hektor_wektor
22.09.06, 18:57
Bo Poznań, to taka miła sypialnia, miasto na kilka lat studiów, miejsce gdzie
można sobie żyć w względnym spokoju. Mieszkańcy są trochę ospali, aktywność
ich przejawia się na odcinku "dom-praca-dom". Później ciepłe 'laczki', jakiś
film w TV. Po wszystkim ciepłe laczki zamieniamy na szlafmycę. A od rana to samo.
Panuje tu dziwne przekonanie, że Warszawa spiskuje przeciwko Poznaniowi, że
Wrocław ma świetlaną przyszłośc, której nie ma _już_ przed sobą Poznań. Itd.
Na samym forum co chwile ktoś biadoli, że miasto jest złe, że mało się dzieje,
że kultura nie ta, że... I tak dalej, itd.
A jak przychodzi co do czego, to nasza partycypacja sprowadza się do analiz
zza biurka lub zza telewizora. Wówczas zachwycamy się jak to wspaniale, że
inni korzystają z naszych poznańskich atrakcji.
Brak obwodnicy, lotnisko na Ławicy (nalot od centrum), brak planów
przestrzennych. To chyba najważniejsze problemy z gatunku
infrastruktura/budownictwo. Więcej grzechów nie pamiętam. Na pewno wymienią je
pozostli uczestniczy _rzeczowej_dyskusji_.
h_w