Wszystko przez język - ciąg dalszy historii ląd...

17.08.06, 21:58
W WTK wypowiadał się w studiu gość, który leciał tym samolotem i to on
właśnie po wylądowaniu poszedł do kabiny porozmawiać z pilotem. Wg tego pana,
pani pilot smokojnie porozumiewała się w języku angielskim i bez żadnych
problemów można się z nią było dogadać. Kto tu kłamie?
    • Gość: Y. Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 22:02
      To rzeczywiście ciekawe, że problemy w porozumiewaniu się z panią pilot
      mieli "nawet" żołnierze z Krzesin. Zabawne :)
      • Gość: zl Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 00:55
        Żołnierze z Krzesin mają zapewne problemy w porozumiewaniu się nawet po polsku,
        a co dopiero po angielsku:)
    • Gość: Michux Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 22:07
      Pewnie gość porozumiewał się po angielsku na takim samym poziomie jak pani
      pilot.
      • Gość: wania Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.06, 22:17
        a ja myśle , że nikt w Krzesinach ( żołnierze) nie znał ani tureckiego ani
        angielskiego i stąd zamieszanie.
        Poczytajcie posty o dramacie pasażerów. Zabrakło mi moczu i łez od śmiechu.
        Kabaret XXI wieku super!
    • Gość: ziutek Bzdury waszmość opowiadasz IP: *.os1.kn.pl 17.08.06, 22:57
      Pani pilot samolotu tureckiego powinna dostać nagrodę za uratowanie życia
      pasażerów. Lotnisko na Ławicy jest słabo widoczne z góry. Wygląda jak jakąs
      lokalna droga w budowie. Malo który pilot podejrzewać będzie, że tam na tym
      zadupiu mogą lądować samoloty. Lotnisko wojskowe to co innego trzy pasy (dwa
      równoległe i jeden skośny) dopskonale widoczne i pierwsze jakie napotkała. Tu
      nie język odgrywał rolę tylko intuicja, któranakazała jej lądować ponieaż nie
      mogła uwierzyć, że ten kawałek betonu ledwo widoczny to pas lotniska. Jestem
      tego pewny w 100%. Poza tym każdy kto zna procedure komunikatów lotniczych wie,
      że n9iekt jej już nie prowadził. Dostała informacje o ciśnieniu, temperaturze,
      punkcie rosy i wietzre i to wszystko. Podziwiam babę i cieszę się, że uratowała
      pasażerów będąc pierwszy raz na takim zadupiu.
      • Gość: Zbyszek Nie zarzucaj komuś pisania bzdur, gdy sam tworzysz IP: *.icpnet.pl 17.08.06, 23:11
        rzeczywistość "wirtualną" o słabo widocznej Ławicy przypominającej drogę w
        budowie. Zapomniałeś jeszcze dla większego wrażenia dodać - polną.
        Było podejrzenie o "kogoś" znajdującego sie bezprawnie w kabinie i naprowadzono
        samolot na Krzesiny, na wszelki wypadek, bo tam uzbrojonych fachowców jest
        trochę do dyspozycji, w przeciwieństwie do Ławicy. A wiarę w brednie
        telewizyjne (o nieznajomości języka itd.) pozostaw wyborcom PIS-u, którzy
        wierzą jeszcze TV, a zwłaszcza TV TRWAM.
        • Gość: ziutek Re: Nie zarzucaj komuś pisania bzdur, gdy sam two IP: *.os1.kn.pl 17.08.06, 23:20
          Nie zgodzę się z tobą. Lotnisko wojskowe jest doskonale widoczne, natomiast to
          na Ławicy to jakiś jeden słabo widoczny pas. Jestem przekonany, że kobieta
          ratowała pasażerów. I zrobiła dobrze, że wylądowała na wojskowym. Nie wmawiaj
          mi słów, których nie "napisałem". Wyraziłem się jasno. Nie pisałem o drodze
          polnej. Sarkazm nie potrzebny. Gdybyś znał inne lotniska to bys wiedział o czym
          pisze i dlaczego użyłem słowa "zadupie". Na koniec nie była to sparwa
          polityczna więc nie wiem o co chodzi z mieszaniem tutaj Rydzyka jego mediów i
