt nie kreci tam nosem-od wczesnych godzin ranych do
      nocy,co 10 min w godzinach szczytu...tylko brac przyklad.Po co wymyslac i
      utrudniac sobie zycie tramperem....
      • synergie A po co to i za ile? 15.10.02, 21:34
        stypendysta nagryzmolil:
        Mieszkajac juz od paru dobrych miesiecy w Erlangen moge obserwowac co sie
        dzieje w komunikacji regionu Nürnberg, a wlasciwie w Verkehrsverbund Großraum
        Nürnberg www.vgn.de
        Koleje regionalne zdaja egzamin!!!

        Mieszkajac juz od paru dobrych zim w Visby moge obserwowac, co sie dzieje w
        komunikacji regionu Grenlandi, a wlasciwie w Feerkarsfarpant Kroosrum Visby
        (niestety bez www)
        Sanie napedzane Reniferami zdaja egzamin!!!

        Pomyslcie lepiej fantasci, jak to zrobic, zeby jadac z Bajkowego na Kopernika
        MPK nie trzeba bylo jechac piec razy dluzej niz rowerem.
        • Gość: kukmajst Re: A po co to i za ile? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 21:42
          synergie napisał:

          > Pomyslcie lepiej fantasci, jak to zrobic, zeby jadac z Bajkowego na Kopernika
          > MPK nie trzeba bylo jechac piec razy dluzej niz rowerem.

          To bardzo proste. Należy na ulicy Bukowskiej lub Brzechwy porwać autobus 59, 77
          lub 78. Następnie jechac Złotowską, skręcić w Perzycką, ominąć szamba przy
          Lasku Marcelińskim i dalej ciąć przez lasek - właśnie położyli tam nowy asfalt.
          Wpadamy na Dziewińską, skręt w Kamiennogórską i dalej w Smoluchowskiego. Nie
          wpieprzamy się w Grunwaldzką, tylko śmiało tniemy ją w poprzek i lądujemy na
          Jawornickiej. To już Kopernika!!!
Pełna wersja