Gdyby żonkoś się tak szykował te sto dni bezskutec

08.02.06, 21:20
Pan Młody opowiadający swojej żonie o tym jak się przygotowuje i przygotowuje.
Młoda żona po tych stu dniach przygotowań i opowiadań jak to się przygotował
powiada udręczona niemożnością mężą i oczekiwaniem - no wsadźże w końcu, nie
gadaj tyle!

Zupełnie jak nasz Kazio - opowiada i opowiada co też tam zaplanował i jak to
się przygotował. A lud umęczony tym gadaniem mówi - no żesz ty Kazio - zrób
cóś wreście!
    • l.george.l Re: Gdyby żonkoś się tak szykował te sto dni bezs 08.02.06, 22:19
      Pozostając w aurze Twojej wypowiedzi dodam, że to kwestia tygodni, by tak jak mu szybko stanął tak jeszcze szybciej opadł*.




      __________________________
      * Wskażnik popularności.
      • Gość: mih Re: Gdyby żonkoś się tak szykował te sto dni bezs IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.06, 23:08
        a czesc narodu zadowolona bo oglada politycznego pornola. jes-jes-jes
        • Gość: super_skojarzenie Re: Gdyby żonkoś się tak szykował te sto dni bezs IP: *.aster.pl 08.02.06, 23:31
          :)) :))
          Super skojarzenie!
    • igo.xp o.k. 08.02.06, 23:49
      Ok. W porządku, nie płaczcie już tak bardzo bo mi sie serce kraje.
      Stawiam wszystkim po piwku. Nie przejmujcie się. Jakoś sie Wam ułoży
      w tej nowej rzeczywistości. Pozdrawiam.
      • porannakawa Jakoś tamsię ludowiżyje, jakośtam Kaziowisię rządz 09.02.06, 00:32
        igo.xp napisał:

        > Ok. W porządku, nie płaczcie już tak bardzo bo mi sie serce kraje.
        > Stawiam wszystkim po piwku. Nie przejmujcie się. Jakoś sie Wam ułoży
        > w tej nowej rzeczywistości. Pozdrawiam.
        Problem z tym naszym rdzennie polskim - jakoś to się ułoży, jakoś to będzie,
        jakoś tam żyją.
        Nie możnaby już zacząć normalnie - bez tej bylejakości?

        Pani Młoda dokładnie wie czego chce! Ona już przetrenowała z poprzednimi przez
        te piętnaście poprzednich lat. Niektórzy dobrze z Nią zaczynali ale jakże
        smętnie kończyli.
        Tymczasem ten nowy a to włoski przed lustrem przygładzi, a to się popyta znawców
        tematuu, a to się wypachni.
        Niby już gotowy do popchnięcia sprawy ale cóś mu tam przeszkadza. Może o tym nie
        wiemy - może to być kompletny uwiąd z brakiem podbudowy teoreticznej, może pan
        młody wie, że i tak ma przerąbane bo cóś tam słiszał o następnym co to ma sprawę
        popchnąć.
        T tak ciągle jakoś się żyje i jakoś się rządzi. Jakoś się kieruje rządem i jakoś
        tam będzie.
    • igo.xp Poranna co Ci? 09.02.06, 01:04
      Piwka nie lubisz? No to by może jaki trunek? Wszak masz jak widzę
      całkiem niezły frasunek.
      • porannakawa Re: Poranna co Ci? 09.02.06, 02:51
        igo.xp napisał:

        > Piwka nie lubisz? No to by może jaki trunek? Wszak masz jak widzę
        > całkiem niezły frasunek.

        Ty nie masz?
        Może jednak nie zauważasz, że masz bo przecież kjakoś ci się tam żyje, jakoś
        pracuje.
        Graulację! Zawsze zazdrościłem tym co to nie mają zmartwienia o sprawy ich
        dotyczace.
        Jakoś jednak tam żyli i wydawało sie im, że to jest stan normalny!
    • Gość: $tefan Re: Gdyby żonkoś się tak szykował te sto dni bezs IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.02.06, 07:17
      > Pan Młody opowiadający swojej żonie o tym jak się przygotowuje i przygotowuje.
      > Młoda żona po tych stu dniach przygotowań i opowiadań jak to się przygotował
      > powiada udręczona niemożnością mężą i oczekiwaniem - no wsadźże w końcu, nie
      > gadaj tyle!
      A Pan Mlody mowi do Pani Mlodej - jestem dobry! Juz 90% wykonalem to com mial
      wykonac!
      Pani Mloda na to - Kazio - wsadzze w koncu.
      Te 90 % to bylo w powietrzu!
Pełna wersja