Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą?

25.04.06, 09:01
Na trasie z Kórnika do Poznania jest zwężenie z powodu remontu. Trasa jest
dobrze oznakowana, już 2 kilometry wcześniej wiadomo, ze jest zwężenie.
Wszyscy wiedzą, że najpłynniej przejeżdża się, gdy kierowcy jadą do zwężenia
dwoma pasami a na końcu wpuszczają się na zasadzie zamka błyskawicznego.
Ale tego nie wiedzą chyba kierowcy ciężarówek. Na zasdzie dziwnie pojętej
lojalności część z nich jedzie prawym pasem z prędkością lewego mając przed
sobą nawet 200m pustej drogi. Dzięki takiemu zachowaniu korek ma 400 metrów,
chociaż mógłby mieć 200. Raz zebrałem sie na odwagę i zapytałem takiego
zawalidrogę dlaczego nie jedzie szybciej, odpowiedział, że nie "bo nie".
Przepraszam tych, których obraziłem tytułem, a innych proszę o pomoc w
rozwikłaniu tej zagadki.

arkadly@plusnet.pl
    • tomashec Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 09:45
      Kierowcy Tirów to debile
      • pan.nikt Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 09:49
        sam jesteś debilem!!!



        a na poważnie.
        Debilem jest polski rzad, którydopuśił do takiego ruchu TIR-ów.

        TIR-y NA TORY.
        I tylko to może uratować resztki nszych dróg
        • tomashec Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 10:22
          kirowcy tirów to debile, robia na drogach co chcą, zajezdzają drogę nie patrząc
          w lusterko, wpychają sie na chama, a sami uważają siebie za krółów szos.
          a Ty pan.nikt zamknij gębę, masz jakiś problem, czy tylko chcesz pokazać, ze nie
          każdy tirowiec jest debilem?
          • pan.nikt Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 10:28
            1. Problem, to wyrażnie masz TY.
            A zamknij mordę to mówili Dzierżyński i Stalin.
            Gratujuje poprzedników.

            a co do TIR-ów??
            Też wkurzają mnie na maxa, ale.....
            Ale ci kierowcy tak zarabiają na życie.
            Ty przejeżdżasz 15 tys km na rok, ja też, ale niedano przejeżdżałem ok 50 tys,
            a kierowcy TIR jadą grubo ponad 100 tys km w roku.
            Nie dziw im się, ze się spieszą.

            Dziw się, dlaczego towary masowe: węgiel, nawozy cegły itp jadą po drogach,
            zamisat na torach.
            Ale to już nie wina kierowców TIR
            • sineira Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 13:27
              Zarabianie na życie nie usprawiedliwia chamstwa, blokowania innych pojazdów i
              stwarzania zagrożenia na drodze. Nie usprawiedliwia jazdy z niedozwoloną
              prędkością, spychania innych na pobocze, jazdy "sznurkiem" i innych grzechów.
              • pan.nikt Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 13:34
                ojojoj jaki Ty biedny jesteś.
                Biedny swoim beznadziejny myśleniem.


                TIRY NA TORY.
                Węgiel , stal, nawozy itp na wagony
                • sineira Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 13:51
                  Masz zły dzień? Wstałeś lewą nóżką? To idź na spacer, może Ci sie poprawi. A
                  dopóki Ci się nie poprawi, nie siedź na forum i nie obrażaj ludzi bez powodu.

                  Też jestem za przewożeniem towarów koleją, ale to nie znaczy, że kierowcy TIR-
                  ów to święte krowy.
                  • Gość: kierowca Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? IP: *.icpnet.pl 25.04.06, 16:59
                    ale przecież węgiel jeździ po torach - pan.nikt coś ci się pokręciło - kierowcy
                    tirów jeżdzą wedlug zasady, że on jest duży i nic mu się niue stanie a wszyscy
                    się boją idiotów w tirach i sobie pozwalają smierdzile na drogach
                    • pan.nikt Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 25.04.06, 18:12
                      Niestety.
                      Gro węgla, stali nawozów jeździ TIR-ami.

                      A TIR-owcy??
                      Zrozumcie, oni musza odkaladać kilometry.

                      Tez mi się to nie podoba, ale ich rozumiem
                      • grendelek Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 26.04.06, 12:38
                        pan.nikt napisał:

                        > Niestety.
                        > Gro węgla, stali nawozów jeździ TIR-ami.

                        Wegiel jezdzi LOKALNIE (znaczy w promieniu kilkudzisieciu kilomertow) bo tak sie
                        oplaca. A do tego nie wszedze kolej dociera. I to jest wina PKP, ze nie potafi
                        utrzymac ruchu na lokalnych liniach.
                        • pan.nikt Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 26.04.06, 15:50
                          No niestety.
                          Olbrzymia ilość węgla jeździ na cięzarówkach z samego Śląska.
                          Podobni jak stal, nawozy itp
                  • grendelek Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 26.04.06, 12:36
                    sineira napisała:

                    > Masz zły dzień? Wstałeś lewą nóżką?

                    ON zawsze pilnuje, zeby wstac PRAWA nozka... ;-)
            • grendelek Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 26.04.06, 12:36
              pan.nikt napisał:

              > 1. Problem, to wyrażnie masz TY.
              > A zamknij mordę to mówili Dzierżyński i Stalin.

              A o dawaniu w pape przestympca Lepper...

              > Gratujuje poprzedników.

              Gratuluje idoli... no dobra, koalicjantow...
        • grendelek Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 26.04.06, 12:35
          pan.nikt napisał:

          > a na poważnie.
          > Debilem jest polski rzad, którydopuśił do takiego ruchu TIR-ów.
          >
          > TIR-y NA TORY.
          > I tylko to może uratować resztki nszych dróg

          Coraz bardziej zastanawiam sie nad Twoim stanem umyslu. Poziom glupot, ktore
          wypisujesz siega otchlani.

          A teraz ad rem...
          "Tiry na tory" to nie alternatywa dla lokalnego ruchu ciezarowek, ale dla
          tranzytu. Oplaca sie na dalekich dystansach badz w przekraczaniu przeszkod
          trudnych do pokonania (lub rodzacych okreslone problemy na przyklad ekologiczne)
          i jestem jak najbardziej za tym rozwiazaniem. Transport samochodowy istnieje w
          calej Europie i mimo licznych inicjatyw tego typu ma sie dobrze.

          Nie wystarczy jednak wjechac ciezarowka na lawete kolejowa. Trzeba zestawic
          jeszcze pociag, co wiaze sie z:
          - zebraniem odpowiedniej ilosci ladunku (w tym przypadku tirow) ewentualnie
          doczepienia do innego skladu (a co z zapewnieniem terminowosci dostaw?),
          - zatrudnienia lokomotywy wraz z obsluga (to w ramach samego pociagu),
          - uzgodnienia z PLK (Polskie Linie Kolejowe) rozkladu jazdy z p A do B (a
          pociagi towarowe nie jezdza jak osobowe czy tez kwalifikowane - raz, ze duzo
          wolniej, dwa, ze z licznymi postojami),
          - zapewnienia bezpieczenstwa transportu (odpowiada przewioznik),
          - przewiezienia tego ladunku (wiesz z jakimi predkosciami przemieszczaja sie
          pociagi towarowe?).

          Co wiecej, pociag ten musi gdzies dojechac. Nigdy nie bedzie tak, ze dojedzie "w
          punkt". Wiec, ze stacji rozladunkowej do puntu docelowego i tak bedzie jechal o
          wlasnych silach.

          I co Ty na to Panie Wszechwiedzacy?
          • pan.nikt Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 26.04.06, 15:53
            Problemem nie jest stan mojego umysłu, ale Twój stan wiedzy.

            Niestety w tym kraju nawet towary masowe transpotowane są amochodami nie na
            odinkach dojazdowych, ale na całych trasach tranzytowych.

            Ze wprowazenie TIR-ów na tory wymaga nakładów??
            Ano wymaga, ale się oplaca. Spytaj Austriaków.

            Widzisz problem kierowców TIR, czyli widzisz objawy, natomiast kompletnie nie
            interesuje ci e przyczyna. Oj kieppski z Ciebie lekarz
            • grendelek Re: Dlaczego kierowcy ciężarówek nie myślą? 26.04.06, 16:43
              pan.nikt napisał:

              > Problemem nie jest stan mojego umysłu, ale Twój stan wiedzy.

              O moja wiedze nie bojsia. Ale o swoja umiejetnosc obserwacji rzeczywistosci
              wyciagania logicznych wnioskow.

              > Niestety w tym kraju nawet towary masowe transpotowane są amochodami nie na
              > odinkach dojazdowych, ale na całych trasach tranzytowych.

              Owszem sa i takie przypadki ale regula nie jest.

              > Ze wprowazenie TIR-ów na tory wymaga nakładów??
              > Ano wymaga, ale się oplaca. Spytaj Austriaków.

              POrownaj sobie stan kolei w Austrii a w Polszcze.

              > Widzisz problem kierowców TIR, czyli widzisz objawy, natomiast kompletnie nie
              > interesuje ci e przyczyna. Oj kieppski z Ciebie lekarz.

              A jaka jest wedlug Ciebie przyczyna? Tylko, blagam, nie PO.

              Jesli chodzi o stan kolei to glownym powodem jest brak reformy grupy PKP i
              rzeczywistego rozbicia na niezalezne firmy dzialajace wedlug regul rynkowych a
              nie ustawicznego wyciagania lapy po dotacje. Dlaczego w Eropie oplaca sie
              utrzymywac lokalne linie kolejowe a w u nas jakos nie? Dlaczego zamyka sie (jako
              nierentowne) linie, gdzie srednia frekwencja przekracza 100%. Dlaczego busiarze
              (nie podlegajacy zadnemu nadzorowi i dzialajacy w uragajacy prawu sposob)
              wygrywaja z koleja, a wielu miejscach kolej sama wpycha podroznych w ich lapy?

              Sprawdz sobie haslo Kogut (senator pisuarowy) i jego rozliczne powiazania. A
              bedziesz mial odpowiedz na wiekszosc z tych pytan. Chciajstwo kasy i
              niechciejstwo roboty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja