warto rozmawiac...

12.02.07, 23:04
Wlasnie leci na TVP2.
Pokazuja lekarzy, ktorzy lecza homoseksualistow. Doskonaly temat. Do tej pory
pomijany przez koszermedia - bo fakt wyleczenia obalilby ich teorie, ze jest
to choroba.
    • l.george.l Re: warto rozmawiac... 12.02.07, 23:34
      Ciekawe, kiedy zaczą leczyć zwolenników pisu.
      „Politycy, którzy nie dotrzymują słowa, czyli kłamią, natychmiast tracą
      poparcie, ich kariery są skończone, przetrwają na stanowiskach co najwyżej do
      najbliższych wyborów. Tak jest gdzie indziej, ale nie w Polsce. U nas PiS
      ciągle jest w sondażach na czele lub tuż za PO. Część Polaków (realnie około
      12,5 proc., biorąc po uwagę wybory samorządowe) jest więc niewątpliwie
      ograniczona umysłowo, skoro nadal popiera partię, która np. woli wydawać
      państwowe pieniądze na nowe kościoły, zamiast na leczenie chorych dzieci”.
      Źródło: www.faktyimity.pl
      • drhuckenbush Re: warto rozmawiac... 12.02.07, 23:57
        Bardzo sie ciesze, ze pieniadze sa wydawane na nowe koscioly - przynajmniej
        ludzie beda mieli sie gdzie modlic.

        Cytujesz fakty i mity - ten szmatlawiec jest wart tyle co odbyt zydokomuny -
        Josek Urbach aka Jerzy Urban. Wart tyle, co slowa zapijaczonej mendy Huberta K
        czy jak mu tam...
        • l.george.l Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 00:12
          drhuckenbush napisał:

          [...]
          > Cytujesz fakty i mity - ten szmatlawiec [...]

          Gdyby nie Rydzyk Tadeusz i dzwoniący do niego członkowie sekty nigdy bym się
          pewnie o tym „szmatławcu” nie dowiedział.
    • grendelek Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 01:01
      Wiesz co doktorku... idz tez do lekarza. Najlepiej ortopedy, bo psychiatria w
      takich przypadkach jest bezradna. Problemy z przyswajaniem naukowej wiedzy
      polaczone z usztywnieniem kregoslupa.

      NIe mozna leczyc czegos, co nie jest choroba. Mozna tlumic pewne popedy (do
      mezczyzn do kobiet tez) ale nie da sie ich leczyc.

      A Pospieszalskiemu juz nie jedn raz wytykano manipulacje faktami i zapraszanie
      maksymalnie stronniczych swiadkow, zadna mi to nowina... konopczyna, jesli wiesz
      o czym mowie.
      • Gość: Bilbo Re: warto rozmawiac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 01:07
        pospieszalski stworzyl program dla ludzi podobnych do niego,chorych psychicznie
        i zakompleksionych zyciowo,ktorych metoda na poprawe samopoczucia jest szukanie
        winnych na okolo,tropienie zlych zydow i masonow ,ktorzy wedlug
        pospieszalskiego i jego zwolenikow rozsprzedali polske i wogole sieja tu zament
        i spustoszenie(wiekszych bzdur nie wymyslil jeszcze nikt) a dla
        jasia "prawiczka" pospieszalskiego PiS, Radio Maryja,TV Trwam to prawdziwa
        odnowa moralna... ! Nie no chlopcy z PiS-u zarty chyba sobie robia, a takie
        programy jak "warto rozmawiac" utwierdzaja w glupocie PiS-owska widownie,
        ktorej jedynym celem jest odnalezienie i ukaranie "zydo-komuno-masoneri" hehehe
        Smiechu warte...banda przyglupow z pis,lpr i samoobrony
      • trajan_bez_ziemi Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 08:19
        > NIe mozna leczyc czegos, co nie jest choroba. Mozna tlumic pewne popedy (do
        > mezczyzn do kobiet tez) ale nie da sie ich leczyc.

        I to zdanie rozwiązuje problem tak? Proponuje Grendelku, napisz petycje do WHO,
        aby zdjęli Ptasią Grypę z listy chorób, zniknie wtedy problem i strach przed
        pandemią.
        Znowu wyłazi z Ciebie lewicowość. Przekonanie, że ustali się odgórnie pewien
        dogmat obowiązujący społeczeństwo i to rozwiązuje problem :/

        > A Pospieszalskiemu juz nie jedn raz wytykano manipulacje faktami i zapraszanie
        > maksymalnie stronniczych swiadkow, zadna mi to nowina... konopczyna, jesli wies
        > z
        > o czym mowie.

        Widać, iż nie oglądałeś programu. Akurat zaproszeni goście prowadzili ze sobą
        dyskusje daleką od ścisłego konsensusu, ale też daleką od dawki ignorancji i
        chamstwa jakie prezentują dyskusje z udziałem homosiów, lewaków i LPRowców.

        Najbardziej zdziwiło mnie co usłyszałem, że ruch exgejów w USA liczy wiele
        tysięcy członków i do tej pory odmawiano im prawa do istnienia. Ich głos został
        wysłuchany na amerykańskim forum psychiatrycznym dopiero dwa miesiące temu,
        wcześniej odmawiano im prawa do istnienia. I to właśnie przez takie teksty jak
        Twoje Grendelku. Homoseksualizm nie jest chorobą, więc nie można go leczyć. Tym
        dogmatom zamykano drogę ludziom chcącym zmiany. A osoby, które chciałyby zmienić
        swoją orientacje są prześladowane we własnym środowisku, o tym też mówiono
        • grendelek Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 15:39
          trajan_bez_ziemi napisał:

          > > NIe mozna leczyc czegos, co nie jest choroba. Mozna tlumic pewne popedy (
          > do
          > > mezczyzn do kobiet tez) ale nie da sie ich leczyc.
          >
          > I to zdanie rozwiązuje problem tak? Proponuje Grendelku, napisz petycje do WHO,
          > aby zdjęli Ptasią Grypę z listy chorób, zniknie wtedy problem i strach przed
          > pandemią.

