GEJE WON ze szkół?

15.03.07, 19:35
"Homoseksualiści zajmujący się propagowaniem homoseksualizmu nie powinni być
nauczycielami" -uważa premier Jarosław Kaczyński. "Nauczyciele ujawniający
homoseksualne skłonności, będą zwalniani z pracy" - uważa wiceminister
edukacji Mirosław Orzechowski.

jestem zwykłym obywatelem - tolerancyjnym i racjonalnie myślącym. powyższe
słowa zmroziły mnie - uważam ze to skandal i hańba! Polska przypominać
zaczyna faszystowską III Rzesze. w hitlerowskich Niemczech też tępiono
homoseksualistów w ten sposób. homofobiczny i nietolerancyjny minister i
premier muszą odejsć.
    • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół?Czytaj ze zrozumieniem. 15.03.07, 20:04
      Premier: "Nie można wyrzucać ze szkoły homoseksualistów"
      Za sam fakt bycia homoseksualistą "w żadnym wypadku ze szkół wyrzucać nie można".

      Źródło - wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3989914.html

      Chcesz żeby nauczyciel opowiadający jak to pięknie, dobrze i elitarnie jest być
      homo uczył Twoje dziecko? Dzieci, a zwłaszcza te z podstawówki pojmują świat w
      czarno - białych barwach, poprzez umiejętną indoktrynację jak agitacja, czy
      bajki w których pozytywnymi bohaterami są homosie można osiągnąć straszny efekt.
      Ciekawe jak dzieci identyfikujące się bezkrytycznie z pozytywnymi bohaterami
      bajek będą bawić się w rycerzy po bajkach o królewiczu i królewiczu :(

      Tu nie chodzi o zwalnianie homo ze szkoły. Wylecieć ma KAŻDY kto afirmuje takie
      zachowania, obojętnie, czy jest hetero, homo, aseksualistom, gerantofilem, czy
      fetyszystą.

      • l.george.l Re: GEJE WON ze szkół?Czytaj ze zrozumieniem. 15.03.07, 22:22
        trajan_bez_ziemi napisał:
        [...]
        > Dzieci, a zwłaszcza te z podstawówki pojmują świat w
        > czarno - białych barwach, poprzez umiejętną indoktrynację jak agitacja, czy
        > bajki [...] można osiągnąć straszny efekt
        > .
        [...]

        Czyż nie jest metoda stosowana przez KK?
        • maniek.kilof [...] 15.03.07, 23:43
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: cv Re: nie jest. Nienawiść zasnuła ci zdrowy rozsąde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 00:11
            Maniek ty debil jesteś !!!
          • Gość: vvvv Re: nie jest. Nienawiść zasnuła ci zdrowy rozsąde IP: *.icpnet.pl 16.03.07, 07:20
            Maniek, pokazałeś swój poziom. Jesteś zakompleksionym człowiekiem!
            • Gość: Q Re: nie jest. Nienawiść zasnuła ci zdrowy rozsąde IP: *.icpnet.pl 16.03.07, 08:49
              Gość portalu: vvvv napisał(a):

              > Maniek, pokazałeś swój poziom. Jesteś zakompleksionym człowiekiem!

              Nie miejcie pretensji do Mańka. Dostosował się do poziomu georga bo odpowiadał
              na jego posta.
          • Gość: tsurani owszem - jest IP: 150.254.164.* 16.03.07, 10:15
            jw
          • Gość: miodek.na.codzien [...] IP: *.au.poznan.pl 16.03.07, 11:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: keczup Re: powiedzmy wprost: IP: 217.153.53.* 16.03.07, 11:34
              1. zabrania się krzywych spojrzeń na gejów
              2. zabrania się znaczących uśmiechów i pochrząkiwania wobec gejów
              3. zabrania się pogardy w oczach wobec gejów
              4. zabrania się afiszowania szczęściem rodzinnym heteroseksualistów

              i tak dalej... można przegłosować, że homoseksualizm, to "alternatywny styl
              życia", ale szacunku paragrafem się nie wywalczy...
      • Gość: Morphy Juz wkrotce legalizacja pedofilii IP: *.karolin.pl 20.03.07, 13:53
        Lewica obsesyjnie promuje homoseksualizm (co jest zrozumiale, bo lewica to cywilizacja smierci, a homosie umieraja znacznie mlodziej niz heteroseksualisci - nawet palacze zyja dluzej niz homosie) i wychowanie seksualne. Jak wygraja, to za kilka lat 11-letnie dzieci bedzie sie uczyc w podstawowkach OBOWIAZKOWO, ze homoseksualizm jest dobry i normalny - tak jak dzisiaj w Hiszpanii.

        Pomyslcie tylko: kto moze uwazac, ze mowienie malym dzieciom o seksie homoseksualnym jest dobre? Tylko pedofil. I nie dziwcie sie, ze mamy dzisiaj epidemie pedofilii - to jest wlasnie efekt obsesyjnego promowania homoseksualizmu.

        Dzisiaj lewica walczy o legalizacje homoseksualizmu, jutro bedzie walczyc o pedofilie.

        Masz male dzieci? Pamietaj, ze lewica za kilka lat z przyjemnoscia zatroszczy sie o to, zeby pedofil uczyl je seksu w podstawowce.
        • gej.skin Najczęściej tym pedofilem jest ksiądz katecheta. 28.03.07, 11:10
          Lub heteroseksualny facet mający żone i dzieci he he.
    • Gość: tsuranni w normalnym kraju by odszedł IP: 150.254.164.* 16.03.07, 10:14
      ale w katolickim fundamentalizmie nie musi. W katolicyzmie wystarczy się
      wyspowiadac....
      • Gość: zaza Czy koniec z klerykami w szkołach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 12:13
        Większość facetów w czarnych sukienkach jest z urzędu podejrzanych o skłonności.
        Trudno się ustosunkowac do tego wzajemnego stosunku kto z racji zainteresowań
        JEST a nie powinien być facetem lub kobitką.
        • cucurruccucupaloma Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? 16.03.07, 14:38
          klerycy - to sa dopiero niepewni jegomoście :-) kosciół jest anty gejowski a
          we własnych szeregach ma całą armie kryptohomoseksualistów hehe ale jaja.

          co do przekazywania dzieciom niewłaściwych tresci to niestety ale to nie zalezy
          od preferewncji płciowych Trajanie bez Ziemi a od człowieka i tym kim jest.
          zarówno gej jak i heteryk lub biseks może być wybitnym specjalistą w danej
          dziedzinie i w sposób perfekcjonalny przekazywac wiedze młodym pokoleniom.
          szczerze mówiąc nie wiem co gorsze - czy lekcje wychowawcze powinni
          przeprowadzać wychowawcy będący gejami lub lesbijkami czy wychowawczynie będące
          zdewociałymi ultrakatoliczkami. już wolę racjonalnego geja niż starą
          sklerykowaciałą babę utożsamiającą patriotyzm z antysemityzmem homofobią i
          nietolerancją.

          ps, szkoda ze nie widziałem treści Manka. kilofa bo widze ze była
          kontrowersyjna. i kazdy sie do niej odnosi.
          • inw2 Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? 16.03.07, 14:59
            Teoretycznie każdy człowiek może być dobrym wykonawcom zawodu lub złym, nie jest
            to zależne od płci czy orientacji seksualnej. Jednak należy zwrócić uwagę na
            fakt, że homoseksualiści mają problemy ze znalezieniem partnerów i mogą probować
            wykorzystywać sytuację.
            Zaraz ktoś zarzuci mi, że wymyślam jakieś bzdury, jednak chciałbym zwrócić uwagę
            na postacie Paetza i Kroloppa, ta druga zresztą bardzo do kontekstu pasująca.
            Obie postacie problemy raczej ze znalezieniem partnerów BY miały. Jednak
            znaleźli prostszy sposób. Czy takich Kroloppów nie może być więcej?
            • Gość: zdegustowany Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 15:32
              jeśli szuka partnera w szkole to pedofil a nie gej i na to nalezy zwrocic uwage
              zatrudianiac nauczycieli a nie na to z kim dziela sypialnie.
            • Gość: gosciu Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.07, 15:26
              czlowieku - mylisz pedałów z pedofilami!!!
            • Gość: L Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? IP: *.lanet.net.pl 18.03.07, 19:22
              w takim razie kilka znanych mi nauczycielek niezamężnych powinno stracic pracę?

              ależ bzdury piszecie...
          • trajan_bez_ziemi Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? 16.03.07, 16:55
            cucurruccucupaloma-->

            > co do przekazywania dzieciom niewłaściwych tresci to niestety ale to nie zalezy
            > od preferewncji płciowych Trajanie bez Ziemi a od człowieka i tym kim jest.
            > zarówno gej jak i heteryk lub biseks może być wybitnym specjalistą w danej
            > dziedzinie i w sposób perfekcjonalny przekazywac wiedze młodym pokoleniom.

            Fakt, ale co to ma do rzeczy? Nie o kwalifikacjach zawodowych mówimy. Krollop
            wszakże był podobno wspaniałym maestro, czyż nie?

            A wcześniej napisałem, że nie ma absolutnie żadnego znaczenia kto afirmuje przy
            dzieciach homoseksualizm, może być sobie nawet dendrofilem. Po prostu ma tego
            nie robić i na tym sie problem kończy. Hmm, mógłby się skończyć w normalnym
            świecie...

            Na razie w każdym razie zaczyna mi to wszystko przypominać III Rzesze. Tylko co
            tym razem eurokołchoz chce osiągnąć? Szeregi różowej Biedrońjugend?
            Najpierw homosie uzyskali przywileje jakich nie miał Europie nikt od czasów
            nazistów, a teraz zaczynają wdrażać rewolucje 68 do szkół.
            Przymusowa indoktrynacja dzieci i odmawianie rodzicom prawa do sprzeciwu to
            historie rodem z ustrojów totalitarnych. A żadna taka historia jeszcze się
            dobrze nie skończyła.



            • emkacz Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? 16.03.07, 17:14
              Napisałeś:
              > Przymusowa indoktrynacja dzieci i odmawianie rodzicom prawa do sprzeciwu to
              > historie rodem z ustrojów totalitarnych. A żadna taka historia jeszcze się
              > dobrze nie skończyła.
              Mądre słowa - czy odnoszą się one do religii w szkole? Bo zdaje się że tak
              właśnie w obecnej chwili jest.
              • trajan_bez_ziemi Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? 16.03.07, 19:31
                > Mądre słowa - czy odnoszą się one do religii w szkole? Bo zdaje się że tak
                > właśnie w obecnej chwili jest.

                Chyba coś Ci się przyjacielu pomyliło, nawet jeżeli uważasz nauczanie religii za
                indoktrynację (prawdopodobnie są i tacy katecheci, z ogromną szkodą dla samej
                religii), to mimo wszystko religia jest przedmiotem NIEOBOWIĄZKOWYM. Nikt nie
                zmusza do posyłania dziecka na lekcje religii. Rodzice nie są karani za próby
                sprzeciwu, jak to ma miejsce w przypadku weta wobec homopropagandy. W USA pewien
                rodzic zgłosił sprzeciw wobec przymusowego indoktrynowania jego dziecka, stanął
                za to przed sądem o ile dobrze pamiętam.

                Zresztą praktyka lekcji religii polega na tym, że dopuszcza się dyskusje czy
                sprzeciw wobec słów katechety. Nawet jeżeli temu się to nie podoba. Natomiast za
                negowanie propagandy homosiów w wielu krajach delikwenta czekają sankcje prawne.
                W ZSRR dzieci łagrowano za błędy ortograficzne w gazetce ściennej o Leninie.
                Ciekawe co za niespodzianki przygotuje dzisiejsza fala światowej rewolucji. Może
                obozy reedukacyjne dla homofobicznych dzieci? Słyszałem o przypadku małego
                dziecka lesbijki(!), które na widok homosiów w TV mówiło "fuj", trzeba
                umiejętnie i długo prać dzieciom mózgi, żeby oduczyć ich naturalnych instynktów.
                • Gość: L Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? IP: *.lanet.net.pl 18.03.07, 19:34
                  Religia jest przedmiotem nieobowiązkowym, ale tylko w teorii.

                  w starszych klasach faktycznie tak jest. W młodszych, gdzie dziecko bardzo
                  dotkliwie odczuwa separację od grupy, jest w praktyce obowiązkowa i to jest
                  dość perfidne.

                  Ale chciałem o czym innym. Ja nawet się z Tobą w wielu kwestiach zgadzam, ale
                  zwróć uwagę, że problem ewnetualnego "narzucania homoseksualizmu" to czysta
                  abstrakcja, zjawisko, którego absolutnie nie ma i istnieje tylko w fantazjach
                  Giertycha. Prolem religii w szkołach jest jak najbardziej realny i dotykalny. W
                  Jak to jest, że ten pierwszy budzi w Tobie takie emocje, a ten drugi wzruszenie
                  ramion? Ja w Twoich emocjach jakos nie mogę się doszukać porządku, co w końcu
                  nie jest moim problemem ;-))

                  Przy czym zaznaczam oczywiście, że piszę o Polsce, nie o USA. Sytuacja
                  typu "podobno w USA" nadaje się do publicystyki Ziekiewicza, nie na poważną
                  rozmowę. Ziemkiewicz uwielbia tak argumentować "pewien minister", "podobno w
                  Holandii" etc, ale my bądźmy poważniejsi.

                  W każdym razie w naszych warunkach zagrożenia, jakie dostrzegasz wobec homo są
                  czysto abstracyjne. Gdy już dojdzie do takich sytuacji, do jakiejś ewentualnej
                  przesady w tym kierunku, to razem z Tobą będę prostestował przeciwko tego
                  rodzaju zjawiskom. Póki co jednak sytuacja jest absolutnie przeciwna, to gejom
                  grozi się dyskryminacją i to nie jest zbyt ładne stać po stronie silniejszego i
                  twierdzic, że słaby nas prześladuje. Pewnie znasz to o "wielbieniu króla w
                  demokracji" etc - to nie jest taka głupia zasada.
                  • trajan_bez_ziemi Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? 18.03.07, 22:05
                    > w starszych klasach faktycznie tak jest. W młodszych, gdzie dziecko bardzo
                    > dotkliwie odczuwa separację od grupy, jest w praktyce obowiązkowa i to jest
                    > dość perfidne.

                    Nie spotkałem się z tym, spotkałem się natomiast z sytuacją gdy dzieciak
                    10-letni nie uczęszczał na lekcję religii i pytany czy ktoś mu to wypomina
                    zdziwił się.


                    > zwróć uwagę, że problem ewnetualnego "narzucania homoseksualizmu" to czysta
                    > abstrakcja

                    Problem polega na tym, że nie chcecie zrozumieć, że tu nie chodzi o oczywistą
                    propagandę i związek przyczynowo skutkowy, implikujący homoseksualizm u dzieci
                    poddanych propagandzie. Oczywiście, że nie wystarczy przeczytać dzieciakowi
                    bajkę o homosiach i już zmienia orietację.

                    Tu chodzi o tworzenie klimatu afirmacji tego zjawiska. Dzieciakowi wmawia się,
                    że homoseksualizm jest normą, zanim jeszcze zda sobie sprawę z istnienia własnej
                    seksualności. Przy tym na zachodzie homoseksualiści często przedstawiają się
                    jako grupa elitarna. "Bądź z nami, jest fajnie, nie to co ten motłoch
                    heteryków", a na ludzi w młodym wieku, którzy szukają własnej grupy, akceptacji
                    to działa. A wprowadzając do szkół taką propagandę otwieramy pole nie tylko
                    doktrynie elitaryzmu homo, to mam nadzieje margines (chociaż w jednej z ankiet w
                    Kanadzie przeprowadzonej na młodych homosiach aż 10% jako przyczynę swojego
                    homoseksualizmu wskazało... modę).
                    Większym zagorzeniem jest wmawianie dzieciakom, które często mogły sobie nawet
                    nie zdawać sprawy z istnienia homoseksualizmu normy tego zjawiska. A jeżeli
                    dwójka nastolatek połączonych więzem silnej przyjaźni nagle stwierdzi, o... to o
                    nas, i wmówią sobie, że są homo. Załóżmy, że wyjdą z tym na zewnątrz i co
                    usłyszą? Tak, to wspaniałe, jesteście lesbijkami, jakie to cudowne... I
                    nieszczęście gotowe, a wtórne przyczyny homoseksualizmu w przeciwieństwie do
                    wrodzonych zostały już wykazane :)

                    > Jak to jest, że ten pierwszy budzi w Tobie takie emocje, a ten drugi wzruszenie

                    Potrafisz wskazać jakieś negatywne konsekwencje tego, że dziecko usłyszy o
                    zasadach moralnych, Bogu, dekalogu, dobru, poświęceniu etc?

                    > Ja w Twoich emocjach jakos nie mogę się doszukać porządku,

                    Bawi mnie wasz strach(?) przed nauczaniem religii, to tak jakby węszyć
                    propagandę faszystowską i polskie nacjonalistyczne zacietrzewienie w lekcjach j.
                    polskiego czy historii. A w W. Brytanii odstąpiono od nauczania o historii
                    rozkwitu Imperium, ponieważ uznano tą wiedzę za... rasistowską. A te mityczne
                    prześladowania dzieciaków za nieuczęszczanie na religię... ech.

                    > Przy czym zaznaczam oczywiście, że piszę o Polsce, nie o USA. Sytuacja
                    > typu "podobno w USA" nadaje się do publicystyki Ziekiewicza, nie na poważną
                    > rozmowę.

                    Konkretnie miałem na myśli sytuację pewnego ojca z USA, ale nie mogę znaleźć
                    linka do tej informacji, więc dajmy temu spokój.
                    Ale nieco inny przykład:

                    "Sąd w Lille skazał francuskiego parlamentarzystę Christiana Vanneste na karę
                    9000 Euro za naruszenie prawa fracuskiego zakazującego tzw. "mowy nienawiści"
                    (Hate Speach). Podczas debaty we francuskim parlamencie, obradującym nad
                    penalizacją "homofobii", Christian Vanneste "ośmielił" się przypomnieć
                    oczywistość (? - as), iż akty homoseksualne są moralnie i społecznie szkodliwe."
                    Źródło: www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,6422 - homofobiczny portal
                    katolickich radykałów :P

                    Ja już nie pytam co to ma wspólnego z wolnością słowa czy demokracją. Jasno
                    widać przecież, że homosie i ich klakierzy pod płaszczykiem pluralizmu szykują
                    nam Orwella.
                    Ale żeby skazać go za głos w dyskusji o karaniu za homofobię? Wynika z tego
                    jakby obłożono go sankcją o wprowadzeniu której właśnie dyskutowano...


                    > W każdym razie w naszych warunkach zagrożenia, jakie dostrzegasz wobec homo są
                    > czysto abstracyjne. Gdy już dojdzie do takich sytuacji, do jakiejś ewentualnej
                    > przesady w tym kierunku, to razem z Tobą będę prostestował przeciwko tego
                    > rodzaju zjawiskom.

                    W latach trzydziestych Polacy straszyli państwa zachodnie i sojuszników rychłym
                    konfliktem z Hitlerem. Francuzi wyśmiali nas, a potem zapewniali, że jakby co,
                    to oni razem z nami Adolfowi tyłek przetrzepią :)
                    Byli tego absolutnie pewni jeszcze na początku 1940 roku. Nie muszę chyba pisać
                    jaki był finał.

                    Piszę o całej sprawie teraz. Teraz bije na alarm, bo jak dojdzie u nas do takiej
                    sytuacji jak w na zachodzie, będzie już za późno. Jak chcesz bić na alarm i
                    protestować razem ze mną w sytuacji gdy taki protest jest uważany za "homofobię"
                    i lada moment parlament w swojej radosnej twórczości obłoży "mowę nienawiści"
                    sankcjami karnymi?
                    Wtedy będzie po prostu za późno.
                    • Gość: sickie Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? IP: *.cable.casema.nl 19.03.07, 14:42
                      jakoś jestem w Holandii... nikt mi gwintu jeszcze nie zerwał... ludzie mi na
                      spedalonych nie wyglądają, nie latają w gejowskich/lesbijskich fatałaszkach
                      dzieci na rowerach jadą do domu ze szkoły... autobusy jeżdżą normalnie, nie
                      spóźniają się, kierowca nie podrywa mnie kasując bilet... kasjerka w sklepie
                      mówi mi dzień dobry i TO NAWET po naszemu, bo staram się być miły i choć jednego
                      słowa się nauczyła? jacy my jesteśmy?

                      opowiadanie że tu jest sodoma i gomora, to jak opowiadanie że sataniści jedzą
                      koty... a jedzą? ja spróbuję jak będę w tajlandii i pozdrowię satanistów
                      tajlandczyków

                      takie jest myślenie w Polsce, a właściwie jego brak, jak ktoś mi powie że mamy
                      wolny kraj i wolność słowa to chyba powinien się puknąć w głowę

                      obserwuję społeczeństwo holenderskie i bardziej wolnego i myślącego narodu nie
                      widziałem, wolność pozwala wybrać to co się chce robić, co mówić... prawo
                      reguluje tego granice, w Polsce prawo nie stawia granic czegokolwiek, bo jest
                      skonstruowane w ten sposób aby zabraniać i barykadować wolność, aktywność,
                      różnorodność... tyle...

                      religia w szkołach? kiedy byłem w 2 klasie technikum przyszedł nowy ksiądz, po
                      15 minutach lekcji wyszedłem i od tego momentu moja noga ani na religii ani na
                      etyce ani w kościele nie postała... świat zbudowany jest tak aby wszystko było
                      pod kontrolą, my... Polacy mamy tego pecha, że władzę nad nami chce mieć
                      kościół, sekty, Państwo... partie polityczne... jak szare owce, którym się
                      wmawia że są wolne, wolne nigdy nie były i nie będą

                      wot... wsjo :)
                      • kazek100 Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? 19.03.07, 17:35
                        świetny post - pozdrawiam!
                        Też bywalem w Holandii wielokrotnie, i bardziej normalnego kraju, z obywatelami
                        życzliwymi, miłymi i grzecznymi na co dzień w życiu nie widziałem. I jak się
                        słyszy te wszystkie brednie Ozechowskiego i jemu podobnych, a człowiek
                        ten "zgniły Zachód" na własne oczy widział, to nadziwić sie nie można...
                      • gej.skin Świetne słowa. 28.03.07, 11:16
                        Polacy to hipokryci i nieuki. Nie wiedzą jak się żyje na zachodzie, ale ten
                        zachód opluwają. Widzą, że księża u nas gadają głupoty, ale stoją murem za
                        księdzem gdy ktoś chce go skrytykować. Tylko pozazdrościć Ci, ze żyjesz w
                        normalnym kraju. Pozdrawiam.
          • Gość: cebula Maniek zapodał 10 przykazań gejów IP: *.echostar.pl 16.03.07, 21:16
            > ps, szkoda ze nie widziałem treści Manka. kilofa bo widze ze była
            > kontrowersyjna. i kazdy sie do niej odnosi.

            Maniek odnosząc się do textu georga zapodał propozycję 10 przykazań dla gejów,
            ale jak widać GW może puszczać największe nawet kalumnie na katolików, natomiast
            nowatorska propozycja Mańka została wykasowana z racji chyba politycznej
            poprawności.
            Typowe dla GW ;)
            i żałosne dla postronnego obserwatora
          • Gość: sickie Re: Czy koniec z klerykami w szkołach ? IP: *.cable.casema.nl 19.03.07, 14:19
            tak jak pani FRAU z Włatcuf Móch :)

            ANUSIAK! ZAKAłO RODZINY!
      • Gość: sickie Re: w normalnym kraju by odszedł IP: *.cable.casema.nl 19.03.07, 14:16
        wyspowiadać i dalej robić swoje... czyli zło na co dzień, dzień bez zła dzień
        stracony i tak aż do niedzieli, potem do kościółka godzinke na kolanach żeby
        sąsiedzi widzieli i a piać od nowa...
    • Gość: nendza a co gdy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 16:26
      facet który prowadzi szkołę ma żonę 25 lat młodszą która jest z nim tylko dla
      kasy bo to przecież dziwka z biednej wioski?a koleś podobno ma nieżle walnięte
      pod sufitem! czy to nie jest zły przykład? bo taki facet to sie obnosi ze swoją
      głupotą a homoseksualista przecież łóżka swojego do szkoły nie przynosi!
    • Gość: poganin Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.ipt.aol.com 17.03.07, 15:27
      w anglii wymyslono juz nawet bajke dla dzieci o ksieciu, ktory nie mogl znalezc
      zony ale znalazl innego ksiecia, i zyli dlugo i szczesliwie....
      do czego ten swiat zmierza? zeby dzieciom wpajac jakies gejostwo`?? dla mnie
      homoseksualisci to ludzie chorzy jak i alkoholicy i czy nauczyciel jest
      alkoholikiem czy gejem to zdrowy nie jest....dodam tylko ze nasz ludzki gatunek
      rozwinal sie do tego stopnia poprzez droge walki i ewolucji, przez miliony lat,
      nie bylo miejsca dla slabych czy chorych inaczej by zdegenerowal w nicosc...
      usuwac ich!!!
      • Gość: gosciu Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.07, 15:31
        ciesz się "poganin" ze twój syn nie jest gejem hehe albo córka lesbą buahahah
        bo bys chyba usiadł z wrażenia jakbys nakryl na tym swoje dziecioki hehehe
      • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 18.03.07, 19:39
        no, Ty Poganin, to przynajmniej szczerze - doceniam to.
        walka o byt, "nie ma miejsca dla słabych", "usuwać ich" - przynajmniej nie
        ukrywasz fascynacji Adolfem Hitlerem.

        Jakbyś kiedyś chdził do szkoły, to byś wiedział, że gdyby "usuwano"
        homoseksulistów, nasze podręczniki fizyki, chemii, matematyki, że o sztuce nie
        wspomnę, byłyby skromniejsze o jakieś 80%, ale skąd Ty masz to biedaku
        wiedziaeć...
        • Gość: J Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.gotadsl.co.uk 19.03.07, 13:22
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: L napisał(a):

          > no, Ty Poganin, to przynajmniej szczerze - doceniam to.
          > walka o byt, "nie ma miejsca dla słabych", "usuwać ich" - przynajmniej nie
          > ukrywasz fascynacji Adolfem Hitlerem.
          >
          > Jakbyś kiedyś chdził do szkoły, to byś wiedział, że gdyby "usuwano"
          > homoseksulistów, nasze podręczniki fizyki, chemii, matematyki, że o sztuce
          nie
          > wspomnę, byłyby skromniejsze o jakieś 80%, ale skąd Ty masz to biedaku
          > wiedziaeć...


          Mysle, ze podane przez Ciebie 80% mozna spokojnie powiekszyc co najmniej do
          99%......pomimo tego, ze jako jedyny na tym forum chodziles do szkoly twoje
          szacunki sa nad wyraz skromne i wyraznie krzywdza homoseksualistow a papier i
          klawiatura sa cierpliwe. Ale skad Ty masz o tym biedaku wiedziec.....
        • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 13:30
          > Jakbyś kiedyś chdził do szkoły, to byś wiedział, że gdyby "usuwano"
          > homoseksulistów, nasze podręczniki fizyki, chemii, matematyki, że o sztuce nie
          > wspomnę, byłyby skromniejsze o jakieś 80%, ale skąd Ty masz to biedaku
          > wiedziaeć...

          Dopiero teraz zwróciłem uwagę na ta wypowiedz. Naprawdę cudowne.
          Szczerze mówiąc chyba nawet Biedroń by tego nie wymyślił...

          L, co sobie żałujesz. 100% wynalazków to dzieło homosiów, wiadomo przecież że
          tylko kochający inaczej są inteligentni i wykształceni. Nie to, co ta
          heteroseksualna hołota.

          Bez jaj...
          • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 19.03.07, 17:51
            NO coż, pięknie udało się Was sprowokować.

            Oczywiście, że sobie żartowałem z tymi 80%. Jasne - może to 20%, a może 5% -
            któż to tak naprawdę może wiedzieć? (choć gdy się czyta o historii nauki czy
            też w ogóle o historii powszechnej, to człowiek bywa zaskoczony... Może to
            nawet ma jakieś wytłumaczenie? Geje - ludzie w wielu epokach odrzucani, siłą
            rzeczy realizowali się w róznych kierunkach...).

            Ale mniejsza o to. Symptomatyczne jest co innego - obaj zwróciliście uwagę na
            ten "procent" (ja się nie upieram...). Ale nie zwróciliście uwagi i nie
            odniesliście się do tego, o czym pisałem - wypowiedzi kolegi
            o "usuwaniu", "prawie silniejszego" etc. I to jest naprawdę smutne. Pozdrawiam.
            • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 18:49
              > Ale mniejsza o to. Symptomatyczne jest co innego - obaj zwróciliście uwagę na
              > ten "procent" (ja się nie upieram...). Ale nie zwróciliście uwagi i nie
              > odniesliście się do tego, o czym pisałem - wypowiedzi kolegi
              > o "usuwaniu", "prawie silniejszego" etc. I to jest naprawdę smutne. Pozdrawiam.

              Chyba sobie żartujesz. Sam fakt bycia "słabą" mniejszością nie może warunkować
              obrony takiego "słabszego". W Niemczech marsze nazistów (tych prawdziwych)
              bywają otaczane kilkukrotnie liczniejszymi bojówkami "antyfaszystów". Dlaczego
              nie stajesz w obronie słabszego??

              Podobnie sprawa ma się z pedofilami. Oni też są słabi. Wiesz jakie straszne
              rzeczy robi im się w więzieniach, a społeczeństwo ich nienawidzi (w
              przeciwieństwie do homosiów naprawdę nienawidzi). W zasadzie pedofile otrzymują
              wsparcie jedynie od wspaniałej holenderskiej władzy i organizacji gejowskich.
              Dlaczego pedofilów nie bronisz? Powinieneś, skoro zawsze stajesz po stronie
              słabszego.

              To, że ktoś jest słaby, czy może raczej mało liczny, nie znaczy, że ma rację i
              że należy spełniać wszystkie jego zachcianki.


              Jeszcze jedno, gdyby zbadać ilu naukowców, artystów, odkrywców, jak wiele
              wspaniałych umysłów było pedofilami, być może też byśmy się zdziwili. To nie
              jest wcale wykluczone. Ale czy do znaczy, że mamy afirmować pedofilów??
              • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 19.03.07, 19:48
                dlatego, że homoseksualiści to nie pedofile ani tym bardziej nie naziści.
                czytelne?

                Nie każde porównanie bywa trafne. Akurat nazistowski wymiar miał post
                niejakiego poganina - i szkoda, że do tego się nie odniosłeś. Jak już
                wspomniałem - to bardzo smutne.
                • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 21:26
                  > dlatego, że homoseksualiści to nie pedofile ani tym bardziej nie naziści.
                  > czytelne?

                  Dwie sprawy:
                  1. Wśród bojówkarzy z SA było wielu homo, np. ich szef Ernst Rohm, który wyraził
                  nadzieje, że "w przyszłości homoseksualizm stanie się popularnym stylem życia" :)
                  2. Nie wiem ilu pedofilów jest wśród homo, podobno procentowo znacznie więcej
                  niż wśród heteroseksualistów. Tym niemniej jakoś nie słyszałem, żeby pedofilom
                  pomagał ktokolwiek poza Holandią i homoseksualistami. A o wspieraniu przez
                  organizacje gejowskie pedofilów jakoś niewygodnie pamiętać :)

                  > Akurat nazistowski wymiar miał post
                  > niejakiego poganina - i szkoda, że do tego się nie odniosłeś. Jak już
                  > wspomniałem - to bardzo smutne.

                  O to Ci cały czas chodzi, dopiero teraz przeczytałem jego post do końca. Eee
                  tam, to pewnie taki paradowicz równościowy z drugiej strony barykady.

                  Mnie kiedyś na tym forum jakaś przedstawicielka awangardy światowego postępu,
                  krzewicielka tolerancji i pogromczyni ciemnogrodu życzyła śmierci, stwierdziała,
                  iż takich jak ja należy uśpić jak psy.
                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 13:01
                    1. a wśród oficerów ss prawie wszyscy byli hetero - błagam Cię Trajan, trzymajmy
                    poziom... nie używajmy takich argumentów, chyba że chcesz dyskutować sam ze sobą.

                    2. Błagam też, byśmy nie używali argumentów typu "podobno". Jak chcę poczytać
                    sto razy słowo "podobno" to biorę do reki książki Ziemkiewicza, ale to tylko wtedy.

                    Przykłady chamstwa zapewne znaleźć można po obu stronach sporu. Idę jednak o
                    zakład, że o wiele częściej po stronie prawicy. Nie piszę tego z satysfakcją.
                    • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 20.03.07, 13:34
                      > 1. a wśród oficerów ss prawie wszyscy byli hetero - błagam Cię Trajan, trzymajm
                      > y
                      > poziom... nie używajmy takich argumentów, chyba że chcesz dyskutować sam ze sob
                      > ą.

                      Oczywiście, że tak. Ale co to ma w ogóle do rzeczy?
                      WIĘKSZOŚĆ ludzi to heteroseksualiści, także większość SS to byli hetero, to po
                      prostu oczywiste. Homosie to od 1-3% :), a sami twierdzą, że jest ich 10%. Raz
                      czytałem homosia, który utrzymywał iż jest ich 50% ogółu społeczeństwa. Swoja
                      drogą to, co ci ludzie wypisują byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne.

                      Tym niemniej wśród czynników założycielskich ruchu nazistowskiego
                      homoseksualiści stanowili wpływowa grupę, bo chyba nie muszę przypominać kim był
                      Rohm, czym się zajmował i kogo mu powierzono.

                      > 2. Błagam też, byśmy nie używali argumentów typu "podobno". Jak chcę poczytać
                      > sto razy słowo "podobno" to biorę do reki książki Ziemkiewicza, ale to tylko wt
                      > edy.

                      Powiedzmy sobie szczerze, kilkadziesiąt procent gwałtów pedofilskich to gwałty
                      homoseksualne (statystyki są różne - słyszałem o 30%). Jak na 1-3% społeczeństwa
                      mieć na koncie az 30% pedofilskich gwałtów to całkiem niezły wynik.

                      Natomiast wsparcie licznych organizacji homosiów i np. niemieckich zielonych dla
                      organizacji pedofilskich, to po prostu fakt. Oni nie widzą w tym wsparciu
                      niczego nagannego, nawet się go nie wypierają. Jakoś nikt nie lubi o tym pamiętać.
                      • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 20.03.07, 18:12
                        Nadal nie podoba mi się to co piszesz, ale zwracam uwagś, że najbardziej w
                        takim razie homoseksualną organizacją w Polsce jest MW - ten kult męskiej
                        siły...

                        Niestety - reszta przywoływanych przez Ciebie faktów to ten sam
                        poziom "podobno". Tylko jak masz jako dowód przytaczać linki do stron różnych
                        paranoików, nieważne czy z lewej, czy prawej strony, to szkoda czasu, zabieram
                        zabawki...

                        • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 20.03.07, 20:17
                          > Nadal nie podoba mi się to co piszesz,

                          Pisze prawdę, skoro nie lubisz prawdy, to naprawdę Twój problem. Fakt, że jeden
                          z najsłynniejszych afirmatorów homoseksualizmu to nazistowskie bydle jest dla
                          wielu niewygodny, to prawda. Burzy taki wygodny stereotyp... Musisz pogodzić się
                          z tym, że homosie to nie klucz skrzywdzonych gołąbków pokoju górujący nad
                          motłochem. Być może pogodzisz się z tym, być może nie. W każdym razie jeżeli nie
                          podoba Ci się prawda, to wojuj z rzeczywistością na własny rachunek...

                          > Niestety - reszta przywoływanych przez Ciebie faktów to ten sam
                          > poziom "podobno". Tylko jak masz jako dowód przytaczać linki do stron różnych
                          > paranoików, nieważne czy z lewej, czy prawej strony, to szkoda czasu, zabieram
                          > zabawki...

                          Aha, czyli L właśnie orzekł co może być prawdą a co nią nie jest. Zapewne nie
                          słyszałeś o NAMBLA i wsparciu tej organizacji ze strony "autorytetów" i
                          homosiów. Zapewne nie słyszałeś o Becku, byłym przewodniczącym niemieckich
                          Zielonych i jego sławetnym artykule :)
                          To, że o czymś nie wiesz nie znaczy, iż nie jest o prawda. A jeżeli zamierzasz
                          się obrażać na niewygodną rzeczywistość, to może faktycznie zwiń zabawki...
                          • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 10:09
                            jaka tam prawda. Kiedyś czytałem cudowną wypowiedź o Bushu - ma prawo robić co
                            chce, ponieważ "mówi prawdę". I zaraz potem wyszły na jak kłamstwa o "broni
                            masowego rażenia". słowo "prawda" nic nie kosztuje.

                            Przykład dowództwa SA jako prawda o wszystkich homo - słabe... Inne rzecz, że
                            mnie nie chodzi wcale o to, by kogoś przedstawiać jako "klucz skrzywdzonych
                            gołąbków pokoju górujący nad motłochem. " tylko właśnie o to, by mieli oni takie
                            same prawa i OBOWIAZKI jak reszta obywateli.

                            domyślasz sIę, że gdy pisałem o "stronach różnych paranoików" to miałem na myśli
                            strony, jakie kiedyś przywoływałeś z w dyskusji z Kazkiem. Oczywiście możesz
                            nazywać czarne białym, ale to były strony paranoików.

                            Jeszcze raz tylko powtórzę - fakt przywoływania przez Ciebie pewnego
                            nazistowskiego bydlaka w kontekście homo jest obrzydliwy. przywódce SA byli
                            hetero i to nie tylko byli hetero, ale to hetero podkreślali (Goering). Czy to
                            powód, bym ja, hetero czuł się gorszy? to nie jest poziom dyskusji, wybacz...
                            • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 21.03.07, 13:15
                              > jaka tam prawda. Kiedyś czytałem cudowną wypowiedź o Bushu - ma prawo robić co
                              > chce, ponieważ "mówi prawdę". I zaraz potem wyszły na jak kłamstwa o "broni
                              > masowego rażenia". słowo "prawda" nic nie kosztuje.

                              Słuchaj, jeżeli masz zamiar zbywać wszystko co napiszę w taki sposób, to zwiń
                              wreszcie te zabawki. Jeżeli nie, TO NAPISZ GDZIE NAPISAŁEM NIEPRAWDĘ, SKORO
                              ZARZUCASZ MI KŁAM!!!!

                              > Przykład dowództwa SA jako prawda o wszystkich homo - słabe

                              GDZIE TY TO W MOIM POŚCIE WYCZYTAŁEŚ?!?!?!
                              Napisałem, że jeden z najbardziej znanych w świecie homoseksualistów, który miał
                              nadzieje na rozpowszechnienie takiego stylu życia był nazistą. Apolegoci
                              homosiów nie zamierzają o tym pamiętać forsując np. absurdalną teorię
                              permanentnego postępu w historii świata. Ja wskazuje: drodzy przyjaciele, to już
                              było, ktoś już tak mówił, spójrzcie kto. Nie pisze, że wszyscy homo to naziści.
                              Chociaż większości z nich marzy się wprowadzenie totalitaryzmu, w którym oni są
                              rasą panów i niestety maja coraz lepsze rezultaty. Jeżeli masz problemy z
                              interpretacją tego co pisze, czytaj wolniej albo ze dwa razy :/

                              Sam probowałeś, jak piszesz, w formie prowokacji udowadniać jak wielkie są
                              osiągnięcia homosiów na polu naukowym. Agitatorzy homo próbują wyszukiwać w
                              historii słynne osoby, pokazując je jako przykłady homoseksualistów. To już Ci
                              nie przeszkadza. A kiedy ja wskazuje, że jednym z nich był wściekły nazista, to
                              się oburzasz. Bawi mnie to. Ale nie powinienem się śmiać, bo to w istocie rzeczy
                              jest tragiczne.

                              A tytułem przykładu kilka miesięcy temu pani minister rządu hiszpańskiego
                              raczyła wyrazić nadzieje, iż "w przyszłości model takiej rodziny (homoseksualnej
                              - T.) stanie się bardziej popularny (niż wspomniana wcześniej w wypowiedzi
                              rodzina normalna - T.)" Pisała o tym GW. Porównaj to z poglądem Ernsta Rohma w
                              tej materii.

                              >tylko właśnie o to, by mieli oni takie
                              > same prawa i OBOWIAZKI jak reszta obywateli.

                              Ich wizja w tym miejscu rozchodzi się z Twoją. Exemplum:
                              www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=148&ShowArticleId=30384
                              Jak Kali ukraść krowę to dobrze...

                              To raz, a dwa, że maja dokładnie takie same prawa jak heteroseksualiści. Jest to
                              wpisane w konstytucji, która z kolei wynika m. in. z wielowiekowego dorobku
                              kulturowego. Bardzo chętnie wykaże absurdalność argumentów o odwiedzinach w
                              szpitalu, testamentach itp, jeżeli masz ochotę.

                              Realnie zaczynają w Świecie zdobywać status "rasy panów". Jeżeli obrazisz w
                              niektórych krajach katolika, wyśmiejesz jego wiarę, to jest to wolność słowa.
                              Jeżeli choćby skrytykujesz żądania homosiów, to lądujesz w więzieniu, jak np.
                              Ake Green.

                              > domyślasz sIę, że gdy pisałem o "stronach różnych paranoików" to miałem na myśl
                              > i
                              > strony, jakie kiedyś przywoływałeś z w dyskusji z Kazkiem. Oczywiście możesz
                              > nazywać czarne białym, ale to były strony paranoików.

                              Masz na myśli Rzeczpospolitą, prolife, biuletyn szkockiej organizacji
                              gejowskiej? W tym ostatnim przypadku w pełni się zgadzam. Bardzo wymowne, że
                              nazywasz paranoikami tych strasznych obrazoburców, którzy śmią mieć inne zdanie
                              niż Ty, a nawet nie podejmujesz próby wykazania, iż się mylą, bądź podają
                              nieprawdę. To w istocie jest paranoja...
                              Rozumiem, iż jedynym źródłem jakie uznajesz jest Polityka i GW?

                              > Jeszcze raz tylko powtórzę - fakt przywoływania przez Ciebie pewnego
                              > nazistowskiego bydlaka w kontekście homo jest obrzydliwy.

                              Teraz to widzę, nawet nie spróbowałeś zrozumieć co chciałem przekazać :)
                              Masz rację, to chyba nie jest poziom dyskusji...
    • Gość: angrusz Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 19:24
      Do cucurucu :

      Moze tobie to przypomina a dla mnie to czywistość , że nie wolno gejostwa
      propagować w szkole a orientacja seksualna nauczyciela winna by jego prywatna
      wiedzą .
      • emkacz Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 02:54
        Masz rację - tak samo jak wyznawana religia czy tez światopogląd powinna być
        prywatną sprawą nauczycieli i uczniów. A nie jest.
        Poza tym nikt nie propaguje, tylko zauważa istnienie odmiennej orientacji.
        W nienawiści jest strach. Skąd się ten strach bierze w elpeerze tego nie
        wiem :)
        • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 09:54
          > Masz rację - tak samo jak wyznawana religia czy tez światopogląd powinna być
          > prywatną sprawą nauczycieli i uczniów. A nie jest.

          A czy potrafisz tą brednie w jakikolwiek sposób udowodnić?
          Religia i światopogląd są prywatnymi sprawami uczniów i nauczycieli.

          • emkacz Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 12:04
            Powiedz mi jak to może być prywatne skoro jest ocena z religii na świadectwie?
            Skoro mają być zwalniani nauczyciele uczący tolerancji i szacunku dla innych?
            Natomiast wyjątkową brednią jest nazywanie dyktatury ciemniaków - demokracją,
            tolerancji wobec inności - homonazizmem. Po tych wypowidziach wiceministra
            oświaty brakuje już tylko czegoś w rodzaju ustaw norymberskich, gdzie majątki
            homoseksualistów, masonów i ateistów były by na mocy prawa przekazywane
            wielodzietnym rodzinom katolickim.
            • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 13:26
              > Powiedz mi jak to może być prywatne skoro jest ocena z religii na świadectwie?

              Rzecz jasna wiesz, iż ta ocena nie ma wpływu na NIC, nawet na średnią. Był taki
              pomysł Giertycha, żeby to zmienić, ale z tego co wiem nie przeszedł.

              A dla Twojej wiadomości, świadectwo szkolne jest PRYWATNYM dokumentem. To co
              jest na nim wpisane to informacje prywatne, jak karta choroby w szpitalu -
              informacje nieupubliczniane przez nikogo poza ewentualnym zainteresowaniem.
              Sorry, ale głupszego przykładu ze świecą szukać :)

              > Skoro mają być zwalniani nauczyciele uczący tolerancji i szacunku dla innych?

              Mają być zwalniani nauczyciele zapraszający propagandystów do szkół. Masz coś
              przeciwko temu?
              Giertych powiedział, że nie chce aby do szkoły zapraszano ani homosiów, ani
              Młodzież Wszechpolską. Po prostu szkoła to nie parada równości, nie prezentuje
              się dzieciarni ŻADNEJ ideologii. Jeżeli masz problemy z zaakceptowaniem tego, to
              chyba nie rozumiesz czym ma być szkoła.

              > Natomiast wyjątkową brednią jest nazywanie dyktatury ciemniaków - demokracją,

              Puknij się w łeb i sprawdź w encyklopedii hasło "demokracja".
              Jeżeli uważasz iż demokratycznie wybrane władze, które się Tobie nie podobają
              (mnie zresztą też nie) nie są władzami demokratycznymi właśnie dlatego, że
              uważasz ich za ciemniaków, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać.
              Z takimi tekstami to bardzo proszę - do skłotu na winko, albo na paradę
              równości. Tam różne ameby umysłowe Ci przyklasną, ale nie publikuj takich bredni
              na forum.

              > tolerancji wobec inności - homonazizmem

              Aha, czyli uważasz iż zamykanie ludzi w więzieniach za poglądy nieprawomyślne i
              wizyta policji za stwierdzenie w publicznym radiu, że homo nie powinni adoptować
              dzieci jest w porządku?
              To tolerancja, równość i demokracja?
              Histeryczne peany pod adresem kogokolwiek kto śmie nawet stwierdzić, że
              darkroomy to zezwierzęcenie, to przejaw postępu i tolerancji?
              To czysty totalitaryzm, homosie lewactwo szykuje nam świat jak z Orwella. Skoro
              juz teraz karzą więzieniem za "myślozbrodnie", to ciekawe co wymyślą za lat kilka.

              > Po tych wypowidziach wiceministra
              > oświaty brakuje już tylko czegoś w rodzaju ustaw norymberskich, gdzie majątki
              > homoseksualistów, masonów i ateistów były by na mocy prawa przekazywane
              > wielodzietnym rodzinom katolickim.

              Histeria, histeria, histeria...
              Brak jakichkolwiek przesłanek aby uznać Twoją wypowiedz za merytoryczną.
              Jakbym czytał blog Biedronia...
              • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 19.03.07, 18:02
                trajan_bez_ziemi napisał:

                > Rzecz jasna wiesz, iż ta ocena nie ma wpływu na NIC, nawet na średnią. Był
                taki
                > pomysł Giertycha, żeby to zmienić, ale z tego co wiem nie przeszedł.

                no to nie wszystko wiesz. Prace nad maturą z religii trwają nadal w CKE, a
                jeżeli bedzie takowa matura, to raczej i ocena z religii wliczana do średniej
                też. Bo to logiczne.

                > Mają być zwalniani nauczyciele zapraszający propagandystów do szkół. Masz coś
                > przeciwko temu?

                I ty to piszesz juz po wypowiedzi Orzechowskiego, że o dyrektorów będzie się
                wymagało deklaracji, że nie są członkami ZNP? Naprawdę uważasz, że w podejściu
                władz ministerialnych do kadr nauczycielskich jest wszystko w porządku?

                Kwestia demokracji - nie wierze, abyś nigdy nie słycszał o sytuacjach takich,
                jak nasza - gdy procedury demokratyczne wykorzystywane są przez przeciwników
                demokracji do jej niszczenia. Banalne wprost jest przywoływanie przykładu
                Hitlera, który w końcu nie doszedł do władzy za pomoca zamachu stanu... To
                przykład ekstremalny, ale czy demokratyczne jest podporządkowywanie drektorów
                jednej opcji politycznej Orzechowskiego?Czy sam pomysl komisji sejmowej
                ds "solidernego państwa" (czyli takiej od wszystkiego i niczego), która może
                popchnąc każdy obłedny pomysł to demokracja? Raczej jest to falandyzowanie
                prawa, co awsze mnie brzydziło, ale do kwadratu, do sześcianu nawet.

                Refleksja ogolniejsza - ja na forum wypowiadam się rzadko, bo praca,rodzina
                etc ;-)). Ty Trajan jesteśtu tak częstym gościem, że nadziwić się nie mogę jak
                Ty znajdujesz na to czas? :-)) Mniej zabawne jest, że jak widziałem dziesiątki
                postów z twoim udziałem, to chyba jeszcze nigdy nikomu nie przyznałeś racji,
                nawet gdy wykazywano Ci błedy oczywiste. Nic osobistego...
                • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 19:09
                  > no to nie wszystko wiesz. Prace nad maturą z religii trwają nadal w CKE, a

                  Wybacz przyjacielu, ale chyba nie masz pojęcia o zreformowanych maturach.
                  Obecnie są tylko dwa obowiązkowe przedmioty maturalne - j. polski i j. obcy
                  nowożytny + jeden przedmiot do wyboru, dowolny poza kilkoma których nie można
                  wybrac jako tego trzeciego. Po tych trzech przedmiotach uczeń może wybrać
                  jeszcze trzy inne, dodatkowe, całkowicie nieobowiązkowy wariant.

                  I właśnie w "koszyku" tych fakultatywnych egzaminów ma się znaleźć religia. Obok
                  WOSu, wiedzy o tańcu (nie można ich wybrać jako tego trzeciego). TOTALNIE
                  nieobowiązkowy przedmiot. Nie widzę nic złego w tym, aby uczeń mógł dodatkowo
                  zdawać sobie maturę z religii, jeżeli ma na to ochotę, albo jego wymarzona
                  uczelnie tego wymaga.

                  > jeżeli bedzie takowa matura, to raczej i ocena z religii wliczana do średniej
                  > też. Bo to logiczne.

                  Absolutnie nielogiczne. Nie wiem skąd to wziąłeś. Obecnie matury są CAŁKOWICIE
                  oderwane od ocen i świadectwa szkolnego.

                  > I ty to piszesz juz po wypowiedzi Orzechowskiego, że o dyrektorów będzie się
                  > wymagało deklaracji, że nie są członkami ZNP? Naprawdę uważasz, że w podejściu
                  > władz ministerialnych do kadr nauczycielskich jest wszystko w porządku?

                  Nie, z oświatą nie jest wszystko w porządku. I Giertych robi niewiele a jak już
                  to nieudolnie, aby coś zmienic. Ale nie zbywaj poprzedniego wątku jakąś
                  wypowiedzią Orzechowskiego. Akurat zakaz wpuszczania agitatorów do szkół
                  całkowicie popieram.
                  Natomiast z ZNP to głupi pomysł, skoro nauczyciel chce należeć do ZNP to niech
                  sobie należy.
                  chociaż gwarantuje CI, że gdybyś poznał kogoś z ZNP to może zmieniłbyś zdanie.
                  To są komuchy w starym, stalinowsko - esbeckim stylu. Myślałem, że to już wiatr
                  przeszłości dopóki nie zobaczyłem na własne oczy... Trudno czuć do takich jak
                  oni szacunek, ale niech sobie należą. Każdy obywatel ma prawo być komunistą,
                  niestety :)

                  > Refleksja ogolniejsza - ja na forum wypowiadam się rzadko, bo praca,rodzina
                  > etc ;-)). Ty Trajan jesteśtu tak częstym gościem, że nadziwić się nie mogę jak
                  > Ty znajdujesz na to czas? :-))

                  Jestem na forum rzadko, zresztą coraz rzadziej, nic się tu nie dzieje. Ale wpaść
                  kilka razy w tygodniu mogę. Tylko jeżeli aktualnie uczestniczę w dyskusji to
                  pojawiam się częściej.

                  Mniej zabawne jest, że jak widziałem dziesiątki
                  > postów z twoim udziałem, to chyba jeszcze nigdy nikomu nie przyznałeś racji,
                  > nawet gdy wykazywano Ci błedy oczywiste. Nic osobistego...

                  Hola, hola! Nie wiem o czym piszesz szczerze przyznam. Jeżeli ktoś wykazał mi
                  błąd, to raczej się przyznaję. Ale to rzadka sytuacja, ponieważ staram się
                  analizować swoje posty pod kątek ewentualnych błędów, nieścisłości, szukam
                  źródeł itp. Słowem robię wszystko żeby samemu znaleźć błędy, zanim kto inny je
                  znajdzie.
                  A jeżeli pijesz do dyskusji z Kazkiem sprzed kilku tygodni, to biedak wcale nic
                  nie udowodnił. Zamknął się w twierdzy jednego argumentu i nie dopuszczał do
                  siebie żadnych prób jego podważenia.
                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 19.03.07, 20:04
                    to dość zabawne - od paru lat przy tych nowych maturach pracuję.

                    Oczywiście, że religia będzie w pakiecie "nieobowiązkowym". Ale przedmioty
                    nieobowiązkowe muszą być wybierane, i jeżeli nie widzisz różnicy w zdawniu
                    fizyki i religii to wybacz... Ale w sumie ja nie o tym - tylko o tym, że jeżeli
                    religia stanie się przedmiotem maturalnym, nawet do wyboru, to jej niewliczanie
                    do świadectwa będzie bzdurą.

                    Wiedzę o tańcu można wybrać jako trzeci. Jak najbardziej zresztą słusznie. to
                    nie są, jak sugerujesz, przedmioty "dodatkowe" tylko normalna część matury,
                    której zdawanie umożliwia niezdawanie czegoś innego. Porównasz maturę, na
                    której będzie ocena z fizyki i z religii?

                    a jednak logiczne. Przedmiot maturalny to przedmiot o naukowym charakterze - i
                    w tym wypadku jest jak najbardziej logiczne, że liczy sie na świadectwie. Z
                    całym szacunkiem, ale trudno mówić o naukowym charakterze religii w szkole. Ale
                    znów zadam poprzednie pytanie - jak to jest, że dostrzegasz tak wielkie
                    niebezpieczenstwa u homo, a nie widzisz żadnych niebezpieczeństw w sprawie,
                    która jak najbardziej funckjonuje. Dwoistość jakaś.

                    Giertych i Orzechowski robią niewiele??? zmiany maturalne, zmiany w spisie
                    lektur... pierwsze dwa przykłady... a przecież to nie są drobnostki, to są
                    kwestie podstawowe. Fakt, że obłędnych pomysłów niezrealizowanych było więcej.
                    Ale i tego starczy.

                    Sam nie wiem, czy znam kogoś z ZNP. Znam mnóstwo nauczycieli, nie wypytuję ich.
                    Ale słusznie prawisz - to ich sprawa.

                    Ja bym chciał tak "rzadko" dostawać premię ;-)). A piję do wielu Twoich
                    forumowych przypadków...
                    • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 21:41
                      > religia stanie się przedmiotem maturalnym, nawet do wyboru, to jej niewliczanie
                      > do świadectwa będzie bzdurą.

                      Zaraz zaraz, przecież na świadectwie maturalnym nie oblicza się średniej z
                      procentowych wyników matur. A oceny z przedmiotów wpisywane są na świadectwo
                      szkolne.

                      > Wiedzę o tańcu można wybrać jako trzeci. Jak najbardziej zresztą słusznie. to
                      > nie są, jak sugerujesz, przedmioty "dodatkowe" tylko normalna część matury,
                      > której zdawanie umożliwia niezdawanie czegoś innego. Porównasz maturę, na
                      > której będzie ocena z fizyki i z religii?

                      Z tego co wiem, to religii nie będzie można wybrać jako trzeci przedmiot, tak
                      jak np. WOSu. Może być jako 4,5 czy 6. Ale nie jako ten trzeci przedmiot -
                      składowy części obowiązkowej.

                      A jeżeli jeden uczeń ma zamiar zdawać 3 przedmioty, a drugi 6, to już tylko ich
                      sprawa. A czy w tych dodatkowych (od czwartego w wzwyż) będzie religia, WOS, czy
                      historia tańca, to już tylko i wyłącznie jego sprawa.

                      > a jednak logiczne. Przedmiot maturalny to przedmiot o naukowym charakterze - i
                      > w tym wypadku jest jak najbardziej logiczne, że liczy sie na świadectwie. Z
                      > całym szacunkiem, ale trudno mówić o naukowym charakterze religii w szkole.

                      A znasz program tego przedmiotu? To nie tylko pacierz i 10 przykazań jak co
                      poniektórzy sobie wyobrażają. Znam chłopaka, który w LO miał poza np. wiedzą o
                      innych wielkich religiach wiele ciekawych tematów, zapoznanie z dokumentami
                      przedmałżeńskimi itp.
                      Programy wciąż są wzbogacane i dopracowywane, ale fakt, że wiele zależy od
                      katechety.

                      > znów zadam poprzednie pytanie - jak to jest, że dostrzegasz tak wielkie
                      > niebezpieczenstwa u homo, a nie widzisz żadnych niebezpieczeństw w sprawie,
                      > która jak najbardziej funckjonuje.

                      Może nie załapałem, niebezpieczeństwo w nauczaniu religii? O_o Faktycznie, nie
                      dostrzegam.

                      > Giertych i Orzechowski robią niewiele??? zmiany maturalne, zmiany w spisie
                      > lektur... pierwsze dwa przykłady... a przecież to nie są drobnostki, to są
                      > kwestie podstawowe. Fakt, że obłędnych pomysłów niezrealizowanych było więcej.
                      > Ale i tego starczy.

                      Jasne, że niewiele. Z dobór lektur i zakres ich przerabiania i tak zależy w
                      dużej mierze od nauczyciela. Zasady matur zostaną zmienione już za rok,
                      faktycznie, tegoroczni maturzyści mają nieciekawie.

                      Co nie zmienia faktu, że roman nie robi nic z tego co tak szumnie zapowiada. A
                      jak już robi, to źle.


                      • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 12:55
                        > Zaraz zaraz, przecież na świadectwie maturalnym nie oblicza się średniej z
                        > procentowych wyników matur. A oceny z przedmiotów wpisywane są na świadectwo
                        > szkolne.

                        Oczywiście! ale trudno nie oczekiwać, że wpisywanie religii do przedmiotów
                        wliczanych do średniej nastąpi zaraz potem. Jako specjalista od oczekiwania
                        czarnej przyszłości powinieneś o tym wiedzieć.

                        > Z tego co wiem, to religii nie będzie można wybrać jako trzeci przedmiot, tak
                        > jak np. WOSu.

                        skąd te wiadomości? uważałbym to za nawet rozsądne, ale deklaracje Giertycha
                        były zupełnie inne. Daj znać, skąd te wieści.

                        Jestem jak najdalszy od traktowania nauki religii niepoważnie (tak niestety
                        traktuje ją wielu katechetów - podać przykłady?). Ale jednak jest to przedmiot
                        odwołujący sie do sumienia, wiary - jak to egzaminować?

                        Pomijając już ogólniejszą refleksje, że jest oburzające, iż naukę tego
                        przedmiotu, a w przyszłości może i egzaminy, mają fundować niewierzący. Nowa
                        forma matury jest dość mocno obciążająca dla budżetu.

                        > Jasne, że niewiele. Z dobór lektur i zakres ich przerabiania i tak zależy w
                        > dużej mierze od nauczyciela.

                        Dobór lektur zależy od nauczyciela? No naprawdę się wygłupiasz. Znasz pojęcie
                        "podstawa programowa"? Znasz zalecenia OKE? Lektur zawartych tam jest tak dużo,
                        że w liceum nie ma już czasu na zrealizowanie nic więcej, a tak czy owak -
                        zawarte tam kilkadziesiąt tekstów jest absolutnie obowiązkowych.

                        Gdyby Giertych i Orzechowski mieli odrobinę przyzwoitości, po orzeczeniu
                        dotyczącym matur podaliby sie do dymisji. Pamiętasz, jak kiedyś do dymisji podał
                        się Handke? Nie lubiłem go, ale potrafił zachować się z honorem w przypadku
                        pomyłki. A Giertych pomylił sie o wiele bardziej.
                        • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 20.03.07, 13:19
                          > skąd te wiadomości? uważałbym to za nawet rozsądne, ale deklaracje Giertycha
                          > były zupełnie inne. Daj znać, skąd te wieści.

                          Giertych mówił o tym w ubiegłym roku, hałas był przez tydzień, ale potem nawet
                          on do tego nie wracał. Jak zresztą do większości swoich medialnych pomysłów pod
                          elektorat. W każdym razie z poskładanych enigmatycznych informacji z MEN wyłonił
                          mi się taki obraz tego pomysłu.

                          > Jestem jak najdalszy od traktowania nauki religii niepoważnie (tak niestety
                          > traktuje ją wielu katechetów - podać przykłady?)

                          Niestety znam przykłady.

                          > Ale jednak jest to przedmiot
                          > odwołujący sie do sumienia, wiary - jak to egzaminować?

                          Oczywiście, że nie można egzaminować z sumienia i z wiary, ale z informacji
                          teoretycznych np. z historii religii, treści dogmatów, znajomości Biblii
                          (strzelam przykładami, bo nie znam programu).

                          > Pomijając już ogólniejszą refleksje, że jest oburzające, iż naukę tego
                          > przedmiotu, a w przyszłości może i egzaminy, mają fundować niewierzący. Nowa
                          > forma matury jest dość mocno obciążająca dla budżetu.

                          Kiedy ogół społeczeństwa fundował biedroniową akcję dla młodzieży, w czasie
                          której homosie wpajali dziatwie, że płeć to nic, można ja dowolnie modyfikować
                          to nie słyszałem abyś protestował.

                          Ale argument niemądry. Jak już pisałem, nie egzaminuje się z wiary, ani
                          sumienia, a z rzetelnej wiedzy. Tak samo ktoś mógłby spytać dlaczego z jego
                          podatków finansowane będą się zapowiadane lekcje filozofii, czy też studia
                          filozoficzne, przecież mało kto spośród ludu pracującego zamierza mieć cokolwiek
                          wspólnego z filozofią.

                          > Dobór lektur zależy od nauczyciela? No naprawdę się wygłupiasz. Znasz pojęcie
                          > "podstawa programowa"? Znasz zalecenia OKE? Lektur zawartych tam jest tak dużo,
                          > że w liceum nie ma już czasu na zrealizowanie nic więcej, a tak czy owak -
                          > zawarte tam kilkadziesiąt tekstów jest absolutnie obowiązkowych.

                          Wyraziłem się nieprecyzyjnie. Wiem co to jest podstawa programowa i lektury
                          obowiązkowe. Wiem też, że są nauczyciele, którzy przerabiają jeden tekst bardzo
                          szybko a nad innym się długo zatrzymują. To w jakim zakresie przerobione zostaną
                          poszczególne lektury zależy tylko i wyłącznie od nauczyciela.
                          Zresztą słyszałem, że w gimnazjach nagminne jest nieprzerabianie wszystkich
                          lektur obowiązkowych.

                          > Gdyby Giertych i Orzechowski mieli odrobinę przyzwoitości, po orzeczeniu
                          > dotyczącym matur podaliby sie do dymisji. Pamiętasz, jak kiedyś do dymisji poda
                          > ł
                          > się Handke? Nie lubiłem go, ale potrafił zachować się z honorem w przypadku
                          > pomyłki. A Giertych pomylił sie o wiele bardziej.

                          Nie podadzą się do dymisji, przecież to byłby koniec ich egzystencji na arenie
                          politycznej. A teraz w dodatku próbują odzyskać punkty u swojego elektoratu.
                          Warto by było, gdyby ktoś sensowny zabrał się za realizację niektórych
                          giertychowych założeń, zanim będzie u nas tak:
                          www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=swiat&name=327
                          • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 20.03.07, 18:33
                            Giertych nic nie mówił o religii jako przedmiocie dodatkowym. Normalnie mówił o
                            jednyzm z grupy nieobowiązkowej, sam porównywał do wiedzy o tańcu przecież. Co
                            było albo kolejnym przykładem jego demagogii, albo ignorancji. Nie gniewaj się,
                            ale musiałeś go nieuważie słuchać. Fakt, że nie zasługuje, by go
                            słuchaćuważnie. I żołądka szkoda.

                            Przykłady tego, co może być na egzaminie z religii podajesz rzecz jasna trafne -
                            ale to i tak nie zmienia sprawy fundamentalnej - to jest przedmiot wiary
                            utrzymywany przez ateistów (wybacz tę dziwaczną składnię) no i nie wierzę w
                            ostateczne jego odizolowanie od kwestii uczuciowej - zresztą - czy tego
                            katolicy by naprawdę chcieli?

                            o jakiej biedroniowej akcji mówisz? Gdzieś Ty to widział? Zresztąja rozumiem
                            takie spotkania jako namowę do tolerancji dla każdego - w innej sytuacji wobec
                            katolika... I jak można porównywac jakieś pojedyńcze spotkanie które odbyło się
                            gdzieś tam w wielkim mieście z dwoma lekcjami religii w każdej szkole, każdej
                            klasie, tydzień w tydzień. Nie możesz nie widzieć budżetowej różnicy - jeżeli o
                            budżecie mowa.

                            Jeżeli nauczyciel gimnazjum nie omawia jakichś lektur, to jest to skandal -
                            oczywiście wiem, że to się zdarza. Krzywdzi uczniów, bo jakkolwiek opinie mogę
                            być różne (ja np. uważam Sienkeiwicza za sympatyczny kicz), to krzywdzi
                            uczniów, którzy w końcu muszą zdać egzamin. Tempo omawiania jest różne, ale
                            zestaw jest obowiązkowy. Tu ucieczki nie ma - o ile oczywiście ktoś wywiązuje
                            się z umowy o pracę. Ale trzeba być doprawdy ignorantem, by w liceum, gdzie
                            obciążenie lekturami jest obłęne, wprowadzać dodatkową cegłę na poziomie
                            westernu (Sienkiewicz). I w ogóle JAKIM PRAWEM ktokolwiek wpowadza lekturę, bo
                            ma taki akurat gust (innych przesłanek nie ma)?

                            to o czym pisze przegląd, to oczywiście okropne. Ale ja nie widzę sensu
                            leczenia dżumy za pomocą cholery. działania Giertycha to ideologiczny obłędi
                            przykład skrajnej ignorancji. Kaczyński dając mu to ministwrewo skompromoitował
                            się absolutnie. Kaczyński popełnił wiele błędów, ale ten jest chyba najgorszy.
                            Dał tak ważne ministerwo szalonemu endekowi, który przedtem nie zajmował się
                            nawet półdnia edukacją. Dał w ten sposób sygnał, że ministrem edukacji może być
                            każdy - Wierzejski, Lepper, a może Senyszyn czy Miller? Bo skoro może Giertych,
                            to jaki rozsądny powód, by nie wymienieni przez mmie ludzie? Tej hańby
                            Kaczyńskiemu nie zapomnę. Wiele osób znanych mi, które wcześniej nie wiedziało,
                            co o Kaczyńskim myśleć, w tym momencie uznało go za cynicznego łajdaka. Tyle
                            ode mnie w tym wątku - pozdrawiam.
                            • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 20.03.07, 20:30
                              > Giertych nic nie mówił o religii jako przedmiocie dodatkowym. Normalnie mówił o
                              >
                              > jednyzm z grupy nieobowiązkowej, sam porównywał do wiedzy o tańcu przecież. Co
                              > było albo kolejnym przykładem jego demagogii, albo ignorancji. Nie gniewaj się,
                              >
                              > ale musiałeś go nieuważie słuchać. Fakt, że nie zasługuje, by go
                              > słuchaćuważnie. I żołądka szkoda.

                              Być może go niedokładnie słuchałem. Poczekajmy zatem na gotowy projekt.

                              > ale to i tak nie zmienia sprawy fundamentalnej - to jest przedmiot wiary
                              > utrzymywany przez ateistów

                              Człowieku, ponad 90% obywateli tego kraju to katolicy, są większością, pogódź
                              się z tym. Być może Twoje dziecko będzie katolikiem, albo zainteresuje się
                              teologią. To, że ateiści nie są zainteresowani tym przedmiotem, nie może być
                              argumentem przeciw. Jak możesz uważać, że mniejszość może zabronić czegoś
                              większości w demokratycznym kraju?

                              Z moich podatków finansowane jest np. SLD, mimo to nie drę szat żądając aby
                              akurat tej partii nie finansowano.

                              W naszym kraju organizowane są dni kultury żydowskiej, liczne imprezy w tym
                              duchu. Odrestaurowuje się żydowskie synagogi. I to wyobraź sobie, że to wszystko
                              za pieniądze katolików właśnie. Czy uważasz, że należy przeciwko temu protestować?

                              > o jakiej biedroniowej akcji mówisz? Gdzieś Ty to widział? Zresztąja rozumiem
                              > takie spotkania jako namowę do tolerancji dla każdego

                              To jedna z najsłynniejszych akcji Biedronia z ubiegłego roku. Nie spotkanie w
                              mieście, a kilkudniowy obóz dla młodzieży o ile dobrze pamiętam w lesie, w
                              którym zaproszeni niemieccy transseksualiści i homosie przeprowadzali z
                              dzieciarnią warsztaty na temat względności płci. Uważali iż można płeć dowolnie
                              zmieniać bez problemu i konsekwencji i pakowali te brednie do głowy dzieciakom.
                              ZA PIENIĄDZE PODATNIKA!!!!
                              Musiałeś naprawdę nie chcieć, aby o tym nie słyszeć. O sprawie było głośno.

                              • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 10:17
                                człowieku, w argument o 90% katolików uwierzę dopiero wtedy, gdy ten % nie
                                będzie wyliczany na podstawie chrztu na niemowlaku, tylko na jakimś arbitralnym
                                kryterium - np. podatku kościelnym. Jest dla mnie oczywiste, że gdyby naprawdę
                                tych katolików było 90%, to KK już dawano optowałby za jego wprowadzeniem, bo
                                ogromnie by mu się to opłaciło, a w sprawach finansowych potrafi być lepszy niż
                                urząd skarbowy.

                                Skoro sam w najbliższym otoczeniu mam co najmniej kilkanaście rodzin, które
                                wysyłają dzieci na religię tylko i wyłącznie przymuszone otoczeniem (na temat
                                tego, czy to przymuszenie, czy pójście na łatwiznę to proponuję nie w tym
                                wątku), to mam pełne prawo myśleć, że zjawisko jest powszechne.

                                z moich podatków dofinansowany jest i sld i lpr. Można o tym dyskutować (czy
                                partie powinny być dofinansowywane z budżetu), ale chyba nie twierdzisz, że KK
                                to partia polityczna - taka czy inna. KK wciąż podkreśla, że partią polityczną
                                nie jest (ja wtedy często umieram ze śmiechu, ale to inna rzecz ;-))

                                ja bym jednak wolał, abyś sprawę Biedronia przywołał konkretniej. I jeszcze
                                zapytałbym, czy dzieci były tam bez zgody rodziców? a ja jako rodzic stanowczo
                                nie zgadzam się, by za moje dziecko zabierał się obrzydliwiec Giertych.
                                • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 21.03.07, 13:24
                                  > człowieku, w argument o 90% katolików uwierzę dopiero wtedy, gdy ten % nie
                                  > będzie wyliczany na podstawie chrztu na niemowlaku, tylko na jakimś arbitralnym
                                  > kryterium - np. podatku kościelnym. Jest dla mnie oczywiste, że gdyby naprawdę
                                  > tych katolików było 90%, to KK już dawano optowałby za jego wprowadzeniem, bo
                                  > ogromnie by mu się to opłaciło, a w sprawach finansowych potrafi być lepszy niż
                                  > urząd skarbowy.

                                  Widzę iż lepiej wiesz ilu jest w Polsce katolików. Wyjaśnij mi zatem dlaczego
                                  kościoły zawsze są pełne :)
                                  Wiem, że osobom wielbiącym demokracje trudno pogodzić się z tym, że glosują
                                  także osoby mające inne niż oni zdanie. Tym niemniej katolicy to większość i nic
                                  na to nie poradzisz.

                                  > Skoro sam w najbliższym otoczeniu mam co najmniej kilkanaście rodzin, które
                                  > wysyłają dzieci na religię tylko i wyłącznie przymuszone otoczeniem (na temat
                                  > tego, czy to przymuszenie, czy pójście na łatwiznę to proponuję nie w tym
                                  > wątku), to mam pełne prawo myśleć, że zjawisko jest powszechne.

                                  No widzisz, a ja znam całe mnóstwo osób które posyłały dzieci na religie bez
                                  przymusu. Znam też osoby, które NIE posyłały dzieci, a zapytane, czy nie
                                  spotykają się z przykrościami zarówno dzieci, jak i rodzice odpowiadali, że nie.
                                  Mam zatem pełne prawo sądzić, iż nie jest to żaden problem :)

                                  > z moich podatków dofinansowany jest i sld i lpr. Można o tym dyskutować (czy
                                  > partie powinny być dofinansowywane z budżetu), ale chyba nie twierdzisz, że KK
                                  > to partia polityczna - taka czy inna. KK wciąż podkreśla, że partią polityczną
                                  > nie jest (ja wtedy często umieram ze śmiechu, ale to inna rzecz ;-))

                                  Żeby insynuować, iż KK jest partią polityczną, to... Ech, to i tak nie ma sensu :)

                                  > ja bym jednak wolał, abyś sprawę Biedronia przywołał konkretniej. I jeszcze
                                  > zapytałbym, czy dzieci były tam bez zgody rodziców? a ja jako rodzic stanowczo
                                  > nie zgadzam się, by za moje dziecko zabierał się obrzydliwiec Giertych.

                                  Nie mam w tej chwili czasu szukać w internecie linków. Tym niemniej o sprawie
                                  było głośno, nawet w telewizorni. Giertych mówił o tym m. in. w Sejmie, dużo
                                  czasu po samym fakcie.

                                  Jeżeli rodzice chcą wysyłać dzieci na spotkania z transseksualistami i
                                  homosiami, w których ich pociechom będzie się udowadniać nieistotność płci, to
                                  proszę bardzo. ALE ZA WŁASNE PIENIĄDZE!! Zarzutem Giertycha, jak i innych było
                                  właśnie finansowanie biedroniowych wojaży z pieniędzy MEN.
                                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 27.03.07, 16:49
                                    wracam po dłuższej chwili nie po to, by próbować z Tobą podyskutować (przecieć
                                    ty zawsze mówisz PRAWDĘ - nawet gdy brak na to jakichkolwiek dowodów albo jako
                                    dowód cytujesz jedną linijkę z 50 stron...)

                                    ale by poinfomować, że znów z tą prawdą to coś nie tak...

                                    dziś do niektórych szkół juz dotarły informacje o projekcie ministerialnym
                                    wliczania ocen z religii do średniej. Były ubarwione cudownym argumentem
                                    ("takie wnioski płyną z episkopatu") i jeszcze cudowniejsym argumentem biskupa
                                    Nycza - "przeciez to nieprawda, że to będzie faworyzowac uczniów chodzących na
                                    religię. Przeciez średnia będzie się dzielić przez jedną ocenę więcej".
                                    Uzupełnijmy, że pytanie zawierało sugestię - prawdziwą, że z religii większośc
                                    uczniów ma oceny bardzo dobre i celujące, więć średnia uczniów chodzących na
                                    religię będzie dość automatycznie wyższa. Jak sądzisz Trajan - biskup nie
                                    zrozumiał pytania, czy udaje głupiego?

                                    Ja wiem, że Ty i tak uznasz za większe zagrożenie hipotetyczne pomysły gejów,
                                    (pomysły, których nikt w tym kraju nigdy nie sformułował)natomiast realne
                                    absurdy Giertycha napływające do szkół z czestotliwością cotygodniową to dla
                                    Ciebie tylko "nic wielkiego, przeciez Giertych nic nie robi", ale ja się
                                    zastanawiam, jak długo można udawać przed samym sobą? Gdybys powiedział wprost
                                    (Giertych też) - uważam, że katolicyzm powinien być obowiązkowy - to bym to
                                    uznał za obłęd, ale przynajmniej byłbyś bracie szczery. A tak? Ileż musi Cię
                                    kosztować odwracanie kota ogonem w kolejnym wątku?

                                    jeszcze jedno na marginesie - myslisz, że Giertych by się zgodził z
                                    tym "nicnierobieniem"? Jak dla mnie to jest paskudne indywiduum i ogólnie
                                    świnia (ten epitet stosuję świadomie - bo jak można zwalniać z pracy ludzi,
                                    którzy mają inne poglądy... poglądy można miec różne, ale świnią być nie
                                    wolno), z tym że leniem to Giertych na pewno nie jest (niestety).
                                    • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 27.03.07, 20:47
                                      Do przecudnego wstępu odniosę się, jeżeli pozwolisz na końcu swojej wypowiedzi.

                                      > dziś do niektórych szkół juz dotarły informacje o projekcie ministerialnym
                                      > wliczania ocen z religii do średniej. Były ubarwione cudownym argumentem
                                      > ("takie wnioski płyną z episkopatu") i jeszcze cudowniejsym argumentem biskupa
                                      > Nycza - "przeciez to nieprawda, że to będzie faworyzowac uczniów chodzących na
                                      > religię. Przeciez średnia będzie się dzielić przez jedną ocenę więcej".
                                      > Uzupełnijmy, że pytanie zawierało sugestię - prawdziwą, że z religii większośc
                                      > uczniów ma oceny bardzo dobre i celujące, więć średnia uczniów chodzących na
                                      > religię będzie dość automatycznie wyższa. Jak sądzisz Trajan - biskup nie
                                      > zrozumiał pytania, czy udaje głupiego?

                                      Uważam, iż religia nie powinna być wliczana do średniej. Nie ocenianie powinno
                                      być istotą przedmiotu. To raz, a dwa, przepraszam bardzo, ale straszyć
                                      "projektami ministerialnymi" Giertycha możesz swoje własne dzieci, mało
                                      prawdopodobne, aby on cokolwiek z tego faktycznie zrealizował. Praktyka
                                      pokazuje, że pomysły Giertycha są jak płonąca słoma... To Twoje przerażenie,
                                      biadolenie, wyklinanie, nie zmieni tego, że Giertych w istocie prawie nic nie
                                      robi. I czepiać się możesz jedynie kolejnych projektów, pomysłów i wypowiedzi.
                                      Nie widzisz tego??

                                      Nie jest do końca prawdę, że większość ocen z religii to 4 czy 5. Katecheci
                                      rozpieszczający młodzież nie czynią dobrze, ale znam przypadki gdzie tak nie
                                      jest. Tym niemniej podobna sytuacja jest z WFem. Dzieci rzadko dostają coś mniej
                                      niż 3/4, za sam fakt uczestnictwa w zajęciach. A co z tymi, które nie ćwiczą
                                      cały rok z powodu choroby? Są dyskryminowane brakiem dobrej oceny na świadectwie.

                                      Aha, panie miłośniku swojej własnej prawdy. Nie zarzucam Ci kłamu, ale do jasnej
                                      ciasnej może podałbyś źródło wypowiedzi biskupa. Czy może cóż ten faszysta
                                      Trajan wymaga?

                                      > Ja wiem, że Ty i tak uznasz za większe zagrożenie hipotetyczne pomysły gejów,
                                      > (pomysły, których nikt w tym kraju nigdy nie sformułował)natomiast realne
                                      > absurdy Giertycha napływające do szkół z czestotliwością cotygodniową to dla
                                      > Ciebie tylko "nic wielkiego, przeciez Giertych nic nie robi", ale ja się
                                      > zastanawiam, jak długo można udawać przed samym sobą? Gdybys powiedział wprost
                                      > (Giertych też) - uważam, że katolicyzm powinien być obowiązkowy - to bym to
                                      > uznał za obłęd, ale przynajmniej byłbyś bracie szczery. A tak? Ileż musi Cię
                                      > kosztować odwracanie kota ogonem w kolejnym wątku?

                                      Człowieku, Giertych jest i niebawem go nie będzie. Jego decyzje w sprawie matur
                                      uwalił TK, z pozostałych pomysłów też niewiele wynika. Ty mi wciąż piszesz o
                                      straszliwym zagrożeniu jakie wisi nad szkołą. Ale jak proszę CIę o podanie
                                      przykładów, to milczysz albo wyskakujesz z jakimiś "projektami ministerialnymi"
                                      dotyczącymi drugorzędnych w istocie spraw. Jeżeli to są zagrożenia dla polskiej
                                      edukacji, to po prostu cudownie. Chciałbym posyłać moje dziecko do szkoły, w
                                      której groziłoby mu jedynie chodzenie na religie.

                                      "Gdybys powiedział wprost(Giertych też) - uważam, że katolicyzm powinien być
                                      obowiązkowy - to bym to uznał za obłęd"

                                      Jak Ty strasznie się błąkasz w swoich wypowiedziach, jak musisz być wściekły na
                                      swoja niemoc, albo wyzuty z argumentacji, że musisz się chwytać tak prostackich
                                      metod. Napisz jeszcze, że jestem totalitarystą i strzelam do Żydów, co będziesz
                                      sobie żałował. Powodzenia...

                                      > wracam po dłuższej chwili nie po to, by próbować z Tobą podyskutować (przecieć
                                      > ty zawsze mówisz PRAWDĘ - nawet gdy brak na to jakichkolwiek dowodów albo jako
                                      > dowód cytujesz jedną linijkę z 50 stron...)

                                      Jak ktoś nie ma argumentów ucieka się do takich właśnie metod, jak Ty
                                      przyjacielu. Przykro mi, że fakty nie są po "Twojej stronie". Wiem, wiem... Tym
                                      gorzej dla faktów. Za to, że Rohm był homosiem i mówił, to co mówił nie mam
                                      zamiaru Cię przepraszać.

                                      Cóż takiego przeszkadza CI w przywoływaniu przykładu Rohma, czego nie ma w
                                      propagandzie homosiów prezentujących sławnych ludzi z kart podręczników jako
                                      homosiów?

                                      W jednym masz rację, ta dyskusja nie ma sensu. Mam serdecznie dosyć primadonn
                                      forumowych obrażających się na nieprzychylną im rzeczywistość, potrafiących
                                      dostrzec fakty tylko sobie wygodne i usiłujących wystawiać laurki czy może
                                      atesty "zdatności do dyskusji" swoim dyskutantom. Z taką metodą dyskutowania
                                      drogi L zmiataj na paradę równości, tam będziesz naprawdę szczęśliwy i wszyscy w
                                      około będą Ci klaskać. Będzie super.

                                      Bez odbioru.
                                      • psyjep Re: GEJE WON ze szkół? 27.03.07, 21:11
                                        a ja siem cieszem że zydy nie bendom aborcjonowac polakuf a to dzienki ojcu
                                        Tadełuszu ktury jest prawdziwy nastempca naszego papierza. Bardzo siem cieszem
                                        bo tasz jestem pszecif aborcjowaniu tak jak moje idole Hitler, Stalin i Jan Paweł II
                                      • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 09:50
                                        moje przerażenie i biadolenie? Człowieku, przecież oni to właśnie czynia prawem
                                        edukacyjnym (średnia przedmiotów).

                                        zmiany w maturze, spisie lektur, ocenianiu to projekty? Skoro są już
                                        obowiązującymi przepisami?

                                        pomysły giertycha w sprawie matur uwalił TK, ale tegorocznych maturzystów
                                        objęły. więc pośpiech oszołoma niestety skrzywdził cały rocznik. To jest fakt -
                                        nie opinia.

                                        Nic z tego, co mi zarzucasz, nie ma w moim charakterze - trochę sobie żartuję.
                                        Ale jak można poważnie traktować kogoś, kto po raz setny pisze "giertych
                                        właściwie nic nie robi". W sytuacji, gdy niestety dowodów (prawnych przepisów)
                                        jego robienia jak na rok urzędowania jest już mnóstwo? Wygłupiasz się po prostu
                                        z takimi argumentami- i stąd moje - przyznaję - lekkie złośliwości.

                                        i te twoje obrzydliwe przywoływanie przykładu nazisty - zupełnie zresztą nie na
                                        tema. O mnie możesz pisac bzdury, ale rzeczywistości nie oszukasz...
                                        • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 28.03.07, 11:32
                                          L, przyjacielu. Piszesz o :
                                          - zagrożeniu ze strony Giertycha dla polskiej edukacji
                                          - rzekomym faszyzmie Giertycha

                                          Już mi się nie chce po raz setny pisać, że tego głąba nie lubię. Ale przyjrzyjmy
                                          się rzeczywistości:
                                          - czy niewielkie zmiany w spisie lektur są zagrożeniem dla systemu edukacji?
                                          - czy jeżeli nawet zostanie wprowadzona ocena z religii do średniej, czy jest to
                                          zagrożenie dla polskiej edukacji?
                                          - czy program wzmacniania dyscypliny, realizowany od dawna w każdej lepszej
                                          szkole bez nakazów ministra jest zagrożeniem dla polskiej edukacji?
                                          - czy zmiany w regulaminie matur na ten rok są zagrożeniem dla polskiej
                                          edukacji? Są zagrożeniem dla tegorocznych maturzystów i za to Giertych
                                          faktycznie powinien wylecieć.

                                          Człowiecze, piszesz o zagrożeniach i katastrofie edukacji, wbrew oczywistym
                                          faktom. Naginasz rzeczywistość pod swoją tezę. Powtarzam, jeżeli przykłady jakie
                                          podajesz są zagrożeniem dla polskiej edukacji, to znaczy, że musi być to system
                                          wręcz doskonały jeżeli jako zagrożenia traktuje takie bzdury. Jest doskonały? :)
                                          Giertych nie jest wymarzonym ministrem, to fakt. Nie jest w ogóle dobrym
                                          ministrem. Tym niemniej już nawet nie bawi mnie ta histeria nienawiści pod jego
                                          adresem, to jest po prostu żenujące. Ciekawe, jak zareagujesz, jeżeli pojawi się
                                          w naszym kraju prawdziwe zagrożenie dla systemu edukacji, skoro najcięższe
                                          działa już wytoczono...

                                          Jestem w stu procentach przekonany, że naprawdę wierzysz w to co piszesz.
                                          Parafrazując znany aforyzm, nie po to nakręcasz się w tej paranoi od wielu
                                          miesięcy, żebym ja teraz tymi przykładami miałbym Cię przekonać.

                                          > Ale jak można poważnie traktować kogoś, kto po raz setny pisze "giertych
                                          > właściwie nic nie robi (...) Wygłupiasz się po prostu
                                          > z takimi argumentami".

                                          Och, to straszne, nie możesz mnie traktować poważnie. Teraz nie pozostaje Ci nic
                                          innego, jak wystawić mi negatywną cenzurkę. Ja się przyjacielu wygłupiam? :)
                                          Bardzo ciekawa ocena rzeczywistości, naprawdę. Paradne. Nawet tak równościowo
                                          paradne. A Ty masz jakieś argumenty poza uznaniem moich za "obrzydliwe"?
                                          No co za faszystowskie pytanie... A właściwie co na to wszystko Geremek?

                                          > i te twoje obrzydliwe przywoływanie przykładu nazisty - zupełnie zresztą nie na
                                          > tema. O mnie możesz pisac bzdury, ale rzeczywistości nie oszukasz...

                                          A Ty wciąż w kółko to samo, a na moje niewygodne pytanie nadal nie
                                          odpowiedziałeś (musisz wiedzieć, że to typowe 100% lewicowców tak robi).
                                          Czym różni się ten "obrzydliwy" (po prostu Tobie niewygodny, pogódź się z tym i
                                          przestań bić się z rzeczywistością) przykład, od propagandy homosiów
                                          przedstawiających znanych ludzi z kart historii jako pozytywne przykłady
                                          homoseksualistów?

                                          Czy tak obrzydliwe jest to, że jest to przykład właśnie negatywny? :)

                                          W Anglii jako słynnego homosia przedstawiono nawet Szekspira... Badacze
                                          zastanawiają się, czy taka postać rzeczywiście istniała, a homosie już wiedzą,
                                          że był jednym z nich... Ale to Ci już przyjacielu oczywiście nie przeszkadza...
                                          Ech... Ile ja mam z Wami radości...
                                          • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 11:40
                                            tak.
                                            jeśli minister w krótkim czasie podejmuje tyle błędynych decyzji (sam je
                                            wymieniłeś),a przy okazji skłóca środowisko oświatowe i wyrzuca z pracy ludzi,
                                            którzy nie odpowiadają jego poglądom to:

                                            jest zagrożeniem dla polskiej edukacji.

                                            robisz coś - co zarzucasz innym. Nie odpowiadasz na pytania. Decyzje Giertycha
                                            są jak najbardziej realne. Pomysły gejów to w Polsce świat wirtualny. Te drugie
                                            Ty uważasz za zagrożenie, te pierwsze nie. sam poradź sobie z tym zwichrowaniem.
                                            • Gość: kibic Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.poz.zigzag.pl 28.03.07, 11:56
                                              Gość portalu: L napisał(a):

                                              > tak.
                                              > jeśli minister w krótkim czasie podejmuje tyle błędynych decyzji (sam je
                                              > wymieniłeś),a przy okazji skłóca środowisko oświatowe i wyrzuca z pracy ludzi,

                                              Akurat pomysł Giertycha wywalania ze szkół ludzi propagujących swój seksualizm
                                              (homo czy hetero) jest jak najbardziej słuszny. Szkoła to nie miejsce do
                                              opowiadania przez belfrów seksualnych kawałków. Jeżeli ktoś nie może się
                                              powstrzymać to niech zmieni pracę.
                                              • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 28.03.07, 19:24
                                                W pełni się zgadzam z Tobą.

                                                tylko że na razie o tym seksualizmie mówią jedynie Giertych i Orzechowski. w
                                                kilku szkołach pracowałem, a z całą masą z racji zawodu współpracowałem i w
                                                żadnej przez całe lata nie miało miejsce nic takiego jak "opowiadania przez
                                                belfrów seksualnych kawałków". To się ropoczęło dopiero, gdy nastali Giertych i
                                                Orzechowski.

                                                Inna rzecz, że w kilku placówkach ukazywano uczniom, iż nie można żadnego
                                                człowieka traktować jako gorszego z powodu jego seksualności (lub religii,
                                                koloru skóry, ulubionej drużyne etc. etc.). I w tym nie widzimy chyba nic
                                                złego?
                                                • Gość: P Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.icpnet.pl 29.03.07, 20:13
                                                  Gość portalu: L napisał(a):

                                                  > na razie o tym seksualizmie mówią jedynie Giertych i Orzechowski. w
                                                  > kilku szkołach pracowałem, a z całą masą z racji zawodu współpracowałem i w
                                                  > żadnej przez całe lata nie miało miejsce nic takiego jak "opowiadania przez
                                                  > belfrów seksualnych kawałków".

                                                  To sie solidnie mylisz. Jeszcze przed Giertychem, w jednej z poznańskich szkół
                                                  podstawowych była paniusia, która tłumaczyła dzieciakom,,że jak się dziewczynka
                                                  do dziewczynki przytuli to przecież nic złego. Do tego wyciagała przed klasę
                                                  dzieciaki, które miały śniadanie z wędliną i wytykała je jako te, które jedzą
                                                  swoich braci.
                                                  Jak się rodzice wścieklki to paniusia wyjechała ze szkoły. Ale trzeba było
                                                  buntu solidnego łącznie z wciagnieciem w akcję prawa karnego. Dyro i kuratorium
                                                  gardłowali coś o prawach nauczycieli. Jak dyro zobaczył co mu grozi to problem
                                                  załatwił. Jak rozumiem teraz ten problem zostałby załatwieny bez angazowania
                                                  czynników zewnetrznych - moze poza kuratorium,
                                                  Więc nie opowiedaj mi o tym, że nie spotykają sie tacy w szkołach.
                                                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 31.03.07, 10:49
                                                    jeżeli uważasz, że przykład "jednej paniusi" może słućyć jak argument, to się
                                                    mylisz.

                                                    w jednym z ministerstw, tak się składa, że nazywa się ono 'menem", (cóż za
                                                    paradoks, swoją drogą! nazwa jak tytuł pewnego gejowskiego pisma bodaj...)
                                                    szefem jest prymitywny demagog, który zdążył sie popisać kilkoma merytorycznymi
                                                    błędami o ogromnych niestety konsekwencjach (cały rocznik skrzywdzonych
                                                    maturzystów). Mimo wszystko nie jestem za tym, żeby wszystkim zwolnnikom lpru
                                                    zakazywać pracy w szkole.

                                                    w szkołach spotykają się różne przypadki złej pracy - jak w każdym zawodzie.
                                                    mam opowiedziec o stylu pracu kilku znanych mi katechetów? Czy wtedy staniesz
                                                    się działaczem sld walczącym z nauką religii w szkole?

                                                    więc nie posługujmy się pojedynczymi przykładami, bo mówimy o pomysłach, które
                                                    ustawiałyby cała oświatę, a które z demokracją i cywilizacją nie mają nic
                                                    wspólnego.
                                                  • Gość: P Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.icpnet.pl 31.03.07, 10:57
                                                    Gość portalu: L napisał(a):

                                                    > jeżeli uważasz, że przykład "jednej paniusi" może słućyć jak argument, to się
                                                    > mylisz.

                                                    Moze zacznij czytać ze zrozumieniem. Odpowiadałem na zarzut, że nie ma takich
                                                    przypadków. Więc podaje przyklad, że jednak takie przypadki były.
                                                    Z niektórymi dyskutantami to tak jest. Wpierw twierdzą, że ne zdarzają sie
                                                    patologie. Jak im sie wskaże taki przyklad to twierdzą, że to pojedyncze
                                                    przypadki i niczego nie dowodzą.

                                                    Poza tym tu nie chodzi o wywalanie pedałów i lesbijek. Chodzi o wywalanie tych
                                                    którzy te swoje zboczenie propagują w szkole. Jeżeli ma tę przypadłość ale
                                                    realizuje ja poza szkołą to nikomu to nie przeszkadza.

                                                    Nie chcę bronic Giertycha ale czemu ostatnio przekręcacie jego pomysły tak by
                                                    wam było łatwiej je krytykować. Czyzby miał coraz sensowniejsza i trudno je w
                                                    oryginalnej wersji krytykować?
                                                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 31.03.07, 12:19
                                                    Może zacznij czytać ze zrozumieniem ;-)))

                                                    Pisałem że nie było takich przypadków w ogromnej ilości szkół, z którymi
                                                    współpracowałem. Oczywiście, że pojedynczy patologiczny przypadek gdzieś tam
                                                    zdarzyć się może. Ale to nie jest powód, by chorzy na zwichrowaną seksualność
                                                    ludzie od razu ruszali z całą krucjatą.

                                                    Znam o wiele więcej "pojedynczych przypadków" działań ludzi powiązanych z MW.
                                                    czemu nie protestujesz?
                                                    I powtarzam - Giertych robi ogromne merytoryczne błędy (juz samo zamieszanie z
                                                    maturą to dość, by stracić tekę ministra - gdyby premier wykazał się minimalną
                                                    przyzwoitością). A jednak nie uważam, by każdy, kto głosuje na lpr miał stracić
                                                    pracę w szkole. Rozumiesz?

                                                    Niestety - Twój jezyk jest dość kompromitujący (jak na poważne forum).
                                                    Cytuję "Poza tym tu nie chodzi o wywalanie pedałów i lesbijek. Chodzi o
                                                    wywalanie tych którzy te swoje zboczenie propagują w szkole". Otóż to nie
                                                    są "zboczenia". Zboczeniem mentalnym jest np. agresja.

                                                    jaki pomysł Giertycha ja przekręciłem? Niestety, jego poronionych pomysłów jest
                                                    wystarczająco wiele, by nie trzeba ich było "przekręcać" w trakcie wyrabiania
                                                    sobie opinii, że to jednostka obrzydliwa.
                                                  • Gość: P Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.icpnet.pl 31.03.07, 20:35
                                                    Gość portalu: L napisał(a):
                                                    .........
                                                    Wykręcasz kota ogonem. Z pojedynczych wypadków sklada się zycie. I skończ z
                                                    ustawianiem mnie z MW. To prymitywne.

                                                    A co do mojego języka. Nie jestem zwolennikiem oszustw nowo-mowy. Nie nazwę
                                                    inwalidy "sprawnym inaczej" bo to głupie. Tak samo nie nazwę zboczenia "inna
                                                    orientacją" bo to też głupie. Jak się tobie to nie podoba to droga wolna.
                                                    Ale jak chcesz sobie politycznie poprawnie pogadać to pewno znajdziesz innych.
                                                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 02.04.07, 09:47
                                                    Jeżeli z pojedynczych przypadków składa się życie, to naprawdę w szkole są inne
                                                    zagrożenia - o wiele częstsze.

                                                    Znam bowiem wiele pojedynczych przypadków katechetów nienadających się do pracy
                                                    w szkole, a nawet pojedyncze przypadki katechetów pozwalających sobie na
                                                    podejrzane akcje wobec uczennic (tych dwóch pojedynczych, co akurat mam na
                                                    myśli, zresztą zwolniono z pracy - czy na podstawie tych pojedynczych
                                                    przypadków zaczniasz wraz ze mna protestować przeciwko religii w szkole?)

                                                    Wiem, to jest teraz dość modne - pokazywać chamstwo, być
                                                    przeciwko "poprawności" (zobaczymy, jak zareagujesz, gdy Twoje dzieci będa
                                                    wobec Ciebie "niepoprawne"). Ale to również nudne - wielu ignorantów tak dziś
                                                    mówi i każdemu się wydaje, że jest oryginalny i na kimś robi wrażenie. Wiesz,
                                                    można tez w towarzystwie rzucac słowa na "k" (bo się np autentycznie
                                                    zdenerwowałeś...) Można? Można. Ale to Tylko Twoja kompromitacja. A co do
                                                    nowomowy - to raczej prześledź język przyjaciół Jarosława K (zacznij od:
                                                    wyksztłciuchy, układ, odzyskiwanie, porażający - zapewniam, że materiału nie
                                                    brakuje, jeśli interesuje Cię jezykoznastwo).
                                                  • Gość: P Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.icpnet.pl 02.04.07, 10:10
                                                    Gość portalu: L napisał(a):

                                                    > Jeżeli z pojedynczych przypadków składa się życie, to naprawdę w szkole są
                                                    inne
                                                    >
                                                    > zagrożenia - o wiele częstsze
                                                    Tak się zastanawiałem czy na tę Twoja prościutką argumentację odpowiadać. Bo
                                                    niezwykle ułatwiesz mi zycie. Jednak co zrobic gdy nalezysz do dyskutantów
                                                    typu "a u Was murzynów biją".
                                                    Ale dla innych wyjaśnię.
                                                    Wywaleni ze szkół maja nie być geje czy katecheci w ogólnosci ale nauczyciele,
                                                    którzy swojej seksualnosci nie potrafią zostawić w domu. I to zarówno homo jak
                                                    i heteroseksualność. Zrozumiałeś - czy to trochę trudno? Ja wiem, że trudno
                                                    zrozumieć, że człowiek jest za obiektywizmem bez wzgledu na swoje "preferencje"
                                                    ideologiczne ale zrozum, że kłócic się politycznie i ideologicznie na te tematy
                                                    mozna wszędzie ale nie w szkole. Dlatego Twoje argumenty o katechetach jako
                                                    kontrargumenty w dyskusji o aktywnych w szkole pederastach czy lesbijkach są
                                                    tylko i wyłącznie dowodem na to, że nic nie rozumiesz a jeżeli jesteś
                                                    nauczycielem to natychmiast nim powinieneś przestać być.

                                                    Twój wywód na temat "chamstwa". Jeżeli nie rozumiesz różnicy pomiedzy nazwaniem
                                                    danego zjawiska nazwą jemu własciwą a obelgami to nic nie rozumiesz. W Twoim
                                                    przekonaniu obrażam inwalidę nazywając jego nieszczęscie inwalidztwem? Obrażam
                                                    gruźlika nazywając jego chorobe gruzlicą? Obrażam pederastę nazywając jego
                                                    przypadłość zboczeniem?
                                                    Kolego - może by tak troche lekcji logicznego (a nie tylko politycznie
                                                    poprawnego) myslenia. Zapewniam Cię, wbrew utartym w pewnych środowiskach
                                                    pogladom, samodzielne myslenie nie boli. Nawet utrzymuje mózg w kondycji.

                                                    A język pisowców to ich język a nie mój.
                                                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 02.04.07, 15:59
                                                    jak zwykle Twoja logika jest żadna. Uwierz mi, że niekoniecznie najbardziej
                                                    logiczny jest ten, kto dużo o logice mówi.

                                                    Nie posługuję sie żadnym argumentem typu "a u was..." tylko zwracam Ci uwagę,
                                                    że pojedynczy pryzpadek, jeden na Wielkopolskę, jeśli nie jeszcze rzadszy, nie
                                                    może być argumentem za medialną akcją. Co do kwestii eskponowania swego homo
                                                    czy hetero - zaznaczyłem już dawno, że się z Toba zgadzam, tylko jeszcze raz
                                                    pytam - o czym Ty (i Orzechowski) mówicie? O jakiejś zupełnie marginalnej
                                                    sytuacji? Giertychowi i Orzechowskiemu takie kwestie są potrzebne, bo to w
                                                    dziedzinie edukacji absolutni ignoranci, więc meritum zajmować się nie mogą, a
                                                    medialnie bzdury sprzedają się nieźle. Niestety codzienością w polskiej szkole
                                                    są zupełnie inne zagrożenia.

                                                    Nazywanie homoseksualzmu zboczeniem nie jest nazywaniem zjawiska po imieniu,
                                                    tylko właśnie chamstwem. Natomiast chamstwo jest chamstwem właśnie i takim
                                                    pozostanie. Wolno Ci to robić - świadecwto wystawiasz tylko sobie. Wiesz jakie,
                                                    prawda? A przywoływanie przykładu inwalidów tu jest już w ogóle niesmaczne. Ja
                                                    też nazywam inwalidę inwalidą, telewizor telewizorem, a chamskiego dyskutanta
                                                    chamskim dyskutantem - ot, cała filozofia. Ale możesz się poprawić.

                                                    Ja dyskutuję na ten temat z Toba na forum, a nie w szkole. Nawet tego nie
                                                    potrafisz zauważyć, Panie Logiczny? Jestem nauczycielm i po raz kolejny nie
                                                    pokazujesz się z najlepszej strony pisząc, że nie powinienem nim być, bo nic o
                                                    mnie nie wiesz, poza tą jedną kwestią - jakie mam poglądy na temat zamieszania
                                                    czynionego przez Orzechowskiego. Ale to dość typowy tekst dla dyskutantów,
                                                    którzy nie mają argumentów merytorycznych, więc można przywyknąć.

                                                    tak więc z logiką słabo, z kulturą jeszcze gorzej, może warto by zacząć od
                                                    tego, by zbyt często nie pouczać innych?
                                                  • Gość: P Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.icpnet.pl 02.04.07, 16:41
                                                    Gość portalu: L napisał(a):

                                                    > Jestem nauczycielm

                                                    :):):):):):) Tak też mi sie wydawało. Styl wypowiedzi i jej treść wyraźnie
                                                    wskazywały na pewnego siebie bel... tj nauczyciela. Nawet jak nie ma racji to
                                                    ze swadą twierdzi dalej swoje - najwyzej zmieniając temat i nie odpowiadając na
                                                    argumenty. Zapominasz tylko, że nie masz przed sobą swoich nieszczęsnych
                                                    uczniów i nie jesteś na lekcji.

                                                    Widzę, że Tobie nerwy juz puszczają i argumentów brakuje i zaczynasz obrzucać
                                                    interlokutorów obelgami i zarzucając chamstwo.
                                                    Wybacz. W tej sytuacji nie bedę kontynuował bo nie będę zniżał się do takich
                                                    metod.

                                                    Poza tym uważaj by Twoi uczniowie Ciebie nie rozszyfrowali - dzieciaki potrafią
                                                    być bezlitosne w drwinie jeżeli wiedzą, że nie mozesz się na nich odkuć.
                                                    Bez kontynuacji.
                                                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 02.04.07, 19:48
                                                    No to Ty w takim razie jesteś też nauczycielem.

                                                    Bo pewności siebie w Tobie o wiele więcej, niż we mnie. Ja na tym forum nie
                                                    oceniam innych ludzi (poza Tobą - niestety). Ty tak - i to ludzi, których nie
                                                    znasz. Inna rzecz, że musisz tu być nowy - bo wielokrotnie o tym wspominałem.

                                                    Rzucasz teksty o "zboczeniach" i mnie zarzucasz inwektywy? Żałosne czy zabawne?
                                                    Nie wiem.

                                                    O moje dzieciaki się nie martw - prezentują o wiele wyższy poziom kultury niż
                                                    niektórzy dyskutanci i z tego co wiem (nie rozmawiam z nimi na takie tematy,
                                                    ale czasem trudno czegoś nie usłyszeć), o pomysłach Giertycha mają zdanie
                                                    wyrobione - uważają, że są durne (ale to tylko dlatego, że znają pojęcie
                                                    eufemizmu).

                                                    Nie bardzo wiem też, gdzieś Ty widział te moje nerwy. Raczej chce mi się śmiać,
                                                    pogoda jest dobra, moja ulubionu drużyna wygrywa, a dyskutant, który próbował
                                                    mnie przegadać, wygłupił się i zamiast argumentów zaprezentował typowe
                                                    wyzwiska. Tak szczerze, to jestem w szampańskim nastroju. Pozdrawiam serdecznie
                                                    i bez odbioru.
                                                  • Gość: M Do L i P IP: *.icpnet.pl 02.04.07, 20:20
                                                    Fajna pyskówka. Ale belfer jednak musiał mieć ostatnie słowo. Skąd ja to znam.
                                                    Hue hue hue.
                                                    A może - P - jednak odpowiesz? Po co kończyć i przerywac ubaw.
                                                  • Gość: L Do M IP: *.lanet.net.pl 03.04.07, 08:05
                                                    Taki mały stereotypik kolego? :
                                                    > Fajna pyskówka. Ale belfer jednak musiał mieć ostatnie słowo.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: P Re: Do L i P IP: *.icpnet.pl 03.04.07, 19:44
                                                    Gość portalu: M napisał(a):

                                                    > > A może - P - jednak odpowiesz? Po co kończyć i przerywac ubaw.

                                                    Ty się nie baw. Ty sie bój. "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży
                                                    chowanie" Cieszy Cię, że Twoje dzieci uczy człowiek dla którego para
                                                    homoseksualistów jest równoprawna z normalnym małżeństwem? Który takie swoje
                                                    nastawienie i przekonanie w sposób świadomy lub nieświoadomy bedzie przekazywał
                                                    Twoim dzieciom? Który nie potrafi rozróżnić koniecznego szacunku dla każdej
                                                    jednostki ludzkiej od jasnego i jednoznacznego nazwania ewentualnej jej
                                                    przypadłosci. I, co gorsza - uczy Twoje dzieci człowiek, który nawet nie zdaje
                                                    sobie sprawy z szkodliwosci takiego swego pogladu, otumaniony uproszczonymi i
                                                    prymitywnymi sloganami o prawach człowieka. Który nie jest w stanie zrozumiec
                                                    faktycznej treści tych praw. Klepie tylko zasłuszane i nie rozumiane slogany.
                                                    Nie na darmo juz Słowacki pisał o papudze narodów. Niestety - cześć naszych
                                                    pseudo-inteligentów jedynie tak potrafi wykazać swoje wyodrębnienie z
                                                    lumpenproletariatu.
                                                    Naprawdę się nie baw, tylko się bój. I poświęć swój czas by Twoje dzieci
                                                    poprawnie wychować i zniwelować wpływ takich nauczycieli (jeżeli masz dzieci).
                                                  • Gość: L Re: Do L i P IP: *.lanet.net.pl 04.04.07, 16:22
                                                    Odpowiedz koledze P koniecznie - bo akurat ma rację. Faktycznie takie są moje
                                                    poglądyP nie ma natomiast racji co do oceny moich poglądów - są one wyrazem
                                                    normalności i spokoju umysłu, a przede wszystkim nieulegania obsesjom i fobiom.

                                                    Tylko nawiasem - Słowacki pisząc o papudze narodów miał na myśli Polskę
                                                    strojącą się w cudaczne piórka kontuszów - Polskę szlachcecką z jej sarmackim
                                                    kolorytem pwowadzącym nas do upadku. Tu nie chodziło o - w rozumieniu
                                                    dziecięcym - papugowanie - warto poczytać klasyków ;-)) Pozdrawiam.

                                                    A wiesz, że o tej Rzeczypospolitej i chowaniu młodzieży to pisał przedstawiciel
                                                    oświecenia i że jakby jego poglądy przełożyć na dzisiejsze realia, to raczej
                                                    lewak i liberał? Człowiek, którego osobowośc wskazuje na to, że w tej chwili
                                                    domagałby się równych praw dla homo? I ja właśnie realizuję jego ideały.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: P Re: Do L i P IP: *.icpnet.pl 04.04.07, 17:33
                                                    Kolego M!
                                                    Naprawdę się bój. Bój sie nauczyciela, który dla forsowania swoich pogladów
                                                    dopuszcza sie przeinaczania by nie powiedzieć fałszowania myśli wieszcza.

                                                    Wprawdzie tu mam wątpliwość. Bo niewykluczone, że L jest po prostu niedouczony
                                                    i nie wie, że Słowacki pisze o pawiu narodów (co można interpretować jako
                                                    potępienie błyskotek) ale i pisze o papudze - co jest powszechnie i dość
                                                    jednoznacznie traktowane jako potępienie papugowania innych narodów:

                                                    "Słowacki wytyka też polskiej szlachcie skłonność do wystawnego, pełnego
                                                    przepychu życia i d o n a ś l a d o w a n i a o b c y c h
                                                    w z o r ó w:
                                                    Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą
                                                    Pawiem narodów byłaś i papugą,
                                                    A teraz jesteś służebnicą cudzą".

                                                    Mozliwe też, że L dla poparcia swego zdania po prostu odstąpił od jakże
                                                    charakterystycznej belferskiej maniery: Co poeta chciał powiedzieć ...?" I tu w
                                                    odpowiedzi, wyuczony 100 lat temu tekst.
                                                    W drugim przypadku jego prawo - choć czy to uczciwe?

                                                    Natomiast zrobienie z twórcy Akademii Zamojskiej Kanclerza Jana Zamoyskiego
                                                    lewaka i liberała to już ewidentne fałszerstwo i potwarz. Aż ciśnie się na
                                                    klawioaturę inne określenie ale kultura tego zabrania. Natomiast Zamoyski chyba
                                                    by się w grobie przewracał gdyby się miał przejąć pisaniną współczesnego
                                                    nauczyciela.
                                                    Załozyciel Akademii Zamojskiej mającej zdecydowanie katolicki i narodowy
                                                    charakter lewakiem i liberałem moze być nazwany jedynie przez chory umysł lub
                                                    przez zapalczywego dyskutanta nie zważającego na prawdę.

                                                    M. Ty się naprawdę Bój. Tacy uczą nasze dzieci. A to juz groźne.


                                                    Przy okazji. M - czy ty spotkałeś z poważnym i realnym (czyli pomińmy
                                                    fanatyków) odmawianiem homo ich praw? Bo ja nie. Spotkałem się z odmówieniem
                                                    nadania im przywilejów ale praw to nie.
                                                  • Gość: L Re: Do L i P IP: *.lanet.net.pl 04.04.07, 19:09
                                                    Kolego, uprzejmie proszę o przeczytanie mojego postu raz jeszcze.

                                                    Nie dość, że w wykształceniu braki podstawowe, to jeszcze niechęć do skupienia
                                                    się na słowach rozmówcy.

                                                    Ale by czasu nie tracić - przeczytaj raz jeszcze proszę "Grób..." i odpowiedz
                                                    sobie na pytanie - zdaniem wieszcza upadek Polski to wina naśladowania Zachodu,
                                                    czy raczej nasza własna? Czerep rubaszny? A gdzież te nasze W A R T O Ś C I?

                                                    Inna rzecz, że cytować wieszczów to sobie można długo. Może ja zacytuję "Bal w
                                                    Operze", a Ty uznasz to za rozsądny argument za przepędzeniem w niebyt
                                                    Kaczyńskich? Poniekąd słusznie.

                                                    Uwierz mi, że Twoje teksty i zarzuty nie tyle, że są niegrzeczne (internet
                                                    wszystko zniesie), ale tak do bólu typowe, że aż szkoda sie wysilac. Może teraz
                                                    uczciwie pochwal się co do profesji? I poczekamy na jakiś komentarz? Warto?

                                                    Ale żebyś nie zmartwiał się przez święta - jako belfer jestem świetny, mam
                                                    doskonałe wyniki (to znaczy - moi uczniowie mają), sporo wymagam, od 10 lat nie
                                                    pozwalam na używanie komórek etc etc. Zaprzecz, jeśli chcesz. Lubisz oceniac
                                                    ludzi, o których nic nie wiesz.

                                                    Spotkałem się wielokrotnie z hipokryzją. Ty i ja mamy prawo do trwałego i
                                                    prawnego związku. Homo takiego prawa nie mają. Co nazywasz przywilejem, a co
                                                    prawem?
                                                  • Gość: M Re: Do L i P IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 22:13
                                                    Gość portalu: L napisał(a):
                                                    jako belfer jestem świetny, mam
                                                    > doskonałe wyniki (to znaczy - moi uczniowie mają), sporo wymagam, od 10 lat
                                                    nie
                                                    >
                                                    > pozwalam na używanie komórek etc etc


                                                    Hehehe. I samoocena jak to u belfra - też bardzo wysoka.
                                                    No P - odpowiedz mu.
                                                  • Gość: L Re: Do L i P IP: *.lanet.net.pl 06.04.07, 09:57
                                                    a skąd wiesz,że to nieprawda? ;-))

                                                    Przypadłością polskich nauczycieli jest raczej niska samoocena. A jej wynikiem
                                                    jest np. to, że zgadzają się niskie pensje (przyznasz, że tak jest) albo na
                                                    totalnego ignaranta na stanowsiku ministra.
                                                  • Gość: P Re: Do L i P IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 11:32
                                                    Gość portalu: M napisał(a):
                                                    > Hehehe. I samoocena jak to u belfra - też bardzo wysoka.
                                                    > No P - odpowiedz mu.

                                                    Chyba nas szczujesz na siebie :):)
                                                    Ale powtórzę: Bój się człowieku. Tacy uczą Twoje dzieci. Samoocena u L taka jak
                                                    u ministra Giertycha. Bardzo wysoka. Zauważ tę charakterystyczną dla nich
                                                    pewność siebie, przekonanie o swoich racjach. Niedopuszczanie do siebie
                                                    jakiejkolwiek reflaksji na temat swoich pogladów. No cóż jaki Pan taki kram.
                                                    Jaki Ministeer tacy Nauczyciele.
                                                    I obawiam się,że tym razem nie żartuję.

                                                  • Gość: L Re: Do L i P IP: *.lanet.net.pl 06.04.07, 12:59
                                                    Jak zwykle się mylisz.

                                                    Moja samoocena jest budowana na podstawie (obiektywnie sprawdzanych) wyników
                                                    osiąganych przez moich uczniów tudzież (obiektywnej) oceny pracy przez
                                                    zwierzchników. Naprawdę myślisz, że lepszym nauczycielem jest ten przygnębiony
                                                    i sfrustrowny zawodem?

                                                    Samoocena Giertycha budowana jest na podstawie jego ideolo.

                                                    Ja nie narzucam uczniów swoich poglądów - zostawiam je za drzwiami szkoły.
                                                    Wprost przeciwnie, niż Giertych.

                                                    Myśle, że to znakomicie, jeśli tacy jak ja uczą dzieci. Uczymy otwartości i
                                                    mądrości, a nie fobii i kołtuństwa.

                                                    A Ty kiedykolwiek żartowałeś? Przypomnij mi.
                                                  • Gość: P Do M IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 16:05
                                                    M- jakbyś miał wątpliwości co do mojej diagnozy to poczytaj post L z 5.04 godz.
                                                    12.59.
                                                    To taki popis tego co obserwuję u Giertycha i u niego, że nic już więcej
                                                    wykazywać nie trzeba.
                                                    I co tragiczniejsze. On chyba rzeczywiście nie zauważa swojej szkodliwości dla
                                                    procesów wychowawczych młodego pokolenia.
                                                    Szkoda słów. Błądzi mi po głowie jakiś cytat z literatury - chyba z okresu
                                                    zaborów; "Głupcy dzieci Wasze uczyć będą" (nie mogę go przypisać do niczego
                                                    konkretnego). Zdaje się, że proroctwo nadal sie spełnia. Biedne to nasze
                                                    szkolnictwo. I tacy nauczyciele i do tego Giertych o Orzechowski. Tego za długo
                                                    nie wytrzyma. Potem się dziwić, że nasza oswiata za dobrej opinii nie ma.
                                                  • Gość: L Re: Do M IP: *.lanet.net.pl 07.04.07, 09:16
                                                    sam chciałem ten post przeczytać ;-)), ale zdaje się, że takiego postu nie ma.
                                                    Jestem trochę kiepski w komputerach, więc albo mnie popraw, albo się nie
                                                    wygłupiaj.

                                                    Jak dotąd żaden z moich uczniów nie zauważył szkodliwości mojej postawy, a co
                                                    ważniejsze - nie zauważył jej żaden z rodziców. A nie ucze pierwszy rok, jestem
                                                    dyplomowanym nauczycielem etc etc.

                                                    A tak swoją drogą - uczę uczniów, że wycieczki osobiste zamiast meritum w
                                                    dyskusji to bardzo brzydki zwyczaj.

                                                    Może pochwalisz się swoją profesją, ja napiszę klika głupawych stereotypów na
                                                    jej temat i co? Będzie mądrze? Słabo, jak na obrońcę moralności.
                                                  • Gość: P Do L: Pogodnych i szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy IP: *.icpnet.pl 07.04.07, 11:54
                                                    Życzę Tobie "L-u" pogodnych i szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy.
                                                    Oby Dzień Zmartwychwstania Pańskiego opromienił Ciebie, Twoja Rodzinę i
                                                    wszystkich Twoich wychowanków wszelkim dobrem. Oby szczęściło się Tobie w
                                                    życiu osobistym i zawodowym a Twoi uczniowie znajdowali satysfakcję z
                                                    pozyskiwania wiedzy w polskiej pluralistycznej szkole. Szkole, która powinna
                                                    pozwalać mieć różne poglądy i z jednakim szacunkiem do nich wszystkich
                                                    podchodzić. Myślę,że możemy s o b i e wszyscy życzyć więcej zrozumienia dla
                                                    mysli drugiego człowieka i chocby próby zrozumienia jego intencji. Obyśmy
                                                    krytykowali poglądzy czy czyny ale nie człowieka - nawet jeżeli jest
                                                    przeciwnikiem politycznym.
                                                    :):)
                                                    Co do posta, którego nie mogłeś znaleść - oczywiscie był z 6 kwietnia - nie
                                                    wierzę, że się nie zorientowałeś.:):)
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: L Re: Do L: Pogodnych i szczęśliwych Świąt Wielkiej IP: *.lanet.net.pl 07.04.07, 12:00
                                                    nie zorientowałem się.

                                                    również życzę wszystkiego dobrego.
              • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 19.03.07, 18:05
                jeszcze jeden Twoj błąd:
                > A dla Twojej wiadomości, świadectwo szkolne jest PRYWATNYM dokumentem. To co
                > jest na nim wpisane to informacje prywatne, jak karta choroby w szpitalu -
                > informacje nieupubliczniane przez nikogo poza ewentualnym zainteresowaniem.
                > Sorry, ale głupszego przykładu ze świecą szukać :)

                niestety - mylisz świadectwo z drukiem z OKE. Świadectwo nie jest zbyt
                prywatne, skoro np. wręcza je uroczyście dyraktor na forum całej szkoły i mówi
                (np. chwali ucznia) o średniej na nim.

                nie szafuj tak łatwo argumentami typu "głupi", bo to bywa kompromitujące...
                • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 19:13
                  > niestety - mylisz świadectwo z drukiem z OKE. Świadectwo nie jest zbyt
                  > prywatne, skoro np. wręcza je uroczyście dyraktor na forum całej szkoły i mówi
                  > (np. chwali ucznia) o średniej na nim.

                  W życiu nie słyszałem, ażeby uczeń miał pretensje, aby chwalono go publicznie za
                  wysoką średnią. W życiu również nie słyszałem, aby ktoś publicznie ogłaszał
                  czyjeś wyniki z religii/etyki publicznie. A ro wszakże wedle mojej wiedzy jedyny
                  kontrowersyjny przedmiot na świadectwie. W każdym razie na razie, póki ktoś nie
                  dojdzie do wniosku że nauczanie o historii Polski to faszyzm, a legenda o
                  piaście ma wydźwięk nacjonalistyczny...
                  • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.lanet.net.pl 19.03.07, 20:06
                    Ja też nie słyszałem, by ktoś miał żal, że go chwalą. Ale znów nie o tym
                    pisałem. Pisałem o tym, że te świadectwa się publicznie wręcza, więc nie jest
                    pradą to, co sugerowałeś - że sprawa jest prywatna. Prywatność obowiązuje tylko
                    przy ogłaszaniu wyników z OKE.
                    • trajan_bez_ziemi Re: GEJE WON ze szkół? 19.03.07, 21:43
                      Wręcza się publicznie jak dokumenty publicznie odbierasz w urzędzie. Jakoś nie
                      słyszałem, aby gdzieś czytano na głos świadectwa uczniów przy wręczaniu. Tylko w
                      przypadku najlepszych średnich, ale nawet wtedy podaje się tylko średnia właśnie.
                      Ale swoja drogą zbaczamy z tematu wątku.
                      • Gość: L Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 12:57
                        zbaczamy, i teraz piszesz trafnie, ale nie zmienia to faktu, że kilka postów
                        wyżej znów się pomyliłeś - bywa.
    • Gość: torent chcecie tego IP: *.icpnet.pl 18.03.07, 19:41
      orlegniazdo.org/modules/news/article.php?storyid=26
      • Gość: Holender Homonazizm opanowuje Europe Zachodnia IP: *.athome226.wau.nl 19.03.07, 03:10
        Oby przynajmniej w Polsce zostal powstrzymany. Zasady propagandy
        homonazistowskiej oraz rozwoju tego ruchu sa wziete zywcem ze zrodel
        niemieckich z lat 20. a zwlaszcza 30.
        Wtedy Europa nie zareagowala odpowiednio i skonczylo sie to jej zniszczeniem.
        Ciekawe, jak bedzie teraz, ale wydaje mi sie, ze pojdzie podobnie. Z tym, ze
        jej odbudowe ze zniszczen beda przeprowadzali juz nie europejczycy, ale Arabowie
        • Gość: gosciu Re: Homonazizm opanowuje Europe Zachodnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 14:17
          hehe - ciekawe to co piszesz - z tymi arabami to nawet może być prawda - ale to
          juz odrębny wątek.
        • Gość: sickie Re: Homonazizm opanowuje Europe Zachodnia IP: *.cable.casema.nl 19.03.07, 14:55
          arabów mamy Ci w niderlandach pod dostatkiem... europa jest tak zajęta swoimi
          sprawami że ani się nie obejrzy i już jej nie będzie

          w wykształconych społeczeństwach jest coś takiego jak samoregulacja, jak jedna
          grupa zbyt mocno napiera to zaraz znajdzie się druga która ją będzie
          powstrzymywać...
        • Gość: Frankie Re: Homonazizm opanowuje Europe Zachodnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 00:39
          Nie popieram homoseksualistow ,natomiast mam pewna teorie,ktora niestety
          sprawdza sie z kazda wypowiedzia politykow PiS,LPR na temat
          homoseksualizmu.Obawiam sie ze ich poglady sa efetem jakis przykrych wspomnien
          z przeszlosci,Jarek Kaczynski jest przeciez gejem i jakos nikt z tego w PiS
          problemu nigdy nie robil ,wiec o co chodzi ;-)???
          • Gość: LatającyHolender Re: Homonazizm opanowuje Europe Zachodnia IP: *.athome226.wau.nl 21.03.07, 01:05
            jeśli twierdzisz,że Jarek Kaczyński jest gejem, to ja twierdzę,że ty jesteś
            nekrofilem. Albowiem nikt przy ŻYWYCH i zdrowych zmyslach nie jest w stanie tak
            pierd.olić...
        • gej.skin Wziąłeś już leki Holendrze?? 28.03.07, 10:24
          Jeśli nie to szybko bierz, bo majaczysz w gorączce.
    • Gość: śliwka Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 15:34
      jestem przeciwna takiej postawie, znam wielu chłopaków o odmiennej orientacji i
      bardzo ich lubię. nie chcę, aby moje dziecko dorastało w kraju rządzonym przez
      równie niebezpiecznych i "ciasnych" - umysłowo ludzi, jak wymieniony minister
      • Gość: gosciu Re: GEJE WON ze szkół? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 23:18
        poppieram popieram w 100%

        ciasnota umyslowa homofobia i nietolerancja to cechy charakterystyczne naszej
        nowej wladzy.
    • Gość: Morphy Typowa manipulacja IP: *.karolin.pl 20.03.07, 13:46
      Homoseksualizm byl zakazany przez kilka tysiecy lat ludzkosci, nie tylko za Hitlera.

      Co wiecej - gdy homoseksualizm byl legalny pedofilia rowniez byla legalna i dokladnie to samo czeka UE - po zalegalizowaniu homoseksualizmu lewica bedzie walczyc o inne "przesladowane mniejszosci seksualne" jak pedofilia, czy zoofilia. Co tu zreszta daleko szukac - w USA juz pojawily sie organizacje na lewicy, ktore domagaja sie legalizacji pedofilii - np. NAMBLA.

      Pamietaj: jezeli dzisiaj popierasz "rownouprawnienie" homoseksualistow - jutro bedziesz walczyl o to, zeby nie legalizowac pedofilii. I przegrasz. Bo jezeli raz zlamano zasade, ze seks powinien byc legalny tylko w malzenstwie, to nie ma zadnej innej logicznej granicy.
      • Gość: gosciu Re: Typowa manipulacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 14:15
        pieprzysz od rzeczy Morphy!!!
        • Gość: Q Niech mnie ktoś przekona ... IP: *.icpnet.pl 20.03.07, 15:29
          Niech mnie ktos przekona, że normalne jest pchanie swego członka w gó..
          drugiego faceta.
          Gadajmy o konkretach a nie o idealnej milosci dwóch mężczyzn.
          • Gość: gosciu Re: Niech mnie ktoś przekona ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 17:20
            chcesz konkretów? to wypnij pupe to ci pokarze hehehe
            • Gość: Q Re: Niech mnie ktoś przekona ... IP: *.icpnet.pl 20.03.07, 17:31
              Gość portalu: gosciu napisał(a):

              > chcesz konkretów? to wypnij pupe to ci pokarze

              Żeś głupi i zboczony? Nie musisz. To widać. I do tego po polsku pisać nie
              umiesz.
              • strzelajacy_ogrodnik Re: Niech mnie ktoś przekona ... 20.03.07, 19:44
                Akurat Morphy bardzo dobrze ten mechanizm opisał. Spójrzcie na historię Rzymu.
                Może to prawo wydaje się trudne, ale zastanówmy się - czy to, że prawa ekonomii
                nie są takie oczywiste (a tez są wypadkową wielu czynników) świadczy o tym, ze
                ekonomia to bzdura?
              • Gość: gościu Re: Niech mnie ktoś przekona ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 00:30
                żem zboczony zgoda - ale głupi? co to to sie nie zgodze - spojrz na siebie
                jakie bzdury wypisujesz.
                • Gość: Q Re: Niech mnie ktoś przekona ... IP: *.icpnet.pl 21.03.07, 08:57
                  Gość portalu: gościu napisał(a):

                  > żem zboczony zgoda - ale głupi? co to to sie nie zgodze -
                  Możesz się nie zgadzać ale fakt jest faktem. Argumentacja głupiego.

                  spojrz na siebie
                  > jakie bzdury wypisujesz.

                  Jakie? Czy cos się nie zgadza? Prawdy juz nie widzisz?
          • gej.skin Hetero tez pchają swoje członki w odbyty lasek 28.03.07, 11:06
            To dopiero musi być obrzydliwe dla ciebie prawda??
      • Gość: sickie Re: Typowa manipulacja IP: 193.173.145.* 20.03.07, 23:28
        o widze domena karolin.pl to z mojego osiedla... dobrze, że jestem dalko od tego
        starzejącego się obozu... ciekawe czy ten Twój (bo przecież nie mój) smutny
        xiądz Rambo Ci takich bzdur naopowiadał albo babcie z bojowej Frakcji Kościelnej...
        człowieku nie widzisz, że nikt tu nie promuje zoofilii i pedofilii, bo jednak
        większość normalnych ludzi traktuje HOMO zaznaczam HOMO-seksualizm jako ludzką
        formę związków, nie widziałem, żeby żoną mężczyzny była klacz a 9 letni chłopak
        mężem rozwichurzonej 40tki... homoseksualizm jest cechą określającą orientację
        seksualną... to prawda, że niesmaczne bywają manifestacje... to fakt, niczego
        nie wnoszą poza przejaskrawioną ekspozycją, dojrzałe społeczeństwa traktują to
        jako folklor i nikt w nikogo kamieniami nie rzuca

        Ty z pewnością jesteś orientacji kościelnej albo LPR, bo zajeżdża mi tu
        oszołomem wier(ż)ejskim (specjalnie z małej, niepotrzebne skreślić)... o radiu
        ojca dyktatora nie wspomnę, poczytaj biblię, jest tam kilka mądrych słów o
        rzucaniu kamieniami w grzeszników... myślę, że należy Ci się cała wywrotka...

        notabene... jest u nas kilka fajnych par, nie mówiąc już o samotnikach...

        się jeździ po świecie, się gra, się ma... i spotyka się znajomych z piaskownicy,
        obserwujemy świat i łamiemy ręce nad tym, jakim głupim narodem jesteśmy...
        • Gość: Latający.Holender oj, smarkaczu, żałość bierze czytając te brednie;) IP: *.athome226.wau.nl 21.03.07, 01:22
          jak dorośniesz to zrozumiesz jak perfidna jest krypto propaganda
          homonazistowskich aktywistów wspieranych przez lewicowe media.

          A na razie to szkoda dyskusji z gó..arzem, takich pojebańców to ja mam na
          codzień tu w Holandii. tylko jakoś im się nie chce pracować za te 1200 euro, no
          bo znacznie łatwiej być utrzymankiem bogatego "tatusia" ;))
        • Gość: h jescze nie takim glupim jak inni IP: *.icpnet.pl 25.03.07, 11:55
          co rozdaja dzieci w rece pedalow i nie takm narodem ze do powiedzenia najwiecej
          maja homonazisci i brzydkie feministki
      • Gość: Latający.Holender Re: Typowa manipulacja. Ale jaka? IP: *.athome226.wau.nl 21.03.07, 01:25
        Aktualnie w Holandii o miejsca w parlamencie walczy partia chcąca zalegalizować
        pedofilię. Sąd Najwyższy Holandii nie był w stanie jej zdelegalizować z powodu
        popie..nego prawa tego chorego kraju.

        Pozostaje tylko czekać aż arabowie rozmnożą się na tyle, że zrobią porządek z
        pedałami (szariat karze pedalstwo kamienowaniem ;)) )
        • Gość: sickie Re: Typowa manipulacja. Ale jaka? IP: 193.173.145.* 21.03.07, 13:19
          a gdzie ty masz tą kryptopropagandę? na imprezach Masters of Hardcore? Geje
          dostali by wpie..od łysych, którzy notabene mają swoją odrębną kulturę...
          poniekąd spory ich procent to narodowcy kochający swój kraj, pracujący i
          wydający kasę na podatki nie po to żeby śmierdzący ledwo mówiący marokańcy albo
          turasy żyli z socjalu - bo tym się robić nie chce... za to polacy ryją jak krety
          w brudach, cebulkach i zarabiają to niby biedne 1200 euro a nawet i więcej,
          gdybyś ośle porozmawiał trochę z ludźmi na pewno nie gadał byś takich głupot...
          pewnie nawet "sofi" nie masz, bo się boisz iść do urzędu i robisz na czarno,
          siedzisz w kafejce u turasa i mieszkasz na kampingu... żyje wystarczająco długo
          na tym padole aby używać mózgownicy do rozwoju i racjonalnego myślenia,
          szanowania ludzi, obserwowania świata i wyciągania wniosków... ty za to pluj na
          innych a smarkaczem nazwij siebie... bo tylko młode gó..zjady potrafią tak pyszczyć
          • maniek.kilof Re: Typowa manipulacja. Ale jaka? 21.03.07, 22:37
            > pewnie nawet "sofi" nie masz, bo się boisz iść do urzędu i robisz na czarno,
            > siedzisz w kafejce u turasa i mieszkasz na kampingu... żyje wystarczająco długo
            > na tym padole aby używać mózgownicy do rozwoju i racjonalnego myślenia

            to, że masz "sofi" to nie sprawia,ze z debila stajesz się inteligentem.
            A latający.holender ma CAŁKOWITĄ rację... a jak chcesz się o tym naocznie
            przekonać, to się przejdź pod wieczór trasą z dworca centralnego w Rotterdamie,
            przez City do muzeum morskiego... tak na skróty...
            jeżeli wyjdziesz z dzielnicy imigranckiej cało, to masz szczęście większe niż
            6tka w totka..

            a może ty jesteś śniadym arabusem i dlatego tak pieprzysz?!?
      • gej.skin Seks legalny Tylko w małżeństwie?? 28.03.07, 10:27
        I Ty na serio jesteś za tym??
    • psyjep Re: GEJE WON ze szkół? 24.03.07, 12:58
      bardzo siem cieszem że to tak dórzo prafdziwyh polakuf kture na gejuf i ih
      obżydliwe wkładania pensóf do pópy siem nie godzom. Ja tesz siem cieszem że moje
      idole Hitler i Stalin były za babami a nie rzadne pedały.
    • gej.skin Homofobów nie przekonasz. 28.03.07, 10:58
      Widzę, ze zacząłeś niezły wątek. Niestety nie przekonasz większości do swoich
      racji. Polacy w większości nie lubią gejów bo ich nie znają, o próby dotarcia
      do nich z wiedzą nazywają propagandą homoseksualną i kółko się zamyka.
      Propaganda homoseksualna - w życiu nie słyszałem bardziej idiotycznego
      stwierdzenia, ale homofobom ono pasuje, bo wreszcie mają motyw,
      usprawiedliwienie dla swoich działań. Oto w ich chorych głowach, pełnych
      uprzedzeń i strachu przed innością wreszcie zaświecił promyk nadziei. Teraz już
      wiedzą, że walczą z propagandą. To że to wróg całkowicie urojony ich nie zraża,
      wszak Polacy to hipokryci. Jak w bajce Andersena Nowe Szaty Cesarza – wszyscy
      gadają o nieistniejącym problemie. Homofobów nie zmienisz, bo są oni głusi na
      wszelkie fakty. Nie przekona ich to, że co 30 facet jest gejem, nie przekona
      ich, że homoseksualizm to nie tylko seks ale i uczucie, często o wiele bardziej
      trwałe bo mimo ataków zewsząd - trwające. Patrząc na zmiany jakie dokonują się
      w podejściu do homoseksualizmu na Zachodzie, homofob nie zada sobie trudu
      poznania z czego te zmiany wynikają kontekstu kulturowego i społecznego. Przez
      proste zwoje mózgowe homofoba nie przemknie myśl, że homoseksualizm i pedofilia
      to dwa całkowicie różne sprawy. Większość homofobów nigdy nie widziała geja i
      panicznie boi się takiego spotkania, bo nagle okazałoby się, jak urojone są te
      wszystkie strachy. I tak dalej i tak dalej
      • trajan_bez_ziemi Re: Homofobów nie przekonasz. 28.03.07, 11:40
        Gej. Skin!!!!! :) Już dawno nie trollowałeś na forum!

        Już chyba ze dwa lata minęły, a Ty wciąż powtarzasz te same farmazony :) Dobrze
        Cię kiedyś wyszkolili, nauczyłeś się tekstu. Ale chyba pora na zmianę
        repertuaru, co?

        Ja już nie mam siły na Ciebie, pamiętam nasze dyskusje. Ile ja się wtedy
        napisałem, teraz już by mi się tak nie chciało...
        A Ty przyjacielu zawsze i za każdym razem odpowiadałeś w ten sam sposób, pisałeś
        to samo, tak samo. I wciąż piszesz. :) Stary dobry GejSkin. Nic się nie zmieniło.

        • Gość: kibic Re: Homofobów nie przekonasz. IP: *.poz.zigzag.pl 28.03.07, 11:52
          trajan_bez_ziemi napisał:

          > Gej. Skin!!!!! :) > A Ty przyjacielu zawsze i za każdym razem odpowiadałeś w
          ten sam sposób, pisałe
          > ś
          > to samo, tak samo. I wciąż piszesz. :) Stary dobry GejSkin. Nic się nie
          zmienił
          > o.

          Proponuję ponumerować teksty geja skina. Do 5 powinno wystarczyć. Nie bedzie
          musiał kopiować z swojego archiwum. A tak wpisze np 4 i wszyscy wiemy, że
          wyzywa wszystkich od homofobów. Wpisze 3 i wszyscy wiemy, że "w europie
          to ... . Tak jak w tym starym dowcipie o wariatach, którzy ponumerowali swoje
          dowcipy i smiali się po wymienieniu jakieś liczby.
          Bardzo to ułatwi debatę a i serwery GW nie ucierpią.
      • strzelajacy_ogrodnik Re: Homofobów nie przekonasz. 28.03.07, 14:56
        Naprawdę niewiele osób chce tu walczyć z Homoseksualistami. "Gej jest, niech
        sobie bezie co mi do tego" - tak myśli większość osób...ale pomińmy tą sprawę.
        Problem opisywany w tym wątku to problem homoseksualistów w szkołach. Gej ma
        większe kłopoty ze znalezieniem partnera bo, jak sam zauważyłeś, gejów jest 30
        razy mniej wśród mężczyzn, nie mogą się łatwo rozpoznawać oraz uważają, ze
        ujawnienie ich orientacji spowoduje ostracyzm i odrzucenie.
        Jak dowiodła sprawa arcybiskupa Paetza mogą w tym momencie poszukać innej drogi
        zaspokojenia i uczynić to tak, jak niejaki Krolopp. Oczywiście niektórzy
        zaargumentują tutaj, ze Krolopp był pedofilem a nie gejem, ale odpowiedzieć im
        trzeba, że był to gej-pedofil, który po prostu szukał łatwej zdobyczy. O tym, ze
        nie był "nastawiony" tylko do na dzieci świadczy jego choroba - wszak AIDS nie
        złapałby u chórzystów.
        • Gość: asia Re: geje i lesbijki elitą narodu!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 19:26
          precz z prawicową katochołotą i ultrakatolickim ścierwem!!!!
Pełna wersja