          odbiorców.
          • Gość: ziutek Re: Nie zarzucaj komuś pisania bzdur, gdy sam two IP: *.os1.kn.pl 17.08.06, 23:22
            przeczytaj mój post. Wykluczyłem nieznajomość języka jako przyczynę :)
          • Gość: jack Re: Nie zarzucaj komuś pisania bzdur, gdy sam two IP: *.icpnet.pl 17.08.06, 23:30
            jakos nie rozumiem jak mozna pomylic ILS na lawicy moze sprowadzic samolot przy
            zerowej widocznosci, pani pilot nie wybiera miejsca ladowania wg kryteriow co
            lepiej widzi nie ma zadnych problemow jeden radionamiernik nad warta drugi na
            bylej szkole oficerskiej i ILS na lawicy, nie mozna sie pomylic
            • Gość: ziutek Mozna Jack się pomylić IP: *.os1.kn.pl 17.08.06, 23:43
              To wszystko się dzieje bardzo szybko. Ja ją rozumię doskonale i podziwiam. Dla
              mnie jest bohaterką.
              • Gość: szybownik Re: Mozna Jack się pomylić IP: *.acn.waw.pl 18.08.06, 00:07
                Lotniska na Lawicy i w Krzesinach oddalone są o 14 km (a nie o 19, jak
                podano). "Pasażer" lecacy przed przyziemieniem okolo 300 km/h pokonuje taki
                dystans w 3 minuty.
                Lotnisko w Krzesinach widziane z gory jest, fakt, wielkie i porzadne w
                porownaniu z Lawica. To nie zadna tajemnica, ze jest najlepszym lotniskiem
                wojskowym (jest też wybrane dla F-16!). I nalezy do najwazniejszych. To rzuca
                swiatlo na dwie rzeczy: psychologicznie dosyc latwo zrozumiec blad pilota
                (wcale go nie "rozgrzeszając"). Staje sie też bardziej jasna tak zdecydowana i
                ostra reakcja dowództwa lotniska. Pozdr. S.
                • Gość: xyhoo Re: Mozna Jack się pomylić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 00:22
                  Racja że lotnisko w Krzesinach z betonowym pasem jest lepiej widoczne niż
                  Ławica. Jednak żaden doświadczony pilot nie ma prawa wybierać sobie miejsca do
                  lądowania na podstawie tego że ma ładniejszy wygląd. Pilot kieruje się mapami,
                  FMS który pokazuje pozycję samolotu względem właściwego lotniska, światłami
                  podejścia - zapalone były na Ławicy a nie na Krzesinach a wierzcie mi że nie
                  sposób je przegapić, no i wreszcie elektroniczną ścieżką podejścia ILS, który
                  prowadzi jak po sznurku na Ławicę. Jeżeli pilot olewa to wszystko i ląduje
                  na "ładnym betonowym pasie" to nie jest żadnym bohaterem. Gdyby w tym czasie
                  coś stało na Krzesińskim pani pilot bohater przez swoją lekkomyślność
                  pozbawiłaby życia ponad 100 osób. Toż to bohaterski wyczyn!!!
            • Gość: janol wina pilota wydaje mi się oczywista IP: 194.114.145.* 18.08.06, 13:59
              Podejście do Ławicy jest tuż obok Krzesin. Wiodząc lotnisko trochę po lewej,
              zgłupiała, lekko zmieniła kurs i wylądowała wcześniej.
    • Gość: mia prawdy jak zwykle nigdy się nie dowiemy IP: *.icpnet.pl 18.08.06, 00:38
      wierzyc mi się nie chce w taką pomyłkę. z przymrużeniem oka - a może wszystko
      przez to, że Krzesiny są pod miastem i koło autostrady, a Ławica prawie w
      centrum i bez dojazdu? może pilotowi w głowie się nie mieściło, że zejście do
      lądowania jest nad miastem? celowo piszę 'pilot', bo pilotka to czapka.
      • protz Re: prawdy jak zwykle nigdy się nie dowiemy 18.08.06, 01:17
        > celowo piszę 'pilot', bo pilotka to czapka.

        Słownik PWN, pierwsze znaczenie:

        pilotka ż III, CMs. ~tce; lm D. ~tek
        1. «kobieta pilot»
        Pilotka szybowcowa.
        Pilotka balonów wolnych.
    • Gość: jnex Wszystko przez język - ciąg dalszy historii ląd.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 03:11
      Coś mi się nie wydaje, żeby powodem pomyłki był język. Chyba nawet w
      syberyjskich liniach lotniczych mogą się porozumieć po angielsku. We wszystkich
      międzynarodowych portach lotniczych (hehe, jak to brzmi w przypadku ławicy:)
      używa się komend w angielskim, szczególnie w przypadku lotów
      międzynarodowych:). I nie są to skomplikowane, trudne do zrozumienia frazy a
      proste, standardowe informacje, które może zrozumieć każdy władający nawet
      średnio tym językiem. Jeśli mówimy o znajomości języków lub raczej jej braku,
      raczej podejrzewam naszych żołnierzy o brak możliwości porozumienia niż turecką
      panią pilot. Poza tym, jesli w Turcji kobieta jest pilotem (ta "pilotka" jakoś
      mnie nie przekonuje), to mogę się założyć, że przeszła wszystkie wymagane testy
      po dwa razy. Tym bardziej językowe. To jednak nie jest kraj w którym
      równouprawnienie jest podobnie rozwinięte jak w europie. Ogólnie coś tu nie gra
      i bardziej mnie przekonuje opcja zwykłej pomyłki - ławica w porównaniu do
      krzesin rzeczywiście nie wygląda imponująco:) Prawdy się i tak nie dowiemy,
      możemy sobie tu tylko przypuszczać. Co do samego artykułu, wybiórcza do starej
      informacji dołożyła 2 akapity i powstał nowy artykuł. to wprost wybitna
      umiejętność tworzenia newsów:)
    • Gość: werter Panowie- czapki z głów przed tą pilotką!! ;) IP: *.echostar.pl 18.08.06, 07:45
      Wylądowanie wielkim samolotem na nieznanym sobie lotnisku bez namiarów i bez
      świateł naprowadzających jest wyczynem godnym elity oddziałów szturmowych
      specnazu!! Ta baba powinna wręcz szkolić komandosów odnopsnie zachowań w
      sytuacjach extremalnych ;)

      A w ogóle jedyną rzeczą, która mogłoby przebic lądowanie w Krzesinach byłoby jej
      lądowanie boeningiem na pobliskiej autostradzie A2;)
      • Gość: RYBA Re: Panowie- czapki z głów przed tą pilotką!! ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 09:16
        To mogła też byc:
        (1) próba naszych wojaków (i lotniska NATO) dokonana przez samo NATO / wroga -
        czy da się wylądować w Krzesinach i jak się zachowają żołnierd.)ze
        (2) próba /jak wyżej/ w ramach jakichś ćwiczeń...

        Najdziwniejsze jest bowiem to, że pilotka (hehe) wylądowała na nieoświetontm
        lotnisku, bez jakichkolwiek namiarów, itd.
      • Gość: XXL Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 09:29
        Ciekawe jak tacy wspaniali piloci ladują w Berlinie lub Lądku, gdzie co
        dzielnica to lotnisko?
        To nie czasy awiatora, nie dajmy sie zwariować. Samoloty nafaszerowane
        elektroniką, a pilot ląduje na to co widzi z kokpitu. Błazenada.
      • Gość: LukasK Re: Panowie- czapki z głów przed tą pilotką!! ;) IP: 217.153.71.* 18.08.06, 11:17
        Boeningiem nie wyląduje, bo nie ma takich samolotów. A żaden inny wielki
        samolot nie zmieści się na autostradzie, która ma może z 10 metrów szerokości
        na każdym pasie.
    • Gość: pilot Casus lotu linii K.A.L. z Alaski do Japonii z 1986 IP: *.pbg-sa.pl 18.08.06, 09:19
      Casus lotu linii K.A.L. z Alaski do Japonii nad rosyjskim Sachalinem z 1986
      roku. Skończyło się to tragicznie. Rosjanie nie patyczkowali się i zestrzelili
      samolot pasażerski, spadł on do Morza Japońskiego. Okazało się później, że był
      to lot wywiadowczy mający na celu sprawdzenie czujności Rosjan i ich radarów.
      Oby w tym przypadku nie okazało się to samo. Nie można dać wiary w nieznajomość
      języka angielskiego przez tureckiego pilota. Jest to niemożliwe bo niebyłby
      dopuszczony do prowadzenia samolotu. Pozostaje jedynie wersja o spiskowej
      teorii dziejów. Żeby to nie okazało się faktem !!!!
      • Gość: XXL Re: Lotnisko Nato IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 09:33
        Lotnisko NATO - to chyba żart. A naprowadzanie, a radary. Czy ta jednostka spi ?
        Jak tego typu lotnisko jest strzeżone ? Ktoś powinien za to beknąć. Do strefy
        lotniska nikt nie powinien się zbliżyć, a tu taki kolos ląduje sobie ot tak.
        Wstyd !!!!!
        • Gość: xyhoo Re: Lotnisko Nato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 11:11
          >Czy ta jednostka spi?

          Jak nie prowadzą ćwiczeń to dlaczego nie, co w tym złego?

          > Jak tego typu lotnisko jest strzeżone ? Ktoś powinien za to beknąć. Do strefy
          > lotniska nikt nie powinien się zbliżyć, a tu taki kolos ląduje sobie ot tak.

          Strzeżone bardzo dobrze, spróbuj pojechać i sie dostać.
          A jesli chodzi o to co w powietrzu to uważasz że każdy zbliżający samolot
          powinien być zestrzelony? Każde podejście na Ławicę na pas 29 jest równoległe
          do podejścia na pas 30 w Krzesinach, jest jeszcze lądowisko w Żernikach również
          blisko Krzesin. Więc co? Postawić działo i rąbać do wszystkich. Ludzie, mniej
          paniki, więcej myślenia!!!

          >Ktoś powinien za to beknąć

          Pani pilot beknie
          • anna.kolbuszewska Re: Lotnisko Nato 18.08.06, 13:27
            A więc lotnisko wojskowe jest za blisko lotniska cywilnego.
            Gdzie na świecie lotnisko wojskowe znajduje się w odległości niecałych 100m od
            zabudowy mieszkalnej? Marlewo to osiedle będące de facto przedłużeniem pasa
            startowego lotniska Poznań-Krzesiny...
            Pozdrawiam
            Anna Kolbuszewska
    • Gość: mn Wszystko przez język - ciąg dalszy historii ląd.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 10:20
      Możecie się śmiać, ale przyczyna może być jeszcze inna, sam nie wiem czy to
      pisać. Żona chyba przed wczoraj wracała do Poznania od strony Leszna, było to
      ok. 23 więc już po incydencie. Na wysokości Rosnówka na niebie zapaliło się
      jakby słońce z otaczającymi ją innymi malutkimi jakby satelitami (ufo aż nie
      chce mi przejść przez usta...)samochody na drodze stanęły i ludzie wyszli aby
      patrzec co sie dzieje... moja żona również, w szoku nie zrobiła zdjecia
      sierotka, z jej słów wynikało jakby widział NOL, może na radarach coś takiego
      się pojawiło wcześniej i z tąd te przesunięcia. Możecie się śmiać ale moja żona
      jest osobą bardzo pragmatyczną i nie zmyśla... a była przerażona
    • anna.kolbuszewska Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l 18.08.06, 11:59
      Od ponad roku mieszkańcy osiedla Marlewo, położonego w odległości od 100 do
      1500m od końca pasa startowego lotniska Poznań-Krzesiny, domagają się
      wyjaśnienia kto podjął decyzję aby strategiczne lotnisko wojskowe umieścić na
      terenie piątej co do wielkości aglomeracji w Polsce. W dobie powszechnego
      zagrożenia terrorystycznego fakt, że na lotnisku w Poznaniu-Krzesinach bez
      problemu ląduje obcy samolot, zmusza nas do zadania po raz kolejny tego samego
      pytania.
      Ministerstwo Obrony Narodowej oraz dowództwo bazy lotniczej w Krzesinach
      bagatelizują wydarzenie z 16 sierpnia. Dowództwo tłumaczy z jednej strony, że
      nie miało czasu by zareagować inaczej niż tylko podawać przez radio ustne
      ostrzeżenia załodze samolotu tureckiego. Prawie w tym samym zdaniu mówi się
      jednak o tym, ze wszelkie procedury bezpieczeństwa, łącznie z przygotowaniem do
      zestrzelenia samolotu, zostały uruchomione na czas.
      Jeżeli baza lotnicza w Poznaniu-Krzesinach nie miała czasu przygotować się do
      przejęcia w powietrzu obcego samolotu, to znaczy to tylko tyle, ze każdy
      samolot, w tym także i ten z wrogimi zamiarami, dostanie się na lub nad teren
      bazy bez przeszkód. Jeżeli wiec baza jest tak fatalnie chroniona – a przecież
      ma tu stacjonować 32 F-16 – to równie fatalnie chronione jest życie i zdrowie
      mieszkańców nie tylko najbliższych osiedli, czyli Marlewa, Minikowa i
      Starołęki, ale tak naprawdę również całego Poznania.
      Nie jest wcale trudno wyobrazić sobie co stałoby się w razie np. wysadzenia
      zbiorników paliwa w których przechowywane będą tysiące litrów paliwa
      lotniczego. Wracamy wiec do punktu wyjścia: jeżeli baza nie miała czasu żeby
      zareagować inaczej, ponieważ samolot linii tureckich zrobił gwałtowny skręt z
      drogi prowadzącej go na lotnisko cywilne, to znaczy, ze lotnisko wojskowe jest
      stanowczo za blisko lotniska cywilnego i podobne wypadki będą się powtarzać. A
      wiec pytamy po raz kolejny: kto zdecydował o takiej lokalizacji potężnego,
      strategicznego lotniska wojskowego?
      Jeżeli przyjąć natomiast wytłumaczenie, że uruchomiono wszelkie procedury
      bezpieczeństwa, w tym przygotowanie do zestrzelenia samolotu, to pytamy gdzie
      taki samolot miałby być zestrzelony, skoro do lądowania na lotnisku w Poznaniu-
      Krzesinach podchodzi dokładnie nad naszymi domami? Pytamy wiec ponownie: kto
      podjął decyzje o takiej lokalizacji potężnego, strategicznego lotniska
      wojskowego?
      Domagamy się od władz Poznania oraz od Ministerstwa Obrony Narodowej
      wyjaśnienia kto jest odpowiedzialny za to, że w taki sposób narażane jest życie
      mieszkańców naszych osiedli. Domagamy się wyjaśnienia kto jest odpowiedzialny
      za narażanie życia mieszkańców całego 600-tysiecznego miasta Poznania.
      Anna Kolbuszewska
      Wiceprzewodniczący Rady Osiedla Starołęka-Minikow-Marlewo

      • Gość: xyhoo Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 12:24
        Nie mieszajmy błedu pilota do ataku terrorystycznego. Nie mieszajmy
        (zrozumiałych) pretensji mieszkańców co do przyszłego hałasu z obawą przed
        terrorystami. Bo gdyby Ci chcieli zorganizować atak to na pewno wybraliby coś
        dużo bardziej medialnego np: centrum Poznania, a nie rozbicie samolotu o pas w
        Krzesinach. Problem zagrożenia terrorystycznego istnieje wszędzie tam gdzie
        lotnisko jest w pobliżu miasta (lotnisko cywilne). I niech się pani nie martwi,
        założę się że nikt by samolotu pasażerskiego nie zestrzelił nad Marlewem.
        • anna.kolbuszewska Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l 18.08.06, 13:22
          Skoro wojsko mówi o tym, że było przygotowane do zestrzelenia samolotu, to
          znaczy, że takie zagrożenie realnie istnieje. Możemy sytuacje interpretować na
          wiele różnych sposobów, ale fakty pozostaną faktami. A władze obudzą się kiedy
          mieszkańcom terenów sąsiadujących z lotniskiem samolot zleci na głowy, lub
          wybuch paliwa lotniczego zmiecie pół Poznania.
          Pozdrawiam
          Anna Kolbuszewska
          • Gość: xyhoo Re: Wszystko przez język - ciąg dalszy historii l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 13:36
            A kiedy i gdzie wojsko powiedziało że było gotowe zestrzelić ten samolot? nie
            twórzmy historyjek. A informacje filtrujmy, po to Bozia dała rozum. I niby
            dlaczego i gdzie miałby nastąpić ten apokaliptyczny scenariusz z wybuchem
            paliwa lotniczego, które jak bomba atomowa zmieść miałaby pół miasta?
            Nie twórzmy histeri. Pisze pani że różnie można interpretować sytuacje. Ale
            najpierw proszę dokładnie poznać fakty, procedury. A realne zagrożenie istnieje
            wszędzie, nawet wsiadając do autobusu MPK. I co, wszystko unicestwić?
            Gwarantuje pani że rak(czego nie życzę) jest dla pani 100 razy większym
            zagrożeniem niż to że spadnie na panią samolot.
            Pozdrawiam, więcej optymizmu.
            • Gość: Kaczmarek Krzesiny IP: 192.35.79.* 18.08.06, 16:09
              Waszystkim oburzonym przypominam, ze lotnisko wojskowe Krzesiny istnialo od
              dawna. Rodzice mieli duza dzialke z domkiem letnim. W dni lotne MIGi robily
              niezly halas. Jesli obecni nowi mieszkancy tego niezauwazyli to niech teraz
              mysla o izolacji akustycznej, specjalnych oknach i stoperach w uszy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja