Gość: czytelnik Re: Rozmowa o Maryi i Józefie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.12.05, 16:57 Takie bzdury może napisać tylko ksiądz, który na temat mąłżeństwa wie tyle, ile wbito mu do głowy w seminarium. Maria z Józefem żyli jak normalne małżeństwo i mieli więcej dzieci. ZOstało to wyraźnie zapisane w Ewangelii. A co do urody kobiet, to niech sobie ksiądz daruje te obelgi pod adresem kobiet z krajów niekatolickich, bo nie ładnie jest obrażać płeć piękną. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Rozmowa o Maryi i Józefie 30.12.05, 17:39 1. Daj ten cytat z Ewangelii 2. O jakiej urodzie kobiet napisałeś?? Jak to było? "Nie ma brzydkich kobiet, czasem tylko wódki jest za mało". No dobra, ale co to ma do tego wątku?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Rozmowa o Maryi i Józefie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.12.05, 17:47 Oto kilka cytatów: Łuk. 2; 7 - porodziła syna swego pierworodnego... Nie byłoby pierworodnego, gdyby nie było następnych synów. Mat. 1; 25 Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus. Gdyby więcej nie obcował z Marią, nie byłoby "dopóki" Mat. 13; 55 Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda? 56 A siostry jego, czyż nie są wszystkie u nas? Życzę również szczęśliwego Nowego Roku Odpowiedz Link Zgłoś
brander I co,PANnIKanT,łyso Ci? A poczytaj sobie 31.12.05, 03:21 Celsusa ( zachowały się urywki jego dzieł jako cytaty u Orygenesa)- może to da Ci zapłon do racjonalnego rozumowania... Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Rozmowa o Maryi i Józefie 31.12.05, 11:33 Gość portalu: czytelnik napisał(a): > Oto kilka cytatów ............ Teza o białym małżeństwie Marii i Józefa to późny wymysł kościoła i prawdę mowiąc dość mało prawdopodobny. I do tego z niewiadomych powodów zakladający, że Matka Boska byłaby zhańbiona (???) prowadzeniem normalnego małżeńskiego życia z Św. Józefem. Kłania sie monastyczny fragment dziejów koscioła. Ale cytaty jakie przytoczyłeś też niczego nie przesadzają. Twoje dowody moga wynikać z innego interpretowania słów. Pierworodnym jest każdy najstarszy sym nawet jeżeli jest jedyny. Nie bierzesz pod uwagę stosunków rodzinnych w (z tradycji koczowniczym i pasterskim) ludzie Izraela. Gdzie braćmi byli członkowie najblizszej rodziny. Gdzie obowiazkiem była adopcja/zaopiekowanie sie dziećmi zmarłego krewnego i traktowanie ich jak swoich. Jezeli Józef był ojcem tylko Jezusa to ten obowiazek na nim spoczywał, itd. itd. Podsumowując: Twoje argumenty nie musza przesądzać sprawy, choć poważnie trzeba je rozważyć. Nie bawmy sie jednak w naciągane spekulacje typu Kod Leonarda da Vinci. Pewnych spraw po prostu już nie wyjasnimy. Ciekawsze natomiast są słowa Księdza na temat znaczenia Ojcostwa. Jego brak w niektorych rodzinach już w tej chwili wywołuje negatywne skutki w postawach ludzi. Mimo wsystko to Ojciec jest istotniejszy w rozwoju postawy moralnej psychiki itp w okresie dojrzewania. Jego brak skutkuje spaczonym moralnie podejsciem do obowiazków rodzinnych, neurotycznościa czy też - w skrajnym przypadku brakiem wzorca meskiego (dla chłopców) i wzorowanie sie na matce i jej roli w rodzinie w póżniejszych związkach jakie taki delikwent zakłada. I naprawdę nie chodzi mi o talenty kulinarne. Nie chcę w żadnym razie umniejszać roli matki - jej rola w wczesnym dziaciństwie jest nieoceniona. Podsumowując dokonywana eliminacja czy marginalizacja roli ojca w współczesnej rodzinie - wywołuje skutki, których sobie nie uświadamiamy. A najgorsze, że wielu ojców godzi sie z tym stanem rzeczy bo zdejmuje z nich wszelką odpowiedzialność. Ale sie rozpisałem. I tak teraz wychodzę na męskiego szowinistę. :(:(:( Szczęśliwego Nowego Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Dlaczego nie "Rozmowa o Miriam i Joszule"? IP: *.icpnet.pl 02.01.06, 10:48 Dlaczego ta pani nazywa się po polsku Maryja, skoro miała na imię Miriam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: Dlaczego nie "Rozmowa o Miriam i Joszule"? IP: *.comnet.krakow.pl 02.01.06, 12:39 chyba nie myślisz, że Polak katolik modliłby się do Żydów. Chrześcijaństwo wymyślili Żydzi aby ogłupiać gojów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Weteran Re: Dlaczego nie "Rozmowa o Miriam i Joszule"? IP: *.icpnet.pl 02.01.06, 14:33 Gość portalu: stachu napisał(a): > Dlaczego ta pani nazywa się po polsku Maryja, skoro miała na imię Miriam? Żebyś Stasiuniu mogł dać dowód swego poziomu inelektualnego zadawaniem głupich pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: Dlaczego nie "Rozmowa o Miriam i Joszule"? IP: *.comnet.krakow.pl 02.01.06, 16:17 to wcale nie jest głupie pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Weteran Re: Dlaczego nie "Rozmowa o Miriam i Joszule"? IP: *.icpnet.pl 02.01.06, 16:23 Gość portalu: H56 napisał(a): > to wcale nie jest głupie pytanie Naprawdę?????????????? To sobie poczytaj o zasadach spolszczania nazw własnych i dopuszczalnosci tego zabiegu. To dojdziesz, że to jest dopuszczalne i nie kłóci sie z żadnymi obowiazujacymi w języku polskim zasadami. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Co może zrobić mitologia??? 02.01.06, 19:33 Ojciec Jeshua zwał się Pantera, Pantara bądź też Panthera! PRAWDZIWYM ojcem niejakiego Jeshua - był rzymski legionista Tyberiusz Juliusz Abdes Panther. A pisze już o tym Orygenes w swym dziele "Contra Celsum"-cyt: "Maria zostala odrzucona przez jej meża, z zawodu cieślę, po tym jak została skazana (uznana winną) za niewierność. Wyrzucona przez meża, i tułajaca się na pustkowiu w niesławie, wtedy w opuszczeniu urodziła Jezusa z pewnego żołnierza Panthery" - dla tego też wśród współczesnych sobie Żydow Jeshua nazywany był czesto "ben Miriam" (syn Marii), choć miał prawo do używania imienia swego ojczyma (Jozefa), gdyż ten go w końcu uznał (porządny musiał to być chłop z tego Józka), lecz Żydzi wytykali mu nie tyle "bękarctwo", co nie zgadzali się w ten sposob na wywodzenie swego pochodzenia od rodu króla Dawida, a był to jak wiemy warunek do tytulu Mesjasza. Informacje te możnaby traktować jako plotkę zawistnych wspołmieszkanców, gdyby nie FAKT, że odkryto w Nadrenii w Bigensbruck koło Bingen (w dawnym rzymskim forcie Bingium) GROB rzymskiego legionisty Tyberiusza Juliusza Abdes-Panthery, pochodzacego z Sydonu w poludniowym Libanie, który to zacny wojak został przeniesiony wraz ze swą 1-szą kohortą łucznikow w tamten rejon gdzieś około 9 r.n.e., zapewne w celu zmocnienia rzymskich garnizonow po klesce Warrusa w Teutoburskim Lesie, gdzie Germanie wycieli niemal w pien 3 rzymskie legiony (17,18,19) zdobywajac godła tych legionow, co bylo jednym z owych słynnych "utrapień" Oktawiana Augusta (pułki o tej numeracji NIGDY już nie zostały sformowane, choc Rzymianie odzyskali swe legionowe orły). W tejże Nadrenii poczciwy ten żolnierz zmarł w wieku lat 62 po 40 latach słuzby w legionach Imperium. Na uwagę zasługuje tu fakt posłużenia się przydomkiem Panther, który w tamtych czasach był niezmiernie rzadki. Reasumujac: ISTNIEJACE źrodła wyraźnie przemawiają za tym, że Maria zaręczona z Józefem (zapewne już od niemowlęctwa, bo takie wówczas panowały obyczaje wśród Izraelitow), puściła się z rzymskim legionistą z Sydonu Abdes-Pntherem, za co groziło jej wedle obyczajów Żydowskich ukamienowanie (sprawcy tego "owoca" NIC nie mogły Żydki zrobić, gdyż jako żolnierz i obywatel rzymski znajdował się poza ich jurysdykcją) - w tej sytuacji "do akcji" wkroczył Józek, który pomimo hańby ożenil się z Miriam i usynowił tego "owoca" - ukręciło to "łeb" całej sprawie, ale nie zamkneło pysków ludziom, którzy nazywajac Jeshua - ben Miriam, wytykali mu w ten sposob NIEPRAWE pochodzenie...... To było by na tyle o "tatku" Jeshua. Co do tzw. "nowego dowoda" w postaci urny Jakuba, figlarni dziennikarze "zapomnieli dopisać drobny szczegół, który podaje Lemair. ,Mmianowicie to, że nie może to być ten fakt ŻADNYM NIEZBITYM dowodem, ponieważ w owym czasie w tamtym rejonie żyło CO NAJMNIEJ 20 Jakubów, którzy mieli ojca Jozefa oraz brata Jezusa, które to imię jak widać było dość popularne w tamtych czesach (a wśród Portoryków jest niezmiernie popularne do dzisiaj). Ponadto trzeba jeszcze pamiętać o tym, że w owych czasach okupacji przez Cesarstwo Rzymskie Judei i Samarii takich "Jeszu-rewolucjonistów" siało się jak grzybków po deszczu, którzy co rusz to pretendowali do tronu mesjanistycznego, aby poźniej zawisnąć na krzyżu. Sanhedryn zaś tych rewolucjonistów niszczył będąc w pozycji władcy udzielnego rządu (marionetkowego) Cesarstwa i na rozkaz Cesarza wszystkie bunty antyokupacyjne zwalczał dajac wymagany cynk Cesarzowi, który z kolei wysyłał półki i tłumił te rozróby mesjanistyczno-wyzwoleńcze. Współpracowali więc jak Judenrat z Gestapo!!! PS. Przypomina mi się tutaj podobieństwo takiego duetu jak Miller-Jankowski ;(( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=3355053&a=3367384 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Co może zrobić mitologia??? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.01.06, 07:36 endico, a który palec ssałeś na stworzenie tej bredni? Odpowiedz Link Zgłoś
poika Re: Co może zrobić mitologia??? 03.01.06, 07:59 W sumie dobrze by bylo, gdyby troche wstrzasnac kosciolem i wyjasnic pewne kwestie zwiazane z Jezusem - daloby to troche zdrowia i rozsadku religiom chrzescijanskim. Faktem jest, ze sposob zwracania sie Jezusa do swojej matki, sugeruje niechec czy wrecz pogarde - zwrot "niewiasto" do matki w tamtych czasach bylo wrecz obrazliwe. Inne zrodla rowniez sugeruja pochodzenie z nieprawego loza - wspomniane "ben Miriam" itd. Natomiast co do biologicznego ojca Jezusa, to ten tekst idzie troche za daleko (gdzies widzialem krytyczny komentarz do niego). Przede wszystkim imie Pandira/Pandera/Pantera, w zaleznosci od badacza, bylo albo bardzo popularne albo wrecz przeciwnie, bardzo rzadkie. Tak czy tak istnienie grobu jakiegos Pandiry (tylko ten przydomek jest znany ze zrodel przypisujacych mu ojcostwo Jezusa), nie znaczy, ze to ta sama osoba, ktorej grob znaleziono w Nadrenii. Jesli kwestia bylaby tego rodzaju "ojcem Jezusa byl Polak, o rzadkim imieniu Gromoslaw" i potem znaleziony by grob gdzies, gdzie jakis oddzial z Palestyny mogl sie znalezc, z imieniem Augustus Marek Gromoslaw Nowak, to mogloby byc troche za malo, zeby jednoznacznie okreslic, ze to ta sama osoba. Sam tego argumentu uzywasz, dewaluujac, slusznie zreszta, znalezisko urny Jakuba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Co może zrobić mitologia??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.01.06, 09:32 Nad tą problematyką zatrzymuje się również Orygenes - teologiczny współtwórca Trójcy Świętej - wcale nie dezawoując tej historii. Nie posądzam go o złą wolę w tej kwestii. Daleko idące niedomówienia w tej mitologii i jego zmusiły do podjęcia prac i prób wyjaśnienia tego wycyzelowanego przekazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgl.mc [...] IP: *.la-04.cvx.algx.net 03.01.06, 23:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martinka Re: Rozmowa o Maryi i Józefie IP: 82.160.122.* 08.01.06, 22:07 wszystko ładnie pięknie ale nie przystoi nam mieć takich teorii na temat urody ludzkiej. a księdzu tym bardziej.o pięknie człowieka mówi jego wnętrze, tak uczy Bóg przez swoje słowo w Biblii. A o tym wewnętrznym pięknie decyduje nie kult maryjny lecz nasza więź z Bogiem. a czy hinduski nie są pięknymi kobietami? a żydówki? a tam raczej kult maryjny nie jest rozwinięty. zanim się coś ogłosi to pierw trzeba pomyśleć czy swoimi słowami nie skrzywdzi się drugiego. osobiście znam kilka holenderek i mają one szlachetne serca i gdyby przeczytały o prywatnej opini księdza to niejednej byłoby smutno!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: St. Joseph Fan Re: Rozmowa o Maryi i Józefie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 14:11 A to, że Jezus dalej słucha św. Józefa to prawda! Możecie nazywać mnie oszołomem, ale historię, która przydarzyła mi się w sobotę, będę opowiadał swoim wnukom. Na razie nie ujawnię szczegółów, bo może jeszcze przeczyta ktoś niepowołany. Ale może kiedyś... Odpowiedz Link Zgłoś