Gdańsk, Danzing jako Heimat

11.12.05, 16:28
Gdańsk, Danzing jako Heimat



Temat całkiem poważny i nie mający skłaniać do nienawiści.
Wręcz przeciwnie.

Dziś oglądałem na TVP3 Braiana (cholera, jak to się pisze), tego fajnego
czarnoskórego Polaka dziennikarza.
Tematem audycji była właśnie mniejszość niemiecka w Gdańsku i ich HEIMAT.


Jak Gdańszczanie (wszelkiej narodowości) odbierają Niemców, jak Polaków.

Co Wy na ten temat wiecie??

Do pytania skłonił mnie dzisiejszy program TV.
Pokazał on, ze jednak są w Gdańsku ludzie, którzy czują się Niemcami, ale z
różnych przyczyn zostali tu po wojnie.

I właśnie jednym z pytań jakie sobie zadaję po tym programie, to pytanie:
Co to jest Heimat?
Miasto, okolica? Mimo iż w innym państwie, czy jednal państwo, nawet w
zupełniej innym miejscu na kuli ziemskiej.

Podobne pytanie można zadac Polakom ze wschodu, pozostałym tam, albo
mieszkającym dziś na ziemiach zachodnich, czy choćby w Gdańsku



A co jest naszym Heimatem?
Polska?
Wielkopolska?
Poznań?
    • Gość: mih Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.05, 16:41
      Poznan to za malo wielkopolska -w sensie wojewodztwa- to za duzo. pewnie, ze
      trzeba kultywowac patriotyzm lokalny podobnie jak narodowosciowy. wsrod osob
      podobnie myslacych i czujacych zyje sie latwiej. czemu warszawa jest tak
      paskudna - dlatego, ze nowi przybysze jeszcze nie zapuscili tam korzeni nie
      identyfikuja sie z tym miastem sa tam dla kasy - za kare. jak sie przyzwyczaja
      (pewnie w kolejnych pokoleniach), zunifikuja zachowania zaczna dbac o dobro
      ogolu (nie tylko prywatne)- no i wyluzuja troche, bedzie wszystkim latwiej.
      • pan.nikt Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat 11.12.05, 16:44
        Ja mam dość luźny stosunek do tematu, ale temat jest.
        Powtarzam. Temat wziąłem z TV
    • sosek_s Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat 11.12.05, 16:44
      > A co jest naszym Heimatem?
      > Polska?
      > Wielkopolska?
      > Poznań?

      z tego co mnie uczono na niemieckim:

      Vaterland = ojczyzna = polska
      Heimat = mala ojczyzna = wielkopolska (tudziez poznan i okolice zalezy co jak i
      dla kogo i jak kto jest z tym miejscem zwiazany)

      a jak to jest w gdansku to ja nie wiem :P
    • Gość: XXL Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat IP: *.orange.pl 11.12.05, 16:49
      Jedna uwaga Niemcy rozróżniają dwa pojęcia : Vaterland - jako "Ojczyzna",
      w pojęciu kraju, państwa i właśnie Heimat jako "mała ojczyzna" - lokalne
      środowisko, miejscowych ludzi, tradycję i "duch" tego miejsca i czasu w którym
      się wychowało i spędziło dzieciństwo, młodość.

      Oni pielęgnują tradycję, wiarę czy nawet miejscową gwarę czyli to, co
      u nas usiłuje się obrzydzić i wyśmiać jako zacofanie, zaścianek i wstecznictwo.
      Tam jeśli byłoby pojęcie "moherowych beretów" miałoby wyłącznie pozytywne
      zabarwienie.

      • Gość: XXL I jeszcze jedno ... IP: *.orange.pl 11.12.05, 17:02
        Heimat to nie jest pojęcie określające obszar, terytorium.
        Odnosi się raczej do spraw niematerialnych.
    • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.05, 21:33
      pamiętajmy też, że niemcy są z tradycji federalistyczni - mit wielkich Niemiec
      jest żywy wyłącznie we wschodnich Landach i niektórych częściach Nadrenii Westfalii.

      Mój Heimat to obszar +/- w promieniu 40-80 km od Poznania, choć w okolicach
      Gniezna, czy Wrześni czuje się obco. Ale w Środzie już nie, w Lesznie obco, a w
      Kościanie, czy Gostyniu już nie, w Chodzieży obco, a Czarnkowie nie.
    • renepoznan Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat 11.12.05, 22:16
      Nie znam niemieckich rozumień tych słów. Ale jestem w stanie rozumiec Niemca,
      ktory Gdańsk traktuje jako swój Heimat. Polityka polityka, granice granicami
      ale przywiazanie do swoich korzeni swoje robi. U Niemców ponadto pozostaja
      przyzwyczajenia z okresu gdy nie byli wielka rzesza a zbiorem ksiestw i landów.
      To pozostaje - tak jak i u nas pozostał podział zaborowy - coraz mniej widoczny
      ale jednak istniejący.
      My mamy troche inne pojecie - patrioty lokalnego. Dla mnie przedmiotem tego
      patriotyzmu to Poznań i nablizsze okolice ale takze pas w kierunku Gniezna z
      Lednogórą po drodze. Także Giecz, Winnogóra. Ale to może byc też rezultat
      moiego zafascynowania średniowieczem - niesłusznie opluwanej - wspaniałej epoki
      w rozwoju naszej europejskiej cywilizacji. Epoki niedocenianej, z której
      wywodzą sie nasze państwa narodowe, epoku która wytworzyła mentalność
      europejską. Epoki w ktorej wiele zdobyczy współczesnej europy juz było rzeczą
      normalna - swoboda podrózowania, uczenia się itp.
      Wielkopolska może być także małą ojczyzna - ale moim zdaniem taką małą ojczyzne
      trzeba objąć możliwosciami podrózowania - cała Wielkopolska chyba jest troche
      za duza.
      Pozdrawiam.
    • pan.nikt No dobra, 11.12.05, 22:22
      To które przywiązanie jest ważniejsze?
      Do Heimatu, czy do Vaterlandu??
      • renepoznan Re: No dobra, 11.12.05, 22:32
        A czy trzeba to wartościować? Oba moga być równoważne. Dla nas Polaków - z
        pamiecią utraty swego państwa na pewno warte wiecej jest całe państwo. Dla
        Niemców, którzy nie maja takich doswiadczeń moze to byc Heimat - ale nie mniej
        ważny Vaterland.
        To chyba trudno zadekretować i ujednolicic.
        • pan.nikt Re: No dobra, 11.12.05, 22:41
          Ja nic nie chcę dekretować. Chodzi mi o odczucia.

          Może inaczej. Zadam takie bardzo fikcyjne pytanie.
          Gdyby dziś Poznań przejeli Niemcy, a Ty miałbys wybór. Żyć w niemiecki
          Poznaniu, czy wyprowadzić się do Polski za Bugiem.
          Co byś wybrał?/
          Byście wybrali?

          Załóżmy że poziom żyia tu i tam byłby podobny
          • renepoznan Re: No dobra, 11.12.05, 22:51
            Nie odpowiem na takie pytanie. Nie wiem. I Bóg strzegł bym taki dylemat
            kiedykolwiek miał.
            • pan.nikt Re: No dobra, 11.12.05, 23:24
              Ja tez nie.
              Ale ludzie mieli takie dylematy.
              I ci ludzie ciągle żyją i myśla.
              Czy dobrze wybrali.
              Dlatego temat uważam za ciekawy
    • Gość: ich pasuję do tematu: IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 11.12.05, 23:53
      urodziłem się i mieszkałem w Poznaniu 23 lata (polska rodzina, normalka),
      ożeniłem się i przeprowadziłem do Gdańska, gdzie mieszkałem 10 lat (żona była
      Polką, przy okazji dowiedziała się, że jest Niemką z pochodzenia), mieszkam 20
      lat w Niemczech, jestem Niemcem wg prawa, w Polsce jestem Polakiem. Heimat jest
      tam, gdzie jest dom rodzinny, z którego się pochodzi tam, gdzie są groby
      przodków tam, gdzie czuję poezję i niuanse językowe (chociaż śnię i myślę >to
      normalne< po niemiecku) tam, gdzie w powietrzu czuć swojski zapach z
      dzieciństwa.
      Vaterland? Obce pojęcie, czasami wstydzę się, że jestem Polakiem (ale to Polska
      nie ma z tym nic wspólnego). Dziecko ma 24 lata, czuje się Polakiem i
      Europejczykiem, ale z Vaterlandem nie przesadza. Przywłaszczył sobie wraz z
      polskim wychowaniem wrażliwość na innych, dobre maniery (!) itp. ;)
      • Gość: horacy Re: pasuję do tematu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 10:23
        Na wschód od Konina Azja się zaczyna...
        • Gość: Eleonora Re: pasuję do tematu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 14:16
          Obojetnie czy Wielkopolska i Poznan bylyby niemieckie czy polskie moje miejsce
          na ziemi jest tu w Wielkopolsce.Napewno nigdy moim haimatem nie bylyby tereny
          wschodniej polski czy kresow wschodnich,sa mi obce i nie majace nic wspolnego
          z moja Polska.
    • renepoznan Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat 12.12.05, 14:38
      dla rozrywki ludzi znajacych poglady Pana Nikt. fragment identycznej dyskusji
      na forum Gdańskim:

      Gość: ruda lola 11.12.05, 21:47 + odpowiedz


      Jest to już drugi program w tym miesiącu z "naszego archiwum" o Niemcach
      zamieszkujacych Gdańsk. Dzisiejszy był redagowany przez Donalda Tuska,
      poprzedni, to przedwojenny Gdańsk przedstawiony oczyma pisarzy Chwina i
      Huellego przepleciony autentycznymi wypowiedziami i wspomnieniami Niemców,
      którzy tu zostali. Programy godne polecenia.



      • Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat
      pan.nikt 11.12.05, 23:51 + odpowiedz


      ??

      Tzn tak program bardzo ciekawy.
      Ale, że Tuska??

      Komuś mina zrzedła. Tusk zrobił ciekawy program. Niesamowite. :):):):):)
      • pan.nikt Re: Gdańsk, Danzing jako Heimat 12.12.05, 17:00
        renepoznan napisał:
        >
        > ??
        >
        > Tzn tak program bardzo ciekawy.
        > Ale, że Tuska??
        >
        > Komuś mina zrzedła. Tusk zrobił ciekawy program. Niesamowite. :):):):):)



        A dlaczego zrzedał?
        Trochę mnie to dziwi, że tak zapraowany polityk jak Tusk, ma czas na taką
        robotę.
        I albo omnibus, albo zwyczajnie z jakis względów użyczył swojego nazwiska.
        Co oczywiście nie podwaza wartości programu.
Pełna wersja