dlaczego mam płacic na cudze dzieci?

30.12.05, 16:53
Pare razy na tym forum dawałem wyraż swemu niezadowwoleniu z
tzw."becikowego". Uważałem, że jest to działanie tylko na rzecz zwiększenia
popularności partii, która z taką inicjatywą wychodzi.
No i okazało sie, że mamy nie jedną ustawę o becikowym a dwie, bo dwie partie
chcą byc widziane przez społeczeńtwo jako dobroczyńcy.
No i nie będzie to kosztowac 300 milionów, na które (ponoć) w ustawie
budżetowej sa przewidziane środki. Będzie kosztowac miliard złotych a takich
środów nie ma. Juz słyszałem w radiu wypowiedź, że po prostu zostanie
podniesiona akcyza od paliwa do samochodów osobowych i po sprawie.
Czyli ja ( i razem ze mna inni posiadacze samochodów) skladamy się na dziecko
pani i pana Kowalskiego. Kowalskich rozumiem- mieli przedtem jakąś tam
przyjemnośc, a co ja z tego mam???
Czy jest jeszcze na tym, forum nadal jakiś zwolennik becikowego, będący
posiadaczem samochodu?
--
    • pan.nikt Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 30.12.05, 17:33
      POpatrz i to dzięki Twoim ulubieńcom z PO


      Ładne jaja
      • Gość: kiks4 Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.05, 18:19
        Pan.nikt napisał:
        POpatrz i to dzięki Twoim ulubieńcom z PO
        -----------
        Chyba nie masz kłopotów z pamięcią- przypomnij nam, kto był inicjatorem tej
        awantury.
        A Platforma nie jest moim ulubieńcem- ale innego wyboru dzisiaj nie mam.
        • pan.nikt Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 30.12.05, 18:25
          Kto zaczął, ale kto POdparł na złość rządowi i Polakom??
          • Gość: kiks4 Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.05, 18:38
            pan.nikt napisał:

            > Kto zaczął, ale kto POdparł na złość rządowi i Polakom??
            --------
            Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
            Ale tu akurat metoda zastosowana przez PO, LPR i SO podoba mi sie- innego
            sposobu nie było, żeby utrzeć nosa nieprzytomnym z nadmiaru sukcesów braciom-
            bliźniakom. To jest pomysł z wschodnich sztuk walki- pokonać przeciwnika jego
            własna energią.
            PiS musi zauważyć, że nie jest jedynym pępkiem świata.
            To co obecnie może zgubic braci- bliźniaków to triumfalizm. Takie utarcie nosa
            ma charakter leczniczy- tak jak siarczysty policzek dany komus, kogo dopadł na
            przykład atak histerii. Tyle tylko - i tu sie z Toba zgadzam- że za to
            lekarstwo będziemy płacic wszyscy- nie ma refundacji z NFOZ-u
            • pan.nikt Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 30.12.05, 18:44
              uhaha.
              Histeria to dopapła PO-wniaków.

              A na jakie pytanie mam Ci odpowiedzieć?
              Przeciez wiesz, kto złożył drugi projekt



              A, chyba, że chodzi o pytanie podstawowe:
              "dlaczego mam płacic na cudze dzieci?"

              Odpowiedź brzmi:

              "BO WSZYSTKIE DZIECI SĄ NASZE"
    • Gość: jebaka_gawendziorz Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.icpnet.pl 30.12.05, 17:34
      nie chce ci się robić to płać...

      proste jak droga stąd do Kąkolewa...
      • Gość: ju Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.icpnet.pl 30.12.05, 17:49
        to moze lepiej nie wysylac do Iraku a dac becikowe i na służbe zdrowia
      • Gość: kiks4 Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.05, 18:21
        Gość portalu: jebaka_gawendziorz napisał(a):

        > nie chce ci się robić to płać...
        -------------

        Ja już swoje zrobiłem w przepisowej ilości. A ty tylko możesz gawędzić?
        • Gość: jebaka_gawendziorz Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.icpnet.pl 30.12.05, 20:08
          Gość portalu: kiks4 napisał(a):
          > Ja już swoje zrobiłem w przepisowej ilości.

          I jak twój nick wskazuje pewnie były to same kiksy (czyżby cztery)...


          ogarnij się typie

    • Gość: giga Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 18:14
      nie mam dzieci, nie chcę ich mieć i nie chcę płacić na cudze.. ale pewnie nasz
      jedyny wybor to wyjazd stąd :/. Samochodów najwyzej trzeba się będzie pozbyc,
      jak paliwo skoczy do 7 zl/ litr
      • Gość: ferment Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.chello.pl 30.12.05, 18:37
        to przez POznań?
    • Gość: mih dopoki PISy beda rzadzic... IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.05, 18:44
      to oswajaj sie z mysla, ze pieniadze podatnikow beda wydawane zgodnie z
      wskazaniami sondazy. przed wyborami PISowi naobiecywalo sie glupot, a teraz
      koalicja (z samoobrona i lpr) wziela sie za "reformy". a przeciez gornicy,
      rolnicy, kolejarze i inne "pasozyty budzetowe" czekaja w kolejce. populisci u
      wladzy.
    • Gość: ich jak będziesz na emeryturze, to będzie ona IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 30.12.05, 19:39
      wypłacana ze składek tych dzieci (jeżeli będą pracowały :)))). Na tym polega
      umowa międzypokoleniowa.
      • Gość: mih Re: jak będziesz na emeryturze, to będzie ona IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.05, 20:22
        becikowe w ramach "umowa międzypokoleniowa" ? no bez przesady - to tylko ochlap
        wyborczy. bo co ma dac przyszlym pokoleniom np. inwestowanie w koleje dzieci w
        rodzinach patologicznych? znam sporo rodzin utrzymujacych sie tylko z roznych
        zasilkow - wychodzi, ze im wiecej dzieci to lepiej i koniecznie musi byc rodzina
        niepelna (czyli rodzic samotnie wychowujacy dzieci). tak wyglada polityka
        prorodzinna panstwa. sadze, ze niektorzy z ww. "rodzicow" moga polakomic sie na
        te 2 tys. wydajac na swiat kolejne "dzieci ulicy". dzieci takie maja przeciez
        mizerne szanse na zdobycie wyksztalcenia i dobre zarobki. Predzej beda kolejnymi
        klientami MOPSow, MOPRow, Caritasow, Markotow i zamiast pomagac wczesniejszym
        pokolenia beda im "podbierac" swiadczenia. Koalicja rzadowa zamiast wyglupiac
        sie z becikowym powinina poszukac sensownych rozwiazan pomagajacych rodzicom w
        wychowaniu dzieci. Moze dluzsze macierzynskie, na pewno tanie zlobki i
        przedszkola, zrozumialbym nawet jakies bony na artykuly dzieciece, bezplatne
        posilki dla najubozszych... ale becikowe, ktore mozna przepic? populizm nic wiecej
        • Gość: Thomas Re: jak będziesz na emeryturze, to będzie ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 15:39
          Dzięki mih, przynajmniej Ty coś mądrego napisałeś!
          Częściej proszę.

          Pozdro
    • v.i.k.k.a Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 30.12.05, 19:53
      Dają to bierz;)
      mi sie tylko nie podoba, że jedni mają dostac 1000 a inni 2000, powinno być albo
      równo albo wcale.
    • sineira Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 30.12.05, 20:00
      Samochodu nie mam, w lutym zostanę matką i teoretycznie powinnam sie cieszyć.
      Wcale się nie cieszę.
      To "becikowe" to ochłap, to jałmuzna, to kpina. Dziecko kosztuje przez całe
      życie, 1000 zł starczy co najwyżej na średniej klasy wózek.
      Zamiast jałmużny wolałabym np. ulgi podatkowe (procentowo odpowiednio do ilości
      dzieci). Albo mniejszą składkę na ZUS. Albo mniejszy VAT na artykuły dziecięce.
      Wolałabym łatwo dostępne żłobki i przedszkola na przyzwoitym poziomie. Szkoły z
      klasami najwyżej 20 osobowymi. Łatwo dostępnego pediatrę.
      I g...no dostanę. Bo polityka prorodzinna w tym kraju nie istnieje.
    • Gość: Mario Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.icpnet.pl 30.12.05, 20:50
      Odpowiem Ci dlaczego.
      Dlatego, że te dzieci będą pracowały na Twoją emeryturę. Niestety jest to
      ogromna wada systemu emerytalnego wymyślonego przez Bismarcka. Pracujący płacą
      składki, z których wypłaca się emerytury i renty (ale nie płacącym za ileśtam
      lat, tylko bieżąco aktualnie żyjącym emerytom). I niewiele zmieniła ostatnia
      reforma emerytalna, bo nadal moje składki są przeznaczane na wypłaty emerytur
      dzisiejszym emerytom. To że moje składki są zapisywane na moim koncie
      emerytalnym to tylko zapis księgowy. Bieżące emerytury muszą być z czegoś
      wypłacane (z pustego i Salomon nie naleje).

      Tak więc, abyś Ty mógł kiedyś dostać emeryturę (żeby było z czego ją wypłacić)
      muszą się dziś rodzić dzieci które będą za 20 lat pracować i płacić składki.
      Jeśli liczba emerytów za 20 lat będzie wyższa od liczby pracujących (a na to
      się zanosi), to Ty dostaniesz niższą emeryturę niż powinieneś, a pracujący
      (czyli Twoje dzieci/wnuki) będą płacić jeszcze wyższe składki. No, chyba że
      ktoś wymyśli lepszy system emerytalny...
      • Gość: Obcy Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:21
        To nie szkodzi że brakuje na leczenie tych dzieci które są chore, teraz opłaca
        się zrobić nowe.
        To nie becikowe a nagroda za wytrysk.
        • Gość: kiks4 Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.05, 23:40
          Słyszałem w radiu ciekawa rozmowę z jedna z posłanek PiS. Prowadząca audycje
          zapytała ( w ślad za pytaniami słuchaczy) czy matka, która urodzi dziecko i
          zaraz potem pozostawi je w szpitalu do adopcji- to tez dostanie becikowe?
          Odpowiedź była, że becikowe zgodnie z ustawą wypłacane jest po urodzeniu
          dziecka ale- tu pani poseł juz mniej pewnym głosem dopowiedziała" w tym
          przypadku to pewnie się nie nalezy". Znając nasz Sejm jestem pewien, że
          uchwalono kolejnego bubla i za takim matkom tez sie będzie płacic.
          A na tym forum (dowody do odszukania w archiwum) proponowałem, żeby jak juz
          trzeba- to becikowe płacić w pierwszą rocznicę urodzin. To byłaby premia nie za
          urodzenie a za udowodnienie, że biorący pieniądze potrafią zadbać o swoje
          dziecko.
          Coś mi się wydaje, że w obecnej, karykaturalnej postaci- prawo to może zachęcać
          do sięgania po łatwą forsę a dziecko to sie komuś podrzuci...
          Obym był fałszywym prorokiem!
          • xy_xy Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 30.12.05, 23:56
            Mam podobne wątpliwości.
            Scenariusz może być taki:
            narobić dzieci, za każde zainkasowac po 2000 zł
            a wiadomo, że to za mało na wychowanie dziecka,
            wiec opieka społeczna szybko sie taką rodzina zajmie,
            dojdzie do wniosku, że nie wypełnia swojej roli
            i zabierze dzieci do domu dziecka,
            gdzie będą utrzymywane na koszt podatnika.
            • Gość: uczeńIP.icpnet.pl polecam: Wobec zmian demogr.nowa solidarność UE IP: *.icpnet.pl 31.12.05, 00:56
              europa.eu.int/comm/employment_social/publications/2005/ke6705266_pl.pdf
              <PRZEDMOWA
              W Europie rodzi się dziś coraz mniej dzieci, zbyt mało, aby zapewnić zastępowalnoś ćpokoleń. Średnia
              długość życia wydłuża się, co należy uznać za jedną znajcenniejszych zdobyczynaszego modelu
              społeczeństwa. Pokolenie urodzone w czasach boomu demograficznego starzeje się, a tym samym
              rośnie liczba pracowników dojrzałych, emerytów i osób w podeszłym wieku.

              Zjawiska te składają się na proces zwany starzeniem się społeczeństw. Nie bójmys ię spojrze ćprawdzie
              w oczy: ni żdemograficzny stał się faktem. Pod konieclat 90. blisko jedna trzecia regionów w Unii
              Europejskiej odnotowała spadek liczbyludności. Nie zapominajmy, że te przemiany demograficzne
              wpływają na całokształt życia społecznego, na funkcjonowanie rodzin, zachowania konsumenckie,
              systemyemerytalne. Miedzy rokiem 2005 a 2005 populacja Europy powiększysię jedynie nieznacznie ?
              o 10 milionów osób. Liczba ludności w wieku produkcyjnym za śbędzie spada ći zmniejszy się o 12
              milionów osób.

              Trudno sobie wyobrazić wzrost gospodarczy bezwzrostu potencjału demograficznego, wzrost ?Europy
              pustych kołysek?. Trzeba zatem działać. Powinniśmy zaczą ćod stawiania odważnych pytań, nie
              uznających tematów tabu. Jaka wartość stanowią dla nas rodzina i dzieci? Czy zapewniamy im
              optymalne warunki rozwoju i wzrostu? W jaki sposób umacniać międzypokoleniową solidarność, a
              zwłaszcza jak reformować systemy emerytalne? Jakzapewnić jaknajszerszym rzeszom ludności dostęp
              do zatrudnienia i podnieś ćwydajnoś ćpracy? W jaki sposób wyjść poza tradycyjną politykę
              równouprawnienia kobiet i mężczyzn i lepiej dzielić obowiązki w rodzinie? Wreszcie, w jakim stopniu
              mogłaby się nam przysłużyć imigracja, choćnie rozwiąże ona całkowicie naszych problemów?

              Oto niektóre z zagadnień poruszanych w niniejszej Zielonej księdze. Wgrę wchodzi przyszłoś ćnaszego
              kontynentu, mam więc nadzieję, że wszyscy, którym nieobca jest ta problematyka, zechcą podzielić się
              znami swoimi pomysłami i propozycjami. Tylko w ten sposób uda nam się coś zmienić.

              Vladimír Špidla
              Europejski komisarz ds. zatrudnienia, spraw społecznych i równości szans.>

              Marzec 2005
              .........................................................................................................................................................

              Europa obudziła się po latach wygodnego życia <rodzin> 1+1+pies. Wydawało się, że problem
              załatwią imigranci. Ale obce kulturowo i religijnie, miliony ludzi nie zasymilowały się w ateistycznym
              świecie zachodniej Europy. Choć następował przyrost naturalny, to jednak był to przyrost nie wśród
              rodzimej ludności. Rok 2005 ukazał z całą siłą, co to znaczy niejednorodność etniczna i
              kulturowa społeczeństw Europy.

              Pokazał także, jak bez kosztów na wychowanie i wykształcenie dzieci można uzyskać setki tysięcy
              młodych, uczciwych, pracowitych i wykształconych pracowników ? Polaków. W Irlandii, liczącej 4
              miliony ludności, Polaków jest 5% ogólnej liczby. Zaczęto uczyć urzędników i pracowników banków
              języka polskiego!

              Jeżeli Europa chce <nowej solidarności wobec zmian demograficznych> to powinna rekompensować
              specjalnymi funduszami wysiłek społeczeństw, w tym RP i nakłady poniesione na wzbogacenie ich
              tkanki społecznej. Pieniądze te winny być przeznaczone dla młodych rodzin, gdzie prokreacja jest
              największa, a ich zasoby finansowe, najmniejsze.

              Dyskusja o demografii, posiadaniu dzieci, polityce prorodzinnej powinna być prowadzona w sposób
              całościowy /pisała o tych problemach wyżej np. sineira/. Większość wypowiedzi przypomina mi
              artykuły z lat sześćdziesiątych, wyśmiewające <dzieciorobów>. I tak stosunek przetrwał w naszym
              społeczeństwie do dziś.
              • kiks4 Re: polecam: Wobec zmian demogr.nowa solidarność 31.12.05, 10:49
                Gość portalu: uczeńIP.icpnet.pl napisał(a):
                Dyskusja o demografii, posiadaniu dzieci, polityce prorodzinnej powinna być pro
                > wadzona w sposób
                > całościowy
                ----------
                I na tym polega dramat- przypuszczam, że Ty, SINEIRA i ja stanowimy część
                sporej grupy w społeczeństwie, tak rozumiejącej polityke prorodzinną. Nie
                ochłap z łaski, ufundowany ze środków zabranych innym, a trwały system
                wspierania r o d z i n y (chciałoby sie tu uzyc pogrubionej czcionki) nie
                motywowanie samotnych kobiet do rodzenia dzieci i porzucania ich potem.
                Dramat polega więc na tym, że nasi, niskich lotów politycy w imię doraźnych
                interesów partyjnych ( poprawa wyniku w sondażach) podejmują działania w
                gruncie rzeczy bardzo szkodliwe dla jakości przyszłego społeczeństwa. I dlatego
                jestem oburzony na PiS (LPR i Samoobrona głupotę niosa na swych sztandarach-
                więc im wybaczam) że patronował akcji becikowego zamiast wysilic swe szare i
                liczne ponoć komórki do opracowania rozwiązań systemowych.
                PO- rozumiem- to była jedyna szansa, by poprzez >reductio ad absurdum< pokazać
                społeczeństwu miernotę PiS-u.
          • pan.nikt Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 31.12.05, 00:19
            To o czym mówisz, to nieliczący się margines.
            Tzw bład statystyczny.
            • Gość: malkontent Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 08:42
              Tak samo jak betonowy elektorat pisuarów, niestety najbardziej krzykliwy.
              • pan.nikt Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 01.01.06, 13:17
                Bzdura.
                Elektorat PiS to dziś około 40, czy 50%.
                Dzieci porzucone, to 4, 5, ale promila (jak wiesz co to jest)
    • renepoznan Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 31.12.05, 10:58
      kiks4 napisał:

      > Czyli ja ( i razem ze mna inni posiadacze samochodów) skladamy się na dziecko
      > pani i pana Kowalskiego. Kowalskich rozumiem- mieli przedtem jakąś tam
      > przyjemnośc, a co ja z tego mam???

      Będziesz miał emeryture lub rentę, którą (w części) sfinansuje Tobie dziecko
      Kowalskich.
      To wyjaśnienie dotyczy kwestii ogólnych a nie becikowego. Moim zdaniem becikowe
      dla przyrostu demograficznego nic nie da. Chyba, że w rodzinach patologicznych
      gdzie tatuś bedzie planował popijawę w 9 miesiecznym wyprzedzeniem. Ale o taki
      przyrost naturalny nam nie chodzi.
      Płacąc na becikowe płacisz na frajerów ktorzy później na rozmaite partie
      zagłosują "bo dbają o Polskę". I wbrew twierdzeniom Pana Nikt bedziesz płacił
      na PIS.
      • Gość: ja Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.05, 14:32
        dwa razy padł tu argument o korzyściach z wyżu demograficznego, bo będzie z
        tego emerytura dla obecnego pokolenia.

        Chyba zapomnieliście, że nowoczesne systemy emerytalne ida w kierunku
        wypracowywania emerytury przez przyszłych beneficjentów- odkładane środki na
        OFE sa tam namnażane dzięki korzystnym inwestycjom finansowym.
        Rodzone dzis dzieci nic do tego nie mają.
        • renepoznan Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 31.12.05, 14:43
          Gość portalu: ja napisał(a):

          >
          > Chyba zapomnieliście, że nowoczesne systemy emerytalne ida w kierunku
          > wypracowywania emerytury przez przyszłych beneficjentów- odkładane środki na
          > OFE sa tam namnażane dzięki korzystnym inwestycjom finansowym.
          > Rodzone dzis dzieci nic do tego nie mają.
        • pan.nikt Re: dlaczego mam płacic na cudze dzieci? 01.01.06, 02:05
          odkładać, to sobie możesz.
          Drewno na trumnę.

          pieniądze ze skałdek, w kazdym systemie są inwestowane, a inwestycje mają sens,
          kiedyprzynoszą dochody, czyli kiedy ktoś pracuje.
    • striepo zazdroscisz? zrób swoje :-)] 31.12.05, 12:27

      • Gość: Obcy Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 15:35
        Przestańcie walić dyrdymały o tym że cudze bachory będą płacić mi emeryturę.
        To ja płacąc składki (kolosalne) sam sobie odkładam na emeryturę a jak ktoś ma
        wątpliwości to niech sobie policzy ile ze zgromadzonych pieniędzy statystycny
        polaczek odbierze z ZUSu zanim dla dobra społeczeństwa umrze.
        Pieniądze ze składek są potrzebne na głupoty rządzących a ludzikom wciska się
        kit że ktoś na nich pracuje.
        • dobrusia_to_ja Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 31.12.05, 16:19
          Niestety, nie masz racji. W tej chwili Twoje pieniądze idą na obecne emerytury i
          renty. Odkładając pieniądze w ZUS-ie nabywasz praw do emerytury. Do jej
          pobierania w przyszłości. Na tym systemie przejechało sięjuż wiele państw. Np.
          dzisiaj pracujący Niemiec, który pójdzie na emeryturę za kilka, kilkanaście lat,
          nie dostanie już świadczeń w takiej wysokości, jak jego emerytowani rodzice.
          Nagle okazało się, że ptaszki, kotki i pieski, które zastąpiły niewygodne w
          wychowaniu dzieci, nie będą pracowały na starość swoich właścicieli.
          • Gość: Obcy Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 17:17
            Nie umiejętność czytania ze zrozumieniem tego co się czyta to taki modny
            obecnie slogan.
            Przeczytaj jeszcze kilka razy to co napisałem to może do ciebie trafi.
            I nie przytaczaj mi chorych europejskich systemów za wzór bo to mnie nie
            obchodzi na co wydają moje składki zusy w innych europejskich krajach.
            Wydają je wegług komunistycznej zasady - trzeba pomagać niedojdom i
            nieudacznikom a przy okazji budować imperia marmurowe.
            Policz ile darmozjadów pracuje w polskim zusie w przeliczeniu na jednego
            ubezpieczonego.
            Tą całą swołocz + reklame + siedziby + sponsoring musimy utrzymać ze składek.
            Policz ile byś odłozyła gdyby pozwolono ci składać te pieniądze osobiście, a
            jestem bardzo ciekaw ile weźmiesz emerytur przed tak oczekiwanym przez zus
            zejściem.
            • renepoznan Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 31.12.05, 17:41
              Gość portalu: Obcy napisał(a):

              > Nie umiejętność czytania ze zrozumieniem tego co się czyta to taki modny
              > obecnie slogan.
              > Przeczytaj jeszcze kilka razy to co napisałem to może do ciebie trafi.

              To raczej Ty masz problemy ze zrozumieniem. Zawsze część Twoich skladek wpada
              do wspólnego wora. I tylko zalezy od kategorii wiekowej czy całość czy też
              część i jaka część. Zakładam, że skladki placisz a nie załatwiasz
              ubezpieczenia we własnym zakresie. Tylko w tym ostatnim przypadku nie przepada
              Tobie częśc składek.
            • pan.nikt Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 01.01.06, 02:07
              srają ptaszki będziew wiosna.
              czyli pieprzysz obcy.

              każdy system emerytalny opiera się an inwestowaniu, a inwestycje żyją z pracy.
              czyli ma rację Dobrusia, a Ty tępy jesteś, jak młotek do tłuczenia cukru.
              • pan.nikt Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 01.01.06, 02:10
                aha, oszczędzając np w Bamku, też jesteś narażony na to samo ryzyko. banki też
                inwestują.

                A jak na oszczędnoścach można wyjść na szaro przekonali się oszczędzacze z
                czasów PRL, po słynnej reformie Balerowicza.
                mieli oszczędnosci na dom, po reformiw starczyło im na szopkę.
                • kiks4 Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 01.01.06, 10:56
                  A jak na oszczędnoścach można wyjść na szaro przekonali się oszczędzacze z
                  > czasów PRL, po słynnej reformie Balerowicza.
                  ----------
                  Chyba ja inaczej zapamietałem- inflacja wyrwała się spod kontroli po strajkach
                  sierpniowych i to ona przez następne lata pożerała nasze oszczędności.
                  balcerowicz swoimi reformami zatrzymał inflację i doprowadził do wymienialności
                  złotego. Jak on wprowadzał swoje reformy- ja już nie miałem oszczędności i nic
                  na tym nie straciłem.
                  Ale może sie mylę i było na odwrót.
                  • pan.nikt Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 01.01.06, 11:16
                    To rzeczywiście był mix.
                    Inflacja lat 80 + twrde uderzenie Balcerowicza.
                  • renepoznan Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 01.01.06, 11:22
                    kiks4 napisał:

                    > Chyba ja inaczej zapamietałem- inflacja wyrwała się spod kontroli po
                    strajkach
                    > sierpniowych i to ona przez następne lata pożerała nasze oszczędności.
                    > balcerowicz swoimi reformami zatrzymał inflację i doprowadził do
                    wymienialności
                    >
                    > złotego. Jak on wprowadzał swoje reformy- ja już nie miałem oszczędności i
                    nic
                    > na tym nie straciłem.
                    > Ale może sie mylę i było na odwrót.


                    Dość dobrze zapamietałeś. Balcerowicz swoja reformą wstrzymał inflację. Ale w
                    tym czasie juz większość oszczedzających w PKO żadnych oszczędnosci nie miała.
                    Towarzysze byli bardziej przewidujacy i mieli wieksze mozliwosci stąd oni
                    weszli w kapitalizm z jakimś kapitałem.
                    Natomiast mylisz sie ,że inflacja wyrwała sie spod kontroli po strajkach
                    sierpniowych. Ona już wcześniej szalała tylko nie widziałeś ich efektów
                    cenowych bo ceny były sztucznie utrzymywane. Natomiast widocznym jej efektem
                    bylo znikanie towaru z rynku. Coraz wiecej pieniędzy przy coraz mniejszej
                    produkcji.

                    Natomiast Pan.Nikt prezentuje popularna obecnie tezę, że przed Balcerowiczem
                    Polska gospodarka działała wspaniale, pieniedzy było pełno, towary były, Polska
                    10 potęgą gospodarczą świata i tylko ten drań Balcerowicz wszystko zepsuł.
                    Ale na amnezję nic się nie poradzi.
                    • Gość: 007 tow. mieli dostęp do pożyczek z PKO 3% rocznie IP: *.icpnet.pl 01.01.06, 11:56
                      oprocentowanych, kiedy inflacja sięgała 150% i więcej...
                    • pan.nikt Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 01.01.06, 13:22
                      Oczywiście Rene mijasz się z prawdą.


                      Gospodarka przed Balcerowiczm była tragiczna.
                      Problem w tym, że Balcerowicz jej nie uleczył.

                      Dlaczego?

                      Bo jeczył pożar, zalaniem wodą.
                      I ta woda zrobiła więcej szkód, niż mały pożarek.
                      Ot zalał nas kapitałem spekulacyjnym i wyssał co się dało.
                      • renepoznan Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 01.01.06, 22:47
                        pan.nikt napisał:

                        > Oczywiście Rene mijasz się z prawdą.
                        > Gospodarka przed Balcerowiczm była tragiczna.
                        > Problem w tym, że Balcerowicz jej nie uleczył.
                        > Dlaczego?
                        > Bo jeczył pożar, zalaniem wodą.
                        > I ta woda zrobiła więcej szkód, niż mały pożarek.

                        Panie Nikt. Zabrakło mi słów na klawiaturze. Sytuacja gospodarcza Polski przed
                        Balcerowiczem to był mały pożarek?????????????????????

                        Wystarczyło podmuchać???????????????
                        Zwrócić sie do tych wszystkich debili od komunistycznej gosp. by zaczęli lepiej
                        pracować a gdy uznaja że nie daja rady poprosic o dobrowolne ustapienie?????????
                        Przecież to niewielki pozarek.
                        Na to naprawdę nie mam słów.
                        Czyzbyś naprawdę aż tak nie znał realiów????????///
                        Nie oczekuję odpowiedzi bo nawet sobie jej nie moge wyobrazić. Sorry.
                        • pan.nikt Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] 02.01.06, 21:42
                          Odpiszę.

                          Sytuacja gospodarcza za komunny byłą jaka była.
                          Oczywiście, że była zła.
                          W latach 88, 89 to juz była totalna degrengolada.
                          Swoja drogą, ktoś tym rozpie..m świadomie kierował.
                          Pewnie szykujący sobie drogę odwrotu komuniści.


                          I tu zapewne zgadzamy się.

                          I kuracja była potrzebna.
                          Tylko to co zastosował Balcerowicz, to była kuracja "końska", nie dająca
                          pacjentowi szans na przeżycie.
                          Nie będę robił tu dokładnej analizy. Takie analizy można już poczytać i w
                          mądrych książkach i w sieci.
                          Co prawda są one raczej na cenzurze politpoprawnych, ale są.

                          Generalnie Balcerowicz i kilku liberałów napaśli spekulantów z kapitałem
                          spekulacyjnym i zamiast leczyc uśmiercili polskie zakłady. Zarówno przemysł,
                          jak i handel.


                          A skutki tego odczuwamy dzis z naszym bezrobociem i beznadzieją.
                          Skutki odczuwają i będą odczuwali emeryci.
                          W końcu Zus inwestował w polski przemysł, przemysł skutecznie rozwalony i
                          wyprzedany za bezcen.
              • Gość: ja Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.06, 17:11
                pan.nikt napisał:

                > srają ptaszki będziew wiosna.
                ----------
                A ja znam ten wierszyk od dziadka, który chodził do szkoły we Lwowie, a było to
                jeszcze przezd Wielką Wojną, czyli bardzo dawno temu. I ten wierszyk brzmiał:
                srali muchy- będzie wiosna
                będzie lepiej trawka rosła

                Uważam, że wersja podana przez mego rodzica jest bliższa oryginałowi, niż
                pana.nikta z Kórnika.

                Mam też podstawy, by sądzić, że Pan.nikt nieprawidłowo zastosował swój
                wierszyk. Zamiast mówić : pieprzysz, bracie- mówi się: srali muchy itd...
                Użycie obu zwrotów łącznie to redundacja, czy jak mówią językoznawcy- pleonazm.
                Tak jak cofnąć sie do tyłu.Czyli panie.nikt: ucz się chłopcze, ucz! Disce puer,
                disce, fatiam te mości panie- mawiał król Batory! Co wedle niego miało znaczyć:
                ucz się chłopcze a zrobię ciebie szlachcicem.
                • Gość: zbychu Re: zazdroscisz? zrób swoje :-)] IP: *.icpnet.pl 02.01.06, 20:43
                  w pełni popieram opinię uczestniczki(ka)dyskusji, że becikowe jest kiełbasa
                  wyborczą i tak naprawdę to nie ma żadnego wpływu na sytuację demograficzną w
                  naszym kraju. jest prezentem dla tych którzy nie potrafią przewidywac
                  konsekwencji krótkiej w stosunku do długości życia przyjemności. Działania
                  rzadu w zakresie polityki prorodzinnejpowinny iść w kierunku stwarzania
                  perspektyw dla rodziny, mozliwości pracy mamom i tatom i gwarancji, że jak się
                  to dziecko pojawi to będę w stanie je utrzymać, wykształcić, a taką polityką
                  jest utrzymywanie szkół i przedszkoli, które z przyczyn niskiego obecnie
                  przyrostu naturalnego są z czysto ekonomicznego punktu widzenia
                  nieefektywne.taką polityką jest nieobciążanie pracodawców kosztami zwolnień
                  lekarskich przyszłych mamuś, taką polityką jest świadomość że każdy pracodawca
                  obawia się zatrudnic młoda kobietę gdyż ma w perspektywie pracownika, którego
                  może nie mieć ponad rok, a robotę do której tenże pracownik jest potrzebny i
                  tak trzeba wykonać
                  • kiks4 bardzo zła polityka prorodzinna rządu 02.01.06, 21:20
                    Gość portalu: zbychu napisał(a):

                    > w pełni popieram opinię uczestniczki(ka)dyskusji, że becikowe jest kiełbasa
                    > wyborczą i tak naprawdę to nie ma żadnego wpływu na sytuację demograficzną w
                    > naszym kraju.
                    ---------
                    Jest dokładnie jak napisałeś i tez dawałem wyraż takim sądom. Gorzej powiem,
                    uchwalenie becikowe może dla ekipy rządzącej oznaczac: no chłopcy, wykonalismy
                    kolejne zobowiązanie przedwyborcze- polityka prorodzinna - mozna odfajkowac,
                    zrobione. Do nastepnych wyborów możemy zapomniec o tym temacie.
                    • renepoznan Re: bardzo zła polityka prorodzinna rządu 02.01.06, 21:44
                      kiks4 napisał:

                      > Jest dokładnie jak napisałeś i tez dawałem wyraż takim sądom. Gorzej powiem,
                      > uchwalenie becikowe może dla ekipy rządzącej oznaczac: no chłopcy,
                      wykonalismy
                      > kolejne zobowiązanie przedwyborcze

                      I co gorsza praktycznie eliminuje rzeczywiste działania takie jak ulgi
                      podatkowe na dzieci - przez cały czas jego nauki i inne tego typu. Ale to stara
                      metoda. rzucic motłochowi ochłap. Niech go przechleje i zaglosuje na nas.
                      • pan.nikt Re: bardzo zła polityka prorodzinna rządu 02.01.06, 21:46
                        Jest problem.
                        Becikowe kosztuje "grosze", a ulgi??
                        Zwyczajnie budzetu niestety nie stać na ulgi.
                        • renepoznan Re: bardzo zła polityka prorodzinna rządu 03.01.06, 15:19
                          pan.nikt napisał:

                          > Jest problem.
                          > Becikowe kosztuje "grosze", a ulgi??
                          > Zwyczajnie budzetu niestety nie stać na ulgi.

                          Ale skończyc z wyrzucaniem pieniedzy na takie becikowe, utrzymywanie
                          darmozjadów (domyslcie sie o kim mówię) przywileje branzowe i inne zdobycze
                          socjalne to juz nie zamierzamy?????????????
                          Pewno. Lepiej rzucic chołocie ochłap na przechlanie a ograbić normalnie
                          pracujacych. To sie nazywa solidaryzm.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja