renepoznan
02.03.07, 19:24
Po przypadkowym wysłuchaniu dyskusji na temat eutanazji zastanowił mnie jeden
problem moralny. Jak można być przeciwnikiem kary smierci ze względu na
bezwzględną ochronę każdego życia ludzkiego i zarazem być zwolennikiem
eutanazji? Jakoś to mi zgrzyta.
A Wy co sądzicie?
A to co wyprawiają dziennikarze w sprawie tego nieszczęsliwego człowieka
domagajacego się prawa do eutanazji, to mi trąca o zachowanie hien.