          Odpowiedz mi na pytanie... czy "choroba" zwana homoseksualizmem prowadzi do
          smierci zarazonej nia osoby? A ptasia grypa? Czujesz te subtelna roznice?

          > Znowu wyłazi z Ciebie lewicowość. Przekonanie, że ustali się odgórnie pewien
          > dogmat obowiązujący społeczeństwo i to rozwiązuje problem :/

          Tak, mam poglady lewicowe i nie wstydze sie tego.
          Zastanawia mnie jedno, czy uwazasz, ze tak zlozona dziedzina wiedzy, jak
          medycyna powinna funkcjonowac w sposob rozproszony? Otoz WHO ustala pewne
          standardy, ktore obowiazuja, aby wiedze te uregulowac.

          >
          > > A Pospieszalskiemu juz nie jedn raz wytykano manipulacje faktami i zapras
          > zanie
          > > maksymalnie stronniczych swiadkow, zadna mi to nowina... konopczyna, jesl
          > i wies
          > > z
          > > o czym mowie.
          >
          > Widać, iż nie oglądałeś programu. Akurat zaproszeni goście prowadzili ze sobą
          > dyskusje daleką od ścisłego konsensusu, ale też daleką od dawki ignorancji i
          > chamstwa jakie prezentują dyskusje z udziałem homosiów, lewaków i LPRowców.

          ... i niektorych PiSdzielcow, jesli stosowac zblizone do Twojego slowinictwo. I,
          musze z bolem przyznac, zgadzam sie z Toba. Jakos tehj dyskusji jest na ogol
          ponizej wszelkiej krytyki. Pisze to, gdyz znam kilku homoseksualistow, ktorzy
          zyja nie afiszujac sie ze swoimi zachowaniami.

          Szkoda, ze nie ogladalem, naprawde zaluje. Czy poza przykladami "wyleczen" red.
          Pospieszalski zaprosil tez przedstwicieli medycyny, ktorzy nie zgadaja sie z
          teza, "ze da sie wyleczyc"?

          > Najbardziej zdziwiło mnie co usłyszałem, że ruch exgejów w USA liczy wiele
          > tysięcy członków i do tej pory odmawiano im prawa do istnienia. Ich głos został
          > wysłuchany na amerykańskim forum psychiatrycznym dopiero dwa miesiące temu,
          > wcześniej odmawiano im prawa do istnienia. I to właśnie przez takie teksty jak
          > Twoje Grendelku. Homoseksualizm nie jest chorobą, więc nie można go leczyć. Tym
          > dogmatom zamykano drogę ludziom chcącym zmiany. A osoby, które chciałyby zmieni
          > ć
          > swoją orientacje są prześladowane we własnym środowisku, o tym też mówiono

          A mowiono tez o tym: www.homoseksualizm.republika.pl/? Mysle, ze TEZ
          WARTO PRZECZYTAC. Ze spokojem...
          • Gość: Q Re: warto rozmawiac... IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 15:46
            grendelek napisał:
            > Odpowiedz mi na pytanie... czy "choroba" zwana homoseksualizmem prowadzi do
            > smierci zarazonej nia osoby? A ptasia grypa? Czujesz te subtelna roznice?

            To ja też zadam pytanie. Czy schizofremia prowadzi do śmierci? Czy psychopatia
            prowadzi do smierci? Czy większość chorób psychicznych prowadzi do śmierci?
            Nadal czujesz tę różnicę?
          • trajan_bez_ziemi Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 16:12
            > Odpowiedz mi na pytanie... czy "choroba" zwana homoseksualizmem prowadzi do
            > smierci zarazonej nia osoby? A ptasia grypa? Czujesz te subtelna roznice?

            Zastanów się nad sensem tego argumentu. Nie każda choroba prowadzi do śmierci.
            Wiele schorzeń i zaburzeń nie kończy się zgonem pacjenta.
            A czy fakt, że pedofilia, zoofilia, nekrofilia etc. (NIE, nie porównuje
            homoseksualizmu powyższych) nie są przyczyną śmierci pedofili itd. powoduje, iż
            nie są to choroby psychiczne?
            To, czy "zjawisko" powoduje zgon nie może być wyznacznikiem, czy jest to
            choroba, czy też nie.

            > Zastanawia mnie jedno, czy uwazasz, ze tak zlozona dziedzina wiedzy, jak
            > medycyna powinna funkcjonowac w sposob rozproszony? Otoz WHO ustala pewne
            > standardy, ktore obowiazuja, aby wiedze te uregulowac.

            I bardzo dobrze, ale regulacje muszą mieścić się w granicach zdrowego rozsądku.
            Po prostu nie jest możliwe, aby za sprawą głosowań, czy arbitralnych decyzji
            uznać, iż coś jest chorobą a coś nią nie jest. To zwykłe zaklinanie rzeczywistości.
            Chodzi mi ogólnie o to, abyście przestali przedstawiać decyzje WHO jako argument
            przeciwko uznaniu homoseksualizmu za chorobę. Gdyż po prostu nie jest to żaden
            argument.
            Dyskutować możemy podając powody, dla których WHO podjęło taką a nie inną
            decyzje. Ale niestety wtedy cały ten "argument" runąłby ze szczętem :)

            > i niektorych PiSdzielcow, jesli stosowac zblizone do Twojego slowinictwo.
            Masz rację, i niektórych PiSowców. Exemplum wręcz tragiczne - farmazon Piłka.


            > Szkoda, ze nie ogladalem, naprawde zaluje. Czy poza przykladami "wyleczen" red.
            > Pospieszalski zaprosil tez przedstwicieli medycyny, ktorzy nie zgadaja sie z
            > teza, "ze da sie wyleczyc"?
            Co prawda oglądałem tylko część dyskusji, ale dwuch uczestników tejże
            udowadniało np, że osoby chcące zmienić swoją orientację nie podpadają pod
            definicje homoseksualistów. Nie do końca im to wyszło, ale nie było tak, że
            prezentowano tylko jeden punkt widzenia.

            > A mowiono tez o tym: wwwhomoseksualizm.republika.pl/? Mysle, ze
            > TEZ WARTO PRZECZYTAC. Ze spokojem...

            Z chęcią przeczytam w wolnej chwili :)
            • grendelek Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 16:58
              trajan_bez_ziemi napisał:

              > > Odpowiedz mi na pytanie... czy "choroba" zwana homoseksualizmem prowadzi
              > do
              > > smierci zarazonej nia osoby? A ptasia grypa? Czujesz te subtelna roznice?
              >
              > Zastanów się nad sensem tego argumentu. Nie każda choroba prowadzi do śmierci.

              A kto pierwszy ten agrgument zastosowal? Na pewno nie ja! ;-)

              > Wiele schorzeń i zaburzeń nie kończy się zgonem pacjenta.
              > A czy fakt, że pedofilia, zoofilia, nekrofilia etc. (NIE, nie porównuje
              > homoseksualizmu powyższych) nie są przyczyną śmierci pedofili itd. powoduje, iż
              > nie są to choroby psychiczne?

              Latwo zarzucic okreslenie "choroba psychiczna". W literaturze fachowej
              funkcjonuje na to okreslenie "Parafilia" czyli zaburzenia preferencji
              seksualnych. Nie schorzenia, tylko zaburzenia.

              > To, czy "zjawisko" powoduje zgon nie może być wyznacznikiem, czy jest to
              > choroba, czy też nie.

              Nie jest, ale ponownie, nie ja zaczalem takie reductio ad absurdum stosowac!

              > > Zastanawia mnie jedno, czy uwazasz, ze tak zlozona dziedzina wiedzy, jak
              > > medycyna powinna funkcjonowac w sposob rozproszony? Otoz WHO ustala pewne
              > > standardy, ktore obowiazuja, aby wiedze te uregulowac.
              >
              > I bardzo dobrze, ale regulacje muszą mieścić się w granicach zdrowego rozsądku.

              Nie ma czegos takiego, jak zdrowy rozsadek. Na zdrowy rozsadek to moje wysokie
              cisnienie powinien leczyc specjalista od ukladu krwieonosnegoa a nie nefrolog a
              chroniczne bole glowy neurolog a nie okulista.

              > Po prostu nie jest możliwe, aby za sprawą głosowań, czy arbitralnych decyzji
              > uznać, iż coś jest chorobą a coś nią nie jest. To zwykłe zaklinanie rzeczywisto
              > ści.

              Zaklinaniem rzeczywistosc jest dla mnie arbitralne przyporzadkowanie parafilii
              do chorob. Skoro badania genetyczne, neurologiczne (choroby psychiczne moga miec
              takie podloze) i inne nie wykazuja odchylen (a przynajmniej nie spotkalem sie z
              takimi wynikami), to jedynie Twoj "zdrowy rozsadek" pozwala na takie przypisanie.

              > Chodzi mi ogólnie o to, abyście przestali przedstawiać decyzje WHO jako argumen
              > t
              > przeciwko uznaniu homoseksualizmu za chorobę.

              IMHO jednak jest.

              > Gdyż po prostu nie jest to żaden
              > argument.
              > Dyskutować możemy podając powody, dla których WHO podjęło taką a nie inną
              > decyzje. Ale niestety wtedy cały ten "argument" runąłby ze szczętem :)

              Zatem zapoznaj sie dokladnie z artykulem. Moze jednak sie przekonasz, ze badania
              Spitzera mialy pewna wade... wiesz jaka... swiatopoglad, a konkretnie
              uwarunkowania religijne.

              > > i niektorych PiSdzielcow, jesli stosowac zblizone do Twojego slowinictwo.
              > Masz rację, i niektórych PiSowców. Exemplum wręcz tragiczne - farmazon Piłka.

              Oj, nie tylko on, ale faktycznie, przyklad dobry.

              > > Szkoda, ze nie ogladalem, naprawde zaluje. Czy poza przykladami "wyleczen
              > " red.
              > > Pospieszalski zaprosil tez przedstwicieli medycyny, ktorzy nie zgadaja si
              > e z
              > > teza, "ze da sie wyleczyc"?
              > Co prawda oglądałem tylko część dyskusji, ale dwuch uczestników tejże
              > udowadniało np, że osoby chcące zmienić swoją orientację nie podpadają pod
              > definicje homoseksualistów. Nie do końca im to wyszło, ale nie było tak, że
              > prezentowano tylko jeden punkt widzenia.

              Tez sie z tym spotkalem. Nie ma tylko i wylacznie osob zdecydowanie homo czy
              heretoseksualnych. Pomiedzy tymi "postawami" jest cale spektrum przypoadkow
              biseksualnosci. Spotkalem sie z opinia, iz osoby "wyleczone" mialy jednak spora
              doze pierwiastka bi-.

              > > A mowiono tez o tym: wwwhomoseksualizm.republika.pl/? Mysle, ze
              > > TEZ WARTO PRZECZYTAC. Ze spokojem...
              >
              > Z chęcią przeczytam w wolnej chwili :)

              Trzymam za slowo...

              BTW... a jednak daje sie z Toba dyskutowac na poziomie! ;-)
              • trajan_bez_ziemi Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 17:24
                > A kto pierwszy ten agrgument zastosowal? Na pewno nie ja! ;-)

                Chyba się Grendelku nie zrozumieliśmy.
                Chodzi mi o to, że nie można twierdzić, iż homoseksualizm jest niewyleczalny, bo
                nie jest chorobą. A nie jest chorobą, bo tak zdecydowało WHO.
                Ponieważ na tej samej zasadzie WHO może w przypływie radosnej twórczości
                zdecydować, że ptasia grypa nie jest chorobą. I co wtedy? Uznajemy, iż nie
                należy i nie ma sensu traktować wirusa ptasiej grypy jako choroby?
                Po prostu człowiek nie może odgórnie, podpisem złożonym pod dokumentem
                twierdzić, że coś nie jest chorobą, gdyż skutki mogą być tragiczne.
                To tak, jakby przegłosować, że ziemia jest płaska i od dziś wszystkich ta wersja
                obowiązuje :) Po prostu nauka wymyka się sformalizowanym procedurom, czy
                instytucjom i lepiej, żeby trzymały się one od niej z daleka.

                Przykład ptasiej grypy jest oczywiście (mam taką nadzieje) abstrakcyjny. O wiele
                bardziej prawdopodobne jest to, że jeżeli świat się nie opamięta to za
                kilkadziesiąt lat WHO skreśli np. pedofilię z listy jak napisałeś - parafilii
                (zoofilia juz jest legalna w kilku miejscach).
                Od kilkunastu lat pedofile idą szlakiem wytyczonym przez homoseksualistów.
                Gdybyśmy opowiedzieli o statusie jaki mają homoseksualisci dzisiaj, komuś
                żyjącemu 40 lat temu, nie uwierzyłby nam. Mam głęboką nadzieje, że nasze
                dzieci/wnuki nie będą miały podobnych historii o pedofilach, dla nas.
                I jeszcze raz na wszelki wypadek podkreślam, nie przyrównuje pedofilii do
                homoseksualizmu.

                > Nie ma czegos takiego, jak zdrowy rozsadek.
                No właśnie to mnie przeraża Grendelku. Wasze odmawianie prawa do obowiązywania
                zdrowemu rozsądkowi :)

                > Zaklinaniem rzeczywistosc jest dla mnie arbitralne przyporzadkowanie parafilii
                > do chorob. Skoro badania genetyczne, neurologiczne (choroby psychiczne moga mie
                > c
                > takie podloze) i inne nie wykazuja odchylen (a przynajmniej nie spotkalem sie z
                > takimi wynikami), to jedynie Twoj "zdrowy rozsadek" pozwala na takie przypisani
                > e.

                Zarówno choroby, jak i zaburzenia polegają leczeniu/terapii. Zwał jak zwał. Ale
                chyba zbyt skróciłeś myśl, badania czego nie wykazują odchyleń? Homoseksualistów?
                Jeżeli tak, to różnie słyszałem. Np. jakiś bodajże szwedzki instytut udowadniał
                swego czasu podobieństwo cech mózgów lesbijek, do mózgu mężczyzn, ale na ile to
                jest autentyczne, czy choćby prawdopodobne, to ja nie potrafię powiedzieć. W
                każdym razie badania trwają, na nie potrzeba czasu. Dlatego sądze że nie możemy
                dziś powiedzieć z całą pewnością, że homoseksualizmu nie da się wyleczyć, czy
                jak kto woli zmienić, skoro tak niewiele w istocie o nim wiemy.

                > BTW... a jednak daje sie z Toba dyskutowac na poziomie! ;-)
                Może czegoś nie pamiętam, ale nie przypominam sobie, aby kiedyś było inaczej.
                • grendelek Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 17:50
                  trajan_bez_ziemi napisał:

                  > > A kto pierwszy ten agrgument zastosowal? Na pewno nie ja! ;-)
                  >
                  > Chyba się Grendelku nie zrozumieliśmy.

                  Czytaj "znaczy chyba nie rozumiem co to jest choroba". Wedlug najnowszej definicji:
                  "Choroba jest takim stanem organizmu, kiedy to czujemy się źle, a owego złego
                  samopoczucia nie można jednak powiązać z krótkotrwałym, przejściowym
                  uwarunkowaniom psychologicznym lub bytowym, lecz z dolegliwościami wywołanymi
                  przez zmiany strukturalne lub zmienioną czynność organizmu. Przez dolegliwości
                  rozumiemy przy tym doznania, które są przejawem nieprawidłowych zmian struktury
                  organizmu lub zaburzeń regulacji funkcji narządów."

                  I sprobuj do tej definicji dopasowac homoseksualizm.

                  > Chodzi mi o to, że nie można twierdzić, iż homoseksualizm jest niewyleczalny, b
                  > o
                  > nie jest chorobą.

                  Nie jest definiowany jako choroba przez OGOLNIE UZNANA ORGANIZACJE
                  MIEDZYNARODOWA, ustanawiajaca standardy medyczne. Czy komus sie to podoba, czy
                  nie. Jesli jestes lekarzem i ie stosujesz sie do tych standardow to ja bym sie
                  bal leczyc u ciebie. Jesli nie jestes, zatem ewidentnie lubisz sikac pod wiatr?

                  Tak, jakbysmy mieli stwierdzic, ze holokaust nie mial miejsca, na bazie
                  wypowiedzi prezydenta Iranu.

                  > A nie jest chorobą, bo tak zdecydowało WHO.
                  > Ponieważ na tej samej zasadzie WHO może w przypływie radosnej twórczości
                  > zdecydować, że ptasia grypa nie jest chorobą.

                  Otoz, WHO nie decyduje arbitralnie, tylko na podstawie naukowych przeslanek.
                  Polecam: www.who.int/research/en/

                  > I co wtedy? Uznajemy, iż nie
                  > należy i nie ma sensu traktować wirusa ptasiej grypy jako choroby?

                  Wirus nie jest choroba tylko czynnikiem chorobotworczym. Poza tym pamietajmy, ze
                  WHO nie jest organizacja ideologiczna i (IMHO) zarzucanie jej takiego kryterium
                  podpada pod spiskowateorie dziejow.

                  > Po prostu człowiek nie może odgórnie, podpisem złożonym pod dokumentem
                  > twierdzić, że coś nie jest chorobą, gdyż skutki mogą być tragiczne.

                  Aaaaarrrgggghhhh... organizacja, organizacja, organizacja, organizacja,
                  organizacja, organizacja, organizacja, organizacja, organizacja, organizacja,
                  organizacja, organizacja, organizacja, organizacja...

                  NIE CZLOWIEK. Organizacja to kolegium o okreslonych procedurach, ktore jakos
                  sprawdzaja sie od lat. A tu nagle mamy homoseksualizm, ktory nie jest okreslany
                  jako choroba i cala kilkudziesiecioletnia renoma organizacji sypie sie w
                  gruzy... trajanie... gdzie tu ZDROWY ROZSADEK...

                  Chyba, ze masz jeszcze kilka przykladow podobnych bledow WHO?

                  > To tak, jakby przegłosować, że ziemia jest płaska i od dziś wszystkich ta wersj
                  > a
                  > obowiązuje :) Po prostu nauka wymyka się sformalizowanym procedurom, czy
                  > instytucjom i lepiej, żeby trzymały się one od niej z daleka.

                  Oj, przemysl to, co piszesz. Czy chcialbys, aby w sklepach byly wagi o roznej
                  definicji kilograma? Albo w samochodach predkoscimierze o roznej wartosci km/h?
                  Standaryzacja jest konieczna. Lekarz, mimo calego mojego szacunku do wiedzy
                  medycznej, nie jest omnibusem i tez posluguje sie jakims "szablonem". A WHO dba,
                  zeby te szablony byly mozliwie porownywalne.

                  > Przykład ptasiej grypy jest oczywiście (mam taką nadzieje) abstrakcyjny. O wiel
                  > e
                  > bardziej prawdopodobne jest to, że jeżeli świat się nie opamięta to za
                  > kilkadziesiąt lat WHO skreśli np. pedofilię z listy jak napisałeś - parafilii
                  > (zoofilia juz jest legalna w kilku miejscach).

                  Ale nie mieszajmy wiedzy medycznej z legislacja! UWAGA... nie jestem
                  zwolennikiem legalizacji pedofili, zoofilii, nekrofilii, etc.

                  > Od kilkunastu lat pedofile idą szlakiem wytyczonym przez homoseksualistów.

                  I to jest prawdziwe niebezpieczenstwo a nie wydumane - homoseksualne.

                  > Gdybyśmy opowiedzieli o statusie jaki mają homoseksualisci dzisiaj, komuś
                  > żyjącemu 40 lat temu, nie uwierzyłby nam. Mam głęboką nadzieje, że nasze
                  > dzieci/wnuki nie będą miały podobnych historii o pedofilach, dla nas.

                  Zalezy od kultury. Wyobraz sobie, ze istnieja takie, w ktorych zachowania
                  homoseksualne sa norma akceptowana przez ogol. Wrecz maja pierwszenstwo przed
                  hetero-, ktore sluza jedynie prokracji. Zrodla niestety, nie podam. Moze nawet
                  byl to nasz Malinowski w "Zyciu seksualnym dzikich".

                  > I jeszcze raz na wszelki wypadek podkreślam, nie przyrównuje pedofilii do
                  > homoseksualizmu.

                  Ufffff... choc jedno i drugie jest parafilia...

                  > > Nie ma czegos takiego, jak zdrowy rozsadek.
                  > No właśnie to mnie przeraża Grendelku. Wasze odmawianie prawa do obowiązywania
                  > zdrowemu rozsądkowi :)

                  Pisalem Ci cos o zdrowym rozsadku w medycynie w kontekscie moich chorob, tak?
                  Nie odmawiam jego istnienia, zalecam daleko idaca ostroznosc przy
                  generalizowaniu jego zbawczego dzialania na spoleczenstwo.

                  > > Zaklinaniem rzeczywistosc jest dla mnie arbitralne przyporzadkowanie para
                  > filii
                  > > do chorob. Skoro badania genetyczne, neurologiczne (choroby psychiczne mo
                  > ga mie
                  > > c
                  > > takie podloze) i inne nie wykazuja odchylen (a przynajmniej nie spotkalem
                  > sie z
                  > > takimi wynikami), to jedynie Twoj "zdrowy rozsadek" pozwala na takie przy
                  > pisani
                  > > e.
                  >
                  > Zarówno choroby, jak i zaburzenia polegają leczeniu/terapii. Zwał jak zwał. Ale
                  > chyba zbyt skróciłeś myśl, badania czego nie wykazują odchyleń? Homoseksualistó
                  > w?

                  Tak

                  > Jeżeli tak, to różnie słyszałem. Np. jakiś bodajże szwedzki instytut udowadniał
                  > swego czasu podobieństwo cech mózgów lesbijek, do mózgu mężczyzn, ale na ile to
                  > jest autentyczne, czy choćby prawdopodobne, to ja nie potrafię powiedzieć. W
                  > każdym razie badania trwają, na nie potrzeba czasu. Dlatego sądze że nie możemy
                  > dziś powiedzieć z całą pewnością, że homoseksualizmu nie da się wyleczyć, czy
                  > jak kto woli zmienić, skoro tak niewiele w istocie o nim wiemy.

                  Ani TY ani ja nie jestesmy specljalistami w tej dziedzinie... ale masz racje w
                  jednym - nie wiele wiemy o seksualnosci a takze dzialaniu naszego mozgu i
                  jeszcze niejedno moze nas nielicho zaskoczyc.

                  > > BTW... a jednak daje sie z Toba dyskutowac na poziomie! ;-)
                  > Może czegoś nie pamiętam, ale nie przypominam sobie, aby kiedyś było inaczej.

                  Oj bywalo, bywalo... ale nie w tym rzecz.
                  • trajan_bez_ziemi Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 21:51
                    > Czytaj "(...)ji funkcji narządów."

                    Grendelku, nie ma większego znaczenia z punktu widzenia pytania o możliwość
                    zmiany orientacji, czy nazwiemy homoseksualizm chorobą, zaburzeniem, parafilią,
                    czy nawet orientacją. Chodzi o to, aby nie zamykać drogi osobom chcącym zmienić
                    swoją orientację poprzez dogmat typu "orientacji się nie da zmienić".

                    Natomiast osoby chcące zostać heteroseksualistami mają konkretne powody, aby nie
                    być dłużej homo. Ponoć wcale nie brakuje wśród nich ludzi dojrzałych, nawet
                    zakorzenionych w tzw. "kulturze gejowskiej". Skoro takie osoby niezależnie w
                    jakim wieku i z jakich przyczyn czuja się nieszczęśliwe z powodu swojego
                    homoseksualizmu i chcą go zmienić, to po prostu mamy do czynienia z zaburzeniem,
                    zresztą ten stan pasuje do podanej przez Ciebie definicji choroby.

                    > Nie jest definiowany jako choroba przez OGOLNIE UZNANA ORGANIZACJE
                    > MIEDZYNARODOWA, ustanawiajaca standardy medyczne. Czy komus sie to podoba, czy
                    > nie. Jesli jestes lekarzem i ie stosujesz sie do tych standardow to ja bym sie
                    > bal leczyc u ciebie. Jesli nie jestes, zatem ewidentnie lubisz sikac pod > wiatr?

                    Grendelku, tak się składa, że ta organizacja uznała że homoseksualizm nie jest
                    chorobą, czy zaburzeniem i uporczywie odmawia prawa do istnienia osobom chcącym
                    zmienić swoją orientację. Czy konsekwentne niezauważanie takich osób, z powodu
                    ich "niedopasowalności" do obowiązującej ideologii uważasz za profesjonalizm?

                    Zresztą zupełnie inną sytuację w przypadku WHO mamy jeżeli chodzi o
                    homoseksualizm i całą resztę chorób.
                    WHO zdjęło homoseksualizm z listy chorób po decyzji Amerykańskiego Towarzystwa
                    Psychiatrycznego, które z kolei w sposób ewidentny podjęło taka decyzję pod
                    naciskiem politycznym (zresztą, czy tym 40 % psychiatrów głosującym przeciw
                    również odmawiamy prawa do istnienia, dlaczego w ulotkach LGBT nie ma o nich
                    mowy? :P) Bardzo mało mówi się o tym dlaczego i w jakich okolicznościach te
                    organizacje skreśliły homoseksualizm z listy chorób. Z bardzo prostego powodu,
                    to są informacje niewygodne. Stawiające pod znakiem zapytanie zasadność i
                    obiektywizm tych decyzji. Dlatego wszyscy ideologowie lewicy i LGBT nie chcą o
                    tym nawet słuchać.
                    Ciekawe, czy gdyby teraz ATP a potem WHO z powrotem wciągnęło homoseksualizm na
                    listę chorób, czy uszanowałbyś to? :)

                    Poza tym pamietajmy, z
                    > e
                    > WHO nie jest organizacja ideologiczna i (IMHO) zarzucanie jej takiego kryterium
                    > podpada pod spiskowateorie dziejow.

                    WHO jest częścią ONZ, coraz częściej decyzje różnych organów ONZ są motywowane
                    ideologicznie. Zresztą Grendelku, nie udawaj, że nie rozumiesz czym w środowisku
                    naukowców jest przemilczania, brak dotacji na badania, brak możliwości
                    publikowania efektów swoich prac. A polityczna poprawność jako oręż stosuje
                    właśnie takie wykluczenie. Naukowcy zrobią wiele, aby nie "zginąć" w ten sposób.

                    Nie wspominając już o wyniku ankiety przeprowadzonej wśród naukowców z różnych
                    krajów i różnych dziedzin, którzy anonimowo przyznają, że często fabrykują,
                    przemilczają, naciągają dowody, aby udowodnić swoje tezy. Zwłaszcza, jeżeli teza
                    jest modna i wygodna, a udowodnienie jej wiąże się z nobilitacją w środowisku,
                    projektami badawczymi i budżetem dla nich :/ I to dotyczy każdej dziedziny nauki.

                    > Oj, przemysl to, co piszesz. Czy chcialbys, aby w sklepach byly wagi o roznej
                    > definicji kilograma? Albo w samochodach predkoscimierze o roznej wartosci km/h?
                    > Standaryzacja jest konieczna. Lekarz, mimo calego mojego szacunku do wiedzy
                    > medycznej, nie jest omnibusem i tez posluguje sie jakims "szablonem". A WHO dba
                    > ,
                    > zeby te szablony byly mozliwie porownywalne.

                    Grendelku w zamierzchłych czasach Kościół pilnował, aby nikt nie pomyślał, że
                    ziemia nie jest płaska i że kręci się wokół słońca, a nie odwrotnie.
                    Standaryzacja była potrzebna, aby utrzymać jedność myślenia, uwiarygodnić
                    niektóre twierdzenia. Było to wtedy potrzebne, wszystkim wygodne. A tu znalazło
                    się kilku odszczepioeńców, ciemnogrodzian, zaściankowców obalających oczywiste
                    prawdy o których wiedział każdy cywilizowany człowiek myślących inaczej. Gdyby
                    rozumowanie takie jak Twoje utarło się w historii, do dziś bredzilibyśmy o
                    płaskiej ziemi, a Galileusz czy Kopernik byłby nikomu nie znany.

                    > I to jest prawdziwe niebezpieczenstwo a nie wydumane - homoseksualne.
                    Nie poruszajmy w tej chwili wątku, czy homoseksualizm (dokładniej tzw. kultura
                    gejowska)jest zagrożeniem, czy nie. W każdym razie wiele organizacji
                    zrzeszających homo wspiera pedofili, którzy małymi krokami zmierzają do swojego
                    celu. I nie czarujmy się, prędzej czy później osiągną go.

                    > Zalezy od kultury. Wyobraz sobie, ze istnieja takie, w ktorych zachowania
                    > homoseksualne sa norma akceptowana przez ogol. Wrecz maja pierwszenstwo przed
                    > hetero-, ktore sluza jedynie prokracji. Zrodla niestety, nie podam. Moze nawet
                    > byl to nasz Malinowski w "Zyciu seksualnym dzikich".

                    Bardzo ciekawie opowiadał o tym jeden z gości u Pospieszalskiego. W świecie
                    starożytnym mianowicie to faktycznie nie homoseksualiści byli represjonowani...
                    to oni represjonowali. :)
                    Zresztą nobilitacja homo ma różne przyczyny, od greckiego odmawiania kobietom
                    człowieczeństwa, do rzymskiej organizacji wojskowej.
                    W każdym razie wracają czasy opresyjnego homoseksualizmu. Już dziś w wielu
                    krajach, nie miałbym prawa pisać tego co piszę na tym forum. Byłoby to
                    przestępstwo :) Nie wiem co to ma wspólnego z tolerancją...
          • drhuckenbush Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 21:39
            > Odpowiedz mi na pytanie... czy "choroba" zwana homoseksualizmem prowadzi do
            > smierci zarazonej nia osoby? A ptasia grypa? Czujesz te subtelna roznice?
            >

            A katar prowadzi do smierci? Chyba nie, a na liscie chorob jest.
            A pedalstwo do smierci prowadzi - zdecydowanie zwieksza szanse na zarazenie
            wirusem HIV.

            > Tak, mam poglady lewicowe i nie wstydze sie tego.

            I to duzy blad - cale zlo na tym swiecie zostalo stworzone przez lewice.

            > Zastanawia mnie jedno, czy uwazasz, ze tak zlozona dziedzina wiedzy, jak
            > medycyna powinna funkcjonowac w sposob rozproszony? Otoz WHO ustala pewne
            > standardy, ktore obowiazuja, aby wiedze te uregulowac.
            >

            I WHO moze ulegac naciskom pewnych srodowisk...
      • Gość: Q Re: warto rozmawiac... IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 13:24
        grendelek napisał:
        > NIe mozna leczyc czegos, co nie jest choroba

        He, he. Mam pomysł na zapaść polskiego lecznictwa. Przegłosujmy, że grypa, rak,
        grużlica itp nie sa chorobami więc nie podlegaja leczeniu. Problem z głowy.
        Demokratycznie przegłosujemy. Tak jak przegłosowano, że homoseksualizm nie jest
        chorobą.
        A jak jakis kretym przyjdzie z tym do lekarza to go do pierdla bo demokrację
        kwestionuje, faszysta jeden.
        • Gość: L Re: warto rozmawiac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 13:31
          beznadziejne te Wasze argumenty.

          WHO nie głosowało, czy homoseksualizm jest chorobą. WHO to ustaliło na sposób
          naukowy. Wiem, że jak ktoś kocha miłośników smoków wawelskich, to trudno używać
          argumentów typu "nauka" ale jednak spróbujcie. Pozdrawiam.
          • trajan_bez_ziemi Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 14:04
            LOL :D

            Człowieku, gdzie to wyczytałeś????
            WHO wykreśliło homoseksualizm z listy chorób w 1991 roku, po tym jak zrobiło to
            Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, którego opinie maja opinie wiażących.
            Ta instytucja natomiast podjęła taka decyzje na drodze głosowania, przy czym
            większość wynosiła 60%. Czyli absolutnie nie jednomyślnie.

            Decyzja ta, jak wielu podkreśla była bardziej decyzją polityczną, niż faktycznie
            merytoryczną. Logiczne: przecież w świecie politycznej poprawności i mnogości
            instytucjai dotacje na badania nie przypadną każdemu :). A zresztą tuż przed
            głosowaniem na salę wtargnęli działacze organizacji gejowskich głośno krzycząc i
            skandując swoje hasła. Trochę to trąca o ochlokrację, nie sądzisz?

            Natomiast Robert Spitzner, psychiatra, jeden z głównych ideologów wykreślenia
            homoseksualizmu z listy zaburzeń w efekcie swoich dalszych badań doszedł do
            wniosku, że nie można stwierdzić, że h. jest wrodzony i że znane są przyczyny
            wtórne homoseksualizmu. Tak się złożyło, że nagle przestał być autorytetem i
            miał duże problemy z wydaniem wyników swoich badań. A zamykanie ust naukowcom,
            bo wyniki ich pracy nie są zgodne z ideologią, to już jest totalitaryzm.
            • krystian10 Smoki są na świecie :))))) 13.02.07, 14:20

            • grendelek Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 15:40
              trajan_bez_ziemi napisał:

              > LOL :D
              >
              > Człowieku, gdzie to wyczytałeś????
              > WHO wykreśliło homoseksualizm z listy chorób w 1991 roku, po tym jak zrobiło to
              > Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, którego opinie maja opinie wiażących.
              > Ta instytucja natomiast podjęła taka decyzje na drodze głosowania, przy czym
              > większość wynosiła 60%. Czyli absolutnie nie jednomyślnie.
              >
              > Decyzja ta, jak wielu podkreśla była bardziej decyzją polityczną, niż faktyczni
              > e
              > merytoryczną. Logiczne: przecież w świecie politycznej poprawności i mnogości
              > instytucjai dotacje na badania nie przypadną każdemu :). A zresztą tuż przed
              > głosowaniem na salę wtargnęli działacze organizacji gejowskich głośno krzycząc
              > i
              > skandując swoje hasła. Trochę to trąca o ochlokrację, nie sądzisz?
              >
              > Natomiast Robert Spitzner, psychiatra, jeden z głównych ideologów wykreślenia
              > homoseksualizmu z listy zaburzeń w efekcie swoich dalszych badań doszedł do
              > wniosku, że nie można stwierdzić, że h. jest wrodzony i że znane są przyczyny
              > wtórne homoseksualizmu. Tak się złożyło, że nagle przestał być autorytetem i
              > miał duże problemy z wydaniem wyników swoich badań. A zamykanie ust naukowcom,
              > bo wyniki ich pracy nie są zgodne z ideologią, to już jest totalitaryzm.

              WARTO PRZECZYTAC... www.homoseksualizm.republika.pl/
          • Gość: Q Re: warto rozmawiac... IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 15:41
            Gość portalu: L napisał(a):

            > beznadziejne te Wasze argumenty.
            >
            > WHO nie głosowało, czy homoseksualizm jest chorobą. WHO to ustaliło na sposób
            > naukowy.

            Jaki???? Nie rozśmieszaj nas. Właśnie naukowośc polegała na głosowaniu.
      • drhuckenbush Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 21:35
        > NIe mozna leczyc czegos, co nie jest choroba. Mozna tlumic pewne popedy (do
        > mezczyzn do kobiet tez) ale nie da sie ich leczyc.
        >

        A niby czemu nie jest choroba? Tylko dlatego, ze kilka osob podczas posiedzenia
        jakiejs rady WHO podnioslo lapke w odpowiednim momencie? Ciekawe, ze przez lata
        byla to choroba, a nagle odpowiednia ustawa zostalo to zmienione... Zenada...
        • v.i.k.k.a a ja??????????????????????????????? ???????? 13.02.07, 21:38

    • grendelek Re: warto rozmawiac... 13.02.07, 01:02
      drhuckenbush napisał:

      > koszermedia

      A teraz grzecznie wyjasnij tu zgomadzonym, co oznacza to slowo...
      • Gość: d nie ma bardziej klamliwej propagandy IP: *.icpnet.pl 13.02.07, 11:46
        niz gejoza panoszaca sie w mediach uchodzacych za "nowoczesne" Grendelku czas
        sie leczyc.
        • kiks4 Nie oglądam TVP 13.02.07, 13:08
          Po obejrzeniu paru audycji prowadzonych przez Jana Posp. obiecałem sobie
          solennie, że tak długo, jak jemu podobni, tendencyjni i nierzetelni dziennikarze
          będa tam występowac- ja nie będe właczał tego kanału.
          Odkryłem parę innych kanałow, łacznie z BBC Prime i nie żałuję. Szczególnie
          wciągjący jest TVN24 gdzie na żywo, niczym w Big Brotherze mozna oglądac
          rodzenie sie newsów.
          • trajan_bez_ziemi Popełniasz błąd :) 13.02.07, 13:29
            > Szczególnie
            > wciągjący jest TVN24 gdzie na żywo, niczym w Big Brotherze mozna oglądac
            > rodzenie sie newsów.

            Z jednej strony masz rację, TVN 24 faktycznie uczestniczy w rodzeniu się newsów.
            Ale z drugiej strony jest nastawiony na show. Debaty, czy materiały, które nie
            są szybkie, wciągające, powalające czy wstrząsające pozostaja poza
            zainteresowaniem takich mediów.

            Podam przykład związany z tematem wątku. Debaty na tematy związane z problemem
            homo w TVN to pyskówki między homosiami, działaczami lewicy (także skrajnej),
            takimi ekstremami jak Seneszyn czy Szyszkowska, a z drugiej strony farmazoni
            typu Wierzejski, których mentalność jest podobna do mentalności homosiów tyle,
            że skupia się na przeciwnym biegunie.

            Jeden z odcinków "Co z tą Polska", w którym na debatę o rodzinie i pomocy
            rodzinie Lis zaprosił... Jarugę Nowacką i posła Piłkę.
            Dwoje popaprańców, oszołomów, mających w zasadzie niewiele do powiedzenia poza
            swoimi typowymi farmazonami. Zarówno postrzeganie świata przez Jarugę, jak i
            Piłkę jest kosmicznie dalekie od rzeczywistości, różnią się tylko tym, że patrzą
            na Ziemię z różnych krańców wszechświata.

            Ale na tym polega właśnie show. Zaprosić bokserów, niech się biją. Publika to
            lubi. Ale co to ma wspólnego z prawdziwą debatą publiczną o problemach kraju, to
            ja nie wiem.

            Natomiast do wczorajszego programu znienawidzony Pospieszalski zaprosił
            psychoterapeutów, prowadzącego grupę wsparcia, osobę opowiadającą o historii
            postrzegania homosiów. Nie było dramatycznych, tragicznych dialogów, nikt się
            nie wydzierał na nikogo. Naprawdę debatowano o problemie. Niestety publiki
            debata nie interesuje, tylko show :/
    • Gość: Janusz Re: warto rozmawiac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 10:57
      Wy pisowcy idzcie szukac zydo-komuchow i agentow, bo tylko to potraficie,do
      niczego innego sie nie nadajecie bando idiotow na czele z kurduplem kaczynskim
      jaroslawem-agentem i konfidentem SB
      • Gość: ghost Re: warto rozmawiac... IP: *.poczta.poznan.pl 13.02.07, 13:39
        może i warto rozmawiać, ale nie gdy ktoś jest opętany(?), chory(?) na Paranoje
        i Schizofrenie czyli PiS.
        • Gość: Filip Re: warto rozmawiac... IP: *.dsl.bell.ca 13.02.07, 18:56
          ....hi...hi....znalazl sie czlonek rodzinnej parii w sumie drobnego
          zlodziejaszka jak na polskie warynki - Stoklosy.....czy juz znalezli tego
          kretyna ?
    • Gość: Greg Re: warto rozmawiac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 20:41
      Programy pospieszalskiego maja tyle zwiazku z obiektywizmem ile radio maryja i
      tv trwam z rzetelnym przekazem czyli po prostu nic...
    • v.i.k.k.a ale o co chodzi???:))) 13.02.07, 20:49
      bo nie dokonczyles!!!!!!!!!!
Pełna wersja