Znacie knajpy otwarte w powszednie dni po godz 2?

IP: 195.95.19.* 19.02.03, 14:06
w zeszlym tygodniu spotkala mnie dziwna sytuacja. w sprawach sluzbowych
przyjechalo do mnie do Poznania, 2 ludzi z brukseli. poszlismy wieczorem do
miasta, o 2.00 wyrzucili nas z Faxe-Dom Wikinga, chodzilismy i szukalismy
jakiego lokalu i nic.
czy sa czynne jakies knajpy w Poznaniu po godzinie 2 ?? mysle o dniach
powszenich, chociaz w weekend jest tak samo, zamykaja o 2 i koniec...
    • Gość: guest Re: Znacie knajpy otwarte w powszednie dni po go IP: *.icpnet.pl 19.02.03, 14:45
      Z Minogi raczej nie wyrzucają przed świtem.
      • Gość: martini Re: Znacie knajpy otwarte w powszednie dni po go IP: 195.95.19.* 20.02.03, 09:47
        czy toznaczy, ze naprawde poznan po 2 w nocy staje sie pustynia rozrywkowa ???
        • Gość: guest Re: Znacie knajpy otwarte w powszednie dni po go IP: *.icpnet.pl 20.02.03, 10:10
          Zależy, w jakiej porze roku i gdzie. Latem raczej nie ma
          takich problemów. W okolicach Nowowiejskiego (Stare Kino,
          Minoga) zimą też raczej nie. Po prostu źle trafiłeś. Faxe
          zresztą, z tego co wiem, to nie jest lokal na popijawy do
          rana.
          Ogólnie rzecz biorąc nie jest najgorzej, pewnie ktoś z
          pozostałych forumowiczów też ma swoje lokale czynne
          non-stop...
          • Gość: martini Re: Znacie knajpy otwarte w powszednie dni po go IP: 195.95.19.* 20.02.03, 10:19
            chodzi mi o knajpy na pewnym poziomie, gdzie jest kultura. trudno gosci z
            zagranicy zaprowadzic do tyjowni jaka jest pomidor, dzik czy inne tego typu
            knajpy, tzw penersko-studenckie (w zlym tego slowa znaczeniu, piwo syfne ale
            tanie, pijane ryje itd . chodzi raczej wlasnie o cos w stylu faxe.
            • Gość: guest Re: Znacie knajpy otwarte w powszednie dni po go IP: *.icpnet.pl 20.02.03, 10:42
              Ale przecież wymienione przeze mnie kanjpy wcale nie są
              mordowniami ani knajpami dla studentów typu Pomidor. Do
              Starego Kina, jak mnie pamieć nie myli, w ogóle nie
              wpuszcza się małolatów. Bywam tam od lat, nie widziałem
              żadnej zadymy, chociaż rzeczywiście klienci w garniturach
              nie stanowią tam większości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja