orsiorsi
28.07.06, 16:25
Witam,
wczoraj miałam wątpliwą przyjemność oczekiwać na złożenie wniosku w Wydziale
Paszportowym poznańskiego Urzędu Wojewódzkiego. Po pierwsze duchota, po drugie
kolejki a po trzecie problemy petentów z nowymi zdjęciami. Od wczoraj
obowiązuje rozporządzenie dotyczące nowego wyglądu zdjęcia do paszportu.
Stojąc przez 2 godziny w kolejce, widzę że co druga osoba jest odsyłana do
poprawienia zdjęcia. Okazywało się, że albo głowa za mała/ za duża, że tło za
ciemne, fotka źle skadrowana, etc. Myślę sobie, że moje pewno też jest
nieprawidłowo zrobione... Ale twardo stoję w kolejce bo jeszcze tylko 7 osób i
bedę mogła albo potwierdzić moje wątpliwości albo je rozwiać... Podchodzę do
okienka. Pani urzedniczka sprawdza dokumenty, wstukuje do komputera dane i...
zaczyna oglądać zdjęcie. Pani bierze do rąk folię mierniczą i sprawdza
wymiary, i sprawdza, i sprawdza. Konsternacja! Pani urzędnik idzie na naradę
do koleżanki obok. Ta również sprawdza i sprawdza... Wymieniły między soba
jakieś uwagi, po czym przybiega z powrotem 'moja pani urzędnik' i pyta: "Gdzie
Pani robiła sobie zdjęcia?" Na co ja: "A co? złe?". Pani urzednik: "Nie, nie,
nie... są idealne! Poprostu idealne (...)" Urzędniczka powtórzyła słowo
IDEALNE jeszcze z pięć razy. Uff...
No więc teraz piszę wszystkim razem i każdem z osobna.
Zdjęcia robiłam w Poznaniu na ul. Garncarskiej w zakładzie FOTKA.
Dziewczyna która robi tam zdjęcia jest poprostu genialna; fotografię tak
idealnie ;) wymierzyła, że nie pozostaje mi nic innego jak napisać o tym i
polecić każdemu kto musi wymienić czy też wyrobic sobie nowy paszport.
Pozdrawiam