harry1003 18.10.06, 04:56 To niedopuszcalne aby ktoś kto ma dbać o rozwój regionu hamował go.Pis mści się na Poznaniu, za wybory.Piszą już to nawet w prasie ogólnopolskiej. Precz z wojewodą!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: PB Re: Wojewoda wygrał z poznańskim magistratem IP: *.transpost.com.pl 18.10.06, 08:28 Pan Grobelny próbował wykazać, że p. Dziuba robi mu na złość, a wyszło na to, że wojewoda miał rację. Współczuję Panie prezydencie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi Re: Wojewoda wygrał z poznańskim magistratem IP: *.crowley.pl 18.10.06, 08:48 Nie doszukujmy się wszędzie spisku. Sam na słowo PiS dostaję gęsiej skórki (kaczej może było by właściwiej), ale te plany to nic innego jak dokładne potwierdzenie nieudolności urzędasów. Takie są w nich kwiatki że szkoda słów. Bezmyślność i brak koncepcji. Nawet sposób uchwalania tych planów woła o pomstę do nieba, a napewno do wyborców , którzy powinni podziekować obecnym rajcom miejskim. Już pokazali jak się licza ze zdaniem ludzi. Mimo wszystko popieram działania wojewody. Urzędnicy niech się 20 razy zastanowią zanim coś naskrobią na papierze, a radni chociaż niech się pobieżnie zapoznają co uchwalają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BHol Re: Wojewoda wygrał z poznańskim magistratem IP: 81.210.14.* 18.10.06, 12:14 niestety Miejska Pracownia Urbanistyczna to folwark puszczony samopas, gdzie wszyscy robią lewizny a nie solidna poznańską robotę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Wojewoda wygrał z poznańskim magistratem IP: *.icpnet.pl 18.10.06, 14:06 Spokojnie. Na razie jest 1:1 w tej rozgrywce. Stadion Lecha wygrało Miasto, Bielniki wygrał wojewoda. A czekają, jak wynika z artykułu, jeszcze co najmniej trzy plany w sądzie. Ciekawe jaki będzie wynik rozgrywki, ale przed wyborami pewnie się nie dowiemy (w sądzie trzeba trochę poczekać). Statystyka co prawda może nieźle mylić, ale byłby to jakiś materiał poglądowy. Zresztą Stadion nie budził chyba takich kontrowersji jak Bielniki, a z uchwały rady miasta o zaskarżeniu decyzji wojewody odnośnie Stadionu (uchwała jest na bip.city.poznan.pl) wynikało, że wojewoda w tamtej sprawie w swoim uzasadnieniu pewne słowa poprzekręcał a inne pominął i na tej podstawie wykazywał, że plan jest niezgodny z tym studium dla miasta. Sąd jak wiemy przychylił się do argumentacji miasta, zatem coś było nie tak. Można próbować zrozumieć "pomyłki" i "przeoczenia" wojewody, ale było ich tam trochę dużo, a nawet jak przygotowywali to urzędnicy wojewody (bo tak chyba było), to i tak on sam, akceptując tak drastyczną decyzję (unieważnienienie tak prestiżowego planu - Euro 2012), jako stary doświadczony NIK-owiec musiał to skontrolować - chociażby porównać to co jest w jego decyji z tym co rada miasta uchwaliła w planie (uchwały to nie są jakieś obszerne tomiska - to tylko małe broszurki i urzędnik mógł wskazać wojewodzie na której stronie miasto dało ten zły zapis na który się powołują). Mógł to zresztą skontrolować później, jak miasto przysłało odwołanie, bo przepisy o sądzie administracyjnym dają mu prawo samodzielnego (bez czekania na wyrok sądu) wycofania się, jeśli ktoś się odwoła i wykaże jakieś "przeoczenie" czy "pomyłkę". Zwłaszcza, że odwołanie składa się poprzez tego kogo się zaskarża, czyli miasto musiało najpierw napisać do wojewody i to on przekazywał skargę do sądu, jeżeli po jej przeczytaniu (przeanalizowaniu) uznał ją za bezzasadną. A jak wiemy w sprawie Stadionu urząd wojewódzki do końca trwał przy swoim, mimo tylu możliwości, i przegrał. Wbrew słowom rzecznika wojewody, akurat w sprawie Stadionu było coś dziwnego, coś więcej niż tylko troska o zgodność uchwał z prawem. Natomiast w przypadku Bielnik, jak zdążyłem przejrzeć uchwałę rady miasta o zaskarżeniu decyzji wojewody odnośnie tego planu (też jest na bip.city.poznan.pl), w studium dla miasta brak jest ponoć określonej funkcji. Przy Stadionie była, stąd można ją było przytoczyć lekko "przekręconą" i stwierdzić, że plan jest niezgodny. Tu, jak wynika z uzasadnienia do tej uchwały, strony sporu musiały opierać się jakichś ogólnych zapisach tego studium, że mieszkańcom ma się ogólnie poprawiać życie itp. Zatem przy takich zapisach studium wojewoda, jako strażnik prawa, mógł interpretować te ogólne zapisy w jedna stronę, natomiast miasto w drugą. Sąd (w pierwszej instancji) stanął po stronie wojewody. A wracając do rozgrywki wojewoda-prezydent to przypomnę inną sprawę, czyli Imieniny Ulicy Święty Marcin. Tu już nie można mówić o kontrolowaniu stanowionego przez radę miasta prawa (jak w przypadku planów tłumaczy rzecznik wojewody), to była czysta rozgrywka między jednym a drugim. Coś się jednak dzieje i nie da się tego wytłumaczyć "standardowymi" procedurami wojewody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzzz wojewódzka PIS-da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 13:16 mały zakompleksiony człowieczek nie wie jak się zemścić to blokuje wszystko co się da, degręgolada sięgnęła dna PIS-uarów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p-niak Brawo Wojewoda co wygrał z poznańskim magistratem IP: *.icpnet.pl 18.10.06, 18:58 bz i hary są chorzy z nienawiści do Prawicy czyli PiS.Pozostałe rzeczowe komentarze podkreślają arogancje urzędników.Nie chodzi o zawestionowanie rozbudowy stadionu Lecha jak mówi urzędnik Cesar, lecz o teren wokół stadionu.Inna sprawa, że tutaj urzędnicy wojewody nie popisali się. Na Bielnikach i obok, na stadionie Warty i terenach przyległych chce budować Adam Trybusz, prezes Heiden Group na Polskę oraz PFC i Andersji z Placu Andersa. Dostał pod te obiekty miejskie grunty, można wrócić za jaką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Posen Winna Wyborcza !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 19:15 Napisali artykol o wygranym planie dla stadionu LECHa przez miasto to odrazu PiS pogonil sedziow do roboty i jest wyrok korzystny dla antywielkopolanina Dziuby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Brawo Wojewoda co wygrał z poznańskim magistr IP: *.icpnet.pl 18.10.06, 19:27 Może wreszcie zdefiniuj, co to jest Prawica. Bo PiS = Prawo i Sprawiedliwość, tyle możemy powiedzieć na pewno. Zupełnie odrębną kwestią jest czy PiS = prawo i sprawiedliwość, patrząc np. na postępowanie wojewody w sprawie stadionu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: Wojewoda wygrał z poznańskim magistratem IP: *.ce.put.poznan.pl 19.10.06, 18:28 > To niedopuszcalne aby ktoś kto ma dbać o rozwój regionu hamował go.Pis mści > się na Poznaniu, za wybory Ja uważam hamowanie zagrabiania borze ukształtowanej przestrzeni dla chwilowych zysków za zdecydowanie dopuszczalne - te miejsca to łakomy kąsek, a powinny pozostac jako klin zieleni dla mieszkańców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Wojewoda wygrał z poznańskim magistratem IP: *.icpnet.pl 19.10.06, 20:13 Owszem, tylko pamiętaj, że od rządzenia miastem jest samorząd, czyli prezydent i przede wszystkim rada miasta - organy wybrane przez mieszkańców i ich reprezentujące. Wojewoda, mianowany przez premiera z Warszawy (czyli de facto narzucony nam), ma tylko pilnować, czy rada uchwalając ten plan Bielniki nie złamała prawa. I tyle i za to, jeśli dobrze to wykonuje, należy go chwalić. Dlatego nie przypisujmy wojewodzie zadań takich jak hamowanie przekształcania pewnych terenów na mieszkaniowe w imię ochrony klina zieleni (czy w ogóle wpływanie na plany zagospodarowania przestrzennego). Decyzja o ochronie lub nie klinów zieleni należy do mieszkańców, a podejmuje ją w ich imieniu wybrana przez nich rada miasta. I tak się tu stało - bo plan przecież uchwaliła rada, bo tylko ona może to zrobić (nie ma takiego prawa prezydent). I jeśli się to nam nie podoba, to powinniśmy mieć pretensje do siebie, za to kogo wybraliśmy, a nie powinniśmy liczyć na "siłę wyższą" która "weźmie za mordę" nasz samorząd - nasz własny przez nas i dla nas wybrany. Nie tędy droga do rozwoju samorządności i społeczeństwa obywatelskiego. Bo przykładowo tym razem ci, którym plan się nie podoba, interwencję wojewody mogą oceniać pozytywnie, ale następnym razem wszyscy możemy oceniać taką interwencję negatywnie (gdy np. unieważni jakiś plan, na który wszyscy czekają), a okaże się, że on po prostu tylko znalazł błąd i ma rację. Albo wręcz tymi dzisiejszymi komentarzami zachęcimy wojewodę (jak nie tego to następnego) do aktywniejszego ingerowania w nasze sprawy - i obudzimy się kiedyś z władzami lokalnymi w stylu rad narodowych z epoki PRL-u, całkowicie podporządkowanych władzy centralnej. Niby były wybory, niby były te rady, ale... Niech wojewoda interweniuje tylko tam, gdzie zostało naruszone prawo, za całą resztę musimy my odpowiadać, idąc do wyborów, a potem, nawet jak nigdzie nie kandydowaliśmy, współuczestnicząc w pracach samorządu (jest wiele możliwości ustawowych, chociażby w planowaniu przestrzennym). Ponawiam apel - idźmy do wyborów i liczmy na siebie. Na nas i nasz, przez nas wybrany, samorząd. Nie na wojewodę, premiera czy kogokolwiek innego. Odpowiedz Link Zgłoś