qdlinski
26.02.07, 01:02
Przewodnictwo Niemiec w UE i G8 stało się faktem, spadkobiercy Bismarcka
cieszą się, super sprawa, mają atuty w swoich łapskach, nareszcie będą mogli
zrealizować lub przybliżyć się znacznie do realizacji marzenia Bismarcka o
Wielkiej Rzeszy. Bo przecież o nic innego im nie chodzi jedynie o ten mały
drobiazg. "Czysto Polskie" media działające w naszym kraju już rozpoczęły
ataki na wrogi "obóz" jakim jest koalicja rządząca naszym krajem. Bo przecież
trzeba tę "hołotę" odsunąć od władzy i przekazać ją jedynie właściwe ręce. W
ręce niedawnego, popieranego przez Niemcy kandydata na urząd Prezydenta Polski
i jego partii.
Więc dzieją się i dziać się będą najróżniejsze rzeczy których głównym celem
będzie zatwierdzenie Traktatu Konstytucyjnego „Wielkiej Rzeszy” zwanej Unią
Europejską, skrupulatnie od lat nagłaśnianą, i powtarzaną nazwą czegoś, czego
tak naprawdę jeszcze nie ma.
Bo nie ma przecież jedynie się nam wmawia to coś - wystarczy że ktokolwiek z
was weźmie niedawno wydany dowód rejestracyjny swego samochodu, a obok
gwieździstego symbolu, przeczytacie prawdziwą nazwę tego co istnieje i
funkcjonuje w rzeczywistości. Ba gdyby tak się zagłębić w prawo międzynarodowe
kto wie, czy wiele transakcji pseudo-unijnych nie okazałoby się normalną
przewałką, czy „mafijnym” incydentem na europejską skalę.
Ale to wszystko dzieje się naprawdę, nabiera takiego tempa że nawet ludzie
którzy do mnie piszą już nie wierzą w możliwość uratowania naszej Ojczyzny:
„Czytałem również wiele pańskich wypowiedzi przy innych okazjach i muszę
stwierdzić, że zazdroszczę Panu optymizmu. W moim bowiem przekonaniu
realizatorzy testamentu Bismarcka - jak był Pan łaskaw ich nazwać - mają już
"z górki". I nie trzeba zbyt długich wywodów na udowodnienie tej tezy. Po
prostu jesteśmy świadkami ostatniego etapu realizacji wspomnianego testamentu.
Od prawie trzystu lat jest, z różnym powodzeniem, ale systematycznie
realizowany plan usunięcia tego tworu, jakim jest Polska, a od czasów
Bismarcka jest to działalność niemal naukowo sterowana.
Doprowadzono do degradacji moralnej narodu, pozbawiono go elit, wstawiając na
to miejsce namaszczone szumowiny. Spowodowano upadek ekonomiczny. Teraz, w
ramach wspólnej Europy prowadzi się do rozmycia naszej tożsamości we wspólnym
szambie eurosojuza. Narodowi, który za przywiązanie do niepodległości płacił
zawsze najwyższą cenę, tłumaczy się, że państwa narodowe, to przeżytek.
Wiele by o tym pisać. Zresztą nie jest to tylko problem Polski. Podobną
politykę prowadzi się w stosunku do wszystkich narodów naszego regionu.
Ostatnio, na naszych oczach dokonuje się demontaż Serbii. Tempo tych
negatywnych wydarzeń jest tak ogromne, że nie daje czasu na działania
zapobiegawcze, typu: budowanie elit narodowych, edukacja patriotyczna czy
akcje informacyjne. Rak przeżera tkankę narodową. Tyle, że chory, naćpany
papką propagandową jeszcze o tym nie wie. Zresztą może nie dowie się nigdy,
bowiem równolegle trwa masowe kształtowanie natury niewolnika.
Powtarzam więc: nie wiem na czym opiera Pan swój optymizm, wierząc, że nie
jest za późno? Bo oczywiście, możemy walczyć do ostatniego naboju, ale przyzna
Pan, że dobrze byłoby mieć choć odrobinę nadziei na zwycięstwo.”
To treść tylko jednego z wielu listów które otrzymuję, i szlak mnie trafia
kiedy widzę ślepotę społeczeństwa polskiego, które samo jak stado baranów pcha
się na rzeź, omamiane wizją niebiańskiego życia w raju, który zwać się ma Unią
Europejską. A czy który zastanowił się choć przez chwilę ile w tym prawdy. Czy
ktokolwiek z was - tych wyznających eurokatechizm i wierzących w eurobogów,
może mi powiedzieć czy kiedykolwiek w ostatnich latach słyszeliście, w którymś
z europejskich krajów należących do tworzonego eurosojuza, radosny - płynący
prosto z serca śmiech matki i jej dziecka? Prawdopodobnie nie, a co w tym
wszystkim najgorsze takiego czegoś już nigdy możemy nie usłyszeć.
Niedawno przecież czytaliście o przepisach i nakazach zabraniających nazywania
matki – matką, a ojca ojcem w jednym z największych krajów eurokołchozu. Jak
myślicie czy po zatwierdzeniu eurokonstytucji wasze dzieci będą mogły do was
mówić mamusiu czy tato? Może gdzieś tam w głębokiej konspiracji, bo gdy sąsiad
doniesie to ...
Co w tym wszystkim boli najbardziej i co wręcz przeraża – chyba to że
największym sprzymierzeńcem tych wszystkich którzy chcą nas pozbawić
suwerenności jest Platforma Obywatelska. Partia której zaufało miliony
Polaków, Partia w którą jak w najświętszy obraz patrzyli ci którzy w
liberalizacji polskiej gospodarki widzieli nadzieją dla siebie i swojej
Ojczyzny. Platforma Obywatelska robi jednak co innego. Zdradza swoich
wyborców, nie wchodzi w koalicję. Staje się największą siłą opozycyjna w Polsce.
A dlaczego tak robi?
(...)
całość: