Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej

30.03.06, 23:09
Szanowny Panie Redaktorze / Szanowna Pani Redaktor
W artykule o ciekawym dla mnie tytule jest zdanie bardzo krzywdzące
mieszkańców os. Różany Potok:
"Niechętni takiej inwestycji są z kolei ludzie mieszkający na os. Różany
Potok, wśród nich kadra naukowa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Oni wolą,
by Umultowska na odcinku biegnącym wzdłuż ich osiedla była jedynie ciągiem
pieszo-rowerowym."
Na ten temat wiele razy Państwo pisaliście w GW. Mieszkam tu na ulicy
Kozłowskiego i wiem, że to nie Mieszkańcy os. Różany Potok są przeciwni
utwardzeniu Umultowskiej, a jedynie mała garstka, do niedawna głównie (choć
mogą być pojedyncze wyjątki) byli to mieszkańcy ul. Umultowskiej 100, bloku z
tego osiedla właśnie wzdłuż Umultowskiej (i to tylko część z nich) oraz kilka
rodzin z ulic Lisowskiego i Maciejewskiego. Ktoś puścił tam zupełnie wyssaną z
palca plotkę, że Rada Osiedla chce tamtędy puścić autobus. Sytuacja
dramatycznie zmieniła się, gdy zaczęto budować "Zielony Taras". Część z tych
oponentów przejezdności Umultowskiej już wie (reszta dowie się, gdy już będzie
za późno), że mieszkańcy "Zielonego Tarasu" wyjazd mają na ul. Szeykowskiego.
Niewielu z nich wie jednak, że dalej nie pojadą oni do Umultowskiej, jak
pokazuje logika, ale wjeżdżają w ul. Maciejewskiego lub Drewsa (najgęściej
zaludnione rejony), potem w prawo i blisko bloku Umultowska 100 właśnie wjadą
w ul. Umultowską. Dziwię się, że osoba pisząca taki artykuł nie skorzystała z
materiałów wcześniej publikowanych w GW na temat stanowiska władz UAM w tej
sprawie. Bo tu leży klucz do rozwiązania tego dziwolągu-szarady: zobaczyłaby
ta osoba, że taki jest plan generalny UAM. Proszę zatem o bliższe rozeznanie
sprawy i sprostowanie tej informacji krzywdzącej tutejszych mieszkańców. Nie
od rzeczy będzie uwaga, że jest to dla nich główny ciąg dojazdowy do kościoła
parafialnego. Zamknięcie Umultowskiej to policzek wymierzony tej części parafii.

Podsumowując, dziękuję za poruszenie tej kwestii bulwersującej nas od wielu
lat i trud włożony w zebranie i opublikowanie informacji. Przy pomocy Was
Dziennikarzy, drogą uświadamiania mieszkańców możemy osiągnąć kompromis i
zażegnać egoizmy, o co modli się nasz Proboszcz i my z nim. Mam nadzieję, że
wyjaśniłem, iż przeciwników w tej sprawie, wskazano w artykule raczej nietrafnie.

Z poważaniem Grzegorz Musiał
    • Gość: Monty Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 30.03.06, 23:37
      Utwardzić ASAP. I zbudować w tych okolicach wreszcie normalne asfaltowe
      połączenie Umultowska-Naramowicka. Stan obecny - dziadostwo.
    • niezalezny.obserwator Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 30.03.06, 23:54
      Nie wierzę własnym oczom... ale cieszę się, że na Różanym Potoku mieszkają
      również jacyś sensowni ludzie (jak autor pierwszego wpisu). Zawsze miałem
      wrażenie, że tam mieszkają egoistyczne profesorki, które lubią innym smordzić
      pod oknami swoimi samochodami, ale gdy im przejedzie ktoś pod oknem to podnoszą
      larum, że nie mogą "pracować" naukowo.

      Na Morasku popełniono chyba wszystkie możliwe błędy! Zablokowano budowę
      tramwaju, nie utwardza się Dzięgielowej, by umożliwić dojazt do Naramowickiej,
      zabudowano Maków Polnych likwidując tym samym przejazd...


      PS. Redaktorowi Bojarskiemu (BOJ) bym nie wierzył, on zazwyczaj ma jakieś
      rewelki "wyssane z palca", jak Pan, panie Musiał zauważył.
      • Gość: LC Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 13:54
        W kampusie jest jeden wielki Chaos, część dydaktyczna rozbita i przedzielona
        osiedlem mieszkaniowym dla kadry (choć dzięki temu, że wydział geografii jest
        tam gdzie jest przez pięć lat miałem niezły dojazd), osiedla okoliczne wdarły
        się w kampus, brak jest sensownego połączenia ze średnicową i NAramowicką, brak
        zgody na tramwaj i wiele innych. Terez jeszcze umultowska, gdzyby ktoś chciał
        tam wybudowa trasę przelotową, ale to pewnie chodzi o ulicę wewnątrz osiedlową
        tylko utwardzoną...
    • Gość: niezależnyobserwat Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 31.03.06, 07:58
      Idzie wiosna, ziemia wyschnie stwardnieje, koleiny zaczną być przejezdne,
      problem zniknie - oczywiście tylko okresowo - a porządnej, utwardzonej i
      wyasfaltowanej Umultowskiej jak nie było tak nie będzie - i tak się sprawa
      zakończy - aż do kolejnych roztopów.
      • tomashec Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 31.03.06, 09:07
        To jest katastrrofa. Chciałem ostatnio przejechać od przejazdu kolejowego wzdłuż
        kampusu i lasu do jeziorak na umultowie. Masakra, takie japy, że sie jechać nie
        dało, jechałem chyba z 2 na godzinę. A co by było gdyby miała tamtędy jechać
        karetka albo straż pożarna? O tym ktoś pomyslał?
        Najlepszym rozwiązaniem jest zrobienie ladnej uliczki z oświetleniem, chyba
        najlepiej z Pozbruku, oczywiście wyposażona w spowalniacze, tak by nie możnabyło
        osiągać tam dużych prędkości. I każdy będfzie zadowolony..
    • l.george.l Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 31.03.06, 10:38
      Dużo na temat Umultowskiej i koncepcji komunikacyjnych wpływowych profesorków w tej okolicy już tu napisano. Oszczędzę Szanownym Forumowiczom dłuższej analizy i studium głupoty, a ograniczę się jedynie do njusa z ostatniej chwili. Wiecie co robią mieszkańcy Uniweru - osiedla domków szeregowych przyległego do "Różanego Potoku" obok którego biegnie Umultowska? Otóż pod osłoną nocy kopią rowy, by utrudnić przejazd po Umultowskiej, a także by uniemożliwić wskoczenie na brukowaną ul. Pollaka.
      • tomashec Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 31.03.06, 11:01
        taaa..??
      • Gość: KBN Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:02
        ostrożnie, to jest projekt objęty dotacją z unii, a być może - tak mówi szwagier
        - dadzą za to nobla.
    • Gość: pracownik UAM Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: 150.254.124.* 31.03.06, 13:05
      Oczywiście, ze Umultowska powinna być drogą rowerowo pieszą !!! i ograniczyć
      jazdę samochodów tą drogą do zara wjazd miałyby tylko pojazdy uprzywilejowane.
      Nie wszystko odrazu musi być w poznaniu zabetonowane. Już ten ruch co jest
      powoduje zniszczenie lasku i Lasy Państwowe z roku na rok więcej wycinają
      chorych drzew. jedynym i najlepszym rozwiązaniem jest przedłużenie
      Dzięgielowej!!!i do Kościoła śmiało parafianie dojadą.
      • Gość: pepe Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.um.poznan.pl 31.03.06, 14:01
        Wystarczy krótkotrwałe spojrzenie na plan tego rejonu miasta, żeby zauważyc że
        utwardzona droga w tym miejscu - wbrew temu co tu niektórzy wypisują - w żadnej
        formie nie byłaby lokalną, podrzędną drogą o znikomym ruchu kolowym, lecz
        głównym wyjazdowym traktem obsługującym już za kilka lat, zgodnie z projektem
        forsowanym przez p.Musiała i kilku jego znajomych z rady osiedla 10 albo i
        więcej tysięcy osób. I nie zmienią tego 2 czy nawet 3 spowalniacze (o ile w
        ogóle by powstały). Dodatkowo dołaczyłby do nich "ruch tranzytowy" tzn.
        samochody chcace dostać sie z rejonu ul. Naramowickiej w kierunku Piatkowa, dla
        ktorych ten skrót byłby nie do pogardzenia.
        Pomijam tu oczywiste dla kazdego rozumnego człowieka aspekty ekologiczne i to
        że ten fragment ul.Umultowskiej przecina najciekawszy teren spacerowy tego
        fragmentu Piątkowa.
        Innym zagadnieniem jest sprawa tajemniczego braku potencjalnie bardzo dogodnego
        wyjazdu z os. Uniwer oraz Różany Potok obok pływalni. O tej sprawie jest cicho
        a przecież brakuje tam zaledwie kilkunastu metrów pozbruku oraz zdjęcia
        blokady. Ale wygląda na to że pewne osoby z jakichs powodów nie dostrzegają
        tego problemu a wolą dostrzegać inny. Pytanie dlaczego?
        Niektórzy autorzy tej dyskusji zdają się także nie dostrzegać ul. Zagajnikowej
        oraz Dzięgielowej jako potencjalnie bezkolizyjnego wyjazdu z tego rejonu oraz
        dojazdu do wspomnianego wcześniej kosciola, które zbierałyby lokalny ruch. Tą
        ulicą tzw. ruch tranzytowy z Naramowic byłby po prostu "nieopłacalny", a sama
        ulica biegnie z dala od rejonów cennych przyrodniczo. Planowana jest tam w
        przyszłości ul.Nowonaramowicka.

        • l.george.l Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 31.03.06, 16:32
          Gość portalu: pepe napisał(a):
          [...]
          > Innym zagadnieniem jest sprawa tajemniczego braku potencjalnie bardzo
          > dogodnego wyjazdu z os. Uniwer oraz Różany Potok obok pływalni. O tej sprawie
          > jest cicho a przecież brakuje tam zaledwie kilkunastu metrów pozbruku oraz
          > zdjęcia blokady. Ale wygląda na to że pewne osoby z jakichs powodów nie
          > dostrzegają tego problemu a wolą dostrzegać inny. Pytanie dlaczego?
          [...]

          Dlaczego? Bo nie chcą mieć ulicy obok domu. Nie wiesz, kto mieszka na rogu
          Szweykowskiego i Strażewicza? Efekt jest taki, że przez prywatę jednej osoby
          ulice Szweykowskiego i Grochmalickiego kończą się w polu i od dziesięciu lat
          kilkadziesiąt rodzin nie może po ludzku dojechać do swoich garaży, mimo że w
          cenie domów opłacili też drogi.
          • Gość: student Były rektor UAM tam mieszka IP: *.icpnet.pl 31.03.06, 18:58
            Ten od arcybiskupa?
            • Gość: zorientowany Re: Były rektor UAM tam mieszka IP: *.icpnet.pl 31.03.06, 21:21
              he he, smaczku całej sprawie dodaje fakt iz niejaki pan Musiał (ten z
              najpierwszego postu) aby pomyslnie zakonczyc swoja habilitacje musial wypracowac
              sobie przychylnosc tego Pana Od Arcybiskupa, gdyz obaj pracuja w jednym
              instytucie.I tu kółko sięzamyka.
              • Gość: niestudent inne takie IP: *.icpnet.pl 31.03.06, 23:35
                Z tą habilitacją Pana G.M. to bzdura jakaś. Za jakiś czas nie będzie już
                habilitacji. Dziwne, że tacy antykomuniści tolerują najbardziej komunistyczną
                pozostałość w polskiej pseudonauce jaką jest właśnie habilitacja.
              • Gość: Baba Umultowska Re: Były rektor UAM tam mieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 12:18
                Skoro juz o ul.Umultowskiej , a Jozefiakowo, tyż Nowakowej podprowadziła kurę.
                Chciałom cicho być, ale jak widzę jak te profesory, ta cało inteligencja na
                siebie tu równo najeżdżo to se myślę: a co tam - napiszę. Niech bydzie wiadomo,
                tyż, że Lełun Józwie z Nojendorfu zapirwszomaił brunę z pola. A co ja o
                Umultowskiej to o Umultowskiej - każdy może pluć, to jo tyż chce tak jak te
                profesury wedle ich mody, jak pomyjami to publicznie, a bede tam po
                umultowskiej łaziła iszemrała jak mamy internet! (Uwaga! Wszelkie podobieństwo
                nazwisk, imion i sytacji nizamierzone, poza podobieństwem mentalnym !)
                Jednok dobrze jak człek troszka jest taki, no jakby to godoć... złorientowany,
                no.


      • Gość: Obserwator Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 23:46
        A moze jednak warto ochronic tę mała enkalwę zieleni, która jeszcze pozostała
        przy ul. Umultowskiej. Ostoję ptactwa na stawkach i tę resztkę dzikiej fauny,
        którą tam jeszcze mozna spotkać.

        Czy faktycznie wszyscy muszą dojechać samochodem na grobę aby z dziećmi
        dokarmiać łabędzie. Szkoda , ze Ci "miłosnicy przyrody" nie zatrzymuja się 100
        metrów dalej, na parkingach UAM, albo na wyznaczonym parkingu przy ul.
        Umultowskiej, ale parkują na samej grobli przy ul. Huby Moraskie.
        Czy ktoś przyglądał się rozjechanym przez samochody ropuchom i innym płazom, a
        także zaskrońcom, które do niedawna jeszcze dość licznie tam występowały.
        Podpisalismy jako państwo konwencje o ochronie bioróżnorodności i jesteśmy
        zoobowiązani ustawą o ochronie przyrody do chronienia tych zwierząt. A z
        drugiej strony robimy wszystko aby je szybko wytępić. Wybudowanie bloku molocha
        prfzy ul. Umultowskiej, o zagęszczeniu mieszkańców jakich nie powstydziłyby sie
        slamsy miast azjatyckich w niedługim czasie da znać o sobie. Ten niewielki
        kompleks leśny położony na przeciwko tego bloku zostanie po prostu zadeptany.
        Dziwny i niczym nie uzasadniony jest upór niektórych osób, aby utwardzić
        nawierzchnię ul. Umultowskiej i tym samym zwiększyć wydatnie ruch samochodowy
        na tej drodze. Nikt natomiast nie podnosi sprawy przedłuzenia ul. Dziegielowej,
        która przecież na znacznym odcinku jest już utwardzona. Z ekonomicznego punktu
        widzenia łatwiej i taniej jest zmodernizować tę drogę, utwardzając odcinek
        prowadzący do kościoła, na nawet dalej (tam też mieszkają ludzie)i łaczący się
        z ul. Umultowska (po ominieciu enklawy zieleni). Natomiast należy maksymalnie
        ograniczyć ruch kołowy na odcinlu ul. Umultowskiej od skrzyżowania za
        parzejazdem kolejowym aż do końca osiedla mieszkaniowego Uniwer. Oczywiście
        prawoskret jest łatwiejszy dla kazdego kieującego, ale myślę że dla uratowania
        skrawka przyrody na niedzielne spacery warto ponieść odrobinę trudu i skręcać
        do osiedli przecinając oś jezdni... chyba ze dla wielu zwolenników przejazdu
        ul, Umultowska jest to zbyt trudne.

        Stawek przy ul. Huby Moraskie uznany został za ostoję ptactwa wodnego. I juz z
        tego faktu wynika, że należy maksymalnie ograniczyć ruch samochodowy w tamtym
        rejonie.

        Ta cześć ul. Umultowskiej powinna zostać ciągiem rowerowo-pieszym. Oświetlenie
        jak najbardziej. Nawet dwa wąskie pasy z postbruku stabilizujące podłoże i
        ułatwaijące przejazd pojadom uprzywilejowanym ale przy jednoczesnym całkowitym
        zakzie ruchu na tym odcinku. Wówczas: modernizacja oraz przedłużenie
        Dziegielowej i utwardzenie odcinka Umultowskiej za oś. Uniwer do kościoła. To
        przynajmniej na jakiś czas pozwoli cieszyć się mieszkńcom się tą namiastką lasu
        pod oknami. Chyba, że faktycznie wolimy życie w betonowej pustyni.

        Nadzieja tylko w ptasiej grypie, albo jakiejś innej epidenmii. Przy takim
        zageszczeniu jakie w tej chwili zrobiło sie przy ulicy Umultowskiej sprawa
        utwardzenia tej ulicy szybko przestanie byc istotna... I tym optymistycznym
        akcentem kończę ten nieco przydługi wywód - zresztą bez większej wiary, że kogo
        kolwiek przekonam.

        Wiele lat temu w też chcieliśmy sobie ułtawić życie. Wymyślono środek
        owadobójczy o dzwięcznym skrócie DDT. Do dzis nie mozemy pozbyc sie tego
        świństwa ze swoich organizmów. Utwardzenie drogi i wybudowanie "Zielonego
        Tarasu" w obecnej formie to właśnie takie DDT. Gwarantuję, ze na efekty nie
        bedzie trzeba długo czekać.

        Pozdrawiam - Obserwator
        • Gość: obserwator_2 Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 01.04.06, 00:06
          A dookoła Poznania jest tyle wolnej ziemi na budowanie nowych bloków, prawda?
          W tej chwili ten zakątek ,,zieleni'' to jeden wielki śmietnik, prawdziwa ,,urban
          jungle''. Niestety, jak wynika z moich obserwacji mieszkańcy osiedla Śmierdzący
          Ściek nie za bardzo dbają o tą zieleń. Ktoś tam zbiera śmieci? Ja tam widzę same
          papiery, puszki i psie gówna. W wodzie pływają butelki, cud, że ptaki tam
          bywają. A przecież można z tego zrobić park, prawda?. Dlaczego nie można
          zapłacić komuś za jego utrzymanie? W środku NY jest taki i dookoła miliony
          samochodów, można to jakoś utrzymać prawda?

          Droga dojazdowa (na wprost, za skrzyżowaniem) może być tak zbudowana aby
          opłacało się tam jechać tylko mieszkańcom. Utwardzić nawierzchnię i zrobić drogę
          wewnętrzną z pierszeństwem ruchu pieszych, a obok ścieżka rowerowa. Śmieszą mnie
          te absurdy i niedorzeczności. Odnoszę wrażenie, że mieszkańcy osiedla chcą się
          zamknąć i działają na własną szkodę, normalnie wiocha.
        • Gość: gosc Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 09:21
          cos mi sie wydaje ze jestes jednym ze snowbo tam mieszkajacych :) albo jednym z tych cos nowy budynek zasloni widoki :D:D
        • Gość: Janusz Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.06, 08:57
          Myślę, że jeśli mieszkańcom by naprawdę zależało na uspokojeniu ruchu to
          walczyliby z zapałem o budowę tramwaju, a sami dojeżdżaliby rowerami do pracy
          (przynajmniej do czasu budowy tramwaju na Morasko). Tu chodzi tyko o czysty egoizm.

          W socjologii nazywamy to syndromem NIMBY (NIMBY = Not In My Back Yard, czyli
          postawa osób, które wyrażają swój sprzeciw wobec pewnych inwestycji w swoim
          najbliższym sąsiedztwie, choć nie zaprzeczają, że są one potrzebne w ogóle; są
          więc za ich powstaniem, ale w zupełnie innym miejscu, z dala od ich domostw).
          Czymże jest wpis mówiący - droga do kościoła tak, ale z dala od Univeru ???

          Przypuszczać należy, że tam jest jeszcze drugie dno - koparki budując jezdnię
          przy umultowskiej mogłyby zahaczyć o kabelek, który na lewo dostarcza internet z
          Fizyki do prywatnych mieszkań.

