Poznałem kobietę swojego życia

22.03.06, 07:27
Jestem zaręczony, ślub w czerwcu. Kocham swoją narzeczoną. Ale kilka dni temu
poznałem kobietę swojego życia. Podeszła do mnie na ulicy. Raz się
spotkaliśmy. Jest cudowna, dosłownie o takiej marzyłem. Co robić? Jeszcze jej
dobrze nie znam
    • Gość: zenon_sprawiedliwy Wybierz kobietę swojego zycia!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 10:22
      Oddaj jej wszystkie pieniadze, przepisz na nią wszystko, co posiadasz, zerwij z
      dotychczasowym zyciem dla niej. Do roboty chlopcze, pokaz, ze kochasz!!!!
    • kiks4 Re: Poznałem kobietę swojego życia 22.03.06, 10:54
      coś mi podpowiada, że za miesiąc poznasz kolejną kobietę swojego życia. Za kolejny miesiąc- następną.
      Po prostu jeszcze nie poznałeś tej, która by przysłoniła ci świat i znieczuliła na atrakcyjne widoki.
      Kolego drogi- jeśli możesz, nie żeń się teraz, bo nie tylko siebie pogrążysz ale nade wszystko swoją obecną narzeczoną. Porozmawiaj z nią otwarcie! Najwyżej dostaniesz po gębie, ale sam przyznasz, że zasłużenie!
    • Gość: m Re: Poznałem kobietę swojego życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 10:55
      jeśli to rzeczywiście kobieta życia, a nie przejsciowa fascynacja, to sie
      zastanów...ja zawsze już będe żałowała, że kiedyś za szysko powiedziałam nie,
      bo mi... okoliczności nie pasowały
    • dobrusia_to_ja Re: Poznałem kobietę swojego życia 22.03.06, 11:12
      teodor23 napisał:

      > Jestem zaręczony, ślub w czerwcu. Kocham swoją narzeczoną. Ale kilka dni temu
      > poznałem kobietę swojego życia.

      Skoro poznałeś kobietę swojego życia, to znaczy, że nie kochasz swojej nazeczonej.

      > Raz się spotkaliśmy. Jest cudowna, dosłownie o takiej marzyłem. Co robić?
      > Jeszcze jej dobrze nie znam.

      Raz się spotkaliście?? Skąd wiesz, że to ta jedyna. Po pierwszym razie?? Mało
      prawdopodobne. Napisałeś, że jeszcze dobrze jej nie znasz. Zupełnie jej nie
      znasz. Nie można kogoś poznać po jednym spotkaniu. Fakt - można do kogoś poczuć
      coś niezwykłego, czego nie czuło się wcześniej. Może coś zaskoczyć. Może, może,
      może ... wiele rzeczy może, ale z tego niekoniecznie będzie coś trwałego. Jeśli
      jednak nie jesteś pewien swoich uczuć, to zrób to, co radzi Tobie kiks. Nie
      zawracaj głowy swojej narzeczonej, bo zniszczysz życie zarówno sobie, jak i,
      przede wszystkim, jej.
      W sumie to zastanawiające, jak długo znałeś swoją obecną narzeczoną.
    • l.george.l Re: Poznałem kobietę swojego życia 22.03.06, 21:33
      Oooooo, Mój Drogi, to całkiem normalne. Musisz się do tego przyzwyczaić, w końcu jest nas mniej niż kobiet. Do tego dochodzą panie, które są co prawda w związkach, ale bywają zaniedbywane. Na każdym kroku będziesz spotykać cudowne dziewczyny. Nie zawaham się więc powiedzieć, że to wręcz Twój psi obowiązek mieć i żonę i przynajmniej jeszcze jedną kobietę życia.
      • Gość: Jerry Re: Poznałem kobietę swojego życia IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 22.03.06, 21:41
        Słuchaj opinii doświadczonych , na mój węch jestes mały Kaziu. Doroślij.
      • v.i.k.k.a Re: Poznałem kobietę swojego życia 22.03.06, 21:43
        Co ja czytam;)
    • v.i.k.k.a Re: Poznałem kobietę swojego życia 22.03.06, 21:42
      teodor23 napisał:

      > Co robić?
      ###nic
Pełna wersja