caprice83
03.01.07, 10:37
Pomijając zdjęcie, które wygląda fatalnie, nic nie można z niego dostrzec,
oprócz czegoś co wygląda jak bistro, umieszczonego na zdjęciu schodów z coll.
Minus, chciałabym ponownie powrócić do kwestii lokalizacji. I zapytać,
oczywiście retorycznie bo wiadomo jak jest naprawdę, dla kogo jest ten
uniwersytet, dla tysięcy studentów czy kilkudziesięciu prof? Oczywiście
obecnie widać że dla tych nielicznych, którzy nie moga dojechać na Morasko i
wymusili najgorsza dla studenta lokalizację wydziału. Dojazd fatalny,
praktycznie od Fredry trzeba iść piechotą, można oczywiście podjechac
autobusem, jednak juz widzę jakie bedą zapchane gdy studenci zamiast spacerku
postanowią się przejechać. Gratuluję idiotycznego pomysłu, z wyimaginowanych
powodów, bo bliska obecność sądu jest najgłupszym powodem jaki mozna sobie
wymyslić. Większość studentów woli pozałatwiać sobie praktyki w kancelariach,
a nie w sądzie, a jesli już są w tym sądzie to i tak praktyki trwają od 8 do
16, więc i tak nie będą wtedy mogli pójść na żadne zajęcia! A nie sądze żeby
jakiś profesorek prawa, który jest adwokatem/sedzią/radcą/prokuratorem
(niepotrzebne skreślić), chodził do pracy piechotą.