          Cóż mamy takie typowe polskie piekiełko... Nie narzekajmy więc na naszych
          poczciwych polityków z Sejmu - oni myślą i robią to samo.
          • Gość: fizol Internet pociągnięty z fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 09:30
            A z tym kabelkiem i internetem to na 100% prawda. Informacji udziela dr Wołejko.
            • Gość: mc2 Re: Internet pociągnięty z fizyki IP: *.icpnet.pl 02.04.06, 14:09
              Nie tylko internet jest podciagniety nielegalnie. Znaczna czesc Profesorstwa
              zabiera do domow sprzet komputerowy (w koncu po co kupowac prywatny), ktory
              powinien znajdowac sie w ich pokojach na uczelni.
              • Gość: Mieszk.Umultowa Re: Internet pociągnięty z fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 12:02
                Skoro juz o ul.Umultowskiej , a Jozefiakowo, tyż Nowakowej podprowadziła kurę.
                Chciałom cicho być, ale jak widzę jak te profesory, ta cało inteligencja na
                siebie tu równo najeżdżo to se myślę: a co tam - napiszę. Niech bydzie wiadomo,
                tyż, że Lełun Józwie z Nojendorfu zapirwszomaił brunę z pola. A co ja o
                Umultowskiej to o Umultowskiej - każdy może pluć, to jo tyż chce tak jak te
                profesury wedle ich mody, jak pomyjami to publicznie, a bede tam po
                umultowskiej łaziła iszemrała jak mamy internet! (Uwaga! Wszelkie podobieństwo
                nazwisk, imion i sytacji nizamierzone, poza podobieństwem mentalnym !)
              • Gość: student Uczelniane komputery w prywatnych domach? IP: *.icpnet.pl 04.04.06, 08:23
                To jest dopiero skandal.
        • Gość: annapoz@amu.edu.pl Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.bu.amu.edu.pl 11.04.06, 10:58
          Mieszkam w tych slumsach przy Umultowskiej.To nie ja i moi sąsiedzi
          planowaliśmy Osiedle "Różany Potok". Mieszkańcy tych slumsów są orędownikami
          przyrody i dlatego nie chcą by z Umultowskiej zrobiono autostradę,która bardzo
          niekorzystnie wpłynie na środowisko. Tysiące żab przechodzących co roku przez
          Umultowską w okresie lęgowym jest rozjeżdżanych.Jeżeli zabetonujemy Umultowską
          to również zniszczymy je zupełnie,a także inne płazy i zwierzęta. Ludzi
          natomiast pozbawimy uroków spacerów . Umultowska będzie skrótem dla samochodów
          z Naromowickie w kierunku miasta. I będzie problem wielki z natężeniem ruchu
          nie tylko dla mieszkańców Umultowskiej ,ale dla całego Piątkowa. Nie niszczmy
          jako takiego spokoju w tej nielicznej jeszcze w Poznaniu zielonej enklawie
    • poznanczyk Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 31.03.06, 23:12
      Ciężko mi jest się wypowiadać merytorycznie, kto ma rację. Mam jednak wrażenie,
      że poznańskie "elity" to grupka snobów i egoistów. Myślą tylko o tym by się
      uwałaszczyć (tu na terenach UAM), odgrodzić się od świata i pokazywać jakim jest
      się ważnym: to zablokuje się utwardzenie ulicy, to dokona się sabotażu tramwaju,
      to postawi się łazieneczkę za kilkadziesiąt tysięcy w jakimś ministerstwie...

      Jest to żenujące! Ci ludzie to zwyczajny PLEBS, nie elita!!!

      PS. Może kiedyś wreszcie ktoś zrozumie to łacińskie powiedzenie: noblesse oblige.
    • Gość: alojzy Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.04.06, 23:10
      Nie wiem czy Morasko kiedykolwiek doczeka sie sensownych planow
      zagospodarowania? Chyba nigdy nie pogodzi sie tam wszystkich grupo interesow.
      Szkoda tylko, ze w takiej sytuacjio wygrywaja nieliczni, a przegrywa zdecydowana
      wiekszosc Poznaniakow.
    • g_m2 Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 02.04.06, 23:56
      Szanowni Państwo !
      Chcę podziękować za wszystkie głosy w tej sprawie i za osadzenie jej w szerokim
      kontekście. Widać z tego, że wszystkich problemów nie rozwiąże ul. Umultowska, ale:
      1. Społeczny Plan Zagospodarowania wypracowany przez Radę Osiedla Umultowo jest
      kompromisem pomiędzy wszystkimi osobami, które zgłosiły swoje zdanie w tej
      sprawie. Rada - mająca mandat zaufania społecznego - musi takie kompromisy
      wypracowywać. Widać z tego, że ani nie są w pełni ustysfakcjonowani zwolennicy
      ochrony terenów zielonych, ani zwolennicy ochrony mieszkających tu ludzi. Ja
      mieszkam na Uniwer-ze, ale nie twierdziłem, że mam mandat od wszystkich -
      pisałem tylko od siebie. 20km/godz. odstraszy wszystkich skrótowiczów.
      Pamiętajmy, że wygodny skrót do osi PST bez ograniczeń jest przewidywany wzdłuż
      torów kolejowych, gdy Miasto odda nam połączenie Naramowicka/Umultowska na
      południe od zamkniętej Maki Polne. Dalej wszystkie plany (łącznie z MPU)
      przewidują ciąg dalszy wzdłuż torów, na granicy terenów UAM aż do ulicy Morasko.
      Wkrótce wraz z dworcem MPK przy pętli PST ma pojawić się przejazd pod torami.
      Nikt tu nikomu nie będzie "smrodził". Trochę optymizmu! Osobę, która sugeruje,
      że 10 tys. ludzi pojedzie Umultowską proszę o umiar w uprawianu demagogii i
      chciaż rzucenie okiem na te propozycje. To się rozkłada na cały teren Umultowa
      aż do Warty. Poza tym dla Umultowa jest to liczba zawyżona, moim zdaniem, ale tu
      decyzja jest w rękach Rady Miasta ...
      2. Jestem fizykiem, pracownikiem UAM i chcę rozwiać przy okazji parę mitów:
      a) mam internet w domu podłączony na stałe do sieci UAM i sądzę, że moi
      studenci, magistranci i doktoranci są innego zdania. To nie luksus dla mnie, ale
      ułatwienie dla nich, o które wiele razy prosili. Poza tym pracuję naukowo (żadne
      zadzieranie nosa, po prostu taki fach, jak wiele innych) i internet mi b.
      pomaga. To lepsza organizacja pracy, jezeli ktoś tego nie rozumie, to uspokajam,
      że w przypadku zaprzestania pracy na UAM tę nitkę odcinają.
      b) Nigdy nie miałem wpływu na kształt kampusu UAM, ale ile razy rozmawiam z
      moimi przyjaciółmi i sąsiadami ze starego Umultowa, tyle razy jest mi przykro,
      że władze miejskie (czy UAM) nie zrobiły dotąd ŻADNEJ realnej próby uzgodnienia
      planów dotyczacych tego kampusu z umultowiakami w jakiejkolwiek formie. Pracuję
      w Radzie Osiedla 3-cią kadencję i wiem, co piszę.
      c) Większość znanych mi mieszkańców Różanego Potoku i Uniweru chce kompromisu i
      zgody z umultowiakami spoza kampusu. Jesteśmy z tej samej parafii, widać to
      przywielu okazjach, np. na festynach parafialnym, czy osiedlowym. Razem też
      budujemy nowy kościół.
      d) Nie rzucajmy oszczerstw. Ja Państwa zapraszam do siebie na ul. Kozłowskiego
      19, to pokażę podpis pod protestem przed zamknięciem Umultowskiej dla ruchu aut,
      osoby wymienianej w kilku komentarzach, powszechnie znanej, mieszkającej na
      Uniwer-ze.
      e) Co do przejezdności ze Szweykowskiego do Dzięgielowej przy pływalni, to też
      nie przesadzajmy. Żadna szanująca się firma nie pozwoliłaby na takie coś ze
      względu na bezpieczeństwo obiektów UAM (obok wkrótce podobno mają powstać
      dalsze). Nie widzę tu żadnego problemu, gdy Szweykowskiego pozostanie przejezdna
      do Umultowskiej.

      Jeżeli kogoś uraziłem, to przpraszam. Ja chciałbym, żebyśmy żyli w zgodzie. Nie
      czuję się nikim lepszym, a wręcz przeciwnie - widzę, że wiele osób, może mniej
      wykształconych, zawstydza mnie swoją otwartością na potrzeby innych. Oni dla
      znaczą więcej niż niejedna egoistyczna profesura. Jednak spotykam też wielu
      profesorów, którzy są również wspaniałymi ludźmi.

      Z wyrazami szacunku Grzegorz Musiał
      PS Sorry, trochę to przydługie...
      • Gość: student Miasto_mode_off IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 09:46
        Ja proponuję aby miasto zupełnie wycofało się z jakiejkolwiek działalności
        związanej z kampusem UAM, w tym z osiedlem Różany Potok. Skoro mieszkańcy chcą
        stanowić o wszystkim, proszę bardzo. Odciąć autobusy, wyrzucić wszystkie plany
        rozbudowy sieci drogowej. Niech mieszkańcy sami zbudują drogę i zorganizują
        sobie połączenie z miastem. Myślę, że prąd też powinni sobie produkować. Myślę,
        że ktoś tutaj nie rozumie, że Rada Osiedlowa i jej kompetencje to jedno, a
        miasto i jego kompetencje to drugie. Jaki Społeczny Plan Zagospodarowania? Co to
        ma być za cudo? Przymiotnik ,,społeczny'' już dawno nie odpowiada
        rzeczywistości. A zamiast wyrażenia ,,ta sama parafia'' proponuję użyć wyrażenia
        ,,ta sama sekta''. Panie dr Musiał, zrobi Pan lepiej studentom popierając
        zbudowanie przejścia pod torami, a może chociaż ścieżka z pozbruku? Zaczęła się
        wiosna, będą roztopy, niech Pan pomyśli o naszym obuwiu. Czy ma Pan internet w
        domu czy nie, studentom nie robi to różnicy, naprawdę.
      • l.george.l Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 03.04.06, 10:26
        g_m2 napisał:
        [...]
        > 2. Jestem fizykiem, pracownikiem UAM i chcę rozwiać przy okazji parę mitów:
        > a) mam internet w domu podłączony na stałe do sieci UAM i sądzę, że moi
        > studenci, magistranci i doktoranci są innego zdania. To nie luksus dla mnie, ale
        > ułatwienie dla nich, o które wiele razy prosili.
        [...]
        Cóż za rozbrajająca szczerość. By komputer działał potrzebny jest prąd. Kabelek z prądem też Pan ma z UAM? Podobno na Univerze i takie przypadki są znane.
        Zgodnie z tokiem Pańskiego myślenia powinniśmy fundować Internet w domu nauczycielom - przcież powinni mieć kontakt z nowymi technologiami i rodzicami uczniów, urzędnikom by mieli szybki dostęp do przepisów, kolejarzom, by zawsze mieli dostęp do rozkładu jazdy, itd, itd.
        Ja w każdym razie pomodlę się dziś, może na mszę nawet dam, by Duch Święty natchnął prokuratora i zaintersował go rewelacjami z tego wątku.

        [...]
        > Nigdy nie miałem wpływu na kształt kampusu UAM, ale ile razy rozmawiam z
        > moimi przyjaciółmi i sąsiadami ze starego Umultowa, tyle razy jest mi przykro,
        > że władze miejskie (czy UAM) nie zrobiły dotąd ŻADNEJ realnej próby uzgodnienia
        > planów dotyczacych tego kampusu z umultowiakami w jakiejkolwiek formie.
        [...]

        Tylko przykro z powodu czyjejś głupoty? Myślę, że wszyscy studenci, którzy tu muszą dojeżdżać i mieszkńcy pokonujący drogi przypominających poligon czołgowy są zwyczajnie wku..eni.

        [...]
        > Jesteśmy z tej samej parafii, widać to
        > przywielu okazjach, np. na festynach parafialnym, czy osiedlowym. Razem też
        > budujemy nowy kościół.
        [...]
        Co za bzdurny argument. Kościół nie może być kartą przetargową przy budowie dróg. Chyba ważniejsze jest to, że każdego dnia trzeba dojechać do pracy, dzieci muszą dotrzeć do szkoły, chorzy do lekarza, a w razie potrzeby służby ratowcznicze do mieszkańców. I jeszcze pytanie: czy członek tej współnoty parafialnej kopie rowy w poprzek Umultowskiej, by utrudnić dojazd do świątyni?

        [...]
        > Nie rzucajmy oszczerstw. Ja Państwa zapraszam do siebie na ul. Kozłowskiego
        > 19, to pokażę podpis pod protestem przed zamknięciem Umultowskiej dla ruchu aut
        > ,
        > osoby wymienianej w kilku komentarzach,
        [...]

        No to chyba logiczne, że podpisał. Gdyby zamknąć Umultowską, to cały ruch pójdzie w Dzięgielową i w Szweykowskiego. Czy nie jest tak, że flanki zachodniej (Umultowska) broni jeden profesor, a wschodniej (Szweykowskiego) drugi?
        Przecież na Umultowskiego na wysokości stawów wkopane są krawężniki. Krasnoludki zastopowały dalsze prace?

        [...]
        > Co do przejezdności ze Szweykowskiego do Dzięgielowej przy pływalni, to też
        > nie przesadzajmy. Żadna szanująca się firma nie pozwoliłaby na takie coś ze
        > względu na bezpieczeństwo obiektów UAM
        [...]

        To co Pan zaproponuje 40 rodzinom z górnej części ul. Grochmalickiego, które dzięki takiemu myśleniu nie mają dojazdu do własnych domów? Kolejkę linową? Osiołki? Rowery na koszt miasta?

        • Gość: student Umultowska to pikuś!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 11:14
          To wszystko to nie tylko problem utwardzania ul. Umultowskiej. Cały kampus UAM
          jest zaprojektowany bez sensu. Nie ma stołówki ;( Na fizyce jest beznadziejny
          barek, ludzie mówią, że to czyjaś prywata i niezły biznes. Wśród studentów krąży
          plotka, że stołówka została zablokowana przez najwyższEGO ze względu na ZAPACHY
          !!!! Setki studentów ma drogę przełajową przez tory, płacą mandaty, niszczą
          obuwie bo błoto jest non stop. Autobusy to nieporozumienie więc większość idzie
          na pieszo bo szybciej. Gdzie jest do cholery TRAMWAJ? Ja chcę przystanek przy
          BUDYNKACH kampusu a nie przy torach. Zniechęcony student.
        • niezalezny.obserwator Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 03.04.06, 12:32
          Ja bym dra Musiała się nie czepiał (choć nie znaczy to, że np. popieram
          podłączenie do uczelnianego Internetu). Doceniam taką otwartą postawę i odwagę
          występowania pod własnym nazwiskiem.

          Gorsi są ci, o których pisałeś l.george.l, że podkopują ulice, dzwonią by
          zastopować prace przy budowie ulicy, a jak szczury boją powiedzieć się wprost co
          myślą!!!
        • Gość: Prywaciarz Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 13:07
          Ja myślę, że z tym internetem to Pan się czepiasz. Jestem za tym, zeby budzet
          skoero już płaci naukowcom i nauczycielom takie skrajnie obraźliwe pensje - dał
          możliwość kożystania z internetu również w domu. Inaczej Ci których nie
          przepędził Jaruzelski , oraz niedobitki, których Balcerowicz nie przegnał tez
          pojadą i będziesz Pan już miał samy jeno proletariat!

          Co do reszty względna zgoda. No może z tym Kościołem to też wynik jakichś
          alegrgii osobistych, bo komu jak komu ale naszym lokalnym babciom co sie
          najdłużej wszelkich podatków i datków napłaciły to by się należało, zeby sobie
          stawów biodrowych nie łamać jak to już miałó miejsce.
          Pozdrówka
          • Gość: mc^2 Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 03.04.06, 15:18
            > Ja myślę, że z tym internetem to Pan się czepiasz. Jestem za tym, zeby budzet
            > skoero już płaci naukowcom i nauczycielom takie skrajnie obraźliwe pensje - dał
            >
            > możliwość kożystania z internetu również w domu. Inaczej Ci których nie
            > przepędził Jaruzelski , oraz niedobitki, których Balcerowicz nie przegnał tez
            > pojadą i będziesz Pan już miał samy jeno proletariat!

            Chyba nie do konca zna Pan realia uniwersytetu.
            Tylko czesciowo moge przyznac Panu racje na temat skrajnie obrazliwych pensji.
            Prawda jest, ze nie sa one wysokie, szczegolnie dla adjunktow i doktorantow
            (aczkolwiek ci ostatni maja tylko obowiazki takie jak pracownicy, ale niestety
            nie sa zatrudnieni przez uczelnie). Z tym, ze zapomina sie, ze pracownik moze
            dostac dodatkowe (i jesli sie postara calkiem spore) pieniadze, za publikacje
            naukowe (czyli de facto za dobre wykonywanie swojej pracy). Znam takich, ktorzy
            co roku dzieki pracy czysto naukowej zarabiaja w ten sposob dodatkowe
            kilkanascie tysiecy, a czasami nawet kilkadziesiat tysiecy "na reke".
            Z jednej strony pensja pracownika moze wydawac sie niska, ale spojrzmy na to z
            innej strony. Etat to raptem tygodniowo 4 zajecia po 1,5 godziny kazde +
            obowiazkowe 2 godziny dyzuru dla studentow, a do tego dodajmy jeszcze dluuugie
            wakacje. Prosze zajrzec na kampus UAM od konca czerwca do poczatku wrzesnia -
            zastanie tam pracownika naukowego w tym okresie to duza sztuka.


      • Gość: TeżMieszk.Umultowa Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 11:20
        Jeszcze jedno. Na zebraniu mieszkańców osiedla poświęconym Umultowskiej jeden z
        panów architektów miał wykład pod tytułem "Co to jest droga" w którym
        udawadniał, że każda droga - równa się - koniec z ekologią, ruch przelotwy
        i.t.d. Mieszkam przy samej Umultowskiej i nie jestem zainteresowany powstaniem
        tutaj tranzytu, a rzeczywiście w przypadku dobrego utwardzenia Umultowskiej do
        samej Widłakowej pokusa byłaby nie do odparcia. Zwłaszcza w niedziele
        wieczorami od wiosny do jesieni widać co dzieje się na Naramowickiej, kiedy z
        kierunku Murowanej, Skoków, Wągrowca (Puszczy Zielonki) wracają tędy
        właściciele tysiecy działek rekreacyjnych. W tej chwili stoją oni w korkach
        jakie tworzą się na NAramowickiej, żeby dotrzeć do Łuzyckiej i tędy na
        Piątkowo, Strzeszyn, Podolany. Gdyby mogli "skoczyć" Umultowską
        do "średnicówki" na pewno by to zrobili, a wówczas mieszkanie przy Umultowskiej
        zmieniłoby radykalnie swój charakter, tak jak i lasek do niej dochodzący. O tym
        także należy pamiętać. Ale przecież ( i to nie do wiary, że pan architekt tego
        jeszcze nie wie ) istnieje dość szerokie spektrum zjawisk pomiędzy szosą
        tranzytową, a całkowitym zakazem ruchu. Wspomniane juz spowalniacze, lub np.
        ograniczenie ruchu do mieszkańców. Stawia sie zakaz ruchu z podpisem : "nie
        dotyczy mieszkańców osiedla ( osiedlem jest całe Umultowo". Wówczas zarówno
        spacerowicze jak i parafianie narażeni obecnie na złamanie kończyn lub
        utonięcie w błocie jak i mieszkańcy tej części Umultowskiej będa mogli w
        cywilizowanych warunkach po niej się poruszać, a ewentualnie zapuszczających
        się skrótem "przelotowców " z lubością wyłapie policja, która uwielbia "łatwą
        robotę" Ten problem przerabiany był na wielu osiedlach winogradzkich, gdzie nie
        wolno podjeżdżać pod wejścia samochodem, chyba, że w celu wyładunku/załadunku
        czego. Wydawało się , że problem jest nie do rozwiązania, a tymczasem jedna,
        dwie akcje policji i samochodów już nie ma pod wejściami. Jest niewyobrażalne
        w środku Europy, żeby czy to mieszkańcy Umultowskiej 100, czy Różanego Potoku
        mogli sobie egoistycznie zadecydować, ze my mieszkańcy dalszej części
        Umultowskiej mamy obecnie do szkoły, do lekarza i po zakupy na Piątkowo jeździć
        Naramowicką. To tak jakby ktoś nam kazał wyprowadzic się 10 km dalej! Kto
        będzie pokrywał koszty takiego rozwiązania. Sprowadziłem się tutaj ok. 10 lat
        temu. Gdybym wiedział, że mieszkańcy Różanego Potoku planują z tej okolicy
        zrobić całkowity rezerwat i odciąć mnie od świata napewno bym się tutaj nie
        budował. W stosunkowo nowym samochodzie juz 3 razy musiałem remontować
        zawieszenie. Kiedy wspomniałem o tym jednemu z organizatorów akcji zbierania
        podpisów przeciwko utwardzeniu drogi odparł, że mamy jeździć Zagajnikową. Tyle,
        że tam jeszcze gorsze dziury i kolieny były do zeszłego tygodnia. w efekcie
        przez całą zimę wozimy dzieci po dziurach, błocie jak na safari. Rozwiazywanie
        problemów metodą " nic nie robić ludzie sami przestana tędy jeździć" byłoby
        nawet śmeszne, gdyby nie bardzo realne straty finansowe i niedogodności życiowe
        jakie powoduje. Nie rozumiem tego , że nikomu nie chce się sięgnąć po choć
        odrobinę przemyślane rozwiązanie lawirując cały czas jedynie pomiędzy
        skarajnościami - albo nic nie będzie , albo szosa? Kilka spowalniaczy, zakaz
        wjazdu nie dotyczący mieszkańców osiedla ( Zarówno Rózany Potok, Uniwer i.t.d. -
        jesteśmy jednym osiedlem -Umultowo ), rozwiązałby problem
        ruchu "tranzytowego", którego nikt tutaj nie chce. Nie można jednak decydować
        o mieszkańcach Umultowskiej powyżej nr 100, że "tych Panstwa przenosimy obecnie
        do Biedruska,albo w epokę pierwszej połowy XiXw Jak chcą tam mieszkać to muszą
        mieć konia. Bo tak praktycznie to wyglada, że nie mogąc przejechać Umultowską
        i Zagajniekową - nasza sytuacja komunikacyjna niewiele różni się od tego
        gdybyśmy mieszkali w Biedrusku. I do biedruska też łatwiej dojechać rano do
        szkoły , czy sklepu aniżeli wracajac się Widłakową do Naramowickiej i naokoło
        Naramowic i cąłego Piątkowa. To jakaś paranoja! Jak można tak sobie wywijać
        kijaszkiem kosztem innych! Panowie? Gdzie my żyjemy? Może lokatorom z
        Umultowskiej 100 zakazać otwierania okien, bo wyłapują cenne komary znad
        jeziorek ekologicznych?
        • Gość: anty_burak Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 04:05
          Prawda jest taka, ze po prostu na Rozanym Potoku mieszkaja same buraki. To jedna wielka klika partyjnych starych profesorkow, radnych i innych cwaniaczkow. Chcialbym zauwazyc, ze tego osiedla w ogole nie powinno w tym miejscu byc! Kiedys na Wydziale Fizyki wisial stary plan zagospodarowania tych terenow, w miejscu obecnego osiedla mialy byc dwie inne uczelnie, o ile mnie pamiec nie myli to AWF i AM, ale to akurat nieistotne jakie. Wazne, ze jakas banda debili - radnych zamiast zarezerwowac te tereny na rozwoj planowanego od 20 lat kampusu sprzedala te tereny pod budowe osiedla. Efekty tej glupoty i prywaty znamy. Nie dosyc, ze osiedle oddzial wydzial geografii i plywalnie od reszty uniwerku to jeszcze mieszkancy to buraki, ktore niedlugo sie pewnie otocza 5metrowym murem zeby nie daj Boze jakis student im sie tam zapetal.
      • drunner do Pana Musiała - w kwestii internetu z uczelni 03.04.06, 15:03
        2. Jestem fizykiem, pracownikiem UAM i chcę rozwiać przy okazji parę mitów:
        > a) mam internet w domu podłączony na stałe do sieci UAM i sądzę, że moi
        > studenci, magistranci i doktoranci są innego zdania. To nie luksus dla mnie,
        ale ułatwienie dla nich, o które wiele razy prosili. Poza tym pracuję naukowo
        (żadne zadzieranie nosa, po prostu taki fach, jak wiele innych) i internet mi b.
        > pomaga. To lepsza organizacja pracy, jezeli ktoś tego nie rozumie, to
        uspokajam, że w przypadku zaprzestania pracy na UAM tę nitkę odcinają.

        Jest Pan jednym z wielu pracowników UAM i jakoś nie słyszałem, by parcownicy
        innych wydziałow czy nawet wydziału fizyki mieszkający w innych miejscach niż
        Os. Różany Potok mieli internet za darmo mimo, że jest on im potrzebny
        dokładnie z takich samych powodów jak Panu. Oni jednak muszą płacić z własnej
        kieszeni i UAM nie płaci im za to ani grosza.
        Jeśli więc to, że Pani inni pracownicy zamieszkali na ORP mają internet na
        koszt uczelni to jest to oczywisty skandal, to tak jakby każdy z pracowników
        nauki oddawał ze swojej pensji jakąś jej część na Pana rzecz. Jeśli jednak nie
        kosztuje to uczelni ani grosza, to sprawa jest w porządku.
        A tak przy okazji, czyją decyzją został ten internet podciągnięty do Pana?
        Dziekana, Rektora? A może metodą faktów dokonanych? Wtedy to też skandal i
        powód do wstydu.
        Liczę na odpowiedź, która - jak liczę - rozwieje wątpliwości.
        • Gość: bbb Re: do Pana Musiała - w kwestii internetu z uczel IP: *.icpnet.pl 03.04.06, 18:25
          Tu wychodzi specyficzna mentalność pana G.M.
          Ukradłem rower? w czym problem? nie ukradłbym ja ukradłby ktoś inny a poza tym
          przecież teraz mogę szybciej dojechać do swoich studentów na zajęcia, nie
          spóźniam się teraz do kościoła,po prostu wszyscy są zadowoleni.
          No więc czego się wszyscy czepiacie, mnie niewinnego?
          Gratuluję nieustająco dobrego humoru!
          • Gość: Observer Re: do Pana Musiała - w kwestii internetu z uczel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:12
            A on ci ukradł ten internet?
            A może ci księżyc ukradł?
            A jak chodzi zadowolony to rzeczywiście może cię wkurzać. To tak. To
            zrozumiałe. W czapę takiemu. Szelma chodzić to bedzie uśmiechnięty po tych
            dziurach, po tym bagnie. W czapę takiemu!!! Albo niech spieprza do ciepłych
            krajów - tam chodzi się uśmiechniętym kurcze - a tu ma być syf i bedzie syf.
            Dobrze gadam co nie ?
        • Gość: Student Re: do Pana Musiała - w kwestii internetu z uczel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:07
          Pracownicy UAM. Kąsając się tak ustawicznie baczcie jeno, iżbyście nie
          pozjadali jeden drugiego. Sam nie mogę podciągnąć sobie internetu, bo mieszkam
          za daleko to chociaż spowoduję, że kto inny, któ mieszkał blisko i mógł bedzie
          miał jakieś z tego kłopoty. Na szczęście idzie dotkliwy niż. Zakłady
          zprywatyzowano i zamknięto. Młodzież nie ma za co studiować, bo rodziców nie
          stać na ich utrzymanie. NIedługo młodzi pojadą wszyscy za granicę zamiatac
          ulicę, a wy bedziecie mogli się wtenczas pozjadać na wzajem. Banda głupców z
          braku laku ( czytaj: ze względu na niskie zarobki i drenaż mózgów ). Zajmują
          się kłótniami o gó..ane 30 Euro miesięcznie za internet! To błoto na
          Umultowskiej powinno pozostać jako symbol naszej inteligencji. Nie ma głupich -
          wyjeżdżam z tego śmierdzącego bagna! A tego Musiała za to, ze się podpisał
          nazwiskiem to niedługo ukamienują chyba. Czy on jeszcze chodzi po Umultowie
          żywy? W tym kraju można tylko z ukrycia , zza węgła i ananimowo pluć.
          Szkoda, że się ci "internauci" nie podpisali - można by sprawdzic jak oni
          wyglądają względem uczciwości, czy płacą podatki, czy jeżdżą zgodnie z
          przepisami?

      • Gość: Student_WNGiG Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 04:22
        "2. Jestem fizykiem, pracownikiem UAM i chcę rozwiać przy okazji parę mitów:
        a) mam internet w domu podłączony na stałe do sieci UAM i sądzę, że moi
        studenci, magistranci i doktoranci są innego zdania. To nie luksus dla mnie, ale
        ułatwienie dla nich, o które wiele razy prosili. Poza tym pracuję naukowo (żadne
        zadzieranie nosa, po prostu taki fach, jak wiele innych) i internet mi b.
        pomaga. To lepsza organizacja pracy, jezeli ktoś tego nie rozumie, to uspokajam,
        że w przypadku zaprzestania pracy na UAM tę nitkę odcinają."

        A ja mam w domu internet podlaczony przez TPSA, place za niego kilkadziesiat zlotych miesiecznie z wlasnej kieszeni. Uniwersytet nie zwraca mi pieniedzy za internet chociaz czesto w domu wykonuje cwiczenia z wykorzystaniem internetu zadane na zajeciach na uczelni i wysylam je prowadzacym emailem. Poprzez email kontaktuje sie rowniez z moim opiekunem pracy magisterskiej, gdyz ciezko go zastac na uczelni (instytuty sie pozamykaly, wejsc nie sposob, dzwonic mozna do us*anej smierci, telefonow nie odbieraja, terminy dyzurow nie wywieszone). Co wiecej moj opiekun pracy rowniez korzysta w domu z internetu do swojej pracy naukowej i kontaktow ze studentami dokladnie tak samo jak Pan. I co? On nie mieszka na Rozanym Potoku, ma w domu podlaczony internet, ktory wykorzystuje tak jak powyzej opisalem i placi za niego z wlasnej kieszeni. Uniwerek mu za to nie zwraca. W czym w takim razie lepsi sa pracownicy UAM mieszkajacy na Rozanym Potoku od pracownikow UAM mieszkajacych gdzie indziej, ze UAM funduje im internet?
        • Gość: Student WMiI Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 08.04.06, 00:34
          > czym w takim razie lepsi sa pracownicy UAM mieszkajacy na Rozanym Potoku od pr
          > acownikow UAM mieszkajacych gdzie indziej, ze UAM funduje im internet?

          Tym, ze pociagniecie internetu tam nic ich (UAM) nie kosztuje (oprocz kabla)
          • Gość: muzyk Nic nie kosztuje? IP: *.icpnet.pl 08.04.06, 08:57
            > > czym w takim razie lepsi sa pracownicy UAM mieszkajacy na Rozanym Potoku
            > od pr
            > > acownikow UAM mieszkajacych gdzie indziej, ze UAM funduje im internet?
            >
            > Tym, ze pociagniecie internetu tam nic ich (UAM) nie kosztuje (oprocz kabla)

            To tak samo jak ściągnę MP3 albo AVI z Internetu, ich czyli filmy fonograficzne
            również nie ponoszą żadnych kosztów. Fajna logika.
    • Gość: Mieszkaniec Umut. Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 10:04
      To co dzieje się od kilku lat wokół Umultowskiej to istny cyrk na kółkach.Ulica
      jest na mapach z XVI wieku. Przed 1989 uniwersytet wspierany wszechwładzą
      władzy wywłaszczał tu ludzi. Przez długie lata karano za podparcie stodoły jak
      komu na głowę spadała za "podwyższanie wartośći" bo uniwersytet miał wszystko
      kupić. Jacyś nawiedzeni architekci zachęcając do zakupu mieszkań przy
      Umultowskiej 100 narysowali potencjalnym kupcom śliczną pieszo-drogę, której
      powstanie odetnie mieszkańców tej części Umultowa od świata. Można tylko
      dziękować Opatrzności, że w artystycznym uniesieniu panowie architekci nie
      narysowali tam plaży dla nudystów, bo dzisiaj mieszkańcy Umultowskiej 100 czuli
      by się równie oszukani jak w wyniku tego, ze mieszkańcy Umultowa nie chcą
      pozwolić na zamkniecie się w rezerwacie dla Indian. Staram się obecnie o dotęp
      do listy tych oświeconych z Umultowskiej 100, żeby zaproponowac im udział w
      kosztach remonu naszych samochodów skoro tak sprawnie powstrzymali inwestycje w
      utwardzenie (wyłącznie najgorszego zresztą odcinka) ulicy. Drogi Miejskie
      zacierają ręce ! Czyż można wyobrazić sobie tańszy sposób na wykpienie się z
      inwestycji? Starczy znaleźć grupę wariatów - fanatyków, którzy znajdą jakieś
      ujemne strony drogi bitej w porównaniu z iście rajdowym rodeo i już można forsę
      gdzie indziej pchać - bo tu ludzie sami nie chcą! Jaśnie oświeconym władzom
      UAM należy przypomnieć, że skończyły się czasy pierwszych sekretarzy, którzy
      decydowali kto będzie równy, a kto równiejszy. Szkoda, że w tym przypadku
      widać, iz mentalność zmienia się dużo wolniej niż sam sytem polityczny. Władze
      UAM nie liczą się z nikim i z niczym, a zaanektowane przez PZPR bezrawnie i
      bezsensownie tereny traktują jak lenno feudalne. Czy partia ofirowoała je
      również wraz z okolicznymi mieszkańcami do dyspozycji? I to by było na tyle.
      • Gość: student Popieram, cały Poznań się śmieje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 10:21
        Cyrk to mało powiedziane. A ja bardzo dobrze pamiętam co dr Musiał opowiadał
        podczas ćwiczeń z mechaniki kwantowej. Obok komutatorów ,,zapodawał'' non stop
        informacje o rozbudowie kampusu, o załatwianiu okien i innych problemach
        finansowych. Prawdę mówiąc odniosłem wrażenie, że tylko tym dr Musiał żył. I co
        się dowiaduję? Że pan dr Musiał jest osobą bardzo zaangażowaną ale o dziwo nie
        mającą nic współnego z kształtem kampusu UAM. Dziwne bo kiedyś mówił, że dostał
        jakieś odznaczenie za ,,społeczny'' wkład i zasługi dla kampusu, nawet go jakoś
        nazwali tak specjalnie, nie pamiętam jak. Ale mówimy od drodze. Raz jechałem tą
        drogą. Takich dziur w życiu nie widziałem. Nigdzie ale to nigdzie. Zaczynam
        wierzyć, że ktoś te dołki kopie. A jak wiemy kto dołki kopie ten sam w nie
        wpada. Pozdrawiam ten skansen.
        • Gość: MieszkUmult. Re: Popieram, cały Poznań się śmieje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 11:30
          Drogi studencie,( czy raczej może -ex-studencie?) Twoje osobiste animozje
          dotyczące pana dr-a Musiała niewiele mają wspólnego z ul.Umultowską. Chciałbym
          zwrócić Twoją uwagę, że pan dr jest jedyną osobą, która miała odwagę zabrać w
          tej sprawie głos nie - anonimowo. Szkoda by tego typu, wybacz , dość
          nietaktowne uwagi nt. wykładów sprzed lat i.t.d. miały świadczyć o tym, że nie
          dorastamy jako społeczenstwo do rzeczowej i odważnej dyskusji. Jest pewna
          nikczemność w tym, gdy czyjąś odwagę podpisania się swoim nazwiskiem wyzyskuje
          się by temu komuś "dokopać", bo jeszcze coś tam wiem, co mogę powiedzieć !
          Jeżeli zresztą zrozumiałbyś stanowisko Pana dr-a Musiała ( cóżeś o biedna duszo
          na tych wykładach robił? - tożto Twoje szczęście,że tam były przerywniki o
          oknach, co byś bez któreś z nich nie wyskoczył z desperacji!!!) to byś
          zauważył, że on właśnie za utwardzeniem - t.zn. dla wyjaśnienia dla studentów :
          Żeby dziurów nie było!
          • Gość: student Re: Popieram, cały Poznań się śmieje! IP: *.icpnet.pl 03.04.06, 18:08
            Czy cokolwiek ze wspomnianych treści wskazywałoby na osobiste animozje? Co to to
            nie. Podziwiam dr Musiała za odwagę, jeśli poczuł się urażony to należą mu się
            przeprosiny. To na pewno wspaniały człowiek i naukowiec. I faktycznie nie
            napisał również, że jest przeciwnikiem drogi.

            Z drugiej strony nie doczytałem się aby dr Musiał napisał, że popiera
            utwardzenie ul. Umultowskiej bezwarunkowo. We wcześniejszych wątkach było coś
            wspomniane o Społecznym Planie Zagospodarowania co oznacza: droga tak ale pod
            takimi i owymi warunkami. To chcą tą drogę czy nie? Bo moim zdaniem nie chcą.

    • Gość: Słuchacz Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 12:33
      Jestem ciekawy dlaczego G.W. nie może napisać 2 zdań, zeby jakichś choćby
      drobnych przekłamań nie wprowadzić. Byle namieszać! Otóż przysłuchuję się z
      uwagą uwagom proboszcza. Modli się wytrwale i do znudzenia, ale zawsze za
      dojazd do Kościoła - ani razu konkretie za to , czy to ma byc Umultowska, czy
      Zagajnikowa i nigdy nie apelował do żadnych władz. Poprostu się modli, żebyśmy
      wreszcie mogli kiedy "suchą nogą tutaj dotrzeć".
    • camara Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 03.04.06, 17:35
      Utwardzić.Poszerzyć.Wyciąć troche nędznych drzew. Zrobic dwa pasy ruchu. W
      każdą stronę. Ograniczyć prędkość do 80 km/h. Wybetonować groblę przy
      stawku.Zielonemu Tarasowi i Umultowskiej 100 zrobic do lasku przejscie górą
      albo tunelem. Na Rózanym Potoku kazdą ulicę poszerzyć o 2 pasy, aby usprawnić
      ruch. Wydać nowe zezwolenia na budowę dodatkowych 200 mieszkan na osiedlu.
      Doprowadzić tramwaj minimum do pływalni. Puścić ruch, łącznie z TIR-ami, z
      Naramowckiej do Umultowskiej dookoła pływalni i dalej ulica Szweykowskiego,
      obok "Zielonego" Tarasu. 40 rodzinom z ul. Grochmalickiego udrożnic przejazd do
      garazy, najlepiej za budynkami 1 i 3 przy Drewsa. Otworzyc sklep dyskontowy
      (chętnie dwa) i galerię dla studentów. Zrobić vis a vis budynków przy
      Grochmalickiego zajezdnię autobusową z prawdziwego zdarzenia. Przy okazji obok
      parking na 200 aut. Uniwer ogrodzic, najlepiej drutem kolczastym, bo sa tacy
      bee, że az strach.
      Może cos pominąłem.

      Na końcu pierd..... sie w łeb, czego szczerze niektórym przedmówcom życzę.
      Bez odbioru.
      • Gość: Mieszk.umultowa Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 01:13
        Utwardzić.Poszerzyć.Wyciąć troche nędznych drzew. Zrobic dwa pasy ruchu. W
        każdą stronę. Ograniczyć prędkość do 80 km/h. Wybetonować groblę przy
        stawku.Zielonemu Tarasowi i Umultowskiej 100 zrobic do lasku przejscie górą
        albo tunelem. Na Rózanym Potoku kazdą ulicę poszerzyć o 2 pasy, aby usprawnić
        ruch. Wydać nowe zezwolenia na budowę dodatkowych 200 mieszkan na osiedlu.
        Doprowadzić tramwaj minimum do pływalni. Puścić ruch, łącznie z TIR-ami, z
        Naramowckiej do Umultowskiej dookoła pływalni i dalej ulica Szweykowskiego,
        obok "Zielonego" Tarasu. 40 rodzinom z ul. Grochmalickiego udrożnic przejazd do
        garazy, najlepiej za budynkami 1 i 3 przy Drewsa. Otworzyc sklep dyskontowy
        (chętnie dwa) i galerię dla studentów. Zrobić vis a vis budynków przy
        Grochmalickiego zajezdnię autobusową z prawdziwego zdarzenia. Przy okazji obok
        parking na 200 aut. Uniwer ogrodzic, najlepiej drutem kolczastym, bo sa tacy
        bee, że az strach.
        Może cos pominąłem.

        Na końcu pierd..... sie w łeb, czego szczerze niektórym przedmówcom życzę.
        Bez odbioru.

        Panska wyopowiedź najlepiej świadczy o poziomie strony, która jest za "dzikim
        eldorado" zamiast normalnej drogi.
        Ale, żeby było jasne, rozumiem, że jest Pan za tym, żeby zamknąć, a
        przynajmniej pościągać nawierzchnię z ulic, zlikwidować połączenia autobusowe,
        obsadzić wszystko drzewkami, pozamykać sklepy. A ludziom rozdać osiołki i
        motyki. Cóż za piękny idylliczny sentymentalizm. Zwłaszcza kiedy samemu
        mieszka się na Różanym Potoku, gdzie rozumiem pozbruki i inne dogodności
        powinny pozostać. A na Umultowo będzie Pan chodził z aparatem robić zdjęcia do
        National Geographic rozżewniając się nad twardym losem bushman'ów, którzy nawet
        jak mają samochód to co im po samochodzie skoro mieszkają przy Umultowskiej?

        Pozdrawiam serdeczną życzliwość. Bez względu na długość Pańaskiego nosa jego
        koniec nie powinien wyznaczać granicy wzroku Przyjacielu!
        • camara Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 05.04.06, 10:32
          Po pierwsze, nie przyjacielu, bo sie nie znamy i znac nie chcemy.
          Po drugie, za wspomniane pozbruki nie płaciłeś adwersarzu, więc raczej to
          przemilcz. W tej kwestii masz tyle do gadania co samoobrona o ekonomii.

          A co do meritum :
          Wy walczycie o to, aby dojechać asfaltem do swoich "trawniczków", Oni walczą o
          to, aby nie wąchać spalin. Czy interesy te mają różne wartośći w
          kategorii "prywata" ? Żałosny raczysz być moj przedmówco, jako , iż swój
          partykularny interes pakujesz w celofan z nośnym nadrukiem "dobro społeczne".
          Filozofia faryzeusza godna pis-u.
          Patrzę na to z boku i smieję się, gdyz jedni warci drugich.
          • Gość: JaJo Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.ce.put.poznan.pl 11.04.06, 20:20
            Walczą tak że blokują tramwaj - który właśnie zmniejszyłby zapachy do wąchania
    • v.i.k.k.a na umultowie jest (prawie)fajnie 03.04.06, 18:02
      Bardzo mi sie podobaja okolice stawów, latem jeżdże tam rowerkiem:)
      Niestety tamto miejsce odwiedza też dresiarnia z pobliskich bloków, dlatego
      stawy i dzikie plaże są zasyfione. Mieszkańców tamtejszej okolicy nie
      podejrzewam o to.
    • l.george.l Deputat internetowy pana dra Musiała 03.04.06, 19:07
      Dzisiejsza "Gazeta" opublikowała artykuł
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,3255411.html o relikcie ustroju,
      który podobno w Polsce się skończył, a mianowicie o tzw. deputatach, czyli
      rzeczowych fantach przysługujących niektórym grupom zawodowym. Górnikom
      fundujemy węgiel, kolejarzom i ich rodzinom przejazdy, a energetykom prąd. Pan
      dr Musiał wydumał sobie, że takim deputatem przysługującym pracownikowi UAM
      jest stałe łącze internetowe. Ciekawe, która ustawa to reguluje? Warto spojrzeć
      na sondę pod przytoczonym artykule, co czytelnicy sądzą o deputatach.
      • Gość: Baba Umultowska Re: Deputat internetowy pana dra Musiała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 01:19
        Chyba tyż zacznę temu Musialowi internetu zazdrościć jak wszystkie tak robią.
        Psia kość; ino jak się rozyjrzeć to tu każdymu możno cóś pozazdrościć. Niech
        by wreszcie tak wszystkim wszystko zabrali. Mnie i tak nie mają co to najlepiej
        bym na tym wyszło. Chybo musze na PO albo na SLD zagłosować, to może do reszty
        wszystko zabierą, dadzom zagranicznym, a przynajmniej nasze się o to gryżć nie
        bedą jak bedą tylko ... lizały zagranicznym. Patrzajcie no gnidę - internet ma
        w domu. Burżuj chyba - co nie?
        • Gość: Wojciech Re: Deputat internetowy pana dra Musiała IP: *.echostar.pl 04.04.06, 06:06
          Jestem pracownikiem UAM, nie mieszkam na Różanym Potoku, ale potrzebuję
          szybkiego, internetowego kontaktu ze studentami. W związku z tym domagam się,
          aby podłączono również do sieci UAM mnie, mieszkającego na Ratajach. Postaram
          się tę sprawę nagłośnić, jak to jest, że pracownicy na Różanym mają takie
          udgodnienie, a pozostali pracownicy nie.
          • Gość: zbulwersowany Re: Deputat internetowy pana dra Musiała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:06
            Postaram
            > się tę sprawę nagłośnić

            Trzymam za słowo, jak nie ja to zrobię wiele wydziałow przynosi dużo większą
            chwałę uczelni niż fizyka to raz a dwa dlaczego ktokolwiek ma być
            dyskryminiowany ze względu na miejsce zamieszkania?

            Zainteresujemy sprawą redakcję GW, czy ma pan inny pomysł?
            • Gość: pracownik UAM Re: Deputat internetowy pana dra Musiała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 20:09
              Może napiszmy petycję do rektora, aby udostępnił innym pracownikom darmowe łącza
              internetowe, albo by przynajmniej refundował część kosztów neostrady!
              • Gość: doktorant A doktoranci? IP: *.icpnet.pl 04.04.06, 20:40
                Co z nimi? Przecież pracują więcej i wydajniej niż ,,rasowi'' pracownicy UAM.
                Nie dość tego, wogóle nie zarabiają, a uczelnia ,,zapycha'' nimi dydaktyczne dziury.
                • Gość: ziut Re: Deputat internetowy pana dra Musiała IP: *.icpnet.pl 04.04.06, 21:03
                  Spokojnie,przeciez wiadomo ze co przystoi dr-owi Musiałowi to nie
                  tobie...doktorancie/inny pracowniku UAM
                  :-)
            • Gość: uamowiec Re: Deputat internetowy pana dra Musiała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 23:05
              I co udalo sie komus zainteresowac redakcje gazety wyborczej tym tematem? Czy to
              byly tylko jakies nieistotne pogrozki?
    • g_m2 Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 05.04.06, 01:02
      Szanowni Państwo,
      dożyliśmy takich czasów, że można na podstawie wycinkowej informacji zlinczować
      człowieka („słowem zabija tak jak nożem” – Czesław Niemen, Dziwny jest ten świat).
      Ponieważ mój internet przesłonił sprawę blokowania Umultowskiej: internetowa
      sieć UAM kiedyś była naszym poznańskim oknem, przez które wychodziliśmy na świat
      i do dzisiaj pełni ona ważną rolę, jej serwery muszą być dozorowane przez cały
      czas. Chociażby po to, żebyście Państwo mogli tu pisać. Gdy istnieje takie
      połączenie, to oczywiście można podłączyć więcej komputerów. To przypadek, że
      akurat tu mieszkają osoby odpowiedzialne za sieć UAM. Łącze to jest własnością
      UAM, podobnie jak we wszystkich obiektach UAM.
      Ja o tym napisałem już wcześniej, więc pewnie i to zostanie wyszydzone przez
      niektóre osoby, ale chociaż próbowałem...
      • l.george.l Gdyby nie kabel w domu p. dra Musiała... 05.04.06, 16:21
        toby Internet w Polsce nie działał. To ci dopiero interpretacja lewizny.
      • Gość: M Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 05.04.06, 18:04
        Moze przypomne, ze Osrodek Informatyki UAM znajduje sie w starym budynku
        Wydzialu Matemetyki i Informatyki na Matejki. I jakos nie przypominam sobie,
        zeby z tej okazji pracownicy mieszkajacy na Lazarzu mieli
        podciagniety "uniwersytecki" kabel do domu.
        Poslugujac sie tego typu logika wszyscy pracownicy TP SA powinni za darmo
        rozmawiac przez telefon i korzystac z neostrady bo lacza naleza do ich firmy.
        • g_m2 Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 05.04.06, 21:25
          Odpowiadam Gościowi M z domeny icpnet.pl, ktory napisał:
          "Moze przypomne, ze Osrodek Informatyki UAM znajduje sie w starym budynku
          Wydzialu Matemetyki i Informatyki na Matejki. I jakos nie przypominam sobie,
          zeby z tej okazji pracownicy mieszkajacy na Lazarzu mieli
          podciagniety "uniwersytecki" kabel do domu.
          Poslugujac sie tego typu logika wszyscy pracownicy TP SA powinni za darmo
          rozmawiac przez telefon i korzystac z neostrady bo lacza naleza do ich firmy."

          No, wreszcie mamy źródło nieporozumienia. Po prostu zamiast trzymać tam jakiegoś
          człowieka 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku, wybrano rozwiązanie tańsze.
          Poza godzinami pracy - zdalny dozór. Co do Łazarza, to sprawa nie jest taka
          prosta: tu nie tylko ważna jest sama odległość (1km kabla ew. z małym
          kawałkiem), ale też UAM musiałby sfinansować wyposażenie na obydwu końcach tego
          połączenia. Nie widzę tu analogii z TP SA, zaś p. M albo nie lubi UAM, albo ma
          inną koncepcję jego zarządzania, albo ma jakieś własne tanie rozwiązanie,
          którego informatycy UAM nie znają.
          Chyba znowu mamy tu problem wnioskowania i linczowania na podstawie wycinkowych
          informacji...
          • Gość: M Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 05.04.06, 21:38
            "ale też UAM musiałby sfinansować wyposażenie na obydwu końcach tego
            połączenia"
            Tak samo jak ma to miejsce w przypadku budynku Fizyki. Chyba, ze tam obowiazuja
            inne prawa. W koncu na Matejki internet tez dzialal...

            zaś p. M albo nie lubi UAM, albo ma
            > inną koncepcję jego zarządzania, albo ma jakieś własne tanie rozwiązanie,
            > którego informatycy UAM nie znają.
            > Chyba znowu mamy tu problem wnioskowania i linczowania na podstawie wycinkowych
            > informacji...
            Wyjasniam - M jest rozniez pracownikiem UAM i nie rozumiem dlaczego pewna grupa
            pracownikow ma byc uprzywilejowana. Pytanie jest proste - czy placi pan za
            dostep do internetu? Jezeli tak, to wszystko w porzadku.
            • l.george.l Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 05.04.06, 22:49
              Gość portalu: M napisał(a):

              > Pytanie jest proste - czy placi pan za
              > dostep do internetu? [...]

              Z bezgranicznie szczerego oświadczenia pana Doktora wynika, że nie płaci, bo mu się to należy dla dobra nauki i polskiego Internetu. Łącze internetowe jest świadczeniem materialnym, więc wydaje mi się, że po pierwsze UAM powinno odprowadzać VAT za usługę, którą udostępnia p. Musiałowi, a po drugie p. Musiał powinien odprowadzać podatek dochodowy za świadczenie, którą otrzymuje. Nie da się utrzymać twierdzenia, że wykorzystuje Internet jedynie do służobwych celów, bo jak widzimy, kręci tu swoje prywatne lody. Było by miło, gdyby nam - podatnikom utrzymującym p. dr Musiała w dobrym samopoczuciu - rzeczowo z prawnym uzasadniem wyjaśniono sprawę wszystkich kabli z UAM na Univer i Różany Potok, kabli z Internetem i przypominam także kabli z prądem, bo o takich też chodzą słuchy.
    • g_m2 Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 05.04.06, 01:05
      Szanowni Państwo,
      a teraz na temat:
      1. Zdaje się, że ktoś tu ostro Państwa „podpuszcza”, żeby odwrócić uwagę od
      sedna sprawy... Umultowska musi pozostać przejezdna i gdy gniew ludzi przekroczy
      pewien poziom krytyczny, to złożymy się i ustabilizujemy jej nawierzchnię „na
      dziko” (czytaj bez zezwolenia władz miejskich). Na razie czekamy na odpowiedź
      władz Miasta na pismo Rady Osiedla (kanalizacja już jest zakończona i, zdaniem
      Rady, Miasto nie ma już żadnego pretekstu).
      2. Czy ktoś zainteresował się, jak będzie wyglądała komunikacja pod torami
      kolejowymi na osi PST, która ma być wybudowana za już przyznane pieniądze
      unijne. Czyli jak już przejedziemy Umultowską (trochę optymizmu), to zawsze
      musimy być zależni od tego czy przejedzie 1 pociąg towarowy, 2 a może 3 ?
      Państwu to nie przeszkadza ? A może tu nie ma komu dokopać, więc nie ma sprawy ?
      • Gość: uamowiec Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej IP: *.icpnet.pl 06.04.06, 10:13
        Dwie sprawy. Od jakiegoś czasu wszystko co jest związane z UAM i Os. Różany
        Potok najzwyczajniej ,,śmierdzi''. Pańska szczera wypowiedź jest jak najbardziej
        mile widziana, aczkolwiek mam wrażenie, że wiele się z tej wypowiedzi nie
        dowiedziałem. Do końca nie jestem pewien czy chcą Państwo tej drogi czy nie.
        Odnoszę wrażenie, że najlepszym określeniem stanowiska jest coś w stylu:
        ,,jesteśmy _za_ ale jak się głębiej zastanowić to w zasadzie _przeciw_''.

        Proszę więc rozwiać moje wątpliwości i napisać:
        Ja G.M. chcę aby ul. Umultowska była utwardzona i aby była przejezdna dla
        wszystkich, bez wyjątku.

        Z internetem ,,na lewo'' będzie afera. O ile się nie mylę UAM podpisało umowę z
        PCSS, która wyklucza _jakiekolwiek_ udostępnianie łączy internetowych przez UAM,
        a tym właśnie jest podłączenie sieci do prywatnych domów.
        • niezalezny.obserwator Re: Spór o utwardzenie ulicy Umultowskiej 09.04.06, 10:57
          > Z internetem ,,na lewo'' będzie afera. O ile się nie mylę UAM podpisało umowę z
          > PCSS, która wyklucza _jakiekolwiek_ udostępnianie łączy internetowych przez UAM
          > , a tym właśnie jest podłączenie sieci do prywatnych domów.

          Mogę się założyć, że mimo Twych buńczucznych wypowiedzi z internetem "na lewo"
          będzie tak jak zawsze na UAM. Sprawie zostanie ukręcony łeb nim ujrzy światło
          dzienne - nim ktoś zainteresuje problemem prasę itp. :-(

          A to UAM właśnie...
    • Gość: pasażer z UAM Tramwaj na Morasko! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 23:26
      Cała dyskusja przysłania najważniejszy problem Moraska: tramwaj na Morasko!

      Studncie walcz o swój tramwaj !!!

      www.tramwaj-morasko.prv.pl
      • Gość: Kulturkampf Zremb Re: Tramwaj na Morasko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:21
        Oglądałem tę stronkę. Tożto mrzonki jakieś. Ty widziałeś kiedyś prof.ex-
        magnificenję w tramwaju? aAlbo Pana Dr-a od browaru w tramwaju? Albo Pana
        Prezydenta, albo vice w tramwaju? Chłopie - ty myślisz , ze oni to dla ciebie
        zrobią? Dla studentów ? Oni już dawno postanowili studentów wysłac na skasy do
        Irlandii - do roboty. Tanie linie lotnicze im załatwili, a nie tramwaj chłopie.
        POlak ma być głupi. Ty tego nie wiesz jeszcze?
    • Gość: wt :-) "lewy internet" pomysł na rozwiązanie problemu :-) IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.06, 21:34
      www.telepolis.pl/news.php?id=4953
      Politechnika Gdańska, we współpracy z firmami Intel, Exatel i Alvarion,
      zbudowała sieć WiMAX, dzięki której studenci i wykładowcy mają bezprzewodowy
      dostęp do Internetu na terenie całego kampusu uczelni (Gdańsk Wrzeszcz).

      Stacja bazowa, oparta na intelowskiej technologii PRO/Wireless 5116, znajduje
      się na dachu budynku Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki.

      Urządzenie jest wyposażone w jedną antenę sektorową, pozwalającą na objęcie
      sygnałem obszaru o kącie 90 stopni. Tam, gdzie antena stacji bazowej nie jest
      bezpośrednio widoczna, instalacja zapewnia dostęp do sieci w promieniu kilku
      kilometrów od nadajnika. W przypadku niezakłóconej widoczności zasięg zwiększa
      się do ponad 20 kilometrów. (WitekT)
      • Gość: walec Re: "lewy internet" pomysł na rozwiązanie problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 15:20
        tylko asfalt
    • l.george.l Univer się okopuje 11.04.06, 21:16
      Jechałem dziś Umultowską i dostrzegłem, że na wysokości Univeru przybyło
      konstrukcji ziemnych. Parafianie z Univeru robią co mogą, by drogę do kościoła
      obrzydzić. Na wysokości Pollaka to nawet szaniec na dobry metr ktoś usypał, by
      uniemożliwić wjazd w tę ulicę.
      • Gość: bartollini Re: Univer się okopuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 22:38
        To w takim razie zgłoś to policji, ZDM, straży miejskiej czy redakcji Gazety
        Wyborczej.

        Ci ludzie powinni w takiej sytuacji uzyskać świadomość, że czyniąc/zlecając
        takie rzeczy w pierwszej kolejności są PRZESTĘPCAMI w dalszej kolejności
        PROFESORAMI UAM. Jeśli sprawa nadal będzie pokątnie załatwiana to nic z tego nie
        będzie.

        Jeśli ich studia, habilitacje itp. nie nauczyły podstaw prawa i kultury
        osobistej, miejmy nadzieję, zrobi to policja i prokuratura!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja