Od września klasy molochy w poznańskich szkołach?

17.05.06, 23:30
30 uczniow w jednej klasie w liceum? bzdura!
w mojej szkole to normalne, że jest ponad 30 osob w klasie... nawet 36... choc
sa i klasy ponizej 30 osob (ale to nieliczne wyjatki)... ale to juz zalezy od
popularnosci danego profilu...
jesli chodzi o podstawowki... to nawet lepiej jesli sa klasy po 15-18 osob,
wtedy dzieciakom jest latwiej sie uczyc :)

to tyle z mojej strony ;)
    • Gość: bartloo Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 00:19
      Jak to chca? Pprzeciez to juz sie stalo wyszly zarzadzenia i za sprawa miedzy
      innymi Pana Frankiewicza beda takie klasy, dyrektorzy szkol juz zrobili takie
      molochy. To sie nazywa oszczednosc pieniedzy, nikt tylko nie zwrocil uwagi na
      nauczyciela ktory musi sobie poradzic z taka iloscia uczniow, i zapomniec trzeba
      o wysokim poziomie nauczania. Czesto rowniez klasy nie sa przystosowane do
      takiej ilosci dzieci na jednej lekcji.
      Mam nadzieje (lecz niewielka) ze oprzytomnieja ci od ktorych to zalezy.
    • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 00:27
      Nas w ogólniaku zaczynało 40 w klasie Do matury podeszło i zdalo 36.
      Czy 30 to taki moloch??


      fakt mieliśmy 4 lata i więcej godzin tygodniowo.
      Do szkoły chodziło się 6 dni w tygodniu, na około 34 godziny+religia po
      lekcjach.
      A teraz??
      3 lata, godzin mniej w tym kupa wf-ów, religia.
      Tak naprawdę ile godzin tygodniowo mają dziś licealiści??
      • l.george.l Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 00:34
        pan.nikt napisał:

        [...]
        > A teraz??
        > 3 lata, godzin mniej w tym kupa wf-ów, religia.
        [...]

        Zapomniałeś o rekolekcjach plus w tym roku 1 dzień ekstra z powodu wizyty szefa państwa watykańskiego.
        • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 00:43
          wiesz, ten jeden dzień z extra okazji, to pryszcz, Jak widzę ile dni tracą
          dzieciaki z durnych powodów, to robienie szumu o jeden dzień jest śmieszne
        • dobrusia_to_ja Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 00:45
          Ależ Ty jesteś czepialski.
      • dobrusia_to_ja Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 00:44
        pan.nikt napisał:
        > Tak naprawdę ile godzin tygodniowo mają dziś licealiści??
        To można sprawdzić, ale w każym liceum i poszczególnej klasie wygląda inaczej.
        W każdym razie tych godzin z jednej strony jest za dużo, z drugiej za mało. W
        klasach profilowanych, np. matematyczno-fizyczno-informatycznych, godzin matmy w
        tygodniu jest tyle, ile ja miałam będąc w klasie językowej. Za to materiału do
        opanowania znacznie więcej. A do tego tylko trzy lata na opanowanie materiału.

        Gdy ja chodziłam do szkoły, klasy były również bardzo liczne, ponieważ ponad
        trzydziestoosobowe. Czy to jednak znaczy, że tak powinno być?? Absolutnie nie!!
        Moim zdaniem nieprzekraczalną normą powinno być 20 uczniów w klasie z podziałem
        na dwie grupy podczas nauki języków obcych. Czy to utopia?? W naszych warunkach
        niestety tak. Pomarzyć zawsze można.
        W szkołach społecznych dzieci uczą się w małych grupach, więc te placówki mogą
        pozwolić sobie na luksus dobrego wykształcenia. W szkołach państwowych
        ambitniejsze dzieci muszą sobie radzić same. Najgorsze jest to, że nie są wcale
        zachęcane do rozwijania swoich zdolności. A szkoda:((
        • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 00:49
          Faktycznie takie duże klasy nie są chlubą.
          Ale jak to mówią takie były czasy.
          I jakoś, ludzie się uczyli.
          Uważam, że 25 w klasie nie jest tragedią.
          Natomiast masz rację, że języki powinny być w małych 8, 10 osobowych grupach.
          I konsekwentnie uważam, że tygodniowy wymiar godzin jest za mały.
          Podobnie jak 3 lata to za mało na jednolity kurs licealny.
          • dobrusia_to_ja Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 00:57
            pan.nikt napisał:
            > I konsekwentnie uważam, że tygodniowy wymiar godzin jest za mały.

            W tych warunkach, jakie mamy, godzin w tygodniu jest bardzo dużo. Dzieciaki są
            wiecznie przemęczone, a materiału do opanowania mają opór.
            Dzisiejsza szkoła jest po prostu chora.
            • l.george.l Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 01:05
              Wystarczyłoby dwie godzinki religii wyciąć z planu i już by było lżej. Takie to proste. A tak nawiasem czy coś wiecie może o bodaniach efektywności zajęć z religii? Zastanawiam się czy po 17 latach od wprowadzenia religii do szkół zmniejszył się odsetek ateistów w społeczeństwie w stosunku do mojego pokolenia, które religii w szkole nie miało.
              • dobrusia_to_ja Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 01:09
                Moja córka, choć wierząca, traktuje religię, jak kolejną nudną lekcję, na której
                można pouczyć się innego przedmiotu. Niestety:(( W gruncie rzeczy lekcje religii
                nie mają już właściwie nic z pogłębiania wiary. Są kolejną lekcyjką, którą
                trzeba wkuć na pamięć, bo będzie kartkówka:(((
                • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 11:31
                  Dużo zalży od katechety.
                  Niestety katechetki i niektórzy księża nie są dobrze przygotowani, a w dodatku
                  nie mają predyspozycji do pracy z młodzieżą.

                  W gimnazjum mojego syna uczą ojcowie paulini.
                  Już pierwszy zainteresował uczniów religią. Teraz mają nowego, młodego i są
                  bardzo zadowoleni. Ksiądz nie wymaga zeszytu, nie cuduje, tylko poprzez
                  problemy przekazuje wiedzę.
                • Gość: MC Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.icpnet.pl 18.05.06, 17:06
                  Lekcje religii sa niestety prowadzone przez osoby nieprzygotowane do zawodu
                  nauczyciela. Jezeli ktos chce uczyc dowolnego innego przedmiotu poza wiedza
                  merytoryczna musi miec uprawnienia nauczycielskie. Zeby je otrzymac nalezy
                  zdobyc wiedze z zakresu psychologii, pedagogiki i dydaktyki (lacznie okolo
                  200 godzin wykladow + co najmniej drugie tyle cwiczen) oraz odbyc praktyke
                  w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum. Tego samego powinnismy wymagac od
                  ksiezy, zakonnic i katechetow. W koncu my im placimy za nauke dzieci, wiec
                  mozemy od nich wymagac.
            • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 11:28
              DEobrusiu, czasmi kilak godzin więcej w szkole i nauka pod okiem nauczyciela,
              to wiele godzin mniej ślęczenia w domu.
              To powinno się czasowo opłacić.

              A swoją drogą z tym zmęczeniem to duża przesada.
              Dzieci są zmęczone TV i komputerem, a nie nauką.
              Czasami dzieci są zmęczone zmbicją rodzicow, którzy wysyłają je na Bóg wie ile
              zajęć pozalekcyjnych.
              Jednych potzrebnych, a drugich tylko z mody.
              • Gość: Stan Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 18:08
                Żartujesz! Więcej godzin w szkole = więcej zadane do domu. Dorosły po 8
                godzinach pracy umysłowej jest wykończony, a co dopiero dzieci. Policzcz sobie,
                ile godzin dzieci pracują umysłowo.
                • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 19.05.06, 03:14
                  Gość portalu: Stan napisał(a):

                  > Żartujesz! Więcej godzin w szkole = więcej zadane do domu.

                  a niby dlaczego??
                  Ja nie mówię o rozciąganiu materiału, ale o zwiękzeniu czasu na jego opanowanie
                  w szkole.
                  • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 19.05.06, 03:18
                    a ile godzin dzieci pracują umysłowo??

                    Właśnie liczę 6 klasa 26 godzin w tym 4 wf
                    czyli umysłowo 22 godziny lekcyjne.
                    A w domu??
                    góra 5 godzin.
                    czyli razem 27 godzin.
                    Nie jest tak źle.
                    (patrzę po synu test 37/40pkt)

                    3 kl gimnazjum (dtarszy syn)
                    30 godzin w tym 4 wf.
                    w domu też ok 5 godzin, czyli w sumie 31 godzin w klasie dwujęzycznej
                    Wyników testu jeszcze nie znam, ale średnia ocen około 4,5

                    Tak, że nie przesadzaj
                    • Gość: zniesmaczona Re:do pana.nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 10:05
                      To gratuluję zdolnych dzieci!
                      Niestety nie wszystkim tak łatwo przychodzi nauka, coraz więcej dzieci ma
                      poważne problemy z nauką, koncentracją (ADHD), dysleksjż itp.
                      Te dzieci nie są mniej inteligentne czy zdolne, tylko wymagają INDYWIDUALNEGO
                      podejścia. Nie nadają się do szkół specjalnych, ale trzeba poświęcić im więcej
                      czasu. I jak to zrobić w szkolnym gigancie? Nikt nie myśli o takich dzieciach,
                      kuratorium stawia wysokie wymagania nauczycielom, ale oni nie są w stanie tego
                      realizować. Cierpią na tym oczywiście przede wszystkim najmłodsi.
                      Nawet nie wyobrażasz sobie jak takie dziecko funkcjonuje w szkole, a potem po
                      kilku godzinach nauki w domu. Nie są już w stanie pracować, "chodzą po
                      ścianach", a do zrobienia w domu drugie tyle, co w szkole. Zgadzam się z Tobą,
                      że mogłoby być trochę więcej godzin nauki w szkole, ale wtedy dzieci nie powinny
                      mieć zadawanych zadań domowych, przynajmniej dzieci z młodszych klas.
                      • pan.nikt Re:do pana.nikt 19.05.06, 10:27
                        Dzieci mam przeciętnei zdolne.
                        Bez cudów.

                        Natomiast to co napisałaś dalej wymaga zastanowienia.
                        Dyslekcja??
                        Czy to nie moda?
                        Ile jest prawdziwych dyslektyków, a ile "załatwionych"??

                        Problemy z koncentracją??
                        No jasne, znam to.
                        Prawdziwy problem to ułamnek procenta problemu urojonego.
                        Nie ma szans na koncentracje dziecko, które ucząc sie myśli jak pokonać kogoś w
                        grze, jaki film obejrzeć w TV. Ba mysli często nad scenami przemocy w
                        obejrzanym filmie.
                        Brak koncentracjiwynika najczęsciej z szumu informacyjnego dobiegającego do
                        dziecka w TV, internecie, grach komputerowych.
                        Czy zauważyłaś jak dużo czasu dzieci poświęcają mp3-kom, albo telefonom
                        komórkowym.
                        W klasie mojego syna (obecnie 6 podstawówki) nie tylko ci najlepsi, ale nawt
                        największe ciołki potrafią wymienic typy telefonów wraz z ich funkcjami.
                        O czym to swiadczy??
                        O braku możliwosci koncentracji??

                        Fakt, to nie ja jestem w domu "katem". To żona.
                        Ale obserwuję, jak świetnie wpływa na wyniki nauki ograniczenie komutera.
                        Kiedy dzieci dostaną komputerowy luzik zaczynają sie problemy.
                        Na szczęście pierwszy kłopot w szkole ustawia ich do pinu. Komputerek na bok i
                        wyniki w szkole w górę.

                        Nastepny problem. Dyskoteki. Kurcze jeżeli 16 latejk wraca do domu z dyskoteki
                        o 2, czy 3 nad ranem, często pijany, to jak on ma sie uczyć.
                        Ba jak ma nie byc zmeczony??
                        Jeszce narkotyki, ale to dłuższy temat
                        • Gość: zniesmaczona Re:do pana.nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 10:46
                          Gadasz jak ktoś, kto naprawdę jest ignorantem w sprawach rozwojowo-wychowawczych.
                          Zgadzam sie, że wiele dzieci ma za dużo bodźców i to powoduje rozproszenie i
                          nieuwagę. Ale nie można tego generalizować! Coraz wiecej dzieci ma PROBLEMY
                          ZDROWOTNE i dotyczy to również zaburzeń psychicznych. Wiele dzieci rodzi się z
                          niedotlenieniem , które jest przyczyną mikrouszkodzeń mózgu, a te z kolei mają
                          różne następstwa. To nie są dzieci upośledzone czy niedorozwinięte, ale zajęcia
                          i sposób ich prowadzenia trzeba dostosować do ich potrzeb (wydłużenie czasu
                          egzaminów, polecenia pisane dużą czcionką, nie wymaganie przestrzegania zasad
                          ortografii i interpunkcji i inne w zależności od potrzeb). Oczywiście są i tacy,
                          którzy wykorzystują ten "trend" i zamiast uczyć się załatwiaja odpowiedni papierek.
                          Kiedyś jak dziecko nie dawało sobie rady w zwykłej szkole, to było odsyłane do
                          szkoły specjalnej, a potem nikogo nie obchodziło, co będzie w dorosłym życiu
                          robiło, jak sobie poradzi. Teraz coraz lepiej rozumiane są takie zaburzenia i
                          wiadomo powszechnie, że odpowiednie prowadzenie dziecka daje mu możliwość
                          zdobycia wykształcenia i normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.
                          Jednak, żeby te założenia były realizowane potrzeba wykwalifikowanych
                          nauczycieli (wielu ma ukończone odpowiednie szkolenia, ale często wiedza na nich
                          zdobyta pozostaje tylko na papierku:() i odpowiednich warunków do pracy z takimi
                          dziećmi. Szkoła - moloch nie daje takich mozliwości !!!
                          I proszę nie próbuj mnie przekonywać, że jest inaczej, bo znam te mechanizmy z
                          autopsji. Wiem ile trzeba się nabiegać (zaświadczenia od neurologów, psychologów
                          i psychiatrów często nie działają na nauczycieli), aby dziecko otrzymało od
                          szkoły to, co mu się zgodnie z przepisami należy.
                          A poza tym nasze dzieci to już zupełnie inne pokolenie, inne wartości,
                          mentalność. Dzieli nas od nich przepaść pokoleniowa, tak jak było z nami i
                          naszymi rodzicami. Trudno się czasem pogodzić z tymi różnicami, ale walka z
                          nimi, to walka z wiatrakami. Potrzeba kompromisu!
                          • pan.nikt Re:do pana.nikt 19.05.06, 11:08
                            Może i jestem ignorantem, ale nie aż takim, żeby nie widziec problemu.

                            1.
                            Dzieci z niedotlenieniem rodziły się od zawsze. Jedyna zmiana jest taka, że
                            dziś dzieki rozwojowi medycyny teraz rodzi się tych dzieci mniej, za to więcej
                            przezywa.

                            2.
                            Egzaminy zrówno po 6 klasie, jak i po gimnazjum miały również testy dla dzieci
                            z dysfunkcją. Dyslektycy zaznaczali to na swoich pracach.
                            np:
                            serwisy.gazeta.pl/edukacja/0,52308.html

                            3.
                            Ty też chyba mało znasz się na psychologi dziecięcej skoro tak łatwo
                            marginalizujesz szeroko już opisany problem TV i komputera (i internet i gry).
                            Urządzeń nazywanych często złodziejami czasu, w dodatku często (sceny przemocy,
                            zabijanie be opamiętania, bo jeszcze jest kilak żyć itd) oddziaływującymi na
                            psychikę.

                            4. Jednym z podstawowych problemów szkoły i dziecka sa GŁUPI RODZICE.
                            Zbyt często dziecko wie, że nawet jeżeli zrobi źle, czy bardzo źle, głupi
                            rodzic wyzwie za to nauczyciela, zamiast przyznać się do swojej porażki
                            wychowawczej.




                            ps. Tak dla wyjaśnienia. Obaj moi synowie, żyją dzieki medycynie. Obaj są
                            wczesniakami. Pierwszy w 7 m-cu 1400g wagi urodzeniowej, drugi 8 miesiąc 1900 g.
                            Mój siostrzeniec urodzony w 7 m-cu, też z wagą około 1500 g, w dodatku pechowo
                            31 grudnia (gdyby urodził się kilka godzin później testy pisałby za rok),
                            zdobył na teście 6 klas 39/40 pkt.

                            ale:
                            1. nigdy nie wyzywaliśmy nauczycieli. Mówimy zawsze "UCZ SIĘ I TYLE".

                            2. Dzieciaki nie oglądają filmów grozy (starszy zaczyna, ale ma 16 lat), zrestą
                            ja też za nimi nie przepadam. Dość widzę zgrozy idramatów w codzinnym życiu.

                            3, Komputer mają kontrolowany i dozowany. Ja kontroluję merytorycznie, zona
                            (siostra też, zresztą chyba i merytorycznie) dyscyplinują czasowo.


                            • Gość: zniesmaczona Re:do pana.nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 11:58
                              Zgadzam się ze wszytskimi Twoimi argumentami dot. tv, gier komputerowtcg i
                              ogólnie mówiąc głupimi rodzicami, którzy często świadomie lub nie robia krzywdę
                              swoim dzieciom. Nasze dziecko też ma w tej materii spore ograniczenia (nawet
                              niektóre bajki są na cenzurowanym), kontrolujemy to, co ogląda i jak spędza
                              czas, jak czegoś nie wolno, nawet się o to nie upomia, ale ma wszystko
                              wytłumaczone. Sam zakaz niczego nie rozwiązuje, dziecko musi wiedzieć dlaczego
                              coś jest złe i z jakiegoś powodu jest niedozwolone.
                              Rozumiem Twoje argumenty, są logiczne i spójne, ale nie dotyczą wszystkich
                              dzieci. Jest naprawdę spora grupa, która ma różne dysfunkcje, które nie
                              dyskwalifikują ich do nauki w normalnej szkole, ale bardzo ja utrudniają i tu
                              właśnie potrzebna jest fachowa pomoc dobrze do tego przygotowanych pedagogów i
                              odpowiednie warunki.
                              Wierz mi, że wielu z nauczycieli nie rozumie zaleceń poradni
                              psychologiczno-pedagogicznej i nie respektują ich wcale lub w niewielkim
                              zakresie. Często wynika to właśnie z różnych trudności, jakie napotykają w swej
                              pracy, jednak zdarzają się przypadki nauczycieli z załozenia niechętnych, dla
                              których najważniejszy jest poziom "ich" klasy, który jest wyznacznikiem ich
                              umiejętności merytorycznych i doświadczenia w pracy z dziećmi.
                              A jeśli chodzi o egzaminy, to oczywiście zalecenia brane są pod uwagę, ale
                              trudno sobie wyobrazić, co muszą przechodzić niektóre dzieci zanim dotrą do tych
                              egzaminów...
                              • pan.nikt Re:do pana.nikt 19.05.06, 12:57
                                1. Odnośnie TV i gier.
                                Oczywiście nie sam zakaz, ale pokazanie dlaczego Tylko nie da się tego zrobić,
                                pewnego pieknego dzionka. To musi być działanie trwałe i konsekwentne od
                                najmłodzych lat.


                                2. Tak dzieci mają rózne problemy. Ale jak jest skala?
                                Jaki procent dzieci ma problemy szkolne, ze względu na jakieś zaburzenia, a
                                jaki z powodu nakładania się zaległości, czyli głupoty rodziców, a czasami
                                (podkreślam tylko czasmi)kiepskich nauczycieli.??

                                3. A nie uważasz, ze jedną z przyczyn kłopotow dzieci jakoś tam ograniczoonych
                                (to nie ma źle brzmieć, ale żadne inne łagodniesze słow nie przychodzi mi do
                                głowy) jest NAGMINNE NACIĄGANIE, CZYLI OSZUKIWANIE. Czy zbyt wielu rodziców w
                                pseudo trosce o dzieci nie wyłudza dziwnych zaświadczeń??
                                To tak trochę jak z dziwnymi rentkami. 3/4 rencistó mogłoby pracować, albo
                                pracuje na czarno. Tymczasem człowiek naprawdę chory nie jest z stanie przeżyć
                                za żałosnie niską rentkę.

                                Coś czego jest za dużo powszednieje. I te zaświadczenia tez spowsszedniały.
                                Straciły swoja prawdziwą wymowę.

                                Trzeba zacząć od walki z "papierkowymi oszustami". Tylko to daje sznasę.
                      • pan.nikt Re:do pana.nikt 19.05.06, 10:30
                        w jednym się zgadzamy:


                        Zgadzam się z Tobą,
                        > że mogłoby być trochę więcej godzin nauki w szkole, ale wtedy dzieci nie
                        powinn
                        > y
                        > mieć zadawanych zadań domowych, przynajmniej dzieci z młodszych klas.





                        może nie wcale, a mniej.
                        Zresztą codzi nie tylko o formalne odrabianie lekcji, ale głownie o zrozumienie
                        tematu. Szczególnie w przedmiotach ścislych
      • sosek_s Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 19.05.06, 18:57
        > Tak naprawdę ile godzin tygodniowo mają dziś licealiści??

        na ogol tez powyzej 30, zalezy od profilu, ja mialem z tego co pamietam 33
    • Gość: elektor Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 07:33
      i potem mamy móić, że szkoła ma być przyjazna? panowie rajcy chyba o czymś
      zapomnieli, ale najlepiej kierować z za biurka. tam gdzie koronnym argumentem
      jest ekonomia szkoła zaczyna tracić swoje główne cele, czyli nauczanie i
      wychowanie. moim skromnym zdaniem, maX liczba uczniów w klasie to 20.
      pozdrawiam panów rajców i życzę im, żeby w ich biurach siedziało po 30
      urzędników w jednym.
    • Gość: Gutka Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.icpnet.pl 18.05.06, 08:33
      A wyobraźcie sobie limit dzieci w p-lu - 26!!!! Wyobrażacie sobie 26 trzylatków
      we wrześniu bez mamy? Jeden wielki ryk. Polityka oświatowa naszego miasta to
      jeden wielki absurd.
    • dzakarta Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 09:15
      Rzygać się chce jak się słucha tych zasranych "specjalistów" od oświaty.
      • Gość: zniesmaczona Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 10:50
        Nasi poznańscy główni zarządzający oświatą tzn. Frankiewicz i jego prawa rączka
        Pomin, to osobniki, które widzą tylko "restrukturyzację", czyli LIKWIDACJĘ w
        oświacie. Zamykają kolejne przedszkola i szkoły, a tymczaasem badania
        demograficzne w Poznaniu pokazują,że od 1995 roku liczba dzieci się nie zmieniła.
        Co będzie z liczbą miejsc w przedszkolach, kiedy wejdzie obowiązek przedszkolny
        dla 5-latków? Likwidują kolejne szkoły, a potem dzieci uczą się w przeładowanych
        kalsach, albo chodzą na dwie zmiany i kończą zajęcia o 18, albo później.
        Ci panowie są aroganccy i bezmyślni, a potem na koniec roku wlepiają sobie
        wysokie nagrody za "szczególne osiągnięcia w restrukturyzacji oświaty". Jestem
        oburzona, bo to z moich pieniędzy, a mnie się taka polityka bardzo nie podoba.
        Chyba w ubiegłym roku pojawiła się wypowiedź p. Frankiewicza, a potem Pomin na
        spotkaniu z rodzicami w jednym z przedszkoli potwierdził, że "najnowsze
        amerykańskie badania mówią o tym, że dzieci najlepiej uczą się w licznych
        grupach, nawet ponad 40-osobowych". To są kpiny!!! każdy logicznie myślący
        człowiek wie, że jest odwrotnie. Wydział Oświaty zapewniał, że grupy np. w
        przedszkolach i młodszych klasach nie mogą przekaraczać 25 osób, a teraz co?
        Wycofuje się z tego? Nowe badania? Nowe teorie?
        Jestem załamana, że od takich ludzi zależy edukacja naszych dzieci.
        Przekonują nas o tym, że to najlepsze warunki dla naszych pociech, a tymczasem
        swoje posyłają do prywatnych szkół, gdzie w klasie jest kilkanaścioro dzieci
        mniej! Obrzydliwa obłuda! Mam nadzieję, że już niedługo zmienią się figury na
        tych stołkach i zrobią wreszcie coś pożytecnego dla młodego pokolenia.
        • Gość: obserwator Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.core.lanet.net.pl 18.05.06, 12:46
          My tu sobie gadu,gadu a Oni i tak zrobią swoje.
    • Gość: mama Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.au.poznan.pl 18.05.06, 12:46
      To coś zróbmy .Czy wydzwaniać do kuratorium ,pisać listy , maile, . Maja córka
      starsza chodziła do klasy z 24 -26 dziećmi a teraz słyszę ,że młodsza do klasy
      z 29 -30 dzieci to skandal.Przedszkole do kórego chodziła chcieli zamknąć (A do
      tego przedszkola zawsze jest więcej dzieci chętnych niż przyjętych - dzięki
      Dyrektor i rodzicom przedszkola nie zamknęli. Drodzy rajcy macie dzieci jak na
      tle innych krajów Unii będą wykształcone nasze dzieci!!!!!!
    • Gość: kaska Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 14:30
      cale zycie chodzilam do klasy liczacej 35 osob. lekcje byly meka i dla nas i dla
      nauczyciela, jedynie jezyki (podzial na grupy) byly ok. co za bezsens...
    • Gość: ja Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 17:53
      taaaaak, a na raport o planach to lekką rączką wydali 100 tys. (dane z prasy)
      Jak w szj\kole ma być dobrze, kiedy klasy liczą po 30 i więcej????

      W ramach niżu powinniśmy wreszcie zrobić małe klasy a poprawi się JAKOŚĆ nauki.
      A dla tych, co nie wierzą - spróbuj sam wytrzymać na stosunkowo małej
      powierzchni z 30 innymi osobami i jeszcze przy tym pracuj i myśl!!!

      A utrzymaj porządek na lekcji jako nauczyciel....


      20 OSOBOWE KLASY TO MAX !!!!
    • Gość: ja Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 17:56
      no to chyba byłoby wspaniale, gdyby klasy liczyły po 16 - 20 uczniów !!!!

      EWtedy faktycznie dzieciaki mogłyby PRACOWAĆ na lekcji a nauczyciel ogarniałby
      całość.

      Przecież każdy człowiek pracuje i myśli w innym tempie, to niby jak nauczyciel
      w trzydziestoparo osobowej klasie ma INDYWIDUALIZOWAĆ pracę z uczniem???

      MAX 18 - 20 osób w klasie !!!



      • aleksander_absolwent Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 18:31
        Jak w Poznaniu radni chcą wprowadzić klasy 30 osobowe to podnoszą się wielkie
        krzyki. A np. w takiej Wrześni klasy 30 osobowe to standard i starostwo nie
        myśli żeby były mniejsze liczbowo. Jedna córa chodziła do klasy, która liczyła
        34 uczniów, druga chodzi do klasy, która liczy 33. Dla Poznaniaków klasa 30
        osobowa to moloch, a we Wrześni starostwo zlikwidowało jedną szkołę i włączyło
        do drugiej i dopiero powstał MOLOCH w stylu giganta, jak za Edwarda Gierka. I
        teraz sobie wyobraźcie , co to znaczy Moloch. Jestem ciekawy, czy w Poznaniu
        włodarze wpadliby na pomysł połączenia np. „Marcinka” z Zespołem Szkół
        Łączności? Chyba jednak zabrakłoby im takiej wyobraźni, jak naszym. Żeby było
        weselej szkoły które połączyli są sporo od siebie oddalone. To jest
        dopiero ”reforma oświaty”. Szkoda gadać. Poznaniacy cieszcie się, że wasi
        decydenci wpadli tylko na pomysł klas 30 osobowych. Bo jak wpadną np. na
        pomysł połączenia szkół jednej na Starołęce a drugiej na Grunwaldzie to dopiero
        zobaczycie, co to jest moloch.
        • Gość: elektor Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 18:41
          na pewno wybudują wam szybki tramwaj. oczywiście to tylko żart.
          problem niekompetentnych oświatowców to nie tylko duże miasta, to jak widać
          również i małe miasta.
          współczuję.
        • Gość: zniesmaczona Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 19:25
          Nasi rajcy już coś przebąkują o zlikwidowaniu kilku przedszkoli, a na ich
          miejscu ma sie pojawić jakiś kosmiczny moloch z wieloma oddziałami, sterylnymi,
          jasnymi salami i ...anonimowymi dziećmi. Przecież taka placówka nie zastąpi
          przytulnego, małego przedszkola i pani, która zna wszystkie dzieci, przytuli,
          pocieszy, a jak przyjdą rodzice będzie umiała powiedzieć, co dziecko robiło
          przez cały dzień. Takie giganty oświatowe przyczyniają się do spadku poziomu
          nauczania (jak tu odpytać, czy sprawdzić wiadomosci uczniów w tak licznych
          klasach?), anonimowości uczniów, mniejszej kontroli, a co za tym idzie większej
          swobody, często przekraczającej wszelkie dopuszczane normy.
          No i jak tu można mieć zindywidualizowane podejście do uczniów, rozpoznać ich
          potrzeby i problemy, w fachowy sposób pomóc. Przecież takie wymagania stawiane
          są nauczycielom, ale nikt czy ktoś się w ogóle zastanawia , JAK ONI MAJĄ TO ZROBIĆ?
          Nie mogę patrzeć na zadowolonego z siebie Frankiewicza i jego gromadkę :(
          A jeśli chodzi o przykład Wrześni to szczerze współczuję i mam nadzieję, że
          wiecej (i nigdzie) nie będzie dochodziło do takich absurdalnych sytuacji.
          • Gość: elektor Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 19:55
            masz oczywistą rację. panowie rządzący powiatami, gminami, zamiast dbać o
            jakość edukacji, o to, żeby uczeń nie był anonimowy w szkole (bardzo słusznie
            to zauważyłaś) tworzą szkolne dziwactwa. najprościej jest coś zlikwidować,
            połączyć. panów starostów, burmistrzów, prezydentów nic nie obchodzi uczeń i
            jego dobre wykształcenie. dla nich najważniejsze są prawa ekonomii, a nie uczeń
            i rodzic. potem się nie ma, co dziwić, że patologia prześciga patologię.
            przykład Wrześni mówi sam za siebie i dziwię się, że jeszcze nikt w tej sprawie
            nie interweniował. ludzie, którzy są odpowiedzialni za utworzenie takich
            szkolnych molochów powinni stanąć przed sądem, albo po prostu powinno się ich
            wywalić ze stanowisk decydenckich. dziwi mnie to, że kurator czymś takim się
            nie zainteresuje.
            • mantyl1 Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 20:43
              W dużych miastach jeszcze się chociaż liczą z opinią społeczeństwa. W małych
              mają to gdzieś. Takiego starostę, który ma takie pomysły jak ten z Wrześni,
              najprościej nie wybrać w nadchodzących wyborach.
              Polskie szkolnictwo jest chore, ale jezszce bardziej chore są samorządy.
              Przykład Wrześni jest tego najlepszym dowodem.
              • Gość: elektor Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 20:51
                masz rację
                ryba psuje się od głowy
                • olekmatematyk Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 18.05.06, 20:58
                  Ja chodziłem do klasy, która liczyła 24 uczniów. Biola i chemia były podzielone
                  na grupy, tak jak języki i informatyka. Było OK. Myślę, że 15 – 20 uczniów w
                  klasie to optimum. A ten przykład z Wrześni, to chyba jakiś dobry żart, bo
                  jeżeli to prawda to rzeczywiście w małych misteczkach jest chyba madagaskar i
                  samowolka.
    • pan.nikt A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 03:27
      Otóż nie dziwcie sie tak bardzo samorządowcom.

      Swego czasu, szkolnictwo podstawowe i gimnazjalne oddano samorządom gminnym, a
      średnie powiatowym. W ślad za tym poszły pieniądze (tzw subwencja oświatowa).
      Od tego czasu minęlo kilka lat, a subwencja jest zamrozona.
      Gminy i powiaty dokładają do szkolnictwa z innych źródeł.
      Im więcej dokładają, tym mniej zostaje np na inwetycje, choćby na drogi.
      W budzecie państwa cisza, a gminy, czy powiaty "robią bokami".

      I TO JEDEN Z WIĘKSZYCH PROBLEMÓW.
      ZRZUCONO ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA SAMORZĄDY.
      powiedziano teraz się martwcie i państwo UMYŁO RĘCE.

      To coś prawie jak ze słynną ustawą "203" w służbie zdrowia. Tyle tylko, że tam
      zwalono odpowiedzialność na szpitale.

      • olekmatematyk Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 09:21
        To nikogo nieusprawiedliwia, żeby tworzyć gigantyczne szkoły w stylu tej we
        Wrześni. Jest to zwykła głupota, za którą przyjdzie nam wszystkim kiedyś
        zapłacić.
        • pan.nikt Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 09:39
          Ano połączenie szkół we Wrześni było dziwne.
          Pewnie Starosta przepłaci to (i kilka innych rzeczy) stołkiem.
          Już nie został posłem PO, mimo iż od jego plakatów można było dostać oczopląsu
          • pan.nikt Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 09:43
            aha i jszcze jedno.
            Ta szkoła to punkt honoru Aleksandra.
            Stąd to larum.
            Na szczęście dzięki pomocy niektórych radnych i wysiłkowi nauczycieli, a
            szczególnie dyrektora tego "molocha" obie szkoły w jednym mają się całkiem
            dobrze.
            Zresztą obiektywnie mówiąc problemów z tą szkołą jest kilka mi własność
            budynków.
            Ale to temat na długie wyjaśnienia i dyskusję.
            • olekmatematyk Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 13:19
              Jestesmy dziwnym państwem, a w zasadzie państwkami w państwie. Chciałbym
              zobaczyć , co by się działo, jakby stroście poznańskiemu przyszła myśl
              połączenia liceów- ósemki z jedynką? Ale by było! Rewolucja Francuska i
              Październikowa byłyby drobnostkami w historii.
              • pan.nikt Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 13:25
                W Poznaniu też zamykają szkoły.
                I zamyslem Starosty było "wygaszenie" mlecza.
                Jak napisalem opór środowiska do wygaszenia nie dopuścił. Choc pewnie problem
                wróci wraz z niżem demoghraficznym
                • pan.nikt Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 13:28
                  Zobaczymy jaibędzie bilans miejsc i potrzeb:
                  nabor.wrzesnia.pcss.pl/szkolaponadgimnazjalna/nabor/?
                  service=page/eduHighInfo:UnitPopularity

                  Te połączone szkoły to to:
                  Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. gen. dr. Romana Abrahama we
                  Wrześni

                  nabor.wrzesnia.pcss.pl/szkolaponadgimnazjalna/nabor/?
                  service=external/eduHighInfo:SchoolGroupDetails&sp=3
                  • olekmatematyk Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 14:32
                    Czytam o tym naborze do tej szkoły i przyznam, że jest to dla mnie czarna
                    magia. Rozumiem , że szkoła we Wrześni o której tutaj mowa nazywa się Zespół
                    Szkół Ogólnokształcących i Technicznych. Trochę nie wiem, co oznaczają symbole
                    tych klas, ale może się zaraz wczytam. Ale to rzeczywiście bardzo
                    skomplikowane, a jak jeszcze połączone to tylko współczuć.
                    • olekmatematyk Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 14:34
                      Oj sorki ta nazwa szkoły to odwrotnie technicznych i ogólnokształcących
                      • olekmatematyk Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 15:47
                        Może mi wytłumaczycie, bo nijak nie kumam z tymi wrzesińskimi szkołami. Jednak
                        z liceami to zdecydowanie prościej. I tak;

                        Do LO jest chętnych około 300 na 7 klas
                        Do Szkoły Politechnicznej około 237 na 10 klas
                        Do Szkoły Technicznej i Ogólnokształcącej około 480 na 11 klas
                        Do Szkoły Zawodowej Rzemieślniczej około 205 na 15 klas.
                        Teraz widać, że we Wrześni jest dużo gimnazjalistów jak na te 4 szkoły. Nie
                        rozumiem tylko, dlaczego we wszystkich szkołach jest limit 30 uczniów w klasie,
                        a w tej ostatniej zawodowej są klasy, gdzie może być 18 uczniów (marzenie
                        wszystkich szkół) Dlaczego? Mają jakieś specjalne względy?
                        Mówiąc uczciwie zupełnie nie rozumiem wrzesińskiego systemu szkół, a chyba
                        najbardziej tego połączenia, skoro do tej szkoły jest najwięcej uczniów i nabór
                        mają spokojny. Przecież wiadomo, jak mają nawet jakieś drobne braki, to
                        uzupełnią tymi, których jest nadmiar w innych klasach. A takich klas z
                        nadmiarem mają całkiem sporo. Po co takie połączenie? Chyba tylko sam
                        wrzesiński starosta wie, po co to zrobił. Powiadam, że jest to irracjonalne, po
                        prostu głupie. Jednak w Poznaniu jest bardziej normalnie i całe szczęście.
                        Kiedy ja startowałem do mojego LO, to też jedne klasy cieszyły się większą inne
                        mniejszą popularnością. Uzupełnianie było wtedy z innych, które były zbliżone
                        profilem.
                        • Gość: elektor Re: A teraz Wam zamieszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 17:44
                          myślę, że my poznaniacy nie mozemy jeszcze tak narzekać i nawet te 30 osobowe
                          klasy są do strawienia. Olek wyliczył nabór na 480 uczniów. w niektórych
                          liceach nie ma wszystkich tylu uczniów. tam najwyżej jest od 4 do 5 klas
                          pierwszych . tak więc Poznaniacy nie biadolmy na naszych, bo jak przyjdą
                          podobni do tych z Wrześni, to wam się dopiero oczy otworzą.
                          • mantyl1 Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 22:15
                            Ej ej
                            Z jakiej racji mają być tak liczne klasy? Molochy niech sobie tworzą w
                            poznańskich biurach urzędników. Od szkół niech trzymają się z daleka.
                            • mamaku Re: A teraz Wam zamieszam 19.05.06, 22:21
                              najlepiej, najtaniej i najwygodniej byłoby spędzić wszystkie dzieci w Arenie i
                              za jednym zamachem załatwić wszystkie zajęcia:-) po co tyle szkół i nauczycieli,
                              przecież to wszystko kosztuje (oczywiscie wg naszych decydentów oświatowców)
                              • mantyl1 Re: A teraz Wam zamieszam 20.05.06, 09:16
                                Bardzo dobry pomysł. Brawo. Tym z Wrześni również niech zaproponują Arenę. Ile
                                jest km z Wrześni do Poznania?
                                • mantyl1 Re: A teraz Wam zamieszam 22.05.06, 15:56
                                  Skoro Wrzesiński Starosta chce być sprawiedliwy wobec wszystkich szkół, to
                                  logicznie rzecz biorąc powinien teraz połączyć kolejne dwie szkoły, czyli
                                  rzemieślniczą z politechniczną. Przecież w tych dwóch szkołach jest mniej niż w
                                  tej jednej. Dlaczego tego nie zrobił? przecież wszyscy są równi, a nie ma
                                  równych i róniejszych.
                                  Gdzie się podziała zwykła sprawiedliwość u pana starosty?
                                  • pan.nikt Re: A teraz Wam zamieszam 22.05.06, 19:40
                                    To znów dłuższy temat.
                                    Tym bardziej, że szkoła rzemieślnicza jest w budynku pokoszarowym i że jest
                                    córką szkoły politechnicznej. I to wcale nie tak dawno usamodzielnioną.

                                    Ale nad tą szkołą "ktoś czuwa".
                                    Spytaj Starosty, kto??
                                    Spytaj też dlaczego zamisat logicznie połączyć te szkoly w siedzibie na WP,
                                    wsadził tam do budynków poszkolnych urzędy np PUP.
                                    • aleksander_absolwent Re: A teraz Wam zamieszam 22.05.06, 20:40
                                      Żadnej szkole nie życzę tego, co spotkało technikum mleczarskie ZSM. Szkołę
                                      mleczarską starostwo zlikwidowało w przeddzień jubileuszu 75- lecia powstania.
                                      Na ten jubileusz zjechali się absolwenci z całej Polski i zagranicy. Pamiętam,
                                      że wielu z nich płakało, jak się dowiedzieli, co się stało z ich szkołą-
                                      starym „mleczem” Do dzisiaj mam te widoki w pamięci Szkołę Mleczarską założono
                                      w 1929 roku. Była to jedyna taka szkoła w Polsce. Dorobek 75 lecia przekreślono
                                      jednym pociągnięciem pióra, podpisując jej likwidację. Dokonali tego sprawujący
                                      władzę w powiecie koalicjanci Samorządnego Powiatu i PSL. Zgadzam się z Panem
                                      Nikt, że dzięki niektórym radnym i niektórym nauczycielom tej szkoły w dalszym
                                      ciągu ona funkcjonuje, tylko już nie jako szkoła mleczarska. Szkoda tylko, że w
                                      tamtym okresie nie by ł dyrektorem tej szkoły obecny dyrektor, facet
                                      charyzmatyczny, który nie pozwala na zniszczenie dorobku tej szkoły.
                                      Podejrzewam, że jakbyśmy mieli wówczas takiego dyrektora to nikt by tej szkoły
                                      nie zlikwidował. Ale to jest tylko gdybanie.
                                      Ja cały czas jestem przekonany, że Szkoła Mleczarska we Wrześni się odrodzi.

                                      pozdrawiam
                                      • Gość: elektor Re: A teraz Wam zamieszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 20:52
                                        chwileczkę, chwileczkę
                                        do likwidacji szkoły mleczarskiej przyczynił się PSL? coś mi tu nie gra. chyba
                                        nabijacie nas butelkę?
                                        • aleksander_absolwent Re: A teraz Wam zamieszam 22.05.06, 20:55
                                          Niestety, ale taka jest prawda.
                                          • Gość: elektor Re: A teraz Wam zamieszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 20:56
                                            konie świata. po prostu cuda.
                                            współczuję.
                                          • pan.nikt Re: A teraz Wam zamieszam 22.05.06, 21:52
                                            Udział PSL mogę jedynie potwierdzić.
                                            • olekmatematyk Re: A teraz Wam zamieszam 22.05.06, 22:16
                                              Przyznam się, że nigdy nie słyszałem o szkole mleczarskiej w Polsce. A tu się
                                              okazało, że takowa istniała niedaleko Poznania. Nie znam się na tak
                                              specjalistycznych szkołach. Ironią losu jest to, że partia postrzegana za
                                              partię rolników przyczynia sie do likwidacji szkoły, która jest z rolnictwem
                                              związana.
                                              Za bezczelność i arogancję władzy natomiast można uznać likwidację szkoły przed
                                              takim jubileuszem jakim niewątpliwie jest 75-lecie istnienia. Mam 20 lat i
                                              potrafię coś takiego zrozumieć. Ale przykro, jak nie rozumieją tego ludzie
                                              sprawujący władzę we wrzesińskim starostwie. Wstyd panie starosto. Mówi to panu
                                              20 latek z Poznania
    • Gość: Szyna Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł IP: *.profinet.wlkp.pl 25.05.06, 19:54
      Wiecie co?Wkurza mnie Wasze podejscie ze godzin jest za malo...Chodze do 1 gim w marcinku i godzin mam ponad 30 (chyba 36 cos takiego nie pamietam) do klasy chodzi 31 osob i jakos zyjemy.Powiem wiecej-chodzilam do spolecznej szkly w ktorej bylo po 16 osob w klasie,i nic to nie zmienialo.A ludzie ze spolecznych szkol maja dobre oceny jedynie dla tego ze tam sie nie licza umiejetnosci,tylko to ile masz kasy i czy umiesz zrobic kupke na srodku klasy :p.Poza tym jak ktos chce isc do dobrej szkoly ma ambicje i jakies zdolnosci (do naszej szkoly nie licza sie tylko oceny,ale i test predyspozycji jezykowych) to bedziesz dobrze wyksztalcony.Ludzie z liceum tez maja bo 30 osob w klasie i nie narzekaja...Takie zycie!
      • pan.nikt Re: Od września klasy molochy w poznańskich szkoł 26.05.06, 08:08
        Mówisz 36 godz/tydzięń.
        OK Czyli 36/5=7r1
        Czyli co?
        masz codziennie 7 lekcji, a jednego dnia nawet 8??

        EEEEEe, coś nie bardzo wierze.
Pełna wersja