renepoznan
07.02.06, 21:32
Zbliża sie kolejna rocznica przewalenia sie w 1945r przez Poznań frontu
niemiecko - rosyjskiego. W zwiazku z tym mam pytanie?
Czy ktoś zna jakies szczegóły czy dokładniejsze relacje o walkach o
piątkowskie forty - V - Waldersee i Va - Bonin?
Fort V- Waldersee praktycznie nie istnieje. Pozostał po nim zarys obwałowań i
nieliczne mury. Mozna wejść w poszczególne kazamaty ale wiąże sie to z duzym
ryzykiem ze względu na zniszczenia - wynikłe z wysadzenia fortu po wojnie.
Idzie się po schodach, ktore w pewnym momencie sie kończa i pare metrów w dół
można polecieć.
Va - Bonin - przy skrzyzowaniu Wojciechowskiego i Lechickiej jest w niezłym
stanie, jakkolwiek widac po nim slady ciężkich walk.
Dzieje walk o północną częśc miasta są stosunkowo mało znane. Walki były
niezwykle zacięte ze wzgledu na uporczywe utrzymywanie tego fragmentu linii
fortów przez Niemców - majacych jeszcze nadzieję na uzyskanie zgody Hitlera
na opuszczenie Poznania w kierunku północnym.
Z tego co wiem to Pierwotnie na te forty uderzyła 82 Dywizja Gwaqrdii. Te dwa
forty szturmowały 246 i 244 pułk gwardii. Szturm od strony pól piatkowskich
został odparty z duzymi stratami szturmujacych. O zacietości walk niech
swiadczy fakt, iz jeden z batalionów 246 pułku w ciagu 11 dni walk odparł 25
niemieckich kontrataków.
Mattern (pierwszy dowódca niemieckiej obrony) o walkach na północy Poznania
pisał: "W okresie walk o poszczególne domy przeciwnik okazywał sie zdolny do
przenikania to tu, to tam w system obrony. Tak było i na północnym skraju
miasta. Tu np. w jednym domu, w którego piwnicy znajdowała sie ludność
cywilna, jego dwie dolne kondygnacje opanowali zołnierze radzieccy, ale na
najwyzszej posostawali jeszcze zołnierze niemieccy .... Walka o takiej
zacietosci musiała kosztować wiele krwi i wyniszczyła obie strony".
Opanowanie tych fortów nastapiło dopiero po włamaniu sie Rosjan w głąb linii
niemieckich i szturm tych obiektów od strony miasta. Przy ich szturmie
wykorzystywano działa 203 mm strzelajace ogniem na wprost. Ostateczny szturm
tych konkretnych fortów zaczął sie w nocy z 13/14 lutego i szturmowali
zołnierze 246 pułki gwargii. Walki o same forty wg moich danych trwały nawet
dośc długo: Va - Bonin bronił sie 12 godzin, V- Waldersee - 10 godzin. Dla
porównania fort IV a bronił sie tylko 2 godziny.
Z moich informacji wynika, ze nikt z obronców fortów nie przeżył. Poddający
sie Niemcy albo zostali wymordowani albo ocalało ich niewielu i żaden nie
przeżył niewoli. Pozostających w fortach rannych (lekarze przed samym
szturmem uciekli do Cytadeli) Rosjanie wypalili ogniem miotaczy płomieni.
(nie oceniam - to co wyprawiali Niemcy w Rosji było niejednokrotnie gorsze).
Jak widzicie informacje dość mało konkretne. A ze wzgledu na miejsce
zamieszkania jestem zainteresowany blizszymi informacjami o tych walkach.
Czy znacie jakieś blizsze informacje na ten temat??? Czy mozecie wskazać
źródła tych informacji?????
Będę wdzieczny.
I znowu wywaliłem zbyt długi post - ale jak go skrócic?