Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż

25.01.06, 11:31
sama mam dziecko, które spędza z opiekunką całe dnie gdy ja jestem w pracy.
Zgroza mnie ogarnia na myśl, że moja opiekunka zapragnęłaby mojego 2,5
letniego Synka zabrać do siebie, bo uważa, że ja z nim spędzam za mało czasu.
Ta sprawa jest więcej niż delikatna, oby tylko ten chłopczyk wyszedł z tego
bez uszczerbku na psychice.
    • bolsz Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 25.01.06, 12:28
      Straszne.Nie wyobrażam sobie,jak można zostawić dziecko opiekunce?!Na czas pracy
      owszem,ale na noc?!!!na kilka dni?Najchętniej w ogóle nie zatrudniałabym
      niani,ale niestety pensja męża to stanowczo za mało...Muszę znaleźć pracę.Szukam
      teraz opiekunki do swojej 10-miesięcznej córeczki.Najważniejsze dla nas jest
      to,żeby dziecka nie biła,nie straszyła,żeby dużo z nią rozmawiała...Ale
      przyznaję,że martwię się,czy nie będę o opiekunkę zazdrosna...Czy nie stracę
      kontaktu z córeczką na rzecz obcej kobiety.Straszna historia.
      • Gość: studentka Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 16:20
        zatrudnij młodą dziewczyne studentke, dziecko bedzie ja traktowac jak siostre a
        nie jak matke
        • baby1girl Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 26.01.06, 18:10
          dziecko, juz jest przywiazane do matki w tym wieku. Zawsze jak bedziesz wracac
          do domu, to zobaczysz radosc malenstwa, ze jestes juz w domu.
    • Gość: matka Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.devs.futuro.pl 25.01.06, 17:13
      Mam nadzieję że sprawa zakończy się szybko opowiadania opiekunki i zbieranie
      materiałów na matkę to są dowody na opiekunkę zaplanowała sobie wszystko
      przebiegła lisica
    • dobrusia_to_ja Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 25.01.06, 17:23
      Niestey, ale po przeczytaniu tego artykułu niewiele dobrego można powiedzieć o
      postępowaniu biologicznej matki. Sama mam dwoje dzieci i nie wyobrażam sobie,
      jak można w taki sposób podrzucać jedno z dzieci komukolwiek, nawet siostrze lub
      mamie, a obie są bardzo kochane. Czym innym jest pozostawianie dzieci pod opieką
      na czas pracy, nauki lub krótkiego wyjazdu, ale nie w taki sposób, jak ta pani.
      Może ta sytuacja ją otrzeźwi. Szkoda tylko tego maluszka. On to przeżyje
      najbardziej:((
      • pan.nikt Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 25.01.06, 18:10
        I znów Dobrusia ma rację. (antydobrusiu, ja Dobrusi anwet na oczy nie
        widziałem, wiec nie wymyslaj jej od kochanek tępaczku).

        I drugi wniosek
        MAFIA.
        Niestety, jak w filmach.
        • Gość: laurette Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.icpnet.pl 25.01.06, 21:33
          Witam!!! Sama jestem nianią, opiekuję się ponad 13 mieięczną dziewczynką,
          opiekuję się już dzieckiem od 10 miesięcy, więc praktycznie od samego początku.
          Spędzam z małą (imienia celowo nie podaję) 10 godzin dziennie. To przy mnie
          stawiała pierwsze kroczki, przy mnie wyrżnęły jej się pierwsze ząbki, to ja ją
          uczę mówić, to ja pokazuję jej świat. Kocham małą całym swoim serduszkiem (tym
          bardziej, że sama nie mam jeszcze dziecka). Zdarzyło się kiedyś, jak mała
          zaczynała mówić pierwsze słowa, że mówiła kilka razy do nie "mama", ale to mój
          obowiązek, aby dziecku tłumaczyć, że nie jestem mamą - tak powinna robić niania
          Adriana, od samego początku poprawiać dziecko, a nie mówić do niego "synuś". Nie
          obwiniam mamy Adriana za nic, gdyż wiem jak to jest trudno, gdy się pracuje
          itp....sama widzę to po rodzicach małej, są zapracowani, ale całym sercem
          kochają małą...czy fakt, że większość dnia spędzam czas z małą daje mi prawo do
          tego, by zabrać ją rodzinie biologicznej????Czy fakt, że jestem dla małej ważna
          daje mi prawo do robienia jej wody z mózgu i mam jej wmawiać, że to ja jestem
          mamą????Niania zawsze musi reagować na to jak dziecko się do niej
          zwraca...gdybym nie reagowała pewnie do dziś tak by mówiła, i wiecie co nie
          dlatego, że tak by czuła tylko dlatego, że kiedyś instynktownie tak się odezwała
          a ja ją bym w tym utwierdzała....wiecie co matka biologiczna powinna opiekować
          się nadal Adrianem i nawet jak popełniła błąd to teraz powinno dać się jej
          szansę!!!!!!
          • Gość: poznanianka do laurette IP: *.icpnet.pl 26.01.06, 01:34
            Jesteś tak wspaniałą osobą i opikunką z prawdziwego zdarzenia.
            Jak także miałam opiekunkę w domu całodobowo, ale Ona także uczyła nas, kto
            jest mamą a kto nianią, później pomocą w domu, przy nas dorostającej młodziezy.
            Potrafiła takczuwać nad nami, nie kradnąc uczuć małego dziecka do rodzica,
            fałszywymi podejściami.
            Celowo i z zamierzeniem odebrała matce dziecko, sugerując niby wielką pomoc
            biorąc malucha do siebie i czerpiąc z tego dochody. Jak można tak zrobić.
            Zwykła oszustka w stosunku do rodziny, a nawet przestępczyni.
            Dziecko jak najszybciej powinno wrócić do matki.
            Opiekunki tak nie postępują, wiedzą do czego ich się zatrudnia, i nawet jak
            maluszek płakał a miała płacone za pracę, to jej zakichany obowiązek był zająć
            się dzieckiem. Biorąc pensję z rozmysłem, ukradła coś jak miłość i uczucia syna
            do matki,omamiając jego że to Ona jest matką. Przecież to tylko 3 latek.
            Dobrze przez cały czas nad nim pracowała, aby to tylko ją pokochał a nie matkę.
            Ja także opiekowałam się przez prawie dwa lata dzieckiem młodziutkiej osoby, do
            czasu poprawienia się jej sytuacji finansowej, ale kiedy dziecko zaczeło mówić
            mama, systematycznie tłumaczyłam dziecku, że mam jest w domu, kilka razy w
            tygodniu dziecko przywoziłam do domu jego matki, tłumacząc mamie że zaczyna
            mówić i musi mieć kontakt częstszy z nią. Kiedy poprawiła się jej sytuacja
            (zamąż pójście), dziecko natychmiast trafiło do matki, mimo że nie była z tego
            zadowolona i do obecnej chwili jest na mnie obrażona i nie odzywa się do mnie(
            kilka lat).
            Nie byłam żadną nianią, nie brałam zadnych pieniędzy (stać mnie było utrzymać
            dziecko i zaspakajać jego wszelkie potrzeby, poprostu pomoc córce mojej
            znajomej.
            Ale uważam ze dziecka matce się nie zabiera. Może być nie wiem jaka, ale to
            jest matka dziecka.
            Okrytna kobieta z tej opiekunki!!!!!!!
          • Gość: Pozhoga Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:24
            > Nie
            obwiniam mamy Adriana za nic, gdyż wiem jak to jest trudno, gdy się pracuje

            1) Z artykułu nie wynika, w jakim stopniu matka Adriana pracowała: wiadomo
            tylko, że prowadziła po śmierci męża lokal i hotel, nie wiadomo ile czasu na to
            poświęcała, więc nie wysuwaj pochopnych wniosków;

            2) Jeżeli matka pracuje tyle, że nie może być z dzieckiem nawet w nocy, to jest
            to patologia - w zachowaniu tej matki, rzecz jasna.

            3) Co to w ogóle za matka, która pozwala na takie postępowanie opiekunce, jak
            zabieranie do siebie dziecka na wiele dni ? Wg mnie jej mąż kontrolował
            sytuację, ale po jego śmierci mamy co mamy: barbie z zerowym pojęciem o życiu
            miotające się wśród problemów, ba: nie potrafiące nawet nadać problemom
            priorytetu (najpierw dzieci, potem pub i hotel).

            Pzdr,
            • chejron74 Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 26.01.06, 13:07
              Wiesz co wstydze sie ze taki palant jak ty skonczyl tez osemke.
              • chejron74 Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 26.01.06, 13:27
                Przeciez tutaj akurat oczywiste jest ze to opiekunka przegina. Nawet jesli matka Adriana to Barbie to
                czy mozna miec jej to za zle i skreslac ja? A corka tej "niani" to kto wg ciebie?
                Sorry za tego palanta. Troche mnie ponioslo.
                • dobrusia_to_ja Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 26.01.06, 13:33
                  chejron74 napisał:

                  > Przeciez tutaj akurat oczywiste jest ze to opiekunka przegina.

                  W tej dyskusji nikt chyba nie ma wątpliwości, że opiekunka przekroczyła granicę
                  w postępowaniu z chłopcem.
                  Matka jest winna zaniedbania. Dziwię się, że nie zareagowała stanowczo, gdy
                  zauważyła, że mały mówi do niani: mamo. Ale sama przyznała, że się tym za bardzo
                  nie przejęła.
      • Gość: wzorowa mama Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.icpnet.pl 25.01.06, 21:49
        tylko szkoda ze nie zauwazasz ze matka dziecka przezyla tragedie ,stad to nieco
        dziwne zachowanie do drugiego dziecka,nie ma mowy o tym ze rodzina jest
        patologiczna.opiekunka to przebiegla kobieta ktora nic nie robila aby matce
        pomoc,jako osoba ponoc rozsadna powinna wiedziec czym sie moze skonczyc dla
        matki ciagle pozostawianie dziecka poza domem.moze trzeba bylo pomoc
        matce ,wytlumaczyc jej ze po smierci meza powinna sie wziasc w garsc?czy matka
        ma byc podwojnie ukarana przez los?
        • dobrusia_to_ja Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 25.01.06, 23:16
          Zauważam. Tylko Ty chyba nie zauważyłaś, że to jej dziwne zachowanie trwało dwa
          lata. Dwa lata tak przeżywała swoją tragedię, że nie mogła zajmować się synem,
          ale mogła imprezować?? Coś tutaj się nie zgadza. Dzisiaj oglądałam Uwagę w TVN.
          Cała sprawa jest naprawdę dziwna. Wcale nie mam zamiaru usprawiedliwiać niani.
          Napewno nie powinna pozwalać małemu nazywać się mamą. Ale też widziałam jak
          dorastają dzieci, których matka przedkłada imprezy i swobodne życie, nad
          wychowanie własnego potomstwa. To też nie był dom patologiczny. Przynajmniej
          teoretycznie.
          Ja mam tylko nadzieję, że biologiczną mamę ta tragedia otrzeźwi na tyle, że
          zrozumie jak wielką krzywdę wyrządziła swojemu synowi i sobie. I powtórzę
          jeszcze raz. Najbardziej szkoda mi tego maluszka. Takie dzieci rozumieją
          doskonale, że zostały odrzucone. Nie rozumieją tylko, dlaczego. Takie przeżycia
          mają wpływ na późniejsze lata dorastających maluchów i zawsze pozostawiają ślad
          w ich psychice.
          • Gość: gość dobrusia IP: *.icpnet.pl 26.01.06, 01:47
            > Zauważam. Tylko Ty chyba nie zauważyłaś, że to jej dziwne zachowanie trwało
            dwa
            >
            > lata. Dwa lata tak przeżywała swoją tragedię, że nie mogła zajmować się
            synem,

            Moja bratowa przez 4 lata przeżywała smierć brata i cała rodzina zajmowała się
            trójką dzieci i nikt jej ich nie miał zamiaru odbierać. Nie naty polegała pomoc.

            > ale mogła imprezować?? Coś tutaj się nie zgadza. Dzisiaj oglądałam Uwagę w TVN

            My także wyciągaliśmy bratową na imprezy czy wczasy, aby mogła się otrząsnąć i
            nie pomogło. Sama także chodziła na nie, aby zapomnieć o wszystkim. Ale to
            nadalnie upoważnia nikogo do fałszywego i okrutnego wdarcia się w uczucia
            dzieci i odebrania. Jaka to opiekunka, która bierze pensję i kradnie miłość
            dziecka do matki, winna pomagać i tłumaczyć maluszkowi.

            > Napewno nie powinna pozwalać małemu nazywać się mamą. Ale też widziałam jak
            > dorastają dzieci, których matka przedkłada imprezy i swobodne życie, nad
            > wychowanie własnego potomstwa.

            Tak uważała niania, ale brała pieniądze. Brała pieniądze za opikę a to
            zobowiązuje do zajmowania się dziećmi, a nie kradzieży ich.

            > Ja mam tylko nadzieję, że biologiczną mamę ta tragedia otrzeźwi na tyle, że
            > zrozumie jak wielką krzywdę wyrządziła swojemu synowi i sobie. I powtórzę
            > jeszcze raz. Najbardziej szkoda mi tego maluszka. Takie dzieci rozumieją
            > doskonale, że zostały odrzucone. Nie rozumieją tylko, dlaczego. Takie
            przeżycia
            >
            > mają wpływ na późniejsze lata dorastających maluchów i zawsze pozostawiają
            ślad
            >
            > w ich psychice.

            I tu się z tobą zgodzę. Ale pamiętajmy że każde dziecko zawsze wraca do swoich
            biologicznych rodziców i kocha je bardziej jak tych zastępczych.
            Dopiero odczuje niania jak się dziecko dowie prawdy i rzyczę jej tego, aby
            przeżyła taki szok jak jego matka i dziecko pogubione w uczuciach.
            • Gość: gość Re: UKARAĆ!!!!! nianię IP: *.icpnet.pl 26.01.06, 01:49
              Za nie wywiązywanie się ze swoich obowiązków, do których była zobowiązana
              poprzez pobieranie wypłaty.
            • dobrusia_to_ja Re: dobrusia 26.01.06, 10:06
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Moja bratowa przez 4 lata przeżywała smierć brata i cała rodzina zajmowała się
              > trójką dzieci i nikt jej ich nie miał zamiaru odbierać. Nie naty polegała pomoc

              Ale Ty mówisz, że Twoja bratowa nie mogła zajmować się dziećmi w ogóle. Ta pani
              z reportażu mogła. W końcu zajmowała się córką. Odrzuciła jednak synka. Z tego,
              co sama mówiła, tak jej było wygodnie.
            • Gość: Pozhoga Re: dobrusia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:26
              >każde dziecko zawsze wraca do swoich
              biologicznych rodziców i kocha je bardziej jak tych zastępczych

              A cóż to za teoria ?

              Pzdr,
            • Gość: wzorowa mama Re: dobrusia IP: *.icpnet.pl 26.01.06, 17:01
              popieram całkowicie wypowiedż gościa ,nic dodać nic ujać
        • Gość: @kia Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: 212.106.171.* 26.01.06, 10:54
          Matka przezyła tragedię!!!!!!!!!!!!!
          Chyba dziecko ją przezyło zostając oddane komuś na wiele dni czy może i miesięcy. Ja nie mam opiekunki, bo zajmuję się sama moim dzieckiem, ale nigdy bym nie zostawiła dziecka pod opieką nianii dłużej niż na czas pracy.Poza tym ta kobieta prowadziła lokal??? Pewnie miała od tego jakichś doradców, kierowników. Ona była tylko do ściągania szmalu. Nic nie tłumaczy matki tego dziecka. Jak można starszą córką się zajmować- dzieckiem, które aż tyle czasu nie pochłania, a niemowlę kilkumiesięczne oddać??? S*ka, nie matka, albo lepiej ujmując- KUKUŁKA....
          • aniutek Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 27.01.06, 03:38
            > Ona b
            > yła tylko do ściągania szmalu
            taaaaaa, jasne, hotel i bar sie sam prowadzil, no tak kerownicy prowadzili
            to jest Polska wlasnie!!! jak ktos ma pieniadze to albo je ukradl, albo jest leniem i inni na niego pracuja
            a on "urzadza imprezy alkoholowe"
            ......
            Nianka byla zatrudniona jako opiekunka do dziecka ( i tylko!!!) gdyby byla uczciwym czlowiekiem kiedy
            wymagania pracodawczyni przeradzaly sie w wiecej niz opieke nad malcem powinna z pracy
            zrezygnowac albo porozmawiac z pracodawczynia.
            mialam watpliwosci bo Matka jednak powaznie dzieciaka zaniedbywala - ale na ile mozna wierzyc
            niance? jej wytlumacznia jakos do mnie nie przemawiaja, IMO uknula cala historie, planowala ja od
            dawna.
            a sad???? jak sad mogl zadecydowac, ze strona w konflikcie zostaje rodzina zastepcza gdy Matka
            dziecka zyje, gdy ma rodznstwa, w koncu gdy w sprawie prowadzone jest dochodzenie?
            i taki sad ma niby byc obiektywny???
        • Gość: gość Panie z Urzedu Skarbowego rozliczyć niańke za IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 23:39
          NIELEGALNE DOCHODY. Oszustwo podatkowe i niezgłoszenie w Urzedzie Skarbowym
          dochodów do opodatkowania.
          ŁATWO JEST ZARABIAĆ NA MALUTKIM DZIECKU, ALE JAK MOŻNA KRAŚĆ UCZUCIA DZIECKA-
          MATKI-SIOSTRY!!!!!!!!!!!!!1
    • alex_koz Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 26.01.06, 09:07
      cala sprawa jest przerazajaca i inaczej tego okreslic sie da, a postepowanie
      opiekunki, ktorea swiadomie i z premedytacja przyzwyczaja dziecko do mysli, ze
      jest jego mama to juz w ogole jakis horror, ja mam tylko nadzieje ze sad czym
      predzej odda dziecko matce i ta historia jak z filmu sie skonczy happy endem. A
      za matke 3mam kciuki.
    • Gość: obserwator Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:10
      Najdziwniejsze jest w tym wszystkim postępowanie Sądu Rodzinnego, który
      dedyduje się do czasu rozprawy na powierzenie dziecka niani, nawet nie
      przesłuchując matki dziecka. A gość z sądu tłumaczy, że nie przesłuchali jej,
      bo musieli szybko wydać tymczasowe postanowienie. No k..., to już jest parodia.
      Kuratorka stwierdza, że matka nie ma warunków w domu, a jak w TV pokazali jej
      chatę, to szczęka mi lekko opadła. I najdziwniejsze w tym wszystkim: ta kobieta
      wychowuje 6-cio letnią córkę i NIKT nie kwestionuje, że robi to dobrze. Więc
      pytam, komu tu odbiła palma? Z jednym dzieckiem sobie rzadzi, a drugie
      zaniedbuje?? Niania występuje w TV jak przestępca, tyłem do kamery, opowiada
      pierdoły, że matka poiła dziecko alkoholem. IMHO dostała bzika na punkcie
      chłopca i robi wszystko, żeby odebrać je matce. Pytam, po co została
      zatrudniona przez matkę dziecka? Kobieta po śmierci męża musiała pracować na
      utrzymanie dzieci. Patrząc choćby na to, jak mieszka, sądzę, że faktycznie
      praca mogła jej zabierać wiele czasu. Ale po to wynajmuje się opiekunkę. Sam
      znam wielu ludzi, którzy tyrają nie dla wielkich pieniędzy, ale żeby związać
      koniec z końcem i oddają dzieci do przedszkola, a potem zajmuje się nimi
      jeszcze opiekunka i tak naprawdę dzieci widzą oni, kiedy kładą je spać. I chyba
      nie jest to powód, żeby zabierać im dzieci???
      Pozdrawiam
      • dobrusia_to_ja Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 26.01.06, 12:22
        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Najdziwniejsze jest w tym wszystkim postępowanie Sądu Rodzinnego, który
        > dedyduje się do czasu rozprawy na powierzenie dziecka niani, nawet nie
        > przesłuchując matki dziecka. A gość z sądu tłumaczy, że nie przesłuchali jej,
        > bo musieli szybko wydać tymczasowe postanowienie. No k..., to już jest parodia.

        W takich przypadkach myśli się przede wszystkim o dziecku. Sąd nie mógł w tym
        momencie postąpić inaczej, gdyż maluch za matkę uważa swoją nianię. Po rozprawie
        chłopczyk napewno wróci do matki, ale to będzie poprzedzone terapią u
        psychologa, bez której się nie da tego przeprowadzić. Musisz spojrzeć na ten
        problem oczami malutkiego dziecka, nie dorosłej osoby. Nawet dorośli mieliby
        problem z taką sytuacją, ale im można wiele wytłumaczyć. Z dzieckiem problem
        jest bardziej złożony.

        > Kuratorka stwierdza, że matka nie ma warunków w domu, a jak w TV pokazali jej
        > chatę, to szczęka mi lekko opadła.

        Mnie również, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Porównując ten pokój z
        drugim, należącym do dziewczynki, można było zauważyć jedno - to nie był pokój
        trzylatka. Takie małe dzieci rysują po ścianach, często nawet po mebelkach.
        Miętoszą przytulanki, rozbierają zabawki. To jest charakterystyczne dla tego
        wieku. Tam wszystko było w nieskazitelnym porządku. Nowe. Warunki to nie
        pieniądze. O tym trzeba pamiętać.

        >I najdziwniejsze w tym wszystkim: ta kobieta
        > wychowuje 6-cio letnią córkę i NIKT nie kwestionuje, że robi to dobrze. Więc
        > pytam, komu tu odbiła palma? Z jednym dzieckiem sobie rzadzi, a drugie
        > zaniedbuje??

        Niestety, znam doskonale przypadek, gdy matka porzuciła jednego synka, później
        następnych dwóch, a zabrała coreczkę, która po kilkunastu miesiącach trafiła do
        domu dziecka. Ta kobieta zaadoptowała później chłopca. O swoich dzieciach nie
        pamiętała. Pieniędzy w tamtych czasach jej nie brakowało.
        Dzieci miały również ojca, ale nowa żona postawiła mu ultimatum: albo ona, albo
        jego dzieci. Wybrał żonę. Urodził im się syn. Wychowali go w luksusie,
        wykształcili. Dzieci z pierwszego małżeństwa nie zabrał nawet na wakacje.
        Wychowała ich babcia.
        To gotowy scenariusz na telenowele lub melodramat. Najgorsze jest to, że
        napisało go życie.
        • Gość: Obserwator Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 09:52
          dobrusia_to_ja napisała:
          > W takich przypadkach myśli się przede wszystkim o dziecku. Sąd nie mógł w tym
          > momencie postąpić inaczej, gdyż maluch za matkę uważa swoją nianię.

          Bez przesady. Nie wmówisz mi, że ktoś dba o interes dziecka, nie zamieniając
          słowa z jego matką. A to, że dziecko uważa nienię za swoją matkę, jest właśnie
          istotą problemu i IMO jak najszybciej należałoby odebrać dziecko nieni, żeby
          zapobiec dalszemu wmawianiu mu, że to niania jest jego matką. Tak jak już ktoś
          napisał, nawet jeśli dziecko w taki sposób zwraca się do opiekunki, to jej
          obowiązkiem jest zwracanie mu uwagi, a nie odbieranie dziecka matce, bo "on
          mówi do mnie mamo". Powiem jeszcze raz. Moim zdaniem opiekunka tego dziecka
          jest osobą o słabej konstrukcji psychicznej, która wmówiła sobie, że będzie dla
          dziecka lepszą matką niż matka biologiczna.
          I jeszcze jedno. Piszesz, że nie należy oceniać sytuacji tej rodziny po
          pozorach (wypasiony dom), ale sama oceniasz na podstawie kilkusekundowej
          wstawki w TV, że nie tak powinien wyglądać pokój trzylatka. Przepraszam, ale
          nie sądzę, żebyś mogła na tak kruchych podstawach występować jako autorytet w
          kwestii wyglądu pokojów trzylatków.
          Pozdrawiam
      • aniutek Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 27.01.06, 03:40
        zgadzam sie calkowiecie z Obserwatorem!
    • Gość: Obserwator Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 09:48
      > Gość portalu: obserwator napisał(a):
      > W takich przypadkach myśli się przede wszystkim o dziecku. Sąd nie mógł w tym
      > momencie postąpić inaczej, gdyż maluch za matkę uważa swoją nianię.
      Bez przesady. Nie wmówisz mi, że ktoś dba o interes dziecka, nie zamieniając
      słowa z jego matką. A to, że dziecko uważa nienię za swoją matkę, jest właśnie
      istotą problemu i IMO jak najszybciej należałoby odebrać dziecko nieni, żeby
      zapobiec dalszemu wmawianiu mu, że to niania jest jego matką. Tak jak już ktoś
      napisał, nawet jeśli dziecko w taki sposób zwraca się do opiekunki, to jej
      obowiązkiem jest zwracanie mu uwagi, a nie odbieranie dziecka matce, bo "on
      mówi do mnie mamo". Powiem jeszcze raz. Moim zdaniem opiekunka tego dziecka
      jest osobą o słabej konstrukcji psychicznej, która wmówiła sobie, że będzie dla
      dziecka lepszą matką niż matka biologiczna.
      I jeszcze jedno. Piszesz, że nie należy oceniać sytuacji tej rodziny po
      pozorach (wypasiony dom), ale sama oceniasz na podstawie kilkusekundowej
      wstawki w TV, że nie tak powinien wyglądać pokój trzylatka. Przepraszam, ale
      nie sądzę, żebyś mogła na tak kruchych podstawach występować jako autorytet w
      kwestii wyglądu pokojów trzylatków.
      Pozdrawiam
      • dobrusia_to_ja Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 27.01.06, 11:08
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > Bez przesady. Nie wmówisz mi, że ktoś dba o interes dziecka, nie zamieniając
        > słowa z jego matką.

        W jej domu była kuratorka i rozmawiała z nią, co potwierdziła sama matka.

        > I jeszcze jedno. Piszesz, że nie należy oceniać sytuacji tej rodziny po
        > pozorach (wypasiony dom), ale sama oceniasz na podstawie kilkusekundowej
        > wstawki w TV, że nie tak powinien wyglądać pokój trzylatka. Przepraszam, ale
        > nie sądzę, żebyś mogła na tak kruchych podstawach występować jako autorytet w
        > kwestii wyglądu pokojów trzylatków.

        Tym razem Ty się mylisz. Widziałam wiele takich pomieszczeń i wierz mi, nie tak
        wygląda pokój trzylatka. Chyba, że jest to wyjątkowo spokojne dziecko, które ma
        zakaz ruszania czegokolwiek lub wykazuje zerowe zainteresowanie jakimikolwiek
        zabawami. Ale to już nie jest zdrowe.
      • dobrusia_to_ja Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 27.01.06, 11:16
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > A to, że dziecko uważa nienię za swoją matkę, jest właśnie
        > istotą problemu i IMO jak najszybciej należałoby odebrać dziecko nieni, żeby
        > zapobiec dalszemu wmawianiu mu, że to niania jest jego matką.

        Chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Nie można jednak zrobić tego bez
        odpowiedniego przygotowania właśnie tego dziecka. Zanim wróci do swojej
        biologicznej matki musi zrozumieć, że to właśnie ona nią jest. To nie będzie
        przebiegało bezboleśnie i swoje piętno na tym dziecku odciśnie już na zawsze.
        Powtarzam jeszcze raz. Spójrz na całą sprawę oczami tego dziecka, nie dorosłego
        człowieka.
        I jeszcze jedno. Zapewne nie oglądałeś programu w TVN. Przeraziła mnie w nim
        najbardziej jedna rzecz. Mama tego chłopca tłumaczyła swoje zainteresowanie nim
        w jeden sposób: "Przecież ja go odwiedzałam". Chyba przyznasz, że to dość
        wstrząsające stwierdzenie. Dzieci w domach dziecka też są odwiedzane przez rodziców.
    • Gość: Obserwator Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 15:10
      @ dobrusia
      1. Kuratorka była w domu matki chłopca już po ogłoszeniu tymczasowego wyroku
      Sądu.
      2. Pokój dziecka jest czysty i wysprzątany, bo od wyroku Sądu, który został
      wydany bodaj we wrześniu'05 chłopiec w nim nie mieszka.
      3. Oglądałem program Uwaga w TVN (którego to programu nie cierpię zresztą z
      powodu szukania taniej sensacji i wyolbrzymiania pierdół, szczególnie przez
      scandal menagera Ryśka C.; obejrzałem tylko z powodu rzeczonej sprawy) i myślę,
      że wyrabianie sobie opinii w sprawie na podstawie czepiania się słówek
      wypowiadanych przez kobietę będącą w nienajlepszej jednak kondycji jest sporym
      nadużyciem z Twojej strony.
      4. Jak już napisałem i z czym, przynajmniej częściowo, się zgodziłaś, dziecko
      ma namieszane w głowie przez opiekunkę. Tak więc argumentacja, że powinien u
      niej na razie pozostać, bo uważa ją za matkę jest moim zdaniem z gruntu błędna,
      gdyż to właśnie z jej powodu chłopiec ma skrzywione spojrzenie na rzeczywistość
      i dalsze powierzanie go jej opiece będzie na 100% utrwalało tą chorą sytuację i
      utrudniało późniejsze działania terapeutyczne w stosunku do chłopca.
      Pozdrawiam
      • dobrusia_to_ja Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 27.01.06, 17:31
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > 3. Oglądałem program Uwaga w TVN (którego to programu nie cierpię zresztą z
        > powodu szukania taniej sensacji i wyolbrzymiania pierdół, szczególnie przez
        > scandal menagera Ryśka C.; obejrzałem tylko z powodu rzeczonej sprawy)

        Mam identyczne zdanie na temat tego programu i jego podobnych. Każdy program
        robiony pod publiczkę i karmiący się cudzym nieszczęściem jest zwykłym
        brukowcem. Obejrzałam go tylko dlatego, że byłam akurat u sąsiadki na kawie
        (właściwie herbacie), a ona takie sensacyjki od czasu, do czsu lubi.

        > 2. Pokój dziecka jest czysty i wysprzątany, bo od wyroku Sądu, który został
        > wydany bodaj we wrześniu'05 chłopiec w nim nie mieszka.

        Mnie nie chodziło o to, że pokój jest czysty, ale, że nie ma w nim śladu po
        przebywającym tam kiedykolwiek dziecku.

        > że wyrabianie sobie opinii w sprawie na podstawie czepiania się słówek
        > wypowiadanych przez kobietę będącą w nienajlepszej jednak kondycji jest sporym
        > nadużyciem z Twojej strony.

        Być może jest nadużyciem, ale nie czuję zbyt wielkiej sympatii do kobiet, które
        najpierw rodzą dzieci, a później przestają się nimi interesować. Nawet sobie nie
        wyobrażasz, jaki to ma wpływ na ich późniejsze życie.

        > 4. Jak już napisałem i z czym, przynajmniej częściowo, się zgodziłaś, dziecko
        > ma namieszane w głowie przez opiekunkę.

        Od początku uważam, że to dziecko ma namieszane w głowie przez dwie osoby:
        opiekunkę, która pozwoliła mówić do siebie mamo i matkę, która pozwoliła mówić
        do siebie po imieniu.

        Jeszcze jedno. Oboje reagujemy na tę sprawę zbyt nerwowo. Nikt z nas nie zna jej
        "od środka". To, co nam pokazano jest przedstawione z punktu widzenia
        dziennikarzy, którzy najczęściej bywają bardzo nieobiektywni. Ja doskonale znam
        dzieci zaniedbane przez matki. Nie dlatego, że nie było ich stać na zapewnienie
        własnej opieki, ale dlatego, że wybrały karierę lub życie bez zobowiązań. Takie
        dzieci często same nie potrafią normalnie żyć w dorosłym już świecie. Zadra,
        jaką noszą w sercach, daje o sobie znać w różnych okolicznościach. Cierpią
        później również ich najbliżsi. Dlatego tak alergicznie reaguję na takie matki. W
        tym przypadku trudno o obiektywizm. Już wcześniej napisałam, że mam nadzieję, że
        ta mama wreszcie coś zrozumiała. Dziecko jest najważniejsze w życiu. Jest
        największym szczęściem i cudem, na jakie można trafić.
    • Gość: gość Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 23:34
      Dzisiaj ogladałam w TVP3 program, niania powinna zostać ukarana za to co robiła
      z tym dzieckiem, począwszy od pierwszych słów MAMA. Z premedytacją uczyła
      malucha muwić na siebie mama, nie wspomnę o przetrzymywaniu SMS z 2004 roku.
      Zaplanowała to wszystko i zbierała przez całe lata dowody usmiechając się matce
      w oczy że to normalne u dzieci. Przygotowała to wszystko.
      Surowa kara dla nianki.
      Brała pieniądze za pracę a podstępnie wykorzystując zaufanie ukradła uczucia
      dziecka i matki.
      Powinni psycholodzy natychmiast pomóc matce i dziecku, a sąd powinien oddać
      dziecko matce, aby nie było zapóźno i zakazać opiekunce jakichkolwiek kontaktów
      z dzieckiem.
      Ale w POLSCE może się wszystko wydarzyć.
      Ta niańka to NIEBEZPIECZNA kobieta, uważajcie.
      Potrzebuje pieniędzy aby utrzymać rodzinę i kradnie dziecko.
      Boże patrzysz i niegrzmisz!!!!!!!!!!!!! ale Pan Bóg nie rychliwy ale
      sprawiedliwy i sądzę że niańce zasłuży się na karę.
      ZLE WYKONYWAŁA SWOJE OBOWIĄZKI, CZERPIĄC DOCHODY. CIEKAWE CZY URZAD SKARBOWY
      OPODATKOWAŁ NIAŃKĘ, A ONA CZY ZGŁOSIŁA SWOJE NIELEGALNE DOCHODY!!!
      CIEKAWE!!!
      Panie z Urzędu skarbowego czas rozliczyć niańkę z podatku!!!!!!!!
      Dobrze że twarz była widoczna w TV, przynajmniej wszyscy wiemy kogo mamy się
      wystrzegać!!!!!!!!!!!!!!!w Swarzędzu i Poznaniu, oraz w okolicy.
    • mariejo Re: Opiekunkę dla dziecka zatrudnię - reportaż 29.01.06, 21:41
      Wydaje mi sie ze glowna winna jest matka, ktora zamiast opiekowac sie dzieckiem
      wolala je podrzucic niani, 6 mies. dziecko jest bardziej absorbujace niz 3
      latka, ktora jest troche niezalezna mowi chodzi itd. Niemowlak byl niewygodny.
      Nie moge pojac jak mozna pozostawic wlasne dziecko na noc w obcym domu. Matka
      jest winna ze dziecko przywiazalo sie do niani bo ta okazywala mu serce i
      pewnie dlatego decyzja sadu jest taka ze maly tymczasowo jest z niania. Pani
      Joanna jest niefrasobliwa paniusia, ktora zaniedbala wlasnego syna,
      przyzwyczajoma do lekkiego i wygodnego zycia. Srodowisko podejrzane, w
      normalnych rodzinch nie ma porachunkow konczacych sie zabojstwem. Niania po
      prostu ma serce i chciala by dziecko zaznalo troche ciepla. Pisze to z
      perspektywy matki.
    • Gość: AU PAIR Promocja! Opieka nad dzieciarami ZA FRIKO!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 08:40
      Wszystkie dzieci nasze są!
      No nie?
Pełna wersja