Dodaj do ulubionych

Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleńców.

12.03.06, 13:56
Mam pytanie do georga i wielu innych antyreligijnych zapaleńców. Skąd u Was
taka niechęć, wrogość czy wręcz obsesyjna agresja w stosunku do swych
wierzącycyh współobywateli i współdyskutantów na tym forum? Jak czyta się
wypowiedzi na forum, to wypowiedzi "pro religijne" to w zasadzie mniejszość.
Natomiast dominują (warto przeglądać wątki) niejednokrotnie dość agresywne
ataki przeciwników religii czy przeciwników instytucji koscielnych. Wiem, że
forum gromadzi skrajności ale czemu na tym forum skrajności ulokowały sie w
zasadzie po jednej stronie. Cena podręczników, nauka religii, procesje
religijne, udział księży w uroczystosciach państwowych - wszystko to jest
pretekstem do "dziwnego" wręcz ataku na religię.

Koledzy wyjasnijcie mi przyczynę tej Waszej agresji?????????????

Dla wyjasnienia. Sam jestem człowiekiem wierzącym. Nie jestem "tolerancyjny"
w rozumieniu obecnej lewackiej nomomowy. Uważam, że ateisci odrzucając Boga
dokonali złego wyboru za który kiedyś boleśnie zapłacą. Nie akceptuję ich
wyboru. Nie popieram i nie pochwalam. Ale uważam, że zgodnie w daną nam przez
Boga "wolną wolą" oraz zgodnie z naszym polskim prawem do tego złego wyboru
mają prawo i nikt nie ma prawa im tego wyboru zakazywać. Dlaczego jednak nie
mogę oczekiwać od Was podobnego stosunku?

Tak, wiem, że "Tolerancja" oznacza obecnie tolerowanie ateizmu, zboczeń
seksualnych, dziwacznych pogladów politycznych ale absolutnie nie oznacza
poszanowania dla tzw "wartości tradycyjnych". Ale jak rozumiem Wy tak
idiotycznie "poprawnie politycznego" znaczenia słowa Tolerancja nie
popieracie ??????????????
Obserwuj wątek
    • tia666 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 14:23
      > Uważam, że ateisci odrzucając Boga
      > dokonali złego wyboru za który kiedyś boleśnie zapłacą.Nie akceptuję ich
      > wyboru. Nie popieram i nie pochwalam. Ale uważam, że zgodnie w daną nam przez
      > Boga "wolną wolą" oraz zgodnie z naszym polskim prawem do tego złego wyboru
      > mają prawo i nikt nie ma prawa im tego wyboru zakazywać.

      wiara to osobista, wrecz bym stwierdzil "intymna" sprawa, czy chrzescijanie
      dalej sa przesladowani przez swoja wiare - NIE, teraz to roznej masci
      chrzescijanie indoktrynuja coraz to w szerszych dziedzinach zycia spolecznego,
      uwazaja ze ich "droga" jest najsluszniejsza, a kto nia nie podaza jest przeciwko
      nim - WROG
      wierzcie w co chcecie ale nie wciagajcie mnie w to na sile, jak jestescie tacy
      zjednoczeni i wspaniali to sami tworzcie za swoje uczciwie zarobione pieniadze
      parafie, kupujcie dzialki pod koscioly i budujcie jak najwyzsze wieze babel, ale
      nie czynncie tego moim kosztem, nie rozumiecie tego ze mozna byc dobrym ,
      uczciwym czlowiekiem nie wierzac w BOGA
      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 16:17
        tia666 napisał:

        > czy chrzescijanie dalej sa przesladowani przez swoja wiare - NIE,

        Niestety, w imię politycznej poprawności państwa demokratyczne coraz częściej
        eliminują elementy chrześcijańskie, zastępując je innymi, zamiast przyjąć do
        wiadomości, że jest miejsce dla wszystkich.

        > teraz to roznej masci chrzescijanie indoktrynuja coraz to w szerszych
        >dziedzinach zycia spolecznego, uwazaja ze ich "droga" jest najsluszniejsza, a
        kto nia nie podaza jest przeciwko nim - WROG

        Jeśli masz wokół siebie tylko takich ludzi, to bardzo współczuję. Ja mam większe
        szczęście. A jeżeli myślisz, że wszyscy lub większość katolików ma takie
        przekonania, jak ksiądz Jankowski, Rydzyk, czy najgłośniejszy jego wyznawcy,
        albo LPR i najbardziej znani przedstawiciele PIS - to się mylisz.

      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 16:23
        tia666 napisał:

        > wierzcie w co chcecie ale nie wciagajcie mnie w to na sile, jak jestescie tacy
        > zjednoczeni i wspaniali to sami tworzcie za swoje uczciwie zarobione pieniadze
        > parafie, kupujcie dzialki pod koscioly i budujcie jak najwyzsze wieze babel, al
        > e nie czynncie tego moim kosztem,

        Jak dotychczas wszysto powstawało ze składek parafian i prywatnych ofiarodawców.
        Również krytykowana przeze mnie bazylika w Licheniu. Jeśli myślisz o Świątyni,
        która ma powstać w Warszawie, to jest pomysł prymasa Glempa i większość Polaków
        wcale się z nią nie zgadza. Nawet wyborcy PIS-u.

        > nie rozumiecie tego ze mozna byc dobrym , uczciwym czlowiekiem nie wierzac w BOGA

        W którym miejscu ktoś coś takiego napisał?? Jeszcze się z tym nie spotkałam.
      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:00
        > wiara to osobista, wrecz bym stwierdzil "intymna" sprawa, czy chrzescijanie
        > dalej sa przesladowani przez swoja wiare - NIE

        Oj wlasnie ze tak! Tylko, ze teraz nie walczy sie z nami mieczem, lecz slowem!
        Ludzie probuja nas osmieszyc i na katolikow mowia "ciemnogrod", ze jak ktos umie
        myslec to mu Bog niepotrzebny, ze wiara jest dobra dla ludzi glupich. To nie
        jest walka z religia? To jest straszna walka, zwlaszcza, ze wszyscy glowni
        polscy poganie maja swobodny dostep do koszermediow, ktore to pomagaja im w
        szerzeniu potwarzy i bluznierstw po calym kraju.
        Na szczescie, mamy rowniez w Polsce wolne media ktore nie ulegaja presji masonerii.
    • v.i.k.k.a już Ci mówie: 12.03.06, 14:34
      Sama jestem jak to się ładnie nazywa:wierząca, ale nie praktykująca;) Czyli nie
      chodze do koscioła, bo nie lubię uważam to za stratę czasu. Poza tym denerwuje
      mnie obłuda tych co tak namiętnie chodza do kościoła:kosciół sobie, ja sobie. A
      najlepszym przykładem są "święci", będący w mniej lub bardziej trwałych
      związkach, uprawiający seks przedmałżeński. To chyba sprzeczne z któryms tam
      przykazaniem ("nie cudzołóż")Czy tak Bog nakazał?
    • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 15:27
      Przesadzasz "obsesyjna agresja w stosunku do swych
      wierzącycyh współobywateli i współdyskutantów" - gdzie i kiedy? To że ktoś nie
      popiera nauczania religii w szkole, rekolekcji oznaczających 3 dni nauki mniej
      i nie pełniących żadnej funkcji (95% młodzieży cieszy sie, że ma wolne, po
      kościele i tak idą pić do pubu lub parku a w najlepszym razie do centrum
      handlowego nie pamiętając ani słowa wygłoszonego przez księdza), to że ktoś nie
      płakał po papieżu i uważa rozdział kościoła od państwa za słuszny nie znaczy,
      że jest obsesyjnie agresywny. Ma po prostu inne zdanie i wywodzi wartości
      skądinąd. Czy tego chcesy, czz nie, często przyzwoitymi ludźmi są niewierzący a
      y kolei niezłe szuje przodują w afiszowaniu się ze swoją religijnością (jak
      chociażby nasza aktualna władza). Nie utożsamiaj głoszenia odmiennych poglądów
      z agresją, bo od posiadania zdania np., iż nie powinno się z budżetu wydawac
      milionów na budowę kiczowatej świątyni, do agresji droga bardzo daleka!

      >Dla wyjasnienia. Sam jestem człowiekiem wierzącym. Nie jestem "tolerancyjny"
      >w rozumieniu obecnej lewackiej nomomowy [...]
      >Tak, wiem, że "Tolerancja" oznacza obecnie tolerowanie ateizmu, zboczeń
      >seksualnych, dziwacznych pogladów politycznych ale absolutnie nie oznacza
      >poszanowania dla tzw "wartości tradycyjnych". Ale jak rozumiem Wy tak
      >idiotycznie "poprawnie politycznego" znaczenia słowa Tolerancja nie
      >popieracie ??????????????

      Wczytaj się w swoje słowa, piszesz o "lewackiej nowomowie",
      <<idiotycznym "poprawnie politycznym" znaczeniu>> Czy nie dostrzegasz u samego
      siebie niechęci, wrogości czy wręcz obsesyjnej agresji, wobec mających inne
      poglądy? No i ciekaw jestem Twojej "niepoprawnej politycznie" definicji
      tolerancji. Bo na razie wygląda na to, że zaczytałeś się w książce PiSuarowego
      ideologa prof. od siedmiu boleści R. Legutki, który popełnił
      kilkusetstronnicowe dzieło o tym, jakim złem jest tolerancja...
      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:04
        Ale nie zapominaj, ze zyjemy w demokratycznym kraju. Wiekszosc Polakow CHCE,
        zeby w szkole byly lekcje religii. Wiekszosc Polakow TO KATOLICY i chca, by
        Polska byla KATOLICKA. Skoro wiekszosc tak chce - to wedle zasad demokracji -
        reszta sie do tego musi dostosowac. Nie pasuje? Sp***dalac na Kube czy inna
        Bialorus.
        • conena Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:04
          drhuckenbush napisał:

          > Ale nie zapominaj, ze zyjemy w demokratycznym kraju. Wiekszosc Polakow CHCE,
          > zeby w szkole byly lekcje religii. Wiekszosc Polakow TO KATOLICY i chca, by
          > Polska byla KATOLICKA. Skoro wiekszosc tak chce - to wedle zasad demokracji -
          > reszta sie do tego musi dostosowac. Nie pasuje? Sp***dalac na Kube czy inna
          > Bialorus.
          >
          idiota. demokracja polega na tym, że nawet jeśli 90% narodu jest katolicka to
          pozwala reszcie, tym 10%, egzystować w spokoju nie zmuszając do przyjmowania
          wiary katolickiej.
          sam sp***dalaj. argumentów ci brakuje?
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:11
            > idiota. demokracja polega na tym, że nawet jeśli 90% narodu jest katolicka to
            > pozwala reszcie, tym 10%, egzystować w spokoju nie zmuszając do przyjmowania
            > wiary katolickiej.
            > sam sp***dalaj. argumentów ci brakuje?
            >

            Idiotka. Nikt nie mowi o zmuszaniu do czegokolwiek. Po prostu wiekszosc Polakow
            chce, zeby religia byla w szkolach (jako przedmiot nieobowiazkowy) i tak wlasnie
            byc powinno. Gdyby ta wiekszosc ulegla presji niewielkiej garstki pogan, ktorzy
            nie chca religii w szkolach - wowczas mielibysmy oligarchie.
            • Gość: kazek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.core.lanet.net.pl 14.03.06, 16:57
              Paradne.
              Przypominam Tobie i innym, że nikt Polaków nie pytał, czy naprawde chcą, by
              nauka religii miała miejsce w szkołach. Wprowadzono ją do szkół w wakacje, z
              naruszeniem prawa. Podobnie jest w innych kwestiach. I może nie używajcie
              argumentami typu "większość", bo np. 5 lata temu większość zagłosowała na sld,
              w wpływów Kościoła niestety nie ograniczono. Przekonalibyśmy się, jaka
              to "wiekszość" gdyby w Polsce wprowadzono podatek kościelny. Stawiam na jakieś
              20 %. W każdym razie wiele wyjaśnia, dlaczego Kościół tak bardzo sie przed tym
              broni. Przecież gdyby katolików było naprawdę 95 %, to na niczym innym nie
              powinno mu zależeć. Miałby ogromne wpływy, i to wówczas faktycznie
              niepoważalnie należące się.

              Trudno wyobrazić sobie większe zakłamanie, niż to, jakie zaprezentował autor
              pierwszego postu. Sam wymienia w jednym rzędzie ateizm i zboczenia, ale to
              innym zarzuca agresywność.

              A sprawa tak w istocie jest bardzo prosta. Nikt, absolutnie nikt nie stworzył w
              tym kraju ani fragmentu ustawy, która katolikom ograniczałaby możliwości
              wyznania, modlitwy, udziału w obrzędach czy czymkolwiek. Katolicy tworzą takie
              non stop. Narzucają swa obecność, uważają, że media, szkolnictwo, sztuka - mają
              mieć wymiar katolicki (i to nie w aspekcie dowolonej wymiany poglądów - oni to
              narzucają PRAWEM). Zmuszają mnie, ateiste, abym swoimi podatkami dofinansowywał
              coraz więcej kościelnych inicjatyw.

              A kiedy zaczyna to budzić zupełnie zrozumiałą niechęć, szczególnie wśród tej
              bardziej wykształconej części społeczeństwa, to wtedy krzyczą, że są
              prześladowani! Na tej zasadzie komuniści byli przesladowani w 1982, też masowo
              odczuwali antypatię.

              A kiedy katolicy już nie mają żadnych argumwntów, to rzucaja klasycznmi
              epitetami typu "lewak", "idiota" i tym najśmieszniejszym post wyżej - "poganie"
              (pogaństwo było formą religii, wymarłą juz zdaje się).

              To prawda, że ostatnio pojawia się dużo postów niechętnych Kościołowi. W
              kontekście tego, co dzieje się w kraju - trudno się dziwić. Sam chciałbym, aby
              wszystkie były krytyczne, ale kulturalne. Ale nie wydaje mi się, żeby ludzie
              piszący o "lewakach", "idiotach" (a zazwyczaj "wierni" prezentują język jeszcze
              bardziej agresywny) mieli prawo kogokolwiek pouczać. Ile agresywnych zwrotów
              jest w poście otwierającym ten wątek? I samo określenie, że ateiści
              dokonali "ZŁEGO wyboru". jakim prawem to stwierdzenie? Moja zona jest
              katoliczką, ja nie zgadzam się z jej wizją swiata, ale uznaję ją za "inną",
              nie "złą". Naprawdę trudno o lepsze dowody fanatyzmu, nietolerancji i zwykłego
              braku kultury, niż w tym poście, którego autor teoretycznie własnie o takie
              sprawy prosi.
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 21:11
                Piszesz o podatku koscielnym, odsetku katolikow. Nie zapominaj, ze ludzie sa
                chwiejni jak choragiewka na wietrze. Wielu powie, ze nie chce placic na kosciol,
                ze nie da ksiedzu ani grosza, krytykuje kosciol, krytykuje religie, krytykuje
                Boga. Ale jak zbliza sie slub - to kazdy chce w kosciele. Jak ktos umiera - to
                chce miec pogrzeb z ksiedzem. Jak sie urodzi dziecko - chca, by ksiadz je
                ochrzcil. Niech sie zdecyduja, czy sa katolikami zawsze, czy tylko z okazji
                slubu, urodzin, smierci.
                • Gość: kazek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.core.lanet.net.pl 14.03.06, 22:05
                  Zgoda, niech się zdecydują.
                  i zgoda - ludzie bywają chwiejni.

                  ale dlaczego ci chwiejni ludzie mają mi narzucać standardy moralne, regulacje
                  prawne i kształt podręczników szkolnych?

                  Ja np. chwiejnym nie jestem. Jestem ateistą i co do tego nie mam wątpliwości.
                  Szanuję katolików tak długo, jak długo oni szanują mnie ( co niestety w tym
                  kraju jest rzadkością). Nigdy żadnego katolika nie obraziłem (chyba, że ktoś
                  jest histerykiem i sama moja obecność i brak wyznania już jest dla niego
                  obrazą - z tym się spotykam dość często). Nigdy nie nazwywam katolicyzmu "złem"
                  w przeciwieństwie do tego, jak mój pogląd na świat nazywa autor pierwszego
                  postu. Nie uważam, że każdy katolik jest winien przesladowań innowierców i
                  milczenia w czasie II wojny swiatowej, w przeciwienstwie do autora pierwszego
                  postu, dla którego każdy niekatolik to zboczeniec i "lewak". I to jest własnie
                  istota dyskusji w kraju. To nie my jestesmy agresywni. To częśc katolików
                  prezentują obsesyjną agresję, po czym przedstawia się jako "prześladowani".
                  Prosze mi wymienić jedna ustawę, która mogłaby być dowodem na "prześladowania"
                  katolików. Pozdrawiam.
                • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 00:49
                  Ślub? Jeśli kocham kobietę to i tak chcę być z nia na dobre i na złe, zaś ślub
                  to formalność i tylko rytuał.

                  Pogrzeb? Jeśli o mnie chodzi, to mogą mnie przerobić nawet na BigMaca ew. użyc
                  prochów do użyżniania pól, wtedy przynajmniej moje ciało sie do czegoś przyda.
                  Ew. oddać na uniwersytet.

                  Chrzest? A od kiedy jest to obowiązkowe? Mozna poczekać aż dziecko dorosnie,
                  wychowywać je w duchu tolerancji i zrozumienia innych religii, by samo wybrało,
                  która mu odpowiada.

                  Tak swoja drogą, przyszła mi do głowy prosta mysl - skoro chrześcijaństwo
                  zakłada upodobnianie sie do Jezusa, czemu tak wielu ludzi zapomina o tym, że nie
                  mówił On nigdy, że chce by budowano my OLBRZYMIE światynie jak ta w Licheniu czy
                  mająca byc dotowana z budzetu państwowego świątynia Opatrzności Bożej? Moim
                  zdaniem, wolałby On, by zamiast budować na ziemi, budowali we własnym sercu
                  miłość, tolerancję i poszanowanie dla bliźniego. Czarny, biały, żółty, czerwony,
                  hetero-, homo-, bi-, inwalida czy pełnosprawny, lewicowiec, centrowiec,
                  prawicowiec, muzułmanin, Żyd, chrześcijanin, buddysta, hinduista, ateista,
                  deista, konserwatywny, liberalny, purytański, libertyński...

                  Czy tak trudno jest wykrzesac choć trochę miłości do bliźniego?

                  Czy wiara zaślepia aż tak bardzo, że każdy "inny" jest od razu
                  bezbożnikiem/poganinem? A moze to właśnie koncepcja świata tego poganina,
                  bezboznika jest właściwa?
                  • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 09:34
                    > Chrzest? A od kiedy jest to obowiązkowe? Mozna poczekać aż dziecko dorosnie,
                    > wychowywać je w duchu tolerancji i zrozumienia innych religii, by samo wybrało,
                    > która mu odpowiada.

                    Po pierwsze, nie mowie ze cokolwiek jest obowiazkowe. Mowie tylko, ze wiele osob
                    jest wierzacych dopiero w momencie, gdy chca zalatwic slub, chrzest czy pogrzeb,
                    a tak to maja wszystko w dupie. Niech sie zdecyduja wiec i "wszystko, albo nic".
                    A chrzest powinien byc przyjmowany w mlodym wieku (a nie bedac doroslym, jak u
                    Zydow) - bo chrzest to taka podstawa, ktora potem mozna ugruntowac. I jak ktos
                    bedzie dorosly, to wybierze. Pamietaj, ze latwiej jest byc ochrzczonym, przyjac
                    komunie i w wieku 18 lat sie z wszystkiego wycofac, niz zyc jak poganin i
                    bezboznik przez 18 lat i wtedy wszystko zaczynac od zera.

                    > mówił On nigdy, że chce by budowano my OLBRZYMIE światynie jak ta w Licheniu cz
                    > y
                    > mająca byc dotowana z budzetu państwowego świątynia Opatrzności Bożej?

                    Nie mowil tez, ze tak nie chce. Zawsze mowil, ze kosciol to dom Ojca - nic wiec
                    dziwnego, ze ludzie chca, by pieknie mieszkal.

                    > Czy wiara zaślepia aż tak bardzo, że każdy "inny" jest od razu
                    > bezbożnikiem/poganinem?

                    A jak Ty bys nazwal? Gdybysmy zyli w innym kraju, to bym mogl uzyc slow takich
                    jak "muzulmanin", "mormon", "protestant". U nas te religie stanowia marginalny
                    odsetek. Zazwyczaj jak ktos w Polsce nie jest wyznania katolickiego, jest poganinem.
                    • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 14:14
                      Wydaje mi się, że ktos, kto decyduje się na przyjęcie chrztu wieku 18 lat
                      będzie lepszym chrześcijaninem niz ten, który został ochrzczony przez rodziców,
                      gdyz w takim przypadku jego decyzja jest jego własną, niezależną od czynników
                      zewnętrznych, gdyz wtedy pragnie on kontaktu z wiarą i Bogiem. Wydaje mi się, że
                      będzie on naprawdę lepszym wyznawcą.

                      Zresztą, wiara jest indywidualną kwestią każdego człowieka, gdyz każdy to
                      inaczej pojmuje. Dla ciebie jest to być może walka z innymi za pomocą słow, dla
                      innych pomoc chorym i poswięcanie siebie, a dla jeszcze innych wykorzystywanie
                      podarowanych talentów. A to, że nie chodzi co tydzień do kościoła/spowiada sie
                      co miesiąc/przyjmuje co tydzień komunii jest naprawdę nieistotne. To tylko
                      rytuał, symbol, ważne jest, jak zachowujemy sie wobec innych ludzi, czy
                      atakujemy ich, czy to werbalnie czy fizycznie, czy też szanujemy ich odmienność.
                      Każdy jest równy w momencie śmierci, zaś nigdzie nie czytałem, że bycie
                      chrześcijaninem zwiększa szanse dostania sie do nieba. To jest raczej
                      zero-jedynkowe - albo albo, zaleznie od tego jak żyłeś. Sądy polegajace na
                      ważeniu win i zasług przerabiali starozytni Egipcjanie, Rzymianie, Grecy... my
                      chyba poszliśmy naprżód w ewolucji wierzeń.

                      Zaś uzywanie odpowiednich okresleń dla wyznawców innych religii to zonaka
                      dobrego wychowania, i nie ma tutaj żadnego znaczenia, czy mieszkasz w Polsce,
                      USA czy na Sri Lance. Tego po prostu wymaga zwykła uprzejmość i ogłada.
                    • grendelek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 15:00
                      drhuckenbush napisał:


                      > > Czy wiara zaślepia aż tak bardzo, że każdy "inny" jest od razu
                      > > bezbożnikiem/poganinem?
                      >
                      > A jak Ty bys nazwal? Gdybysmy zyli w innym kraju, to bym mogl uzyc slow takich
                      > jak "muzulmanin", "mormon", "protestant". U nas te religie stanowia marginalny
                      > odsetek. Zazwyczaj jak ktos w Polsce nie jest wyznania katolickiego, jest pogan
                      > inem.

                      Znow manipulujesz. Wedlug w Polsce zyja dwie grupy ludzie - wierzacy, w domysle
                      w defaultowego boga zwanego Bogiem (co samo w sobie jest manipulacja, gdyz
                      sklania do myslenia, ze jakikolwiek inny bog, bogiem de factp nie moze byc... a
                      przeciez On zwie sie Jahwe - ten, ktory jest) oraz poganie.

                      OIDP poganami zwano ludzi wierzacych w bostwa przedchrzescijanskie a pozniej
                      wyznajacy inne systemy religijne. Ja jestem w zawieszeniu pomiedzy ateizmem a
                      agnostycyzmem. Czy jestem poganinem, skoro nie wierze w zadnego z bogow?

                      MOje haslo przewodnie to "czlowiek bez religii jest jak ryba bez roweru".
                    • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 16:38
                      drhuckenbush napisał:
                      > Po pierwsze, nie mowie ze cokolwiek jest obowiazkowe. Mowie tylko, ze wiele
                      oso
                      > b
                      > jest wierzacych dopiero w momencie, gdy chca zalatwic slub, chrzest czy
                      pogrzeb
                      Niestety w tym skrzywionym kraju teoretycznie nie jest, ale praktycznie
                      człowiek nie korzystający z tych "sakramentów" jest napiętnowany i obdarzany
                      różnymi epitetami, gdzie "poganin" to poezja.

                      >Pamietaj, ze latwiej jest byc ochrzczonym, przyjac
                      > komunie i w wieku 18 lat sie z wszystkiego wycofac, niz zyc jak poganin i
                      > bezboznik przez 18 lat i wtedy wszystko zaczynac od zera.

                      Tak, dla świętego spokoju większość brnie dalej w tę niby katolickośc, bo nie
                      wypada, albo musi mieć "zaświadczenie od proboszcza"

                      > mówił On nigdy, że chce by budowano my OLBRZYMIE światynie jak ta w Liche
                      > niu cz
                      > > y
                      > > mająca byc dotowana z budzetu państwowego świątynia Opatrzności Bożej?
                      >
                      > Nie mowil tez, ze tak nie chce. Zawsze mowil, ze kosciol to dom Ojca - nic
                      wiec
                      > dziwnego, ze ludzie chca, by pieknie mieszkal.

                      Nie, mówił "idźcie i nauczajcie" a nie "budujcie kościoły"

                      U nas te religie stanowia marginalny
                      > odsetek. Zazwyczaj jak ktos w Polsce nie jest wyznania katolickiego, jest
                      poganinem.

                      Tak, to zazwyczaj jest w Polsce. Niestety w Polsce słowo "poganin" ma negatywny
                      wydźwięk, tak więc nie mów, że sznujesz niekatolików.

                      a poza tym żyj długo i szczęśliwie

            • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 16:22
              drhuckenbush napisał:

              Idiotka. Nikt nie mowi o zmuszaniu do czegokolwiek. Po prostu wiekszosc Polakow
              > chce, zeby religia byla w szkolach (jako przedmiot nieobowiazkowy) i tak
              wlasni
              > e
              > byc powinno.
              Bzdury gadasz. Nie wiem skąd wiesz ile to większość (chyba że na zbiórce OAZY)
              A zmuszanie do ... polega m.in. na tym, ze jeżeli NIE CHCESZ aby dziecko
              chodziło na lekcje religii to MUSISZ napisać oświadczenie!!
              Jeżeli natomiast CHCESZ, aby dziecko uczęszczało na lekcje przygotowujące do
              życia w rodzinie też MUSISZ napisać oświadczenie. W OBU przypadkach MUSISZ się
              wychylić, MUSISZ się pokazać. A wielu ludzi nie chce się afiszować ze swoimi
              poglądami. Uważają, że lepiej się NIE NARAŻAĆ .
              A Ty i Tobie podobni uważają, że większosć chce religii w szkole. Bzdra,
              Większość CHCE spokoju, nie chce problemów (stwarzanych przez władze - te
              szkolne też)
              • Gość: Q Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 17.03.06, 16:29
                ir54 napisał:
                W OBU przypadkach MUSISZ się
                > wychylić, MUSISZ się pokazać. A wielu ludzi nie chce się afiszować ze swoimi
                > poglądami. Uważają, że lepiej się NIE NARAŻAĆ .

                Jeżeli prawdziwy jest Twój obraz tego przerażonego społeczeństwa, które
                wszystkiego sie boi to dobrze, że ktoś daje im w dupę i nim kieruje. Co ma ta
                strachliwa holota mieć swoje zdanie. Do demokrecji czyli decydowania o sobie nie
                dorosli zatem niech robia to co im sie każe i morda w kubeł.

                Wolność i demokracja tylko dla tych co maja odwagę z nich korzystać. Reszta ma
                milczeć.
                • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 16:42
                  Gość portalu: Q napisał(a):
                  > Jeżeli prawdziwy jest Twój obraz tego przerażonego społeczeństwa, które
                  > wszystkiego sie boi to dobrze, że ktoś daje im w dupę i nim kieruje. Co ma ta
                  > strachliwa holota mieć swoje zdanie. Do demokrecji czyli decydowania o sobie
                  nie
                  > dorosli zatem niech robia to co im sie każe i morda w kubeł.

                  nie czytasz ze zrozumieniem, chodzi mi o to, że UCZCIWIEJ by było, gdybyś
                  MUSIAŁ napisać, ze chcesz aby Twoje dziecko chodziło na religię. Jestem
                  ciekawy, ile by zabrakło do 95%?
                  • Gość: Q Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 17.03.06, 16:57
                    ir54 napisał:
                    > nie czytasz ze zrozumieniem, chodzi mi o to, że UCZCIWIEJ by było, gdybyś
                    > MUSIAŁ napisać, ze chcesz aby Twoje dziecko chodziło na religię. Jestem
                    > ciekawy, ile by zabrakło do 95%?

                    Czytam ze zrozumieniem. I nadal twierdzę, że nieważne czy masz coś zdeklarować
                    na Tak czy na Nie czy też milczeć to powinieneś mieć odwagę to zrobić. Jeżeli
                    jesteś tak strachliwy, że wolisz sie schować to milcz i wykonuj to co inni
                    Tobie każą. Wolność, demokracja i prawo wyboru jest dla ludzi odważnych a nie
                    dla szmaciarzy.

                    • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 17:09
                      Gość portalu: Q napisał(a):


                      I nadal twierdzę, że nieważne czy masz coś zdeklarować
                      > na Tak czy na Nie czy też milczeć to powinieneś mieć odwagę to zrobić.

                      Tak, odwagę trzeba mieć, zawsze - stawiając pytanie też. Dlatego oburza mnie
                      sposób stawiania pytania i wyciągania z tego wniosków.
                      a swoją drogą dziwny sposób oceny ludzi; odażny albo szmaciarz. Jak cienka
                      jest granica między odwagą i głupotą?
                      • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 17:46
                        Taki podobny trochę do systemów totalitarnych - "ja jestem odważny i silny, więc
                        OCZYWISTYM jest, że mam rację. A ty, cichy i inteligentny zwrzyj paszczę, gdy
                        WIELCY mówią."

                        A skoro sz.p. Q jest taki odważny, to niech sobie założy konto na tych forach
                        zamiast wrzucać posty jako gość. Warto wiedzieć z kim sie rozmawia.
                    • kazek100 do Q 17.03.06, 18:07
                      Q - masz sporo racji w kwestii tej potulności. Też mnie ona irytuje.

                      ale to nie powód, żeby z kolei pochwalać władzę narzucająca ludziom poglądy i
                      zmuszającą do ujawniania swoich religijnych odczuć. Bo jakim prawem?
        • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 15:39
          Wiekszosc Polakow CHCE,
          > zeby w szkole byly lekcje religii.

          Jesteś pewien??? W dobrych liceach w wielkich miastach często całe klasy nie
          chodzą na religię (tak jest w marcinku, który zdaje się obaj kończyliśmy, choć
          poziom Twoich wypowiedzi ostatnio osiągnąl takie dno - mam tu na myśli
          sp***alanie na Kubę, ze chyba niestety absolwenci odziezowki prezentują większą
          ogładę). Czy mam rozumieć, że te dzieci i ich rodzice mają "sp***dalac na Kube
          czy inna Bialorus"??? Mysle ze jak bedzie postepowac PiSowskie pranie mózgu i
          Twoje poglądy na demokrację staną się powszechne to elity (ktorych znaczna
          część jest wierząca umiarkowanie, słabo albo w ogóle) sp***dolą, ale nie na
          Kubę tylko do krajów UE, której tak nienawidzisz a Ty zostaniesz tu sam z
          Vikką, robolami i rolnikami oraz spróchniałymi babciami w moherowych beretach.
          Fajna perspektywa - pogratulować
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:25
            > Jesteś pewien??? W dobrych liceach w wielkich miastach często całe klasy nie
            > chodzą na religię (tak jest w marcinku, który zdaje się obaj kończyliśmy, choć

            Tak, jestem pewien. U mnie prawie cala klasa chodzila na religie - mimo, ze
            tylko czesc osob regularnie chodzila do kosciola. I wcale nie dlatego, ze
            religia byla w srodku lekcji - nawet w 4 klasie, gdy mielismy religie jako
            ostatnia lekcje w piatek, wiekszosc osob byla systematycznie obecna.

            > poziom Twoich wypowiedzi ostatnio osiągnąl takie dno - mam tu na myśli
            > sp***alanie na Kubę, ze chyba niestety absolwenci odziezowki prezentują większą
            >
            > ogładę).

            Poziom wypowiedzi dostosowany do sytuacji, nastroju, poziomu wypowiedzi rozmowcy.

            > Czy mam rozumieć, że te dzieci i ich rodzice mają "sp***dalac na Kube
            > czy inna Bialorus"???

            Nie. Masz rozumiec, ze maja uszanowac, ze wiekszosc osob chce religii w szkole i
            dlatego te lekcje sie w szkole odbywaja. A jesli to sie im nie podoba (nikt nie
            zmusza dzieci do chodzenia na religie) - to z takim podejsciem Bialorus bedzie
            dla nich idealna.

            > Fajna perspektywa - pogratulować

            Wbrew pozorom demokracja nie oznacza akceptacji standardow zycia narzucanych
            przez Kwasniewskiego, Millera, Wyborcza i reszte zydokomunistycznej masy.
            • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:41
              > Tak, jestem pewien. U mnie prawie cala klasa chodzila na religie

              Było to jakiś czas temu, pogadaj z kimś, kto tam teraz się uczy. Są klasy
              (napisałem, że całe, ale tu mogłem przesadzić), gdzie większość na religię nie
              chodzi.

              > Poziom wypowiedzi dostosowany do sytuacji, nastroju, poziomu wypowiedzi
              rozmowc
              > y.

              Jak Ci ulżyło kazanie iluś tam tysiącom ludzi sp***dalać, to ok.

              > Nie. Masz rozumiec, ze maja uszanowac, ze wiekszosc osob chce religii w
              szkole
              > i
              > dlatego te lekcje sie w szkole odbywaja. A jesli to sie im nie podoba (nikt
              nie
              > zmusza dzieci do chodzenia na religie) - to z takim podejsciem Bialorus bedzie
              > dla nich idealna.

              Zapewniam Cię, że lekcje religii w szkole nie odbywają się też wielu krajach
              Europy Zachodniej

              > Wbrew pozorom demokracja nie oznacza akceptacji standardow zycia narzucanych
              > przez Kwasniewskiego, Millera, Wyborcza i reszte zydokomunistycznej masy.

              Jeśli wolisz wybór narzucany przez Kazia, miłośnika kotów, Edgara i tym
              podobnych, polegający na upodobnieniu całej Polski do podlaskiej wsi, ktora in
              gremio popiera kaczorów, słucha rydzyka i ogląda trwam, to oczywiście Twoje
              prawo. Na pewno w Lublinie jest mniej gejów niż w Londynie więc z tego punktu
              widzenia rozumiem skąd ta niechęć do nowoczesności;)
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:02
                > Było to jakiś czas temu, pogadaj z kimś, kto tam teraz się uczy. Są klasy
                > (napisałem, że całe, ale tu mogłem przesadzić), gdzie większość na religię nie
                > chodzi.
                >

                Az tak dawno temu to nie bylo i nie wierze, by do tak drastycznych zmian doszlo.
                Zreszta - kto nie chcial chodzic, nie chodzil - i tak ma byc.

                > Jak Ci ulżyło kazanie iluś tam tysiącom ludzi sp***dalać, to ok.
                >

                To nie jest kwestia ulgi. Po prostu uwazam, ze w Polsce nie ma miejsca dla osob
                nieszanujacych demokracji.

                >
                > Zapewniam Cię, że lekcje religii w szkole nie odbywają się też wielu krajach
                > Europy Zachodniej
                >

                1) Jestem daleki od tego, by kraje "starej UE" byly dla nas wzorem w kwestiach
                moralnych.
                2) Jesli tam wiekszosc nie chce lekcji religii w szkole - to prosze bardzo, moga
                sie te lekcje odbywac osobno, poza szkola.

                > Jeśli wolisz wybór narzucany przez Kazia, miłośnika kotów, Edgara i tym
                > podobnych, polegający na upodobnieniu całej Polski do podlaskiej wsi, ktora in
                > gremio popiera kaczorów, słucha rydzyka i ogląda trwam, to oczywiście Twoje
                > prawo. Na pewno w Lublinie jest mniej gejów niż w Londynie więc z tego punktu
                > widzenia rozumiem skąd ta niechęć do nowoczesności;)
                >

                Tak, wole model SUGEROWANY przez Kazia - w koncu glosowalem na PIS w wyborach
                parlamentarnych, a na Lecha Kaczynskiego w prezydenckich. Tak samo jak WIEKSZOSC
                Polakow, ktora demokratycznie powierzyla im pelnie wladzy i zaakceptowala ich
                model zycia.
                • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:32
                  Tak samo jak WIEKSZOS
                  > C
                  > Polakow, ktora demokratycznie powierzyla im pelnie wladzy i zaakceptowala ich
                  > model zycia.

                  Z tą większością przesadziłeś to było tylko (w wyborach parlamentarnych)
                  dwadzieścia parę procent z ok. połowy uprawnionych do głosowania więc, de facto
                  kilkanaście procent. Na spieprzaj dziadu głosowało też tylko 8 mln. z ok. 30
                  mln więc też żadna mi większość.

                  Na szczęscie nie powierzono im tez, jak utrzymujesz, pełni władzy, gdyż pełnię
                  władzy to się ma w dyktaturze a nie demokracji. Mamy na szczęscie jeszcze
                  niezwisłe i niezależne sądy i trybunały a także trochę niezależnych instytucji
                  jak chociażby NBP.
                  • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:40
                    > Z tą większością przesadziłeś to było tylko (w wyborach parlamentarnych)
                    > dwadzieścia parę procent z ok. połowy uprawnionych do głosowania więc, de facto
                    >
                    > kilkanaście procent.

                    Nieglosujacy glosu nie maja - oni bojkotujac wybory mowia, ze akceptuja i
                    popieraja kazdy wybor.
                    Niewazne ile procent zaglosowalo - zaglosowalo najwiecej, uzyskali wiekszosc
                    wzgledna. WYGRALI. Narod (najwyzszy suweren) im powierzyl wladze.

                    > Na szczęscie nie powierzono im tez, jak utrzymujesz, pełni władzy, gdyż pełnię
                    > władzy to się ma w dyktaturze a nie demokracji. Mamy na szczęscie jeszcze
                    > niezwisłe i niezależne sądy i trybunały a także trochę niezależnych instytucji
                    > jak chociażby NBP.

                    Czy NBP jest rzeczywiscie niezalezne? Nie bede mowic co tu mam na mysli, bo to
                    powazne sprawy i nie mowi sie ich pro publico - ale zobaczysz, cos jeszcze z
                    tego wyjdzie.
                      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:20
                        >
                        > Nie wiem, skąd posiadasz tę wiedzę tajemną, nie obraź się, ale od razu
                        > przypomniał mi się "Piękny umysł"...

                        To nie jest zadna tajemna wiedza.
                        Mozesz mowic, ze wyznaje spiskowa teorie dziejow.
                        Ja jednak patrze na to co jest i wyciagam wnioski.
                        Jak szefo NBP wyprzedal wiekszosc bankow w obce rece, jak probuje spowodowac, by
                        najwiekszy kapital bankowy byl za granica - co jest ewidentnie niedobre dla
                        Polski - i dzialania te nie maja uzasadnienia ekonomicznego, to moze maja jakies
                        inne (w pewnym sensie tez ekonomiczne)?
                • grendelek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 11:14
                  drhuckenbush napisał:

                  > Tak, wole model SUGEROWANY przez Kazia - w koncu glosowalem na PIS w wyborach
                  > parlamentarnych, a na Lecha Kaczynskiego w prezydenckich.

                  To juz Twoj problem...

                  > Tak samo jak WIEKSZOS
                  > C
                  > Polakow, ktora demokratycznie powierzyla im pelnie wladzy i zaakceptowala ich
                  > model zycia.

                  Bardzo prosze, jestes inteligentny facet, wiec nie stosuj w rozmowie z
                  inteligentnymi (choc rozniacymi sie pogladami) ludzmi takiej prymitywnej
                  manipulacji.

                  WIEKSZOSC Polakow to ponad 50% spoleczenstwa, czyli jakies 18 mln (18.000.000)

                  Wybory do sejmu -
                  uprawnionych: 30.229.031
                  glosow waznych: 11.804.676
                  PiS: 27% (3.187.263)

                  Zatem na PiSuary glosowalo odpowiednio: 10,5% uprawnionych i ca' 8,4% spoleczenstwa.

                  Jesli nazwiesz niecale 9% WIEKSZOSCIA to nastepnym razem Cie wysmieje.

                  Wybory prezydenckie (II tura) OIDP - 23% i 21%.

                  Tu jest troche lepeij, ale 1/5 to nadal nie jest WIEKSZOSC.

                  QED
                  • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 14:05
                    > Tu jest troche lepeij, ale 1/5 to nadal nie jest WIEKSZOSC.
                    >

                    Nie ma wiekszosci bezwzglednej, jest za to wiekszosc wzgledna.
                    Czyli nadal jest to wiekszosc Polakow.
                    Zgodnie z konstytucja. Narod poprzez wybory chcial, zeby to PIS rzadzil.
                    Gdyby rzeczywiscie wiekszosc nie chciala rzadow PISu, to u wladzy bylby kto inny!
    • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 15:34
      No własnie ty nie jestes tolerancyjny, tak jak inni katolicy, dla nas, to
      dlaczego my mamy być tolerancyjni dla was?
      Mnie denerwuje hipokryzja kościoła katolickiego i dlatego uważam że to jest zła
      i fałszywa religia, która popiera boga - mordercę.
      Czy jestem agresywna wobec was?
      Nie, nie latam po ulicy i nie krzyczę że katolicy to hipokryci i złodzieje.
      Mówię to na forum po to ono jest, do dyskusji, więc jesli masz jakies poglądy
      na ceny podręczników czy nauke religii odmienne od nas to podyskutuj;)
      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 16:09
        caprice83 napisała:
        > i fałszywa religia, która popiera boga - mordercę.

        Jakiego boga-mordercę?? W religii katolickiej Bóg nie jest mordercą - wręcz
        przeciwnie. Jest Bogiem przepełnionym miłością do ludzi i pełnym wybaczenia. To
        w judaiznie - jeśli coś się nie zmieniło, Bóg jest siejącym grozę panem świata.

        > Nie, nie latam po ulicy i nie krzyczę że katolicy to hipokryci i złodzieje.
        > Mówię to na forum po to ono jest,

        Nie uważasz, że krzywdzisz bardzo wielu ludzi?? Czy ja mówię, że ateiści to
        hipokryci i złodzieje?? Nie, bo człowiek jest tylko człowiekiem. Jest tworem
        niedoskonałym i pazerni i źli ludzie są wszędzie.
        • Gość: m Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 18:07
          > Jakiego boga-mordercę?? W religii katolickiej Bóg nie jest mordercą - wręcz
          > przeciwnie. Jest Bogiem przepełnionym miłością do ludzi i pełnym wybaczenia. To
          > w judaiznie - jeśli coś się nie zmieniło, Bóg jest siejącym grozę panem świata.

          a czy przypadkiem katolicy nie uznaja rowniez Starego Testamentu? Skoro, jak
          twierdzisz, w judaizmie "Bóg jest siejącym grozę panem świata", to i "katolicki"
          Bog jest taki sam. Chyba, ze i tutaj obowiazuje polityka grubej kreski. W koncu
          religie chrzescijanskie i judaizm maja te same korzenie. Dawno juz nie bylam w
          kosciele, ale to sie chyba jeszcze nie zmienilo...
          • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 18:19
            Korzenie są te same, ale pojęcie Boga już nie bardzo. Nie jestem teologiem, ani
            badaczem Biblii, ale każda religia różni się jej interpretacją. Starego i Niwego
            testamentu nie można czytać jak książki przygodowej. Żeby zrozumieć te księgi
            trzeba mieć gruntowne przygotowanie historyczne. W każdym razie religia
            katolicka nie przyjmuje traktowania Boga, jako kogoś złego i mściwego, gdyż
            kłóciłoby się to z tezą o miłości i wybaczeniu. Zemsta nie wybacza.
            • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 18:38
              To skad tak dobrze wiesz jaka jest "interpretacja " Boga w judaizmie?
              Stad biora sie nieporozumienia miedzy religiami - komus sie wydaje jak
              inna religia cos interpretuje. Skupiajmy sie na tym na czym rzeczywiscie
              sie znamy.
              Kiedys zapytano Ghandiego co sadzi o innych religiach. Odpowiedzial, ze
              przeczytal ksiegi swiete dla najwiekszych religii i swiat bylby idealny,
              gdyby ludzie zyli zgodnie z ich przeslaniem.
              Niestety, niezaleznie od wyznawanego swiatopogladu, niezaleznie czy wierza
              czy tez nie, sa tak samo niedoskonali. Tylko problem w tym, ze czesc naszego
              spoleczenstwa uwaza sie za bardziej oswiecona, bo chodzi ( w odroznieniu
              od slowa uczestniczy) na msze. A moze nalezaloby widziec w innych nie katolika,
              ateiste albo wyznawce innej wiary ale CZLOWIEKA? I pozwolmy kazdemu zdecydowac
              czy i jak bedzie swoja wiare wyznawal.
              • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:50
                Gość portalu: M napisał(a):

                > To skad tak dobrze wiesz jaka jest "interpretacja " Boga w judaizmie?

                Podstawową zasadą judaizmu jest wiara w jednego i jedynego Boga (osobowego,
                niepodzielnego, będącego bytem niematerialnym, bezcielesnym i wiecznym),
                będącego Stwórcą świata, ojcem całej ludzkości, opiekunem narodu wybranego,
                surowym, sprawiedliwym i miłosiernym. Bóg ten zawarł z ludem Izraela wieczyste
                przymierze, obiecując ochronę i pomoc w zamian za podporządkowanie się nakazom
                Boga. Człowiek powinien oddawać mu najwyższą cześć, a zbawienie może osiągnąć
                przez modlitwę, pokutę, dobre uczynki i wypełnianie przykazań.
                W pierwotnym (biblijnym) judaizmie nie istniały takie pojęcia, jak życia
                pozagrobowe lub dusza nieśmiertelna. Judaizm w tej postaci jest dobrze widoczny
                w Biblii.
                Judaizm nie ma określonych dogmatów ani jednolicie rozwiniętej koncepcji
                religii, lecz ma zasady oparte na Biblii i Talmudzie, które wyznawcy muszą
                przyjmować pod groźbą ekskomuniki. Jedynym "wyznaniem wiary" współczesnego
                judaizmu jest czternaście artykułów sformułowanych w średniowieczu przez
                Mojżesza Majmonidesa (1135-1204): 1) istnieje Bóg Stwórca, 2) Bóg jest jeden, 3)
                Bóg jest bezcielesny, 4) Bóg jest wieczny, 5) tylko Bóg sam ma prawo do
                oddawania mu czci i kultu, 6) prorocy byli wysłannikami Boga i dlatego należy
                wierzyć ich słowom, 7) Mojżesz jest największym z wszystkich proroków, 8) Bóg
                objawił Prawo Mojżeszowi na Synaju, 9) Prawo objawione przez Boga nigdy się nie
                zmieni, 10) Bóg jest wszechwiedzący, 11) człowiek otrzyma zapłatę za swe uczynki
                na tym i na drugim świecie, 12) należy wierzyć w nadejście Mesjasza, 13) należy
                wierzyć w zmartwychwstanie zmarłych. Przyjęcie tych prawd wiary uczynił
                Majmonides warunkiem osiągnięcia wiecznego szczęścia.
                Oprócz tego wyznawców judaizmu obowiązuje obrzezanie, przestrzeganie szabatu,
                przepisów pokarmowych (tzn. powstrzymywanie się od spożywania mięsa pewnych
                zwierząt, np. wieprzowiny i innych zakazanych w Starym Testamencie) oraz
                obchodzenie świąt i postów.

                > Tylko problem w tym, ze czesc naszego
                > spoleczenstwa uwaza sie za bardziej oswiecona, bo chodzi ( w odroznieniu
                > od slowa uczestniczy) na msze.

                To już problem tej części społeczeństwa, ale nie moja. Jeśli ktoś, według
                Ciebie, myśli w ten sposób, to tylko świadczy o tym człowieku.
                Na marginesie. Pamiętam autentyczne wydarzenie, cytowane kiedyś w radiu, a
                dotyczące biskupa Sapiehy. Wszedł kiedyś, w godzinach rannych, do kościoła
                Mariackiego zdenerwowany dzień w dzień zawądzącymi starszymi paniami i ryknął na
                nie mniej więcej w ten sposób: "Lepiej byście wnuki w domu pilnowały, a nie
                siedziały codziennie w kościele!"

                > A moze nalezaloby widziec w innych nie katolika,
                > ateiste albo wyznawce innej wiary ale CZLOWIEKA? I pozwolmy kazdemu zdecydowac
                > czy i jak bedzie swoja wiare wyznawal.

                Muślę, że nikt rozsądnie i logicznie myślący nie twierdzi czegoś innego.
                  • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:03
                    A co mam Tobie napisać?? Wszystko co wiem, łącznie z podłożem historycznym i
                    kulturowym?? Kto by to czytał??
                    Natomiast Ty wiesz na mój temat więcej niż ja, prawda?? Z góry przyjmujesz, że
                    piszę o czymś, o czym nie mam pojęcia. Jeśli koniecznie chcesz dowiedzieć się
                    więcej, to bardzo proszę. Zaloguj się, a wtedy wyślę Tobie kilkanaście stron na
                    ten temat, ale i to będzie za mało.
                      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:02
                        No właśnie, to jednak mamy coś wspólnego. Sama też mam na swoim koncie
                        przeczytanych kilka książek na ten temat, obejrzanych wiele dokumentalnych i
                        popularnonaukowych filmów, jeszcze więcej przeprowadzonych rozmów i dlatego
                        wcześniej napisałam, że trzeba mieć ogromną wiedzę, żeby wypowiadać się na ten
                        temat bez większych nieporozumień. Ty jednak doszłaś do wniosku, że w ogóle nie
                        powinnam mówić na ten temat.
                        • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 13:02
                          Niezupelnie. Uwazam, ze w sferze tak delikatnej jaka jest religia nalezy bardzo
                          ostroznie dobierac slowa. Napisalas
                          "W religii katolickiej Bóg nie jest mordercą - wręcz
                          przeciwnie. Jest Bogiem przepełnionym miłością do ludzi i pełnym wybaczenia. To
                          w judaiznie - jeśli coś się nie zmieniło, Bóg jest siejącym grozę panem świata".
                          Jest to co najmniej bardzo duze uproszczenie, pozbawione kontekstu historycznego.
                          I bardzo sie ciesze, ze Ty z tego zdajesz sobie sprawe. Pamietaj jednak, ze
                          spora czesc osob czytajacych Twoje wypowiedzi takiej wiedzy nie posiada, ale po
                          ich lekturze zapamieta uproszczona wizje takiej badz innej religii.
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:14
            Religia katolicka przedstawia inny obraz Boga.
            Nadal jest sprawiedliwym Sedzia, ktory nagradza za zlo, a karze za zlo. Ale jest
            tez milosierny i potrafi przebaczyc tym, co zbladza. W Starym Testamencie tez
            taki byl, to ten sam Bog - ale Stary Testament nie kladzie nacisku na te strone.
            Ostatecznym potwierdzeniem bozego milosierdzia jest wydanie swojego Syna na
            smierc i zmartwychwstanie - ofiara, ktora przyblizyla Boga jeszcze bardziej do
            ludzi.
        • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 21:22
          Moje zasady oparte są na hinduizmie, z łatwością więc mogę stwierdzić że kiedy
          jezus dawał ludziom ryby do jedzenia nakłaniał ich do morderstwa. To raczej
          nowy testamet nie stary. O starym już chyba zresztą nie musze wspominac, typu:
          daję ci ziemię, rośliny i zwięrzęta pod panowanie czy jakoś tak. To tez jest
          pewien przejaw hipokryzji.
          Moge ci jedynie ewentualnie przyznac racje co do złodzieji.
    • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 21:56
      Ludzie ziona nienawiscia do nas, bo nam zazdroszcza. Zazdroszcza tego, ze mamy
      jakies idealy, jakies zasady. Ze liczy sie dla nas cos, oprocz mamony. Ze
      jestesmy od nich lepsi, ze to wlasnie nas czeka zycie wieczne i zbawienie.
      Wreszcie tego, ze mamy odwage powiedziec "JESTEM KATOLIKIEM".
      I tego, ze to nas jest wiecej.
      • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 23:38
        To bardzo ciekawa wypowiedz, szczegolnie ta czesc "jestesmy od nich lepsi".
        Nasuwa mi sie takie powiedzonko "Don't judge the picture by the frame".
        Czy sadziesz, ze Bog w ktorego wierzysz jest tak okrutny, ze zbawi tylko
        katolikow?
        Swoja droga wiara jest darem, nie mozna sie jej nauczyc. Ale czy jej brak od
        razu stawia mnie na pozycji materialistki, ktora nie ma zadnych idealow i zasad?
        • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 00:53
          > To bardzo ciekawa wypowiedz, szczegolnie ta czesc "jestesmy od nich lepsi".

          Zeby mnie dobrze zrozumiano: lepszy w kwestii uzyskania zbawienia i zycia wiecznego.

          > Czy sadziesz, ze Bog w ktorego wierzysz jest tak okrutny, ze zbawi tylko
          > katolikow?

          Sa pewne ustalone zasady. O tym kogo zbawi a kogo nie wie tylko sam Bog. My
          mozemy jedynie przypuszczac. I z duza doza prawdopodobienstwa nalezy
          przypuszczac, ze poganin, ktory sie nawroci na krotko przed smiercia - zostanie
          zbawiony. Natomiast ktos, kto do konca zycia bedzie gorliwie walczyl z Bogiem,
          przesladowal chrzescijan - smazyc sie bedzie w piekle.

          > Swoja droga wiara jest darem, nie mozna sie jej nauczyc.

          Nie mozna sie jej nauczyc, mozna ja posiasc, zdobyc, miec! To nie jest dar. To
          jest nasza wola.

          Ale czy jej brak od
          > razu stawia mnie na pozycji materialistki, ktora nie ma zadnych idealow i zasad
          > ?

          Jej brak oznacza, ze pewne zasady odrzucilas. Jesli Ci z tym dobrze - prosze
          bardzo, byle bys sie kiedys nie zdziwila.
          • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 13:27
            Cos mi sie wydaje, ze Twoja wizja sadu ostatecznego nie do konca jest zgodna
            z naukami Watykanu. I ciekawe jaka definicje prawdopodobienstwa masz na mysli
            (a troche sie na tym znam...), to taka uwaga na marginesie.

            > Jej brak oznacza, ze pewne zasady odrzucilas. Jesli Ci z tym dobrze - prosze
            > bardzo, byle bys sie kiedys nie zdziwila.
            Swietnie, ze na podstawie kilku wypowiedzi tak mnie przejrzales i wiesz jaka
            jestem osoba. I jaka kare za swoje marne zycie poniose. A moze nie potrzebuje
            zachety/straszaka w postaci wizji zycia wiecznego, zeby nie kombinowac, nie
            klamac, itp.

            • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:15
              Gość portalu: M napisał(a):

              > Cos mi sie wydaje, ze Twoja wizja sadu ostatecznego nie do konca jest zgodna
              > z naukami Watykanu. I ciekawe jaka definicje prawdopodobienstwa masz na mysli
              > (a troche sie na tym znam...), to taka uwaga na marginesie.

              Tez sie na tym znam. Mam tu na mysli uzycie potoczne. Czyli: wszystkie znaki na
              niebie i Ziemi mowia, ze ktos pojdzie do nieba, ale ostateczna decyzje podejmuje
              Bog, wiec my na 100% nie mozemy tego przewidziec.
              A wizja sadu ostatecznego jest zgodna z Biblia - niby co sie nie zgadza?

              > Swietnie, ze na podstawie kilku wypowiedzi tak mnie przejrzales i wiesz jaka
              > jestem osoba. I jaka kare za swoje marne zycie poniose. A moze nie potrzebuje
              > zachety/straszaka w postaci wizji zycia wiecznego, zeby nie kombinowac, nie
              > klamac, itp.

              Ale ja nic o Twoim marnym zyciu nie wspominalem. Oj, wy poganie jestescie
              przewrazliwieni...
      • Gość: klef Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 00:03
        ile ty masz ilorazu zeby takiego gniota wyslac o czym ty piszesz ? o tym ze
        katolicy maja idealy zasady ze sa lepsi ze czeka ich zycie wieczne i zbawienie
        ze mamona ich nie interesuje i wreszcie ze masz odwage powiedziec ze jestes
        katolikiem ale komu ? pogielo cie czy co ? kogo to obchodzi a mnie sie
        wydawalo ze wystarczy byc dobrym i uczciwym czlowiekiem niewazne jakiego
        wyznania kochac bliznich a Pan BOG sam to oceni nie wyreczaj go nie masz
        takiego prawa
        • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 09:09
          Gość portalu: klef napisał(a):

          > ile ty masz ilorazu zeby takiego gniota wyslac o czym ty piszesz ?

          Duzo. A Ciebie boli kilka gorzkich slow prawdy, hehe.

          > o tym ze
          > katolicy maja idealy zasady ze sa lepsi ze czeka ich zycie wieczne i zbawienie

          Bo tak jest.

          > masz odwage powiedziec ze jestes
          > katolikiem ale komu ?

          Wszem i wobec.

          > wydawalo ze wystarczy byc dobrym i uczciwym czlowiekiem niewazne jakiego
          > wyznania kochac bliznich a Pan BOG sam to oceni nie wyreczaj go nie masz
          > takiego prawa

          Jak ktos Go neguje, to raczej nie bedzie dobrze osadzany...
      • conena Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 09:04
        drhuckenbush napisał:
        > Ludzie ziona nienawiscia do nas, bo nam zazdroszcza
        uczuć rozpoznawać nie potrafisz... ja np. cię nie lubię, bo jesteś
        najzwyczajniej w świcie głupiomądry, twoja wiara i przekonania nic tu do rzeczy
        nie mają. w tzw. realu też bym cię unikała.

        > Ze liczy sie dla nas cos, oprocz mamony.
        tylko jakimś dziwnym trafem katolicy potem do obłędu są zawistni i zazdrośni o
        tą "mamonę" na której tak wam nie zależy:|

        > jestesmy od nich lepsi,
        pycha to zdaje się jeden z grzechów głównych?

        > I tego, ze to nas jest wiecej.
        w końcu religia to opium dla mas... ale czy posiadanie wypranego mózgu jest
        powodem do dumy?
    • igo.xp Szwankuje wychowanie. 13.03.06, 02:09
      Wychowanie powinno obejmować stronę fizyczną, moralność, intelekt a
      także wymiar społeczny i religijny działalności ludzkiej w tym takie
      postawy jak patriotyzm i odpowiedzialność. W ostatnich 200 latach
      naszej historii co chwilę wyjmowano z naszego wychowania któryś z
      wymienionych wyżej elementów. Ostatnio wywalane są z wychowania
      praktycznie wszystkie te rzeczy utrudniając pierwszorzędnie nabywanie
      dojrzałości osobistej i społecznej przez "wchodzących w życie"
      Polaków. Ci którzy „krążą” po świecie mogą sobie porównać efekty
      wychowania w Polsce i innych krajach po np. osiągnięciach innych
      narodów w sztuce i w znajomości języków obcych, ci co siedzą w
      kraju przed telewizorami - po efektach polskich sportowców na co
      większych sportowych międzynarodowych imprezach. Efektem złego wychowania
      jest także absurdalna postawa do religii i kościoła, postrzeganie
      tychże jako zagrożenia. Dlaczego jest jak jest, nie wiem taka
      sytuacja prowadzi jednak do bezpardonowej walki wszystkich ze
      wszystkimi, tak w rzeczach drobnych jak i wielkich. Ale Skoro taka
      ma być PRAWDA ŚWIATA, skoro taka ma być prawidłowość w JEGO rozwoju
      to żądam możliwości swobodnego zakupu "kałasza" i nabojów do sprzętu
      w dowolnej ilości. Wychodząc rano do piekarni po bułki na śniadanie,
      kupowałbym sobie po drodze w najbliższym kiosku "RUCHU" paczkę
      świeżych nabojów. Myślę że jedna paczka dziennie by wystarczyła.
      Ciao!
    • poika Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:44
      Jak "obsesyjnie" atakowano homoseksualizm, jakos nie zwrocilo to Twojej uwagi -
      najwyrazniej obsesji, terminu medycznego, uzywasz tylko w stosunku do zachowan
      zbiorczych niezgodnych z Twoimi pogladami. Jakkolwiek rozumiem, chcialem to
      wytknac :-).
      A teraz religia, chrzescijanska i katolicka, bo ta wystepuje w Polsce w
      zatrzesieniu. Nie tyle religia jest atakowana, co jest obecnosc w niekoniecznie
      odpowiednich miejscach typu szkola - bylo to poruszane i jak zwykle nikt nikogo
      nie przekonal, bo i tak pewnie nikt nie mial zamiaru czytac, rozumiec i
      konfrontowac tego z wlasnymi pogladami. Niemniej jednak religia w szkolach
      powoduje rozne napiecia, od prawnych (jak to ma sie do konstytucji), przez
      finansowe (czemu wszyscy placa na wyplaty katechetow, czemu ksiazki sa takie
      drogie itd.) do ideologicznych (religia moze niesc bagaz pewnych
      kontrowersyjnych przekonan).
      Nastepnie pojawiaja sie informacje na temat np. dotowania budowli sakralnych
      czy jakis np. mediow religijnych. Prawdopodobnie stwierdzenie, ze ludzie
      gloduja, a tam wyrzuca sie pieniadze w kosciol zakrawa na demagogie (male sumy
      w stosunku do budzetu), ale jak ktos dostaje kilka zlotych z osrodka pomocy
      spolecznej, bo nie ma pieniedzy, to robi sie to troche nieprzyjemne.
      W prasie rownmiez pojawiaja sie informacje o nierownym traktowaniu kleru i
      reszty spoleczenstwa - ksiadz pedofil nadal uczy w innej parafii, podczas, gdy
      ktos podejrzany o pedofilie podlega spolecznemu ostracyzmowi. Pedofile w USA
      dostali wrecz parasol ochronny kosciola, kardynal, ktory ten parasol zakladal
      dostal awans przez JPII. Masa jakis mniejszych przekretow - pewnie liczba jest
      niewspolmierna do ilosci zdarzen, ale rzuca sie w oczy - co innego dzieje sie w
      kosciele, co innego ten kosciol naucza.
      Wszechobecnosc kosciola. Jest wszedzie - media, szkoly, urzedy, wojsko,
      polityka - rzuca sie w oczy i oslepia.
      I pewnie przyklady mozna by mnozyc - nawet jesli kazdy przyklad moze byc zbity
      osobno (chociaz kosciol zdaje sie dostarczac coraz to nowych celow ataku i
      atakuje sie go bezpiecznie), wiekszosc ludzi kojarzy tylko jeden wspolny motyw -
      kosciol katolicki i rodzi sie stereotyp. Przy czym w tym przypadku ten
      stereotyp ma jeszcze jakies podstawy.
      Ponadto sa jeszcze ludzie, do ktorych chcailbym sie przypisac, ktorzy probuja
      analizowac i rozumiec samo przeslanie katolizmu (ponad bledami jednostek jak te
      wymienione powyzej, aczkolwiek dodaja jeszcze niesmaku) i dostrzegaja
      niespojnosc doktryny, przeklamania, zacofanie itd.
      • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:11
        caprice83 napisała:

        > taaa..... po twoich postach widac typowy przykład chorego psychicznie
        katolika

        Kurczę - ja próbuje zrozumieć a ty od razu bluzgasz. Naprawdę jestem ciekam
        dlaczego dla Ciebie - hinduistki - życie rośliny jest mniej warte od życia
        krowy. Ja chrześcianin mam na to wytłumaczenie. Ciekaw jestem jak to jest w
        Twoim systemie wierzeń. Poznać znaczy zrozumieć. Usiłuję zrozumieć. :)
        • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:20
          Obrażam jesli zostane obrazona bo to dupka nie da sie inaczej mowic, on cie nie
          zrozumie.

          A co do twoich watpliwosci, ludzie to zwierzeta, ssaki, blizej nam do innych
          zwierzat niz do rosliny, jestesmy jakby jednym duzym "gatunkiem". Zjadanie
          istot z krolestwa zwierzat, a wiec jakiegokolwiek zwierzecia to kanibalizm i
          morderstwo. Nie rozni sie to dla mnie niczym od zjedznia człowieka.

          Pozwole sobie przytoczyc cytat z bardzo interesujacej ksiazki "sekretne zycie
          zwierzat" E. Meckelburga, ktora wszystkim polecam:
          "byc moze ci, ktorzy neguja mozliwosci porozumiewania sie ze zwierzetami, robia
          to tylko dlatego, ze obawiaja sie iz ktoregos dnia napietnuja one nasze
          podejscie do ozywionej przyrody, a my utracimy nasze NIEUZASADNIONE roszczenia
          do wyzszosci nad cala natura". Dalej jest też mowa o tym ze własnie m. in.
          takie traktowanie zwierzat jakie mamy w tej chwili jest zasługa w wiekszosci
          religii chrzescijanskich a tylko religie hinduistyczne i buddystyczne podchodza
          do swiata i zwierzat z naleznym mu szacunkiem rownym podejsciu do kazdego
          człowieka.
          • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:27
            caprice83 napisała:

            > takie traktowanie zwierzat jakie mamy w tej chwili jest zasługa w wiekszosci
            > religii chrzescijanskich a tylko religie hinduistyczne i buddystyczne podchodza
            >
            > do swiata i zwierzat z naleznym mu szacunkiem rownym podejsciu do kazdego
            > człowieka.

            Mam do Ciebie tylko jedno pytanie. Jak traktowano zwierzęta przed naszą erą??
            • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:32
              Ludzie pierwotni polowali na zwierzeta tak jak teraz one poluja na siebie,
              tylko do jedzenia, nic w nadmiarze, nie zadawali tez specjalnie im cierpień.
              Niestety byli oni prymitywni, nie znali zadnej religii, nikt ich
              nie "oswiecił".

              Poza tym o jakich ludziach mówisz? Religia hinduistyczna powstała na długo
              przed katolicka i żydowską. Może w Europie prymitywi polowali sobie i mordowali
              zwierzeta, ale gdzie indziej juz nie musiało tak byc:>
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:03
                Nie tylko do jedzenia. Rowniez po to, zeby miec co na siebie wlozyc.
                Cierpienia wtedy zwierzeta mialy wieksze - trudniejsza i dluzsza smierc jest od
                wbicia oszczepu niz od kuli ze sztucera.
                Teraz zabija sie tez z koniecznosci.
                Mniej sie zabija w lasach dla miesa czy skory (bo sa alternatywne mozliwosci),
                wiec aby nie doszlo do zaburzenia ekosystemu nalezy dokonywac redukcji w inny
                sposob.

                > Poza tym o jakich ludziach mówisz? Religia hinduistyczna powstała na długo
                > przed katolicka i żydowską. Może w Europie prymitywi polowali sobie i mordowali
                >
                > zwierzeta, ale gdzie indziej juz nie musiało tak byc:>
                >

                Odniesienie morderstwo ma sie nijak do zwierzat.
                Moze i hinduizm byl starszy - ale zobacz sobie jak sie zyje ludziom w Indiach.
                Smrod na ulicy, chore szczury biegajace w miastach, ludzie umieraja na tyfus,
                dzume. Taki kraj chcesz miec?
          • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:42
            caprice83 napisała:
            > A co do twoich watpliwosci, ludzie to zwierzeta, ssaki, blizej nam do innych
            > zwierzat niz do rosliny, jestesmy jakby jednym duzym "gatunkiem".

            Czyli jednak ustanawiasz granicę do jakiej "zjadanie" to morderstwo a po
            przetroczeniu której juz nie. Relatywizujesz zatem. Wiesz jednak(?), że sa
            ludzie, którzy za morderstwo uwazaja zabijanie żyjących roslin i odżywiaja sie
            jedynie owocami i ewentualnie roślinami martwymi - zamarłymi w sposób
            naturalny. Oni wyznając swój system wartości, Ciebie potraktują jako mordercę -
            i ze swego punktu widzenia bedą mieli rację. Tak jak Ty ze swego punktu
            widzenia masz racje traktując mnie - miesożercę - jako mordercę. Zatem wszystko
            jest pochodną przyjętego systemu wartości. A nadal otwarta zostaje ocena, który
            system jest "prawdziwy"???? - na pewno nie to słowo, ale nic innego mi nie
            przychodzi do głowy. Dlaczego zatem uważasz, że jedynie hinduizm zna "prawdę"?
            • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:53
              Wiem że są tacy ludzie, są tez tacy którzy odżywiają się tylko pewną "energią",
              podziwiam ich bardzo i załuje że nie osiągnęłam takiego stanu świadomości.
              Jak zauważyłes ja mam taki system wartości wierzę w niego i uważam iz jest
              prawdziwy, bo widzę co się dzieje w waszym systemie wartości, o ile mozna
              nazwać systemem wartości mordowanie niewinnych istot. Nigdy nie zmienię zdania,
              morderstwo zwierząt jest i będzie dla mnie największym złem i jesli ludzie sie
              nie opamietaja na pewno gorzko tego pożałują, bo co robia jest okropne:(
              • renepoznan Odpowiedź Caprice 13.03.06, 16:02
                caprice83 napisała:

                ja mam taki system wartości wierzę w niego i uważam iz jest
                > prawdziwy, bo widzę co się dzieje w waszym systemie wartości, o ile mozna
                > nazwać systemem wartości mordowanie niewinnych istot. Nigdy nie zmienię
                zdania,morderstwo zwierząt jest i będzie dla mnie największym złem i jesli
                ludzie sie nie opamietaja na pewno gorzko tego pożałują, bo co robia jest
                okropne:(

                Zatem przyznajesz, że nie ma dowodu na to, że Twój system wartości
                jest "prawdziwszy". To kwestia Twojej wiary. Jesteś zatem osoba wierzącą i
                mającą silne przekonanie o prawdziwości swej wiary. Podziwiam.
                Jednak dlaczego kwestionujesz naszą wiarę? Czy tylko dlatego, że nie jest Twoją?
                Prozelityzm wychodzi z Ciebie? Dlaczego obrażasz nazywając nas mordercami?

                Wiesz! Mój Bóg powiedział: "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci
                kamieniem". Powiedział też: Nie potępiajcie by Was nie potępiono". Mój Bóg
                wprawdzie z miłosci do ludzi nakarmił ich rybami ale też obronił przed smiercią
                jawnogrzesznicę. Mój Bóg nie nakazywał wdowom samobójczej smierci na stosie
                męża. Mój Bóg nie stworzył szczelnego systemu kastowego skazującego ludzi na
                wegetację. Mój Bóg nie żąda krwawych ofiar z zwierząt co jeszcze jest w
                hinduiźmie.
                Dlaczego zatem tak łatwo potępiasz chrześcian?
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:09
                caprice83 napisała:

                > Wiem że są tacy ludzie, są tez tacy którzy odżywiają się tylko pewną "energią",
                >
                > podziwiam ich bardzo i załuje że nie osiągnęłam takiego stanu świadomości.


                Ty powaznie mowisz, czy robisz sobie jaja?
                Ludzie, blagam Was, powiedzcie mi, ze to co czytam to mi sie tylko wydaje.

                > Nigdy nie zmienię zdania,
                >
                > morderstwo zwierząt

                A nie zmieniaj sobie - tyle ze to Ty sie bedziesz publicznie osmieszac, a nie my.

                > jest i będzie dla mnie największym złem i jesli ludzie sie
                > nie opamietaja na pewno gorzko tego pożałują, bo co robia jest okropne:(

                Pozaluja? Jakos ludzie zabijaja zwierzeta - co jest naturalne - i przezyli
                dziesiatki tysiecy lat i zyje nam sie dobrze. Czyli jednak dobrego wyboru
                dokonalismy ;)
            • grendelek Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 14:36
              v.i.k.k.a napisała:

              > tylko zastanwiam się jakie sa róznice miedzy satanistami a hinduistami?ktoś wie
              > ?

              Twoja ignornacja jest porazajaca. Boisz sie duzych liczb? Ta "sekta" ma ok. 1
              mld. wyznawcow i jest trzecia pod wzgledem licznosci religia na swiecie.
              • drhuckenbush Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 15:23
                Hinduizm jest raczej zbiorem roznych kultow religijnych, a nie jedna religia.
                Religie nalezace do hinduizmu czasem sa od siebie tak odlegle jak juzaizm od
                islamu. Na tej zasadzie mozna uznac, ze druga religia jest religia
                judeo-muzulmansko-chrzescijanska, ktora wyznaje prawie 4 mld ludzi.
                Przytlaczajaco wiecej.
                • grendelek Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 19:01
                  drhuckenbush napisał:

                  > Hinduizm jest raczej zbiorem roznych kultow religijnych, a nie jedna religia.
                  > Religie nalezace do hinduizmu czasem sa od siebie tak odlegle jak juzaizm od
                  > islamu.

                  Ja bym raczej porownal to do "rodziny" odlamow chrzescijanstwa. Kiedys
                  wiedizalem sliczne "drzewo genealogiczne". Czy zdajesz soebie sprawe, ze
                  najwiecej odmian tej religii bylo PRZED Wielka Schizma? Do dzis przetrwal na
                  przyklad kosciol koptyjski (koptem byl m.in. Tarik Aziz - minister spraw
                  zagranicznych za tyrana Hussajna w Iraku). A teraz:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo
                  Jesli przesledzilbys roznicy, okazaloby sie, ze dorownuja oni w podzialach
                  odmianom hinduzmu. Oczywiscie IMHO.

                  A judaizm wydaje mi sie blizszy islamowi niz chrzescijanstwu.

                  > Na tej zasadzie mozna uznac, ze druga religia jest religia
                  > judeo-muzulmansko-chrzescijanska, ktora wyznaje prawie 4 mld ludzi.
                  > Przytlaczajaco wiecej.

                  Bardzo naciagane...
                  • drhuckenbush Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 21:16
                    > > Na tej zasadzie mozna uznac, ze druga religia jest religia
                    > > judeo-muzulmansko-chrzescijanska, ktora wyznaje prawie 4 mld ludzi.
                    > > Przytlaczajaco wiecej.
                    >
                    > Bardzo naciagane...
                    >

                    Tak samo naciagane jak nazywanie hinduizmu JEDNA religia, trzecia co do
                    wielkosci na swiecie. Albo patrzymy na religie osobno (wowczas islam,
                    chrzescijanstwo, judaizm sa wielkimi religiami) i wtedy malutkie odmiany
                    hinduistycznych religii zbieraja po kilkaset tysiecy wiernych. Albo traktujemy
                    jako jedna religie, ale wtedy wlasciwie oprocz hinduizmu i
                    judeo-chrzescijanko-islamu nie ma innych duzych religii, przy czym 75% ludzi
                    wyznaje wowczas judeo-chrzescijansko-islam.
              • v.i.k.k.a Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 17:43
                grendelek napisał:

                > Twoja ignornacja jest porazajaca. Boisz sie duzych liczb?
                ### boje sie jej wyznawców, szczególnie takiej jednej;)

                Ta "sekta" ma ok. 1
                > mld. wyznawcow i jest trzecia pod wzgledem licznosci religia na swiecie.
                ### mi wystarczy, że "znam" taka jedną;)