porannakawa
08.02.06, 21:20
Pan Młody opowiadający swojej żonie o tym jak się przygotowuje i przygotowuje.
Młoda żona po tych stu dniach przygotowań i opowiadań jak to się przygotował
powiada udręczona niemożnością mężą i oczekiwaniem - no wsadźże w końcu, nie
gadaj tyle!
Zupełnie jak nasz Kazio - opowiada i opowiada co też tam zaplanował i jak to
się przygotował. A lud umęczony tym gadaniem mówi - no żesz ty Kazio - zrób
cóś wreście!