Gość: Marcin Co sprzedają w gdyńskim oceanarium? IP: *.ast.ima.pl 23.01.07, 19:58 Byłem tam w zeszłym roku, jakiś palant-ajent prowadzi sklepik z pamiątkami. Była tam m.in. frotka na rękę z napisem "Bitch". Zapytałem się go czy wie co to znaczy i czy nie uważa że to żenujące. Odpowiedział, że nie jest to zabronione więc jego nie obchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blad_odczytu Re: Co sprzedają w gdyńskim oceanarium? IP: 141.48.223.* 23.01.07, 20:05 ...i slusznie, nie jest zabronione i po to mamy wolnosc, zeby jeden mogl sie podsmiac pod nosem i popukac w czolo, a inny zeby to kupil. Proste? A moze wolisz dyktature i chodzenie w koszulkach z napisem MADE IN CHINA i KOCHAM PUTINA? lub chodzenie w fartuszkach jak transwestyta? pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: 205.228.74.* 23.01.07, 19:59 Czytam i sie boje. Rozumiem ze niedlugo jakikolwiek fizyczny kontakt dwojga ludzi bedzie ograniczony do 0. Normalnie jak w seksmisji... A to satyra sprzed 20 ponad lat. Maja wiare, milosc to teraz ostatnie co moga chca ci zabrac - przyjemnosc. Nie dajmy sie!! Seks nie jest choroba!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik New Yorker to amerykańskie czasopismo IP: 80.54.5.* 23.01.07, 20:00 Gazieto Wybiórcza, wstydź się! Każdy zapewne pomyślał, że to oni zachęcają, a nie jakiś sklepik w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blad_odczytu blowjob blowjob blowjob IP: 141.48.223.* 23.01.07, 20:09 Blowjob is better than no job...szkoda tylko, ze nie wynika z napisu, czy to chlopak robi blowjob, czy tez mu robia...Ja tam wolalbym to drugie, choc ponoc na dworcu Zoo w Berlinie za to pierwsze mozna miec niezla kaske... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: busk Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 20:09 W ameryce to normalne, tam prawie każda małolata ssie. A w polsce... moze sie spodoba, w końcu obecne pokolenie nastolatków to bezmózgie kretyny wychowane na MTV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blad_odczytu A moze taki napis? IP: 141.48.223.* 23.01.07, 20:14 Szanowni Panstwo z dzialu marketingu New Yorkera. Wiem, ze New Yorker chce byc miedzynarodowy i jest, stad takie haselko o tym blowjobie, ale moze cos lokalnego, np. cytat pewnej wypowiedzi "Czy prostytutke mozna zgwalcic?" Takie krotkie zdanie, a zmusza do refleksji...Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
onlyoner Blow job & no job 23.01.07, 20:15 tłumaczka z Instytutu Filologii Angielskiej UAM wyjaśnia że całe zdanie należy przetłumaczyć tak: "Robienie komuś laski jest lepsze niż bycie bezrobotnym" a przecież chodzi o to że "dmuchana" praca jest lepsza niż żadna praca. I z tym się zgadzam bo wolę jak na ulicy zaczepiają mnie prostytutki niż żebracy i menele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kitty Pryde Re: Blow job & no job IP: *.acn.waw.pl 23.01.07, 20:19 Ciekawe, że nikt się nie oburzał jak modne były koszulki z napisem CHWDP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.lodz.mm.pl 23.01.07, 20:24 "Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu" w ogole co to za tytul?! widze ze powoli ten serwis bardziej przypomina fakt.... zal... szukanie taniej sensacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domino Trezba uczyć się języków ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 20:29 Jaki morał z tej śmiesznej historii ? Trzeba uczyć się jezyków, a jeśli jest się nieukiem, to należy kupować bluzy bez napisów ! Mialem niezłą uciechę kiedy zobaczyłem sprzedawcę w pobliskim sklepie spożywczym w koszulce z napisem 4UCK MY D1CK - bynajmniej nie poczułem się urażony, a jedynie rozbawiony. Zapewne chłopak testował zdolnosci lingwistyczne innych ekspedientek i swojego szefa :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 20:30 Kolejny powód do wprowadzenia mundurków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herki Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: 217.197.79.* 23.01.07, 20:38 moj kumpel z klasy ma rowniez taka bluze i jakos nikt sie z niego nie wysmiewa ani nie kpi z niego... widocznie tamten dzieciak ma jakichs glupich kolegow w klasie, bo u nas taka bluza to zadne osmieszanie sie... trzeba do tego podejsc z poczuciem humoru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NewPaker To znaczy, ze twój kumpel robi laski? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:24 bo nie ma roboty, jest na bezrobociu (nie dostaje kieszonkowego?)??? Odpowiedz Link Zgłoś
bezecny_ateista To chyba katolicka szkoła, że śmieją się z kolesia 23.01.07, 20:41 Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Polacy to gamonie 23.01.07, 20:45 Widziałem kiedyś w Berlinie polską rodzinę "2 plus 1" na spacerze paradujących w jednakowych T-shirtach z napisem ICH BIN SCHWULE. Po zadowolonych obliczach rodziców i dziecięcia wnioskować można było, że "języka obcego nie posiadają", bo chyba nie ubraliby swojej dziewczynki świadomie w coś takiego. Niemcy kulturalny naród, to nie pokazują paluchem i nie rechoczą jak Słowianie ze Wschodu, ale niektórzy mieli zdumione miny z powodu takiej ostentacji. Patę dni wcześniej Berlin bawił się na wielkiej gejowskiej paradzie i tu prawdopodobnie jest rozwiązanie zagadki - ktoś dał T-shirty niekumatym Polakom w prezencie dla jaj, albo znaleśli porzucone po paradzie na śmietniku i się "światowo" wystroili... Odpowiedz Link Zgłoś
decisive Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu 23.01.07, 20:53 fajna bluza no może nie dla dzieciaka z podstawówki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ob. Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 20:54 Jezeli jest to ubiór dziecięcy producent powinien być oskarżony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drt Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.07, 20:57 aaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateusz Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.mrb.temple.edu 23.01.07, 21:09 osobiscie w zyciu juz nie kupie nic w New Yorkerze, nie kazdy 30-40-50 latek zna angielski, a kazdy niemalze stara sie kupic cos "fajnego" dla dziecka, aby "dobrze" wygladalo. W USA nie kupisz w firmowym sklepie napisu o "robienu loda" po polsku (prawnicy ostrzyli by sobie juz zeby na pieniadze z wygranych procesow o molestowanie psychiczne czy nawet seksualne). Ba nie zauwazylem tam takich napisow na markowych ciuchachw ich ojczystym jezyku, zadna firma by sie na to nie odwazyla, co najwyzej malutkie, niszowe i sklepy tzw "podziemia" badz jak kto woli z artykulami undergroundu. Dlatego uwazam ze New Yorker ponizyl sie sprzedajac takie bluzy. Dlaczego nie sprobuja sprzedac podobnych z naisami polskimi? Czyzby nie mialyby wziecia? A moze nie daj Boze iektorzy zaczeliby omijac ten sklep z daleka. Ja d dzis zaczynam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p-r-a-c-o-w-n-i-k dlaczego nie sprzedaja takich bluz z polskimi... IP: *.chello.pl 23.01.07, 22:16 napisami? proste- bo to niemiecka firma. nikt tu sobie w Polce nie szyje tych bluz, ludziki smieszne. one sa przysylane, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: av v avr mateusz debileusz IP: *.sds.uw.edu.pl 23.01.07, 22:50 > osobiscie w zyciu juz nie kupie nic w New Yorkerze, nie kazdy 30-40-50 latek > zna angielski, a kazdy niemalze stara sie kupic cos "fajnego" dla dziecka, > aby "dobrze" wygladalo. a siusiak mnie to obchodzi, wiesz? chcesz kupić, kupuj, nie chcesz, nie kupuj, ale do cholery widziały gały co brały.... Ty jesteś odpowiedzialny za to, co sam sobie wybrałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.usae.bah.com 23.01.07, 21:12 Wydaje mi sie, ze trudno by cenzurowac odziez tylko dlatego ze jest w naszym kraju pare osob, ktore uwaza napis za niestosowny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.usae.bah.com 23.01.07, 21:15 Wydaje mi sie, ze trudno by cenzurowac odziez tylko dlatego ze jest w naszym kraju pare osob, ktore uwaza napis za niestosowny. To kwestia indywidualnych decyzji podczas zakupow. W koncu matka dokonala wyboru, zeby ubrac dziecko w ta bluze. A ze kobita nie rozumala co kupila to przeciez nie problem sprzedawcy. Ja jestem w stanie sobie wyobrazic ludzi, ktorzy taka bluze by nosili. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi nie pierwsza to taka wpadka... 23.01.07, 21:18 jak się nie rozumie napisu który jest na koszulce to może lepiej jej nie kupować bo można się ośmieszyć. ale jak ktoś jest zbt głupi by to zrozumieć to w zasadzie nie jest mi go zal... Odpowiedz Link Zgłoś
koninawburaczkach Skandal rodem z Naszego Dziennika - oczywiście, że 23.01.07, 21:21 każdy powinien w pewnym stopniu znać język, z którym obcuje, a tym bardziej rodzice - tyczy się to nie tylko bluzy zachęcającej do robienia loda, ale także tekstów Eminem, 50 Centa czy innego prostaka. Babka się spieszyła - jakby na bluzie był wymyślyny logotyp fujary to też by nie zauważyła. ---------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: Skandal rodem z Naszego Dziennika - oczywiści 23.01.07, 21:33 Na bluzie do metki powinna być dołączona kartka z tłumaczeniem i nawet nie ma dyskusji. Ciekawe co by jeden z drugim zrobił, gdyby nieszczęśliwie kupił sobie bluzę z napisem "jestem bezmózgim du.p.kiem - opluj mnie", tyle, ze w mniej popularnym i sobie nieznanym języku a następnie znalazł się w grupie ludzi, którzy ten język znają? Odpowiedz Link Zgłoś
gildarius Re: Skandal rodem z Naszego Dziennika - oczywiści 23.01.07, 22:52 Co by zrobił? Ano zrobiłby z siebie idiotę. Sam, dobrowolnie, bez żadnych nawet zachęt. I co z tego? Jego wina, jego konsekwencje. A producent bluzy pewnie by się cieszył ze znalazł kolejnego wała. Ta grupa też by się z niego śmiała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdc sfawef Re: Skandal rodem z Naszego Dziennika - oczywiści IP: *.sds.uw.edu.pl 23.01.07, 22:54 starucha_izergiel napisała: > Na bluzie do metki powinna być dołączona kartka z tłumaczeniem i nawet nie ma > dyskusji. puknij się. Niby z jakiej racji? Nie wiesz co to znaczy, nie kupuj. > Ciekawe co by jeden z drugim zrobił, gdyby nieszczęśliwie kupił sobie bluzę z > napisem "jestem bezmózgim du.p.kiem - opluj mnie", tyle, ze w mniej popularnym > i > sobie nieznanym języku a następnie znalazł się w grupie ludzi, którzy ten język > znają? Nie wiem, bo nie kupiłbym takiej bluzy, proste. Jeśli producent chce dołączać tłumaczenie, by dogodzić klientom to chwała mu za to. Ale do ksdrwy nwdrdzy nie ma takiego obowiązku! To ty odpowiadasz za to w czym chodzisz i nie zachowuj sie jak niedorozwinięty homo debilus sovieticus, ze ktoś ma wszystko za Ciebie zrobić - włącznie ze zrozumieniem co własciwie masz na sobie napisane.... Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: Skandal rodem z Naszego Dziennika - oczywiści 28.01.07, 19:14 > puknij się. Niby z jakiej racji? Nie wiesz co to znaczy, nie kupuj. Dopóki kupuję w Polsce, mam prawo żądać, aby w każdym sklepie każdy napis był po polsku, albo było dostępne tłumaczenie. I w nic się nie będę pukać, wolę wymagać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Szymczyk Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.ds.ae.wroc.pl 23.01.07, 21:27 Biedny ten autor tekstu, który nie umie znaleźć lepszego tematu, zajmuje się tylko niedouczonymi rodzicami i robi z tego wszystkiego "bulwersujący społecznie" temat. Szczere wyrazy współczucia Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja A ile języków obcych Ty znasz?? 23.01.07, 21:30 Gość portalu: Marta Szymczyk napisał(a): > Biedny ten autor tekstu, który nie umie znaleźć lepszego tematu, zajmuje się > tylko niedouczonymi rodzicami i robi z tego wszystkiego "bulwersujący > społecznie" temat. Szczere wyrazy współczucia Ile, skoro tak łatwo krytykujesz innych?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty Re: A ile języków obcych Ty znasz?? IP: *.bb.sky.com 23.01.07, 21:38 Wystarczy jeden - angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: A ile języków obcych Ty znasz?? 23.01.07, 21:45 To trochę mało. Na ciuchach znajdują się napisy w różnych językach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdfbb Re: A ile języków obcych Ty znasz?? IP: *.sds.uw.edu.pl 23.01.07, 22:59 skąd na tym forum taka banda debili? nie ma znaczenia ile znasz języków.... jak zakładasz coś na grzbiet, to znaczy, ze Ci się podoba. A czy wszystko Ci jedno co to znaczy, czy przewertujesz parę słowników czy zapytasz googla, to już tylko Twoja sprawa.... nie rozumiem co argument o ilości znanych języków ma do tego, ze mamusia jest idiotką. Nie dlatego, że zrobiła lachociąga ze swego synalka, tylko dlatego, ze zrobiła z tego wielką awanturę w prasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.cable.wanadoo.nl 23.01.07, 21:35 dajcie spokoj.nie wiecie coludzie w holandii nosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alkocholik Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 21:37 jest super wiecej takich bluzek musze se taką kupic a SEX to podstawa Odpowiedz Link Zgłoś
kala_t Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu 23.01.07, 21:39 Poznaniacy jak zwykle kumaci Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu 23.01.07, 21:41 Znam angielski dobrze, używam go codziennie, ale do czasu sławnej reklamy mastercard nie miałam pojęcia co znaczy blow job... i jestem pewna, że sporo osób nawet znających język może tego nie wiedzieć. No bo skąd? Z kiepskich amerykańskich filmów? Pornoli? Ulicznego slangu w anglojęzycznych krajach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cxv bdf sd Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu IP: *.sds.uw.edu.pl 23.01.07, 23:02 z połowy angielskich komedii dziejących się w high school/college? Od american pie poczynając? Akurat blow job jest tak popularnym określeniem, ze nie wyobrazam sobie by jakikolwiek facet posługujący się angielskim poza szkołą i pracą miał problemy z rozumieniem tego określenia. i tyle. to, ze ktoś jest ograniczony, nie oznacza, ze ma prawo żądać czegokolwiek z powodu swych ograniczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: Jak New Yorker zachęca dzieci do seksu 28.01.07, 19:16 > z połowy angielskich komedii dziejących się w high school/college? Od american > pie poczynając? No właśnie nie oglądam takich debilizmów, bo nie chcę się ograniczać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista A co, nieprawda? Bycie bezrobotnym to obciach IP: *.aster.pl 23.01.07, 21:42 W Polsce pieniądze leżą na ulicy. Jak ktoś jest bezrobotny to znaczy że jest ZEREM (no, chyba że robi na czarno). Odpowiedz Link Zgłoś