heja z Anglii-Reading

28.07.06, 00:59
Heja poznaniacy,studiowalam na Awf-ie,probuje sie tutaj rozkrecic
powoli,codzi mi o branze turystyczna,znajde tutaj jakas bratnia dusze w tej
branzy??pozdrowienia
    • Gość: Hiyah Re: heja z Anglii-Reading IP: 62.172.100.* 28.07.06, 15:19
      czesc, sluchaj ten Reading na prawde taki drogi jest jak mowie?

      jestem teraz w Swindon , dostalam oferte pracy w duzym koncernie...ale
      przerazily mnie ceny dojazdu...a rentowac mieszkanie tam to tez drogo na 2 ?

      co ty na to?

      • franceska79 takie to reading 31.07.06, 17:48
        eee,normalne miasto.Bardzo duzo Polakow,podobno mamy drugie miejsce po
        Londynie.Polskie sklepy,kosciol,pub.Nie wiem czy jest drogo,dla mnie sa
        normalne ceny,za pokoj -jesli chcesz mieszkac w nim sama,ok 250 funtow,do 300
        (mozna tez znalezc cos tanszego nawet do 200 lub 150-ale to juz gorsze
        warunki).Mnie sie tu podoba,jest gdzie wyjsc,parki,rzeczka-jest ok.Nie sadze
        zeby ceny byly inne w innych miejscowosciach,no chyba ze gdzies daleko
        daleko..no a tutaj mieszkania-troche drogie ze wzgledu na lokalizacje-blisko
        ok.60km do londynu,no w koncu cos za cos-pozdrowienia,pa
        • Gość: hubymac Franceska... IP: 62.189.41.* 15.08.06, 04:26
          Witam poznaniokow...
          Jestem z Gniezna wiec prawie jak swoj. Franceska z calym szacunkiem ale uwazasz
          ze Reading jest "fajny" jak go okreslasz?
          Mieszkam tu rowniez, ale moja opinia jest diametralnie inna. Wnioskuje ze malo
          zwiedzalas Anglie....
          A tak na marginesie mozna by gdzies zorganizowac spotkanie "pyr"...
          Pozdrawiam
          • franceska79 Re: Franceska... 23.08.06, 17:41
            hej a co ci sie nie podoba w reading,a co jest fajniejszego w innych
            miastach????ja tam nie narzekam,a tak na marginesie,to po anglii jezdzilam i
            wiele zwiedzilam,ale wez pod uwage zwiedzic cos a mieszkac w tym miejscu,to
            jest roznica.bo piekny krajobraz to nie wszystko...pozdrowienia
            p.s a gdzie niby jest tak super,gdzie chcialbys mieszkac w anglii
            • taki2 Re: Franceska... 25.08.06, 15:12
              Chcial by mieszkac w Nowej Anglii pewnie? Moze nawet w samym Connecticut? Sorry!

              Masz racje Franceska, ze 60km do centrum Londynu jest jak nic. Pozatym wiekrze
              i nowe firmy sa wlasnie poza miastem. Czyli na dojazd juz zostalo tylko jakies
              30km.
              • Gość: hubymac Taki.... IP: 62.189.41.* 28.08.06, 05:45
                Przyjacielu "taki" proponuje zajrzec w podreczniki najlepiej ortografii a nie
                na forum... A w Connecticut bywalem ciulu, mieszkajac w USA. Ale co ty mozesz
                wiedziec, poza odpisywaniem bzdurnych postow.
                Troche sie zagotowalem, ale nie cierpie imbecylstwa.
                jesli zas chodzi o krajoznawcze aspekty to na milosc Boska!! Gdzies Ty byla w
                Anglii iz uwazasz ze Reading jest piekny? Ten syf 100 m od wjazdu na glowny
                deptak. Moi rodzice jak to zobaczyli przezegnali sie lewa reka. Prosze Cie nie
                siej herezji, bo procz kilku ulic w centrum wszedzie brut, smrod i nic wiecej.
                Zajrzyj np. do Windsoru, Oxfordu to porozmawiamy.
                • franceska79 Re: Taki.... 06.09.06, 01:40
                  Sorry stary,ale naprawde masz inne spojrzenie..na miejsca,poza tym cos, co jest
                  piekne trzeba dostrzec..a tak na marginesie,to bylam i w Windsorze i w
                  Oxfordzie,w WINDSORZE poza zamkiem i deptakiem przy rzece nic nie ma,a nawet
                  gdyby ..jesli juz chodzi o brud rzekomy_to byloy wstyd,w windsorze zeby jeszcze
                  tak bylo-w koncu to letnie rezydencja krolowej Elki,no i czym sie tam
                  zachwycac,tanm to tylko pojechac na dzien i zwiedzic,a mieszkac..nieeeee
                  No i chyba mieszkasz w prawdziwym slamsie W reading,skoro rodzice sie lewa reka
                  zegnaja(musi bysc naprawde niemilo)-to swiadczy o nich,szacunku do Boga i znaku
                  Krzyza...ale to juz inny temat.Wybacz stary,ale chyba sie wyrwales z jakiejs
                  miesciny i teraz udajesz "gdzie ty to nie bywales i czego nie przezyles"a tak
                  naprawde,ten co naprawde duzo widzial i przezyl,nie obnosi sie z tym tak
                  bardzo,bo po prostu nie musi nic nikomu udowadniac.Powodzenia,moze zdecydujesz
                  sie na przerowadzke do Oxfordu lub Windsoru:)))
Pełna wersja