Dodaj do ulubionych

dobre miejsce do zamieszkania

05.08.06, 07:46
za kilka miesięcy planuję przeprowadzkę do Poznania, proszę o pomoc w wyborze
miejsca zamieszkania, poszukuję w miarę cichej, bezpiecznej okolicy, mile
widziana jest zieleń w okolicy. W grę wchodzą także najbliższe okolice
Poznania.

Jacek
Obserwuj wątek
    • Gość: mih Re: dobre miejsce do zamieszkania IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.06, 01:00
      polecam pln: suchy las i strzeszyn. oba miejsca spelniaja twoje kryteria, ale do
      sprawnego przemieszczania sie wskazane jest posiadanie samochodu. przy okazji
      ciekawie wyglada porowanie "wioski" suchy las z dzielnica poznania strzeszynem.
      suchy las ma lepsza infrastrukture, blisko polozone urzedy i administracje,
      liczne instytucje uzytecznosci publicznej; za to ze strzeszyna jest blizej do
      lasu i jeziorek.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu o Poznaniu i różnorodności (b.długie!!!) IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.06, 00:04
            i woda. Tego nie ma w żadnym innym mieście w Polsce. Musiałbyś doprecyzować na
            czym Ci zależy i jakie masz możliwości. Jeśli na wynajem to możesz się
            pocieszyć, że wszystkie dzielnice mają podobne ceny. Ale jeśli do kupna, to już
            np. Grunwald m ceny o 20-30% wyższe od średniej (oraz mało nowego budownictwa).

            Są różne modele mieszkania w mieście. Poznań to miasto kurczące się. Liczba
            mieszkańców spada (choć tłok rośnie, gdyż coraz więcej jest nowych mieszkańców
            wynajmujących mieszkania bez stałego meldunku), a powiat ziemski puchnie (7-10
            tys mieszkańców rocznie). Jak się nie ruszyć z miasta, to jest ono otoczone
            osiedlami i miasteczkami będącymi de facto przyklejonymi do Poznania dzielnicami
            (największe to Swarzędz, Luboń i Czerwonak-Koziegłowy, wszystkie liczące 20-35
            tys. mieszkańców).
            Wielu ludzi wybiera mieszkanie pod miastem z wszystkimi "zadami i waletami". Są
            też inne możliwości - Poznań z 10 największych polskich aglomeracji jako samo
            miasto ma największy odsetek zabudowy willowej. Zatem łatwo kupić, czy wynająć
            dom z ogródkiem w samym mieście.
            Jednocześnie rośnie liczba ludzi prowadzących typowo miejski tryb życia, czyli
            lokujących się jak najbliżej serca miasta by w pełni z niego korzystać (Poznań
            ma od kilku lat najbujniejsze życie nocne w Polsce). I powstaje w samym centrum
            ostatnio coraz więcej mieszkań (często dużych). Falowiec był tylko pierwszym z
            nich - snobistycznie przyjętym. Wtedy mieszkanie po 4500/m2 robiło wrażenie.
            Teraz powstają z widokiem na katedrę, czy na starym Grunwaldzie w starych
            koszarach z dwukrotnie wyższymi cenami. Ale też całkiem popularne jest kupowanie
            dużych, kilkuset metrowych mieszkań w starych kamienicach w dobrych okolicach.
            Na górnym Łazarzu (zwróć uwagę na to rozróżnienie) przy Parku Wilsona i
            Palmiarni, czy na Jeżycach wzdłuż Słowackiego, albo Mickiewicza, czy w centrum w
            okolicach Rynku albo Taczaka, czy wokół Rynku Wildeckiego pojawia się coraz
            więcej zadbanych mieszkań i kamienic. I nie są to mieszkania właścicieli
            kamienic, gdyż ci jeszcze z reguły biedują. A są to piękne dzielnice, tworzące
            największy w Europie kwartał budownictwa XIX wiecznego.

            Z reguły też ci ludzie wybierający mieszkanie w mieście żyją według coraz
            popularniejszego modelu drugiego weekendu – co drugi w mieście, co drugi na wsi,
            w podróży, czy ogólnie poza miastem. Jednak Poznań ma to szczęście, że ma w
            granicach cztery jeziora, w promieniu 25 km dwadzieścia jezior, a w promieniu
            100 km trzy pojezierza. Nie są to jeziora na wielkie żagle, ale sprawiają, że
            rzadko Wielkopolan widać na Mazurach. I te pojezierza otoczone są domkami
            Poznaniaków, a drogi tam w piątkowe i niedzielne wieczory są zatłoczone.
            Dlatego zanim zaczniesz miasto poznawać, kup sobie dużą rozkładaną mapę
            najlepiej wraz z otaczającymi miejscowościami, gdyż jak pisałem, tuż za granicą
            miasta mieszka jeszcze 150 tys ludzi, a w powiecie ziemskim jeszcze trochę
            (Poznań jako aglomeracja ma strukturę jak Wawa i Kraków, gdzie 1/3 mieszkańców
            aglomeracji mieszka poza samym miastem). Zobaczysz, że w samo serce miasta
            wdzierają się trzy duże kliny zieleni, które sprawiają, że gdziekolwiek będziesz
            mieszkał, to najdalej 3-4 km będziesz mieć nie do parku, ale do lasu. A potem
            dopiero zacznij poznawać różne dzielnice. Poznań to też miasto – paradoksalnie –
            niemal największych różnic wzniesień. O ile tereny nad Wartą leżą 55-60 m npm,
            Rataje 65-75, Grunwald-Jeżyce 80-90, to Piątkowo 90-110, a Suchy Las leży u
            podnóża wzgórza o wysokości 142 m. Jeżdżąc po mieście nie jest to szczególnie
            odczuwalne. Jednak wraz z tymi klinami zieleni i wodą kształtuje nieco odmienne
            mikroklimaty dzielnic. Pod tym względem północ miasta ma znacznie surowsze
            warunki, zdecydowanie bardziej wietrzne wskutek blokowiskowej zabudowy.
            Natomiast wschód ma po prostu kiepskie, zanieczyszczone powietrze aż po
            przedmieścia.

            Ja – oczywiście - jestem zaprzysięgłym zwolennikiem Grunwaldu, ale mieszkam tu
            od zawsze, w czwartym już domu/mieszkaniu, z wyłączeniem 8 lat spędzonych w
            róznych miastach Europy. Dlaczego Stary Grunwald? Stara zabudowa, choć niskich
            bloków z jednej strony i obskurnych ogródków działkowych z drugiej też nie
            uniknięto. Ale stare dzielnice mają specyficzną atmosferę i społeczność. Dużo
            zieleni, wiele parków, w promieniu do 2 km blisko do Ogrodu Botanicznego,
            Palmiarni, Starego Zoo, Parków Wilsona, Manitiusa, Kasprowicza, Lasku
            Marcelińskiego, Lasku Golęcińskiego nad jezioro Rusałka. W ciągu 5 minut jesteś
            komunikacją przy dworcu albo na Kaponierze. Jak się czasem napiję, to te 2 km z
            rynku wracam sobie spacerem. Ale zawsze mogę wskoczyć w nocny autobus. Te są w
            Poznaniu darmowe ;-) To taka niepisana umowa J A wszystko jeździ Grunwaldzką.
            Problemem są tylko szaleńcy na numerach PZ, którzy na Grunwaldzkiej zap... po
            100-130 km./h co sprawia, że zrobiła się głośna i trzeba mieć ze 100 m
            odległości. Ale to problem marginalny. Większym jest brak polityki miasta wobec
            tanich biur, które się urządzają w blisko centrum położonych dzielnicach willowych.
            Nie podpowiem Ci nic o centrach handlowych, gdyż jestem zwolennikiem kupowania
            na ulicach śródmiejskich nawet w zimie. A na zakupy tygodniowe mam dwa
            Piotry&Pawły (taka dobro-mieszczańska sieć delikatesów, żaden „szanujący” się
            Poznaniak nie pojedzie na zakupy do hipermarketu ;-) i do tego jeszcze ich formę
            zakupów przez internet z dowozem za darmo.
            Mam nadzieję, że trochę Ci przybliżyłem, choć zdaję się, że i sporo
            skomplikowałem. Ale często z przykrością obserwuję ludzi, którzy chcą tu osiąść,
            gdzieś przycupną, ale tak naprawdę wciąż nie rozumieją miasta i czują się obco.
            Ale wiem, że tak czuje się pewien odsetek ludzi w każdym mieście w Polsce, a
            także znam troje ludzi, którzy wynieśli się z PO odpowiednio do Wawy, Krakowa i
            Wrocka, a potem po 3-5 latach wrócili tu. Tu się dobrze żyje i rozwija. Jakoś
            chyba w Poznaniu ludzie mają wbite poczucie wartości (w końcu jednak wychodzi na
            to co Poznań od zawsze o sobie twierdził - pierwsza stolica Polski J). A może
            zdają sobie sprawę, że bycie prowincją to stan świadomości wraz z brakiem
            komunikacji, a nie geografia i etykieta? Oczywiście cierpimy z powodu
            centralizacji naszego kraju. I z powodu braku wizji i oportunizmu obecnego
            zarządu miasta. Ale co tam. Są ważniejsze sprawy. Nie, tej?
    • Gość: kicha Re: dobre miejsce do zamieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:09
      Polecam Grunwald - okolice os.Kopernika (nie sam Kopernik!) Np. bloki na
      Międzyborskiej, Przepiórczej, Sieradzkiej, Bełchatowskiej...
      Niektóre są na wynajem, inne na sprzedaż. Nie znam cen ani namiarów...

      Plusy: Naprawdę spokojna okolica. Cisza. Blisko do tramwaju na Grunwaldziej
      skąd dojedziesz do centrum w 10 min.
      Pieszo dojdziesz do centrum handlowego Piotr & Paweł, do Tesco, do szpitala
      Certus, do salonu uciech cielesnych na Dziewońskiej, do lasku Marcelińskiego na
      spacer...do cmentarza na Junikowie.
      Twój wybór gdzie chcesz iść :-)
      • Gość: mara Re: dobre miejsce do zamieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:35
        a ja jednak z czystym sumieniem mogę polecić Piątkowo a dokładnie os. Batorego -
        świetny dojazd do centrum (pestka, autobusy) cała potrzebna do codziennego
        życia infrastruktura na miejscu (poczta, drobne zakłady usługowe, fryzjer
        itd.), centrum handlowe - max. 5 minut spacerkiem, szkoła z basenem (bedzie
        gotowy bodajże już w grudniu) no i to co najważniejsze osiedle leży jakby
        troche na uboczu, od wschodu sasiaduje z lasem (w nim rezerwat Żurawiniec) a od
        północy piękne tereny na przejażdzke rowerowa czy spacer - okolice różanego
        potoku - pagórki, łaki, jeziorka, las)
      • 7mk7 zależy czego szukasz... 10.08.06, 17:31
        Grunwald jest ciekawą dzielnicą - kilka tramwajów do centrum + autobusy.

        Piątkowo i Winogrady dają Ci: dobre połączenie komunikacyjne /zarówno
        komunikacją miejską, jak i autem - nie przesadzajmy z tymi korkami/, PESTKĄ
        /Poznański Szybki Tramwaj/w max. 12 min dojedziesz do centrum, sklepy /CH Plaza,
        Tesco, Kaufland, Lidl, Netto, Makro, etc./ - uważam, że to dobre miejsce dla
        młodych osób.

        Osobiście odradzałabym Łazarz, stare Jeżyce to też specyficzna dzielnica /tam
        mieszkałam/.

        Co do Rataj i Nowego Miasta się nie wypowiadam - bo trudno mi oceniać.
        Generalnie to wielkie blokowiska /z 10-piętrowymi budynkami tasiemcami - na
        Piątkowie takich nie ma/. Jakoś zawsze było mi tam nie po drodze. Całe życie
        mieszkałam po zachodniej stronie Warty. Aczkolwiek osiedle Polanka jest
        relatywnie blisko centrum, więc może to dobre miejsce?
    • pocominowymail Re: dobre miejsce do zamieszkania 10.08.06, 18:15
      ja polecam Swarzędz. małe miasto 25 - 35 minut autobusem od Poznania. jest
      jezioro (niezbyt czyste, ale na spacery sie nadaje), las, basen całkiem spory,
      boisko piłkarskie, kilka biedronek, lidlów i tym podobne miejsca zlotów
      młodzieży ;-)
      autobusy kursują z częstotliwością 10 - 15 minut, ale nie są najtańsze

      jest tylko jeden problem: w tym mieście się nic nie dzieje...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka