Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz??

31.01.06, 10:35
Jak myślicie?? Czy moralnie w porządku jest to, że dziennikarze ładują się do
szpitali i przepytują ludzi, którzy przeżyli tragedię, często stracili
najbliższych, przyjaciół?? Co można myśleć o kimś, kto z kamerą wchodzi do
mieszkania rodziców, którzy stracili dziecko?? A kim jest reporter, który
przeprowadza wywiad z maluszkiem, którego ukochani rodzice i braciszek zginęli
tuż obok niego?? Dla mnie to obrzydliwe.
    • energy52 Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 10:38
      To jest życie!

      Zyjemy w świecie, w którym moralność schodzi na dalszy plan.

    • pan.nikt Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 10:44
      Szpital, to pół biedy, ale wypytywanie i eksploatowanie tego dzieciaka, to
      granda. Normalne HIENY.
      • biesiadnik1 Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 13:26
        Niepotrzebnie sie oburzacie.
        Ci ludzie wlasnie takiej pomocy potrzebuja - jesli nie wierzycie to zapytajcie
        psychologow.
        Ludzie ktorzy przezyli taka tragedie maja potrzebe mowienia o tym, lecz nie
        zawsze potrafia. To ze sie o tym mowi pomaga wbrew pozorom bardzo.
        Oczywiscie w pierwszym rzedzie powinna tutaj byc opieka psychologow.
        Dlatego na calm swiecie prawie sa specjalne ekipy na wypadek katastofy, czy
        kataklizmu.
        W krajach biednych pozostawia sie ludzi na pastwe losu nie troszczac sie o to
        jak dlugo stan szoku bedzie trwal.
        Ale moze lepiej niech sie wypowiedza lekarze???
        • lucyferciu Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 13:45
          biesiadnik1 napisał:

          > Niepotrzebnie sie oburzacie.

          Po części jest to uzasadnione. Szczególnie w stosunku do 9-letniego chłopca


          > Ludzie ktorzy przezyli taka tragedie maja potrzebe mowienia o tym,
          > lecz nie zawsze potrafia. To ze sie o tym mowi pomaga wbrew
          > pozorom bardzo.

          Zgadza się. Mają potrzebę mówienia. Znam to z autopsji, gdy jednego dnia
          straciłem 2 osoby po czołówce z TIR-em (27 i 31 lat). Ale czy takie działanie
          pomoże również małemu chłopcu, który stracił rodziców i brata. Tu bym
          powątpiewał


          > Ale moze lepiej niech sie wypowiedza lekarze???

          A może przede wszystkim ci, którzy coś podobnego przeżyli. O ile mają siłę o
          tym mówić. To będzie bardziej wiarygodne
          • pan.nikt Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 13:51
            Ciekawa (choć to chyba złe słowo) byla wczoraj dyskusja u Pospieszalskiego Dziś
            powtórka na TV Polonia dzis o 22.00
            • lucyferciu Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 13:59
              Kiedyś go oglądałem. Ale po pewnym czasie zorientowałem, że nie jest to
              dziennikarstwo uczciwe, próbujące obiektywnie ocenić dany problem. On jest
              spaczony ideologicznie. A tego dziennikarzowi nie wolno robić!!
              • pan.nikt Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 14:03
                ten program jest inny.
                Tu nie idzie o dyskusję (dlatego zastrzegłem ciekawą), ale włąsnie o uczucia.
                Gościem jest mi Kukulska, Janerka(?) itd.
        • dobrusia_to_ja Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 17:00
          biesiadnik1 napisał:

          > Niepotrzebnie sie oburzacie.
          > Ci ludzie wlasnie takiej pomocy potrzebuja - jesli nie wierzycie to zapytajcie
          > psychologow.
          > Ludzie ktorzy przezyli taka tragedie maja potrzebe mowienia o tym, lecz nie
          > zawsze potrafia. To ze sie o tym mowi pomaga wbrew pozorom bardzo.

          Ja nie muszę pytać psychologów. Wiem, jak to jest. Wiem też, że człowiek musi
          się wygadać. Ale nie przed dziennikarzami. Powinien wygadać się przed kimś, komu
          na nim zależy. Przed przyjaciółmi, psychologiem.
    • lucyferciu Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 31.01.06, 13:57
      Dziękuję, że ten problem poruszyłaś.

      Na to trzeba spojrzeć przede wszystkim dużo szerzej. A mianowicie na etykę
      pracy dziennikarzy. Przede wszystkim uzależnieni są oni od swoich mocodawców,
      którzy etykę to mają głeboko w d.pie. Liczy się tylko oglądalność i poczytność.
      Im większa tym lepsza. Bo to daje im szanse łatwiejszego przyciągnięcia
      reklamodawców. A to z kolei większy przypływ kapitału. To odzwierciedla zasady
      funkcjonowania współczesnego świata, gdzie materia dominuje nad duchem. A
      wystarczyłoby tylko wprowadzić właściwe proporcje.

      A co do samych już dziennikarzy, którzy wykonują "czarną robotę", to przede
      wszystkim należy oceniach ich w kategorii wrażliwości i "ludzkiego"
      postrzegania świata. Obraziłbym ich, gdym powiedział, że nie posiadają
      wrażliwości. Ale z tego co obserwuję i czytam jest to wrażliwość hipopotama
    • caprice83 nikt ich nie zmusza zeby mówili do kamery 31.01.06, 14:16
      jesli by nie chcieli wystarczyłoby powiedzieć nie i odejść.
      • tomashec Re: nikt ich nie zmusza zeby mówili do kamery 31.01.06, 14:20
        caprice83 napisała:

        > jesli by nie chcieli wystarczyłoby powiedzieć nie i odejść.


        Masz rację, ale to świadczy o tych dziennikarzach, że są tylko tanimi hienami
        żerującymi na nieszczęściu ludzkim, byle ich stacja miała wiekszą oglądalność..
        • caprice83 Re: nikt ich nie zmusza zeby mówili do kamery 31.01.06, 14:23
          owszem, ale chyba na tym polega ich zadanie, żeby dla telewidzów zdobyc jak
          najwięcej informacji.
          • dobrusia_to_ja Re: nikt ich nie zmusza zeby mówili do kamery 31.01.06, 17:01
            Rzetelnej informacji tak. Taniej sensacji - nie!
      • pan.nikt Re: nikt ich nie zmusza zeby mówili do kamery 31.01.06, 14:25
        Naiwna jesteś.
        Nie znasz nachalności niektórych dziennikarzy.

        Oj "blondynka"
        • Gość: Kibic Re: nikt ich nie zmusza zeby mówili do kamery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:53
          Rola dziennikarza jest szukanie informacji, byc może, nawet często z niskich
          pobudek.

          Ale każdy może mu tej informacji odmówić i podziękować za zainteresowanie się
          jego osobą. Tym bardziej, jeśli wchodzi do czyjegos mieszkania - przecież nie
          wchodzi siłą, właściciel lokalu go tam wpuścił.

          Moim zdaniem jest to przewrażliwienie.

          Z drugiej strony dziennikarze szukaja "łatwych" tematów, nie wymagajacych
          intelektualnego wysiłku. Ja np. zastanawiam się, dlaczego tak niechętnie
          podejmuja albo w ogóle nie podjęli teamtu dotyczącego bardzo wielu spółdzielców
          z Wielkopolanki, którym każe się dopłacać często bardzo duże sumy po kilku
          latach od wprowadzenia się ich do mieszkań.

          W tm wypadku trzeba trochę oleju w głowie, zachodu, żeby dotrzeć do
          spółdzielców, zarządu i rady nadzorczej spóldzielni, to zabiera sporo czasu i
          tu juz dziennikarzy nie widać! Ida na przysłowiową łatwiznę.
          • dobrusia_to_ja Re: nikt ich nie zmusza zeby mówili do kamery 31.01.06, 16:57
            Gość portalu: Kibic napisał(a):

            > Rola dziennikarza jest szukanie informacji, byc może, nawet często z niskich
            > pobudek.

            Tak jest rola dziennikarza, ale jeśli to czyni z niskich pobudek nie jest
            dziennikarzem, lecz hieną.

            > Ale każdy może mu tej informacji odmówić i podziękować za zainteresowanie się
            > jego osobą. Tym bardziej, jeśli wchodzi do czyjegos mieszkania - przecież nie
            > wchodzi siłą, właściciel lokalu go tam wpuścił.

            Nie odmówi mu małe dziecko, bo nie potrafi tego zrobić, tym bardziej wówczas,
            gdy jest w szoku.
            Może odmówić mu dorosły, ale to też jest problem psychologiczny. Człowiek
            znajdujący się w szoku nie jest w stanie logicznie myśleć i na tym właśnie
            bazują niektórzy dzienniarze.

            > Moim zdaniem jest to przewrażliwienie.

            Czy jestem przewrażliwiona - nie wiem. Zapewne czasami tak. Jak każdy.
    • Gość: mih Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? IP: 87.205.65.* 31.01.06, 18:32
      przeciez uchwalono ustawe-koszmarek "medialna". jest tam zapis o etyce, jesli
      korzystac z niego to tylko wlasnie w takich wypadkach. rozumiem wiec, ze PIS
      przystapi do dzialania i wyjasni szczegolowo postawe niektorych mediow w trakcie
      katastrofy...
      • Gość: kiks4 Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.06, 20:25
        Chciałem przypomnieć Lady Dianę i rolę dziennikarzy w jej tragicznej śmierci.
        Niech to będzie przestrogą na zawsze dla wścibskich i nachalnych dziennikarzy.
        Ale tez prawdą jest, że dziennikarze odpowiadaja na zapotrzebowanie- gdyby
        wszyscy tak jak ja nie kupowali Faktu czy SE - nie byłoby problemu. Ale
        niestety te tytuły są w czołówce jeśli chodzi o nakład. Głupi naród chce to
        kupować! ( za Kurskim)
    • renepoznan Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 01.02.06, 16:26
      Ja widzę też inny problem. Celowego nakręcania zbiorowej histerii by zwiekszyc
      zainteresiowanie i zwiekszyć ogladalność. Bije w tym wszystkim wszelkie rekordy
      TVN 24. Wynika to niewątpliwie z charakteru tej stacji ale momentami mam
      watpliwosci co do etyki tych dziennikarzy. Na Ślasku zdarzyła sie ewidentna
      tragedia. Szok i bol ludzi bezposrednio zainteresowanych był niewątpliwie
      potężny. Jenak ciagłe, zmasowane atakowanie ludzi tymi samymi obrazami ludzi
      rannycyh, cierpiących zaczęło sie w pewnym momencie robic obżydliwe. Do tego
      dziennikarze wypracowali sobie technike ralacji na pograniczu histerycznego
      skowytu (pewno jestem zbyt ostry). Nie wiem jak Wy ale ja w pewnym momencie
      zacząłem reagować odrzuceniem tych relacji. Ile mozna grać na najwyzszej nucie
      wrażliwosci ludzkiej.
      Moze jestem niesprawiedliwy ale to co w niedziele pokazywano w telewizorni to
      rozciągnieta na 24 godziny tragiczna aria operowa. Możliwa do przeżycia przez
      godzine, niestrawna przez cały dzień.
      Tak sie zastanawiam czy taki sposób relacjonowania zdarzeń, nie jest przyczyną,
      że traktuje sie je jako dalszy ciąg brazylijskiego serialu na który reagujemy
      potokiem łez ale głębszej refleksji to w tym nie ma.
      • lucyferciu Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 01.02.06, 16:33
        Słuszna racja.
        Widać to "gołym okiem", że to jest ewidentne sterowanie emocjami tłumu, aby
        tylko zwiększyć oglądalność
    • alfalfa Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 01.02.06, 16:57
      Są dziennikarze, którzy by czegoś takiego nie zrobili i ci, którzy uważają na
      przykład, że informują i mają do tego nie tylko prawo ale wręcz obowiązek. Być
      może masz rację przyrównując do hien działanie dziennikarzy czy ogólniej stacji
      TVN24. Coś mi się jednak zdaje, że oglądalność mieli znakomitą. Kto więc jest
      hieną?

      A.
      • renepoznan Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 01.02.06, 17:01
        alfalfa napisał:

        . Coś mi się jednak zdaje, że oglądalność mieli znakomitą. Kto więc jest
        > hieną?

        Pożeracze brazylijskich seriali, ktorzy mieli dalszy ciąg serialu - tylko,, że
        nie zauważyli, że to już prawdziwe życia. Pewno jestem cyniczny i
        niesprawiedliwy.
    • gusia295 Re: Jak daleko ma prawo posunąć się dziennikarz?? 01.02.06, 17:27
      taka rola dziennikarzy , jakby nie oni to czasem niewiele byśmy o śmierdzących
      sprawach wiedzieli , to jest ich praca tylko powinni moim zdaniem miec umiar i
      kulturę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja