Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez biletu ...

12.02.07, 20:57
Wyjątkowo mało logiki w wypowiedziach p. Tulibackiego.

1. "Czekam na raport w tej sprawie. Wiem, że w Warszawie są mandaty w wysokości 120 zł. Ale tego nie można porównywać, bo w każdym mieście jest inny system płacenia za przejazdy. My zresztą nie musimy dopasowywać się do innych miast. W tym przypadku wszystko zależy od decyzji naszej Rady Miasta" - jesli nie trzeba sie konsultować to po co ten raport? Może należy ceny ustalac arbitralnie i nie oglądać się na nic?
2. sprzedawanie biletów po wyższej cenie przez kierowcę jest nielegalne? Fiu, fiu, to tyle miast łamie te przepisy - az dziw że odpowiednicy p. Tulibackiego z owych miast nie siedzą w anclu...
3. a propos tych dopłat - może faktycznie traktować bilety jak zawartą umowę cywino-prawną o przejazd? Poza tym chce zwrócic uwagę p. Tulibackiemu na jedno - jeśli ja dziś kupię bilety za 2, 60 i za pół roku kosztują 2,70 zł to znaczy że MPK przez pół roku obraca pieniędzmi które zapłaciłem, mimo z usługi nie skorzystałem. Nie widze powodu dlaczego inne przedsiębiorstwa transportowe to honorują a MPK nie.
    • Gość: Dobrzan Kanarów jest wystraczajaca ilosc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 21:08
      nie zgodze sie ze jest ich za malo... w zeszly wtorek skontrolowano mnie 3 razy
      (!), srednio trafiam na kanara co 4-5 dni... jest ich w sam raz, zwariowal
      bym,gdyby mieli mnie kontrolowac co przejazd;/

      bilety do kupienia w busie? odpada... juz widze te kolejki :/:/

      podniesc kary i usprawnic ich sciaganie! kto bilety kasuje i komkarte kupuje,
      tego cena karynie powinna interesowac:)
      • Gość: abc Bilet SMSowy - to była porażka IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 00:03
        Pomysł był dobry:
        - wprowadzimy bilet SMSowy i wszyscy będą zadowoleni.

        A jaka była realizacja?
        - MPK zastąpiło kasownik - wysłanym SMSem,
        Aby skorzystać z oferty przez SMS, najpierw trzeba było zasilić sobie konto, z
        którego potem były potrącane pieniądze przy pomocy wysłania SMSa, Jako dowód
        otrzymywało się SMSa zwrotnego, czyli SMS zastępował kasownik.

        A jak powinno to wyglądać?
        - Opłata za przejazd powinna być realizowana przy pomocy SMSa premium, czyli
        SMSa o podwyższonej wartości (np. 1zł+VAT, 2zł+VAT, 3zł+VAT).
        Można wówczas by wprowadzić specjalną taryfę SMSową odpowiednio przeliczoną z
        taryfy biletowej - np.:
        1 zł - 7 min jazdy
        2 zł - 23 min jazdy
        3 zł - 34 min jazdy
        4 zł - 61 min jazdy
        Ewentualnie można by tą taryfę uprościć
        1 zł - 5 min jazdy
        2 zł - 15 min jazdy
        3 zł - 30 min jazdy
        4 zł - 60 min jazdy


        Zastanwaia mnie, dlaczego p. prezes MPK musi mieć raport na temat kar za jazdę
        bez biletów w innych miastach? Czy tak ciężko jest wejść sobie w internet i
        sprawdzić, ile to kosztuje w Warszawie, we Wrocławiu, w Łodzi, w Krakowie, w
        Trójmieście? Zdobycie tych informacji nie powinno to zająć więcej, niż godzinę
        czasu. A jako prezes przedsiębiorstwa świadczącego usługi komunikacyjne - takie
        rzeczy powinien wiedzieć!!
        Chyba, że p. prezes ma problemy z obsługa internetu.

        Dla ułatwienia podam, jak to wygląda w innych miastach europejskich (bo lepiej
        brać przykład od lepszych):
        Stuttgart:
        - bilet na jedną strefę - 1,85 EURO
        - bilet dzienny na 2 strefy - 5,40 EURO
        - kara za jazdę bez biletu - 40 EURO (ok. 22 krotność biletu jednorazowego)

        Hannover (miasto partnerskie Poznania)
        - bilet na jedną strefę - 2,00 EURO
        - bilet dzienny na 2 sterfy - 5 EURO
        - kara za jazdę bez biletu - 40 EURO (20 krotność biletu jednorazowego)

        Zurich:
        - bilet 30min - 2,40 CHF
        - bilet na dwie strefy (ważny godzinę) - 3,90 CHF
        - kara za jazdę bez biletu - 80 CHF - po raz pierwszy (czyli 33 krotność biletu
        30min), 120 CHF - po raz drugi, 150 CHF - po raz trzeci

        Praga:
        - bilet 75min - 20 CZK
        = bilet 24h - 80 CZK
        - kara za jazdę bez biletu 500 CZK (950 CZK - płatne w terminie późniejszym

        Aby mieć takie informacje, nie potrzeba przygotowywać żadnego raportu!
        • todorowicz Re: Nie Bilet Czasowy ale Ilość Przystanków do pr 18.02.07, 10:42
          Bilety czasowe nie sprzyjają dyscyplinowaniu MPK do skracania czasu przejazdu.
          Inaczej by było gdyby płaciło się za ilość przejechanych przystanków. Np. 6
          przystanków w cenie dzisiejszego biletu 10 minutowego. Przejazd całej trasy w
          cenie półgodzinnego. Dzisuaj MPK nie walczy z kierowcami blokującymi torowiska
          np. ul. Dąbrowskiego. Dlaczego mam płacić, za nieudolność służb miejskich! Być
          może zaniechanie jest celowe, gdyż im wolniej tramwaje jadą, tym więcej wpływa
          do kasy MPK.
      • Gość: klakson Re: Kanarów jest wystraczajaca ilosc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 02:22
        A ja jeżdżę codziennie i kontrolują mnie raz na kilka miesięcy. Naprawdę! Ze
        względu na uczciwość i chęć posiadania tzw świętego spokoju raz na rok
        doładowuję komkartę na rok następny, ale gdybym tego nie robił - na pewno
        roczne mandaty kosztowałyby mnie mniej niż sieciówka na rok.
    • drhuckenbush Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez biletu .. 12.02.07, 21:18
      Czyli mowiac krotko - nigdy nie bedzie automatow do biletow.
      Ciekawe jak dlugo taki beton bedzie rzadzic MPK?
      • mteulin Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet 12.02.07, 21:31
        drhuckenbush napisał:

        > Czyli mowiac krotko - nigdy nie bedzie automatow do biletow.

        Gdzie to jest napisane? Tradycyjna sieć dystrybucji nie będzie poszerzana o
        sprzedaż u kierowców. Automaty wewnątrzpojazdowe przyjdą prędzej czy później.

        m't
        • drhuckenbush Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet 12.02.07, 22:12
          > > Czyli mowiac krotko - nigdy nie bedzie automatow do biletow.
          >
          > Gdzie to jest napisane? Tradycyjna sieć dystrybucji nie będzie poszerzana o
          > sprzedaż u kierowców. Automaty wewnątrzpojazdowe przyjdą prędzej czy później.
          >

          Tulibacki jakos nie podchwycil tematu. A jakby byl cien szansy, to juz bysmy
          mieli obietnice, ze *na pewno* to bedzie wprowadzone. Skoro zostalo dyskretnie
          ominiete - znaczy sie MPK ma to w dupie.
    • Gość: pyra III Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.upc.chello.be 12.02.07, 21:19
      Sprzedaz biletu po wyzej cenie u kierowcy jest faktycznie niezgodna z prawem i
      chyba Kielce (po decyzji Prezesa UOKiK) musialy sie z tego wycofac. Poza tym
      Prezes Tulibacki ma racje - kierowca czy motorniczy nie jest od sprzedawania
      biletow i wydawania reszty...

      Mozna jeszcze zrobic tak jak jest w Belgii. Do autobusu czy tramwaju wchodzi
      sie tylko przez przednie drzwi pokazujac bilet kierowcy i wtedy mozna wsiasc.
      Ale znajac brak dyscypliny w naszym kraju byloby to chyba niemozliwe...

      A kary powinny byc wyzsze. W Brukseli jednorazowy bilet na metro kosztuje 1,50
      euro, a kara gdy zlapia ci bez biletu po raz 1 wynosi 300 euro, jak zlapia ci
      po raz drugi 600 euro...po raz trzeci 800 euro...
      • lukask73 Bilety u kierowcy 13.02.07, 09:10
        Konduktor lub kierownik pociągu sprzedaje bilet nawet o prawie 6 zł drożej i
        wszystko jest w porządku.
    • mteulin Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet 12.02.07, 21:44
      asp420 napisał:

      > Wyjątkowo mało logiki w wypowiedziach p. Tulibackiego.

      > 3. a propos tych dopłat - może faktycznie traktować bilety jak zawartą umowę cy
      > wino-prawną o przejazd? Poza tym chce zwrócic uwagę p. Tulibackiemu na jedno -
      > jeśli ja dziś kupię bilety za 2, 60 i za pół roku kosztują 2,70 zł to znaczy że
      > MPK przez pół roku obraca pieniędzmi które zapłaciłem, mimo z usługi nie skorz
      > ystałem. Nie widze powodu dlaczego inne przedsiębiorstwa transportowe to honoru
      > ją a MPK nie.

      Na każdym bilecie jest informacja kiedy dany bilet obowiązuje. Na kinowym - data
      i godz seansu, na kolejowym termin ważności od-do. Bilet jednorazowy w
      komunikacji miejskiej jest formą ułatwienia pasażerowi życia. Nie musisz przed
      każdym przejazdem lecieć do kiosku i wykupywać bilet na konkretny przejazd.
      Możesz kupić większą ilość biletów wcześniej i korzystać. Opcja wcześniejszego
      zakupu musi być jednak obwarowana jakimiś ograniczeniami i tym jest właśnie
      konieczność zgodności z aktualną taryfą. Gdyby tak nie było to ktoś kto
      wykupiłby 10 lat temu np 1000 biletów jednorazowych w cenie kilkudziesięciu
      groszy za sztukę, w dalszym ciągu mógłby z nich korzystać.
      • drhuckenbush Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet 12.02.07, 22:14
        A wystarczy wprowadzic 3-miesieczny okres przejsciowy - gdy w kiosku sa juz
        bilety po nowej cenie, a nadal mozna kasowac stare...
      • Gość: Gall Anonim Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 23:39
        Przepraszam, w kwestii formalnej - gdzie na bilecie jest ta data ważności? Dla ułatwienia skan biletu, druga strona jest jednolicie zielona: img509.imageshack.us/img509/9904/20070212232717lr7.jpg Jakoś się nie dopatrzyłem, wiec wskaż z łaski swojej.
        Właśnie tę opcję "kup wcześniej i korzystaj" można o kant kuli potłuc skoro przedpiszca juz napisał, że na tym można sie przejechać. Chyba, że te przyszłośc ograniczamy do tygodnia czy dwóch. Zastanawia mnie tylko dlaczego posiadacze biletów kwartalnych czy rocznych są do przodu (kupili taniej a jeżdżą, nikt też nie żąda od nich dopłaty) mają być w przód, natomiast ci co kupili jednorazówki mają dostawać kopa w cztery litery, mimo że nie jeżdżą. Gdzie tu logika?

        PS Gdybym 10 lat temu kupił 1000 biletów jednorazowych to w przód byłoby MPK - obracałoby pieniędzmi przez te dziesięć lat, nie świadcząc na moje dobro ŻADNEJ usługi. Po prostu działoby to jak "odroczony termin płatności".
        • Gość: klakson Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 02:26
          Następnym razem zamiast skanować bilety - przeczytaj dokładnie wypowiedź pyry
          • Gość: klakson Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 02:26
            Yyy nie pyry. W każdym razie wypowiedź na którą odpowiedziałeś. POzdrawiam
            • Gość: Gall Anonim Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:22
              Ułatwię ci - był to mteulin.

              Ustosunkowałem sie do jego wypowiedzi.
              Po prostu bilet otwarty (a takim jest jednorazowy) jest ważny tak długo jak:
              a. trwa ograniczenie otwartości, z góry okreslone na bilecie
              b. klient nie skorzysta z usługi

              • mteulin Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet 13.02.07, 08:25
                Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):

                > Ułatwię ci - był to mteulin.
                >
                > Ustosunkowałem sie do jego wypowiedzi.
                > Po prostu bilet otwarty (a takim jest jednorazowy) jest ważny tak długo jak:
                > a. trwa ograniczenie otwartości, z góry okreslone na bilecie

                W komunikacji miejskiej tym ograniczeniem jest obowiązująca taryfa biletowa.
        • mteulin Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet 13.02.07, 08:23
          Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):

          > Przepraszam, w kwestii formalnej - gdzie na bilecie jest ta data ważności?
          Dla ułatwienia skan biletu, druga strona jest
          jednolicie zielona: img509.imageshack.us/img509/9904/20070212232717lr7.jpg
          Jakoś się nie dopatrzyłem, wiec wskaż z łaski swojej.

          Widocznie użyłem troche zbyt dużego skrótu myślowego dla Ciebie. Na bilecie
          kolejowym jest data, na kinowym też. Na bilecie jednorazowym nie ma więc o
          terminie ważności decyduje aktualna taryfa.

          > PS Gdybym 10 lat temu kupił 1000 biletów jednorazowych to w przód byłoby MPK -
          > obracałoby pieniędzmi przez te dziesięć lat, nie świadcząc na moje dobro
          ŻADNEJ
          > usługi. Po prostu działoby to jak "odroczony termin płatności".

          Kupując bilet na cokolwiek przekazujesz sprzedawcy swoje pieniądze. Jeśli
          kupiłeś w 95 roku karnet na basen, ale nie korzystałeś z niego to myślisz, że
          możesz skorzystać teraz? To też niby odroczony termin płatności. Tylko że na
          karnecie na basen jest termin ważności. A dla biletu jednorazowego termin
          wazności określa aktualność taryfy.
      • lukask73 Korzystać ze starych biletów 13.02.07, 09:16
        > Opcja wcześniejszego
        > zakupu musi być jednak obwarowana jakimiś ograniczeniami i tym jest właśnie
        > konieczność zgodności z aktualną taryfą. Gdyby tak nie było to ktoś kto
        > wykupiłby 10 lat temu np 1000 biletów jednorazowych w cenie kilkudziesięciu
        > groszy za sztukę, w dalszym ciągu mógłby z nich korzystać.

        A dlaczego miałby nie korzystać? Przecież te 1000 biletów kupił, a nie ukradł.

        Interesuje mnie, jak zwolennicy biletów "wyrównawczych" uargumentują
        konieczność dopłaty za usługę, jeśli klient za nią już wcześniej zapłacił pełną
        wartość.
        • mteulin Re: Korzystać ze starych biletów 13.02.07, 10:34
          lukask73 napisał:

          > Interesuje mnie, jak zwolennicy biletów "wyrównawczych" uargumentują
          > konieczność dopłaty za usługę, jeśli klient za nią już wcześniej zapłacił
          pełną
          > wartość.

          Nie zapłacił pełnej wartości. Umowę z MPK zawiera w momencie skasowania biletu
          i powinien uiścić opłatę wg obowiązującej w tym momencie taryfy.

          Prawo przewozowe, "Art. 16 [Umowa przewozu] 1. Umowę przewozu zawiera się przez
          nabycie biletu na przejazd lub spełnienie innych określonych przez przewoźnika
          warunków dostępu do środka transportowego, a w razie ich nieustalenia - przez
          samo zajęcie miejsca w środku transportowym."

          Regulamin Przewozów MPK: "§ 41 Umowę przewozu zawiera się poprzez spełnienie
          jednego z następujących warunków dostępu do środka transportowego:
          1) zajęcie miejsca w środku transportowym i skasowanie biletu lub biletów
          jednorazowych o łącznej wartości zgodnej z aktualnie obowiązującą taryfą oraz
          posiadanymi uprawnieniami do ulg"

          m't
          • lukask73 Re: Korzystać ze starych biletów 15.02.07, 13:59
            mteulin napisał:

            > > klient za nią już wcześniej zapłacił pełną wartość.
            >
            > Nie zapłacił pełnej wartości. Umowę z MPK zawiera w momencie
            > skasowania biletu [...]
            > Prawo przewozowe, "Art. 16 [Umowa przewozu] 1. Umowę przewozu
            > zawiera się przez nabycie biletu na przejazd lub spełnienie innych
            > określonych przez przewoźnika warunków dostępu do środka transportowego
            [...]

            Może kiepsko u mnie z logiką, ale moim zdaniem wynika z tego, że nabycie biletu
            implikuje zawarcie umowy.

            Jeżeli przewoźnik udostępnia pojazd bez biletów, wtedy należałoby spełnić inne
            warunki określone przez przewoźnika.
            • mteulin Re: Korzystać ze starych biletów 15.02.07, 15:04
              > Może kiepsko u mnie z logiką, ale moim zdaniem wynika z tego, że nabycie
              biletu
              > implikuje zawarcie umowy.

              Kiepsko. Wynika z tego, że przewoźnik ma wybór - czy stosować się do pierwszej
              części zdania czy wprowadzić swoje zasady. W Poznaniu obowiązują te wymienione
              w Regulaminie Przewozów.
    • Gość: serwo Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez biletu .. IP: *.icpnet.pl 12.02.07, 22:31
      Jeszcze trochę a wprowadzą karę śmierci za jazdę bez biletu
      • mteulin Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet 12.02.07, 22:47
        Gość portalu: serwo napisał(a):

        > Jeszcze trochę a wprowadzą karę śmierci za jazdę bez biletu

        Bez przesady... Z drugiej strony są osobniki gotowe skatować kontrolera za to że
        śmie żądać biletu:/
        • Gość: stder Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 23:44
          km.poznan.pl/viewtopic.php?p=1368#1368
        • Gość: Gomm Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 08:58
          Historia zna nawet takie przypadki. Z tego co się orientuję, sprawców pobicia
          (głośnego)do tej pory nie spotkała żadna kara. Sprawa cały czas się toczy. Ręce
          opadają.
    • Gość: :) moze u kierowcy?.. IP: *.icpnet.pl 12.02.07, 23:55
      w irlandii wsiada sie tylko przez przednie wejscie, kasujac na oczach kierowcy
      bilet lub sieciowke albo wrzucajac drobne (banknoty sa niedozwolone) mowiac
      dokad chce sie jechac. kierowca drukuje bilet. razem trwa to ok 10 sek. jak
      wrzucimy za duzo bilonu kierowca drukuje nam "reszte" np. 10eurocentow w formie
      kawalka papieru ktory mozna w siedzibie dublin bus w centrum miasta zamienic na
      pienadze.
      tylko czy Polakow stac byloby na dyscypline przy takim wsiadaniu.
      ps. nie wspomne juz o tym ze to kierowca decyduje ile osob wsiadzie na danym
      przystanku do busa. jak stwierdzi ze jest pelen to poprostu nie wpuszcza wiecej
      ludzi a Irlandczycy grzecznie czekaja na nastepny bus.
      • canemuto Re: moze u kierowcy?.. 13.02.07, 06:00
        Powtorze to co napisalem w poprzednim watku na ten sam temat (przed
        pustoslowiem Pana Tulibackiego) - taki system (kazdy placi przy wejsciu albo
        przyklada sieciowke do czytnika) ma sens.
        Irlandczycy , Szkoci, Angole, Holendrzy i inne nacje nie sa jakims narodem
        wybranym, super uprzejmym od urodzenia i lepszym od Polakow. Zostali dyscypliny
        (nie ma jazdy za free, nie ma klotni z kierowca, nie ma chamstwa przy
        wsiadaniu/wysiadaniu) nauczeni.

        Skoro my, Poznaniacy jestesmy rzekomo najbardziej gospodarni, porzadni,
        uczciwi, wspaniali, cudowni i w ogole och i ach, to co to bedzie dla nas za
        problem? Cynizm zamierzony - nie dziwmy sie, ze wychowany w starej
        nomenklaturze Tulibacki ma "betonowe" poglady, skoro my (jak mniemam mlodzi
        ludzie) podchodzimy do sprawy na zasadzie "sie nie uda, bedzie tak czy siak".

        Bedzie tak JAK MY ZROBIMY. I tylko my bedziemy odpowiedzialni za powodzenia lub
        kleske nowego, lepszego systemu/pomyslu. Nie zadne "obiektywne" trudnosci. No,
        chyba ze naprawde taki mamy charakter narodowy i pozostaniem skansenem
        komunikacyjnej wolnoamerykanki, a dla posmakowania zachowan w busie/tramwaju na
        odpowiednio wysokim poziomie bedzie trzeba jechac za granice.

        Jeszcze raz sorry za spora dawke ironii i cynizmu. Jednak skreca mnie, jak
        ciagle czytam/slysze "nie uda sie, bo to-czy-siamto". Otoz w wielu miejscach
        sie udalo i jak nie jestesmy banda kompletnych dzikusow, to u nas tez sie uda.

        Pozdro:)
        • Gość: po prostu pasażer Re: moze u kierowcy?.. IP: 213.17.202.* 13.02.07, 08:42
          Popieram w całej rozciągłości wypowiedź canemuto. Proponowałbym po pierwsze
          zainteresować się p. Tulibackim, którego absolutne panowanie od niepamiętnych
          czasów jakże wspaniale i skutecznie utrzymuje rozwój miejskiego przewoźnika na
          poziomie zupełnej miernoty. Co on powie, to tak będzie - nie uda się, nie
          przyjmie się itd... szary lud podąży za jego błyskotliwą myślą. Wystarczy
          czasami spróbować. O pustosłowiu juz chyba nie ma co wspominać...
          Propozycja automatów wewnątrz pojazdów, na przystankach itp. - sprawa chyba
          oczywista, potrzebna, znacznie ułatwiająca życie pasażerom... no ale przecież
          p. T. uważa, że to niepotrzebne i nieopłacalne, więc pewnie tak jest...
          Zniżki dla doktorantów, studentów z zagranicy w cywilizowanym kraju i podobno
          uniwersyteckim mieście... hmmm... rzeczywiście jest się nad czym zastanawiać,
          bo to przecież nie takie oczywiste, wymaga wielu analiz, znalezienia ogromnej
          ilości srodków finansowych, poważnych zmian w prawie... może po prostu odrobiny
          pomyślunku i dobrej woli.
          Nie ma więcej co pisać, wszak jak powiedzenie głosi: mądrej głowie...

          Tylko gdzie tu mądrego znaleźć...

          Pozdrawiam wszystkich optymistów :-)
          • Gość: firaneczka Re: moze u kierowcy?.. IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.02.07, 09:24
            co do automatów sprzedających bilety zauważ że nie są to tanie rzeczy. zakup i zamontowanie ich wiązał by się z koniecznością zabrania pieniędzy przeznaczonych na inne rzeczy w MPK (chyba że rada miasta przeznaczyła by środki celowe na zakup takowych urządzeń - w co wątpię). Co do osoby p. Tulibackiego - nie jestem poznaniakiem lecz mieszkam w Poznaniu 5 lat. Poznań posiada jedną z nowocześniejszych komunikacji miejskich pod względem sprzętu obsługującego linie, dosyć dobrze rozwiniętą oraz co najważniejsze jedną z najtańszych! tak że nie wiem jaka jest w tym zasługa owego pana ale wiem że nie jest źle. Oczywiście zdaję sobie sprawę że nie wszystko jest ok, ale zauważcie że jednak MPK się rozwija. Nie kupuje starego sprzętu, wprowadza nowe rozwiązania (Komkarty).
            Oczywiście zawsze można powiedzieć ale autobusy i tramwaje są zatłoczone, przystanki poniszczone itp.
            Tylko że to występuje w każdym przedsiębiorstwie komunikacji miejskiej:)
            Co do zniżek dla zagranicznych studentów i doktorantów to raczej nie ma o czym rozmawiać. Miasto które w dużej mierze rozwija się dzięki studentom powinno iść tym studentom na rękę.
        • mteulin Re: moze u kierowcy?.. 13.02.07, 10:43
          canemuto napisał:

          > Powtorze to co napisalem w poprzednim watku na ten sam temat (przed
          > pustoslowiem Pana Tulibackiego) - taki system (kazdy placi przy wejsciu albo
          > przyklada sieciowke do czytnika) ma sens.

          Przystanek Most Teatralny, kierunek PST, godz. 15:30. Wsiada 50 osób
          (najczesciej wsiada dużo więcej). Powiedzmy 40 ma bilet okresowy, 10 osób
          kupuje jednorazówkę. Zakładamy, że osoby z okresowymi zdążą w ciągu 2 s wejśc
          do pojazdu, przyłożyć sieciówkę do czytnika i iśc dalej natomiast osoby
          kupujące zrobią to w ciągu 10 s. Czas wsiadania 3 minuty. W sytuacji gdy z tego
          przystanku odjeżdża 7 linii z częstotliwością co 10 min i 1 linia co 20 min to
          daje co mniej niż 2 min tramwaj. Wyobrażasz sobie 3 minutowe postoje w miejscu
          gdzie częstotliwość powinna być poniżej 2 minut?
          • Gość: :) Re: moze u kierowcy?.. IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 12:14
            chodziło raczej o autobusy. w tramwajach raczej byloby to w obecnej formie.
            chocby ze wzgledu na obecny tabor (2 wagonowe pojazdy). w dublinie, na przykład
            ktorego sie powoływałem, w tramwaju (Luasie) wsiada sie z biletem kupionym na
            peronie (przystanku) nie kasując go wewnątrz.
            • mteulin Re: moze u kierowcy?.. 13.02.07, 14:21
              Najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie automatów biletowych w pojazdach,
              najlepiej dwufunkcyjnych - czytnik kart elektronicznych (el. portmonetek) i
              sprzedaż biletów papierowych dla osób przyjezdnych lub rzadko korzystających z
              komunikacji zbiorowej.
        • Gość: stolni Re: moze u kierowcy?.. IP: 80.51.199.* 13.02.07, 15:43
          Obiektywną trudnością jest czas, jaki jest potrzebny do wsiadania pojedynczo i
          kupowania biletu u kierowcy, a podczas porannego i popołudniowego szczytu
          komunikacyjnego naprawdę sporo ludzi korzysta z środków transportu publicznego.
      • Gość: Gomm Re: moze u kierowcy?.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 08:51
        Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że niestety nie wszyscy pasażerowie
        potrafią się dostosować do ogólnie panujących zasad. Wsiadał ktoś może ostatnio
        w jakiś weekend, w nocy na Kaponierze do autobusu 252? Wielokrotnie autobus
        wyjeżdża opóźniony, bo ktoś "zapomniał", że ma wśąść. Doliczmy do tego jeszcze
        zakup biletu...
    • Gość: Mac Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez biletu .. IP: *.umww.pl 13.02.07, 09:24
      A co np. z takim - wg mnie absurdami. Regulamin MPK przewiduje, że (między
      iinymi) "Dzieci i młodzież ucząca się do ukończenia 23 lat" może korzystać z
      przejazdów ulgowych. Osoba taka jednak musi udokumentować to legitymacją
      szkolną. Jednak powodem przyznania zniżki na przejazd nie jest posiadanie
      legitymacji jako takiej tylko fakt bycia uczniem. Idąc dalej - skoro nauka w
      szkole podstawowej (czy gimnazjum to juz nie wiem) jest w Polsce obowiązkowa, w
      zasadzie mpk (i nie tylko) nie powinna egzekwować takiego dokumentu w przypadku
      kontroli biletu, bo - co juz udowodniono przy okazji jakiegoś procesu, fakt
      przysługiwania zniżki nie jest uzależniony od posiadania w danym momencie przy
      sobie dokumentu. Rozumiem, że kanar może mieć wątpliwości co do wyrośniętego i
      zarośniętego młodziana, ale parę razy spotkałem się z sytuacją, gdzie
      kontrolorzy "gnębili" dzieciaki czy np. matkę z dzieckiem na oko wyglądających
      na wczesną podstawówkę. Oczywiście można potem zapieprzać do centrali firmy,
      zapłacić 6.5 zl manipulacyjnej, ale pytam - czy jest to w pelni zgodne z
      prawem? Oczywiscie MPK odpowie, "no to jak mają stwierdzić cyz ktos jest w
      szkole podstawowej czy nie" - no trudno, wasze ryzyko prowadzenia firmy.
      Tak samo "niedorobione" sa przepisy dotyczące przewozów instrumentów
      muzycznych. MPK pisze, ze zwolnione z opłat sa: "- instrumenty muzyczne i
      sztalugi, przewożone przez uczniów i studentów szkół muzycznych i plastycznych,
      na podstawie legitymacji szkolnej lub studenckiej"
      Zapłaciłem kiedyś karę za przewóz zwykłej gitary i to takiej, która mieściła
      się nawet w dozwolonych wymiarach "zwykłego" bagażu, ale skasowano mnie "bo był
      to instrument". Spytałem, czy za harmonijkę ustną czy flet też musiałbym
      płacić, nie bedę nawet cytował głupiej odpowiedzi kontrolera. Gdybym te samą
      gitarę opakował kartonem i stwierdzil ze to np. rzeźba nowoczesna, przewoziłbym
      za darmo. Rozumiem, jeśli ktoś wsiada do tramwaju czy busa z kontrabasem,
      wiolonczelą albo rzeczywiście gitarą, ale ktorej futerał jest niema dwa razy
      wiekszy od samej gitary wiec i tak musialby zaplacic za bagaż.
      Ile takich osób spotykacie na co dzień? Dlaczego np. osoba wioząca skrzypce
      ktore za wielkei nie są ma sie legitymować, że jest ze szkoły muzycznej, ale
      pan jadący obok z torba na oko trzy razy wieksza od tych skrzypiec (aczkolwiek
      nie przekraczajaca wymiarów) ma to w d... uzym poważaniu?
      Pan Tulibacki w zasadzie uzasasadnił wszystko na sposób czysto spychologiczny.
      Wydaje mi się, że MPK w Poznaniu powoli robi się jak pkp czy gónicy. Jak nam
      nei dacie podwyżek, to przestaniemy jezdzic. Ze w pociagach jest dalej syf,
      polowy nie ma to jest ok. Nic od siebie, dla nich wszystko.
      Tak samo MPK - w Poznaniu fakt, jeżdzą w zasadzie punktualnie, natomaist sam
      jazda... czy to jest taki problem ruszyc i zatrzymać sie płynnie? Czy to taki
      problem nie stawac drzwiami wpros na słup od lampy (patrz przystanek na Libelta
      koło banku). Itd. itp.
      Jestem za tym, by karać gapowiczów, ale pan Tulibacki za dobrego PRu to sobie
      tym wywiadem nie zrobił.

      Mac
      • Gość: as Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 09:52
        A ja proponuję zlikwidować bezpłatne przejazdy dla rodzin pracowników MPK i stąd
        sfinansować przejazdy dla doktorantów i studentów zagranicznych.
      • Gość: firaneczka Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.02.07, 09:58
        skoro nie odpowiada Tobie regulamin przewoźnika jakim jest MPK to po prostu nim nie jedź
        Taka dziwna mentalność Polaków - łamiemy przepisy czy to świadomie czy nieświadomie a później denerwujemy się na osoby które owe przepisy egzekwują. Skoro jest jakiś przepis i go złamiemy to niestety musimy liczyć się z konsekwencjami (każdej akcji towarzyszy reakcja).

        > Zapłaciłem kiedyś karę za przewóz zwykłej gitary i to takiej, która mieściła
        > się nawet w dozwolonych wymiarach "zwykłego" bagażu, ale skasowano mnie "bo był
        >
        > to instrument". Spytałem, czy za harmonijkę ustną czy flet też musiałbym
        > płacić, nie będę nawet cytował głupiej odpowiedzi kontrolera. Gdybym te samą
        > gitarę opakował kartonem i stwierdzil ze to np. rzeźba nowoczesna, przewoziłbym
        >
        > za darmo.
        co rozumiesz przez dozwolone wymiary?
        mieściła się w wymiarach pozwalających przewieźć bezpłatnie czy miała wymiary większe ale mieszczące się w przewozie płatnym?
        zakładam że mieściła się w płatnym. a więc skoro studiujesz na ASP to proste MOŻESZ WOZIĆ SZTALUGI I RZEŹBY a nie gitary. Rozumiem że studia na ASP nie wymagają za dużo myślenia i wyciągania wniosków tylko inwencji twórczej, ale łamiesz regulamin (i jak wyżej napisałem nie podoba się to możesz napisać pismo że proponujesz zmianę tego pktu albo chodź na piechotę:)
        • Gość: Gall Anonim Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 10:18
          Hehe, "skoro nie odpowiada Tobie regulamin przewoźnika jakim jest MPK to po prostu nim nie jedź". Jasne, tylko, że to jest przykład monopolu naturalnego, chyba że potrafisz również zrezygnować z wody jak ci się jakość nie podoba, albo pokazac alternatywnego przewożnika tramwajowego. A jak ci się podatki nie podobają to ich nie płać!
          Nie tyle denerwujemy się na tych co przepisy egzekwują, ile na tych co te idiotyczne przepisy wymyślają. Pozdrawiam!
          • Gość: firaneczka Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.02.07, 10:41
            > Hehe, "skoro nie odpowiada Tobie regulamin przewoźnika jakim jest MPK to po pro
            > stu nim nie jedź". Jasne, tylko, że to jest przykład monopolu naturalnego, chyb
            > a że potrafisz również zrezygnować z wody jak ci się jakość nie podoba, albo po
            > kazac alternatywnego przewożnika tramwajowego. A jak ci się podatki nie podobaj
            > ą to ich nie płać!
            > Nie tyle denerwujemy się na tych co przepisy egzekwują, ile na tych co te idiot
            > yczne przepisy wymyślają. Pozdrawiam!

            to nie jest monopol ponieważ masz alternatywe:
            *korporacje taxi
            *spacery, rowery
            więc mpk nie narzuca jedynej ceny za którą możesz poruszać się po poznaniu (zawsze możesz wybrać droższego przewoźnika i jechać w lepszych warunkach)
            ewentualnie zawsze możesz założyć firmę przewozową i zacząć przewozić ludzi w bardziej komfortowych warunkach za mniejszą cene.
            Pragnę zauważyć iż MPK jest firmą dotowaną przez urząd miasta ponieważ brak dotacji ze strony UM uniemozliwił by jej prowadzenie działalności do jakiej została utworzona.
            co do podatków to zły przykład bo podatek to obowiązkowe świadczenia materialne pobierane przez państwo w celu pokrycia jego wydatków [za pwn], natomiast opłata za przejazd nie jest obowiązkowa bo możesz nie jechać.

            ps. głosowałeś w wyborach samorządowych?
            • Gość: Gall Anonim Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 18:17
              Oczywiście wodą też się mogę myć mineralną lub święconą :-) Komunikacja miejska właśnie z ww. powodu zwie się PUBLICZNĄ, że ma słuzyć dobru publicznemu. Zachowanie naszego miejskiego przewoźnika przypomina mi sławetne stwierdzenie Brechta "Rząd obraził się na społeczeństwo i postanowił wybrać sobie nowe" - tyle, że tu w skali mikro.

              Oczywiście, że jak najbardziej głosowałem.
    • Gość: Mick_M Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: 217.167.123.* 13.02.07, 10:00
      Dlaczego niby sprzedawania droższych biletów w autobusie jest niezgodne z
      prawem ? Jak już ktoś wspomniał wiele miast to praktykuje, w pociągach PKP
      także pobiera się opłątę dodatkową - co prawda "za wypisanie biletu", ale co za
      problem nazwać usługę "za sprzedarz biletu w autobusie".

      Co do sobót i niedziel to przecież jest mniejszy tłok w środkach komunikacji
      więc niewielki czas poświęcony na sprzedaż biletów nie jest problemem. W wiele
      większym Dussledorfie w 1985 sprzedawano bilety u kierowców i motorniczych w
      ciągu całego tygodnia, tyle, że dla ułatwienia zaopatrzono ich w takie ciekawe
      pudełka porządkujące monety do wydawania reszty.
      • Gość: :) Re: Po propozycji podwyżek kar za jazdę bez bilet IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 12:22
        Gość portalu: Mick_M napisał(a):

        W wiele
        > większym Dussledorfie

        bez przesady!Poznan jest porównywalny pod względem ilości mieszkańców i
        powierzchni z Dusseldorfem a licząc wraz z całą aglomeracją nawet znacznie
        większy. pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja