Sąsiedzie! Nie pal na balkonie!

31.05.06, 09:09
Ja dodrze ze nie wolno palic papierosy na balkonie Szkoda że w Zielonej Gorze
nie ma takiego zakazu
    • Gość: woo niebezpieczna praktyka IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 09:29
      u mnie nie raz było tak że pet wyrzucony z balkonu sąsiada wlatywał przez okno
      do mojego mieszkania. A jak zapali mi mieszkanie to i jego pójdzie z dymem
      • gazetajudasza Oto jest dobry temat dla G. Wyborczej 01.06.06, 14:13
        I nic ponadto. Myslec nie kazali.

        Polscy spadochroniarze uhonorowani przez holenderska królową
        64 weteranów, uczestników operacji Market - Garden, uczestniczyło w Hadze w
        uroczystości uhonorowania przez holenderską królową Beatrix Wilhelminę Armgard
        najwyższym odznaczeniem wojennym kraju - Orderem Wojskowym im. Króla Wilhelma
        I, krakowskiej 6. Brygady Desantowo - Szturmowej. 6. Brygada Desantowo-
        Szturmowa jest spadkobierczynią 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej, która w
        1944 r. uczestniczyła w ciężkich walkach w Holandii. Gen. Stanisław Sosabowski,
        dowódca legendarnej jednostki, został także pośmiertnie odznaczony medalem
        Brązowego Lwa. Wyróżnienie z rąk królowej odebrało dwóch jego wnuków. (nat,
        PAP)
        • Gość: jankop a gowna psie zbieraja? czy tak jak warsiawka nie IP: *.chello.pl 01.06.06, 14:46
          • gazetajudasza Myslec nie kazali. Szczegolnie o lustracji. 01.06.06, 14:53
            Kazda strona Gazetki dotyczaca lustracji, w tym
            dotyczaca wspolpracownikow SB w Kosciele jest
            pozbawiona mozliwosci komentowania.
            To swoista cenzura! Gazetka pisze i nie pozwala
            innym miec swojego zdania, bo co powie michnik
            tego komentowac nie wolno.
            Tymczasem michniki to wcale pokazna grupa SBekow,
            ich TW, czyli Tajnych Wspolpracownikow, nie wylaczajac
            wysokopostawionych ksiezy, na przyklad w Diecezji
            Krakowskiej. Zakaz publikacji nazwisk ksiezy donosicieli,
            ktory mial wczoraj przedstawic ks Zalewski swiadczy, ze
            sprawa dotyczy takze gory. Mamy nadzieje, ze oprocz ksiedza
            Zalewskiego, ktory zostal dyscyplinarnie uciszony, te
            materialy sa w posiadaniu badaczy swieckich i nawet kardynal,
            ani GW nie maja mozliwosci ich zablokowac.
            "(...)- W tych materiałach są rzeczy straszne, porażające. Nazwiska tuzów
            krakowskiego Kościoła, bliskich przyjaciół kardynała Dziwisza. Dlatego bronią
            się nogami i rękami, żeby nie ujrzały światła dziennego - mówi tymczasem "Rz"
            • Gość: mmm Re: Myslec nie kazali. Szczegolnie o lustracji. IP: *.intelinet.pl / 212.38.200.* 01.06.06, 17:02
              na Michnika donoszono... sądzisz, ze donosił na siebie sam i jest TW?
              głupiś...
      • wdakra Re: niebezpieczna praktyka 01.06.06, 16:56
        Gość portalu: woo napisał(a):

        > u mnie nie raz było tak że pet wyrzucony z balkonu sąsiada wlatywał przez okno
        > do mojego mieszkania. A jak zapali mi mieszkanie to i jego pójdzie z dymem

        Wyrzucanie petów i innych śmieci przez balkon czy okno nie jest dozwolone.
        Byłoby więc chyba lepiej egzekwować przepisy już istniejące, niż wprowadzać
        bezprawne ograniczenia praw mieszkańców. Można uzyskać sądowe unieważnienie tej
        uchwały, tylko wymaga to trochę czasu i zachodu. Pewnie uchwalający liczyli na
        to, że mieszkańcy nie skorzystają z tej możliwości. W mojej wspólnocie też mieli
        kretyńskie pomysły, ale po zapowiedzi podania sprawy do sądu z żądaniem
        odszkodowania i deklaracji wobec zaiteresowanych, że uzyskają bezpłatną pomoc w
        jego uzyskaniu wycofano się z najbardziej drastycznych, a inne głupoty też nie
        są egzekwowane.
    • Gość: Bartek Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 217.153.53.* 31.05.06, 10:08
      Bedac wlascicielem prawnym mieszkania i jednoczesnie palaczem, z radoscia
      przyjmuje takie "uchwaly", pozwalaja one przynajmniej doksztlacic prawnie
      naszych wspolmieszkancow. Palic na balkonie bede z calkowita premedytacja, do
      tego jeszcze zwieksze dzienny "przerob" fajek, co by z cala moca moc ignorowac
      taka "uchwale". Z dzika przyjemnoscia rowniez, bede oczekiwal interwencji
      zarowno spoldzielni, jak i policji. Jak przyjdzie potrzeba sam ja wezme, ze
      ograniczane sa moje niezbywalne prawa.
      W palaczowym pozdrowieniu
      • Gość: mart Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 11:20
        Drogi buraku! niejednokrotnie odzież, którą suszę sobie na balkonie po praniu,
        śmierdzi potem gorzej niż przed praniem tylko i wyłącznie dlatego, że jakiś
        burak na sąsiednim balkonie smrodzi jakimś papierosopodobnym gównem. Chcesz
        sobie smodzić, to sobie smrodź w swoim zasyfiałym mieszkanku!
        • entropia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 31.05.06, 12:09
          > Drogi buraku! niejednokrotnie odzież, którą suszę sobie na balkonie po praniu,
          > śmierdzi potem gorzej niż przed praniem tylko i wyłącznie dlatego, że jakiś
          > burak na sąsiednim balkonie smrodzi jakimś papierosopodobnym gównem. Chcesz
          > sobie smodzić, to sobie smrodź w swoim zasyfiałym mieszkanku!

          Ta odzież, która tak fantastycznie zdobi elewację naszego wspólnego bloku? Moim skromnym zdaniem powinno być zakazane wieszanie tego syfu na balkonach naszego wspólnego mieszkania. Przecież nasza elewacja świadczy o nas.

          :D
          • Gość: qrt Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 16:46
            Prostacki bełkot, Twoje pranie bardziej przesiąknie "ogólnodostępnym" powietrzem
            niż dymem z papierosa spalonego raz na 1/2h, sąsiada mieszkającego piętro niżej.
            Za to co napisałeś, gdybym był Twoim sąsiadem, zainwestowałbym w kilka rakiet
            papierosów, i palił nimi na balkonie jak w kominku. Tylko dlatego, żeby
            uzasadnić Twoją argumentację.

            Pozdrawiam
            • Gość: madBIk Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 16:56
              Te słowa mógł powiedzieć palacz, który jest oburzony tą cała sprawą.
              Wszystkie materiały porowate (odzierz, dywan, włosy ....) dobrze chłoną ten
              "wspaniały" dymek z papierosa.

              <<Twoje pranie bardziej przesiąknie "ogólnodostępnym" powietrzem niż dymem z
              papierosa spalonego raz na 1/2h>>

              Oczywiście powietrze składa sie z ok. 70% bezwonnego azotu, ok. 25% bezwonnego
              tlenu, ok. 5% to także gazy bezwonne tzn. nie mają zapachu. Ten "wspaniały"
              dymek składa sie z ok. 4000 substancji i wiekszość są smierdzące, nie wpominajac
              że szkodliwe.
              • entropia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 31.05.06, 17:09
                > Oczywiście powietrze składa sie z ok. 70% bezwonnego azotu, ok. 25% bezwonnego
                > tlenu, ok. 5% to także gazy bezwonne tzn. nie mają zapachu.
                Acha. Ciekawe czemu wobec tego w dużych miastach wydziela zapach?

                > Ten "wspaniały"
                > dymek składa sie z ok. 4000 substancji i wiekszość są smierdzące, nie wpominaja
                > c
                > że szkodliwe.
                Większość jest śmiedząca? Rozumiem, że mamy zaszczyt rozmawiać z wybitnym specjalistą, skoro z pełnym przekonaniem może stwierdzić o śmierdzeniu większości substancji w papierosie. Mało kto (jak mniemam) może się na ten temat miarodajnie wypowiedzieć).
                Rozumiem, że opinia powyższa zakłada też wyliczenia związane z tym, w jakiej postaci ów dym trafia piętro wyżej (wymieszany z tlenem, który jak wiadomo w 70% składa się i tak dalej i tak dalej)
                :)
                • Gość: kasia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.06, 20:48
                  > Rozumiem, że opinia powyższa zakłada też wyliczenia związane z tym, w jakiej
                  po
                  > staci ów dym trafia piętro wyżej (wymieszany z tlenem, który jak wiadomo w
                  70%
                  > składa się i tak dalej i tak dalej)


                  takie bzdury mógł napisać tylko sam palacz, który za gwinta nie czuje, ze
                  śmierdzi!
                  • entropia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 08:54
                    > takie bzdury mógł napisać tylko sam palacz, który za gwinta nie czuje, ze
                    > śmierdzi!
                    z całym szacunkiem Pani pisze bzdury.
                    papieros śmierdzi - to fakt. tylko nie zmienia to innego faktu - że to co Pani pisze, oprócz liczby kilku tysięcy substancji, które faktycznie znajdują się w papierosie, jest, delikatnie mówiąc, nie tylko mijaniem się z prawdą, ale świadczy moim zdaniem, także o braku zastanowienia przed napisaniem czegokolwiek
                    • Gość: kasia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.06, 10:13
                      palacze! po wypaleniu papierosa z ust Wam śmierdzi!
                      i nie zmienia to zadnego faktu
                      • pako19 coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 13:55
                        palenia na balkonach, wprowadzić zakaz wyrzuania niedopałkó...
                        Przecież ot o chodzi a nie o palenie. Z resztą pomysł jest do d.. bo kto to
                        będzie egzekwował? hahah
                        • sneaker Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 14:20
                          Ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi, że balkon jest częścią mieszkania, za niego
                          również płaci się czynsz.
                          Idąc dalej tym tropem spółdzielnia wprowadzi całkowity zakaz palenia papierosów
                          w mieszkaniach, zakaz gotowania, prania, odkurzania odkurzaczem, słuchania
                          radia itp.
                          Tak właśnie rodzi się absurd.
                          • Gość: anty Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: 195.116.105.* 01.06.06, 14:28
                            nie, absurd jest wtedy, gdy jakas grupa spoleczna nie potrafi uszanowac prawa
                            innej grupy spolecznej i uwaza ze to co robi stanowi norme. palenie nie jest
                            normalne - chcecie palic, miejcie swoje miejsca sklepy, kawiarnie itd. tylko
                            dla palacych, wchodzcie sobie tam, nawet nie musicie fajek kupowac, bedzie tak
                            najarane ze bedzie wam taniej. ale zmuszanie innych do wciagania waszego dymu
                            to absurd. a co jakbym ci co 2h puszczal takiego siarczystego baka prosto pod
                            oknem ? tak zebys naprawde go poczul ... w autobusie powstrzymuje sie i ja i
                            ty, nei mozesz tez na balkonie ?
                            • Gość: Homolek Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: 156.17.201.* 01.06.06, 14:44
                              Palenie póki co nie jest zabronione. Zważywszy też na odsetek palących możnaby
                              sie zastanawiac czy nie jest normą. Dlaczego palacz (ktory zakupil mieszkanie
                              wraz z balkonem i to on za ten balkon płaci, nie sąsiad)ma sie dostosowywać do:
                              otwartego okna pani sąsiadki (widzimisie), prania szpecącego wizerunek całego
                              budynku (od tego są suszarnie lub, w ślad za stwierdzeniem ktorejś z powyższych
                              koleżanek aby smrodzic sobie w swoim zasyfialym mieszkanku - swoje mieszkanko
                              jest od wiesznaia prania),itd...itp...Nie wspomnę już o tym, jak irytujące
                              potrafią być zapachy pieczonego przez sąsiadkę kurczaka tudzież innych
                              rakotwórczych i zawałopędnych potraw. A fu! Zabronić!
                              • Gość: Dobromir Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: 213.17.245.* 01.06.06, 14:54
                                Pierdzenie też nie jest zabronione :-P Przy tak postawionej
                                sprawie, "wyhodowałbym" sobie trochę zepsutych jajeczek i wystawił je na
                                balkonie, by inni poczuli te cudowne aromaty. Bo przecież trzymanie jajek na
                                balkonie nie jest zabronione...

                                I tylko do czego to prowadzi?
                            • entropia Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 14:52
                              > nie, absurd jest wtedy, gdy jakas grupa spoleczna nie potrafi uszanowac prawa
                              > innej grupy spolecznej i uwaza ze to co robi stanowi norme. palenie nie jest
                              > normalne - chcecie palic, miejcie swoje miejsca sklepy, kawiarnie itd. tylko
                              > dla palacych, wchodzcie sobie tam, nawet nie musicie fajek kupowac, bedzie tak
                              > najarane ze bedzie wam taniej. ale zmuszanie innych do wciagania waszego dymu
                              > to absurd.
                              Przepraszam,
                              Czy jeśli nie jadam posiłków w domu, to mam prawo żądać od grupy która je jada żeby nie przygotowywała ich w domu, bo czuć to przez okno? (a nie zawsze jest to miły zapach).
                              Moim zdaniem, masz racje w tym co piszesz, że absurdem jest gdy jakaś grupa nie potrafi uszanować prawa innej grupy. Tylko wnioski bardzo dziwne z tego wyciągasz
                              • frant3 Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 15:06
                                Najgorzej mieszkać na ostatnim piętrze. Wszystkie smrody i dymy ida wówczas do Ciebie. Szczególnie latem, gdy są pootwierane okna. Np. sąsiadka gotuje bigos, a jej maż pali. Dlatego dobrze by było, żeby palący sąsiedzi uszanowli tych nie palących i ich dzieci. I gdy ich najdzie chcica na palenie, wyszliby sobie przewietrzyć się na malutki spacerek z dymkiem.

                                --
                                Frant - humor, satyra, krytyka
                                • jovanka22 Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 15:49
                                  Dobrze też by było, gdyby sąsiedzi zwracali uwagę na fakt,że pod nimi mieszkają
                                  ludzie i nie jest im przyjemnie, gdy trójka dzieci bawi się w łapanego,że w
                                  mieszkaniu piętro niżej nie można wytrzymać, a mamusia radzi sąsiadowi aby
                                  kupił sobie domek, to będzie miał spokój, albo gdy kochane dzieci w lecie do
                                  godz.23-ciej intensywnie zabawiają się pod oknami, wykrzykując niemiłosiernie.
                                  Są to dzieci w wieku 7 - 10 lat. Ja w ich wieku o tej porze byłam już w domu i
                                  w łóżku. Zaznaczam, że nie jestem palaczem.
                                • entropia Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 16:03
                                  > Najgorzej mieszkać na ostatnim piętrze. Wszystkie smrody i dymy ida wówczas do
                                  > Ciebie. Szczególnie latem, gdy są pootwierane okna. Np. sąsiadka gotuje bigos,
                                  > a jej maż pali. Dlatego dobrze by było, żeby palący sąsiedzi uszanowli tych nie
                                  > palących i ich dzieci. I gdy ich najdzie chcica na palenie, wyszliby sobie prz
                                  > ewietrzyć się na malutki spacerek z dymkiem.

                                  To ja powtórzę pytanie:
                                  Czy tylko palacze mają 'uszanować' tych nie palących? A odżywiający się w domu tych nieodżywiających nie? (Zresztą taką listę można naprawdę wydłużyć w nieskończoność).
                                  • Gość: mm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 16:56
                                    nalezaloby pamietac tez o tym, ze dym papierosowy jest szkodliwy dla zdrowia, a
                                    won np. gotowanego bigosu nie. dlatego palacz z balkonu nizej bedzie mnie
                                    irytowal, w sumie jest realnym zagrozeniem dla mojego zycia i zdrowia.
                                    natomiast sasiadow gotujacych nawet smierdzace mieso (chociaz sama jestem
                                    wegetarianka i takie potrawy naprawde nie sa mile dla mojego powonienia) nie
                                    bede sie czepiac.
                                    • Gość: redchili Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.chello.pl 01.06.06, 17:06
                                      Kompletna bzdura. Czy to osiedle mieści się w środku dziewiczego lasu, nad
                                      krystalicznym strumykiem? Z artykułu wynika, że jest to środek miasta. I to
                                      właśnie miasto śmierdzi. Po prostu.

                                      Palenie na balkonie jest o wiele mniej szkodliwe dla otoczenia niż np.
                                      uruchamianie samochodu na parkingu pod tym samym oknem. Przede wszystkim tego
                                      należałoby zakazać... Zaś co do meritum - jeżeli somsiad ma okna zamknięte, to
                                      jaki problem? A jeżeki ma otwarte, to ta odrobina dymu, która może ewentualnie
                                      zanieczyścić uzdrowiskową atmosferę jego mieszkania, w minutę opuści to
                                      mieszkanie tą samą drogą, jaką wpłynęła.

                                      Poza tym - dlaczego jeden z małym hakiem procent populacji ma cokolwiek narzucać
                                      pozostałym? W dodatku jeżeli ten procent to jest mała kupka nudzących się babć i
                                      notorycznych pieniaczy? Bo taki zazwyczaj jest skład publiczności na zebraniach.
                                      Tym samym nie chodzi wcale o troskę o zdrowie czy inne szlachetne cele, ale
                                      tylkko i wyłącznie o złośliwe wtrącanie się w cudze życie.

                                      Rada jest prosta: olać! Równo i dokładnie. I zapomnieć jak najszybciej.
                                      • Gość: mm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 17:29
                                        nie wiem jakie to osiedle, wiec sie nie wypowiadam, co jednak moge powiedziec z
                                        cala pewnoscia, to ze won miasta rozni sie od papierosowej :] i niepalacy
                                        bardzo wyraznie odczuwaja roznice.
                                        a komunikacja w naszych czasach jest juz w zasadzie niezbedna do funkcjonowania
                                        cywilizacji, wiec sie na to posrednio godze. nawet jesli sama samochodu nie
                                        posiadam i innych nie truje. nadzieja w tym raczej, ze ludzie pracuja nad
                                        bardziej ekologicznymi rozwiazaniami.

                                        i prosze o zaprzestanie falszowania rzeczywistosci tekstami w stylu "jeden
                                        procent spoleczenstwa". mamy tutaj raczej starcie niepalacych z palacymi. i
                                        tutaj palacy to jednak duzo mniejszy odsetek spoleczenstwa.
                                        ja osobiscie na zebrania nie chodze, jednak mam zamiar sie zaczac wybierac,
                                        choc do podeszlego wieku mi jeszcze bardzo daleko :) notorycznym pieniaczem
                                        rowniez nie jestem :) nawet nienotorycznym :) ale pewne rzeczy maja prawo mi
                                        przeszkadzac, szczegolnie jesli szkodza mojemu zyciu i zdrowiu, a dla innego sa
                                        tylko zachcianka (zreszta rowniez szkodliwa). jesli chcecie to sie trujcie, nie
                                        jestem w stanie was uratowac przed samym soba, ale apelowalabym o troche
                                        empatii i kultury wspozycia.
                                        • Gość: redchili Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.chello.pl 01.06.06, 17:40
                                          rozumiem, że można mieć trudności z arytmetyką, ale ponad 8000 dzielone na
                                          niecałe 100 to jest około jednej setnej czyli właśnie jednego procenta. To raz.
                                          Argumentem za uchwaleniem zakazu był smród. Samochody smrodzą bardziej. Nawet
                                          jako palący ze stępiałym powonieniem nie jestem w stanie znieść smrodu spalin.
                                          Czyli proszę o konsekwencję. To dwa. Jeżeli tej konsekwencji zabraknie - to
                                          znaczy, że motywem zakazu była tylko starcza nienawiść do otoczenia otępiałych
                                          dziadyg.

                                          Dixi
                                          • Gość: mm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 18:22
                                            klania sie czytanie ze zrozumieniem.
                                            mi chodzilo o to, ze ilosc osob na zebraniu nie jest podstawa do osadzania, ilu
                                            osobom tak naprawde palenie przeszkadza. to, ze ktos nie byl na owym spotkaniu,
                                            nie oznacza automatycznie, ze nie ma nic przeciwko smrodzeniu mu z balkonu
                                            ponizej. bzdura jest moim zdaniem wyciaganie procentow na postawie frekfencji
                                            na zebraniu osiedlowym i podawanie tego jako ogolny procent i argument i
                                            podstawe do ignorowania przepisu, jak rowniez (a raczej przede wszystkim)
                                            ogolnie racji niepalacych. niestety, palacy szkodza innym i to jest fakt
                                            niepodwazalny. ma prawo nie podobac mi sie, ze ktos szkodzi mojemu zdrowiu dla
                                            swojego kaprysu (tylko i wylacznie).
                                            nikomu nie zabraniam palenia, ale bylabym wdzieczna o odrobine poszanowania
                                            innych ludzi i palenie w miejscach, ktore nie przeszkadzaja innym. jesli zas to
                                            taki problem wyjsc na spacer albo palic we wlasnym domu, to rzucic ten nalog a
                                            nie truc innych. na jakies kompromisy trzeba isc. ja np. uwazam ze w pubach nie
                                            musi byc zakazu. wiem jak tam jest, ide na wlasna odpowiedzialnosc. jestem w
                                            stanie z pubow zrezygnowac, jesli nie chce ponosic kosekencji. ale jak jestem
                                            we wlasnym domu, w autobusie albo na przystanku, to nie chce byc wbrew mojej
                                            woli narazona na papierosowe wyziewy, tym bardziej ze jest to tylko i wylacznie
                                            spowodowane kaprysem i zla wola palacych.

                                            o samochodach napisalm juz. toleruje posrednio, mam raczej nadzieje na rozwoj
                                            nowinek ekologicznych. osobiscie samochodu nie mam i innych nie zatruwam.
                                            uwazam ze na pewno byloby korzystniej, gdyby ludzie kupowali samochody
                                            (najlepiej spelniajace rozsadne normy ekologiczne) tylko wtedy gdy sa im
                                            naprawde potrzebne, a korzystali raczej z komunikacji miejskiej i rowerow. ale
                                            teraz akurat omawiamy temat palenia papierosow i nie ma co sprowadzac rozmowy
                                            na inne tory.

                                            uwazam, ze jestem konsekwentna, jednoczesnie nie popadajac w fanatyzm. nie
                                            chcemy przeciez tez cofnac sie do epoki kamienia lupanego :)
                                          • Gość: LukasK nie czasem 80%? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 19:32
                                            > rozumiem, że można mieć trudności z arytmetyką, ale ponad 8000 dzielone na
                                            > niecałe 100 to jest około jednej setnej

                                            Mnie się wydaje, że ok. 80.
                              • Gość: kasia Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.06, 21:13
                                entropia napisał:
                                Tylko wnioski bardzo dziwne z tego wyciąg
                                > asz


                                jak widze tylko Ty masz monopol na prawidłowe wyciaganie wniosków. wynika to
                                chyba stad, ze palisz śmierdzące papierochy.
                            • pshem.co Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 15:53
                              zaraz zaraz... może ja się i nie znam... faktycznie osoba paląca ma
                              oddech "skażony" papierosem... ale przecież nikt nie zmusza do wchodzenia w
                              bliższe kontakty z taką osobą jezeli jej oddech budzi odrazę, nieprawdaż?

                              Z drugiej strony papieros zapalony w zamkniętym pomieszczeniu to
                              jedno,natomiast zapalony na balkonie nie ma szansy osiągnąć takiego stężenia by
                              było wyraźnie odczuwalne. Wyrzucanie niedopałków przez okno to jest przejaw
                              braku kultury ale to nie powód do zakazu palenia na balkonach.
                              (nawet mi się nie chce mawiać tego absurdu - jest to kolejny przepis którego
                              nie da się wyegzekwować, a tym samym będzie martwy)
                              Podobnie jest zresztą z praniem rozwieszonym na balkonach... żadna z niej
                              ozdoba elewacji. A jednak ludzie wieszają. Czyż nie jest istotnym że
                              powiewający biustonosz sąsiadki czy slipki sąsiada rażą moją estetykę?
                              (oczywiście zdarzają się gustowne peniuarki, ale to rzadkość przecież zazwyczaj
                              wiszą jakieś barchanowe reformy - to jest ironia ...zastrzegam gdyby ktoś mnie
                              o seksizm posądzał).
                              Naprawdę trzeba się mocno nadmuchać by wepchnąć dym do okna piętro wyżej, ale
                              winny jest palacz, a nie smród z pobliskiej stacji benzynowej albo śmietnika.

                              Idąc dalej tym tropem, mając za złe sasiadowi posiadanie pieknego psa ogłoszę
                              się alergikiem i zażądam od niego usunięcia zagrożenia dla swego zdrowia.

                              Panowie i panie, Polacy, myślcie... nic więcej...

                              pozdrawiam
                              P.S. na szczęście tam nie mieszkam, bo jeszcze zabroniono by mi podjeżdżać
                              autem bliżej niż na 10km od domostwa (wiadomo samochód wydziela spaliny więc
                              wkrótce zostanie ogłoszona "stefa czystego powietrza" - żadnego samochodu w
                              promieniu 10km. Na wniosek protestujacych będzie uruchomiona ekologiczna
                              komunikacja używająca furmanek i zatrudnienie pzy tej okazji wzrośnie o kilku
                              wozaków i 3 panów, którzy po konikach będą sprzątać :)).
                              • Gość: redchili Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.chello.pl 01.06.06, 17:08
                                Na wniosek protestujacych będzie uruchomiona ekologiczna
                                > komunikacja używająca furmanek i zatrudnienie pzy tej okazji wzrośnie o kilku
                                > wozaków i 3 panów, którzy po konikach będą sprzątać :)).

                                Kuń tyż śmierdzi. Będzie się ekologicznie w łapciach z łyka pomykać :D
                              • Gość: mm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 17:12
                                zapewniam, ze wcale nie jest specjalnym wyczynem nasmrodzic papierosami
                                sasiadowi pietro wyzej. sama mam taki problem, ze sasiad pali nizej na
                                balkonie, albo grupa wyrostkow zbiera sie na dymka przed blokiem, i wtedy cale
                                mieszkanie zasmrodzone. a przeciez nie bedziemy miec wiecznie zamknietych
                                okien, szczegolnie w lecie. chociaz moze i tak powinnam sie cieszyc, bo w zimie
                                to palaczom nie chcialo sie nawet na zewnatrz wyjsc, tylko palili na klatce. i
                                to wszystko przechodzilo nam przez drzwi. musielismy je specjalnie uszczelniac
                                i troche to poprawilo stuacje, ale fakt fatem, ze palacze w wiekszosci
                                zachowuja sie naprawde niekulturalnie wobec innych ludzi. a na zwrocenie uwagi
                                reaguja agresja slowna.
                                moze palaczom sie tak wydaje, ze ten smrod sie rozuszcza w powietrzu i nikomu
                                nie przeszkadza. ale to chyba dlatego, ze juz zmysl powonienia im sie stepil.
                                zreszta, pol biedy, gdyby to byl tylko niemily zapach, ale przeciez palac
                                szkodzicie innym. i nawet nie macie najmniejszych wyrzutow sumienia, ze
                                skracacie zycie i niszczycie zdrowie wspolbraciom. niestety, takie sa fakty...
                                jesli tak sie troszczycie o najblizszych, i dlatego nie palicie w domu, to po
                                prostu przestancie, a nie przerzucacie sie na szkodzenie ludziom, ktorzy
                                zawinili tylko tym, ze ich nie znacie :/
                                • wojtekmmm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 17:31
                                  mm-ko, a samochody Ci pod oknem nie jeżdżą? A przypadkiem w Twoim mieście nie ma
                                  elektrociepłowni z potężnym kominem? A śmieci wyrzucasz, degradując środowisko
                                  wokół wysypiska? A ścieki spuszczasz do rzeki tym samym ją zanieczyszczając?
                                  Mógłbym tak bardzo długo. W Bieszczadach są chyba jeszcze takie rejony, gdzie
                                  nie śmierdzi, nie ma pijaków sikających w klatkach schodowych, gnojów palących w
                                  tychże klatkach i sąsiadów palących na własnych balkonach.
                                  • Gość: mm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 17:50
                                    niestety mieszkam w warszawie, wiec wszystkie wymienione problemy odczuwam na
                                    wlasnej skorze. co nie oznacza, ze jesli mozna w jakis sposob zmniejszyc
                                    zanieczyszczenia, to nalezy tego zaniechac. szczegolnie, jesli te
                                    zanieczyszenia wyniakja JEDYNIE z kaprysu.
                                    co do mojej dzialanosci, to ze swej strony staram sie zyc jak najbardziej
                                    ekologicznie. sortuje smieci, oddaje do ponownego przerobu. kosmetykow i
                                    srodkow do prania, czyszczenia itd. uzywam jedynie ekologicznych, przyjaznych
                                    dla zwierzat i srodowiska. i to takich naprawde sprawdzonych. coz, troche to
                                    wymaga zachodu i pieniedzy, ale warto. jestem wegetarianka, dzialam dla dobra
                                    naszej planety, roslin, zwierzat, innych ludzi. szanuje inne istoty, szanuje
                                    srodowisko. bylabym naprawde szcesliwa, gdyby inni postepowali chociaz troche
                                    podobnie. uwazam ze swiat od razu stalby sie lepszy i bardziej przyjazny dla
                                    wszystkich :)
                                    powiem ci tez szczerze, ze chetnie bym sie w bieszczady przeprowadzila, ale
                                    milosc mi na to nie pozwala :P moj partner musi mieszkac w poblizu renomowanej
                                    uczelni, jesli chce sie realizowac w zyciu. no wiec trudno, najwyzej moze w
                                    przyszlosci wyjedziemy do innego kraju, do jakiegos miasteczka uniwersyteckiego
                                    otoczonego pieknymi przyrodniczo terenami. i tak u nas nienajlepiej sie dzieje,
                                    trudno jest juz tak bezsilnie (politykiem zostac nie zamierzam, nie nadaje
                                    sie ;] ) patrzec na ten cyrk :| a ja tworzyc dziela sztuki, zajmowac sie domem
                                    i ew. dziecmi moge wszedze ;)
                                    • wojtekmmm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu 01.06.06, 18:17
                                      jako inżynier inżynierii środowiska (niestety palący) chylę czoła. Należysz
                                      chyba do jednego promila Polaków tak czyniących. Na swoim balkonie palę
                                      niezwykle rzadko, zresztą mam palących sąsiadów. Problem w tym o czym napisałem
                                      wcześniej. Blokowisko to kołchoz ze wszystkimi urokami tej organizacji. Każdy
                                      musi się godzić z wieloma niedogodnościami. Myślę, że palenie na balkonie to
                                      drobiazg w porównaniu z różnej maści degeneratami i ogólnym syfem zwykle na
                                      osiedlach panującym. Wkraczanie z zakazami do czyjegoś mieszkania (bo balkon to
                                      jego część)wywołać może tylko bunt. Kiedyś w akademiku mieliśmy taką teorię, że
                                      najlepszym sposobem na pluskwy jest przywyczaić się do nich, bo skutecznej
                                      chemii nikt nie wymyślił.
                                      • Gość: mm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 18:39
                                        coz, godze sie z wieloma niedogodnosciami :) przynajmniej posrednio, bo troche
                                        sie staram dzialac w kierunku zmian na lepsze w niektorych sprawach. tylko ze
                                        ja naprawde mam pelno palaczy wokol mieszkania, i czeste zmuszanie do wdychania
                                        dymu staje sie bardzo uciazliwe dla mnie, jako osobnika niepalacego. gdyby to
                                        bylo od swieta, to pewnie bym sie tak nie czepiala ;) bo od swieta to tez
                                        zdarzy mi sie pojsc na impreze czy do pubu i powdychac troche "atmosfery" :)
                                        zreszta, musze przyznac, ze kiedys sama palilam na niektorych imprezach, to
                                        nawet tworzy pewnien klimat ;) no ale zmadrzalam i stwierdzilam ze jednak nie
                                        ma co truc siebie i innych. mysle ze nawet to "innych' bylo wazniejsze. jednak
                                        ja ogolnie jestem nastawiona bardzo empatycznie do swiata i chcialabym aby moje
                                        zycie bylo jak najmniej szkodliwe dla otoczenia (nie zapominajac tak calkiem o
                                        sobie) :)
                                        w kazdym razie, nie mam nic przeciwko palacym, jesli ze swoim paleniem nie
                                        wkraczaja wbrew mojej woli do autobusu, przystanku lub mojego mieszkania. w
                                        miejscach, w ktorych moge sie spodziewac palaczy, dostosowuje sie, bo z pelna
                                        swiadomoscia kalkuluje ryzyko i ide tam na wlasna odpowiedzialnosc. to tak jak
                                        z samookaleczeniem, jesli kogos to bawi i sie tnie, to jego sprawa, ale jak
                                        tnie innych, to juz troszke inna sytuaja, czyz nie? :) (wiem, drastyczny
                                        przyklad ;))
                                      • Gość: mm Re: coś tu NIE GRA... może zamist zakazu IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 19:09
                                        acha, i jeszcze dodam, ze zuleria pod blokiem tez mnie nie zachwyca (to chyba
                                        naturalne :)), ale skoro temat jest o paleniu, to sie wypowiadam w temacie :)

                                        jesli masz sasiadow palacych i nikomu nie przeszkadzasz, to nie ma problemu.
                                        problem jest wtedy, kiedy sasiedzi zasmradzaja niepalacemu klatke schodowa,
                                        pala na balkonie ponizej itd., a na delikatna i uprzejma prosbe (mojego lubego)
                                        odpowadaja opyskliwie i oczywiscie nic sobie z tego nie robia, ze truja i
                                        przezkadzaja innym. nawet trawe pala na klatce zamiast we wlasnym w domu :]

                                        z tymi zakazami to oczywiscie, masz racje. z reguly wywoluje to bunt.
                                        przynajmniej na poczatku :] po jakims czasie, jak cos staje sie norma, to juz
                                        jest ok ;] ja uwazam, ze pewne korzystne dla spoleczenstwa zasady powinny stac
                                        sie z czasem normami. dla dobra nas wszystkich. np. segregacja i recycling
                                        odpadow, i wiele innych.
                                        inna sprawa, ze nowe normy zycia najlepiej budowac stopniowo, edukacja, a nie
                                        zakazami (inaczej moze wystapic efekt podobny jak za czasow prohibicji ;]
                                        zakazany owoc ;] ). jak czlowiek sam zrozumie problem i dobrowolnie go
                                        przemysli, to bardziej jest sklonny do zmiany negatywnego trybu zycia. a
                                        nastepne pokolenia maja juz z gorki, bo dobrych nawykow ucza sie jako dzieci :)
                                        niestety, w naszym kraju z edukacja ekologiczna itd. nie jest najlepiej :|

                                        w sumie w sprawie papierosow to nawet panuje u nas dobra tendencja, i ilosc
                                        palaczy sie zmniejsza, tylko ze ile ja wycierpie, zanim sasiedzi przestana
                                        dobrowolnie palic (o ile wogole przestana :])? moze w takich sytuacjach drobne,
                                        malutkie zakaziki moga zadzialac pozytywnie ;)
                                        zreszta, co to za zakaz, jak i tak nikt go nie bedzie mogl egzekwowac. nikomu
                                        nie zaszkodzi, a moze zwroci uwage palacym, ze istnieje pewnien problem. ot
                                        tak, po prostu, chociaz do zastanowienia...
                      • entropia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 14:58
                        > palacze! po wypaleniu papierosa z ust Wam śmierdzi!
                        > i nie zmienia to zadnego faktu

                        Acha, czyli jesli juz udowodniłem, że bzdury pisze moja rozmówczyni, to trzeba mi chociaż dokopać że mi z buzi śmierdzi? :)
                        Wie Pani, są czasem bardziej utrudniające współżycie rzeczy niż smród z buzi. Na przykład nieumiejętność dyskusji...
                    • maria333 Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 20:40
                      entropia napisał:

                      > > takie bzdury mógł napisać tylko sam palacz, który za gwinta nie czuje, ze
                      > > > śmierdzi!
                      > z całym szacunkiem Pani pisze bzdury.
                      > papieros śmierdzi - to fakt. tylko nie zmienia to innego faktu - że to co
                      Pani > pisze, oprócz liczby kilku tysięcy substancji, które faktycznie znajdują
                      się w > papierosie, jest, delikatnie mówiąc, nie tylko mijaniem się z prawdą,
                      ale świad> czy moim zdaniem, także o braku zastanowienia przed napisaniem
                      czegokolwiek


                      A ja mam sąsiada trzy piętra niżej, który chyba ostro pije, bo czuć jego 'byłą'
                      obecność w windzie.

                      Czy mogę zgłosić do Spółdzielni , żeby zabronili mu korzystać z windy, a z
                      klatki schodowej tylko w nocy pomiędzy 2 a 5 rano??


                      ja mam dwa balkony, ZAPŁACILAM za nie, i sobie palę.
                      Chociaz przeszkadza mi, jak dym sąsiadki 'zakręca' do mnie - nawet jak pali
                      przy otwartym oknie...

                      A najbardziej mi przeszkadza smród bigosu w wentylacji!!

                      Wprowadzić zakaz gotowania kapusty i smażenia mięsa (coby wegetarian nie urazić)
                • Gość: alexa Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.kari.put.poznan.pl / *.kari.put.poznan.pl 01.06.06, 13:30
                  Ta dyskusja świadczy o poziomie naszej kultury. Wszelkie zakazy i nakazy są
                  bezcelowe, jeśli sami nie będziemy mieli świadomości, że to co robimy może
                  przeszkadzać lub szkodzić innym. Jestem niepaląca, ale cóż tytoń odkryto wieki
                  temu i nie można nikomu zakazać palić. Choć to naiwne można jedynie liczyć na
                  dobrą wolę sąsiada.
              • the_dzidka Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 13:47
                > Te słowa mógł powiedzieć palacz, który jest oburzony tą cała sprawą.
                > Wszystkie materiały porowate (odzierz, dywan, włosy ....) dobrze chłoną ten
                > "wspaniały" dymek z papierosa.

                Nie no, błagam. Mówimy o praniu wywieszonym na balkonie sasiada. Naprawdę
                sądzisz, że takie pranie ma "szansę" przesiąknąć dymem z papierosa?!
                I nie bronię ani jednej, ani drugiej strony, bronię tylko logiki!
              • Gość: nag Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.chello.pl 01.06.06, 15:22
                coz - na pocieszenie wszystkim zasmradzanym przez palaczy-ignorantow/arogantow (co prawda istnieje
                mala grupa na tyle swiadomych palaczy, iz smrodza i truja inne ztvorki, staraja sie wiec zwracac uwage na
                bliznich i ich nie okadzac... ale to ekstrema ;) mozna przypomniec, iz wiekszosc z nich bedzie dlugo i
                bolesnie umierac na roznego rodzaju odmiany raka, czesc zostanie impotentami, wrzody na zoladku tez
                naleza do czestych przypadkow - dlugo mozna wymieniac te atrakcje, ktore sobie szykuja, moze stad ich
                taka zaciekla agresja na niepalacych? :) Jak dla mnie powinni byc dodatkowo opodatkowni - koszty
                leczenia ich samych i ich ofiar powstalych wskutek biernego palenia sa wysokie i dlaczego maja je ponosic
                niepalacy? heh - prozac zycia ;]
                • entropia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 16:14
                  no nie. takiego przejawu hipokryzji to dawno nie widziałem.
                  proszę Pana/Pani - my jesteśmy dodatkowo opodatkowani. i to bardzo wysoko. a pieniądze na pewno nie idą na moje leczenie, podobnie zresztą jak pieniądze kierowców (z akcyzy) nie idą na drogi.
                  czy Pan/Pani zna choć jeden przyklad leczenia biernego palacza? jeśli tak to poprosiłbym o informację.
                  a co do zaciekłej agresji - proszę Pani, to raczej wszelkie szykany wobec palaczy (którzy wcale nie są bardziej kłopotliwi niż posiadacze psów, posiadacze dzieci, kiepskie kucharki, awanturnicy, pijacy, tzw. złota polska młodzież wystająca pod blokami) świadczą raczej o agresji w ich stronę.
        • przemoa Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 31.05.06, 20:49
          Gość portalu: mart napisał(a):

          > Drogi buraku! niejednokrotnie odzież, którą suszę sobie na balkonie po
          praniu,
          > śmierdzi potem gorzej niż przed praniem tylko i wyłącznie dlatego, że jakiś
          > burak na sąsiednim balkonie smrodzi jakimś papierosopodobnym gównem. Chcesz
          > sobie smodzić, to sobie smrodź w swoim zasyfiałym mieszkanku!
          Tani zwiędły buraku balkon to nie suszarnia i nikt Twoich gaci podziwiać nie
          musi.
          • Gość: sasiadka przemoa Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 195.116.105.* 01.06.06, 14:30
            przemoa - sluchaj cwiercinteligencie z mozgownica w polowie spopielona .. a
            widziales kiedys stojace suszarki, takie co nei wystaja ponad balustradke ?
            uwierz mi, mojego prania nikt nie widzi ... za to twoja jarajaca co 2h gebe
            podziwiaja wszyscy ...

            • Gość: redchili Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.chello.pl 01.06.06, 17:11
              Z góry widać. Ale przede wszystkim suszące się pranie wzmaga nawilgocenie
              powietrza i wskutek tego ściany budynku obrastają grzybem. A to już znacznie
              bardziej niebezpieczne (spory, rak, trucizny itp.)
              • Gość: mm Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 19:12
                lol. takie suszace sie pranie to zawilgaca bardziej niz deszcz czy mgla! ;> lol
                • Gość: redchili Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.chello.pl 01.06.06, 23:46
                  Delikatnie zwracam po prostu uwagę na przewrażliwienie i przesadę niektórych
                  osób. Takich, co to im przeszkadza, że piesek musi mięso jeść, więc uczą go
                  orzehammi się żywić (autentyczny przypadek siekniętych wegetarian).
                  Palenie na balkonie nie szkodzi otoczeniu więcej niż suszące się pranie ścianom.
                  A co do zapachu - jak ktoś pierze w Dosi, to smród potrafi się rozejść na pół
                  osiedla. Więc jesteśmy kwita.

                  Dixi
                  • Gość: mm Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.acn.waw.pl 02.06.06, 01:22
                    sama jestem wegetarianka, i wiem, ze wszedzie sa rozni ludzie. co nie oznacza,
                    ze trzeba na wszystko przyzwalac. tak samo jak nie podoba ci sie to, ze oni nie
                    dawali psu miesa (sama tez znalam takiego czlowieka), tak innym moze sie nie
                    podobac zatruwanie dymem. w sumie i jedna i druga sprawa rozbija sie o
                    potencjalne szkodzenie drugiej istocie. w jednym przypadku to dym, w drugim
                    niepodawanie miesa.
                    i tutaj jeszcze rozwine, bo troche sie znam na tematyce ;) :
                    pies jest zwierzeciezm wszystkozernym, wiec teroretycznie dieta bezmiesna
                    odpowiednio prowadzona nie powinna byc dla niego szkodliwa. gorzej z kotami,
                    ktore sa typowo miesozerne, ale niektorzy tez probuja je przestawiac na
                    wegetarianizm, a nawet weganizm. coz, osobiscie nie popieram, chociaz
                    teoretycznie jest to mozliwe przy odpowiedniej suplementacji tauryna itd..
                    czesto dyskutowalam na forach wegetarianskich, ze sami mozemy sobie szkodzic,
                    ale zwierzetom, ktore wzielismy pod opieke, dajmy spokoj. niech jedza to, na co
                    maja ochote, i do czego sa przystosowane. szczegolnie dotyczy to kotow.
                    przestawianie zwierzat na sile na diete wege uwazam za lekka forme znecania
                    sie. no, chyba ze same sobie wybiora wegetarianizm :P teoretycznie slyszalam o
                    psach, ktore same wybieraly karme wegetarianska. wtedy ok, jednak generalnie
                    zarowno koty jak i psy mieso jedza chetnie. uwazam, nie ma sensu wmuszanie im
                    ideologii, szczegolnie, jesli moze to byc dla nich potencjalnie mniej zdrowe,
                    nie mowiac juz o obnizonym komforcie zycia ;)

                    wracajac do tematu: i tak teoretycznie, niepodawanie psu miesa jest mniej
                    szkodliwe niz trucie dymem papierosowym. ale mniejsza juz o to :)

                    w kazdym badz razie, po porostu warto, zeby palacy wzieli pod uwage, ze jednak
                    wielu osobom przeszkadza taka sytuacja. i nie sa to jedynie przewrazliwione
                    mohery, ale najrozniejsi ludzie, ktorym na ich nieszczescie przyszlo mieszkac w
                    poblizu palaczy. rozumiem, ze moze sie niektorym wydawac, ze to wszytko sie
                    rozwiewa i nikomu dym nie przeszkadza, ale jednak wypowiedzi wielu osob,
                    chociazby na tym forum, twierdzace cos wrecz przeciwnego, moglyby dac troszke
                    do myslenia, czyz nie? poza tym nie chodzi tylko przeciez o smrod, ale o
                    autentyczne szkodzenie zdrowiu innych. kurcze, mi by sie trudno zylo ze
                    swiadomoscia, ze moglam kogos swoim paleniem doprowadzic do utraty zdrowia albo
                    przedwczesnej smierci na raka. i to tylko dla wlasnego kaprysu, egoizmu,
                    wskutek nieliczenia sie z innymi.

                    a w dosi nie piore. uzywam plynu ekologicznego, o bardzo subtelnym, naturalnym
                    zapachu :) prania nie rozwieszam na balkonie zreszta. wiec nie jestesmy kwita ;)
                    • Gość: redchili Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! - offtopic IP: *.chello.pl 02.06.06, 01:37
                      Jak widzę ideologia zwycięża u ciebie rozum. Otrzeźwiej - zdaje się, że dieta
                      zubożona o niezbędne składniki powoduje u ciebie zaburzenia w percepcji i
                      działaniu mózgu.
                      Ale bądź dobrej myśli - może jeszcze nie jest za późno i wyjdziesz z tego ze
                      stosunkowo niewielkimi uszkodzeniami tkanki mózgowej. Czego ci z całego serca
                      życzę. Tylko pamiętaj - im szybciej tym lepiej. To są szybko postępujące zmiany
                      i od pewnego stadium nieodwracalne. Trzeba naprawdę szybko działać.
                      • Gość: mm Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! - offtopic IP: *.acn.waw.pl 02.06.06, 01:52
                        dziekuje za zyczenia :)

                        a jakies konkrety?
                        • Gość: poseniak Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! - offtopic IP: *.icpnet.pl 02.06.06, 09:17
                          mm chyba brakuje ci jakis skladnikow podstawowych hehe. a co do dymu tytoniowego
                          to przy wietrze to chyba sie, poza tym spaliny samochodowe tez zawieraja
                          substancje raktworcze jak benzen i inne aromaty, polecam spojrzec na tablice a
                          akademii muzycznej w godzinach szczytu. i jest to dlugtrwale narazanie sie na
                          zatrucie fachowo mowiac. i jeszcze jedno c z ludzmi ktorzy mieszkaja na ostatnim
                          pietrze, przeciez oni nikomu nie szkodza skoro dym idzie do gory
        • Gość: tunczyk zapraszam na ćmika na balkon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 21:59
          Tak mnie rozbawiła ta uchwała , że ide sobie zapalić. A sex to jeszcze wolno
          uprawiać na Batorego?
          • entropia Re: zapraszam na ćmika na balkon 01.06.06, 09:00
            > Tak mnie rozbawiła ta uchwała , że ide sobie zapalić. A sex to jeszcze wolno
            > uprawiać na Batorego?
            jeszcze tak. ale niedługo. zostanie zakazany wraz z innymi rzeczami bez których się możesz obejść, albo je wyleczyć:
            - chrapania
            - chodzenia po nocach
            - kłótni małżeńskich po godzinie 22giej
            - wynoszenia odpadków organicznych do zsypu latem
            - nawoływania dzieci przez balkon
            - przypalania mleka
            i paru innych :)
            • Gość: Tylkospoko Re: zapraszam na ćmika na balkon IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:44
              Widać, że zupełnie nie masz klasy i śmieszą Cię niektóre rzeczy, które śmieszyć
              nie powinny. To kwestia dobrego wychowania. Niektórzy ludzie wynieśli z domu
              rodzinnego świadomość, że pewnych rzeczy się nie robi, choć robienie ich nie
              jest karalne. Nie trzaska się drzwiami, zwłaszcza wieczorem, nocą; nie nawołuje
              się przez okno(sic!), nie podlewa się kwiatków tak,żeby sąsiadowi kapało piętro
              niżej, nie krzyczy się i nie tupie jak tabun koni na klatce schodowej, kiedy
              wraca sę nocą do domu itd. Zakaz prawny jest głosem rozpaczy ludzi, którzy mają
              nadzieję, że w taki sposób zwrócą uwagę innym, żeby się zastanowili nad swoim
              zachowaniem.
              Na pewno nie chodzi o pojedyncze, zupełnie incydentalne przypadki. Każdy jest
              świadomy, że każdemu może się zdarzyć i palenie na balkonie (czy w oknie)i
              trzaskanie drzwiami i inne. I nie ma problemu jeśli to nie jest stan stały
              wynikający z bezmyślności czy złośliwości.
              • Gość: mm Re: zapraszam na ćmika na balkon IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 19:14
                dokladnie :)
          • pshem.co Re: zapraszam na ćmika na balkon 01.06.06, 16:02
            wolno ...chyba jeszcze... ale raczej nie na balkonach :D
            ale by się upewnić poczekam na publikację regulaminu porządkowego tamtego
            osiedla... jak mi się wydaje, póki co uchwała musi się chyba uprawomocnić,
            czyli jakiś logicznie myślący mieszkaniec wykaże jej absurdalność i zbierze się
            następne zebrani i ją uchyli, no i jeszcze administracja osiedla musi ją
            wprowadzić do regulaminu czyli trochę czasu na wycofanie tej bzdury jest...
            ale co tam ja się znam...
            Znam za to swoich sąsiadów... oni na szczęście myślą logicznie.
            czego zresztą wszystkim życzę :)
        • Gość: Miś Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 14:19
          bo do prania trzeba wsypać proszek !!!!!!!!
        • Gość: jankowalski na odzież zapoconą IP: *.asp.poznan.pl 01.06.06, 15:03
          używam proszków do prania o zapachu malin, aby po wypraniu odzież
          nie "śmierdziała" potem gorzej niż przed praniem - przepraszam tak mi się
          wyrwało z kontekstu.
        • Gość: eeef Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 62.233.130.* 01.06.06, 15:25
          strasznie brzydko się wyrażasz
        • Gość: lukas Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 82.160.7.* 01.06.06, 15:41
          którego integralną częścią jest Mój balkon!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: kaska Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 14:09
        no tu wlasnie wychodzi twoj jakze przyjemny charakter, co tam inni,
        najwazniejszy jestem JA!!!!! a moze twoj sasiad ma alergie na dym papierosowy???
        on tez ma prawo do niesmierdzacego powietrza na balkonie. do tego zeby
        powieszone tam pranie nie przechodzilo papierosowym smrodem. co z jego
        niezbywalnymi prawami??? EGOISTA!!!

        w zasadzie palenie na balkonie to pikus. nie ma to jak palenie na klatce, w
        ktorej nie ma okien i nie mozna wywietrzyc.
        • Gość: zgryz W piątek 2 czerwca o 18.00 palimy na balkonach !!! IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.06, 14:12
          fajna akcja, palimy!!!!
          • Gość: fajczarz Re: W piątek 2 czerwca o 18.00 palimy na balkonach IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.06, 20:16
            palimy jak zwykle, co sie tam przejmowac takim cieciem z Alternatywy. Niech
            lepiej posprzata psie gówna po swoim czworonogu. Ciekawe, ze to mu nie przeszkadza.
          • Gość: fajdczarz Re: W piątek 2 czerwca o 18.00 palimy na balkonac IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.06, 20:24
            Palimy - nie ma co się przejmować chorymi dywagacjami. Kompletna degrengolada
            myślowa. Łatwo sie dajecie manipulować takim bezwartościowym artykułem. Tracicie
            czas na wypisywanie polemik z pseudodecyzją tzw rady osiedla. Jakby Wam
            powiedzieli, ze nie mozecie korzystac z WC po 22.00 - to zgadzicie sie? czy
            byscie prowadzili jalowa dyspute na tym forum.
        • the_dzidka Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 14:26
          > on tez ma prawo do niesmierdzacego powietrza na balkonie. do tego zeby
          > powieszone tam pranie nie przechodzilo papierosowym smrodem.

          Czy Ty nie rozumiesz, co się "mówi" do ciebie? Jak na litość boską pranie może
          PRZEJŚĆ dymem z papierosa palonego na innym balkonie?! Rozumiem jeszcze, jak by
          ten sąsiad abordażowo przeskoczył na twój balkon i schował się pod praniem ;)
          Mozesz naturalnie czuć zapach tego dymu stojąc na balkonie, sama tak nieraz
          mam, aczkolwiek nie przesadzajmy, to jest momencik, chwila - ale żeby pranie Ci
          tym zapachem przesiąkło? Nie ma mowy.
          • Gość: LukasK Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:28
            Tyle już razy niepalący tłumaczyli palącym, ale widać nie starcza.

            Macie przytępiony zmysł powonienia nienie mieści się w waszych główkach, że
            ktoś może po prostu mieć zmysły nieskażone trucizną.

            Normalny człowiek smród papierosów wyczuwa nawet trzy balkony dalej, no chyba
            że wiatr wszystko zwiewa w inną stronę. Ale wtedy po tamtej stronie czuć
            śmierdziela nawet 50 metrów od niego.
      • Gość: sasiad bartusia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 195.116.105.* 01.06.06, 14:22
        wiesz co bartus... pal sobie pal, mozesz sobie nawet tego ptea w dupe
        wsadzic ... a ja sobie zrobie na balkonie kibel i bede sobie srac ... moj srob
        chociaz naturalny bedzie, zobaczymy jak ci sie spodoba
        • Gość: bartek Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 217.153.53.* 01.06.06, 14:36
          Drogi sasiedzie, jak tylko nie wystawisz dupy na widok publiczny, to bedzie to
          legalne. Wtedy podam Ci nawet srajtasme. Jednak jezeli nie zalozysz parawanu,
          to wtedy podpadniesz pod obnazanie sie, a to juz jest nielegalne.
          Z sadziedzkim palaczowym pozdrowieniem
      • Gość: Pi Pal Bartuś, pal jak najwiecej - szybciej kitniesz IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 01.06.06, 14:33
        a jeszcze zimą pal bez czapki to przy okazji odrozisz sobie uszy - na złość
        babci...
      • Gość: ANTYPALACZ Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 212.160.172.* 01.06.06, 14:46
        a ja ci nasram z góry na balkon bo na swoim balkonie tez moge robic co chce a
        gowno gdzie leci to mnie juz nie interesuje

        > Bedac wlascicielem prawnym mieszkania i jednoczesnie palaczem, z radoscia
        > przyjmuje takie "uchwaly", pozwalaja one przynajmniej doksztlacic prawnie
        > naszych wspolmieszkancow. Palic na balkonie bede z calkowita premedytacja, do
        > tego jeszcze zwieksze dzienny "przerob" fajek, co by z cala moca moc
        ignorowac
        > taka "uchwale". Z dzika przyjemnoscia rowniez, bede oczekiwal interwencji
        > zarowno spoldzielni, jak i policji. Jak przyjdzie potrzeba sam ja wezme, ze
        > ograniczane sa moje niezbywalne prawa.
        > W palaczowym pozdrowieniu
        • Gość: Bartek Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: 217.153.53.* 01.06.06, 14:53
          Drogi Antypalaczu, wtedy podpadniesz pod smiecenie, a to nielegalne. Tak samo,
          jak Ci, co wyrzucaja pety za balkon. Palic bede, profilaktycznie dorzuce do
          tego glosne sluchanie muzyki do 22 i wiertarke od 6:00 w weekendy. I jezeli
          bede mial na to ochote, to nic nie zrobisz. Jak Ci sie nie podoba, to do lasu
          sasiedzie i domek sobie buduj. A do tego czasu przestrzegaj obowiazujacego
          prawa.
          P.S. Jutro godzina W 18:00
          • Gość: Antypalacz2 Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.atman.pl / *.atman.pl 01.06.06, 15:54
            Gość portalu: Bartek napisał(a):

            > Drogi Antypalaczu, wtedy podpadniesz pod smiecenie, a to nielegalne. Tak samo,
            > jak Ci, co wyrzucaja pety za balkon. Palic bede, profilaktycznie dorzuce do
            > tego glosne sluchanie muzyki do 22 i wiertarke od 6:00 w weekendy. I jezeli
            > bede mial na to ochote, to nic nie zrobisz. Jak Ci sie nie podoba, to do lasu
            > sasiedzie i domek sobie buduj. A do tego czasu przestrzegaj obowiazujacego
            > prawa.


            Głupi jesteś Bartuś, oj jaki głupi, ale nie martw się, inni palacze też tak
            mają. Nie można zakłócać spokoju również przed godziną 22.
      • kinemator Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 14:50
        > Jak przyjdzie potrzeba sam ja wezme, ze
        > ograniczane sa moje niezbywalne prawa.
        Swoich praw nie mozna wykorzystywac w taki sposob, ze ogranicza sie prawa innych.

        Dlatego jezeli bediesz smrodzil do czyjegos mieszkania nie mozesz czuc sie bezkarny.
      • kinemator Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 14:54
        art 5 KC . Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze
        społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia
        społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za
        wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
      • Gość: kamil Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 02.06.06, 11:42
        Mieszkam na tym osiedlu.Uważam, że ta absurdalna uchwała jest ograniczaniem
        wolności człowieka i zmuszaniem go do określonych zachowań. Będę w dalszym
        ciągu palić na swoim balkonie i wara komukolwiek do tego.Sąsiedzi z piętra
        niżej palą w mieszkaniu i niesamowity smród przedostaje się do mojego
        mieszkania przez wywietrzniki, a jak otworzą okno to można zwymiotować (w ogóle
        nie palą na balkonie).

    • Gość: LukasK Rada cię pokaże IP: 217.153.71.* 31.05.06, 10:11
      Najbardziej obciachowy błąd, jaki widziałem w Wyborczej.
      • rafvonthorn Re: Rada cię pokaże 01.06.06, 14:32
        Bo tu chodzi o wywieszenie zdjęć palaczy na klatkach schodowych. "Pokaże" od
        pokazywać :P.
        • Gość: LukasK Re: Rada cię pokaże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:31
          "Najostrzejsza kara, jaka może spotkać balkonowego palacza, jest więc równa
          sankcji za niezamiecioną klatkę: ustna reprymenda udzielona przez radę osiedla"

          Nie mówią nic o zdjęciach. Zresztą zdjęcia "przestępców" są na pograniczu
          prawa - nie sądzę, żeby ktoś chciał ryzykować.

          Może ewentualnie "rada CI pokaże".
    • Gość: kasia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.06, 11:16
      Taki zakaz powiniem obowiązywać w całym Poznaniu!
      • Gość: Weteran Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 15:25
        Popieram takie zakazy.
        I do tego jeszcze powinni zakazać wychodzenia na balkon ze wzgledów
        estetycznych kobiet powyzej 25 roku zycia. Uchwalić, że wszyscy mieszkańcy
        musza byc mlodzi i usmiechnieci. Zakazać chorowania bo moga zarażać sasiadów. I
        jeszcze pare innych zakazów i nakazów by sie znalazło.
        Głupich nie sieją, sami rozną.
        • entropia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 31.05.06, 16:52
          Dobre :)
          Szczególnie ta Pani co jej dzieciątko zabijają palacze powinna być z zakazu wychodzenia na balkon chorym zadowolona :)
          Właściwie to powinno się zabronić nie tyle wychodzenia na balkon, co otwierania okien przez ludzi chorych. A właściwie lepszym rozwiązaniem byłby nakaz posiadania zaświadczenia lekarskiego przed wyjściem na balkon. Na życzenie okazywany sąsiadom (na sznureczku tym niżej, na kiju od szczotki tym powyżej i po bokach).

          Co do kobiet <25 - uważam że lepszym rozwiązaniem byłoby głosowanie przez komitet blokowy, czy facjata danej Pani pasuje do elewacji budynku. Albo niezależną komisję. W blokach z wielkiej płyty możnaby wtedy, z przyczyn oczywistych, podwyższyć próg wiekowy.
          • Gość: kasia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.06, 20:46
            ależ pitolicie! a mnie chodzi tylko o smród jaki niesie się z balkonu palącej
            osoby. ciekawe z jakiego powodu mam wdychać u siebie w domu dym z cudzego
            papierocha!?
            • Gość: qrt Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 21:14
              > ależ pitolicie! a mnie chodzi tylko o smród jaki niesie się z balkonu palącej
              > osoby. ciekawe z jakiego powodu mam wdychać u siebie w domu dym z cudzego
              > papierocha!?

              Z żadnego, daj się ponieść fantazji, wyobraź sobie świat w którym sąsiad idzie
              do sąsiada, przedstawia swój problem i oboje dochodzą do ugody/kompromisu. Teraz
              wracaj na ziemię, bierz za słuchawkę i dzwoń na policję albo stwórz
              komitet/ugrupowanie/partię polityczną/komisję śledczą, nie ma się czego
              wstydzić, w rządzie też tak robią !
              Zapal papieroska, a fantazja stanie się rzeczywistością, just chill out ;-]
              • Gość: kasia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.06, 21:19
                palenie byłoby mniej upierdliwe, gdyby przy okazji nie smierdziało w moim
                domu. sam daj sie ponieśc fantazji i wyobraź sobie, ze wychodzisz na balkon i
                nie palisz i nie uprzykrzasz życia swoim sąsiadom. palacze, dlaczego chcecie na
                siłę "uszczęśliwiać" niepalących i smrodzić naokoło?
                • Gość: qrt Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 21:43
                  > palenie byłoby mniej upierdliwe, gdyby przy okazji nie smierdziało w moim
                  > domu. sam daj sie ponieśc fantazji i wyobraź sobie, ze wychodzisz na balkon i
                  > nie palisz i nie uprzykrzasz życia swoim sąsiadom. palacze, dlaczego chcecie na
                  >
                  > siłę "uszczęśliwiać" niepalących i smrodzić naokoło?

                  Kogo obchodzi Twoje zdanie na temat palenia ? na pewno nie palaczy, w tym
                  Twojego sąsiada. Problem nie tkwi w paleniu papierosów, tylko w samym
                  rozwiązywaniu ich między sąsiadami, między ludźmi. Zaraz to nie będą papierosy,
                  tylko kac bąki czy kobiety opalające się po pięćdziesiątce ;-] jaki i
                  poważniejsze problemy.
        • Gość: Stefan Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 14:23
          >I do tego jeszcze powinni zakazać wychodzenia na balkon ze wzgledów
          > estetycznych kobiet powyzej 25 roku zycia. Uchwalić, że wszyscy mieszkańcy
          > musza byc mlodzi i usmiechnieci. Zakazać chorowania bo moga zarażać sasiadów

          Stara, dobra metoda smrodzących chamów: sprowadzić problem ad absurdum.
          Moi rodzice mieszkają na parterze. Pod swoim balkonem na mini ogródku -
          założonym za zgodą spółdzielni - każdej wiosny sadzą trochę kwiatków
          usympatyczniających otoczenie mieszkańcom i przechodniom. Niestety, ziemia na
          rabatach regularnie jest "nawożona" kiepami. Kiedy na jesieni porządkuję
          ogródek to - bez przesady - zbieram setki niedopałków. Bezmyślne, smrodliwe
          buraki z góry nie są w stanie wbić sobie w swoje puste łby prostego faktu:
          mieszkają w otoczeniu innych ludzi, w wielorodzinnym bloku! Bez jakiejkolwiek
          żenady zasmradzają i zaśmiecają publiczną przestrzeń. Skoro więc prośby nie
          odnoszą większego skutku (zwykle są to głupawe drwiące uśmieszki) to może
          rzeczywiście formalne zakazy są dobrym rozwiązaniem. Pozostaje problem
          skutecznych sankcji wobec dymiącego na balkonach buractwa - mam nadzieję już
          niedługo skutecznie rozstrzygnięty..
          Swoją drogą - ciekawe dlaczego te nikotynolubne ciecie nie palą we wnętrzach
          swoich mieszkań? Czyżby produkowany przez nich wspaniały "aromatyczny" dym
          komuś przeszkadzał?
          • Gość: burak Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.06, 14:26
            Stefan, jak sie denerwujesz, to sobie zapal. jutro o 18. 00 mozna na mnie liczyc.
          • Gość: khaern Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.gazownia.szczecin.pl 01.06.06, 14:38
            kolego a dociera do ciebie dym papierosowy z innych balkonow ? bo nic o tym nie
            piszesz, jakos smiem w to watpic

            co do niedopalkow to sie jak najbardziej zgodze, ze to brak kultury sasiadow z
            gory

            niepalacy !
          • Gość: qrt Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 15:44
            Jakbym miał jakieś dziwne przyzwyczajenie, np. jedzenie cukierków na balkonie i
            gdybym wyrzucał papierki od cukierków przez balkon, to co byś zrobił, złożył
            wniosek o nie jedzenie cukierków na balkonie ? Jesteś przezabawny.

            Pozdrawiam
            • Gość: Stefan Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 16:16
              Nie widzę nic dziwnego w jedzeniu cukierków na balkonie. Natomiast wyrzucanie
              papierków w miejscu publicznym to po prostu śmiecenie, a śmiecenie jest
              zakazane i jako takie karalne. Oczywiście - w rzadkim w Polsce przypadku
              przyłapania śmiecącego pacana na gorącym uczynku przez świadomego swych
              obowiązków policjanta.
              A co do Twojego pytania qrt:
              Jasne, żebym nic nie zrobił. Tysiące debili wyrzucają codziennie przez balkony
              w polskich blokowiskach setki tysięcy kiepów, papierków po cukierkach, butelek
              i puszek po piwie, setki zużytych podpasek, pampersów, gówien zawiniętych w
              papier toaletowy, zawartość chomiczych klatek, kilogramy nieświeżego żarcia z
              lodówki w najróżniejszej postaci. I co? I nic. Nie wiem czemu tak postepują,
              ale mimo wszystko żal mi ich. Przede wszystkim jednak żal mi tych co muszą to
              oglądać i zbierać.
              A może rzeczywiście to ja jestem nienormalny próbując z tym walczyć na swoim
              podwórku? Tak jak nienormalni są ci, co nie chcą wąchać dymu z papierochów
              swoich wyzwolonych od norm społecznego współżycia sąsiadów.
              • Gość: qrt Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 16:44
                Widzę, że nagle zmieniłeś front, słusznie, argument "śmiecenie przez palaczy",
                faktycznie był słaby. Tu nie chodzi o tych co tylko palą tylko o wszystkich
                mieszkańców i o ich kulturę, zgadzam się, to razi.

                >Swoją drogą - ciekawe dlaczego te nikotynolubne ciecie nie palą we wnętrzach
                >swoich mieszkań? Czyżby produkowany przez nich wspaniały "aromatyczny" dym
                >komuś przeszkadzał?

                Paląc papierosa wciąga się dym do płuc, bynajmniej nie nosem. O co mi chodzi,
                palacz nie czerpie przyjemności z wąchania dymu. Głupi przykład, ale na miejscu,
                puszczając bąka, czerpiemy ulgę z tej czynności, co nie znaczy że ulgą będzie
                dla nas jego wąchanie ... W takiej sytuacji najnormalniej w świecie, wyjdziemy
                na świerze powietrze (balkon), "odprężymy" się i wrócimy do mieszkania, normalne ?
                Co już było wiele razy wyjaśniane, dym z papierosa osoby palącej na balkonie,
                "dochodzi" do sąsiedniego balkonu/okna w rozrzedzonej postaci. Wiatr nie wieje
                przez cały czas w jedną stronę ... Jeżeli będzie miał ktoś odwagę pójść
                powiedzieć sąsiadowi, że przeszkadza mu dym z papierosa, którego pali na
                balkonie, to niech idzie, ja bym to uznał za upierdliwość.

                Pozdrawiam
    • sineira Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 31.05.06, 11:19
      "Najostrzejsza kara, jaka może spotkać balkonowego palacza, jest więc równa
      sankcji za niezamiecioną klatkę: ustna reprymenda udzielona przez radę osiedla."
      A to się palacze przejmą!
      Tak samo się przejmą, jak miłosnicy grillowania.
      I jak ci, którzy wyrzucają przez okno śmieci.
      Taaaak, pod wpływem reprymendy poczują skruchę, wszyscy razem gromadnie posypia
      głowy popiołem i pójda na kolanach do Częstochowy, już to widzę...
    • Gość: rak toczy wszystko Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 12:05
      Nie pal i nie grilluj i nie biesiaduj na balkonie. Balkon masz za darmo uszanuj
      to nie płacisz za niego w czynszu...
    • pan.nikt Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 31.05.06, 12:21
      Jak to dobrze, że mogę palić na balkonie. Ba nawet nie muszę tam wychodzić.
      A co na to sąsiad??
      A co go obchodzi mój balkon.
    • Gość: podróżny Re: zabrońcie wszystkiego !! IP: *.N4U.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 31.05.06, 14:36
      Osobiscie nie palę,ale mam pytanko kiedy zabronią w Poznaniu i innych miastach
      pierdzieć na balkonie,bo to zakłóca ciszę nocną,albo trzepać konia pod kołdrą,bo
      np.będą protestować obrońcy zwierząt ?
      • Gość: gość Re: zabrońcie wszystkiego !! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 23:24
        Zapomniałeś o innych sprawach , które powinien rozpatrzyć komitet KC, o
        przepraszam osiedlowy tj śmierdzący oddech, brzydka cera,nieestetyczne ubranie,
        niewłaściwa pozycja na krześle, fotelu, leżaku, rozczochrana fryzura, poglądy
        niezgodne z linią polityczna obecnej władzy
        pozdrawiam
    • Gość: mia a na Sobieskiego inny hit! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 15:31
      wspólnota mieszkaniowa (jeden blok - emeryci wojskowi) przegłosowała ciszę
      nocną od godziny 18!!! to nie żart.
      • Gość: rak toczy wszystko Re: a na Sobieskiego inny hit! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 15:39
        Coś w tym jest Panie i Panowie...
    • Gość: Gona Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 15:44
      Popieram!!! Szkoda, że palacze nie rozumieją,że ten "dymek" którym nie chcą truć
      swoich domowników wlatuje do mieszkań z wyższych pięter. Mam małe dziecko i
      sąsiada piętro niżej, który właśnie pali na balkonie i często staję przed
      dylematem - zaduch w domu czy dym papierosowy??? Każdy kto wychodzi na balkon z
      papierosem powinnien się zastanowić czy aby nie szkodzi jakiemuś dzieciątku
      piętro wyżej, które by chciało powdychać troszeczkę świeżego powietrza...
      • Gość: rak toczy wszystko Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 15:52
        Przecierz mieszkamy tu w betonach. A beton gorszy jest od od cegły no nie...
      • Gość: gość Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 23:18
        A nie sądzisz, żejeżeli spalę w domu 20 papierosów i potem otworzę drzwi na
        balkon to ten dymek do ciebie nie wleci? Gdzie logika twojego rozumowania?
      • Gość: pedofob Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.06.06, 23:52
        Jak słyszę czy czytam słowo "dzieciątko" to mam ochotę mordować. Mordować
        krretyniątka, bałwaniątka i idiociątka używających tego słowa.
        Słodki smród durnej idiotki unosi się nad tym forum.
    • Gość: sobka Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.core.lanet.net.pl 31.05.06, 16:48
      nieglupi pomysl!! nic dobrego miec dym od sasiada w chacie... zreszta argument
      ze pala na balkonie zeby nie truc rodziny... a sasiadow truc mozna?! ludzie
      pala na klatkach, w windach, na balkonach... chcca sie truc niech sie truja u
      siebie w domach!!
      • Gość: mieszkaniec Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 18:25
        Jestem mieszkańcem os. St. Batorego i moim skromnym zdaniem uważam ze ustaleniem
        takiego prawa Adm. osiedla i członkowie glosujący na "tak" pokazali swoja
        inteligencje w całej okazałości. Idąc za ciosem może jeszcze wprowadziliby
        ustawę zabraniająca jazdy samochodami po osiedlu, jakichkolwiek zabaw dzieci na
        placu zabaw, zakaz trzymania jakichkolwiek zwierząt a na koniec nakaz mieszkania
        co druga kondygnacje bo to wszystko przeszkadza naszym Wspaniałym Sąsiadom. To
        co sie dzieje to jest szczyt nietolerancji. Osobiście rzuciłem palenie ale chyba
        wrócę tego nałogu tylko po to żeby pokazać bezmiar głupoty tego typu ustaw.
        • Gość: jop Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.06, 14:53
          wróć, tylko nie lecz póżniej raka na koszt społeczeństwa!
          • Gość: palący Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:01
            na koszt społeczeństwa?? co ty człowieku wygadujesz?? akcyza na papierosy
            wynosi ok. 90%, roczne wpływy do budżetu sięgają z tego tytułu 10 miliardów
            złotych (ok. 6% wszystich wpływów budżetu)... więc palacze jakby nie patrzeć
            wręcz bardziej utrzymują Ciebie niż Ty ich (no chyba że przynajmniej wódę
            pijesz w dużych ilościach bo to też olbrzymia kasa dla państwa a "kto wódki nie
            pije ten jest wywrotowcem, świadomie uszczuplającym dochody państwa
            bezideowcem..." Kazik :] nie nie pisz bzdur

            Gość portalu: jop napisał(a):

            > wróć, tylko nie lecz póżniej raka na koszt społeczeństwa!
    • Gość: Michal Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 18:14
      Toż to jakas paranoja, nie wydaje mi się, żeby owy dym z papieorsa byl tak dużym
      utrapieniem dla mieszkańców osiedli, jest na pewno wiele bardziej irytujących
      spraw osiedlowych, które należałoby rozwiązać. Chociaż z drugiej strony nie
      można się dziwić pani "Czarnulce" - rodem "Kleczkowskiej z klanu", która
      przesiaduje godzinami w chacie i z nudów szuka dodatkowych wrażeń, takim ludziom
      się to zdaża można jej to wybaczyć. Myślę, że sprawę tę należałoby by
      rozpaterzyć w zakresie - "zakau palenia na ulicach".
    • Gość: M. Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.lexell.com.pl 31.05.06, 18:34
      Co to sa za pierdoly?nei ma to jak sobei spokojnei na balkoniku zajarac
      fajeczke!poza tym cieszcie sie ,ze tylko papierosy pala,a nei cos innego:)
      np.zwłoki:)pozdro 4 Batorego
    • Gość: M. Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.lexell.com.pl 31.05.06, 18:59
      P.S.poza tym Panie Dozorco,z calym szacunkiem,lecz gdyby pety nie lezaly na
      ziemi Pan by nie pracowal,wiec nei wiem dlaczego jest Pan za takim zakazem!
      dziekuje,pozdrawiam
      • Gość: mm Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 21:15
        lol
        dozorcy nie beda narzekac na brak pracy i bez twoich petow. sa do sprzatania
        liscie, snieg, a poza tym sporo innych obowiazkow.
    • Gość: mieszkan.Batorego Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 19:03
      Buahaha a to dobre, moge was zapewnic ze na pewno wiekszosc ludzi nie dostosuje
      sie do tego tylko to wysmieje, np. Ja. Jestem w swoim domu i balkon jest
      prywatny. A skoro chodzi o balkonto sie przeniose do okna na jedno wyjdzie(o
      tymnie omysleliscie). Jak zobaczycie kogos palacego na balkonie to zadzwonicie
      na straz pozarna ?
      • Gość: kasia Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.06, 21:21
        Jak zobaczycie kogos palacego na balkonie to zadzwonicie
        > na straz pozarna ?


        tak i straż zaleje ci mieszkanie!
    • Gość: wania Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.06, 20:04
      Powiem Wam , że ...że....że brak słów na głupotę , tępotę ,kretynizm tych co
      ten zakaz wymyślili. No , k...rwa brak słów!!!!!!!!!!kl..wa!!!!!!!!!!!
    • zielone_oczko1 Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 10:17
      Palacze do rezerwatów!
    • Gość: mary-lou Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.echostar.pl 01.06.06, 10:49
      Popieram zakaz...choć troszkę kiepska ewentualna kara...nagana ustna? ;) Malo
      sympatycznie mi z otwartym oknem w sypialni jak sasiad z dolu "dymi" na
      balkonie.
      • Gość: dymek Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.06, 11:07
        ale ubaw! Gospodarz domu jak w Alternatywach, ha, ha, ha. Do wszystkich palaczy
        na Batorego! Proponuje w piątek 2 czerwca o 18.00 wyjść na balkony i sobie
        zapalić. Zobaczymy, czy "cieć" będzie biegał i notował osoby palące. Ale jaja.
      • wdakra Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 16:34
        Gość portalu: mary-lou napisał(a):

        > Popieram zakaz...choć troszkę kiepska ewentualna kara...nagana ustna? ;) Malo
        > sympatycznie mi z otwartym oknem w sypialni jak sasiad z dolu "dymi" na
        > balkonie.

        Przeprowadź się na parter. Nie będziesz miał sąsiada z dołu.
    • Gość: Mieszkaniec Batore Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:43
      Tragiedia co za idiotyczny zakaz , sam osobiscie jako mieszkaniec os. Batorego
      pale na balkonie i niewiem dlaczego komus to przeszkadza biorac fakt jakim jest
      palenie na balkonie i odpowiednie zachowanie sie ludzi mozna tylko domyslac sie
      iz sterty petów na drofgach i trawenikach na osiedlu to sprawka dzieci tych
      ktorzy glosowali za zakazem . Poddaje mysl aby jeszcze zakazali sie gromadzic
      penerka ( swoim kochanym pociecha) na boisku za blokami pod lasem moze tatus lub
      mamusia jak bedzie szukala swej pociechy w tym miejscu uniknie sytuacji
      oberwania butelka po piwe lub wodce !!!!! droga rado osiedla proponuje zabrac
      sie do tyłków tym ktorzy nagminnie łamia obowiazujace prawo do spokojnej nocy ,
      ilosc imprez w mieszkania na osedlu jest wrecz zadziwiajaca !!!!!! co z tym
      zrobicie ! a pani ta taka mala czarnulka niech wezmie sie do roboty to na
      pierdoly niebedzie miala czasu !!! mieszkaniec ( zawstydzony faktem iz w takim
      otoczeniu mieszka)
      • Gość: wariaci Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:53
        a konia wolno bić na balkonie czy tylko w łazience-na terytorium tego
        osiedlowego państwa- a może tam jest ochrona koni iza bicie i ciągniecie też
        rada osiedlowa ukarze np.zdrowaśkami na plebanii plebana.
    • Gość: lokator Ta setka wybiera Zarząd i uchwala te bzdety..... IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.06.06, 13:54
      ale to spółdzielcy nie wychodząc z domu zgadzają się na takie traktowanie.
    • Gość: anka Chce tego u nas w Szczecinie IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 01.06.06, 13:56
      a szczegolnie kar zasmiecanie otoczenia petami z balkonu.U mnie to istna
      plaga.
    • uasiczka Re: Sąsiedzie! Nie pal na balkonie! 01.06.06, 13:57
      to jeszcze tylko czekam na zakaz palenia we własnym samochodzie - bo jak okno
      uchylone to dym "ucieka"
    • Gość: a Zakaz grilowania - szalone! IP: *.belrs2.nsw.optusnet.com.au 01.06.06, 13:57
    • Gość: ciekawy a co grillem???? można na balkonie, czy nie??????? IP: *.4web.pl 01.06.06, 14:02
Inne wątki na temat:
Pełna wersja