Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej

09.02.06, 21:18
Niedogodności Plewisk...
Trudno. Trzeba było zamieszkać w Poznaniu.


:)
    • Gość: techno-log Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:41
      Pierwszeństwo ulicy Wołczyńskiej jest analogiczne jak na Starołęce za
      przejazdem. Gdyby uprzywilejowany był przejazd na wprost, samochody zjeżdżające
      z przejazdu od Poznaia i skręcające w Wołczyńską zablokowałyby przejazd
      (musiałyby przepuścić samochody jadące od Plewisk "prosto"). Niestety podobny
      efekt spowodują światła. Jedynym rozwiązaniem jest wiadukt, ale jak to już
      kiedyś wspomniałem problem kilkudziesięciu przejazdów kolejowych blokujących
      ruch w mieście nie stanowi problemu dla nikogo ani władz ani mieszkańców (poza
      tym który ich dotyczy). Uważam, że budowa wielu wiaduktów nad liniami
      kolejowymi w Poznaniu jest jednym z podstawowych zadań dla przyszłych władz (i
      przyszłych i przyszłych). Ulic nie wymieniam bo szkoda miejsca.
      Ps. Oczekuję, że następny post będzie równie głupi (gupi) jak poprzedni.
      • Gość: JaJo Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.ce.put.poznan.pl 10.02.06, 11:13
        W tej głupocie jest sporo mądrości - peryferie kuszą niskimi cenami i mniejszym
        zanieczyszczeniem, ale grożą złym dojazdem - nie tylko w Polsce. Sygnalizacja
        skoordynowana z przejazdem mogłaby częściowo rozwiązać problem, docelowo
        przydałby się wiadukt, tyle że już teraz jest tam strasznie ciasno. Podstawą
        byłaby więc rezerwacja terenu
        • Gość: Plewiszczok Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: 193.151.37.* 10.02.06, 11:51
          .. mysle ze przy inwestycji kilkudziesięciu milionów na przebudowę linii i
          budowę wiaduktu te kilkaset tys zł na wykup kilku domów nie stanowiła by
          problemu, a mysle ze ludzie mieszkający bezposrednio przy torach tez było by to
          na rękę .... moze na to czekają od wielu lat
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.06, 12:30
            to zadam tylko prowokacyjnie pytanie - budujemy wiadukt, zwiększamy
            przepustowość, nie ma spowolnienia przy wjeździe do miasta przez tory kolejowe,
            jedziemy przez to miejsce spokojną prędkością 60 km/h i ... co dalej? Ta masa
            samochodów dojeżdża do krzyżówki z Malwową, która ma za małą przepustowość i co
            dalej? Kto mi mądrze odpowie?
    • Gość: techno-log Re: Będzie druga jezdnia na Bułgarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:58
      Pytanie: Kogo chroni pan "redachtór", przy artykule o Bułgarskiej [logowanie]
      pana Spychalskiego, pana Grobelnego czy pana Kinga Crossa?
      Wracając do sąsiedniego tematu (nie mam ochoty się logować). O rewelacjach
      dotyczących Bułgarskiej nie możnaby pisać dzisiaj gdyby:
      1. Pan v-prezydent Klepka nie bagatelizował tego wrzodu na "d" miasta (bo III
      rama)
      2. Pan prezydent Grobelny (zósemkowany) wymusił na Kingu Crossie przebudowę
      układu ulic przy swojej budowie bo to w końcu oni zrobili to dla pieniędzy i
      oni je na tym zarabiają. I w ich interesie leży dobry dojazd do centrum
      handlowego.
      Życzę wielu panu(ni) leh'u dalszych sukcesów na niwie tłumaczenia nieudolności
      i nieróbstwa naszych ukochanych władz miasta.
    • hehe05 Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej 10.02.06, 00:11
      Pozostaje mi tylko wkleić wyrażoną wcześniej opinię ta ten temat:
      "Ta linia dawno już powinna iść 'dołem' jak PST tzn. pod Grunwaldzką. To
      rozwiązanie byłoby i znośne dla mieszkańców (hałas wyciszony) jak i dla
      kierowców (brak kolizji). Podkreślam co już pisałem: na co komu zda się
      inteligenta sygnalizacja na Grunwaldzkiej jak przy zamkniętym przejeździe korek
      sięga glaxo."
      Pozdr. hehe
    • Gość: Plewiszczok Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: 193.151.37.* 10.02.06, 08:08
      "ale zmodernizowane światła na odcinku od Palacza do Malwowej na pewno trochę
      usprawnią ruch - uważa dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Jacek Szukała"

      Panie Dyrektorze wierutne bzdury .. , zapraszam na kawke do Plewisk na godz. 16
      sie umawiam z Panem ... proponuje "w miare szybki" dojazd ul. Grunwaldzką ....
      będe czekał z kolacją

      Zeby poprawić ruch musi on jakby niepatrzeć poprostu być ...
    • Gość: woYtek NIEUDOLNOŚĆ! Amerykanie zbudowaliby w ciągu miesią IP: *.ifmpan.poznan.pl / *.ifmpan.poznan.pl 10.02.06, 08:26
      NIEUDOLNOŚĆ! Amerykanie zbudowaliby w ciągu jednego miesiąca stalowo-
      kratownicową konstrukcje (potem robią na nich samochodowe wyścigi gangsterów w
      swoich filmach) i sprawa przejazdu byłaby rozwiązana. A tak wszyscy będą czekać
      modląc się. Zresztą, takie proste konstrukcje należałoby postawić w Poznaniu w
      wielu miejscach, np. PST na estakadzie wzdłuż Głogowskiej. Ale do tego trzeba
      myślących. Pomyślnego czekania...
    • the_dzidka Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej 10.02.06, 10:21
      Ja mieszkam w Poznaniu, NIE mieszkam na Plewiskach, ale nie mimo to nie
      rozumiem, dlaczego nie miałabym liczyć na względnie szybki i wygodny dojazd z
      Grunwaldu, gdzie pracuję, do autostrady, z której często korzystam. A jeszcze
      jak puszczą Grunwaldzką objazd... współczuję mieszkańcom.
      • Gość: Golem Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 21:06
        Identycznie koszmarny przejazd mają mieszkańcy Skórzewa, Dąbrowy i Zakrzewa na
        światłach : Złotowska Malwowa. A gdzie jest zgraja developerów budujących w
        Plewiskach. Oszukiwali ludzi mówiąc,że będzie również dogodny dojazd do miasta.
        Sprzedali lokale i inne obiekty mieszkalne , a teraz miasto ma ponosić koszty
        prywatnego przedsięwziecia, gdyż mieszkańcy Plewisk podnoszą larum z powodu
        stania w korkach. Było tanio - to fajnie. czemu mamy tą ekstrawagancję
        finansować
    • Gość: jacktpl Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.06, 15:04
      Osoby mieszkające w Plewiska pracują w Poznaniu. Dojeżdżając z pracy do domu
      tworzą zatory na Grunwaldzkiej w których stoją również mieszkańcy Poznania. Nie
      nalezy więc traktować tego problemu jako wyłączny problem Plewisk. Interesujące
      jest to, że wszyscy mają pretensje do władz miasta, gminy i zarządców dróg a
      nikt nie mówi o kolei. To nieprawda, że są oni biedni i nie mogą wybudować
      wiaduktu, zaczną go budować na przyklad w Nowej Wsi w Swarzędzu. Kolej posiada
      środki na przebudowę poznańskiego węzła kolejowego i mogłaby wybudować wiadukt
      na grunwaldzkiej.
      • Gość: NUDA Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: 193.151.37.* 10.02.06, 15:08
        proponuję protest, wyjdzmy na tory - obecny układ w rządzie nas zrozumie ...

        SAMOOBRONA RULES!!!
      • Gość: refleksja_prawna Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 15:14
        > nikt nie mówi o kolei. To nieprawda, że są oni biedni i nie mogą wybudować
        > wiaduktu,

        Ooch, koleje to my wypasione, klima w każdym składzie i w ogóle...

        Równie dobrze Glaxo czy Volkswagen mogłoby wybudować ten wiadukt (Volkswagen dlatego, że dużo samochodów tej marki stoi w korku ;)

        Pytanie pomocnicze - co było pierwsze, droga czy kolej? Kto wjeżdża na czyj grunt, kto ma problem, że nie może cały czas przejeżdżać?

        Właściwie to nie ma problemu, bo jedyny zainteresowany - zarządca drogi - nie widzi problemu :)
        • Gość: jacktpl Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.icpnet.pl 11.02.06, 10:28
          Jeśli o to chodzi to pierwsze były drogi kolej wynaleziono w XIX wieku
          wcześniej jeździły powozy konne :>. Poważnie to teren przejazdu należy do kolei
          ale ma ona obowiązek zapewnić na nim bezpieczny przejazd pojazdów. W praktyce
          oznacza to, że musi kolej łożyć grubą kase na dróżnika, systemy zabezpieczeń i
          utrzymanie nawierzchni drogowej na przejeździe. Taniej byłoby dołożyć się do
          wiaduktu który w utrzymywałby zarząd dróg. A koleje mamy wypasione ne widziałem
          jeszcze biednego naczelnika podobnie jak lekarza mimo, iż szpitale podobno są
          biedne nie stać je na sprzęt i lekarstwa.
    • Gość: gniewkosynrybaka sposob jest prosty - Supermarket IP: *.rmy.emory.edu 10.02.06, 16:26
      postawic tam kilka marketow i niczym grzyby po deszczu, i glizdy po ulewie
      pojawi sie las pieknych, nowiutkich swiatel, sygnalizacji i czego dusza
      zapragnie.
    • Gość: Gość Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: 83.238.50.* 11.02.06, 02:49
      A tak przy okazji... Czy tylko ja mam takie szczęście, czy ktoś jeszcze zawsze
      czeka na zamkniętym przejeździe. I to bez znaczenia czy o 8.15, 17.20 czy o 2 w
      nocy??? :|
      • matt88 Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej 11.02.06, 12:07
        Uciekliście z Poznania. Nie płacicie tutaj podatków, przez was zmniejszyła się
        liczba mieszkańców naszego grodu. Teraz domagacie się od miasta budowy
        wiaduktu. Może wójt Waszej gminy - Komorniki Wam wybuduje. Ale nie rozumiem
        dlaczego miasto ma o finansować, skoro Wy wcześniej z niego uciekliście.
        Rozumiem, że było taniej, ale może powinniście przewidzieć niedogodności tego
        typu??
        Żegnam
        • Gość: poznaniak Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 22:56
          ...ale Ty gupi jesteś........aż mi żal
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.06, 11:31
            szkoda, że nie pominąłęś warstwy emocjonalnej i nie odniosłeś się do klucza
            problemu. Nie jest głównym problemem miasta ruch do i z miasta, ale komfort
            mieszkańców, którym pod oknami przemykają samochody, a także ich ruch wewnątrz
            miejski, rozbudowa i wykorzystanie komunikacji publicznej. Głosy domagające się
            płynnego ruchu na ulicach najwyraźniej świadczą, że znajmość współczesnej
            urbanistki i zasad konstrowania ruchu w mieście są nie znane większości
            wypowiadających się. Mam dwa samochody i niemal nigdy nie jadę nimi do ścisłego
            centrum w obrębie pierwszej ramy. Jakoś nikt nie miał, ani odwagi, ani myśli by
            odpowiedzieć na mój post na samej górze, co było by konsekwencją budowy takiego
            wiaduktu. Same leppery się tu odzywają - "lepiej nie myśleć, przeszkadza to
            krzyczeć".

            Regułą na Grunwaldzkiej jest (stawiam dobry alkohol komuś kto też postawi i ze
            mną zbada przez godzinę w godzinach szczytu prędkości na Grunwaldzkiej), iż
            rejestracje PZ rozwijają przynajmniej o 10 km/h wyższe średnie prędkości niż PO.
    • Gość: ktoś z Plewisk Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej IP: 83.238.50.* 11.02.06, 18:34
      A propo lepiej w Poznaniu....
      Jeżeli tam jest więcej takich kretynów jak ten który to napisał to cieszę się
      że miezkam na Plewiskach... i ty możesz tędy jeżdzić jak ci Głogowską zamkną.
    • michmaj Re: Koszmar kierowców na ul. Grunwaldzkiej 12.02.06, 23:57
      matt88 napisał:

      > Niedogodności Plewisk...
      > Trudno. Trzeba było zamieszkać w Poznaniu.
      >
      >
      > :)

      A nie przyszło Panu do głowy, że nie każdego stać na zapłacenie 3500 za metr kwadratowy mieszkania (w stanie surowym) lub więcej za wykończony. Nie przyszło Panu do głowy, że w Poznaniu po prostu nie ma mieszkań.

      A ja akurat mieszkan w Poznaniu i pracuje w Plewiskach (bo dla odmiany w Poznaniu nie było pracy dla mnie). Mam ten sam problem z dojazdem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja