Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((!

22.06.06, 11:04
Kiedy zbliżały sie egzaminy na studia, ojciec pytał gdzie będę zdawał ,
odpowiedź oczywista: Kraków!, pytał dlaczego nie np. Warszawa, czy własnie
Poznań?, stwierdzłem, że daleko itd. Nie dostałem się do Krakowa! Na następny
rok dostałem się na studia do Wrocławia, ale w wyniku niekorzystnej sytuacji
na uczelni a w szczególności na Wydziale Prawa przeniosłem się do Poznania!To
było to!!!Przyjechałem w 2002r i Uczelnie i reszta bardzo sie spodobały
(Moim skromnym zdaniem najlepszy Wydział Prawa w kraju!!!) Bardzo chciałem tu
zostać na stałe :-)))!, ale musiałem wyjechać, 3 tyg. temu
:-((, z powodu "finansów"! Strasznie tęsknię za Poznaniem! Co robić???Czy
jeszcze tam kiedyś wrócę???
    • Gość: guru Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! IP: *.epsa.pl 22.06.06, 11:43
      Przecież możesz tu pracować i studiować.
      Pozbieraj się i wracaj.
      Poznań czeka na Ciebie :)
      • Gość: kruzo Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! IP: *.mpgk.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 12:27
        Dziekuję za słowa otuchy:-))!
        Co do tematu to źle sie wyraziłem, ja skonczyłem studia (własnie ten najlepszy
        Wydział:-)) i znalazłem po studiach pracę(zmieniłem nawet z własnego wyboru)
        ale wynagrodzenie nie pozwalało na normalne życie :-(, a poza tym nie
        pracowałem stricte w zawodzie prawnika (tak na marginesie to byłem na kilku
        rozmowach kancelariach, ale propnowano jeszcze mniej niż miałem :-()),
        argmentem za wyjazdem było to, że będę pracowal w zawodzie i sie rozwijał, a
        zarabiać będę tyle samo przy o wiele mniejszych kosztach życia(chyba
        przesiąkłem w Poznaniu praktycznością hi,hi)Ale niestety tęsknie :-((!
    • czarodziejkakubusia Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! 22.06.06, 13:19
      Witaj!Jestem Poznanianką od urodzenia tj. od 25 lat.Studiowałam też w Poznaniu
      naturalnie(polonistykę).I wiesz,ja teraz też tęsknię za Poznaniem.Nigdy nie
      chciałam opuszczać tego miasta.Dlaczego wyjechałam?Bo po wielu komplikacjach
      stanęło na tym,że zamieszkałam w Kaliszu.Zamieszkałam tu z miłości - mój
      narzeczony jest kaliszaninem.Oboje mamy tu pracę.Niemal co weekend jeźdżę
      (jeździmy do Poznania), do przyjaciół,tych ulic,rodziny i wszystkiego-sam
      wiesz.Tłumaczę to sobie tak-wybrałam mniejszą tęsknotę,gdyż będąc w
      Poznaniu,tęskniłam ogromnie za mężczyzną mojego życia.Nie trace nadziei,że
      kiedyś tu wrócimy.I wiesz,myślę,że ty też nie powinieneś tracić tej nadziei i
      starać się tak działać,aby móc wrócić.Nie zaniechaj tych działań,bo potem nie
      będzie ci się chciało.Teraz na pewno masz tu przyjaciół,z kim ew. wynając
      mieszkanie czy pokój,aby było taniej,nim się finansowo uda tobie ustawić.Zyczę
      ci tego szczerze,bo ja tęsknię za tym miastem każdego dnia bardziej i bardziej.
      • mkruzo Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! 22.06.06, 13:33
        Bardzo dziekuję za fajowy, "poznaniowy",liscik!
        najbardziej smieszne jest to że moja dziewczyna została w Poznaniu - jest
        umiarkowaną fanką miasta - i sobie tam mieszka!!!, więc tęsknię i z Nią i za
        miastem!
        p.s. Możesz przyjechać do poznania w ciągu 2-3 godzin, a ja jadę 10-11
        i to jest problem.
        pozdrowienia.
        • czarodziejkakubusia Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! 22.06.06, 13:38
          Masz rację,jadę 2 godziny autem,ok. 3-4 pociagiem.Ja tam zostawiłam całe życie
          i marzenia.Metodę mam taką,że staram się o Poznaniu nie myśleć i jakoś
          wychodzi,inaczej nie dałabym rady.Ale widzisz,dziś już żyję weekendem:)
          Dlaczego nie mogłeś zostać z dziewczyną w Poznaniu?Tj. wiem,że względy
          finansowe.Ale czemu nie wynajmiecie pokoju (na dobry początek).Czy ona ma pracę?
          Od czegoś trzeba zacząć.Możesz mieszkać z nią,lub chociaż dojeźdżać,aby szukać
          pracy w Poznzniu.Zazdroszczę ci-bo możesz.Ja na razie muszę być tutaj.
          • mkruzo Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! 22.06.06, 13:50
            Moja dziewczyna pracuje i dlatego nie wyjężdza, bo trzeba jej tutaj znaleźć
            pracę, a mieszkanie jest i własnie tam mieszka( nie po poznańsku, rozrzutność
            straszna, bo płacimy prawie za dwa mieszkania).
            Jak napisałem wczesniej ja prace miałem, ale nie w zawodzie, a tutaj pracuję
            jako prawnik i za te same pięniadze, wiec to spowodowało ten wyjazd, poza tym
            moja dziewczyna chce wyjechać i tylko czeka na dogodną sytuację!
            pozdro!
    • Gość: true Powodzenia, ja też niedługo wyjeżdżam ;( IP: *.icpnet.pl 22.06.06, 18:54
      Na rok dwa a potem nie wiem co dalej.
      • Gość: Crystian Re: Powodzenia, ja też niedługo wyjeżdżam ;( IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.06.06, 21:31
        A co ja mam powiedziec , 15 tysiecy kilometrow od mojego miasta .
        Siedze w jakiejs zapadlej dziurze na koncu swiata , jak ten latarnik jeden i
        konca mojego zeslania nie widac .
        • mkruzo Re: Powodzenia, ja też niedługo wyjeżdżam ;( 23.06.06, 07:40
          Hej!
          Czasami 15 tys. kilometrów, jest bardziej do zniesienia niż 700 km!
          A gdzie jest ten koniec swiata?, bo brzmi groźnie!
          Pozdro!
          • Gość: ania Re: A ja tez wyjechalam ;( IP: *.biz / *.biz 23.06.06, 08:16
            Eh... Moj kochany Poznana. A ja nie jestem z Poznania. Przyjechalam na studia.
            Zylam tu 6 lat i wyjechalam. Dlaczego?? Bo wyszlam za maz, chcielismy kupic z
            nazreczonym mieszkanie ale ceny sa kosmiczne. Pozneij wzielismy slub i rodzice
            nam dali w prezencie.... na wsi - ja to tak nazywam choc to miasteczko ok 12
            tys mieszkancow. Przez 6 lat opowiadalam ze chce mieszkac w Poznaniu. Mialam
            prace, fajne bezstresowe zycie. KOCAHM POZNAN. A teraz nas tam nie ma. Moj maz
            jest Poznaniakiem. I ciezko zadomowic mu sie tutaj, gdzie teraz mieszkamy.
            Oboje tesknimy. Niesttey zycie sklada sie z wyborow i kompromisow. My
            wybralismy tak. Liczymy ze to tylko chwilowe, tymczasowe, ze za 2-3 lata
            wrocimy, podbijemy Poznani znow bedziemy oddychac tym powietrzem. Tesknie jak
            nigdy pomimo ze jezdze tam co 2 tygodnie . Ucze sie dalej i jest to
            przynajmniej pretekstem by wracac. Maz jezdzi do rodzicow. Poznan... nasze
            zycie.

            Powodzenia wszystkim!
    • Gość: ziemniak Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! IP: 83.238.130.* 23.06.06, 12:41
      No to kolego masz kłopot - musisz jakiś kompromis znaleźć!

      Cóż fajnie jest mieszkać w mieście w którym się studiowało – życzę ci więc
      pracy w zawodzie z perspektywami w Poznaniu! Ale życie to też kompromisy, więc
      jak masz szanse rozwoju zawodowego to musisz z nie skorzystać!


      Aha, a u mnie była sytuacja że z „powodów uczuciowych” wylądowałem kilka lat
      temu pod Poznaniem – chociaż sam jestem z Zachodniej Małopolski i mieszkałem 6
      lat (studia i pierwsza praca) w Krakowie.

      Pod Poznań przyjechałem po kilkuletnim pobycie zagranicą, więc myślałem że się
      szybko przyzwyczaję , bo przecież Poznań też piękne polskie miasto z
      tradycjami, a niecałe 400 km to mała odległość do stron ojczystych, w 3.5
      godziny się autkiem zajedzie (zapomniałem zagranicą jak polskie drogi wyglądają
      i ile paliwo w stosunku do wypłaty kosztuje!!!) W ogóle te odległości w Polsce
      z powodu braku autostrad i ekspresowych pociągów są dobijające!!!

      Cóż, Planty, Rynek, Wawel, Kopiec, Kazimierz etc. gdzieś tam daleko za
      horyzontem, kumple wszyscy w Małopolsce, do tego ten płaski wielkopolski
      krajobraz wprawia w melancholię….. :) no i ten język polski jakiś taki inszy w
      poznańskim – identyfikują mnie tu często po akcencie i słownictwie! :) W sumie
      w tygodniu jest robota to nie ma czasu na tęsknotę za ojczyną, ale w weekendy
      to chandra często mnie chwyta :(

      Pozdrawiam wszystkich którzy są z Małopolski a mieszkają w Poznaniu i
      okolicach!


      • mkruzo Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! 23.06.06, 13:07
        Co słownictwa to sie zgadza (u nas wieszak u nich ramiążko, u nas spinacze u
        nich klamerki itd.), ale przez to zabawa była zawsze !
        No, cóż gdybym wiedział, że na 100% tam wrócę to czułbym sie lepiej, ale nawet
        moja dziewczyna pyta się kiedy będzie mogła wreszcie do mnie przyjechać( nie
        za bardzo jej dobrze w Poznaniu)!Niczym Brutus!
        Mnie sie Poznań bardzo podoba, a i ludzie nie najgorsi (wbrew potocznym
        opiniom), dlatego jednak tęsknię!
        Pozdrowienia
        • Gość: ziemniak Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! IP: 83.238.130.* 23.06.06, 14:36

          Te „klamerki” mi się jakoś nie rzuciły na uszy - Bardziej akcent („słuchej” :-
          ) , oraz to że czeka się „za czymś, kimś” a nie „na coś kogoś” , że coś
          jest „do kogoś” a nie „dla kogoś” , „do góry” zamiast „na górze” ,
          Aha lubię np. takie słowa i zwroty jak „wuchta wiary
          tej”, „laczki” „galart”, „blendzle” , „pyry z gzikiem”, „sterany jak kejter”
          itd.,
          Ale do zwrotu „isć na dwór” za licho się nie mogę przyzwyczaić ani go uzywać:-)
          No ale ty chyba też z jakieś dalszej okolicy od Poznania jesteś. Ech, studia
          to pewnie najfajniejszy okres życia z którego ma się te najpiękniejsze
          wspomnienia, będzie Ciebie przez to do Poznania ciągnąć!
          W sumie rozumiem tę Twoją tęsknotę za miastem Twojej Alma Mater, bo ten Poznań
          takie złe miasto nie jest, Stary Ryneczek jest fajny – lubię sobie wybić piwko
          z widokiem na przepiękny Ratusz i urokliwe kamieniczki, Park Cytadela jest
          bardzo ciekawy, nad Maltą sobie pojeździć rowerem można i jest to fajne miejsce
          na koncerty – w tym roku byłem na T Love w zeszłym na Kulcie – więc w każdym
          miejscu da się znaleźć pozytywy – jeśli np. będziesz miał lepsze widoki w tam
          gdzie teraz jesteś to zapuścisz tam korzenie i znajdziesz pozytywne strony
          nowego miejsca!
          A jak się przekonałęm potoczne opinie o ludziach z danej okolicy bądź kraju to
          trzeba chyba brać zawsze z pewną rezerwą, bo przecież każdy człowiek jest inny
          i niepowtarzalny.

          Powodzenia i częstych wizyt w mieście Poznaniu życzę!
          • mkruzo Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! 23.06.06, 14:59
            Ja pochodze z Podkarpacia więc mówię tak samo :-)!np. na pole a nie na dwór
            itd. ale Poznaniacy mówią jescze np. jestem do góry, zamiast na górze A kiedys
            słyszłem jak wiara kupowała "rakietę szlugów"!
            Piwerko dobre w Browarii to prawda!
            No, ale jeszcze jest też fajowy park Wilsona! o Malcie nie wspomnę!
            Dziękuje za życzenia!
            Pozdro!
            • Gość: ziemniak Re: Musiałem wyjechać z Poznania :-_(((! IP: 83.238.130.* 23.06.06, 15:55
              o pierona, no to Ciebie kolego daleko do tej pyrlandii wywiało! Prawie 600 km
              no nie?

              Ale przede wszystkim pozdrowienia dla przepięknego Podkarpacia! Bieszczady i
              Beskid Niski muszę w końcu po latach znów nawiedzieć, z Wielkopolski niestety
              makabrycznie w te piękne góry daleko, nie da się tam na weekend wyskoczyć :(

              Zresztą mój śp. dziadek z Dukli pochodził, skąd się jeszcze przed wojną jako
              kolejarz pod Kraków został przeniesiony, więc w 1/4 prawie Twój krajan jestem!
              Aha przejeżdźałem w tym roku przez Przemyśl jadąc do Lwowa i na Podole- bardzo
              pięknie położone to miasto na wzgórzach, no i do Lwowa tak blisko - a Lwów
              obok Krakowa byłby najpiękniejszym polskim miastem gdyby nie IIw ojna
              (rodowitych poznaniaków z tego forum z góry proszę o wyrozumiałośc, ale to
              rzecz gustu).

Pełna wersja