Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim

    • mietowe_loczki Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim 02.01.07, 11:57
      "Co o straszeniu pracowników drobiazgową kontrolą myślą prawnicy? - Choć
      niektóre zdania dokumentu rzeczywiście brzmią groźnie, pracodawca ma prawo
      wymagać, by służbowy sprzęt był wykorzystywany wyłącznie do celów związanych z
      pracą. Ma też prawo to kontrolować. Odmowa podpisu pod oświadczeniem może być
      podstawą do rozwiązania umowy o pracę - mówi mec. Hubert Basiński."


      Przynajmniej jeden normalny głos.
    • Gość: NetCoN Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: 62.29.169.* 02.01.07, 12:06
      i dobrze, pracuja za pieniadze pozyskane z naszych podatkow, zamiast wypisywac
      bzdury, i rozsylac bzdety do znajomych - niech lepiej poswieca ten czas na
      wydajniejsza prace. a jak nie odpowiada - to zapraszam do pracy w korporacji,
      tam zobacza jak sie pracuje.
    • hetman_a W firmach prywatnych dawno już tak jest... 02.01.07, 12:09
      W każdej niemal firmie informatycznej wszystkie mail'e, treści w
      komunikatorach, i adresy stron są przeglądane, archiwizowane i czasami
      wykorzystywane przeciwko pracownikom. I nikt żadnego pisma-ostrzeżenia w takich
      firmach nie dostaje.
    • Gość: lrs Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.prz.rzeszow.pl 02.01.07, 12:15
      Jestem za- jak ktoś chce przeglądać swoją pocztę - bardzo prosze - w domu.
      Urzędnicy do roboty.
    • Gość: bęc Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.aster.pl 02.01.07, 12:18
      Acha, czyli jak będę siedział w biurze i przyjdzie mi ochota zadzwonić do
      stryjenki Lusi, to mój pracodawca powinien potulnie opuścić pomieszczenie, by
      broń Boże nie naruszyć prywatności i poufności mojej rozmowy telefonicznej. Ja
      sobie go podwójnie okradnę, bo pracodawca zapłaci mi za pół godziny (albo i
      lepiej)rozprawiania o d... Maryni, no i zapłaci za połączenie telefoniczne. A
      za próbę wejścia do pokoju zanim skończę rozmowę, zdrowo go opieprzę, powołując
      się na moje konstytucyjne prawa. No to żyć, nie umierać!
    • Gość: Ela Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 12:19
      Widać Pani psycholog nigdy nie była szefem i nie pracowała w państwowej
      instytucji.Pracownicy/oczywiście nie wszyscy/ są tak wprawieni w oszukiwaniu i
      kłamstwach, że sam Pan Bóg by ich nie nawrócił a co dopiero rozmowa.Dziwię się
      że dopiero wprawadzono to w jednym urzędzie.Taka kontrola powinna być w każdej
      instytucji.
    • Gość: gazeta Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.gv.shawcable.net 02.01.07, 12:30
      jak masz czyste sumienie to czego sie boisz w polsce moze nowe ale w swiecie
      szeroko stosowane mozna kamery instalowac w publicznych miejscach....
    • arahat1 co to jest ta LPR???? ile na nia glosowalo ze tera 02.01.07, 12:38
      tak motaja w moherowych zwojach ciemnego luda????? to jest chore
      psychicznie...jeszcze radze temu facetowi z lpr azeby uurzednicy podpisali
      lojalke ze codziennie zmieniaja gatki...
    • franc-kafka Szanuj cudzy czas, zalatwiaj sprawe, opuszczaj nas 02.01.07, 12:38
      W urzedach II RP widnial adresowany do interesantów, ponizszy tekst:
      "Obywatelu, szanuj cudzy czas, zalatwiaj sprawe, opuszczaj nas".

      Urzednika samorzadowego IV RP obowiazuje "netykieta", czyli ustanowione przez
      zarzad województwa zasady korzystania z sieci. Do standardowych zakazów zalicza
      sie odwiedzanie stron z pornografia, tresciami rasistowskimi, neo-nazistowskimi
      i terrorystycznymi.

      Zadna instytucja panstwa prawa nie moze sobie pozwolic na tolerowanie takich
      przestepstw, bo stracilaby w mgnieniu oka polityczna i etyczna wiarygodnosc.

      Od funkcjonariuszy publicznych, czy to beda urzednicy organów samorzadu, czy
      nauczyciele, dziennikarze mediów publicznych czy wojskowi, wymaga sie
      przestrzegania wysokich kryteriów zawodowych i etycznych. Jestem pewiem, ze
      Pacewicz wymaga tego samego w Wyborczej od swych gryzipiórków.

      Jesliby wladze publiczne nie stawialy wysokich wymagan swym pracownikom,
      nalezaloby je zmusic do dzialania w ramach nadzoru adminisracyjnego, a w
      przypadku odmowy zdymisjonowac. Panstwo prawa musi sie charakteryzowac
      formulowaniem ambitnych kryteriów dobra publicznego.

      Wymaganie podpisywanie oswiadczenia o przyjeciu etykiety do aprobujacej
      wiadomosci jest przejawem nadaktywnosci, ale swiadczy tez o tym, ze pracodawca
      nie umie sobie poradzic ze skala wystepowania naduzyc w tej dziedzinie zycia.


      • sn75 Re: Szanuj cudzy czas, zalatwiaj sprawe, opuszcza 02.01.07, 13:50
        > Wymaganie podpisywanie oswiadczenia o przyjeciu etykiety do aprobujacej
        > wiadomosci jest przejawem nadaktywnosci, ale swiadczy tez o tym, ze pracodawca
        > nie umie sobie poradzic ze skala wystepowania naduzyc w tej dziedzinie zycia.

        Ten dokument to nie jest "oswiadczenie o przyjeciu etykiety do aprobujacej
        wiadomości". Zdaję sobie sprawę, że cyztanie ze zrozumieniem sprawia kłopoty, to
        ponoć powszechny problem, ale bez przesady. Dokument ten jasno mowie, ze osoba
        która to podpisała, jest świadoma tego, że MOŻE być zostać skontrolowana (nie
        widzę różnicy między tym a np. analizą dysku pracownika) w związku z czym,
        właśnie po by chronić jej konstytucyjne prawo do tajemnicy komunikowania się.
        Tłumaczę z polskiego na nasze: do wglądu w sprawy służbowe i co robi pracownik
        oraz jakie maile (służbowe) wysyła pracownik ma prawo wglądu jego pracodawca,
        podobnie zresztą, jak w korespondencję papierową. Ma tez prawo sprawdzić, czy
        sprzęt jest wykorzystywany służbowo czy nie, niezależnie od tego, z czyich
        podatków jest utrzymywany. W przypadku uprawiania korespondecji prywatnej, czy
        komunikatorów, w momencie kontroli rzeczywiście pracodawca mogłby boleśnie
        naruszyć naszą prywatność, nawet bez jakiś złych intencji. Tutaj pracownik jest
        wyraźnie ostrzeżony - "istnieje możliwość, że zobaczymy coś, czego byś niechciał
        nam pokazać, więc nie rob nic takiego, a jeśli robisz, nie miej pretensji żeśmy
        zobaczyli i być moze użyli przeciwko tobie jesli to dotyczy Twojej pracy".
        Co do poradzenia sobie, między innymi żeby właśnie "sobie poradzić" firmy
        wprowadzają takie mechanizmy.
        Mam natomiast uwagę, do ludzi czepiających się urzędasów. Przy każdym temacie
        "urzędowym" wszyscy hurrrra! rzucając się na urzędników, że mają "zap...dać" bo
        pracują "za ICH" (z naciskiem na ICH, lub NASZE) podatki.
        Proszę Państwa, rozumiem, że każdy z zaganiajacych urzedasów do roboty jest w
        120% uczciwy, pracuje tyle ile na umowie podpisał z przerwą na śniadanie? Że
        chce miec w terminie rozpatrzony porypany wielostronicowy wniosek o unijną kasę
        (którego sam do końca nie rozumie i nawet nie potrafi wypełnić zgodnie z
        insrukcją właściwymi danymi), ale najchetniej zwolnił by 70% urzedników bo nic
        nie robią? Owszem, wszystko się zgadzą, w urzedach jest bardzo różnie, jedni
        zapieprzają jak mrówki, inni łażą od pokoju do pokoju i spijają kawę. Ale od
        tego jest ich szefostwo, żeby im dać cos do roboty. Jeśli tak się nie dzieje,
        należy naciskać na szefostwo lub szefostwo szefostwa, że pan X się op..dala czy
        jest opryskliwy. Na prawdę, strzelanie seryjnie do wszytskich jest co najmniej
        nieuczciwe, zwłaszcza, że jakby tak kazdemu piszacemu na łapki spojrzeć to okaże
        się, że chyba nie mógłby rzucić kamieniem... Ale tako to już jest każdy ma PRAWO
        ale już niekoniecznie obowiązek. No nie?

        SN75
    • rudy_rudolf a będzie z tego raport? 02.01.07, 12:42
      a czy ktoś zrobi raport z postępowania sprawdzającego te maile?to byłaby bardzo
      ciekawa literatura :)

      popieram www.asiaq.pl
    • Gość: j23 Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.wroclaw.mm.pl 02.01.07, 12:53
      Pani profesor wyraźnie nie wie o czym mówi. Wiarygodność i rzetelność wymaga aby
      przed sformułowaniem wypowiedzi zastanowić się trochę nad jej treścią. Tego jak
      widać Pani profesor nie zrobiła. Każdy kto miał kontakt z porządnie
      funkcjonującą firmą wie, że postępowanie tego typu jest od lat obowiązującym
      standardem. Jeśli komuś się to nie podoba, nie musi w takiej firmie pracować.
      Zawsze w ostateczności może zostać profesorem.
    • gajane4 Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim 02.01.07, 13:07
      Jak zawsze jest kilka prawd. 1) Pracownik zatrudniony przez podatników, który
      bez zgody pracodawcy i odpowiedniego ekwiwalentu finansowego wykorzystuje
      słuzbowy sprzęt do celów prywanych jest złodziejem. Do zwolnienia z pracy
      złodzieja niepotrzebne są żadne deklaracje i podpisy. 2) Wydawanie moich
      pieniędzy na zakup/wytworzenie śledzącego oprogramowania jest rozrzutnością, za
      którą wydajacy takie polecenie powinien odpowiedzieć finansowo. 3) Jestem
      zaskoczony, że Pan Wojewoda takich współpracowników toleruje w swoim urzędzie.
      Sprawiał wrażenie człowieka o racjonalnych i przyzwoitych zasadach
      postępowania, a ten sposób działania wywodzi się prosto z UB.
      • Gość: vonNogaj Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: 195.94.201.* 02.01.07, 13:16
        A pracodawca pewnie ma używać szklanej kuli żeby się dowiedzieć, że pracownicy
        używają (a w zasadzie nadużywają) służbowego sprzętu dla celów prywatnych. I
        którzy konkretnie pracownicy.
        Tak samo ta "Pani psycholog", która się wypowiada w artykule. Pewnie, że z
        pracownikiem można porozmawiać. Tylko z którym? A może jej po prostu chodzi o
        odpowiedzialność zbiorową? "Wiemy, że ktoś nadużywa, ale sprawdzanie kto byłoby
        bee, więc będzie cacy jak polecimy po premii wszystkim". No i pieknie, równość,
        braterstwo, proletariusze połączeni...
        No, szef może jeszcze skradać się po urzędzie (czy innym biurze) i znienacka
        wpadać do pokojów, żeby zobaczyć kto nadużywa służbowego sprzętu. No, dopiero
        gazeta by miała używanie.

        Tyle hałasu o w sumie normalną rzecz.

        vonNogaj
        • wampir_wawelski Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim 02.01.07, 13:27
          czy przeglądanie stron portali z najnowszymi informacjami jest nadużyciem w
          pracy? przecież urzędy często wykładają pieniądze na dokształcanie się
          pracowników, także tutaj z mojej strony wnioskuję brak logiki.
          Czy internet zawiera tylko strony o charakterze komercyjnym mogącym poprzez
          odwiedzanie prowadzić do nadużyć w pracy? Nie ale w obliczu takiej sytuacji
          takie głupie pytanie należy zadawać.
          Czy przeglądanie poczty prywatnej służy do nadużywania czasu pracy? Często
          podaje swój adres jako alternatywny dla współpracowników i klientów z firmy. Dla
          ciekawości mój serwer firmowy nie obsługuje poczta gazeta.pl poprzez konflikt
          filtrów anty-spamowych. I co teraz, mam się tłumaczyć dyrektorowi w urzędzie z
          czegoś takiego? głupie nie prawda?

          Puentą tego głupiego pomyślunku jest kontrola, która uniemożliwiłaby instalację
          nielegalnych programów. GRATULUJę wiedzy informatycznej, ja laik lepiej
          zabezpieczył bym komputer przez instalacją. Tak jak w mojej firmie, bez
          indoktrynacji w prywatne życie.

          żenada, ale czego sie spodziewac po PSL, pewnie ktoś sporo dał w łapę za ten
          program.
          • Gość: vonNogaj Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: 195.94.201.* 03.01.07, 08:50
            Przeglądanie informacji oczywiście nie jest nadużyciem. Forum już raczej jest.
            Podobnie komunikatory. Prywatna poczta, jak jej nazwa wskazuje, nie jest
            służbowa więc nie widzę nic złego w tym, że firma blokuje portale pocztowe. Od
            problemów technicznych ze służbową poczta sa odpowiedni ludzie i to ich
            problem, że coś nie działa.
            Oczywiście można zablokować instalację programów. Ale, przynajmniej z tego co
            ja zrozumiałem z artykułu, nie tylko po to jest ta kontrola. Problemem nie
            jest tylko to, że ludzie instaluja co popadnie. Problemem jest to, że niektórzy
            więcej czasu zajmują się pierodłami, pogaduszkami, przeglądaniem głupot w
            internecie i pisaniem np na forum gazety niż tym za co dostają pieniądze.
            Wniosek - sa nieuczciwi. Nieuczciwych należy się pozbyć. Żeby się ich pozbyć,
            trzeba ich zidentyfikować. I po to kontrola. Proste.

            vonNogaj
      • Gość: larry.bird Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: 217.168.130.* 03.01.07, 14:02
        > 3) Jestem
        > zaskoczony, że Pan Wojewoda takich współpracowników toleruje w swoim urzędzie.
        > Sprawiał wrażenie człowieka o racjonalnych i przyzwoitych zasadach
        > postępowania, a ten sposób działania wywodzi się prosto z UB.

        Urząd Marszałkowski a nie Wojewódzki! Czytajmy ze zrozumieniem...
    • Gość: AZ Dla GW to afera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 13:09
      bo im ruch na forum.gazeta.pl/ o 3/4 spadnie
      jak podobnie haniebne praktyki się upowszechnią
    • apf Ustawa o informatyzacji 02.01.07, 13:12
      Jest taka "Ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania
      publiczne", która zaleca w/w podmiotom dostosowanie systemów do standardów i
      norm (np. ISO/IEC-17799).
      • karol64 Re: Ustawa o informatyzacji 02.01.07, 13:26
        Zbyt długie siedzenie w WC, z gazetą lub książką, też ta norma zaleca
        monitorować ?
    • rohan49 PiS=PZPR 02.01.07, 14:07
      Czy elektorat PiS-u nie dostrzega, że polityka pisiorów zmierza powoli ale
      konsekwentnie do monopartyjnych rządów na wzór PZPR? Trzeba mieć naprawdę
      zaciemniony umysł - pomroczność jasną aby nie dostrzegać obłudy i hipokryzji
      kaczorów. Z jednej strony manipuluja esbeckimi teczkami wyłącznie dla zemsty
      politycznej nad przeciwnikami, z drugiej strony na wzór esbeków zaczynają
      ingwilować społeczeństwo czego przykladem jest działanie opisywane w artykule.
      Życzę wszystkim Polakom aby w tym roku uwolnili sie od rządów pisorów-elpeerów-
      samoobrońców!
      • Gość: larry.bird Re: PiS=PZPR IP: 217.168.130.* 03.01.07, 14:04
        Ludzie, trochę wiedzy na temat, na który się wypowiadacie! W opisywanym w
        Urzędzie Wojewódzkim rządzi PO i PSL, a PiS jest w opozycji!!!
    • Gość: anonymous Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.4web.pl 02.01.07, 14:31
      A niech sobie kontrolują. Każdy z urzędników powinien sobie ściągnąć GnuPG
      wygenerować klucze i szyfrować pocztę, jeśli poczta ma charakter prywatny. Tyle
      że druga stron też musi mieć klucze ;) a z tym gorzej
      • Gość: admin Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 14:40
        Jeśli ruch na portach transmisji poczty elektronicznej przekroczy dopuszczalną
        ilość, to zostanie zablokowany. Nie dotyczy poczt firmowych, klucze PGP są
        dostępne dla administratorów i odszyfrowanie jest możliwe. Pozostałe są
        odrzucane przez serwer. Proste, nie?
        • Gość: graf Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.home.net.pl 02.01.07, 14:48
          Jeśli na komputerach można uruchamiać własne programy to wystarczy uzywac
          internetu przez np. torparka, jeśli oczywiście porty są niepoblokowane. Ruch
          będzie widać ale nie będzie wiadomo gdzie zagląda user. A torpark w swojej
          funkcjonalnośći www to po prostu firefox.
          • Gość: admin Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 15:12
            Problem w tym, że zanim informacja z komputera w sieci lokalnej dotrze do sieci
            TOR, musi przejść przez firewall/router sieci lokalnej. A tu można odfiltrować/
            sprawdzić niemalże wszystko (no, może za wyjątkiem szyfrowanej transmisji danych).

            Łącząc się przez TOR, nie zostawia się śladów po swoim prawdziwym adresie IP
            (lub adresie firmowym, gdy jest się za NAT'em) na odwiedzanych stronach.

            Torpak jest ok, ale ma wady, szczególnie chodzi o długi czas ładowania stron, z
            uwagi na przebijanie się przez warstwy serwerów Onion oraz to, że niektóre
            witryny mogą się w ogóle nie otwierać.
    • l.george.l To już ksiądz nie wystarczy? 02.01.07, 14:36
      Ostatnio byliśmy informowani, że wojewoda najął na etat księdza. Czy jego
      obecność nie wystarczy, by katoliccy urzędnicy stali się uczciwi?
      • beti.ku Re: To już ksiądz nie wystarczy? 03.01.07, 13:40
        l.george.l napisał:

        > Ostatnio byliśmy informowani, że wojewoda najął na etat księdza. Czy jego
        > obecność nie wystarczy, by katoliccy urzędnicy stali się uczciwi?

        Nie słyszałam jeszcze, żeby obecność księdza miała wpływ na uczciwość
        katolika... Niestety lwia część "katolików" to katolicy na pokaz, bo tak
        wypada. Szczególnie przy aktualnej wszechobecności wiary.
    • Gość: ciekawski Moze szukaja terrorystow? IP: *.dsl.bell.ca 02.01.07, 16:41
      "Free society is a self-policing society" (Spoleczenstwo wolne, to spoleczenstwo
      kapusiow) jak oglosili panowie Richard Perle i David Frum, czolowi amerykanscy
      neo-konserwatysci. Poswiecenie "wolnosci" na oltarzu "bezpieczenstwa" czyli
      wojny z terrorem usprawiedliwia dzisiaj wszystko.
      Wystarczyloby zeby pan wice-marszalek Jankowiak posluzyl sie tym wyjasnieniem a
      juz "Gazeta" wykazalaby pelne popracia zrozumienie. :)
    • Gość: raba Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.crowley.pl 02.01.07, 19:03
      Alez to normalne - o co wam chodzi, w mojej formie przelozony i pracownik
      dostaje wyciag stron ktore odwiedzal i sprwa jest jasna w jakim celi net jest
      wykorzystywany. No bo wkoncu albo sie pracuje albo czasami pracuje...
      • Gość: Jerry Re:Co jest grane ?????Podpucha? IP: *.izacom.pl 02.01.07, 20:21
        Sami nowi internauci ?Stara ekipa sie nie wypowiada? O co chodzi?
        • Gość: waniek Re:Co jest grane ?????Podpucha? IP: *.murowana-goslina.sdi.tpnet.pl 08.01.07, 23:54
          o co Tobie loto
    • Gość: KR Re: Wielki Brat w Urzędzie Marszałkowskim IP: *.eranet.pl 03.01.07, 13:29
      Pani Psycholog nie zna się na temacie i nie powinna się w tej sprawie
      wypowiadać.
      • Gość: Jerry A pana Piasty kierowca zapłacił za szkody IP: *.izacom.pl 04.01.07, 23:23
        • Gość: Waniek Re: A pana Piasty kierowca zapłacił za szkody IP: *.murowana-goslina.sdi.tpnet.pl 09.01.07, 00:03
          Pan Piasta to dobry człowiek Polak- katolik a nie jak Wy komuchy
Pełna wersja